Dodaj do ulubionych

kredyt hipoteczny

13.02.13, 21:03
właśnie składam wniosek.
do dokumentacji mam dołączyć wydruk operacji z konta w innym banku za okres ostatnich 6 miesięcy.
czy rzeczywiście jest to konieczne?
agentka upiera się, że tak.
ja uważam, że to przesada tak wnikać... przecież tam jest wszystko. jakie przelewy, gdzie robiłam, za co płaciłam. są podane dane osób, które mi robiły przelewy...
czy mogę ukryć niektóre wypłaty i wpłaty?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:06
      Składasz te dokumenty, o które jesteś proszona- i tyle.
    • aguila_negra Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:09
      4calineczka napisał(a):

      > właśnie składam wniosek.
      > do dokumentacji mam dołączyć wydruk operacji z konta w innym banku za okres ost
      > atnich 6 miesięcy.
      > czy rzeczywiście jest to konieczne?
      > agentka upiera się, że tak.

      A nie wystarczy po prostu opinia tego innego banku (jakie masz obroty, zobowiązania, lokaty)bez podawania szczegółów? Poza tym skąd agentka wie, że masz konto w innym banku? Nie musiałaś chyba tego podawać.
      • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:20

        W taki sposób dodatkowo jest potwierdzany wpływ wynagrodzenia. Analizowana płynność, regularne zobowiązania itp.

        Poza tym skąd agentka wie, że masz konto
        > w innym banku? Nie musiałaś chyba tego podawać.

        Helooooł mmay XXI wiek, pieniędzy nie trzyma się w skarpecie.
        • aguila_negra Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:30
          kitek_maly napisała:

          > W taki sposób dodatkowo jest potwierdzany wpływ wynagrodzenia.

          Wynagrodzenie nie musi być wypłacane przelewem. Płatności zobowiązań również nie.

          > Analizowana płynność, regularne zobowiązania itp.

          Jakoś inne banki bez problemu obywają się bez takich analiz.
          Zwłaszcza, że jak wyżej - nie ma obowiązku obracania pieniędzmi za pomocą przelewów bankowych.

          > > Poza tym skąd agentka wie, że masz konto
          > > w innym banku? Nie musiałaś chyba tego podawać.

          > Helooooł mmay XXI wiek, pieniędzy nie trzyma się w skarpecie.

          Ale nie trzeba ich także trzymać na koncie. To, że Ty nie znasz innych sposobów lokowania środków pieniężnych, to nie znaczy, że ich nie ma smile
          Zakładanie, że ktoś na pewno ma jakieś inne konto, w innym banku jest ze strony analityka mało profesjonalne. Ja bym celowo podała wyciągi i obroty z konta, którego nie używam od 5 lat. Chcieli? To mają smile
          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:38
            > Jakoś inne banki bez problemu obywają się bez takich analiz.

            A jakie konkretnie?

            Kazdy bank ma swoje procedury,na podstawie ktorych udziela kredytów.Naprawde nie ma obowiazku korzystac z tego, gdzie wymagane jest przedstawienie pełnych wyciagów z konta.
            • aguila_negra Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:59
              lola211 napisała:

              > > Jakoś inne banki bez problemu obywają się bez takich analiz.
              >
              > A jakie konkretnie?

              Millennium, PEKAO SA, ING, BPH.
              Ode mnie w każdym razie nie chcieli wyciągów z innych banków.

              > Kazdy bank ma swoje procedury,na podstawie ktorych udziela kredytów.Naprawde ni
              > e ma obowiazku korzystac z tego, gdzie wymagane jest przedstawienie pełnych wyc
              > iagów z konta.

              A czy gdzieś napisałam, że jest obowiązek? Po prostu dziwię się, że banki maja aż takie wymagania, ot i tyle.
              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:41
                Millenium juz żąda wyciagów pełnych z 3 m-cy, Pekao analizuje same wpływy,ING obywa sie bez -ale to wyjatek.
                Kazdy bank ma inne procedury,wiekszosc bankow obecnie zada pełnych wyciagów i jest to calkowicie normalne.
              • ezmd99 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 08:15
                BPH ode mnie chciał, tzn nie ode mnie tylko od mojego męża, który miał konto w innym banku, ja miałam wówczas w BPH. Generalnie ne polecam tego banku, w ogóle zrezygnowaliśmy z jego usług.
              • koronka2012 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:34
                aguila_negra napisała:

                > > A jakie konkretnie?
                >
                > Millennium, PEKAO SA, ING, BPH.
                > Ode mnie w każdym razie nie chcieli wyciągów z innych banków.

                chcą wyciągi z konta, na które wpływa pensja i z którego są płacone rachunki. Jak inaczej mają zbadać zdolność kredytową? i PEKAO MILLENIUM chcieli, dodatkowo jeszcze masę innych, np. odcinki pensji, mimo ze jej wpływ był widoczny na wyciągu
          • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:38
            > Zakładanie, że ktoś na pewno ma jakieś inne konto, w innym banku jest ze strony
            > analityka mało profesjonalne.

            LOL

            Ja bym celowo podała wyciągi i obroty z konta, k
            > tórego nie używam od 5 lat. Chcieli? To mają smile

            Taaaaa to na pewno znacznie zwiększyłoby Twoją wiarygodność.

            Litości... To Ty (czyli autorka wątku) starasz się o kredyt hipoteczny, nie bank. big_grin I może podkreślmy - chodzi o kredyt hipoteczny - zobowiązanie na długie lata. W tej chwili ogólnie z otrzymaniem tego typu kredytu jest trudno. Już widzę jak z otwartymi ramionami witają klienta, który strzela fochy, bo ma wyciąg z rachunku przedstawić. smile))

            Nie odpowiadają Ci warunki banku - idź do innego... a poproszą Cię z grubsza listę tych samych dokumentów.
            • aguila_negra Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:06
              > LOL

              No LOL, też bym go zabiła śmiechem, gdyby usiłował mnie przekonać, że pewnie mam konto w innym banku i powinnam mu pokazać, co na tym koncie wyczyniam smile

              > Taaaaa to na pewno znacznie zwiększyłoby Twoją wiarygodność.

              Nie wiem czy by zwiększyło czy nie. U mnie obeszło się bez pokazywania jakichkolwiek wyciągów. Wystarczyło zaświadczenie o umowie o pracę i o zarobkach.
              A jeśli ktoś nie ma czynnego konta w innym banku, a zarabia kilka średnich krajowych, to co wówczas? Jego wiarygodność spada, bo nie jest w stanie udowodnić, że ma konto w innym banku?

              > Litości... To Ty (czyli autorka wątku) starasz się o kredyt hipoteczny, nie ban
              > k. big_grin I może podkreślmy - chodzi o kredyt hipoteczny - zobowiązanie na długie l
              > ata. W tej chwili ogólnie z otrzymaniem tego typu kredytu jest trudno. Już widz
              > ę jak z otwartymi ramionami witają klienta, który strzela fochy, bo ma wyciąg z
              > rachunku przedstawić. smile))

              Wiesz, problem polega na tym, że banki zarabiają na udzielaniu kredytów, a nie na samym swoim istnieniu. I to im zależy na złapaniu klientów, a nie tylko i wyłącznie klientowi na wzięciu kredytu. Starania więc mają miejsce po obu stronach.

              > Nie odpowiadają Ci warunki banku - idź do innego... a poproszą Cię z grubsza li
              > stę tych samych dokumentów.

              Najwyraźniej miałam szczęście, bo nie poproszono mnie o to w żadnym z banków.
              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:50

                Otóz- jest cos takiego jak procedura i ocena ryzyka.Kazdy bank ma swoje i tym sie kieruje.I jesli żąda wyciągów to trzeba je dostarczyc,jesli konto sie posiada.Jesli nie ma sie konta, trzeba przedstawic zaswiadczenie z ZUS potwierdzajace wysokosc odprowadzanych skladek.No i trzeba oswiadczyc, ze konta sie nie posiada.Jesli jest faktycznie inaczej, to sie oswiadcza nieprawde,na to jest paragraf.
                Samo zaswiadczenie o zarobkach to za malo- papier wszystko przyjmie.Zarobki musza byc potwierdzone dodatkowym dokumentem.Wyjatkiem sa sytuacje, gdy klient jest zatrudniony w budzetówce.
                Nie ma opcji,by bank w ramach jak to piszesz lapania klientów oparł sie tylko na zaswiadczeniu od pracodawcy,gdy procedura tego wymaga.
                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 09:56
                  > Samo zaswiadczenie o zarobkach to za malo- papier wszystko przyjmie.Zarobki mus
                  > za byc potwierdzone dodatkowym dokumentem.

                  Jakim dodatkowym dokumentem? Sama wystawiam pracownikom zaświadczenia do banków i to zawsze wystarcza. Czasem ktoś z banku zadzwoni do mnie, żeby to zweryfikować.
                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 11:50
                    No wlasnie wyciagami z kont badz zaswiadczeniem z ZUS.Od pracodawcy z reguły wymaga sie tylko zaswiadczenia na bankowym druku.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:05
                      lola211 napisała:

                      > No wlasnie wyciagami z kont badz zaswiadczeniem z ZUS.

                      Jakimi konkretnie "zaświadczeniami z ZUS"?

                      > Od pracodawcy z reguły wymaga sie tylko zaswiadczenia na bankowym druku.

                      No dokładnie, ale twierdzisz, że to mało, bo "papier przyjmie wszystko". Chcesz powiedzieć, że informacja poświadczona przez pracodawcę jest mało wiarygodna? Nie sądzę, by ktoś chciał się tak podłożyć, by poświadczyć nieprawdę na korzyść swojego pracownika.
                      • hanusina_mama Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:14
                        Oj tam, oj tam. U nas panie pytają, ile mają wpisać, żeby było dobrze.
                        • joanna_poz Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:17
                          to niech się panie nie zdziwią tylko, jak bank dojdzie, że dane są sfałszowane i prokurator im na łeb wejdzie.

                          mielismy taki przypadek w firmie - tylko że to akurat pracownik sam sfałszował takie zaswiadczenie o zarobkach. kiepsko się to dla niego skonczyło..
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:25
                          hanusina_mama napisała:

                          > Oj tam, oj tam. U nas panie pytają, ile mają wpisać, żeby było dobrze.

                          U tych pań w domku wszyscy zdrowi?
                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:23
                        Zaświadczenie z ZUS o odprowadzonych składkach.

                        że informacja poświadczona przez pracodawcę jest mało wiarygodna?
                        > Nie sądzę, by ktoś chciał się tak podłożyć, by poświadczyć nieprawdę na korzyść
                        > swojego pracownika.

                        Ty "nie sadzisz" ,a ja wiem jak jest.A jest tak, ze te zaswiadczenia bywaja lipne.Jest takie zjawisko jak wyłudzenie kredytu.Poza tym chodzi tez o sprawdzenie czy kwota podana na zaswiadczeniu zgadza sie z tym,co wpływa na konto- bo bywa ze kwoty sa rózne.

                        Tak- zaswiadczenie od pracodawcy jest dokumentem o ograniczonej wiarygodnosci dla banku.Stad wiekszosc z nich potwierdza dodatkowo fakt otrzymywania wynagrodzenia.
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:27
                          lola211 napisała:

                          > Zaświadczenie z ZUS o odprowadzonych składkach.

                          I ZUS bez problemu wystawia takie zaświadczenie na prośbę pracownika?

                          > Ty "nie sadzisz" ,a ja wiem jak jest. A jest tak, ze te zaswiadczenia bywaja lip
                          > ne.

                          Na tej zasadzie to wszystko może być lipne. Bo każde zaświadczenie wystawia i podpisuje się pod nim jakiś człowiek.
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:51
                            > I ZUS bez problemu wystawia takie zaświadczenie na prośbę pracownika?

                            Owszem, wystawia na wniosek pracownika, bez problemu.
                            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:10
                              > Jednakze np. dokumenty notarialnie potwierdzone sa przyjmowane za wiarygodne.

                              Zgadzam się, ale zaświadczenie z ZUS nie jest potwierdzane notarialnie. Wystawia je dokładnie taki sam człowiek, jak "pan Władek". Nie jakaś wyższa instancja. Jeśli pan Władek po znajomości może wystawić lipne zaświadczenie o zarobkach, to jaki problem, by takie lipne zaświadczenie wystawiła po znajomości szwagierka pracująca w ZUS?

                              > Dokumenty wydawane przez urząd takze sa bardziej wiarygodne niz zaswiadczenie podbite > przez pana Władka.To chyba jest dosc oczywiste.

                              Nie, wcale nie jest to takie oczywiste. Czym się różni wypełnienie formularza bankowego przez panią Basię z ZUS lub wydruk z systemu od wypełnienia tego samego formularza przez panią Basię z firmy ABC lub również wydruk z systemu?

                              > Tyle ze przedstawienie lipnego zaswiadczenia o dochodach jest duzo prostsze niz np.
                              > fałszywego dowodu osobistego na przyklad.

                              Może i prostsze, co nie znaczy, że to drugie jest niemożliwe.
                              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:30
                                Urzad to urzad,a nie jakis pan Władek co se otworzył DG i wyrobił pieczatke.
                                Dokumenty z US czy ZUS maja wyzsza range wiarygodnosci niz od pracodawcy.
                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:39
                                  lola211 napisała:

                                  > Urzad to urzad,a nie jakis pan Władek co se otworzył DG i wyrobił pieczatke.

                                  Czy dla Ciebie pracodawca to tylko i wyłącznie "jakiś pan Władek, co se DG otworzył i wyrobił pieczątkę", że się tak uparcie na niego powołujesz? Wyobraź sobie, że na rynku istnieje cała masa poważnych firm, których poświadczenie o zarobkach swoich pracowników jest dla banku równie wiarygodne, co poświadczenie z ZUS. Dlatego argumentowanie, że "papier przyjmie wszystko" i dlatego zaświadczenia o zatrudnieniu są niewiarygodne jest cokolwiek śmieszne.

                                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:44
                                    Tak, wyobrazam sobie.I tak, w przypadku duzych firm wiarygodnosc zaswiadczenia jest wyzsza,co nie znaczy ze bank nie bedzie potwierdzal dochodu wyciagami czy zaswiadczeniem z ZUS.Ale te zaswiadczenia sa wystawiane takze przez panów Władkow i ich wiarygodnosc spada na łeb na szyje.
                                    wW przypadku zas zaswiadczen urzedowych maja one te sama wartosc, kto by ich nie wystawił.
                                    Taka róznica.
                              • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:17
                                zarobkach,
                                > to jaki problem, by takie lipne
                                zaświadczenie wystawiła po
                                znajomości szwagierk
                                > a pracująca w ZUS?
                                >


                                Bo szwagierka z zus.....
                                A, niech się Lola produkuje, mi opadają witki smile)

                                zaswiadczenia o dochodach jest
                                duzo prosts
                                > ze niz np.
                                > > fałszywego dowodu osobistego
                                na przyklad.
                                >
                                > Może i prostsze, co nie znaczy, że
                                to drugie jest niemożliwe.



                                Za wyłudzenia kredytów najczęściej biorą się debile, które nie dysponują maszynką do produkowania dowodów osobistych. Gdyby mieli, toby na niej cykali pieniądze, prawda?
                                Owszem, są tacy geniusze zbrodni, co to drapią w dowodzie i drukują dziesieciozlotowki na drukarce atramentowej, oj są smile

                              • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:24
                                > Jeśli pan Władek po znajomości może wystawić lipne zaświadczenie o zarobkach,
                                > to jaki problem, by takie lipne zaświadczenie wystawiła po znajomości szwagierk
                                > a pracująca w ZUS?

                                Hmmm serio znasz aż tyle osób posiadających tzw. szwagierkę w ZUS (do tego mało rozgarniętą, biorąc pod uwagę jakie działania jej przypisujesz)?

                                > > Dokumenty wydawane przez urząd takze sa bardziej wiarygodne niz zaswiadcz
                                > enie podbite > przez pana Władka.To chyba jest dosc oczywiste.
                                >
                                > Nie, wcale nie jest to takie oczywiste.

                                O_O
                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:37
                                  > Hmmm serio znasz aż tyle osób posiadających tzw. szwagierkę w ZUS

                                  "Aż tyle", czyli ile, bo nie pisałam nic o liczbie znanych mi osób mających szwagierki w ZUS.
                                  Poza tym co ma do rzeczy fakt, czy ja znam czy zna ktoś inny? Panie pracujące w ZUSie to normalni ludzie, nie roboty. Więc zapewne sporo z nich jest czyimiś szwagierkami.

                                  > (do tego mało rozgarniętą, biorąc pod uwagę jakie działania jej przypisujesz)?

                                  A na jakiej podstawie uważasz, że szwagierka z ZUS miałaby być bardziej rozgarnięta niż szwagierka z działu HR firmy, w której pracuje kredytobiorca? Bo skoro zdaniem niektórych ta druga może się podłożyć wystawiając fałszywie zaświadczenie, to dlaczego ta pierwsza nie miałaby tego zrobić? Dokładnie z tej samej głupoty? Odpowiedzialność karna ciąży na każdej z nich identyczna.

                                  > > Nie, wcale nie jest to takie oczywiste.

                                  > O_O

                                  No tak, bo dla niektórych samo słowo "urząd" brzmi tak, że tylko na kolana paść i hołdy oddawać. Ech naiwności ...
                                  • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:56
                                    > "Aż tyle", czyli ile, bo nie pisałam nic o liczbie znanych mi osób mających szw
                                    > agierki w ZUS.

                                    Aż tyle napisałam w znaczeniu czy jest to wg Ciebie tak popularne, że każdy/ prawie każdy ma jakieś znajomości w ZUSie?

                                    > A na jakiej podstawie uważasz, że szwagierka z ZUS miałaby być bardziej rozgarn
                                    > ięta niż szwagierka z działu HR firmy, w której pracuje kredytobiorca? Bo skoro
                                    > zdaniem niektórych ta druga może się podłożyć wystawiając fałszywie zaświadcze
                                    > nie, to dlaczego ta pierwsza nie miałaby tego zrobić? Dokładnie z tej samej głu
                                    > poty? Odpowiedzialność karna ciąży na każdej z nich identyczna.

                                    Jesteś baaaaardzo odporna.
                                    Próby oszustwa wyglądają różnie. Można zatrudniać człowieka i wystawić mu fałszywe zaświadczenie (bo np. na umowie ma minimalną krajową a pod stołem dostaje jeszcze tysiąc gratis), można być firmą krzakiem założoną w celu wyłudzenia kredytu. Możliwości jest wiele. Myślę, że kadrowa, która wystawia zoz na kwoty z sufitu to jednak jest margines.

                                    I teraz zastanów się po co bankowi zarówno zoz jak i potwierdzenie przelewu wynagrodzenia w postaci wyciągów?...
                                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 00:09
                                      > Aż tyle napisałam w znaczeniu czy jest to wg Ciebie tak popularne, że każdy/ pr
                                      > awie każdy ma jakieś znajomości w ZUSie?

                                      Litości, a skąd założenie, że każdy/prawie każdy ma mieć takie znajomości??
                                      Tak samo, jak nie każdy/prawie każdy ma znajomą ciocię w księgowości firmy, w której pracuje.
                                      Prawdopodobieństwo jednej i drugiej sytuacji jest identyczne.

                                      > Jesteś baaaaardzo odporna.

                                      Nie, to nie ja jestem odporna, tylko Ty naiwna. Choć w sumie mało mnie to obchodzi.

                                      > Myślę, że kadrowa, która wystawia zoz na kwoty z sufitu to jednak jest margines.

                                      Ależ to nie ja pisałam o takich kadrowych. Coś Ci się pomyliło.

                                      > I teraz zastanów się po co bankowi zarówno zoz jak i potwierdzenie przelewu wyn
                                      > agrodzenia w postaci wyciągów?...

                                      Nie wiem po co, skoro część banków radzi sobie bez takich dokumentów, o czym pisało wyraźnie kilkanaście osób.
                                      • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:26
                                        Masz rację.
                                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:42
                                        > Nie wiem po co, skoro część banków radzi sobie bez takich dokumentów, o czym pi
                                        > sało wyraźnie kilkanaście osób.

                                        To ja ci wyjasnie.Banki maja rózna polityke kredytową.Kazdy ma swoją własna.Kazdy jest nastawiony na okreslony typ klienta i kazdy ma inna procedurę, inna checklistę.Kazdy ma swoja wlasna oferte skorelowana wlasnie z poziomem akceptowanego ryzyka.Im mniej banki weryfikuja tym wieksze ryzyko.Kazdy bank ma okreslony poziom ryzyka, ktory jest w stanie zaakceptowac.
                                        Dlatego wlasnie jedne potrzebuja pełnych wyciągów,a inne nie.Proste i logiczne.
                                        Jest lista dokumentów,których wymagac bedzie kazdy bank,cala reszta zas to juz indywidualne wymogi kazdego z banków.
                                        Na tej samej zasadzie jedne banki akceptuja okreslone zródla dochodów, a inne nie.
                          • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:06
                            > I ZUS bez problemu wystawia
                            takie zaświadczenie na prośbę
                            pracownika?


                            Tak



                            > Na tej zasadzie to wszystko może
                            być lipne. Bo każde zaświadczenie
                            wystawia i p
                            > odpisuje się pod nim jakiś
                            człowiek.

                            Po to właśnie musi być wyciąg z potwierdzeniem wpływu pensji zgodnej z zaświadczeniem. Albo pit. Albo zaświadczenie z zusru. Albo kwity z kasy.
                      • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:35
                        Nie sądzę, by ktoś chciał się tak
                        podłożyć, by poświadczyć
                        nieprawdę na korzyść swojego
                        pracownika.


                        No to przyjmij do wiadomości, że tak bywa, a właściciel firmy krzak ma swój udział w zysku. Albo pani księgowa nie wpisze komornika. Albo pan Kazio sam sobie wpisze zaświadczenie na stanowisko "chandlowiec" bądź "mórasz-tynkaż" smile



                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:31
                          > No to przyjmij do wiadomości, że tak bywa, a właściciel firmy krzak ma swój udz
                          > iał w zysku.

                          W jakim zysku?

                          > Albo pani księgowa nie wpisze komornika.

                          Naprawdę istnieją tacy durni ludzie, którzy kłamią i narażają się na przyjemności z prokuratorą tylko po to, żeby zrobić dobrze obcej osobie? Sami nie mając z tego żadnej korzyści.

                          > Albo pan Kazio sam sobie
                          > wpisze zaświadczenie na stanowisko "chandlowiec" bądź "mórasz-tynkaż" smile

                          I szybko się wyda, jeśli pracownik z banku zadzwoni do firmy i okaże się, że to nieprawda.
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:55
                            Wyludzenie kredytu to zysk.Odpala sie dzialke Mankowi, ktory wystawil zaswiadczenie i dodatkowo oswiadczył, ze taki a taki pracuje i zarabia tyle a tyle.
                            A ksiegowa to moze byc np ciocia i ona chetnie w ramach pomocy cos wpisze albo nie wpisze.
                            Pomysłowosc ludzka nie zna granic, ich motywacje takze sa czesto niezrozumiale.
                            Zakladanie, ze wszyscy wszystko zrobia uczciwie jest mocno naiwne.
                            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:13
                              > Pomysłowosc ludzka nie zna granic, ich motywacje takze sa czesto niezrozumiale.
                              > Zakladanie, ze wszyscy wszystko zrobia uczciwie jest mocno naiwne.

                              Znajoma ciocia może też pracować w ZUS. Chcesz powiedzieć, że jak się pracuje w urzedzie, to się ma już inną moralność? Bo odpowiedzialność prawna jest identyczna jak w każdym innym przypadku poświadczenia nieprawdy. Co więcej - pani z ZUS może zawsze palić głupa, że "komputer jej podał takie dane - może się pomylił". Kto to zweryfikuje?
                              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:41
                                Banki podchodza do tego inaczej.Dlatego nie wystarcza im gole zaswiadczenie od pracodawcy i weryfikuja dochody takze w inny sposób.To wynika z jednego- z ograniczonego zaufania do takich zaswiadczeń.
                              • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:28
                                Co więcej - pani z Z
                                > US może zawsze palić głupa, że "komputer jej podał takie dane - może się pomyli
                                > ł".

                                Is it for real? big_grinD
                                Pracowałam swego czasu jako analityk, więc mogę potwierdzić to co pisze Lola.


                                PS. Lola, podziwiam Cię za cierpliwość.
                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:46
                                  kitek_maly napisała:

                                  > Co więcej - pani z Z
                                  > > US może zawsze palić głupa, że "komputer jej podał takie dane - może się
                                  > pomyli
                                  > > ł".

                                  > Is it for real? big_grinD

                                  Wyobraź sobie, że niestety tak. Kilka lat temu, raz w miesiącu składałam do ZUS wnioski o wydanie zaświadczenia o niezaleganiu w składkach (było nam to potrzebne do innego urzędu). Przez dwa lata, miesiąc w miesiąc otrzymywaliśmy takie zaświadczenie. Nagle zonk, telefon z ZUS, że jest niedopłata 50 zł. Pytam jaka i z czego ona wynika? Taka i taka i to dotyczy okresu takiego, a takiego. Okazało się, że to okres, w którym ZUS co miesiąc wydawał mi zaświadczenia, ze nie zalegamy w składkach. Jak to możliwe, że dostawaliśmy takie zaświadczenia, a tu nagle niedopłata? Otóż (cytuję z pamięci odpowiedź pani z ZUS) "System tak wykazał, my nie mamy na to wpływu, proszę zapłacić. Widocznie wcześniej system się mylił". Ok, zapłaciłam, ale szczękę długo zbierałam z podłogi.
                                  Więc przykro mi, ale "urząd" to nie wyrocznia, jak się niektórym wydaje. Jeśli jesteś analitykiem, to tym bardziej powinnaś zdawać sobie sprawę z takich sytuacji.

                                  • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 00:02
                                    "System tak wykaz
                                    > ał, my nie mamy na to wpływu, proszę zapłacić. Widocznie wcześniej system się m
                                    > ylił". Ok, zapłaciłam, ale szczękę długo zbierałam z podłogi.

                                    No ale przepraszam, deklaracje ktoś tam u Was wypełnia? Czy Wy to tak na gębę płacicie ile Wam urząd powie przez telefon?
                                    Skoro wymagana była korekta pewnego okresu to po prostu ktoś w ZUSie tego nie dopatrzył = przyjął źle wypełnioną deklarację, a nie system źle pokazał. smile System pokaże dane wyjściowe na podstawie wejściowych wprowadzonych przez człowieka.

                                    > Więc przykro mi, ale "urząd" to nie wyrocznia, jak się niektórym wydaje. Jeśli
                                    > jesteś analitykiem, to tym bardziej powinnaś zdawać sobie sprawę z takich sytua
                                    > cji.

                                    Nie wiem w którym miejscu wyczytałaś, że uważam, że urząd to wyrocznia.
                                    A analitykiem BYŁAM, nie jestem.
                                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 00:19
                                      > No ale przepraszam, deklaracje ktoś tam u Was wypełnia? Czy Wy to tak na gębę p
                                      > łacicie ile Wam urząd powie przez telefon?

                                      A co to ma wspólnego z sytuacją, jaką opisałam?

                                      > Skoro wymagana była korekta pewnego okresu to po prostu ktoś w ZUSie tego nie d
                                      > opatrzył = przyjął źle wypełnioną deklarację, a nie system źle pokazał. smile

                                      Po dwóch latach nie dopatrzył? Po dwóch latach wystawiania zaświadczeń o niezaleganiu w składkach?
                                      Przepraszam, czy Ty cokolwiek zrozumiałaś z tego, co ja napisałam?
                                      ZUS wystawiał zaświadczenia, że nie zalegamy w składkach. Dwa lata to robił, miesiąc w miesiąc. Więc skoro po jakimś czasie wyszło, że jednak jest jakaś niedopłata, to nie dlatego, że się "system pomylił", tylko pomyliła się osoba, która niesłusznie wystawiała zaświadczenia potwierdzające brak zaległości. I potem to zwaliła na "system" nie ponosząc za to żadnych konsekwencji. Niedopłata nie wychodzi sobie znikąd, nagle po kilku latach, tylko jest "w systemie" od samego początku.

                                      > Nie wiem w którym miejscu wyczytałaś, że uważam, że urząd to wyrocznia.

                                      Dziwisz się niepomiernie, gdy piszę, że zaświadczenia z urzędów wcale nie muszą być wiarygodne.

                                      • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:24
                                        Masz rację.
                                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:43
                                        > Dziwisz się niepomiernie, gdy piszę, że zaświadczenia z urzędów wcale nie muszą
                                        > być wiarygodne.

                                        Przyjmuje sie jednak, ze sa wiarygodne- na zasadzie domniemania.Bo wystawil je urząd.Tak sie traktuje urzedowe dokumenty.
                                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:49
                                          > Przyjmuje sie jednak, ze sa wiarygodne- na zasadzie domniemania.

                                          Między "przyjmuje się, że są" a "są" różnica jest diametralna.

                                          > Bo wystawil je urząd. Tak sie traktuje urzedowe dokumenty.

                                          Ależ ja nie neguję, że "tak się traktuje". Wyjaśniam jedynie, że bicie pokłonów przed zaświadczeniami z urzędów, a uważanie zaświadczeń z firm jako niewiarygodne, świadczy tylko o naiwności.
                                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:22
                                            Widac banki sa naiwne, he he.
                                            Nie- zasada jest prosta- wiarygodnosc dokumentów oceniana jest ze wzgledu na ryzyko.Udowodniono,ze dokumenty urzedowe sa dokumentami niskiego ryzyka, zas zaswiadczenia od pradodawców-wyzszego.Jesli do banków wpłyneło iles tam lewych zaswiadczeń od pracodawców to chyba oczywiste,ze nikt nie bedzie takiego dokumentu traktował jak wyroczni.
                                            Bo nawet jesli przyjac,ze jakas szwagierka w zusie wystawi komus podrasowane zaswiadczenie to i tak skala tego typu naduzyc jest nieporównywalnie mniejsza niz czyniona przez ludzi wystawiajacych zaswiadczenia o dochodach-chocby z racji illosci pracownikow zus w stosunku do ilosci firm.
                          • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:03
                            quarianna napisała:
                            > > No to przyjmij do wiadomości,
                            że tak bywa, a właściciel firmy
                            krzak ma sw
                            > ój udz
                            > > iał w zysku.
                            >
                            > W jakim zysku?


                            lipnym kredycie



                            >
                            > > Albo pani księgowa nie wpisze
                            komornika.
                            >
                            > Naprawdę istnieją tacy durni
                            ludzie, którzy kłamią i narażają się
                            na przyjemnoś
                            > ci z prokuratorą tylko po to, żeby
                            zrobić dobrze obcej osobie? Sami
                            nie mając z
                            > tego żadnej korzyści.


                            T.A.K.



                            >
                            > > Albo pan Kazio sam sobie
                            > > wpisze zaświadczenie na
                            stanowisko "chandlowiec" bądź
                            "mórasz-tynkaż" smile
                            >
                            > I szybko się wyda, jeśli
                            pracownik z banku zadzwoni do
                            firmy i okaże się, że to
                            > nieprawda.

                            ale orły i tak próbują
                      • m_incubo Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 13:09
                        >Nie sądzę, by ktoś chciał się tak podłożyć, by poświadczyć nieprawdę na korzyść swojego >pracownika.
                        big_grin
                        Słyszałaś może o fikcyjnym zatrudnieniu?
              • totorotot Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 23:30
                We wszystkich tych bankach starałaś się o kredyt hipoteczny?

                Zamiennie za wyciąg z konta może być zaświadczenie o odprowadzonych składkach plus kwitki z kasy zakładowej.
                • crises Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 08:50
                  Może-śmoże.

                  Ode mnie chcieli wszystkiego - PIT-ów, zaświadczenia o dochodach z etatu, wszystkich rachunków z umów o dzieło z 2 lat, wyciągów ze wszystkich kont, jakie wywęszyli (bo widzieli przelewy z ROR-a na lokatę w mBanku).

                  Mimo umowy o pracę na czas nieokreślony i posiadania zdolności na 2,5-krotną kwotę kredytu z samego etatu.
                  • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 08:57
                    A ode mnie tylko prościutkiego zaświadczenia o dochodach, które sama sobie napisałam, szefowa mi podpisała tylko.
                    Od męża (ma DG) już chcieli stosów dokumentów.
              • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 09:36
                > Wiesz, problem polega na tym, że banki zarabiają na udzielaniu kredytów, a nie
                > na samym swoim istnieniu. I to im zależy na złapaniu klientów, a nie tylko i wy
                > łącznie klientowi na wzięciu kredytu. Starania więc mają miejsce po obu stronac
                > h.

                Zmartwię Cię... Bankom nie zależy na tym, żeby mieć klientów, ale żeby mieć dobrych* klientów.


                * spłacających
              • memphis90 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:30
                > A jeśli ktoś nie ma czynnego konta w innym banku, a zarabia kilka średnich kraj
                > owych, to co wówczas?
                I co- te pieniądze co miesiąc dostaje w walizce i trzyma w skarpecie? Rzeczywiście, bardzo wiarygodne... uncertain
                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:38
                  memphis90 napisała:

                  > > A jeśli ktoś nie ma czynnego konta w innym banku, a zarabia kilka średnic
                  > > h krajowych, to co wówczas?

                  > I co- te pieniądze co miesiąc dostaje w walizce i trzyma w skarpecie?

                  Nie, przekazem pocztowym albo w kopercie. I owszem, trzyma je w domu. To jest zabronione?
                  Kiedyś pracował u nas pan, który życzył sobie dostawać wypłatę w gotówce. 15 tys. miesięcznie (do tego naprawdę nie potrzeba walizki). I dostawał, bo widocznie z jakiegoś powodu tak dla niego było korzystniej (może krył się przed byłą żoną wink
                  • memphis90 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:05
                    I dostawał, bo widoczni
                    > e z jakiegoś powodu tak dla niego było korzystniej
                    Aha, mógł mieć na przykład komornika albo inną egzekucję na koncie...
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:33
                      > Aha, mógł mieć na przykład komornika albo inną egzekucję na koncie...

                      Nie, znałam go osobiście i nie miał żadnych komorników na głowie. Tak mu widocznie było wygodniej z jakichś przyczyn, w sumie nie mój interes. Zresztą raz na jakiś czas trafia się nam pracownik, który woli dostawać kasę do ręki. Albo np. podstawę na konto, a premie w gotówce.
                  • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:27
                    walizki). I dostawał,
                    bo widoczni
                    > e z jakiegoś powodu tak dla niego
                    było korzystniej (może krył się
                    przed byłą żo


                    I taki pan przynosi kwitki z kasy oraz zus. I dodatkowo jest trzepany jako diwadlo.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:35

                      > I taki pan przynosi kwitki z kasy oraz zus.

                      I to jakoś wystarczy, bank potrafi obejść się bez inwigilacji w jego wydatki, prawda?

                      > I dodatkowo jest trzepany jako diwadlo.

                      Że słucham?
                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:44
                        Równie dobrze mozna miec konto, wybierac kase w bankomacie i nie robic zadnych przelewów.Bank zaakceptuje taka sytuacje,czemu nie.Tak sie jednak sklada ze gros klientów ma mnostwo operacji na koncie i bank bedzie chcial je przejrzec.
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:53
                          lola211 napisała:

                          > Równie dobrze mozna miec konto, wybierac kase w bankomacie i nie robic zadnych
                          > przelewów. Bank zaakceptuje taka sytuacje,czemu nie. Tak sie jednak sklada ze gro
                          > s klientów ma mnostwo operacji na koncie i bank bedzie chcial je przejrzec.

                          No i to mnie właśnie zadziwia, bo skoro może się bez problemu obejść bez przeglądania historii wydatków (co sama wyżej zauważasz), to dlaczego miałby się mimo wszystko przy tym upierać?
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:40
                            Ale kto sie upiera? Analityk dziala zgodnie z procedura.Procedura zaklada standardowo udokumentowanie operacji na koncie, wyjatkowo zas- w przypadku,gdy klient konta nie posiada- rozpatrzenie wniosku bez tego dokumentu.Tak samo np. bank standardowo wymaga 2 dokumentów ze zdjeciem, a wyjatkow, gdy klient ma tylko jeden- oprze sie na tym jednym.
                            Wez pod uwage,ze w sytuacji gdy beda watpliwosci bank po prostu odmówi udzielenia kredytu z uwagi na ryzyko.Czemu mozna by zapobiec dokumentujac wpływy i wydatki.
                      • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:00
                        I to jakoś wystarczy, bank potrafi
                        obejść się bez inwigilacji w jego
                        wydatki, p
                        > rawda?
                        >


                        We wniosku kredytowym klient oświadcza, w jakiej formie otrzymuje wynagrodzenie. Bo musi potwierdzić dane widniejące na zaświadczeniu, tj. że deklarowana kwota faktycznie jest mu przekazywana.
                        I tak, jeśli przelewem, to pokazuje wyciąg plus, jeśli to np. firma taty, bank może zażądać np. zaświadczenia z zusru, pita etc.
                        Tymczasem pan otrzymujący 15 tys. na rękę musi dać kwitki z kasy, ewentualnie pit bądź zaswiadczenie z zus. Wzbudzi też na pewno zainteresowanie fakt, że pan taką sumę bierze do ręki. No i standardowo co on może mieć za uszami: alimenty? Providencik? Komornik?

                        Ludzie kombinują częściej niż myślisz. Zatajaja dzieci, ukrywają nierentowne firmy, kosztogenne nieruchomości, etc. etc.

                        Generalnie im bank bardziej upierdliwy, im więcej chce papierków, wypytuje itp. tym mniejsze ryzyko kredytowe akceptuje, tym mniej niezapłaconych kredytów zakłada, tym niższe koszty tego kredytu dla mnie. Bo za mniej nierzetelnych klientów muszę płacić. Proste.

                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:50
                          > Tymczasem pan otrzymujący 15 tys. na rękę musi dać kwitki z kasy, ewentualnie p
                          > it bądź zaswiadczenie z zus.

                          No więc daje, już to ustaliliśmy. I bank może się w takim wypadku obejść bez wglądu w jego wydatki, prawda? Bo przecież nikt nie będzie do banku przynosił paragonów ze sklepów.

                          > Wzbudzi też na pewno zainteresowanie fakt, że pan
                          > taką sumę bierze do ręki. No i standardowo co on może mieć za uszami: alimenty?
                          > Providencik? Komornik?

                          A musi coś mieć za uszami? Może po prostu nie ma ochoty na posiadanie konta, wzorem pewnej sławnej skądinąd osoby smile Albo dopiero je założy. W banku, w którym weźmie kredyt.
          • memphis90 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:27
            Ja w każdym banku musiała Wbm składać wyciąg z konta, kiedy starałam się o hipoteczny. Jest tam cała masa istotnych dla banku informacji- mogą sobie posprawdzać stałe opłaty na przykład.
          • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:39
            > Ja bym celowo podała wyciągi i obroty z konta, k
            > tórego nie używam od 5 lat. Chcieli? To mają smile

            big_grinbig_grin padłam
            starać się o kredyt, samemu prosić, a następnie pokazać dane dokumentujące braki regularnych wpływów finansowych oraz długą historię niepłacenia rachunków.
            miszcz, normalnie miszcz!
            • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:36
              tórego nie używam od 5 lat.
              Chcieli? To mają smile
              >
              > big_grinbig_grin padłam



              No co smile))) jak się nie podoba to zawsze można zedytowac w pdfie i dla większej zmylki przerobić nr konta i przestawić literki w nazwisku smile)))
              Nie ma to jak złote rady emateksmile

            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:43
              > a następnie pokazać dane dokumentujące brak
              > i regularnych wpływów finansowych oraz długą historię niepłacenia rachunków.

              A skąd Ci się tu wzięła długa historia niepłacenia rachunków? Rachunki można płacić nie posiadając konta bankowego. Regularne wpływy też można otrzymywać bez konieczności posiadania tegoż konta. Tak więc wstań z tej ziemi, bo się zakurzysz wink
              • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:58
                Oj można, ale z punktu widzenia analityka nie ma znaczenia, co "można", tylko co się udokumentuje (!!!). Leżę dalej.
                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:03
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > Oj można, ale z punktu widzenia analityka nie ma znaczenia, co "można", tylko c
                  > o się udokumentuje (!!!).

                  No więc proszę panie analityku - oto potwierdzenie wypłaty wynagrodzenia z kasy firmy.
                  Jak udokumentować wydatki w sklepie? Przytargać paragony? A proszę bardzo, mogę całymi garściami, ktoś to będzie sprawdzał? smile

                  > Leżę dalej.

                  A skoro Ci tam tak wygodnie na twardym, to leż wink
                  • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 20:13
                    Ale czemu udokumentowywać wydatki w sklepie???
                    Kogo to interesuje?
                    Za to udokumentowane opłacanie prądu, czynszu i wody co miesiąc przed 15tym wygląda ładnie.
                    Jeśli analityk dostanie wgląd do czyjegoś konta, może to stwierdzić. Jeśli nie może- to raczej nie ma w zwyczaju zakładać, że ten fakt świadczy niezbicie o wybraniu innej dostępnej opcji i i tak będzie rozsądnie przyznać osobie starającej się o kredyt punkt za regularne płacenia. Po prostu nic na ten temat nie wie, jak na początku nie wiedział, a brak plusa pracuje dla klienta jak minus. Proste.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 11:47
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > Ale czemu udokumentowywać wydatki w sklepie???
                      > Kogo to interesuje?

                      No właśnie nie wiem kogo, ale takie tutaj padały wypowiedzi. Że bank życzy sobie wyciągów, na których będą uwidocznione wszystkie wydatki.

                      > Za to udokumentowane opłacanie prądu, czynszu i wody co miesiąc przed 15tym wyg
                      > ląda ładnie.

                      Ale to również można udokumentować niekoniecznie posiadając konto w banku. Np. poprosić o zaświadczenia z administracji, pewiku, zakł. energetycznego itp odnośnie historii regulowania rachunków. Albo pokazać kwity wpłat gotówkowych.

                      • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 12:37
                        Rany boskie. Można- ale TEN bank nie chce tak jak można, tylko tak, jak chce.
                        Wolny rynek jest, są inne banki, które chcą inaczej. Jak sobie autorka upatrzyła ten, to doradzanie jej, żeby pokazała najdurniejszy wyciąg jaki posiada (co uczyniono powyżej i na co odpowiadałam), jest idiotyczne. Tak czy nie?
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:12
                          anorektycznazdzira napisała:

                          > Rany boskie. Można- ale TEN bank nie chce tak jak można, tylko tak, jak chce.

                          Rany boskie, to nie zadawaj pytań:
                          "Ale czemu udokumentowywać wydatki w sklepie???
                          Kogo to interesuje?"
                          No TEN widocznie bank interesuje, skoro sobie życzy pełnych wyciągów, zamiast informacji o konkretnych zobowiązaniach/rachunkach itp.

                          > Wolny rynek jest, są inne banki, które chcą inaczej. Jak sobie autorka upatrzył
                          > a ten, to doradzanie jej, żeby pokazała najdurniejszy wyciąg jaki posiada (co u
                          > czyniono powyżej i na co odpowiadałam), jest idiotyczne. Tak czy nie?

                          Nie, bo bank nie precyzuje, co konkretnie chciałby wiedzieć, tylko chce dostać wyciąg z innego banku. No to dostaje, pusty. Bo np. klient zobowiązania reguluje i płatności dokonuje w zupełnie inny sposób. Jaśniej nie potrafię.
                          • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:26
                            >
                            > Nie, bo bank nie precyzuje, co
                            konkretnie chciałby wiedzieć, tylko
                            chce dostać


                            Bank precyzuje. Wyciąg z wpływem pensji na konto.



                          • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:28
                            Tobie się naprawdę wydaje, że z wyciągów można wyczytać tylko pobory i wydatki w sklepie, ewentualnie opłaty???
                            A także, że zmusisz bank oczekujący wyciągów, żeby się zadowolił zaświadczeniem ze spółdzielni i z gazowni?
                            I nie dociera do Cibie, ze starając się o kredyt nie robisz łaski bankowi składając dokumentację, której wymaga, tylko działasz we własnym interesie, bo inaczej kredytu nie dostaniesz? Nie podoba się- możesz iść do innego banku, lub z tym negocjować odstępstwo od ich wymogów (mając jakieś argumenty oczywiście).
                            No chyba że masz takie hobby/sport uprawiasz: składasz wnioski o kredyty razem z dyskwalifikującą Cię dokumentacją.
          • moje.m Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 09:20
            aquila, jak nei chcesz dostac kredytu to mozesz i sprzed stu lat podac wyciągi. Ja też miałam obowiązek dostareczenia z innego banku wyciągu. Poniewaz chca zobaczyć jak się prowadzi dana osoba. A co miałam do ukrycia, wiecznie odłożone co miesiąc pieniądze i to nie małe, przynajmniej się człowiek pochwalił.
      • 4calineczka Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:05
        właśnie musiałam bo tam wpływa moja pensja sad((
    • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:36
      Jest to standard i praktycznie wszystkie banki wymagaja wyciagu z konta- z 3 lub 6 miesiecy.Ewentualnie sa takie, ktore chca tylko wygenerowania wpływów.
      Analityk sprawdza, ile wpływa na konto dochodów oraz czy nie ma jakichs wydatkow, ktore klient zataił we wniosku,a ktore wplyna na zdolnosc kredytowa.

      > czy mogę ukryć niektóre wypłaty i wpłaty?

      Nie.Zreszta- powinnas wygenerowac ten wyciag w obecnosci agentki, wlasnie aby nie manipulowac.

      Zatajenie posiadania konta jest oswiadczeniem nieprawdy,a pytanie o konto pojawi sie we wniosku.Ponadto na zaswiadczeniu od pracodawcy jest informacja,czy wynagrodzenie wpływa na konto czy jest odbierane w kasie.
    • kufferrek Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:36
      Czy bierzesz kredyt w wysokości powyżej 300tys czy poniżej 300 tys?
      Bo jeśli powyżej 300 tys - banki biorą wyciągi z konta.
      ja chciałam tego uniknąć, więc wnioskowałam o 299 tys. W ten sposób nie musiałam ujawniać co kupuję, gdzie i po co.
      Ale to było w 2012 roku.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:40
        > Bo jeśli powyżej 300 tys - banki biorą wyciągi z konta.
        Czy bierzesz 100 czy 300 tysiecy dokumenty wymagane sa te same jesli chodzi o dochody i w 2012 tez tak było.
        • kufferrek Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 08:55
          Przy moim kredycie bank zażądał tylko wyciągów, aby uwiarygodnić wpływ wynagrodzenia na konto. Czyli wrzuciłam sobie w wyszukiwarkę transakcje pt "pobory" i wydrukowałam tylko to.
          Gdybym wnioskowała o 300 tys - bank żądał by pełnych wyciągów. Taką miałam informację od doradcy.
      • chude_ramie Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:42
        ja składałam tylko wyciągi z wpływami wynagrodzenia, bez podawania gdzie i ile wydaję poza tym (to wiedza zastrzeżona wink Przeszło bez problemu.
        • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 21:46
          Zalezy po prostu od banku, aczkolwiek obecnie te, ktore kiedys opierały sie na wplywach teraz chca wyciagów pełnych.
          • crises Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 23:04
            Braliśmy niedawno kredyt, składaliśmy wnioski w kilku bankach na raz, wyciągu z konta z 6 msieięcy chciały wszystkie, a te, w których, że tak się wyrażę, przeszliśmy do kolejnej rundy, domagały się jeszcze wyciągów ze wszystkich innych moich kont, których istnienia dopatrzyły się w wyciągu z konta podstawowego. Oni po prostu w tej sposób sprawdzają, czy nie ma jakichś dużych, stałych obciążeń.
            • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 23:15
              Tak własnie to wyglada.Wyjatkiem jest nieżadanie przez bank wyciagów pełnych, a nie odwrotnie.
              Banki w ten sposób sprawdzaja stałe obciązenia-co wpływa na zdolnosc kredytowa.
              Klienci zdarza sie, ze kłamia, analiza konta daje mozliwosc zweryfikowania tego, co oswiadczyli we wniosku.
              Widac kredyty, ktorych nie ma w BIK, dzieci, do ktorych "zapomniano" sie przyznac(zasiłek rodzinny),fakt posiadania samochodu(oc, paliwo),alimenty.Bank pozycza spora kase i musi ograniczyc ryzyko pozyczania tym,ktorzy nie beda w stanie spłacac rat.Te banki, ktore nie żądaja pelnych wyciagów w inny sposób sie zabezpieczaja- np. koniecznoscia posiadania wkladu wlasnego, koniecznoscia przedstawie nia PIT-a czy gorszym liczeniem zdolnosci kredytowej.
      • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 07:03
        Ja ostatnio brałam powyżej 300 tys. wyciągów nie chcieli.
    • agamama123 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:03
      U nas było to potrzebne - ale dotyczyło to tylko transakcji uznaniowych.
    • beverly1985 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:10
      A co wy macie w tych wyciagach, że tak je ukrywacie? Na niektóre banki wymagają, i tyle, sama nie widzę problemu z dostarczeniem spisu transakcji.
      Przed wzieciem kredytu specjalnie uwazalam, by nikt nie przesyłal mi przelewów o tytułach typu "za wspaniałą noc".
      • przystanek_tramwajowy Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:15
        E-matka jest jak Chuck Norris. To nie bank robi łaskę e-matce, że jej pożycza pieniądze - to e-matka robi łaskę bankowi, że je bierze.
        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:18
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > E-matka jest jak Chuck Norris. To nie bank robi łaskę e-matce, że jej pożycza p
          > ieniądze - to e-matka robi łaskę bankowi, że je bierze.

          A masz jakieś wątpliwości?
        • ida771 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:14
          Oczywiście że robi łaskę. W końcu daje z siebie zedrzeć dużo dużo więcej niż wzięła.
      • 4calineczka Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:19
        " ....by nikt nie przesyłal mi przelewów o tytułach typu "za wspaniałą noc..."

        smile
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:57
        Zdarzaja sie takie kwiatki jak zakup wibratorasmile.Analityk ma niekiedy niezły ubaw.
        • memphis90 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:34
          I w tytule przelewu jest "zakup wibratora"??? No, jak ktoś tak idiotycznie swoje własne przelewy tytułuje, a potem się tego wstydzi, to już jego problem.
      • crises Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 08:20
        Też się zastanawiam, co dorośli ludzie mogą mieć w wyciągach z banku - bo opisywanie przelewów ze zwrotem kasy za knajpę jako "usługi seksualne" może śmieszyć najwyżej ludzi w wieku studenckim.

        Konieczność przedłożenia wyciągu w pierwszej sekundzie też mnie nieco zjeżyła, ale zaraz pomyślałam - no i co wynika z tego, że mi analityk przeczyta, że wydałam 17,99 w Rossmanie albo 39,00 w Matrasie? Niech czyta na zdrowie, pewnie jest to dla niego równie ekscytujące, jak oglądanie narządów płciowych dla ginekologa.
    • hanusina_mama Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:27
      Też musiałam przedstawić e-wyciągi z ostatnich 6 mies, a z czasu, którego nie obejmował wyciąg zrzuty ekranu. W innej postaci nie przyjmowali, twierdzili, że tak przynajmniej mają pewność, że nie było manipulacji. Trochę im pomarudziłam, ale dyskusji nie było. Nie ma wyciągów - nie przyjmują wniosku, bo nie zawiera wszystkich wymaganych dokumentów. A że akurat w tym banku były dla mnie najkorzystniejsze warunki, to się poddałam.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 22:55
        Bank pozycza pieniadze na swoich warunkach i tym,ktorym chce pozyczyc.Nie pasuje komus ingiwilacja konta, niech szuka banku, ktory tego nie wymaga.Taki ING np.Tylko bez wkladu wlasnego min.20% nie ma czego tam szukac.
        • jak.z.nut Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 10:05
          Pod koniec zeszłego roku brałam kredyt na działkę, ING żądało ode mnie wyciągów z konta
          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 11:53
            Czyli zmienili juz procedure.
        • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 10:23
          Nieprawda. My mieliśmy wkład własny 5% i bez problemu kredyt dostaliśmy.
          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 11:52
            W ING?
            • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 11:57
              Tak w ing. W połowie 2012 roku.
            • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 11:59
              Moze pomoglo, że już mieliśmy tan jeden kredyt i braliśmy kolejny wyższy (moze jakoś tam inaczej to skalkulowali, nie wiem) no i mąż ma u nich konto firmowe.
              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:07
                To nie ma zadnego znaczenia.Ze jakis kredyt czy konto.
                Wkład wlasny w ING musi byc na poziomie minimum 20% i w 2012 tez tak było.Sprawdz po prostu jak ustalili wartosc zabezpieczenia w stosunku do wysokosci kredytu- nie da sie inaczej niz z róznica minimum 20%.
                • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:13
                  Widzisz nie wiem jak to ustalili dokładnie. Braliśmy dodatkowe zabiezpieczenie w postaci drugiej hipoteki, ale z innego powodu- pozytywna decyzja była wydana zanim zdecydowaliśmy o drugim zabezpieczeniu.
                  Widzisz my mielismy zupełnie inne warunki kredytu niż osoba, która przyszłaby do nich z ulicy. Jak szukaliśmy innych ofert to nawet pośrednicy byli zdziwieni, ze ING cos takiego dało i mówili, ze lepszej oferty nie znajdą.
                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:33
                    Jedyne co mieliscie inne niz osoba z ulicy to wysokosc prowizji,jesli wybraliscie te opcje.Klient ING ma te prowizje troche nizsza.Cala reszta warunkow jest identyczna -naprawde.
                    Nie ma innej mozliwosci niz to, ze zabezpieczenie bank przyjal wyzsze o minimum 20%.ING nie udziela kredytów z LTV powyzej 80%.
                    • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:39
                      No to widać przyjeli 20% zamiast 7. Nie bedę się kłócić. Kredyt mam.
          • landora Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:41
            My mieliśmy wkład własny 10% i też kredyt dostaliśmy. Też w ING, też na dobrych warunkach (jestem klientką od wielu, wielu lat). To było we wrześniu 2011. Ale owszem, słyszałam, że teraz już chcą 20%, a i warunki są gorsze. Żadnego super hiper ubezpieczenia od nas nie wymagali, tylko najzwyklejsze ubezpieczenie mieszkania.
            O ile pamiętam, wyciągów z innych kont nie chcieli, tylko PITy.
            • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:00
              Też w ING, też na dobrych
              > warunkach (jestem klientką od wielu, wielu lat)

              Warunki dostalas dobre tylko dlatego,ze widocznie wówczas była dobra oferta.Dla wszystkich.To,ze sie jest klientem danego banku naprawde nie ma przełozenia na jakies ustepstwa cenowe, troche zejda z prowizji czy w ogole od niej odstapia(ale to nie ING akurat)- co jest zawarte w oficjalnej ofercie banku.
        • messa-lina Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 16:56
          Dwa lata temu brałam kredyt hipoteczny w ING, miałam 20 % wkładu własnego, nie byłam wcześniej klientem banku, wyciągi półroczne z innego banku trzeba było przedstawić. Poza tym kredyt był na jakichś promocyjnych warunkach, z możliwością spłaty całości lub części w każdej chwili, bez dodatkowych opłat. Poza tym (już dokładnie nie pamiętam, a nie chce mi się sprawdzać) albo wcale nie było prowizji, albo była dość mocno obniżona. W każdym razie wyciągi z (innego) konta operacyjnego, z tego na które wpływa wynagrodzenie, były wtedy obowiązkowe.
      • totorotot Re: kredyt hipoteczny 13.02.13, 23:48
        A że akurat w tym
        banku były dla mnie najkor
        > zystniejsze warunki, to się
        poddałam.

        Bo to jest prosta zależność:

        dokładniejsze trzepanie = mniejsze ryzyko finansowe = niższe koszty kredytu

    • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 07:02
      Mój bank tego nie wymagał, ale jak składałam wniosek wcześniej gdzie indziej to chcieli coś takiego. jak podrążyłam okazało się, ze interesują ich jedynie wpływy na konto czyli resztę operacji mogłam zamazać na czarno.
    • tonik777 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 07:33
      Kiedyś ode mnie chcieli taki wyciąg. Powiedziałem, że nie mogę bo tam są dane osobowe osób trzecich, a ja nie mam upoważnienia do ich przekazywania. Zmieniłem bank.
    • sefora74 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 09:15
      to normalna procedura, jak Ci się nie podaoba możesz zrezygnować. Kobito obudź się to bank rozdaje karty a nie Ty. W chwili obecnej dostanie kredytu graniczy z cudem banki są bardzo ostrożne i muszą się zabezpieczyć na każdą ewentualność. Ja brałam kredyt w 2008 roku i już było bardzo ciężko prześwietlili nas z każdej strony i szczerze widząc zawirowania na rynku niewruchomości i pracy wcale im się nie dziwię
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:04
        W chwili obecnej dostanie kredytu graniczy
        > z cudem

        Ha, wiedzialam- jestem cudotwórcą?smile.

        Prawda jest taka: praktycznie wszystkie banki obecnie żądaja wyciągów z konta -kwestia tylko czy pełnych czy samych wpływów.To,ze ktos kiedys dostał kredyt bez koniecznosci ich przedstawiania nijak sie ma do sytuacji obecnej.Banki zmieniaja swoje procedury, nic nie jest na wieki wieków.Skoro autorka watku otrzymala informacje, ze ma je dostarczyc, to nie uniknie tego warunku, jesli kredyt chce otrzymac.Bez tego analizy wniosku nie bedzie.

        Co mnie uderza przy okazji watków kredytowych-przekonanie klientów, ze mozna sobie dowolnie z bankiem ustalac, co mu sie przedstawi a co nie oraz przekonanie o istnieniu jakiejs jednej procedury kredytowej wspolnej dla wszystkich bankow.Te wszystkie głosy:ja nie musialam przedstawiac wyciagów to znaczy, ze nie trzeba, sa o kant tyłka potłuc- bez informacji kiedy kredyt sie zaciągało i w jakich bankach oraz z jakiego tytułu ma sie dochód.To wszystko ma znaczenie.
        • crises Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 13:52
          Dokładnie. Ludzie się naiwnie łudzą, że jak bank będzie fikał, to pójdą do następnego. Mogą, ale po pierwsze, tego kwiatu nie ma pół światu, po drugie - większość z nich ma jakieś fanaberie. Jedni nie finansują kolejnych etapów budowy prowadzonej przez dewelopera (po akcie kupna proszę bardzo, ale wcześniej nie wypłacą transz). Inne nie finansują budów prowadzonych systemem gospodarczym.

          To nie są złote czasy, kiedy to banki wciskały wszystkim kredyty na 120% LTV: "pani bierze, będzie na urządzenie i jeszcze na dobre wakacje zostanie". Teraz wszyscy się boją dawać hipoteczne, bo sytuacja w nieruchomościach, i na rynku pracy, kiepawa, więc gdzie się nie obrócisz, doopa z tyłu.

          Teraz przy braniu kredytu hipotecznego jak bank powie "podskocz", to należy zapytać "jak wysoko".
          • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:18
            Ogólnie rzecz biorąc to wydaje mi się, że połowa uczestniczek tego wątku pisząc "kredyt brałam i wyciągów nie wołali" ma na myśli gotówkowy na dwa tysiące plus kubek gratis.
            • melancho_lia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:27
              Niekoniecznie. Ja mam normalny hipoteczny na zakup mieszkania. Wyciągów nie dawałam. Mieli PITy.
              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:32
                Ale tylko dlatego, ze to ING,ktory tym sie wyróznia wlasnie, ze nie chce wyciągów,ale za to żąda -bagatela- 20% wkladu wlasnego.Pozostale banki standardowo wyciagi chca, a czasem dodatkowo i PIT-y.
          • hanusina_mama Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:35
            Tak to już jest niestety. Mi uprzejma pani w PKO powiedziała wprost, że mają tylu klientów z dobrymi zarobkami i dużym wkładem własnym, że mogą sobie pozwolilć na to, żeby tych problemowych odrzucać już na starcie.\
            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:32
              hanusina_mama napisała:

              > Tak to już jest niestety. Mi uprzejma pani w PKO powiedziała wprost, że mają ty
              > lu klientów z dobrymi zarobkami i dużym wkładem własnym,

              No patrz, a ja myślałam, że jak ktoś ma duży wkład własny i dobre zarobki, to nie musi utrzymywać lichwiarzy, bo po krótkim czasie jest w stanie odłożyć i kupić sam za gotówkę.

              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 15:50
                Ktos, kto ma dobre dochody i gotówke jest w stanie kase duzo lepiej spozytkowac niz ładowac ja w kupno nieruchomosci.
                Bardziej oplaca mu sie ja kupic na kredyt, a pieniadze rozsadnie zainwestowac.
                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:22
                  lola211 napisała:

                  > Ktos, kto ma dobre dochody i gotówke jest w stanie kase duzo lepiej spozytkowa
                  > c niz ładowac ja w kupno nieruchomosci.

                  Jeśli mu ta nieruchomość nie jest do szczęścia potrzebna, to fakt, że to bez sensu. Jeśli jednak kupuje, bo musi dla siebie, a ma idealne możliwości finansowe, to sensowniej jest kupić za gotówkę.

                  > Bardziej oplaca mu sie ja kupic na kredyt, a pieniadze rozsadnie zainwestowac.

                  Ech, ekonomistka ... wink
                  A kredyt to jest za darmo? Odsetki z inwestycji zeżrą odsetki kredytowe, więc na to samo wyjdzie, albo i gorzej, jeśli inwestycja nie wypali lub nie okaże się tak intratna, na jaką się zapowiadała.
                  Na kredyt to się kupuje coś, co na siebie zapracuje i dzięki czemu ten kredyt w rezultacie szybko się zwróci. Wtedy faktycznie nie ma sensu wyskakiwać z gotówki, bo gotówkę można spożytkować na coś innego. Mieszkanie dla siebie do takich inwestycji nie należy, więc tutaj wzięcie kredytu przy dużych dochodach i dużym wkładzie własnym nie ma większego uzasadnienia.
                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:49
                    Widac,ze nie wiesz ile mozna zarobic obracajac gotówką,zamiast ładowac ja w kupno nieruchomosci-ludzie przedsiebiorczy umieja liczyc i naprawde kalkukuje im sie pozyczyc pieniadze z banku na kilka procent,a ta gotówkę przeznaczyc na robienie kasy.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:00
                      lola211 napisała:

                      > Widac,ze nie wiesz ile mozna zarobic obracajac gotówką,zamiast ładowac ja w kup
                      > no nieruchomosci-

                      Nie chodzi mi o ładowanie kasy w kupno jakiejś tam nieruchomości, która będzie stała pusta albo czekała na najemcę, tylko o mieszkanie dla siebie. Dlatego jeśli masz naprawdę duże dochody i dysponujesz dużą wpłatą własną, to korzystniej i bezpieczniej jest kupić mieszkanie dla siebie za gotówkę, a nie bawić się w kredyty. Bo żaden kredyt hipoteczny nie jest na tyle dobrze oprocentowany, by odsetki z ewentualnych inwestycji miały pokryć odsetki kredytowe. Do tego dochodzą inne koszta kredytowe takie jak ubezpieczenia czy prowizje.

                      > ludzie przedsiebiorczy umieja liczyc i naprawde kalkukuje im s
                      > ie pozyczyc pieniadze z banku na kilka procent

                      Kalkuluje to się komuś, kto jest kompletnie goły, a na gwałt potrzebuje coś kupić. Albo wie, że koszty kredytu szybko mu się zwrócą, bo kupowana rzecz na to zapracuje (maszyna, nowa hala produkcyjna, wyposażenie laboratorium itp.).

                      > ta gotówkę przeznaczyc na robienie kasy.

                      Tak, oczywiście, bo powszechnie wiadomo, że wszelkie inwestycje są dużo wyżej oprocentowane niż kredyty ...
                      Szkoda słów.
                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:25
                        Ja tez mam na mysli nieruchomosc przeznaczona na wlasne potrzeby.
                        I cały czas twierdze,ze korzystniej jest ja kupic na kredyt oprocentowany kilka procent rocznie.Itak wlasnie robia ci,ktorzy mogliby smialo kupic za gotówke, o ile potrafia obracac kasa z zyskiem.Ty po prostu nie wiesz o jakie inwestycje chodzi.
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:41
                          lola211 napisała:

                          > Ja tez mam na mysli nieruchomosc przeznaczona na wlasne potrzeby.
                          > I cały czas twierdze,ze korzystniej jest ja kupic na kredyt oprocentowany kilka
                          > procent rocznie.

                          A ja uważam, że w takiej sytuacji to czysta głupota. Bo w rezultacie nieruchomość ta wyniesie Cię dużo, dużo drożej. Ale podejrzewam, że piszesz to z pozycji bankowca, który na kredytach zarabia, więc Ci się nie dziwię wink

                          > Itak wlasnie robia ci,ktorzy mogliby smialo kupic za gotówke,
                          > o ile potrafia obracac kasa z zyskiem.

                          I co im to da? Musieliby mieć naprawdę poważną nadwyżkę w uzyskanych odsetkach z inwestycji, by nie dość, że zdołały pokryć całe koszty kredytu, które są niemałe, to jeszcze coś sensownego z tego zostało. W przeciwnym razie nie ma to najmniejszego sensu.

                          > Ty po prostu nie wiesz o jakie inwestycje chodzi.

                          Grunt, że Ty wiesz, a raczej tak Ci się wydaje smile
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:04
                            A to duzo duzo drozej to ile konkretnie?
                            Twój tok myslenia jest słuszny,jesli załozyc ze zainwestowanie tej kasy miałoby oznaczac wrzucenie jej na lokate.Ale ja mam na mysli takie inwestowanie,ktore pozwoli nie tylko na szybka spłate kredytu,ale i uzyskanie jeszcze dodatkowej kasy po odjeciu wszystkich kosztów kredytu.
                      • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:30
                        Albo wie, że koszty kredytu
                        szybko mu się zwrócą, bo
                        kupowana rzecz na to z
                        > apracuje (maszyna, nowa hala
                        produkcyjna, wyposażenie
                        laboratorium itp.).


                        Akurat wymienione rzeczy się szybko nie zwrócą.



                        Tak, oczywiście, bo powszechnie
                        wiadomo, że wszelkie inwestycje są
                        dużo wyżej o
                        > procentowane niż kredyty ...


                        Towar do firmy na handełe se weźmie na przykład. Na materiały do realizacji przetargu. Etc., etc.
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:39
                          > Akurat wymienione rzeczy się szybko nie zwrócą.

                          Albowiem? Znasz moce przerobowe każdego przedsiębiorstwa na świecie, że wiesz z góry, jakie inwestycje i w jakim tempie się zwracają?

                          > Towar do firmy na handełe se weźmie na przykład. Na materiały do realizacji prz
                          > etargu. Etc., etc.

                          Nie każdy ma firmę handlową.
                          • totorotot Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:15
                            Albowiem hala produkcyjna nie zwraca się w rok, o ile nie produkuje się w niej amfetaminy. Analogicznie ma się sprawa wyposażenia laboratorium czy też zakupu maszyn.



                            Na materiały
                            do realizac
                            > ji prz
                            > > etargu. Etc., etc.
                            >
                            > Nie każdy ma firmę handlową.

                            Te akurat inwestycje zwracają się dość szybko, na tyle szybko że można mówić o opłacalności inwestycji polegającej na zakupie nieruchomości na kredyt, zaś posiadanej gotówki zainwestowanie jak podałam.
                            Ty zdawałas się widzieć jedyny sposób inwestycji a mianowicie instrumenty bankowe.

                            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:59
                              totorotot napisała:

                              > Albowiem hala produkcyjna nie zwraca się w rok, o ile nie produkuje się w niej
                              > amfetaminy. Analogicznie ma się sprawa wyposażenia laboratorium czy też zakupu
                              > maszyn.

                              Ale piszesz to w odniesieniu do którego konkretnie przedsiębiorstwa? Bo jednemu się hala zwróci w rok, innemu po 10 latach, a jeszcze innemu wcale, bo wcześniej zbankrutuje. To samo tyczy się inwestycji w inne środki trwałe. Nie można operować ogólnikami. W naszym przypadku zakup pewnych specjalistycznych urządzeń zwrócił się szybciej, niż było to zakładane, a amfy nie produkujemy smile

                              > > Nie każdy ma firmę handlową.

                              > Te akurat inwestycje zwracają się dość szybko,

                              Jakie inwestycje? Zakup towaru?? Przecież tłumaczę, że nie każdy ma firmę handlową, więc co mu po takiej "inwestycji"?

                              > Ty zdawałas się widzieć jedyny sposób inwestycji a mianowicie instrumenty banko
                              > we.

                              Nie, ja w ogóle nie pisałam o żadnych konkretnych formach inwestycji czy lokowania środków.
                              • totorotot Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 00:06
                                > Ty zdawałas się widzieć jedyny
                                sposób inwestycji a mianowicie
                                instrumenty
                                > banko
                                > > we.
                                >
                                > Nie, ja w ogóle nie pisałam o
                                żadnych konkretnych formach
                                inwestycji czy lokowa
                                > nia środków.


                                Co zatem miałaś na myśli pisząc to:


                                " Bo żaden
                                kredyt hipoteczny nie jest na tyle
                                dobrze oprocentowany, by odsetki
                                z ewentualnych inwestycji miały
                                pokryć odsetki kredytowe."

                                ?
                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 00:22
                                  > Co zatem miałaś na myśli pisząc to:
                                  >
                                  >
                                  > " Bo żaden
                                  > kredyt hipoteczny nie jest na tyle
                                  > dobrze oprocentowany, by odsetki
                                  > z ewentualnych inwestycji miały
                                  > pokryć odsetki kredytowe."

                                  Nie miałam na myśli niczego konkretnego, pisałam to ogólnie. Odsetki w sensie zarobku na zainwestowanej gotówce, a nie odsetki tylko i wyłącznie z lokaty.
                                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:09
                                    > Nie miałam na myśli niczego konkretnego, pisałam to ogólnie. Odsetki w sensie z
                                    > arobku na zainwestowanej gotówce, a nie odsetki tylko i wyłącznie z lokaty.

                                    Skoro tak, to tym bardziej nie rozumiem twojej teorii o nieoplacalnosci kupowania nieruchomosci na kredyt.Z góry załozylas, ze nie da sie zarobic wiecej niz wyniesie koszt kredytu.
                                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 11:51
                                      > Skoro tak, to tym bardziej nie rozumiem twojej teorii o nieoplacalnosci kupowan
                                      > ia nieruchomosci na kredyt.Z góry załozylas, ze nie da sie zarobic wiecej niz w
                                      > yniesie koszt kredytu.

                                      Założyłam, ponieważ z doświadczenia swojego i innych wiem, że w praktyce jest to o wiele trudniejsze niż w teorii, jaką tu przedstawiasz. Nie każdy jest Warrenem Buffetem, a to zdaje się chciałaś udowodnić. Stąd moja opinia w tej kwestii, że mając luźną kasę na mieszkanie i dobre zarobki, po prostu nie bierze się kredytów.
                                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:58
                                        Cóz, ja mam zgoła inne doswiadczenia.
                                  • totorotot Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:28
                                    > >
                                    > > " Bo żaden
                                    > > kredyt hipoteczny nie jest na
                                    tyle
                                    > > dobrze oprocentowany, by
                                    odsetki
                                    > > z ewentualnych inwestycji
                                    miały
                                    > > pokryć odsetki kredytowe."

                                    >
                                    > Nie miałam na myśli niczego
                                    konkretnego, pisałam to ogólnie.
                                    Odsetki w sensie z
                                    > arobku na zainwestowanej
                                    gotówce, a nie odsetki tylko i
                                    wyłącznie z lokaty.


                                    No to może czas na powrót do podstawówki na lekcje matematyki?



                                    Klient kupił kawalerkę na kred.hip. oprocentowany wysoko, wraz z ubezpieczeniem, powiedzmy daje 8 proc. w stosunku rocznym kosztów.


                                    Klient zainwestowal 100 000 w startup, który daje mu po 3 miesiącach 10 proc. w stosunku miesięcznym.
                                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 11:59
                                      > No to może czas na powrót do podstawówki na lekcje matematyki?

                                      A co mają do tego lekcje matematyki?

                                      > Klient kupił kawalerkę na kred.hip. oprocentowany wysoko, wraz z ubezpieczeniem
                                      > powiedzmy daje 8 proc. w stosunku rocznym kosztów.
                                      > Klient zainwestowal 100 000 w startup, który daje mu po 3 miesiącach 10 proc. w
                                      > stosunku miesięcznym.

                                      No brawo! To teraz pokaż mi łaskawie takie konkretne produkty w realu, a nie w teoretycznych wyliczeniach. W pełni bezpieczne i dostępne dla zwykłego, przeciętnego człowieka z ulicy. Zwłaszcza ten na 10% miesięcznie bardzo mnie interesuje wink
                                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 13:01
                                        Ale my mówimy caly czas o ludziach majacych pieniadze, zarabiajacych je ,a nie przecietnych szarych ludkach.
                                        I dlaczego ciagle obstawiasz ,ze chodzi o [i]produkty(rozumiem- finasowe).
                                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:04
                                          lola211 napisała:

                                          > Ale my mówimy caly czas o ludziach majacych pieniadze, zarabiajacych je ,a nie
                                          > przecietnych szarych ludkach.

                                          Czy szary ludek nie może mieć pieniędzy i ich zarabiać w dużych ilościach?
                                          Chodzi mi o to, że nie każdy człowiek jest rekinem finansjery i nie każdy jest w stanie inwestować tak, by zarabiać na tych inwestycjach krocie. Bo się na tym nie zna, bo nie ma na to czasu, bo część produktów jest z jakichś przyczyn dla niego niedostępna. Bezpieczeniej dla niego jest wobec tego powstrzymanie się zarówno od kredytów (bo to strata kasy), jak i niepewnych inwestycji (bo to również potencjalna strata kasy, a w najlepszym przypadku zerowy zarobek). O to mi chodziło.

                                          > I dlaczego ciagle obstawiasz ,ze chodzi o [i]produkty(rozumiem- finasowe
                                          > ).

                                          A gdzie wyczytałaś, że tylko o to mi chodzi? Piszę ogólnie. A tutaj odniosłam się do tego, co napisała poprzedniczka.
                                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:15
                                            Ktos kto bardzo dobrze zarabia raczej wybija sie ponad przecietnosc,chocby w sferze finansowej.
                                            Cała dyskusja wzieła sie z twojego twierdzenia,ze kupowanie na kredyt,gdy ma sie kase jest głupota.No to ci udowodniłam,ze niekoniecznie.
                                            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:26
                                              lola211 napisała:

                                              > Ktos kto bardzo dobrze zarabia raczej wybija sie ponad przecietnosc,chocby w sf
                                              > erze finansowej.

                                              Ekhm. Tak, oczywiście, bo jak ktoś ma/zarabia kupę kasy, to automatycznie znaczy, że się ponadprzeciętnie zna na finansach. Większej bzdury już dawno nie czytałam.

                                              > Cała dyskusja wzieła sie z twojego twierdzenia,ze kupowanie na kredyt,gdy ma si
                                              > e kase jest głupota.

                                              Tak, z reguły jest to głupota. Ponieważ ludzi, którzy potrafią inwestować tak, by to przynosiło faktycznie sensowne zyski, będące w stanie pokryć kredyt i jeszcze zostać "na waciki", jest garstka.
                                              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 19:52
                                                to automatycznie znacz
                                                > y, że się ponadprzeciętnie zna na finansach

                                                Ja nie napisalam,ze ZNA SIE NA FINANSACH,tylko ze sa to osoby odbiegajace od normy pt zarabiam srednia krajowa.Juz sam ten fakt wyklucza ich z kregu przecietniaków,bo zarabiaja ponadprzecietnie.Logika sie klania.
                                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:19
                                                  lola211 napisała:

                                                  > to automatycznie znacz
                                                  > > y, że się ponadprzeciętnie zna na finansach
                                                  >
                                                  > Ja nie napisalam,ze ZNA SIE NA FINANSACH,tylko ze sa to osoby odbiegajace od no
                                                  > rmy pt zarabiam srednia krajowa.Juz sam ten fakt wyklucza ich z kregu przecietn
                                                  > iaków,bo zarabiaja ponadprzecietnie.Logika sie klania.

                                                  No dobrze, są ponadprzeciętni, bo ponadprzeciętnie zarabiają.
                                                  Ale co ma potem piernik do wiatraka? Czyli wielkość ich zarobków do umiejętości sensownego inwestowania?
                                                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:32
                                                    Moze to, ze wiele z tych osob to przedsiebiorcy i znaja sie na ekonomii jak malo kto.
                                                  • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:40
                                                    lola211 napisała:

                                                    > Moze to, ze wiele z tych osob to przedsiebiorcy i znaja sie na ekonomii jak mal
                                                    > o kto.

                                                    No cóż ... oszczędzę komentarza.
                                                    Masz naprawdę bardzo płytkie pojęcie o realiach.
                                                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 19:51
                                                    Ale ja pisze wlasnie o realiach, sprawdzonych przykladach z zycia.
              • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:20
                Niekoniecznie. Można po prostu chcieć np. skorzystać z 60 proc. wkładu własnego, a resztę wziąć na kredyt, żeby nie likwidować wszystkich oszczędności
                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:02
                  leniwy_pierog napisała:

                  > Niekoniecznie. Można po prostu chcieć np. skorzystać z 60 proc. wkładu własnego
                  > a resztę wziąć na kredyt, żeby nie likwidować wszystkich oszczędności

                  Wolałabym dozbierać np. przez rok resztę, niż brać kredyt. A że mieszkania tanieją i ich oferta na rynku jest naprawdę przebogata, to tym bardziej byłoby to wg mnie sensowniejsze posunięcie niż przepłacanie na odsetkach.
                  No chyba, że ktoś musi teraz i zaraz, wtedy to już inna sytuacja.
                  • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:48
                    Chyba, że trafi się mieszkanie, w którym człowiek zakocha się od pierwszego wejrzenia i będzie wiedział, ze to i żadne innesmile Zresztą problemem to jest zakredytowanie się po uszy na 35 lat, a nie wzięcie np. 100 tys kredytu na mieszkanie.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:51
                      leniwy_pierog napisała:

                      > Chyba, że trafi się mieszkanie, w którym człowiek zakocha się od pierwszego wej
                      > rzenia i będzie wiedział, ze to i żadne innesmile

                      No właśnie o tym piszę - jeśli sytuacja jest taka, że nie można czekać (bo mieszkanie idealne, a chętnych kolejka) i odkładać, to kredyt jest nawet wskazany.

                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 13:25
                    Ty bys wolala, bo po prostu nie potrafisz zainwestowac tej kasy z odpowiednim zyskiem, wtedy faktycznie lepiej odlozyc gotówke, natomiast warto sobie uswiadomic, ze nie zawsze jest to najlepsze rozwiazanie, jak ci sie wydaje.Bo dla tych co potrafia robic biznes- korzystniej bedzie kupic na kredyt.
                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:12
                      lola211 napisała:

                      > Ty bys wolala, bo po prostu nie potrafisz zainwestowac tej kasy z odpowiednim z
                      > yskiem, wtedy faktycznie lepiej odlozyc gotówke, natomiast warto sobie uswiadom
                      > ic, ze nie zawsze jest to najlepsze rozwiazanie, jak ci sie wydaje.Bo dla tych
                      > co potrafia robic biznes- korzystniej bedzie kupic na kredyt.

                      Ale kto tak naprawdę potrafi "robić biznes" (rozumiem, że masz tu na myśli zainwestowanie gotówki)? Jakiś niewielki procent ludzi, nie każdy. I uwierz, że to, że ktoś zarabia/ma kupę kasy (bo akurat pracuje na takim czy innym stanowisku albo dostał wielki spadek) nijak nie jest jednoznaczne z tym, że potrafi czy ma możliwość tę kasę odpowiednio zainwestować. Tak, by ta inwestycja przyniosła zyski nie tylko pokrywające koszty kredytu, ale jeszcze pozwoliła te zyski odłożyć lub inwestować dalej. Ty piszesz o teorii, ja o praktyce.
                      Jasne, że jak można fajnie zainwestować nadmiar gotówki, to nie opłaca się jej pozbywać. Ale jak wyżej - to są wyjątki, a nie norma. Gdyby można było w tak łatwy, jak Ci się wydaje, sposób lokować pieniądze, by szybko wyjąć z nich dużo więcej, to nikt nie kupowałby na kredyt. I tak kiedyś było. Same lokaty w banku były tak wysoko oprocentowane (pamiętam, jak jeszcze nawet na 20-25%, przy odpowiednich warunkach - nie do pojęcia dzisiaj), że wystarczyło włożyć jakąś tam kasę, by po paru latach wyjąć i kupić mieszkanie bez kredytu (kredyty też były wówczas horrendalnie drogie).
                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:20
                        Ja wlasnie w praktyce spotykam sie z wieloma przypadkami kupowania na kredyt przez ludzi z kasą,bo oni maja zupelnie inne podejscie do tego co sie opłaca niz ty.I ostatnie co mozna o nich powiedziec to to,ze sa głupi.
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:30
                          lola211 napisała:

                          > Ja wlasnie w praktyce spotykam sie z wieloma przypadkami kupowania na kredyt p
                          > rzez ludzi z kasą,bo oni maja zupelnie inne podejscie do tego co sie opłaca niz
                          > ty.

                          No patrz, a ja w praktyce spotykam się raczej z ofiarami przeróżnych bankowych naganiaczy i innych doradców finansowych z bożej łaski. Ofiarami, którym zamarzyło się choć przez chwilę wejść w skórę W. Buffeta. Z baaaaardzo marnymi skutkami. To już gra w ruletkę jest mniej ryzykowna. Ale co kto lubi.
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 19:53
                            Widac w innych kregach sie obracamy.
          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:36
            Prawda jest taka, ze o ile nie ma sie wysokiej zdolnosci kredytowej oraz dochodu akceptowalnego przez wiekszosc bankow, jest sie skazanym na wybór tylko kilku mozliwosci, bywa ze tylko jednego ,góra dwóch bankow.I trzeba sie dostosowac,jesli zalezy nam na kredycie.pokornie dostarczac dokumenty, jakich zażąda analityk.Bo sie po prostu nie ma alternatywy.
    • morgen_stern Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:03
      Też musiałam dostarczyć wyciągi, nie kwękałam, bo to był jedyny bank, który chciał mi dać kredyt na dobrych warunkach wink
      Jeśli masz z tym problem i możesz sobie na to pozwolić - zmień bank, ale obawiam się, że w tym konkretnym procedur nie przeskoczysz.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 12:10
        Wyjscie widze -zamknac konto.Oswiadczyc we wniosku zgodnie z prawda, ze sie go nie posiada oraz pobiec do ZUS-u po zaswiadczenie o wysokosci odprowadzanych skladek.No i poinformowac pracodawce, by na zaswiadczeniu zaznaczyl,ze wynagrodzenie na konto nie wpływa.
    • ladnyusmiech Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 14:48
      Pracowników każdego banku obowiązuje tajemnica bankowa. Za jej łamanie grożą niezłe kary. Tak więc mają prawo żądać dokumentów finansowych jakie uznają w SWOJEJ ocenie za konieczne, bez względu jakie dane na Twoim wyciągu się znajdują.
      Zupełnie nie rozumiem tego oburzenia. To TY poszłaś do banku, TY wnioskujesz o kredyt i to CIEBIE bank musi sprawdzić. Co najwyżej możesz sprawdzić czy pewne praktyki są zgodne z prawem, jeśli są to po co leziesz do tego banku ? Idź do konkurencji.

      A druga sprawa nikt nikomu łaski nie robi. Obie strony korzystają. Bank sprzedaje- zarabia, klient kupuje pieniądz na raty.
    • woman_in_love generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 14.02.13, 17:09
      i tak wyedytowany dajesz innemu bankowi
      • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 14.02.13, 17:58
        Wyciag ma byc wygenerowany w obecnosci pracownika,aby nie dochodzilo do zadnych manipulacji, zatajania operacji na koncie.
        • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 08:29
          No to zaostrzyli. pół roku temu można było samemu zostarczyć wygenerowane wczesniej (i nie chodzi o ing smile )
          • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 08:46
            Nigdy tak nie było, po prostu osoba ktore je przyjeła złamała procedury.
            • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 10:03
              Chcesz powiedzieć, ze wszystkie osoby w trzech bankach (poza ing) w których składaliśmy wnioski złamały procedury? Wszędzie przyjęli bez problemu wyciągi wydrukowane przeze mnie.
              Chyba na innych planetach żyjemy.
              • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 10:09
                Tak.Wyciągi maja byc drukowane w obecnosci pracownika.Taka jest procedura.Chodzi o zabezpieczenie przed przedstawieniem zmanipulowanych dokumentów.
                • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 10:11
                  No to moje nie były. Decyzje kredytowe były wydane.
                  • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 10:46
                    Decyzje beda wydane,bo czemu nie.Pracownik,ktory te wyciagi da analitykowi przeciez sie nie przyzna jak było.
                    • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 10:58
                      Czyli widzisz jak zwykle teoria sobie, praktyka sobie.
                      • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 11:12
                        Z twojego punktu widzenia pewnie tak to wyglada- wydano decyzje, to o co w ogole chodzi.
                        Z mojego- ci pracownicy są głupi i narazaja własna d.upe.
                        Bo odpowiadaja karnie w razie czego.
                        Bo gdy dojdzie do wyłudzenia kredytu i wyjdzie, ze wyciagi sa sfingowane, taki pracownik dostanie wyrok.
                        A nawet gdy nie dojdzie do wyłudzenia,ale wyciagi beda zmanipulowane i ktos to odkryje, tez za to odpowie.
                        Dlatego przyjmij,ze jest tak jak piszę- wyciągi maja byc drukowane w obecnosci pracownika.
                        • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 12:16
                          > Z mojego- ci pracownicy są głupi i narazaja własna d.upe.
                          > Bo odpowiadaja karnie w razie czego.
                          > Bo gdy dojdzie do wyłudzenia kredytu i wyjdzie, ze wyciagi sa sfingowane, taki
                          > pracownik dostanie wyrok.

                          No nie żartuj. A jeszcze wczoraj przekonywałaś, że tylko pan Władek z podrobioną pieczątką jest najbardziej niewiarygodnym ogniwem w całym procesie kredytowania. A tu wychodzi na to, że sam pracownik banku może dać ciała.
                          • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 13:05
                            Nigdzie nie napisalam, ze tylko pan Władek.I ze jest najbardziej niewiarygodnym ogniwem..To ty tak interpretujesz
                            • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 14:21
                              lola211 napisała:

                              > Nigdzie nie napisalam, ze tylko pan Władek.I ze jest najbardziej nie
                              > wiarygodnym ogniwem.
                              .To ty tak interpretujesz

                              Wiesz co ... szkoda słów sad
                              • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 14:24
                                No wlasnie szkoda słow-jak mozna prostego tekstu nie rozumiec..
                                • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 14:31
                                  lola211 napisała:

                                  > No wlasnie szkoda słow-jak mozna prostego tekstu nie rozumiec..

                                  Nie, raczej jak można pisać jedno, a potem się tego wypierać.
                                  • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 19:55
                                    Zacytuj zatem,gdzie napisam to co insynuujesz.
                • joanna_poz Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 12:24
                  > Tak.Wyciągi maja byc drukowane w obecnosci pracownika.Taka jest procedura

                  z czystej ciekawości?
                  a jak to ma zrobić osoba ktora nie ma dostępu elektronicznego do konta?
                  przeciez nie wygeneruje przy pracowniku takiego wyciągu.
                  • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 12:27
                    Przynosi wyciągi bankowe z pieczatka banku, za co płaci nota bene.
                • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 12:13
                  lola211 napisała:

                  > Tak.Wyciągi maja byc drukowane w obecnosci pracownika.Taka jest procedura.Chodz
                  > i o zabezpieczenie przed przedstawieniem zmanipulowanych dokumentów.

                  W takim razie zaświadczenia z ZUS też należałoby generować w obecności pracownika banku, skoro istnieje ryzyko, że ktoś może sobie "przerobić" dokument po swojemu.
                  • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 13:13
                    Jesli tylko na zaswiadczeniach bedzie informacja,ze "wydruk jest dokumentem i nie wymaga podpisu ani pieczatki" jak to ma miejsce w przypadku wyciagów, to tak, trzeba bedzie drukowac w obecnosci pracownika banku.
                    • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 14:33
                      lola211 napisała:

                      > Jesli tylko na zaswiadczeniach bedzie informacja,ze "wydruk jest dokumentem i n
                      > ie wymaga podpisu ani pieczatki" jak to ma miejsce w przypadku wyciagów, to tak
                      > , trzeba bedzie drukowac w obecnosci pracownika banku.

                      Ja sobie jaja robię, ale Ty widzę łykasz wszystko jak młody pelikan. Jakim cudem jesteś w stanie wejść w system ZUS w obecności pracownika banku i wydrukować sobie sama zaświadczenia o odprowadzanych składach?
                      • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 19:41
                        Oczywiscie, ze nie mozna,moja odpowiedz była ironiczna.
                        • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 17.02.13, 11:22
                          lola211 napisała:

                          > Oczywiscie, ze nie mozna,moja odpowiedz była ironiczna.

                          Typowe wyjście awaryjne, zrobić z siebie głupka, a potem napisać, że to ironia.
                          • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 17.02.13, 12:06
                            Nic nie poradze na to, ze nie potrafisz wlasciwie odczytac mojego przekazu.
                            Porównanie wyciagów bankowych z zaswiadczeniem z ZUS ,co uczynilas, pokazuje twoje dyletanctwo.
                            Wskazalam ci róznice.
                            • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 17.02.13, 13:47
                              > Porównanie wyciagów bankowych z zaswiadczeniem z ZUS ,co uczynilas, pokazuje tw
                              > oje dyletanctwo.

                              Ręce opadają sad
                              Pokazałam Ci jedynie brak logiki w Twoim rozumowaniu, ale najwyraźniej tego nie załapałaś. Skoro uważasz, że dokument wydrukowany z systemu banku może być zmodyfikowany przez klienta, to dokładnie tak samo może być zmodyfikowany przez niego dokument wydrukowany z systemu ZUS. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, wszystkie dokumenty należałoby drukować w obecności pracownika banku. Rozumiesz czy nadal będziesz udawać greka?
                              • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 17.02.13, 19:50
                                To ty nie rozumiesz, które dokumenty musza byc drukowane przy pracowniku i z jakiego powodu.Bo gdybys rozumiala,to bys pojela róznice.
              • totorotot Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 11:12
                procedury? Wszędzie przyjęli bez
                problemu wyciągi wydr
                > ukowane przeze mnie.
                > Chyba na innych planetach
                żyjemy.


                A nie podbił ich pośrednik że były drukowane przy nim?

                • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 11:24
                  Drukowałam w domu smile
                  • totorotot Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 12:07
                    No no, ale pośrednikowi takie drobiazgi nie muszą przeszkadzać smile
                    • melancho_lia Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 12:26
                      W jednym przypadku nie korzystałam z usług pośrednika, od razu załatwiałam w banku.
                      • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 15.02.13, 12:31
                        Prawda jest taka, ze pracownikowi latwiej przyjac te wydruki i pchnac dalej niz tracic czas na drukowanie przy nim, zwlaszcza gdy czesto klienci maja problem z rozgryzieniem jak to sie w ogole robi- i siedzi taki i gmera w tym koncie, bo nie umie.
                        Tyle tylko, ze mozna na tym sie przejechac.
                      • rudab1979 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 19.02.13, 14:03
                        Ja też nie korzystam z usług pośredników, bo i po co karmić dodatkową osobę ze swojej kasysmile

                        Przy braniu kredytu po prostu złożyłam wnioski do kilu banków i wybrałam najkorzystniejszą dla siebie opcję tj. PKO BP.
                        Zresztą do dziś widzę że kredyt własny kąt stoi bardzo wysoko w rankingach i należy do jednego z najczęściej branych.
                        Formalności przeszły całkiem sprawniesmile
            • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 12:10
              lola211 napisała:

              > Nigdy tak nie było, po prostu osoba ktore je przyjeła złamała procedury.

              Wow, chcesz powiedzieć, że takie rzeczy mogą mieć miejsce? W BANKACH?
              • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 13:15
                Wyobraz sobie, ze procedury łamie sie wszedzie, nawet w bankach czy wymiarze sprawiedliwosci, to dopiero rewelacja, co?
                • aquarianna Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 14:34
                  lola211 napisała:

                  > Wyobraz sobie, ze procedury łamie sie wszedzie, nawet w bankach czy wymiarze s
                  > prawiedliwosci, to dopiero rewelacja, co?

                  Ależ ja nie muszę sobie niczego wyobrażać, bo to ja o tym pisałam, ale Ty żarliwie zanegowałaś. Oczywiście jak wcześniej - teraz się tego zręcznie wyprzesz smile
                  • lola211 Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 16:49
                    Pomijasz kilka istotnych wyjasnien,ktorych udzielilam, przede wszystkim o poziomie ryzyka.
                    Bo to jest najwazniejsza informacja,ktorej ty nijak nie chcesz przyjac do wiadomosci.
              • crises Re: generujesz sobie wyciąg w PDF i edytujesz 16.02.13, 18:36
                W bankach to nie wiem, ale nasz doradca-pośrednik też łyknął wyciąg drukowany w domu. Oczywiście coś tam pitolił, że jak ktoś chce zrobić naprawdę duży przewał, to się do tego odpowiednio przygotuje i jego też wykiwa, a naprawdę to był leniwy jak naćpany koala i ciągle mu się gdzieś spieszyło. Nie protestowałam, najwyżej jego będą ścigać.

                Ale owszem, w spisie dokumentów do przedłożenia jak byk stało, że wygenerowany w jego obecności ma być.
    • kerri31 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:48
      Słuchaj, dostajesz od banku kupę siana by spełnić swoje marzenia. To kredyt długoterminowy obarczony sporym ryzykiem finansowym. Muszą Cię prześwietlić czy aby np. nie jesteś tzw: słupem. Czy ktoś nie robi Ci lewych przelewów na określone kwoty, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy jest taki wymóg sprawdzania. Poza tym bank to instytucja finansowa, którą obowiązuje tajemnica bankowa , więc możesz być spokojna.
      • aagniechaa80 Re: kredyt hipoteczny 25.06.13, 13:29
        Bank to raczej pewna instytucja, nikt tam nie pracuje na siebie tylko w korporacji więc tez nikt nie będzie ryzykował z oszukiwaniem. Ja wzięłam ostatnio z mężem kredyt w Aliorze (tu znaleźliśmy ofertę) i jestem w sumie zadowolona jak do tej pory (2 raty wpłaconebig_grin).
        • 5justi Re: kredyt hipoteczny 25.06.13, 16:45
          po co wyciągasz stare wątki???

          spadaj z tą kryptoreklamą
          nas nie obchodzi jaki kredyt wzięłaś
    • damajah Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 18:53
      o ile wiem - konieczne. Jest to chyba po to żeby zweryfikować dane (czy nie masz zobowiązań typu kredyt/alimenty/cokolwiek o których nie powiedziałaś oraz czy wpływy są takie jak podałaś. Tak nam przynajmniej tłumaczono i bez tego ani rusz podobno. U nas było chyba więcej niż 6 miesięcy, zażądali w formie papierowej, śmiałam się trochę że chce im się grzebać w dziesiątkach stron - ale chciało im się.
      • damajah Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:00
        aha - wkład własny ani wysokość zarobków/zdolność kredytowa znacznie wyższa niż braliśmy - nie miały żadnego znaczenia. Taka procedura i już.
    • memphis90 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:40
      Składałam wyciągi z 3, 6, a ostatecznie nawet z 12m-cy. Ten ostatni był najlepszy, bo płacimy niemal wyłącznie kartami, więc wyciąg miał jakieś 180 stron. Z najlepszymi życzeniami przesłałam go analitykowi smile

      Już widzę, jak wertuje go skrupulatnie pozycja po pozycji poszukując adnotacji "zakup wibratora" czy "usługi seksualne"... - tak a'propos niezłego ubawu analityków. Boki zrywać, zabawa, nie praca.
    • setia Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 19:44
      możesz sobie zrobić wyciąg tylko z wpływem wynagrodzenia, przynajmniej ja w swoim banku mogę.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:29
        No ale skoro musi przedstawic pełny, to co jej to da?
      • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:44
        Kochana, to, ze Ty możesz albo nie możesz ma się NIJAK do tego, co od autorki chce inny bank w innej procedurze. Proszą o pełny to chą pełny i odeślą na drzewo jak przyjdzie z częściowym. Chyba, że to wcześniej wynegocjuje, ale do negocjacji trzeba mieć jakieś argumenty, które zatrą złe wrażenie, ze najwyraźniej coś ukrywa- zawrotne dochody na umowie o pracę, wpłatę 60% wartości nieruchomości na której będzie zabezpieczeni hipoteczne, etc.
    • anorektycznazdzira Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 20:34
      Jest wolny rynek.
      Z tego względu bank ma prawo zapytać o co tylko sobie wymyśli, z kolorem majtek włącznie. Ty masz prawo wyjść i walnąć drzwiami, skoro Ci się nie podoba a kredyt wziąć w innym banku, który zapyta wyłącznie o numer buta i to Ci odpowiada.
      NIE MA uniwersalnego zestawu dokumentów, jakie się składa do kredytu hipotecznego. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie tego nie rozumieją. Zestaw nie odpowiada- zawijasz się i idziesz tam, gdzie odpowiada. Schody się zaczynają, jeśli jestes na granicy własnych mozliwości i prawie nigdzie nie masz zdolności kredytowej, więc jesteś poniekąd skazana na ten bank. No ale to już zupełnei inna historiasmile
    • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 21:56
      Tak z ciekawości zapytam, bo za kredytem zacznę się rozglądać za około rok, ale warto wiedzieć...
      To chodzi o konto, na które wpływają dochody? Czy bank chce wyciągów ze wszystkich kont, jakie w ogóle się posiada?
      A jeśli ze wszystkich, to czy jest jakiś rejestr, który pozwala sprawdzić, że poinformowałam o trzech kontach, ale mam jeszcze dwa, których nie podałam? Jestem ciekawa, jak to działa...
      • crises Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:33
        Ze wszystkich, które wywęszy oglądając wyciągi z konta podstawowego. No bo jak masz konto podstawowe, na które wpływa wynagrodzenie, i do tego jakąś lepiej oprocentowaną "skarpetę" w postaci innego konta, to przecież naturalne jest, że czasem zrobisz na nie przelew z tego podstawowego, albo z niego coś przerzucisz w razie nieprzewidzianej potrzeby, nie?

        Oczywiście, można tak robić, żeby wypłacać gotówkę i nosić ją w zębach do innego banku, ale to trochę hardcore i nie widzę sensu, żeby tak robić, jeśli nie masz nic do ukrycia. Im głównie chodzi o to, żeby sprawdzić, czy tam nie ma jakichś stałych obciążeń - raty, alimenty itp. Tak więc jeśli chcesz uniknąć prześwietlania wszystkich posiadanych kont, sprawdź najpierw, czy w wyciągu z tego podstawowego nie figurują jakieś przelewy na albo z.
        • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 22:43
          Czyli konta, z którego nigdy nie zrobiłam przelewu na konto od wynagrodzenia (ani w drugą stronę) podawać nie muszę? To nie tak źle. Wniosek z tego, że pół foku przed wnioskowaniem o kredyt trzeba zacząć działać tak, żeby pokazać, co się chce pokazaćsmile
          • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 14.02.13, 23:48
            leniwy_pierog napisała:

            > Czyli konta, z którego nigdy nie zrobiłam przelewu na konto od wynagrodzenia (a
            > ni w drugą stronę) podawać nie muszę? To nie tak źle. Wniosek z tego, że pół fo
            > ku przed wnioskowaniem o kredyt trzeba zacząć działać tak, żeby pokazać, co się
            > chce pokazaćsmile

            Oczywiście, ale zaraz Cię tutejsze "analityczki" zakrzyczą, że tak nie wolno wink
            • kitek_maly Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 07:32
              Ależ wszystko wolno.
              Ale warto też podejść do rzeczy poważnie i samemu ocenić, czy ukrywanie zobowiązań, żeby dostać kredyt i być 'na styk' z kasą co miesiąc to działanie rozsądne.
              • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:19
                Nie chodzi o ukrywanie zobowiązań, bo zobowiązań finansowych żadnych nie mam. Chodzi mi tylko o to, że w miarę możliwości chcę przekazać bankowi jak najmniej informacji dotyczących mojego życia. Nie widzę powodu, żeby na przykład bank dysponował pełną listą osób, z jakimi współpracuję. Albo informacji, w jakich sklepach internetowych coś kupiłam. Nie uważam, zeby to analitykom bankowym było do szczęścia potrzebne.
                • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:23
                  Masz oswiadczyc PRAWDE.Tylko tyle i az tyle.A ile tych informacji i które masz przekazac,to decyduje bank.Poszukaj banku,ktory bedzie chcial tych informacji mniej.Co prawda moze miec droga oferte, no ale cos za cos.
                  • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:27
                    Mogę też oświadczyć nieprawdę, kalkulując ryzykosmile
                    • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:30
                      Mozesz.
                • totorotot Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:44
                  Hm, a ile to obchodzi analityka, gdzie Ty sobie pietruche kupujesz. Niech zgadnę- zero? On już naprawdę wszystko widział, wszystko. I ma to, jak sądzę, z tyłu.
                  • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 16:19
                    Ja się całkowicie zgadzam z tym, że nie obchodzi. Więc nie widzę powodu, żeby się takimi informacjami dzielić.
                    Zresztą z tego co wszyscy piszą to wyciągi i tak mają być za 6 miesięcy, więc wystarczy 6 miesięcy nie robić przelewów poza tymi, które chce się pokazać i problem z głowy
                  • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:08
                    totorotot napisała:

                    > Hm, a ile to obchodzi analityka, gdzie Ty sobie pietruche kupujesz. Niech zgadn
                    > ę- zero? On już naprawdę wszystko widział, wszystko. I ma to, jak sądzę, z tyłu
                    > .

                    To skoro go nie obchodzi, to co za problem przedstawić to nie formie wyciągów, tylko w formie opinii bankowej, gdzie będzie zamieszczona ogólna informacja:
                    uzniania konta w okresie ...
                    obciążenia konta w okresie ...

                    Banki honorują coś takiego? Powinny, bo to też papier urzędowy, jakby nie było.
                    • totorotot Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 13:27
                      Dziewczyno, jesteś niezwykle odporna na wiedzę. Piszę o włożeniu kasy w firmę, dzięki czemu obracając pieniędzmi zarabiasz więcej, niż kosztuje kredyt. 10% zysku z firmy podałam bardzo ostrożnie.


                      Klient może pokazać zaświadczenie z banku o wpływach, o wypływach saldzie etc., pytanie brzmi PO CO? Skoro taki dokument kosztuje kilkadziesiąt zł i czeka się na niego czasem tydzień. Dlatego też bank idzie na rękę klientowi i zaakceptuje też zwykły wyciąg.
                      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 13:30
                        Piszę o włożeniu kasy w firmę,
                        > dzięki czemu obracając pieniędzmi zarabiasz więcej, niż kosztuje kredyt. 10% zy
                        > sku z firmy podałam bardzo ostrożnie.

                        To swiadczy tylko i wyłacznie o waskim horyzoncie- nie jest w stanie sobie wyobrazic, ze tak mozna..
                        • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:45
                          > To swiadczy tylko i wyłacznie o waskim horyzoncie- nie jest w stanie sobie wyob
                          > razic, ze tak mozna..

                          Nieno beton zbrojony normalnie sad
                          Co ma do tego moja wyobraźnia? Ty i Torotot teoretyzujecie, snując bajeczki co można i jak to pięknie wygląda (tak, w teorii wszystko pięknie wygląda i oczywiście macie rację, że dużo rzeczy można), a ja piszę o naszej przaśnej, polskiej, zwykłej rzeczywistości.
                          Zaraz się pewnie dowiem, że widocznie jestem ofiarą, co się z choinki urwała, bo Wy i każdy z Waszego otoczenia inwestuje tak, że osiąga zyski na poziomie 10, ba! 30% miesięcznie. Bo to przecież takie normalne, codzienne i zwyczajne, że co tu jeszcze wyjaśniać?
                          • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 16:29
                            Ty uzywasz jakichs ogólnikow,a ja opieram sie na konkretnych przykladach-ot,taka roznica.
                            • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:26
                              lola211 napisała:

                              > ja opieram sie na konkretnych przykladach

                              Jakich przykładach? Podaj chociaż jeden, konkretny.
                              • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:28
                                Z nazwiskami moze jeszcze?
                                • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:41
                                  lola211 napisała:

                                  > Z nazwiskami moze jeszcze?

                                  O czym Ty piszesz? Prosiłam o przykład inwestycji czy ulokowania gotówki sad
                                  Podaj jakikolwiek konkretny, który jest dostępny dla przeciętnego człowieka z ulicy (choć o nieprzeciętnych zarobkach, gdybyś się znów miała przyczepić) i spowoduje, że człowiek taki nie dość, że pokryje z zysku koszty kredytu, to jeszcze się wzbogaci.
                                  Na marginesie - nie przyszło Ci do głowy, że w takim przypadku także sensownie byłoby nie brać kredytu, tylko poświęcić zdecydowaną większość gotówki na tę rzekomo intratną inwestycję? Tak, by po krótkim czasie zarobić tyle, by móc kupić mieszkanie bez żadnych obciążeń kredytowych, czyli bez kosztów.
                                  • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:51
                                    Ta wiedza kosztuje.
                                    Z zycia-kilka przykładów
                                    gra na giełdzie
                                    inwestycja w waluty
                                    inwestycja w złoto
                                    W kazdym z tych przypadkow kredyt spłacony niedługo po zaciagnieciu plus nadwyzki finansowe.

                                    Inwestowac trzeba w odpowiednim momencie i jesli ten moment zbiegnie sie z koniecznoscia zakupu konkretnej nieruchomosci, to głupota jest czekac,az sie uciuła.
                                    • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 12:45
                                      Kupuje mieszkanie na kredyt a z oszczędności rozbudowuje swój warzywniak o dział owocki.
                                      Kupi tonę owockow za 10000 i sprzeda ja za 11000.
                                      Ogarniasz?
                                      • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:18
                                        totorotot napisała:

                                        > Kupuje mieszkanie na kredyt a z oszczędności rozbudowuje swój warzywniak o dzia
                                        > ł owocki.
                                        > Kupi tonę owockow za 10000 i sprzeda ja za 11000.
                                        > Ogarniasz?

                                        Ogarniam. Ty z kolei nadal nie ogarniasz, że "nie każdy ma warzywniak". Tak bardzo oględnie i metaforycznie mówiąc.
                                        • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:25
                                          Ty z kolei nadal nie
                                          ogarniasz, że "nie każdy ma
                                          warzywniak". Tak bar
                                          > dzo oględnie i metaforycznie
                                          mówiąc.


                                          Napisałaś, że to głupie mieć gotówkę i brać kredyt na mieszkanie.


                                          • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:37
                                            totorotot napisała:

                                            > Ty z kolei nadal nie
                                            > ogarniasz, że "nie każdy ma
                                            > warzywniak". Tak bar
                                            > > dzo oględnie i metaforycznie
                                            > mówiąc.
                                            >
                                            >
                                            > Napisałaś, że to głupie mieć gotówkę i brać kredyt na mieszkanie.

                                            Tak, bazując na tym, jaką wiedzę finansowo-ekonomiczną posiada nasze społeczeństwo, w ogromnej ilości przypadków jest to głupie. Bo posiadanie gotówki (np. duży spadek) czy jej zarabianie w dużych ilościach (dobre stanowisko w dobrej firmie czy intratny kontrakt zagranicą) nie oznacza, że z automatu potrafi się ją odpowiednio zainwestować lub, że ma się takie możliwości. Dlatego bezpieczniej i mądrzej jest w takim przypadku kupić to mieszkanie właśnie za gotówkę. Żeby nie stracić więcej, niż się ma.
                                    • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:16
                                      lola211 napisała:

                                      > Ta wiedza kosztuje.
                                      > Z zycia-kilka przykładów
                                      > gra na giełdzie
                                      > inwestycja w waluty
                                      > inwestycja w złoto

                                      Brawo! I chcesz powiedzieć, że to są inwestycje w pełni bezpieczne z w pełni gwarantowanym zyskiem? Bo o to mi cały czas chodziło.

                                      > Inwestowac trzeba w odpowiednim momencie

                                      I kolejne brawo! I kolejny raz - chcesz powiedzieć, że to jest wiedza powszechnie dostępna dla wszystkich bez wyjątku? Dla przeciętnego człowieka? Bo też o to mi chodziło.

                                      Nie mam więcej pytań.
                      • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:20
                        totorotot napisała:

                        > Dziewczyno, jesteś niezwykle odporna na wiedzę.

                        A Ty na argumenty smile

                        > Piszę o włożeniu kasy w firmę,
                        > dzięki czemu obracając pieniędzmi zarabiasz więcej, niż kosztuje kredyt. 10% zy
                        > sku z firmy podałam bardzo ostrożnie.

                        W jaką konkretnie firmą?
                        I jaką masz pewność gwarancji tych 10%?
                        Teoretyzujesz tak, że głowa boli (podobnie jak wcześniej zresztą), a ja piszę o realiach.

                        > Klient może pokazać zaświadczenie z banku o wpływach, o wypływach saldzie etc.,
                        > pytanie brzmi PO CO?

                        Po to, że może nie ma ochoty ujawniać szczegółów swoich wydatków, co jest tu wałkowane od samego początku, a czego zdajesz się ciągle nie zauważać.

                        > Skoro taki dokument kosztuje kilkadziesiąt zł i czeka się na niego czasem tydzień.

                        No i? To jakiś problem?
                        • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:25
                          Nie ma ochoty ujawniac-nie wnioskuje o kredyt.Proste.
                          • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 14:48
                            lola211 napisała:

                            > Nie ma ochoty ujawniac-nie wnioskuje o kredyt.Proste.

                            Litości! Nie ma ochoty ujawniać szczegółów wydatków, bo są one dla banku nieistotne, co sama Totorot podkreśliła. Więc chce ujawnić tylko łączną kwotę tych wydatków. Czy to naprawdę takie trudne do pojęcia?
                            • lola211 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 16:27
                              Głupoty wypisujesz.Nieistotne jest np. to,ze klient płaci alimenty lub spłaca kredyt nieujety w BIK?Ty w ogóle nie masz na ten temat pojecia, kompromitujesz sie tylko ignorancja.
                              • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:30
                                lola211 napisała:

                                > Głupoty wypisujesz.Nieistotne jest np. to,ze klient płaci alimenty lub spłaca k
                                > redyt nieujety w BIK?Ty w ogóle nie masz na ten temat pojecia, kompromitujesz s
                                > ie tylko ignorancja.

                                Wiesz co, weź może łaskawie poczytaj, co napisała Totorot i ustalcie na priva jakiś wspólny front, bo rozmowa zaczyna być coraz bardziej zabawna.

                                "Klient może pokazać zaświadczenie z banku o wpływach, o wypływach saldzie etc., pytanie brzmi PO CO? Skoro taki dokument kosztuje kilkadziesiąt zł i czeka się na niego czasem tydzień." by Tototort

                                Gdzie tu jest napisane, że nie może, bo bank tego nie zaakceptuje? Nigdzie. Więc albo Ty bredzisz albo bredzi Totorot. To też sobie ustalcie.
                                • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:39
                                  A moze bys w koncu pojęla, o czym trąbie od samego poczatku- że kazdy bank ma inna procedure i dopuszcza inne dokumenty?
                                  Opinię o rachunku dopuszcza sie przy kredytach firmowych i dotyczy to konta firmowego, w przypadku kredytów dla osob fizycznych gros bankow opiera sie na wyciągach

                                  Próbuj dalej.
                                  • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:48
                                    lola211 napisała:

                                    > A moze bys w koncu pojęla, o czym trąbie od samego poczatku- że kazdy bank ma i
                                    > nna procedure i dopuszcza inne dokumenty?

                                    Doprawdy? suspicious
                                    To po co ta dyskusja? I co miał znaczyć to:
                                    Głupoty wypisujesz.Nieistotne jest np. to,ze klient płaci alimenty lub spłaca kredyt nieujety w BIK?Ty w ogóle nie masz na ten temat pojecia, kompromitujesz sie tylko ignorancja
                                    Skoro każdy bank ma inne procedury, to czego tyczy się ta powyższa wypowiedź?

                                    > Opinię o rachunku dopuszcza sie przy kredytach firmowych i dotyczy to konta fir
                                    > mowego, w przypadku kredytów dla osob fizycznych gros bankow opiera sie na [u]w
                                    > yciągach[/]

                                    Nie gros. Część się opiera, a część nie. Może przeczytaj sobie ten wątek raz jeszcze.

                                    > Próbuj dalej.

                                    Nie, dziękuję, jesteś wyjątkowo oporna na argumenty i doświadczenie innych osób. A już wmawianie dziewczynie, że kilku pracowników, kilku niezależnych banków na pewno złamało procedury, bo są one na pewno takie, jak Ty opisujesz i nie ma innej możliwości, jest tego najlepszym przykładem.
                                    • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:59
                                      Uczysz ojca dzieci robic.
                                      Ja doskonale wiem jakie sa procedury, w tym watku ze 2 osoby jeszcze maja pojecie,reszta -zadnego,bo i skad moga miec,jesli wypowiadaja sie z pozycji klienta.Ty tez sie na tym nie znasz, brak ci wiedzy merytorycznej,co udowodnilas wielokrotnie.
                                      Atakujesz mnie personalnie, bo brak ci merytorycznych argumentów.
                                      • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:25
                                        lola211 napisała:

                                        > Uczysz ojca dzieci robic.

                                        Strach się bać, jeśli tacy "ojcowie" na co dzień działają w swoich branżach.

                                        > Ja doskonale wiem jakie sa procedury,

                                        W którym banku? W każdym bez wyjątku są identyczne?
                                        Wybacz Lola, ale gryziesz się właśnie we własny ogon i nawet tego nie zauważasz.

                                        > w tym watku ze 2 osoby jeszcze maja pojec
                                        > ie,reszta -zadnego,bo i skad moga miec,jesli wypowiadaja sie z pozycji klienta.

                                        Nie no oczywiście, bo jak ktoś się wypowiada z pozycji klienta i opisuje własne doświadczenia, to znaczy, że bredzi. Bo jakaś anonimowa Lola napisała, że się zna i to znaczy, że się zna.

                                        > Ty tez sie na tym nie znasz, brak ci wiedzy merytorycznej,co udowodnilas wielok
                                        > rotnie.
                                        > Atakujesz mnie personalnie, bo brak ci merytorycznych argumentów.

                                        Ty na razie również nie błysnęłaś tutaj niczym szczególnie merytorycznym. Niczym, czego nie wiedziałby pierwszy lepszy klient jakiegokolwiek banku.
                                    • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 12:03
                                      Wytłumacze jak dziecku- skoro bank żada pełnych wyciagów to takie trzeba przedstawic,widocznie ten konkretny bank widzi powód,by je przegladac.I twoje zdanie,ze sa to informacje nieistotne dla banku nikogo nie bedzie obchodzic.
                                      • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:28
                                        lola211 napisała:

                                        > Wytłumacze jak dziecku- skoro bank żada pełnych wyciagów to takie trzeba przeds
                                        > tawic,widocznie ten konkretny bank widzi powód,by je przegladac.I twoje zdanie,
                                        > ze sa to informacje nieistotne dla banku nikogo nie bedzie obchodzic.

                                        Ale to nie ja napisałam, że te informacje są dla banku nieistotne. Takie argumenty podały tutaj zupełnie inne osoby (pisząc, że analityka nie obchodzi ile kto wydał kasy na kosmetyki czy książki). A ja, opierając się na tych argumentach, dziwię się po prostu, że skoro jakieś informacje nie są dla banku istotne (czyli wydatki na życie), to dlaczego bank ich żąda.
                                        Prościej już nie potrafię.
                                    • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 12:57
                                      [i]Głupoty wypisujesz.Nieistotne
                                      jest np. to,ze klient płaci alimenty
                                      lub spłac
                                      > a kredyt nieujety w BIK?Ty w
                                      ogóle nie masz na ten t


                                      Każdy kredyt hipoteczny jest inny. Bank może zaakceptować na etapie badania wniosku zaświadczenie o wpływach z pieczątka do wydania decyzji.
                                      Natomiast potem warunkiem wypłaty kredytu może uczynić pełny wyciąg, bądź decyzję sądu o wysokości alimentów jeśli mamy do czynienia z rozwodnikiem, bądź oświadczenie klienta o niemaniu kredytu w instytucji parabankowej etc.


                                      Co do dawania konkretnych przykładów to kpisz czy o drogę pytasz? Naprawdę sądzisz, że ktoś zaryzykuje 5 lat paki i złamie tajemnicę bankową na forum? Dobre smile))


                                      • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:33
                                        totorotot napisała:

                                        > [i]Głupoty wypisujesz.Nieistotne
                                        > jest np. to,ze klient płaci alimenty
                                        > lub spłac
                                        > > a kredyt nieujety w BIK?Ty w
                                        > ogóle nie masz na ten t

                                        > Każdy kredyt hipoteczny jest inny. Bank może zaakceptować na etapie badania wni
                                        > osku zaświadczenie o wpływach z pieczątka do wydania decyzji.
                                        > Natomiast potem warunkiem wypłaty kredytu może uczynić pełny wyciąg, bądź decyz
                                        > ję sądu o wysokości alimentów jeśli mamy do czynienia z rozwodnikiem, bądź oświ
                                        > adczenie klienta o niemaniu kredytu w instytucji parabankowej etc.

                                        Zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, że to nie moje słowa teraz komentujesz?

                                        > Co do dawania konkretnych przykładów to kpisz czy o drogę pytasz? Naprawdę sądz
                                        > isz, że ktoś zaryzykuje 5 lat paki i złamie tajemnicę bankową na forum? Dobre :

                                        O jakim złamaniu tajemnicy bankowej Ty teraz piszesz? Prosiłam o podanie przykładowych możliwości intratnych, bezpiecznych inwestycji z gwarantowanym dużym zyskiem, dostępnych dla przeciętnego człowieka z dużą ilością szmalu i niewielkim pojęciem o świecie finansjery.
                                        • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:48
                                          tajemnicy
                                          bankowej Ty teraz piszesz? Prosiłam
                                          o podanie przykł
                                          > adowych możliwości intratnych,
                                          bezpiecznych inwestycji z
                                          gwarantowanym dużym zy
                                          > skiem, dostępnych dla
                                          przeciętnego człowieka z dużą
                                          ilością szmalu i niewielkim
                                          > pojęciem o świecie finansjery.


                                          No to Ci podaję, a Ty: nie każdy ma warzywniak.




                                          • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 13:53
                                            totorotot napisała:

                                            > tajemnicy
                                            > bankowej Ty teraz piszesz? Prosiłam
                                            > o podanie przykł
                                            > > adowych możliwości intratnych,
                                            > bezpiecznych inwestycji z
                                            > gwarantowanym dużym zy
                                            > > skiem, dostępnych dla
                                            > przeciętnego człowieka
                                            z dużą
                                            > ilością szmalu i niewielkim
                                            > > pojęciem o świecie finansjery.

                                            > No to Ci podaję, a Ty: nie każdy ma warzywniak.

                                            Lecę zadzwonić i powiedzieć kuzynowi, który jest inżynierem na platformie wiertniczej pod kołem biegunowym, żeby otworzył warzywniak i zainwestował w banany i pomarańcze, bo jedna mądra pani z forum tak doradziła.

                                            Poddaję się sad
                                            • totorotot Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 14:52
                                              Nie nie, lepiej mu podoradzaj jak ma wiercić, też się chłopakowi należy trochę radości.
                        • totorotot Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 20:14
                          Przepraszam, ja już dobrnelam do momentu, że już nie dałabym rady merytorycznie a zwykle wycieczki personalne i inne niegrzeczne uwagi, więc na razie się wycofam z dyskusji, Aquarianno. Myślałam, że nas wkrecasz, ale po lekturze wątku facebookowego upewniam się, że nie wkrecasz.
                          W sumie byłabyś wielkim wyzwaniem i chwała Panu, że się spotykamy jedynie na forum smile
                          Miłego wieczoru anyway smile
                          • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 17.02.13, 11:34
                            totorotot napisała:

                            > Przepraszam, ja już dobrnelam do momentu, że już nie dałabym rady merytorycznie

                            No to naprawdę wielka szkoda, że się tak łatwo poddałaś. Liczyłam na wskazówki odnośnie tych intratnych inwestycji, co do których tak się popisywałaś "wiedzą".

                            > Myślałam, że nas wkrecasz,

                            Nie, po prostu bawi mnie, gdy ktoś sprawia wrażenie, że coś wie, ale okazuje się, że to tylko wiedza pozyskana od szwagra kuzyna sąsiadki.

                            > ale po lekturze wątku facebookowego upewniam się, że nie wkrecasz.

                            A co jest nie tak w wątku facebookowym? Chętnie się dowiem. I co to ma wspólnego z tematem, w którym teraz rozmawiamy?

                            > W sumie byłabyś wielkim wyzwaniem i chwała Panu, że się spotykamy jedynie na fo
                            > rum smile

                            I vice versa.
                  • crises Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 18:42
                    Dokładnie, nie rozumiem tej histerii. Chcą sobie sprawdzić, czy z konta innego niż podstawowe nie wychodzi do miesiąc 2 k PLN opisane jako alimenty i 1,5 k PLN raty za samochód przy kimś, kto ma pensję 4 k PLN. Przypuszczam, że cała reszta to ich równo wali i zapominają w 3 minuty po zobaczeniu, no, może atrakcyjne jest to przez pierwsze 2 tygodnie pracy, jak jedzenie ciastek po zatrudnieniu się u cukiernika.

                    Chyba że ktoś ma rzeczywiście coś do ukrycia, typu dochody z szarej strefy, to rozumiem obawę.
                • totorotot Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:45

              • aquarianna Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 12:04
                kitek_maly napisała:

                > Ależ wszystko wolno.
                > Ale warto też podejść do rzeczy poważnie i samemu ocenić, czy ukrywanie zobowią
                > zań, żeby dostać kredyt i być 'na styk' z kasą co miesiąc to działanie rozsądne

                Dlaczego zakładasz, że gdy ktoś nie widzi powodu, by pokazywać swoje zobowiązania automatycznie oznacza, że ma kasy tylko na styk?
            • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:06
              Owszem,nie wolno, bo pod groźba odpowiedzialnosci karnej oswiadcza sie we wniosku gdzie konta sie posiada.Problem sie zacznie, gdy kredyt przestanie byc spłacany, wówczas rusza cała machina i wszystko jest weryfikowane.
              • leniwy_pierog Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 15:16
                Ale właśnie o to mi chodzi - czy jest jakikolwiek rejestr, który pozwala wyszukać wszystkie konta przypisane do danej osoby. Czy to po prostu martwy przepis, bo i tak nikt nie jest w stanie sprawdzić, czy osoba, która poinformowała o 3 kontach nie ma jeszcze trzech innych.
    • atenette Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:22
      Z tego co wiem wystarczy wyciąg z wpływów na Twoje konto, a nie wyciąg płatności. Można taki zrobić w każdym banku.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 15.02.13, 08:47
        Nie wprowadzaj w bład.Kilka bankow zaledwie oprze sie na samych tylko wpływach,cala reszta żąda wyciągu pełnego.
    • filipek1811 Re: kredyt hipoteczny 16.02.13, 21:23
      No my właśnie składaliśmy wniosek w grudniu i też tego od Nas wymagali,i daliśmy oprócz tego jeszcze duuuuuuuuuuuuużo innych dokumentów. Oni wszystko muszą mieć wiedzieć takie już są banki .
    • mynia_pynia Re: kredyt hipoteczny 17.04.13, 20:36
      Pełna inwigilacja.
      Ja swoją kasę wydaje prawie do dna, opłacam rachunki, stałe wydatki, coś na subkonto i cała reszta rozchodzi się w ciągu kilkunastu dni. I co im po tych wyciągach? Zobaczą że przy swoich zarobkach wydaję wszystko do spodu i że nie powinnam dostać kredytu? Gdybym miała 2 razy więcej miesięcznie to też bym wydała tylko w inny sposób. Gdybym miała 3 razy więcej to też bym wydała - taka jestem.
      • lola211 Re: kredyt hipoteczny 17.04.13, 21:11
        Zupelnie nie po to sprawdzaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka