Dodaj do ulubionych

Pani magister mama

19.07.04, 11:20
Czy są tu mamy które kariere zawodową i dyplom schowały do szuflady. Miałam
na studiach koleżankę która chciała byc tylko mamą a dyplom mieć dla
satysfakcji. Dla mnie to nie jest brak ambicji ale inny sposób realizowania
się. Ja pracuję, mam dwoje dzieci ale pewnie po trzecim rzuciłabym pracę na
rzecz eytetu w domu przynajmniej na trzy lata. Pozdrawiam- Ela.
Obserwuj wątek
    • mamania Re: Pani magister mama 19.07.04, 11:29
      to ja się zgłoszę smile
      ma dyplom magistra, byłam stypendystką, znam dwa języki obce, po studiach
      dziennych - już pracując skończyłam studia podyplomowe, a po macierzyńskim nie
      wróciłam do pracy i tak już drugi rok siedzę, nie bez przyjemności, przyznam
      się smile
      i niby wiem, że powinnam iść w końcu do pracy, bo jednak jedna pensja w domu,
      to trochę za mało, ale tak mi szkoda tracić te pierwsze uśmiechy, kroczki,
      słowa i pierwszą samodzielnie zjedzoną zupkę smile
      codziennie maszeruję na spacer, robię zakupy, gotuję obiad z uśmiechem na ustach
      składam pranie
      i naprawdę jestem szczęśliwa
      spadek ambicji? czy kolejna ogłupiała mamuśka smile
      • madeyowa Re: Pani magister mama 19.07.04, 13:05
        Jestem po studiach magisterskich, które skończyłam z wyróżnieniem, a od 4 lat
        siedzę z dzieciakami na urlopie wychowawczym. Od pażdziernika zamierzam
        kontynuować naukę na studiach podyplomowych. Przy okazji wyrwe sie na trochę z
        tego domowego kieratu.
        • kocianna Re: Pani magister mama 19.07.04, 16:29
          Ja niby pracuję (mamą będę w styczniu), ale poważnie myślę o macierzyńskim - w
          Warszawie na opiekunkę wydam 2/3 swojej pensji ze szkoły, a to chyba nie ma
          sensu. Praca w szkole też zresztą jest poniżej moich kwalifikacji, z
          wykształcenia jestem tłumaczem konferencyjnym dwóch języków, ale żeby pracować
          w zawodzie musiałabym zrezygnować z etatu - a przy dzidzisiu lepiej chyba mieć
          jednak tą ciepłą budżetową posadkę. Ale kiedy maleństwo podrośnie, to kto
          wie... w końcu tłumaczyć pisemnie też potrafię i często to robię, więc mogę
          sobie pracować spokojnie w domu.
          • jasmina251 Re: Pani magister mama 19.07.04, 19:49
            skończyłam studia 2 lata temu i siedze sobie z moją Julią >Sama chciałam ją
            wychować ale ona od września idzie do przedszkola a więc ja chce iść do
            pracy.Mam nadzieję ze ją znajdę .Cieszę sie że jestem z Nią ja (a raczej
            byłam ) przez te 3 lata i nie żałuje
    • erinaceus Re: Pani magister mama 19.07.04, 23:49
      Skończyłam dwa kierunki studiów na UW (z wyróznieniem), popracowałam 4 lata i
      zostawiłam fajny etet, zeby posiedzieć z moją córcią. Wydaje mi się, ze jestem
      szczęśliwa,tylko czasem z nostalgią przeglądam gazetę - pracę. No i strasznie
      meczą mnie podejrzenia, że skoro siedzę w domu,to widocznie głąbem jakimś
      jestem - jakby mądre, wykształcone mamy nie mogły chciec sie zatracić w swoim
      macierzynstwie
    • evee1 Re: Pani magister mama 20.07.04, 00:05
      Ja co prawda pracuje, ale moja ciotka siedzi w domu z doktoratem z
      psychologii i jest szczesliwa. Dobra musiala chyba byc, bo wykladala
      psychologie na medycynie.
    • bodzio9 Re: Pani magister mama 20.07.04, 01:12
      Ja skończyłam studia w tym roku. Jestem 4 rok z dzieckiem
      (macierzyński+wychowawczy). Teraz stoję przed decyzją - drugie dziecko, czy
      zmiana pracy (studia nie były związane z moją obecną pracą, w której
      przepracowałam od 1995 r.). Jakoś ciągnie mnie do drugiego dziecka. Nie żałuję,
      ani trochę,że byłam na wychowawczym zamiast iść do pracy, bo nikt nie miałby
      tyle cierpliwości do dziecka, co matka, i nikt nie odpowiadałby tak
      niezmordowanie na wszystkie jego pytania, a to uważam ważne, bardzo ważne. Ja
      też wiele nauczyłam się od mojego dziecka, nauczyłam się patrzeć na świat jego
      oczami i pojmować świat kategoriami dziecka. To zupełnie inny świat, niż
      dorosłych...
      • wieczna-gosia Re: Pani magister mama 20.07.04, 07:55
        juz jako mama robilam mature i studia. teraz robie sobie doktorat.
        I od 13 lat moim glownym zawodem jest rozsadzanie kto kogo kopnal i dlaczego,
        tlumaczenie ze slimak tez czlowiek wink) i meczyc go nie nalezy, wstawiania dwoch
        pran dziennie, uczenie grania "wlazkotka" na roznych instrumentach itp.
        Posiadam jeszcze rozne zajecia poboczne za niektore mi nawet placa co mnie
        lekko dziwi wink)
    • mama_szefusia Re: Pani magister mama 20.07.04, 08:22
      Ja magisterkę zrobiłam z szefusiem w brzuszku. W międzyczasie były jeszcze
      studia podyplomowe. Teraz męczę doktorat, a z Jasiem siedziałam trzy lata w
      domu. Było fantastycznie, niestety chłop już duży, idzie do przedszkola, a mama
      do pracy.

      Pozdrawiam
      Ola
      • joasiiik25 Re: Pani magister mama 20.07.04, 08:26
        moim mazeniem jeszcze na studiach byla praca z trudna mlodzieza lub
        wychowywanie wlasnego ukochanego szkraba...wybralam to drugie ale marze dalej o
        pracy w domu dziecka jako pedagog lub wychowawczyni...wiem,ze najblizsze 2 lata
        spedze w domku z dyplomem dla wlasnej satysfakcji
    • kaska1973 Re: Pani magister mama 20.07.04, 12:09
      ja jestem mama dwojki wspanialych chlopakow polroczny i piecioleatek. Zaraz po
      studiach zaczelam prace i zaszlam w ciaze wiec zarowno po pierwszym
      macierzynskim jak i teraz wrocilam do pracy. Fakt dzieci rosna, czas leci ale
      nie sadze zeby poswiecenia 7 godzin dziennie na prace spowodowalo jakies braki
      w ich wychowaniu. Kolpoty mam jak i inne mamy siedzace w domu tyle tylko ze nie
      wiem co to znaczy wolna chwil , spie max 5 godzin i nie ogladam telewizji.
      Kazda wolnachwile po pracy spedzam z dziecmi i patrzac na starszego ktory majac
      5 lat bardzo chetnie bawi sie z rowiesnikami powoli przygotowuje sie do roli
      mamy obserwatora ktora to rola czeka kazda z was jak dzieci podrosna. W
      dzisiejszych czasach trudno o prace wiec jej porzucenie mogloby sie zle dla
      mnie skonczyc i nie pomoga moje 2 fakultety jesyki i inne umiejetnosci a za 15
      lat ja obaj chlopcy beda mieli juz swoje panny to ja sie bede miala gdzie
      realizowac zawodowo i zarabiac na ich lepszy start w zycie. Wiele razy czulam
      sie winna zostawiajac ich z Babcia ale moze kiedys ja tezbede szczesliwa babcia
      i bedzie mnie stac na wczesniejsza emeryture smile
      Pozdraiwma wszystkie pracujace mamy i te siedzace w domu tez krotka konkluzja:
      to ie siedzenie godzinami z dzieckiem ale wydajne siedzenie z dzieckiem
      przynosi odpowiednie efekty 3majcie sie
    • le_lutki Re: Pani magister mama 20.07.04, 13:22
      Hm, ja jestem mama z magisterium (studia skonczone w przyspieszonym tempie),
      potem mialy byc doktoranckie ale zmienilam zdanie w ostatniej chwili i
      wystartowalam do konkursu w MSZ-cie, droga ktorego zostalam wybrana wraz z 14-
      oma innymi osobami do odbycia stazu a nastepnie zrobienia calej od podstaw
      kariery dyplomatycznej (moja specjalnosc: Bliski Wschod). Pasjonowalo mnie
      to... Jednakze poznalam mojego przyszlego meza. Odsunelam poczatek aplikacji o
      rok (zgodzili sie) - jeszcze sie wahalam... Po roku wyslalam ostateczna odmowe.
      Sprawa byla postawiona jasno: ZWLASZCZA w przypadku kobiety, jesli chce sie do
      czegos dojsc w tej "branzy" to minimum pierwsze 10 lat musi byc poswiecone
      pieciu sie po szczeblach, zeby nie skonczyc jako trzeci sekretarz ambasady a
      Addis Abebie np. I tak sobie pomyslalam: jaki facet bedzie za mna jezdzil po
      swiecie, w inny kat co cztery lata, z czego bedzie zyl (czy ja go bede
      utrzymywac?), kiedy mi zrobi te moja wymarzona trojke dzieci? A jesli juz
      sie "ustawie" to co przede mna zostanie w 45tym roku zycia na przyklad? No i
      dylemat rozwiazal sie sam smile Wyjechalam do Francji, wyszlam za maz i mam moja
      rodzine. Nie zalowalam jak dotad ani chwili.
      Pozdrawiam
      • wieczna-gosia Re: Pani magister mama 20.07.04, 13:43
        le lutko to poniekad kariere w dyplomacji zrobilas... w koncu inna kultura, te
        sprawy...smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka