Dodaj do ulubionych

No dobra zaczęłam to i co dalej?

11.02.13, 22:47
Zaczęłam(chyba?) porządną dietę.Dzisiaj zjadłam ciemne pieczywo i lekkie z serkiem grani.Ale nie lightwink
Biegałam i zamierzam biegać codziennie.Ale nie wiem co jeść?
Lubię wszystko w sumiewink
tylko, że makaronu niet,ziemniaków niet,ryżu niet, to co ja mam jeść?
Poprosze was może o jakieś rady i porady?
Tylko takie "normalne" żadne "famfaramfam"wink
Obserwuj wątek
    • a.va Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:09
      A dlaczego ryżu niet? Jedz ciemny ryż i kasze na zdrowie, tylko z ilością nie przesadzaj.
      • aneta-skarpeta Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:14
        ja próbowałam jesc ciemny ryz- tego nie da się jeśćtongue_out
        • a.va Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:34
          No coś ty - my uwielbiamy, pyszny jest smile
          • aneta-skarpeta Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 16:24
            nie znacie sięwink
            • a.va Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 18:59
              Może za krótko gotowałaś i twardy wyszedł?
              A może spróbuj go najpierw do dań, gdzie jest z czymś wymieszany - np. polany gulaszem albo wymieszany z podsmażoną papryką, cebulką, fasolką albo kukurydzą i tofu?
              Dla mnie z kolei biały jest niesmaczny - lubię tylko ze śmietaną i cynamonem, do innych dań jest dla mnie za mało wyrazisty.
        • yoko0202 gotuj w przyprawach 12.02.13, 00:40
          serio, Mama mnie nauczyłasmile
          do wody dajesz kapkę oliwy, vegetę albo kostkę bulion i dalej według smaku - ostatnio dodałam sporo curry, aż się "zżółcił", pycha!
          • donkaczka Re: gotuj w przyprawach 12.02.13, 08:50
            fuj, gotowanie w kostce rosolowej czy vegecie, faktycznie godne polecenia
    • aneta-skarpeta Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:13
      ja lubie np
      w sumie dowolne warzywa, grilowane na patelni + kurczak/łosoś/polędwiczka wieprzowa ( jak juz musiszwink

      np dowolne warzywa ugotowane lub grilowane na brytwankę, zalać rozbełtanym jajkiem, odrobina sera ( parmezan, mocarella) na wierzch i do piekarnika - zapiekanka

      mozna dołozyc kostki fety lubkawałki koziego sera- takie wieksze kawałki, wtedy się zrobią "kieszonki kozie"wink

      jak lubisz sałaty, to ja czeso robię tak- mix sałat- ogórek, papryka- co tam masz+ grilowany kurczak na zimno/ łosoś wędzony/ mozarella/feta/jajko- do tego lekki dresing

      możesz robić pasty do chleba- np twarogoro makrelową

      jak zostanie ci gotowany losos, to mozna dodac odrobine twarozku typu bieluch, alemtte, troche sosu sojowego i zrobic pyszną pastę- a robi się to tyle ile trwa co nic
    • myelegans Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:17
      Jedz po prostu mniej, jedz jak jestes glodna i przestan jak glod zaspokoisz. Do stolu nakrywaj sobie deserowy talerz.
      Diety ograniczajace prowadza tylko do jo jo i jak dlugo zamierzasz sie ograniczac.

      Weight watchers maja dobry program punktowy, mozesz wejsc i przyjrzec sie. Mozesz zjesc okreslona ilosc punktow dziennie i wszystko jest wypunktowane, ale nie ma ograniczen czego nie mozna jesc. Je sie wszystko byle z umiarem.
      Powodzenia w bieganiu.
    • snowdust Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:28
      Soczewica zamiast ziemniakow a reszta obiadu standardowa. Dzis np. mielismy dorsza pieczonego, gotowany kalafior skropiony octem balsamicznym i soczewica czerwona gotowana. Moj maz jest na diecie a ja jako skutego uboczny. Powodzenia w odchudzaniu!
      • mehil.dam Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:39
        Z tym ciemnym ryżem to jest tak, że trzeba go gotować duuuużo dłużej niż zwykły wtedy jest jadalny. W przypadku, gdy lubisz taką mamałygę, a nie ryż ziarnisty, to bez szans wink
      • drosetka Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:45
        kalafior z octem balsamicznym??jak smakuje to cuś??
        • snowdust Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:56
          No taki troche kwaskowaty kalafior smile najlepiej sprobowac, my lubimy. I jeszcze zblanszowana cukinie w ten sam sposob serwuje.
    • drosetka Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 11.02.13, 23:49
      jajka są zdrowe, można jesć bez ograniczeń praktycznie w każdej diecie. NA rano polecam jogurt naturalny albo mleko zmieszac w mikserze z bananem i połówką jabłka, do tego dorzucić jakieś ziarna. Pycha na rano, a jakie syte. A obiady tak jak dziewczyny piszą kasza, ciemny ryż, dużo warzyw.
    • yoko0202 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 00:37
      to_ja_tola napisała:

      > Tylko takie "normalne" żadne "famfaramfam"wink

      jeść co 3- 3,5 godziny, minimum 4 posiłki dziennie (+ przekąska)

      śniadanie i II śniadanie:
      - płatki owsiane np. z cynamonem/miodem/ dowolnymi bakaliami/ świeżymi owocami
      - jajecznica na maśle lub oliwie z oliwek, ewentualnie chudej szynce, 2 jajka całe + dwa białka, doprawione wg gustu, można dodać warzywa, bez żadnego pieczywa
      - omlet, sam, lub z warzywami, lub z miodem, co kto lubi
      - serek wiejski - z rzodkiewką, szczypiorkiem itp., osobiście lubię z ogórkami konserwowymi smile, przyprawy, co kto lubi

      obiad:
      -zupy (np. krem z jarzyn, bez śmietany, najlepiej na samej kostce, ew. 2-3 skrzydełka, bez kartofli)
      - cycki kurze/indyk w każdej postaci (kotlety bez panierki, w kawałkach na patelni z warzywami, w pergaminie Winiary smażone bez tłuszczu itp., typu chińszczyzna) + ryż lub kasza (ziemniaków i makaronu nie musisz, ale ryż i kaszę raczej należy, niekoniecznie codziennie ale często) + surówka (bez śmietany), warzywa gotowane.
      - ryby - np. zwykłe filety z mintaja + gotowane brokuły

      kolacja:
      - 2 kromki spore (lub 3 małe) ciemnego pieczywa z chudą wędliną i warzywami, lub makrelą
      - tuńczyk - mieszanka warzyw z puszki, lub seler naciowy + jajko na twardo, itp., dozwolony majonez ale 1 łyżka a nie 6smile
      - kubeczek galaretki z kury/indyka
      - makrela wędzona (obrana, w kawałeczkach) + pół natki pietruszki + ogórek kiszony + przyprawy.
      itp itd. (do sałatek, jak bez dressingu nie dasz rady, kupić jakiś najchudszy jogurtowy i używać oszczędnie)

      przekąski: banan, jabłko, jogurt (nie za często, dużo cukru), twarożek, shake bananowy itp.

      niepotrzebne dla organizmu i nie jeść na razie: ziemniaki, frytki, makaron, czerwone mięso, sery wszelkie (bomba kaloryczna), śmietana, majonez, białe pieczywo, słodkie bułki, fast foody, kiełbasa, kabanosy, boczek itp., dużo owoców (cukier), dużo jogurtów (cukier), o słodyczach ciastach to nawet nie wspominam.
      a jak ruszysz metabolizm bieganiem i częstym jedzeniem, to w zasadzie można wszystko powyżej, oby z umiarem, choć zawsze warto jeść raczej to, co zdrowsze, czyli górna część postu smile
      • to_ja_tola Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:11
        yoko0202 napisała:

        >
        > niepotrzebne dla organizmu i nie jeść na razie: ziemniaki, frytki, makaron, cze
        > rwone mięso, sery wszelkie (bomba kaloryczna), śmietana, majonez, białe pieczyw
        > o, słodkie bułki, fast foody, kiełbasa, kabanosy, boczek itp., dużo owoców (cuk
        > ier), dużo jogurtów (cukier), o słodyczach ciastach to nawet nie wspominam.
        > a jak ruszysz metabolizm bieganiem i częstym jedzeniem, to w zasadzie można wsz
        > ystko powyżej, oby z umiarem, choć zawsze warto jeść raczej to, co zdrowsze, cz
        > yli górna część postu smile


        dzięki....od frytek,ziemniaków,słodkiego to już w ogóle jestem skłonna się powstrzymać.Najbardziej od słodkiego.Gorzej z fastoodami,ale przecież nie jadam tego codziennie,więc tez dam radę.Jogurty nawet nie bardzo lubię,muszę mieć dzień na zjedzenie.
        Ale czy to bieganie to tak na prawde pomoże?

        >
        >
        • yoko0202 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:17
          to_ja_tola napisała:

          > Ale czy to bieganie to tak na prawde pomoże?
          oczywiście, że pomoże, bo podkręci Twój metabolizm. Osoby, które uprawiają sport wszystko spalają po prostu błyskawicznie.
      • aneta-skarpeta Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 16:29
        ja niestety nie mogę jesc co 3 h, bo wtedy mam wrazenie, że jem non stop, co zle wpływa na trzymanie diety- w takim rytmie ciagle jestem albo przed, albo po, albo w trakcie jedzenia- czyli cały boży dzień kreci sie wokół jedzenia- dla mnie, osoby kochajacej jeść- masakra

        nie wpsomnając ze musiałabym jesc o 6-9-12-15-18-21- a zrobic jak ide spac o 1?smile
        • yoko0202 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 19:23
          aneta-skarpeta napisała:

          > ja niestety nie mogę jesc co 3 h, bo wtedy mam wrazenie, że jem non stop, co zl
          > e wpływa na trzymanie diety- w takim rytmie ciagle jestem albo przed, albo po
          > , albo w trakcie jedzenia- czyli cały boży dzień kreci sie wokół jedzenia- dla
          > mnie, osoby kochajacej jeść- masakra

          no jaka masakra, skoro robisz to co kochasz smile)
          a tak serio, jedz co 4 h max, w przeciwnym razie żadna dieta naprawdę nie ma sensu.

          > nie wpsomnając ze musiałabym jesc o 6-9-12-15-18-21- a zrobic jak ide spac o 1?
          o północy to się śpi, a jak się nie śpi to i tak się nie je tylko wodę pije smile)
    • thegimel Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 07:51
      Wspieram duchowo smile Jak znajdę siłę woli, to dołączę.
    • franczii Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 07:56
      A czemu ryzu i makaronu nie?
      Odwaz 60gr nawet bialego makaronu lub ryzu i mozesz codziennie na obiad. Z warzywami.
      To ze makaronu i ryzu nie mozna to jest jakis absolutny mit. Tez w to kiedys wierzylam i kazda dieta to byla jakas kara. Odkad jestem we Wloszech to widze dookola wszystkie kolezanki chudna jedzac makaron codziennie na obiad zgodnie z zaleceniem dietetyka. I ja tez po ciazy schudlam na makaronie.
      • kosmitka06 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 08:28
        Wspieram Cię i jestem z Tobą wink
        Ja już od dłuższego czasu jestem na "diecie" i dużo ćwiczę. Powiem Ci że spadło mi już 11 kg., mam w planach jeszcze z 7-8 kg. Co do diety to odstawiłam w ogóle cukier czy to kawa czy herbata w ogóle nie słodzę. Piję dużo wody i jem 4-5 posiłków dziennie co 3-3,5h. Jem więcej warzyw i owoców a jeżeli chodzi o samo jedzenie to jem to wszystko to co do tej pory tylko mniej, dużo mniej. Może jedyne co też ograniczyłam to tłuste potrawy i zamieniłam świeże bułeczki na ciemne pieczywo.
        Na rowerku śmigam po 45km 3 x po 15km, na xboxie mam fajne kawałki do tańczenia typu zumba + ćwiczenia aerobowe. Przez równy miesiąc robiłam również brzuszki jednak tkana tłuszczowa na brzuchu niewiele mi spadła, a to moja największa zmora sad
        Gdyby ktoś polecił jakieś fajne ćwiczenia na "oponkę" (co prawda jest niewielka ale jednak) to nie pogardzę wink
        • donkaczka Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 08:49
          nie ma cwiczen na oponke, bo nie spalasz tluszczu miejscowo, tylko pocalosci
          cwiczenia na brzuch rzezbia brzuch, a odchudzanie spala tluszczyki powoli sie miesnie pokaza
          ja robie p90x i powoli zaczynam widziec abs na moim brzuchu smile
        • to_ja_tola Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:16
          ojeju te 11kg było by moim zbawieniemsmile
          Nie mam niestety możliwości jak na razie rowerkiem śmigać,tak samo jak brak xboxa,więc...
          W sumie z cukrem piję tylko kawę,raz dziennie.Czasami herbatę,ale rzaaadko.
          O "brzuszkach "też myślałam,bo tam mam największy problem.Nogi raczej same "zlecą"jak wsiądę na rower,ale ten brzuchuncertain

          > Gdyby ktoś polecił jakieś fajne ćwiczenia na "oponkę" (co prawda jest niewielka
          > ale jednak) to nie pogardzę wink


          ooo taksmile
      • feel_good_inc Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 08:49
        franczii napisała:
        > A czemu ryzu i makaronu nie?
        > Odwaz 60gr nawet bialego makaronu lub ryzu i mozesz codziennie na obiad. Z war
        > zywami.
        > To ze makaronu i ryzu nie mozna to jest jakis absolutny mit.

        Mit? Ryż i makaron to czysty cukier. Wagowo możesz zjeść kilka razy tyle zielonych warzyw, przy zachowaniu takiego samego ładunku energii i dużo niższego ładunku i indeksu glikemicznego.

        > Tez w to kiedys wi
        > erzylam i kazda dieta to byla jakas kara. Odkad jestem we Wloszech to widze doo
        > kola wszystkie kolezanki chudna jedzac makaron codziennie na obiad zgodnie z z
        > aleceniem dietetyka. I ja tez po ciazy schudlam na makaronie.

        100g ugotowanego makaronu = 500g ugotowanych brokułów
        Przy czym makaron to gluten i skrobia - nie dość, że zjesz mało, to jeszcze zaraz będziesz głodna. Jak to nazwać jak nie karaniem się?
        Natomiast brokułami napchasz się po uszy, dostarczysz dużo błonnika, soli mineralnych i witamin oraz nie doświadczysz wyrzutu insuliny.
        • franczii Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 09:01
          Ale ja pol kilo brokulow nie dam rady zjectongue_out Objetosciowo.
          Lubie za to makaron z brokulami na obiad. 60 gr makaronu i z 200 brokulow. Posypane parmezanem. Nie jestem po tym glodna do 16-17 kiedy zjadam owoc. I w dodatku jest to danie ktore zjadam z przyjemnoscia w przeciwienstwie do tego gdyby bylo zozone z samych brokulow. Przyjemnosc z jedzenia tez jest nie bez znaczenia.
          • caroninka Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 12:37
            Skoro jesz bo lubisz, to na zdrowie smile tu jednak chodzilo o wartosc odzywcza i jesli ktos chce prowadzic diete, a do tego lubi (polubi) warzywa, to makaron do niczego mu nie potrzebny. Zapycha na chwile, nie grzeszy cukrem i mozna go spokojnie zastapic czyms innym.
            • franczii Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 13:40
              Alez ja sie nie upieram, ze koniecznie trzeba jesc makaron. Odpowiadalam autorce watku, ktora sie zastanawiala co ma jesc skoro ma odstawic m.in. ryz i makaron. Otoz wlasnie mozna chudnac i to szybko nie tylko nie odstawiajac tych produktow ale jedzac je nawet codziennie. Widzialam u kolezanek i przetestowalam na sobie samej po 2 ciazach. Dodatkowo mnie akurat jedzenie zbozowych produktow (byc moze dlatego ze bardzo je lubie i rezygnacja z nich byaby wyrzeczeniem) daje takie poczucie, ze jem zupelnie normalnie a nie stosuje jakas diete, ze jem chudo itp. To tez jest bardzo wazne.
              • aneta-skarpeta Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 16:31
                no własnie lepiej, zeby ktos kto lubi makaron, go zjadł w niewielkiej ilości i zaspokoił swoje żądze, niz wpierniczał pół kilo brokułów, bo nie może zjeść 60g makaronusmile
      • to_ja_tola Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:13
        franczii napisała:

        > A czemu ryzu i makaronu nie?
        > Odwaz 60gr nawet bialego makaronu lub ryzu i mozesz codziennie na obiad. Z war
        > zywami.


        o dzięki ci....makaron uwielbiam i mogę jeść codzienniesmile

        > To ze makaronu i ryzu nie mozna to jest jakis absolutny mit. Tez w to kiedys wi
        > erzylam i kazda dieta to byla jakas kara. Odkad jestem we Wloszech to widze doo
        > kola wszystkie kolezanki chudna jedzac makaron codziennie na obiad zgodnie z z
        > aleceniem dietetyka. I ja tez po ciazy schudlam na makaronie.


        a jak przygotowywałaś sobie ten makaron?Mam kilka pomysłów,ale może coś mi jeszcze podpowiesz?smile
        • franczii Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 13:53
          Ja przygotowuje zawsze z duza ilocia warzyw. Moze byc z jednym rodzajem np. z brokulem, cukinia, pomidorkami (swiezymi) podduszonymi z czosnkiem, ziolami, oliwa (1-2 lyzki). A moze byc tez kilka warzyw np. papryka z pomidorami kaparkami, oliwkami lub kabaczek z pomidorami.
          Makaron ugotowany z fasolka szparagowa i ziemniakiem w kostke doprawiony lyzka pesto.
          Najbardziej klasyczne.
    • lauren6 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 08:41
      Moje przykłady posiłkow:

      Jako jeden posiłek możesz jeść jogurt naturalny, kefir lub mały serek wiejski.
      Na obiad 100-150g chudego mięsa bez panierki, do tego dużo warzyw. Teraz zimą dobre są mrożonki, jakieś warzywa na patelnię, marchewka z groszkiem, gotowana fasolka, jak będzie cieplej to już surówki z warzyw sezonowych. Makaron, ryż, ziemniaki do obiadu jak najbardziej tak - 50g.
      Chude zupy, nie gotowane na tłustym mięsie, bez śmietany, bez makaronu i ziemniaków. Znowu: można z mrożonek, z dużą ilością warzyw. Można z warzyw sezonowych, np. krem z brokułów, krem z pomidorów.
      Owoce, w małych ilościach i to też nie wszystkie, bo np. banany czy winogrona mają bardzo dużo cukru. Lepiej zjeść jabłko lub grejpfrut lub 2 śliwki.
      Na śniadanie ciemne pieczywo z wędliną, twarożkiem lub np. tuńczykiem w sosie własnym. Do tego warzywa np: ogórek kiszony, pomidor, rzodkiewka, sałata. Jajko gotowane lub omlet z 2 małymi łyżeczkami niskosłodzonego dżemu. 4 łyżki musli z chudym mlekiem.
    • donkaczka Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 08:58
      rano jedz weglowodany -muesli, owsianke, przy czym unikaj muesli pieczonych, bo maja duzo tluszczu - czytaj sklad produktow uwaznie
      na obiad mieso lub ryby i duzo surowki, mozesz sprobowac past curry, podgrzewa sie je na odrobinie wody na patelni, wrzuca pokrojone mieso i smazy,mozesz tez smazyc na sosie sojowym po prostu - bedzie chudo i smacznie
      do tego gora surowki, sosy niezle sa z weight watchers, maja malo tluszczu, jak robisz to na chudym jogurcie
      na kolacje raczej bialkowo i malo wegli - jajka, tunczyk w sosie wlasnych, chude serki - cos wymodzisz

      przekaski - owoc, jakis maly jogurt naturalny

      wyrzuc pieczywo, ciemny ryz do obiadu w niewielkich ilosciach jest ok, jesli musisz, ja jem od dawna bez i nie potrzebuje przyznam

      nie zalamuj sie jak zgrzeszysz, male wahania kalorii potrafia popchnac metabolizm, o ile te grzeszki nie co drugi dzien sa smile pozwol sobie raz w tygodniu na cos ekstra - nie zawsze skorzystasz z okazji, a milo miec w perspektywie kawalek czekolady czy croissanta smile

      nie biegaj codziennie, na bieganie.pl jest rozpiska jak sie rozkrecic z bieganiem, organizm musi odpoczac pomiedzy treningami
      • heca7 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 09:06
        W zeszłym roku schudłam 15 kg. Tak między kwietniem a czerwcem. Efektu jojo- brak. Ale ja nie stosowałam żadnej konkretnej diety. Jadłam mniej ale regularnie, więcej warzyw (owoców nie lubię), więcej jogurtów i tego typu rzeczy. Zrezygnowałam ze słodyczy w domu. Przestałam jeździć po zakupy samochodem i przerzuciłam się na piechotę z wózkiem na zakupy wink W domu robiłam na stepperze od 1500-3000 kroków codziennie.
        Nie stosowałam żadnych dziwnych jadłospisów bo przecież wiedziałam, że tak całe życie być nie może. Więc lepiej zmniejszyć ilości, które były za duże a nie wprowadzać dań , których nie znoszę. Taka własna filozofia- myślałam o tym jak po schudnięciu wrócę do normalności. Przecież te wszystkie szczupłe dziewczyny nie są na wiecznej diecie? I proszę, udało się.
        • kosmitka06 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:14
          heca7 napisała:

          > W zeszłym roku schudłam 15 kg. Tak między kwietniem a czerwcem. Efektu jojo- br
          > ak. Ale ja nie stosowałam żadnej konkretnej diety. Jadłam mniej ale regularnie,
          > więcej warzyw (owoców nie lubię), więcej jogurtów i tego typu rzeczy. Zrezygno
          > wałam ze słodyczy w domu. Przestałam jeździć po zakupy samochodem i przerzuciła
          > m się na piechotę z wózkiem na zakupy wink W domu robiłam na stepperze od 1500-30
          > 00 kroków codziennie.
          > Nie stosowałam żadnych dziwnych jadłospisów bo przecież wiedziałam, że tak całe
          > życie być nie może. Więc lepiej zmniejszyć ilości, które były za duże a nie wp
          > rowadzać dań , których nie znoszę. Taka własna filozofia- myślałam o tym jak po
          > schudnięciu wrócę do normalności. Przecież te wszystkie szczupłe dziewczyny ni
          > e są na wiecznej diecie? I proszę, udało się.

          Popieram smile
          Ważne słowo to "umiar" wink
          • to_ja_tola Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:21
            nie,no oczywiście,że nie zamierzam zmienić swojego jadłospisu o 360st.,na początek,niech spadnie mi te kilka kg ,potem i tak zamierzam np biegać,czy rower,czy kijki,ale jeść będę jak pozostała część rodziny,tylko mniej.
    • zona_mi Nic z tego nie będzie. 12.02.13, 10:17
      Twoja waga będzie przekraczała wymarzoną ilość kilogramów do czasu, póki Twoja sygnaturka będzie przekraczała 70 pikseli.
      Taka klątwa moderatora.
      • to_ja_tola Re: Nic z tego nie będzie. 12.02.13, 10:22
        dopiero teraz się obudziła moderacja i się czepia o suwak?big_grin
        Późno trochę.
        • zona_mi Re: Nic z tego nie będzie. 12.02.13, 10:59
          Widzę go od początku, ale miałam nadzieję, że się zreflektujesz, po rozmowach na temat poprzedniej..
          Proszę zatem zmniejszyć sygnaturkę do wymaganych wymiarów.
    • saguaro70 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 10:44
      Normalnie jedz wszystko, ale w małych porcjach. 5 małych posiłków dziennie, ostatni 3 godziny przed pójściem spać.
      Idź na basen,aerobic wodny jest najlepszy.
      Wykup może sobie jakiś karnet do groupona. Albo zwyczajnie idź do dietetyka, żeby ustalił Ci zdrowa dietę.
      Ps. Przytyłem ponad 20 kilo i mam to gdzieś..
    • kamelia04.08.2007 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 11:22
      ja też zaczęłam, byłam na konsultacji.

      Rewolucji, typu nie jeśc ziemniaków, nie jesc chleba, to nie ma.
      Dieta jest oparta na tym co jem, tyle, że sa pewne modyfikacje, co do ilosci i co do jakości.

      Jeśc mozna wszystko (i trzeba nawet), czyli sa tłuszcze, sa cukry, sa minerały i witaminy.

      Oczywiste rzeczy sa zakazane, czyli zadnych słodyczy, zadnego cukru, wino, szmpan bardzo okazjonalnie.
      Wazne jest przestrzeganie pór posiłków, nie podjadanie pomiedzy, jedzenie spokojnie, nie w biegu, itd, itp.


      Moja dieta jest nie jest żadna dieta eliminacyjna, raczej spokojna, tak na zrzucenie 1-2 kg na miesiąc, bo i tez moja waga minimalnie przekroczyła BMI 25.
      Do tego mam gimnastyke raz w tygodniu, a biegac zacznę jak się zrobi ciepło.
    • eni.s Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 13:54
      smak-zdrowia.blogspot.com/
      polecam, dużo fajnych przepisówsmile mój mąż jest właśnie na diecie i często szukamy tu inspiracjismile
    • yoko0202 Re: No dobra zaczęłam to i co dalej? 12.02.13, 19:20
      to_ja_tola napisała:

      > W sumie moim problemem podobno jest to,że jem tylko w sumie 2 x dziennie.Śniadanie i obiadokolację ok 17/18tej.Potem raczej nic.A jak już to rzadko i późno.Oczywiście z jedzenia wieczorem rezygnuję i chyba musze jeść te 5 x dziennie co?

      musisz
      śniadanie od razu jak wstaniesz, potem co 3-3,5 h, ostatni posiłek 2h przed snem.
      jedząc 2 x dziennie nie schudniesz, metabolizm jest powolny jak żółw, opadasz z sił i tracisz wydolność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka