Dodaj do ulubionych

Szczęśliwe mamy

17.07.04, 18:38
Może mam pecha, ale ostatnio odnoszę wrażenie, że to forum samych smutnych
kobiet, poza nielicznymi wyjątkami.
Mam proźbę, odezwijcie się szczęśliwe mamy i podzielcie swoim szczęściem.
Ja do takich należę: mam dobrego partnera, zdrowe, udane dzieci,
satysfakcjonującą pracę, dobre stosunki z rodzicami i może tu Was zaskoczę z
teściową.
Mam nadzieję, ze jest nas więcej.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • krozy Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 18:45
      przyłącza się kolejna spełniona rodzinnie i zawodowo mamuśka smile))
      • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 18:49
        Witaj.
        Mam nadzieję, że będzie nas więcej.
    • ewbal Re: Szczęśliwe mamy - wpisuję się na listę 17.07.04, 19:00
      Hej, miło przeczytać o tym, że ktoś jest szczęśliwy. Ja też sie do takowych
      zaliczam, ponieważ potrafię się cieszyć z tego co mam, a nie narzekać że czegoś
      tam nie mam. A mam wiele...

      Przede wszystkim kochanego, dobrego męża i mądrego, zdrowego, synka -
      łobuziaka. Teraz czekamy na drugiego malucha i bardzo sie tym faktem cieszymy.
      Na warunki materialne nie narzekam, na stosunki z rodziną również (także
      teściowie tu się zaliczają). A teraz robimy remont naszego gniazdka i szalejemy
      z kolorami na ścianach, co dodatkowo przysparza mi wiele radości.
      Dodając do tego fakt, że mąż pojechał z młodym do parku puszczać latawce i dał
      mamusi kilka godzin relaksu (zaraz zabieram się za ciekawą książkę), to... ach
      nic juz nie trzeba dodawać.

      Pozdrawiam
      Ewa
    • isma Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 19:57
      Hej, jestem szczesliwa!
      Bo Miniatura wyszla tydzien temu ze szpitala, po miesiecznym pobycie.
      Bo moj maz nie ma pracy, ale za to cudownie zajmuje sie nasza corka, a ja mam
      prace, ktora lubie.
      Bo mamy wlasne mieszkanie, chociaz malenkie, i chociaz wczoraj cos wylazlo spod
      zlewozmywaka.
      Bo sa ludzie, ktorzy nas kochaja.
      Bo wiem, ze zycie zmienia sie, ale sie nie konczy wink))))
    • kruszynka301 Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 20:40
      ja się wpisuję - od kiedy pamiętam, z maleńkimi przerwami jestem szczęśliwa, ale to wymika z nastawienia do życia, a absolutnie nie ze stanu posiadania (materialnego i niematerialnego), bo naprawdę różnie się mi w życiu układało - zresztą jak każdemuwink)
      • lucasa Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 21:04
        ja tez szczesliwa. i to bardzo.
        A
    • le_lutki Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 21:06
      Hej,
      to ja sie dopisze optymistycznie smile
      Staralam sie wyksztalcic w sobie zadowolenie z tego, co mam i nawet sie udaje.
      A ostatnio tak sie dobrze uklada, ze nie musze sobie juz
      niczego "wyksztalcac" smile
      - wkrotce dwa lata bardzo szczesliwego malzenstwa
      - "wlasny" wymarzony i wysniony synek
      - planowane na najblizsze miesiace splodzenie nastepnego, a potem jeszcze
      jednego smile - synka albo coreczki oczywiscie !
      - praca (meza i moja) ale takze perspektywa urlopu wychowawczego celem
      wychowania stadka
      - za dwa tygodnie przyjezdzaja moi rodzice, ktorych strasznie dawno nie
      widzialam smile)
      - pod koniec roku perspektywa przeprowadzki na samo poludnie Francji, ktore
      bardzo lubie, i milo pomyslec, ze bede tam "u siebie" a nie tylko w week-endy i
      urlop
      - byc moze wakacje w sierpniu tylko we dwoje - nareszcie! Bedzie mozna w
      spokoju splodzic nowego potomka smile
      - to, ze moge sobie pozwolic na kilkakrotne podroze do drogiego Krakowa co roku
      A z rzeczy waznych, ale mimo to drugoplanowych:
      - nasze wlasne mieszkanie (kredyt)
      - moje nowe autko (czerwone! tongue_out)
      - odnowienie kontraktu w firmie na kolejne 3 do 6 miesiecy, czyli tyle, ile
      trzeba do przeprowadzki i do zmajstrowania kolejnego potomka tak, zeby nabyc
      prawa do zasilku macierzynskiego smile - wszystko sie sklada.

      Tyle szczescia naraz - czesto sobie mysle, ze sobie nie zasluzylam... I tym
      bardziej jest cenne. Codzienne niepowodzenia (bo oczywiscie sa) przy tym bledna.
      Pozdrawiam wszystkie emamy smile
      ANia
      • ms78 Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 22:39
        ja tez jestem bardzo szczesliwa. mam kochanego meza ( ktory akurat jedzie do
        warszawy do pracy- ale wroci jutrosmile))), najukochanszego synusia ktory wlasnie
        slodko pochrapuje w swoim pokoiku. mam ciekawa prace ( jestem jedna z
        nielicznych kobiet ktore ten zawod wykonuja). i co by tu dodac. poprostu jestem
        szczesliwa na maxa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 22:44
          Cieszę się bardzo !
          Mój maluszek też już śpi, starsi oglądają z tatą Matrixa, a ja mam czas dla
          siebie.....
          Zobaczcie jak to miło poczytać, że komuś jest dobrze i jest szczęśliwy.
          Pozdrawiam
    • jotka34 Re: Szczęśliwe mamy 17.07.04, 22:49
      Witajcie
      Ja też szczęśliwa mama czterech synów. Jestem z nich dumna, rosną i rozwijają
      się dobrze, starsi dobrze się uczą. Mój mąż dzielnie mi pomaga w ich
      wychowywaniu i jest dla mnie wspamiałym mężczyzną i przyjacielem. Niedawno
      kupiliśmy własne mieszkanie i teraz spłacamy ogromne długi, ale się cieszymy,
      że mamy własny kąt. Rodzina jest daleko, ale mamy tu przyjaciół. Z własnej woli
      nie pracuję zawodowo, ale zajmuję się domem i dziećmi i czuję się spełniona. A
      że żyję blisko z Bogiem, to wiem że On o wszystko się dla mnie zatroszczy, bo
      tak właśnie jest.
      Myślę, że wiele mam jest szczęśliwych, co nie znaczy że nie mogą mieć
      chwilowych problemów.
      Pozdrawiam wszystkie mamy.
      • nulleczka Re: Szczęśliwe mamy 18.07.04, 00:06
        Chętnie dołączę do tych szczęśliwych.
        Mam cudownego, mądrego męża , który daje mi poczucie bezpieczeństwa, umie
        wystonować moje chwiejne nieraz nastroje, pomaga mi w domu, zajmuje się dziecmi
        i potrafi czasami byc bardzo romantyczny
        Urodziłam i wychowuję dwójkę wspaniałych dzieci
        Mogę chodzić po górach, słuchac ulubionej muzyki, tańczyc, czytać....
        Mogłabym wymieniac jeszcze duzo powodów, dla których jestem szcęśliwym
        człowiekiem, ale na tym poprzestane.
    • flurcia Re: Szczęśliwe mamy 18.07.04, 08:50
      Ja też jestem szczęśliwa: mam cudowną córkę i cudownego męża, kojającą mamę. Teściowa to osobny temat, staram się tym nie zaprzątać głowy. Nie narzekam na warunki materialne. Nie jest może lekko, ale przy odrobinie zaciśnięcia pasa, mogę sobie pozwolić na komfort bycia z moją Olą w domu (wychowawczy). Kocham być mamą i przebywać z córką. Szkoda tylko, że nie wszystkie mamy tak mogą.
      • ms78 Re: Szczęśliwe mamy 18.07.04, 09:53
        zapomnialam jeszcze napisac, ze szczesliwa jestem bo zaczynam starania o
        rodzenstwo dla mojego synka.
        a od wrzesnia wracam do szkoly- to tez cudowne!!!
    • sakada Re: Szczęśliwe mamy 18.07.04, 22:54
      No - ja również nie mogę się nie dopisaćsmile
      • anna_maria Re: Szczęśliwe mamy 19.07.04, 12:18
        Ja też z tych szczęśliwych mam i kobiet w jednym: kochany synuś, fajny
        facet,wszyscy zdrowi... czego można więcej chcieć ?
    • andzia001 Re: Szczęśliwe mamy 19.07.04, 13:28
      smile)))
      W takim razie i ja dopisuję się do listy szczęśliwychsmile))))
      Bo jestem przeszczęśliwasmile))

      Wiele zależy od podejścia do życia..........

      pozdrawiam cieplutko
      Anka, mama Marcinka
      • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 18:46
        Tak, dla przypomnienia.....
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 19:52
      Jestem szczęśliwą mamą kochanej córeczki i szczęśliwą żoną równie kochanego
      mężasmile.
      pozdrawiam
    • larenata Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 21:14
      Ja też należę do tego grona smile) Mam cudowną córeczkę, cudownego męża i mamy
      wspaniałe plany na przyszłosć smile) Mieszkam sobie z teściami i jest w porządku.
      Teściową mam super, teścia też, ale marzę o naszym własnym domku/mieszkaniu.
      Nie narzekam jednak, bo teściowie są dla nas ogromną pomocą, a także
      zwariowanymi na punkcie pierwszej wnuczki dziadkami. Jestem na macierzyńskim i
      nie wracam w nowym roku szkolnym do pracy - chcę korzystać z każdej chwili
      życia mojej Mai... Jestem szczęśliwa po prostu smile))
      Pozdrawiam!
    • magda1711 Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 21:23
      No u mnie też szczęście dopisuję smile)))Nie ma co narzekaćsmilePozdrawiam wszystkie
      szczęśliwe eMamy smile
      • slonko12345 Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 21:56
        Ja też tak mogę o sobie powiedzieć smile)) Wspaniała radosna córeczka, która sobie
        teraz słodko śpi i kochany mąż. A poza tym tak samo jak larenata nie wracam do
        pracy (czyli szkoły) od września i będę jeszcze rok w domu z moją Patrycją.
        Czego chcieć więcej?
        aha, no i w sobotę jedziemy nad morze... wreszcie prawdziwe wakacje!!!
        Pozdrawiam
        Marta.
    • aleksandrynka Re: Szczęśliwe mamy 04.08.04, 23:06
      To ja, szczęśliwa mama prawie ośmiomiesięcznego CUDOWNEGO, wymarzoneg synusia.
      I jest jeszcze jego tata, cudowny, oddany, czuły partner i ojciec.
      I nasze schludne, przytulne mieszkanko,
      ukochane chociaż rozgrzebane studia (no, magisterka mnie trochę wkurza,
      powinnam już być po, ale co tam...),
      kochająca mama (czasem coś tam wtrąca, ale nie za wiele, bo się nacina),
      oszalały ze szczęścia mój tata-dziadek,
      świetny brat gimnazjalista,
      teściowa sympatyczna i na dystans (marzenie!),
      ładna dzielnica,
      ładna pogoda (tylko nie na wakacjach sad),
      pieniądze do pierwszego,
      basen w niedzielę,
      pyszna pomidorowa,
      róże na balkonie,
      i tyle innych rzeczy!
      ech, fajne to moje życie!
    • dorotafrancis Re: Szczęśliwe mamy 05.08.04, 02:58
      ja tez szczesliwa... smile
    • evee1 Re: Szczęśliwe mamy 05.08.04, 03:52
      Ja tez, ja tez!! Jestem szczesliwa, ale jestem tez niespokojnym duchem
      i ciagle gdzies pedze. A planow mam, ze ho, ho,starczy az do emerytury smile)).
      Mam nadzieje, ze jedno drugiemu nie przeszkadza.
    • ewa_mama_ani Re: Szczęśliwe mamy 05.08.04, 08:51
      to ja tez sie wpisze smile
      mam zdrowa, radosna coreczke
      zdrowego i fajnego meza
      wspanialych rodzicow
      tesciowa-tez sie da zniesc wink
      swieci slonko i juz za tydzien ide na urlop
      pozdrawiamy E&A
      • joasiiik25 Re: Szczęśliwe mamy 05.08.04, 15:13
        z mila checia sie dopisze do listy:
        jestem szczesliwa,spelniona kobieta, wspaniala matka dla mojego synka i dobra
        zona dla meze(oj czasami to bywa roznie),mam zdrowego syneczka i tylko to dla
        mnie sie liczy

        od kiedy zostalam mama czuje sie szczesliwa!!!!!
        • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 17:58

        • ligia76 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 19:21
          Też jestem szczęśliwa.
          Kochany mąż, kochane dzieci, czego wiecej potrzeba smile

          Pozdrowienia
          Ligia
    • sakada Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 19:39
      Generalnie mimo pewnych wcale nie błachych problemów - nie mogę się nie wpisać. Mam to co najważniejsze - kochającego niemęża, cudnego synka, dach nad głową.
      Pozdrawiam szczęśliwe e-mamysmile

      ...te nieszczęśliwe również.
      • sakada Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 19:41
        upssmile)) Już się wpisywałam. Przeoczenie. Sorrkismile
        • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 21:28
          sakada napisała:

          > upssmile)) Już się wpisywałam. Przeoczenie. Sorrkismile
          >

          Nie ma ograniczeń co do wpisu szczęśliwych
          Twój ponowny wpis świadczy,że nadaj jesteś szczęśliwa
          tak trzymać
    • j123 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 21:24
      mam to szczęście że równiwż mogę dopisać się do tego wątku. Pozdrawiam
      wszystkie szczęśliwe i mniej szczęśliwe kobietki.
    • marcysia51 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 22:11
      Ja też jestem szczęśliwa.Mam cudownego,przystojnego męża.Śliczne zdrowe
      dziecko,finansowo jest jak jest.Teściów nie posiadam.Mam wspaniwłych
      rodziców,którzy nam bardzo pomagają i jest prawie cudownie,brakuje nam jeszcze
      2 pokojowego mieszkania i córeczki,ale z tym też damy sobie radę.Pozdrawiam
      wszystkich szczęśliwych.
    • joanna35 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 22:59
      Długo czekałam na ten wątek. 12.08 mój syn miał urodziny i podzieliłam się
      radością z jego obecności w naszym życiu na forum "chore dziecko, strata
      dziecka", na którym miałam nadzieję zakotwiczyć się na dłużej. Tak się jednak
      nie stało, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - jestem tutaj i
      bardzo mi się tu podoba. A że jestem szczęśliwą mamą pozwoliłam sobie
      skopiować mój post, żeby się z Wami tą radością podzielić:
      "Długo się zastanawiałam czy o tym pisać w nowym wątku (podczas odpowiadania
      na wcześniejsze posty wspomniałam o tym parę razy), bo to takie osobiste,
      prywatne i ....radosne, a bardzo nie chciałabym urazić uczuć innych mam,
      które może inaczej do takiej manisfestacji uczuć osobistych podchodzą, ale
      zaryzykuję i liczę na to, że osoby urażone mi wybaczą. Zaryzykuję, bo
      rozpiera mnie miłość i...duma. Paweł kończy dzisiaj cztery lata. Nie były to
      łatwe lata i moje uczucia do niego wcale nie były takie oczywiste, jak to się
      niektórym wydaje, przeszłam przez rózne ich fazy, aż doszłam do....zakochania
      w moim synu(miłość, taką spokojną, pozbawioną zachwytu odczuwałam już
      wcześniej). Jest cudowny, mimo swojej choroby i związanych z nią
      ograniczeń.Nie żałuję, ani jednego dnia z minionych czterech lat, a lekko nie
      było. Nie wyobrażam sobie , żebym mogła bardziej kochać. Dwa lata temu
      wpadłam na pomysł napisania książki o matce chorego dziecka w oparciu o
      własne doświadczenia, trochę już mam i kiedyś przy okazji podzielę się tym z
      Wami i poproszę o opinię czy pisać dalej czy dać sobie spokój, ale już
      dzisiaj chciałabym przytoczyć fragment mojego listu do przyjaciółki, który
      mówi chyba wszystko co chciałam powiedzieć, zamiast tego przydługiego wstępu:
      Dwa lata później, luty 2004 - z listu do przyjaciółki:
      crying...) A jeżeli chodzi o „w życiu piękne są tylko chwile” to ostatnio dużo
      ich doświadczam i stąd pewnie ta refleksja. Te chwile związane są z moimi
      dziećmi, a zwłaszcza z Pawłem. Największe zadziwienie samej siebie przeżyłam
      wczoraj - kiedy go usypiałam stwierdziłam, że on się coraz bardziej robi
      podobny w reakcjach(to moje subiektywne odczucie) do Mateusza sprzed czterech
      lat czyli zachowuje się tak samo jak Mateusz gdy ten miał mniej więcej rok. I
      pomyślałam sobie, że Mateusz to taki francuski piesek(jeszcze zanim
      skończyłam myśleć zaczęłam mieć moralnego kaca), a Paweł to Sama Radość.
      Właśnie taka, pisana z dużych liter. We mnie dokonał się ogromny skok
      uczuciowy, bo do pewnego czasu uważałam i dawałam temu wyraz w listach do
      moich koleżanek, że Mateusz jest moją Wielką Radością, a Paweł Wielką Troską,
      później w miarę upływu czasu przestałam sobie tym zawracać głowę – do
      wczoraj, kiedy to wpadłam w pewnego rodzaju szok, niewielki bo niewielki, ale
      jednak. A jak już ochłonęłam z wrażenia to pojawiła się wielka, przeogromna
      radość. Coś się zmieniło – na lepsze – i to tak bardzo cieszy. Ta zmiana
      dotyczy naszych (tak, tak, moja droga męża też)kontaktów z
      Pawłemi ...radości, jaką z nich czerpiemy właśnie.
      Nie wiem jak Paweł rozwija się pod względem umysłowym – to znaczy nadal bez
      rewelacji, ale jego kontakt z nami na poziomie emocjonalnym stale się
      pogłębia – żebyś Ty widziała i czuła, jak on mnie delikatnie głaszcze po
      ręce, albo po włosach, a jeszcze całkiem niedawno to było nie do pomyślenia.
      Nie do pomyślenia była nie tylko delikatność, ale i jego inicjatywa w
      wykonaniu tego ruchu.
      Paweł jest cudowny. Boże, to idiotyczne, ale ja od paru dni czuję jakby on
      dopiero się urodził i mnie zachwycił - jak on uwielbia się przytulać, jak
      reaguje na przytulenie całym sobą, jak się całym sobą cieszy i ...jaki jest
      śliczny, misiaczek najdroższy. Kocham to dziecko obłędnie. Kocham Mateusza,
      ale ta miłość do Pawła jest mocniejsza a na pewno inna. I ta inność nie
      wynika z jego choroby – z tego też nagle zdałam sobie sprawę – nie, ja go
      kocham jak moje dziecko, po prostu, bez rozgraniczania na chore i zdrowe. W
      końcu nie kocham Mateusza za to, że jest zdrowy. W każdym razie z powodu
      Pawła mam ochotę tańczyć i śpiewać. „Nosi” mnie, po prostu.(...).

      Pozdrawiam serdecznie.Asia
    • beata32 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 23:08
      Ło rety ...

      Kolejna taka lista, nienadążam się wpisywać wink

      Drygosia, a swoją drogą to chyba normalne, że pisze się o swoich problemach, bo
      wtedy najbardziej potrzebujemy pomocy, rady czy wsparcia.

      A we szczęściu samemu spokojnie możemy się nurzać i nie ogłaszać tego wszem i
      wobec (zwłaszcza że w naszym kraju nie jest to często dobrze przyjmowane)

      Pozdrawiam
      • dyrgosia Re: Szczęśliwe mamy 01.09.04, 08:20
        beata32 napisała:

        Drygosia, a swoją drogą to chyba normalne, że pisze się o swoich problemach, bo
        >
        > wtedy najbardziej potrzebujemy pomocy, rady czy wsparcia.
        >
        > A we szczęściu samemu spokojnie możemy się nurzać i nie ogłaszać tego wszem i
        > wobec (zwłaszcza że w naszym kraju nie jest to często dobrze przyjmowane)
        >
        > Pozdrawiam
        >

        Właśnie tak to jakoś w naszym kraju się utarło, ale moim zdaniem trzeba to
        zmieniać.
        Jasne,że pomoc w smutku i rada, ale dzielmy się też tym co dobre, tym co nas
        cieszy, tym co nam się udało, nie ma w tym nic złego, a jak przyjemnie
        posłuchać, że komuś jest dobrze...
        • beata32 Re: Zmieniajmy ... 01.09.04, 10:10
          Jasne, zmieniajmy!!! jestem za!!!

          Proponuję pierwszy drobny trening na pytanie 'Co słychać?' nigdy więcej nie
          odpowiadamy 'Stara bida'.

          Pozdrawiam radośnie (mimo pierwszego dnia w przedszkolu)
    • yenna_m Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 23:23
      jestem bardzo szczesliwa smile
    • jagienkaa Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 23:26
      ja jestem bardzo szczęśliwa, choć co kilka miesięcy mam chwile zwątpienia ale
      to mijawink
      mam kochanego, zdrowego synka
      mam męża którego kocham codziennie bardziej i on mnie kocha bardzo
      mam super rodzinę
      nie jestem maszkaronem, ani głupia, idę na studia
      mnie miłość uczyniła szczęśliwą, a już Dominik dopełnił moje szczęście
    • danka24 Re: Szczęśliwe mamy 31.08.04, 23:45
      Wpisuję się - jestem BARDZO szczęśliwą mamą smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka