Może być ktoś znany.
Ja uwielbiam brunetów, do tego trzydniowy zarościk i nienaganna sylwetka oraz taka męskość wypisana na twarzy i w spojrzeniu
A ze znanych podoba mi się Clive Owen. Chociaż George Clooney też jak na faceta po 50stce jest mega przystojniakiem.