Dodaj do ulubionych

Znak czasów

04.02.13, 16:12
Przyjaciółka sie rozwiodła. Tuż po rozprawie przyleciała do nas (do mnie i drugiej przyjaciółki) by się pochwalić wynikiem. Przyszła ze swoim nowym narzeczonym (zaręczyli się jeszcze przed orzeczeniem rozwodu z pierwszym mężem). Sama sie śmiała że zależało jej na orzeczeniu rozwodu na pierwszej rozprawie bo na kolejnym terminie byłoby już widać że jest w ciąży z nowym partnerem.
Nasza reakcja na wiadomość o rozwodzie - OOOOO jak fajnie. Gratulujemy!!!!
Mogłyśmy przyjąć to tak spokojnie bo po prostu minęło już dużo czasu od rozpadu małżeństwa ale i tak absurd całej sytuacji nas doprowadził do śmiechu.
Równie śmieszna była reakcja pierwszego męża na wiadomosc o nowej ciąży - czy ty pomyślałaś jak zmienisz życie naszym dzieciom! Mocy ostatniemu zdaniu byłego męża dodaje fakt że małżeństwo rozpadło się bo pan zakochał się w 22 letniej dziewczynie i dla niej wyprowadził się z domu.

cywilizacja śmierci i lemingi w praktyce...
Obserwuj wątek
    • ira_07 Re: Znak czasów 04.02.13, 17:13
      bo na kole
      > jnym terminie byłoby już widać że jest w ciąży z nowym partnerem.

      > cywilizacja śmierci i lemingi w praktyce...

      ???
      • sarah_black38 Re: Znak czasów 04.02.13, 19:22
        > > cywilizacja śmierci i lemingi w praktyce...

        Koleżance pojęcia mocno pomyliły się z patologią ... o sorry z rodziną dysfunkcyjną big_grin
    • sarling Re: Znak czasów 04.02.13, 19:34
      Cywilizacja śmierci to by była, gdyby pani strzeliła sobie szybkie invitro, żeby dostać rozwód, a potem usuneła. A tak to tylko rodzina patchworkowa.
    • polifonia1983 Re: Znak czasów 04.02.13, 19:40
      Koleżankę czeka jeszcze rozprawa o zaprzeczenie i uznanie ojcostwa, bo prawnie dziecko jest przypisane do byłego męża. Ciekawe czy o tym wie.
      • shellerka Re: Znak czasów 04.02.13, 19:43
        chyba niekoniecznie.
        byłoby tak, gdyby dziecko urodziło się jeszcze w trakcie trwania związku małżeńskiego z eksem.
        • polifonia1983 Re: Znak czasów 04.02.13, 19:46
          Nie, do 300 dni po rozwodzie smile
          • shellerka Re: Znak czasów 04.02.13, 19:47
            acha... no to: "upssss" wink
          • nabakier Re: Znak czasów 04.02.13, 19:51
            Te 300 dni mnie zawsze rozwalało. Ciąża trwa niecałe 270 dni. A te dodatkowe 30 to na co? Na uprawomocnienie?
            A może ustawodawca założył, że świeżo upieczeni rozwodnicy mają swój rozwodowy miesiąc miodowy, w trakcie którego mogą coś począć? wink
            • polifonia1983 Re: Znak czasów 04.02.13, 20:03
              Na próby pogodzenia się po rozwodzie, różnie bywa.
          • beataj1 Re: Znak czasów 04.02.13, 20:08
            Dzięki za info. Nie wiem czy dziewczyna o tym wie. Przekaże jej by się przygotowała na taką okoliczność.
    • wespuczi Re: Znak czasów 04.02.13, 19:42
      ale co miala zrobic na kolanach do czestochowy grzac, jakas zalobe urzadzic?
      szkoda ci sie ma nowego faceta, poza tym dla niektorych malzenstwo i rozwod to jedynie papierek a nie swiety zwiazek dopoki smierc nie rozdzieli.
      • beataj1 Re: Znak czasów 04.02.13, 20:07
        Absolutnie się z nią cieszę. Dziewczę fajne, nowy facet bardzo sympatyczny. Bycze im jak najlepiej bo fajnie na siebie trafili (a jak będzie to już życie pokarze).
        Ślubu absolutnie nie traktuje jako uświęconego związku tym bardziej że sama bez ślubu żyje.
      • menodo Re: Znak czasów 04.02.13, 20:09
        poza tym dla niektorych malzenstwo i rozwod to
        > jedynie papierek a nie swiety zwiazek dopoki smierc nie rozdzieli."

        No właśnie, i to jest znak czasu.
        Ja to już przestałam chodzić na śluby/wesela znajomych dzieci.
        Parę razy dałam się nabrać na jakieś łzawe kościelne przysięgi i aaaaveee mariiiijaaa, zakupiłam jakieś rosenthale na prezent, a po roku okazało się, że Marysia/Zosia owszem w ciąży, ale z jakimś nowym misiem/krzysiem - i co, mam się cieszyć, czy może mam odczekać z pół roku?
        • sisley40 Re: Znak czasów 04.02.13, 21:45
          menodo napisała:

          >
          > No właśnie, i to jest znak czasu.
          >
          > Parę razy dałam się nabrać na jakieś łzawe kościelne przysięgi i aaaaveee marii
          > iijaaa, zakupiłam jakieś rosenthale na prezent, a po roku okazało się, że Marys
          > ia/Zosia owszem w ciąży, ale z jakimś nowym misiem/krzysiem - i co, mam się cie
          > szyć, czy może mam odczekać z pół roku?


          o to to wlasniesmile jakos mam awersje do tych nowych zwiazkow znajomych. bo co przyjaznilismy sie x lat z Krysia, a teraz nagle Krysie zastapila nowa niunia i co mamy nadal wspolnie iprezowac, chichotac i dzielic sie problemamy jakby nic sie nie stalo? bo to takie psytryk byla milosc i nie ma, ale jest nowa tym razem najprawdziwsza na swiecie...do nastepnej. nie potrafie jakos udawac, ze nadal jest fajnie, tylko nastapila mala zmiana w obsadzieuncertain
    • nabakier Re: Znak czasów 04.02.13, 19:44
      Hm...ale Ty jej gratulujesz czy jednak ją ganisz? Bo jakoś tak niejasno piszesz...
      • shellerka Re: Znak czasów 04.02.13, 19:49
        odnoszę wrazenie, że autorka gratuluje i cieszy się razem z przyjaciółką, ale nachodzą ją tez refleksje na temat tego, że jak można się cieszyć z rozwodu i tak łatwo przechodzić nad nim do porządku dziennego. rozwód przecież powinien byc traumą i powodować co najmniej upicie się w samotności, a nie być świętowany w gronie miłych ludzi, ba! z nowym facetem u boku.

        wink
        • beataj1 Re: Znak czasów 04.02.13, 20:14
          Chodziło mi o absurdalność sytuacji w tamtym momencie gdy ona do nas przyleciała jak na skrzydłach cała szczęśliwa że ma rozwód. I że my również całe uśmiechnięte gratulowałyśmy jej rozwodu (naprawdę szczerze gratulowałyśmy). Bo jednak rozwód to jakaś porażka. A my tu całe szczęśliwe.

          Co nie zmienia faktu że dziewczyna swoje odcierpiała po tym jak się dowiedziała o zdradzie i jak musiała zmienić całe swoje życie.
          • aguila_negra Re: Znak czasów 04.02.13, 23:16
            > Bo jednak rozwód to jakaś porażka.

            Doprawdy? Porażka to pozostanie w niesatysfakcjonującym i toksycznym związku, choć można się rozwieść i zacząć normalne życie na nowo.
            Ja niedawno również świętowałam z psiapsiółą jej rozwód, który wyzwolił ją od męża idioty.
            • shellerka Re: Znak czasów 05.02.13, 09:36
              porażka w sensie, że jednak związek nie wypalił.
              oczywiście, że tkwić w nieudanym związku nie jest dobrym pomysłem, ale rozwód to takie przyklepanie i potwierdzenie tego, że nie wyszło.
      • wespuczi Re: Znak czasów 04.02.13, 19:52
        no niech sie autorka odezwie, bo wedlug mojej interpretacji ja gani jednak hmmm
        • nabakier Re: Znak czasów 04.02.13, 19:57
          Tak sądzę po tych lemingach i cywilizacji śmierci...
          • shellerka Re: Znak czasów 04.02.13, 20:02
            to chyba autoironia
            • wespuczi Re: Znak czasów 04.02.13, 20:05
              autor! autor!
              bo musze zamykac i chce sie dowiedziec przed wyjsciem.
              • beataj1 Re: Znak czasów 04.02.13, 20:20
                To była autoironia. Wiem że napisałam nieprecyzyjnie. Zaczęłam z rozmachem a potem dziecko się obudziło i ostatnie zdanie pisałam jedną ręką. Poleciałam takim skrótem że aż wyszło nieczytelnie.
                Od jakiegoś czasu śmiejemy się ze znajomymi że my lemingi i cywilizacja śmierci (to taka zbitka na nasze potrzeby) bo z całego towarzystwa tylko jedna para zrobiła wszystko po bożemu czyli najpierw ślub, zamieszkanie razem po ślubie, po jakimś czasie 2 dzieci. Oni jedyni bo reszta znajomych miała inaczej i bardziej kreatywnie (m.innymi samotna matka, konkubinat lub ślub w zaawansowanej ciąży). Oni jedni klasycznie - i właśnie się rozwiedli.
                Kumpela sie śmieje że nadrabia w tym temacie.
                A i dobrze jej zycze i lubie jej nowego partnera. Pierwszego męża też zresztą lubiłam smile
              • nabakier Re: Znak czasów 04.02.13, 20:20
                Już zrozumiałam. Z opóźnieniem, ale zawsze big_grin
                Cieszy się. i widzi absurd.
                ja nie widzę, bo sama brałam ślub kilka miesięcy po rozwodzie. No, ale to tak już jest, że własne doświadczenie modeluje widzenie.
    • beataj1 Swoją drogą to ciekawe 04.02.13, 20:31
      Już od jakiegoś czasu w moim środowisku pojęcia cywilizacja śmierci i lemingi straciły całkowicie swój pejoratywny wydźwięk. Mało tego cywilizacja śmierci ma nawet charakter żartobliwie ironiczny - jak coś nie wyjdzie albo jest nie po naszej myśli od razu mówimy o cywilizacji śmierci i to zwykle w przypadku jakiś drobiazgów.
      Tak bardzo mi się to wdrukowało że nie wzięłam pod uwagę że to moje bardzo ogólnikowe i nie precyzyjne (tu się przyznaje) zdanie może być odebrane jako przytyk w stosunku do przyjaciółki.
      • wespuczi Re: Swoją drogą to ciekawe 04.02.13, 21:31
        nic mi nie pozostaje tylko dolaczyc sie jako kolejny leming cywilizacji smierci smile
        • nabakier Re: Swoją drogą to ciekawe 04.02.13, 21:39
          Ja też dołączam do tej strasznej społeczności, w zasadzie dołączyłam już dawno, choć o tym nie wiedziałam...
          • znowu.to.samo Re: Swoją drogą to ciekawe 04.02.13, 22:42
            Ale o co chodzi???
            Pan poszedł z młodszą??? więc pani dobrze zrobiła, że zamiast szlochać w poduszke, z nowym partnerem życie sobie szybko ułożyła. Ja nie widze w czym problem?!?
            • aguila_negra Re: Swoją drogą to ciekawe 04.02.13, 23:13
              znowu.to.samo napisała:

              > Ale o co chodzi???

              Ja też nie wiem. Historia banalna jak setki podobnych.
              Chyba nie załapałam sedna wink
    • lelija05 Re: Znak czasów 05.02.13, 09:51
      Nie wiem, czy to znak czasów, no może teraz możliwości są większe, by szybko zmienić swoje życie.
      Ale faktycznie niektóre obserwowane historie przebijają serialowe, wydawałoby się nieprawdopodobne, scenariusze.
    • pulcino3 Re: Znak czasów 05.02.13, 10:02
      Dla koleżanki rozwód jest początkiem nowego etapu w życiu- nie jest samotna, oczekuje dziecka więc same pozytywy, dlatego się cieszy i chce to uczcić, tak myślę..
      Poza tym rozprawa rozwodowa to taki trochę egzamin- siedzi komisja a ty się spowiadasz, skoro zaliczyła w pierwszej sesji to jest to oblewać, no nie? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka