Dodaj do ulubionych

A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic???

28.02.13, 08:55
vumag.pl/wywiady/porozmawiajmy-o-seksie,54268.html
Ja przeczytałam go wczoraj i mam mieszne uczucia. Płytkie to takie, tematy potraktowane powierzchownie i ogólny wydźwięk taki starajcie się kobiety. Panowie niby też powinni ale oni jak te cielęta bezwolne są. Lubię bardzo profesora ale teraz chyba zacznę twierdzić że lubiłam.
Obserwuj wątek
    • sarling Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:04
      Wczoraj czytałam i bardzo mi się podobał. Obalił większość pierdół wypisywanych przez cosmo, a przez które mnóstwo par ma potem kłopoty.
    • lola211 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:06
      Zupełnie inaczej odbieram ten wywiad.
      Bardzo mądrze prawi.
    • default Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:34
      Nie wiem gdzie wyczytałaś ten wydźwięk "starajcie się kobiety". Wg mnie bardzo rozsądne rzeczy mówi pan profesor. I prawdziwe.
      • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:39
        Że mężczyźni to wzrokowcy (jakby kobietom było obojętne z kim idą do łóżka), że nie wolno chwalić wcześniejszych partnerów (a miło usłyszeć, że Jolka to miała figurę jak JLo, a tutaj o 3 fałdki za dużo), że mamy być tajemnicze i nie traktować chłopa jak psiapsiółkę (cokolwiek to znaczy) itp. Wartościowe wyjaśnienia (jak te o sytuacji kobiet w przeszłości) wymieszał z takimi kwiatkami jak te powyżej.
        • riki_i Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:51
          premeda napisała:

          > Że mężczyźni to wzrokowcy (jakby kobietom było obojętne z kim idą do łóżka), że
          > nie wolno chwalić wcześniejszych partnerów

          ja jestem wyjątkowo gruboskórny i niełatwo mnie wytrącić z pionu, ale gdy wieloletnia partnerka indagowana o pożycie z innymi facetami odparła, że fantastyczne orgazmy z nimi to miała zawsze, a w ogóle "wystarczy że cię dotknie obcy facet , to już orbitujesz" przyznam że poczułem się skrajnie niefajnie.

          o pewne rzeczy lepiej nie pytać (biję się w piersi - moja wina), no ale też lepiej o nich nie mówić (nawet gdy ktoś -głupio- pyta)
          • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:55
            Szczerość jest przereklamowana. D
            Tak to sobie można w gronie monopłciowym opowiadać.
            Dla czepialskich - nie chodzi o kłamanie czy oszukiwanie, tylko o zachowanie dla siebie niektórych spontanicznie nasuwających się refleksji.
          • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:19
            Ale w stosunku do kobiet jest to samo, nie mówi się nam że Halinka to super w łożku była i figurę modelki miała. Instynkt samozachowawczy mam dobry i nie pytałam się chłopa ani paplałam na te tematy.
        • default Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 13:24
          premeda napisała:

          > Że mężczyźni to wzrokowcy (jakby kobietom było obojętne z kim idą do łóżka), że
          > nie wolno chwalić wcześniejszych partnerów (a miło usłyszeć, że Jolka to miała
          > figurę jak JLo, a tutaj o 3 fałdki za dużo), że mamy być tajemnicze i nie trak
          > tować chłopa jak psiapsiółkę (cokolwiek to znaczy) itp. Wartościowe wyjaśnienia
          > (jak te o sytuacji kobiet w przeszłości) wymieszał z takimi kwiatkami jak te p
          > owyżej.

          Ale to nie są "kwiatki" tylko prawda !
          Zaprzeczysz że mężczyźni są wzrokowcami ? Są i już, taka ich natura.
          Chwalenie się poprzednimi partnerami jest niewskazane w obie strony, fakt, że to akurat o kobietach profesor mówi - ale to kontekście tego dlaczego m.in. faceci czują się przytłoczeni wymaganiami seksualnymi kobiet. Nigdzie nie powiedział "za to facet może się chwalić podbojami do woli".
          A to żeby być tajemniczą i nie robić z faceta psiapsiółki to też prawda - patrz dyskusja poniżej. Moja babcia określała to dobitnie i celnie: "chłopu nigdy się całej dupy nie pokazuje". Trzymanie się tej zasady naprawdę pomaga utrzymać atrakcyjność i trwałość damsko-męskiej więzi - nie tylko w sensie seksualnym.
          • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 13:43
            Dla mnie to oczywistość dla obu stron, nie tylko kobiet i brakło mi stwierdzenia, że mamy prawo od panów też tego oczekiwać, a nie tylko się starać.
    • aneta-skarpeta Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:45
      no mi się tez ten wywiad podobał
    • panpaniscus Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:46
      Sam wywiad - chaotyczny, w drażniącej mnie konwencji, ale rozumiem, że nie jestem "targetem" i to standardy tego pisma.

      To, co mówi Starowicz - pomieszanie jego osobistych poglądów, z rzeczami, na które jest naukowe poparcie. Niezrozumienie słowa "feminizm". Kuriozalne przeświadczenie, że "kiedyś" było lepiej - to, że nie pisało się o przemocy, nie znaczy że jej nie było.

      Totalna niekonsekwencja - z jednej strony niby mężczyzna woli porno, z drugiej strony to ucieka w nie, bo się boi oczekiwań kobiety i dlatego to ONA ma się zmienić?!? A nie on zrobić coś ze swoim lękiem? To dodajmy dla symetrii "mężczyźni, nie kierujcie się wyglądem partnerki, bo kobiety wiecznie się boją, że nie są wystarczająco ładne".
      Wspominanie o przeszłości seksualnej dotyczy obu stron związku, nie wyobrażam sobie, żeby jakiejś kobiecie bylo przyjemnie, gdy partner opowiada "Ach ta Kaśka, ta to miała orgazmy a jak świetnie się calowała".

      Wreszcie - wielkość członka nie ma znaczenia - zależy, dla kogo i w czym.

      No ale - nie mam też pojęcia, co on powiedzial, a co jest dziełem "ciennikarza" i efektem obróbki jego wypowiedzi, a wiem, jak wielki rozziew potrafi w tym być...
      • josef_to_ja Facet ma prawo wiedzieć na czym stoi. 28.02.13, 19:13
        I czuć grunt pod nogami. Nikt nie lubi kupować kota w worku. Nie chciałbym kobiety z niezbyt chlubną przeszłością seksualną.
    • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 09:59
      Mnie się ten wywiad akurat podoba.
      Co do rozmiarów... cóż ma seksuolog powiedzieć facetom, którzy nie mają się czym pochwalić, przecież nie może ich dobijać.
      Bardzo podoba mi się zalecenie, żeby nie postrzegać osobistego chłopa w kategoriach najlepszej przyjaciółki i konstatacja, że rewolucja kończy się, gdy rewolucjonistom dorastają córki. P
      • panpaniscus Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 10:27
        No widzisz, a ja mam wrażenie, że jest bardzo "pod publiczkę" - pomieszanie niekompatybilnych moim zdaniem przekonań, żeby każdy znalazl coś dla siebie (ja też znlazłam parę rzeczy, z którymi się bardzo zgadzam). Ale wygląda to dla mnie też na efekt pracy autora wywiadu z tekstem i wyrywanie różnych rzeczy z kontekstu, a nie zamierzenie Starowicza.
      • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:00
        mi ktoś wyjaśni, co znaczy robienie z chłopa psiapsióły?
        • paskudek1 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:54
          może chodzi o to, że psiapsiółce powiesz "o rany ale ciacho" na kompletnie obcego faceta, pierwszy raz widzianego na oczy, albo zachwycisz się małolatem chociażeś sama już nastoletnie dziecko odchowała itp. A mężowi niekoniecznie należy takie teksty wstawiać. I odwrotnie też, niech się ten facet pozachwyca aktorkami cyz panienkami na plakacie do kolegi z roboty, niekoniecznie do własnej żony smile Bo nawet jak ją kocha nad życie to pewna zadra zostaje.
          • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:00
            Ooo. Z kumpelą mogę sobie pożartować na temat naszego informatyka, który wyraźnie peszy się w naszej obecności, ale osobistemu chłopu relacji z tego oszczędzę.
          • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:30
            A to nie ja tak nie mam, mam zboczony gust i jak mój twierdzi, że przystojny facet czy coś to ja zawsze twierdzę, że mnie się nie podoba. Za to jak mi chłop powiedział, że podobna jestem do pani z reklamy bielizny to mógł się nią zachwycać do woli (obiektywnie to mi do tej pani, jak z Wroclawia do Saturna).
    • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 10:23
      Mnie się wywiad podoba. I Zgadzam się z Triss, że robienie z męża psiapsióły to koniec. Ba, powiem więcej (za co się forumowe harpie na mnie rzuca), robienie z kogokolwiek psiapsióły to koniec- takie rozmemłane potrzeby emocjonalne kwalifikują potrzebującą do rzucenia jej (gdybym była facetem).
      • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 10:32
        No nie, psiapsiółka to inna funkcja, od tego są bliskie kobiety, a nie facet. Z kobietami mogłam analizować każdy szczegół związkowy, rozkminiać dylematy, ulewać sobie itd. a facetowi tego robić nie należy, zwłaszcza jak jest obiektem tych analiz. D
        • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:08
          Rozkminiać można nie na psiapsiólowato. I nie sprawy związkowe. Chyba jednak mamy co innego na myśli. Ja z moim chłopem też różne sprawy rozkminiam, ale nie sprawy związkowe typu: "spojrzałeś na mnie nie tak, już mnie nie kochasz". I z żadną kobitką też bym o takich pierdołach nie nadawała- o to mi chodzi. Jak ktoś jest rozlazły, to nie ma bata- będzie taki przy własnym chłopie/babie też. A fuj!
          • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:15
            Nie zrozumiałaś. Rozkminiałyśmy sobie z dziewczynami kiedyś i to pełniło funkcje terapeutyczne, rozładowywało emocje. Stosowane raz na jakiś czas albo w kryzysowych sytuacjach, nie ma to nic wspólnego z rozlazłością.Wygadanie się przed inną kobietą i ponarzekania ogólnie albo w szczegółach to taki wentyl bezpieczeństwa + możliwość wysłuchania opinii osoby mniej zaangażowanej, bardziej bezstronnej.
            To naprawdę nie jest mielenie w kółko tych samych scen i sytuacji.
            • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:26
              Ale takie konkretne rozkminki to akurat można z partnerem. Bardziej, niż z jakąś obcą babą.
              Chyba mamy inne definicje psiapsiółki. Takie upuszczanie pary nie dla mnie, i jak widzę to u kogoś (z reguły u bab właśnie), to mnie z lekka...błee. Co innego rozmowa doradcza, ale to znowu psiapsióła- nieee...
              Zostawmy, bo to chyba kwestia temperamentów.
              • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:30
                Nie, z partnerem nie można. Nie można, bo w danym momencie mogłam chcieć upuścić trochę jadu spontanicznie, a nie dyskutować kto ma rację i dlaczego.
                Zresztą to faktycznie kwestia przyzwyczajeń.
                • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:35
                  Tylko dodam, ze ja upuszczam pary spontanicznie przy partnerze (choleryczka). Ale ja w ogóle nie jestem zwolenniczka gierek kobiecych, i chyba nie potrzebuję upuszczać akurat jadu. Jak mam wkurw, to walę wprost, apotem dyskutuję normalnie. Może dlatego żaden słuchacz na jad nie jest mi potrzebny. Tak, chyba o to chodzi.
          • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:21
            No ale rozkminianie spraw łózkowych z partnerem dopuszczasz,
            czy tez sie nie godzi ?;d
            • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:22
              To jest erotyka, i to kwalifikowana wink
    • d.o.s.i.a Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:18
      No wlasnie, jak rozumiecie stwierdzenie, ze nie nalezy robic z partnera przyjaciolki?
      Bo ja, przyznam, za bardzo tego nie zrozumialam. Jakies konkretne sytuacje moglby Pan profesor podac, bo podejrzewam, ze dla kazdego moze to co innego oznaczac.
      • guderianka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:36
        Ja też tego nie rozumiem
        Mąż JEST moim najlepszym przyjacielem. Poza tym mam jeszcze trzy przyjaciółki. Każda z nich związana z inną sferą życia, przestrzenią, momentem poznania, gronem znajomych itp. Wszystkie się kiedyś tam , na którymś etapie naszego życia poznały, wiedzą o sobie jednak z każdą przyjaźń układa się w innej płaszczyźnie. Tak samo z Meżem,który z racji emocji, codzienności i stopnia zażyłości-jest mi najbliższy..
        • moofka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:57
          bardzo madrze prawi wg mnie
          najpierw babki chca sobie faceta calkowicie podporzadkowac, zagonic do zwierzen, kuchni, zakupow, przymierzania bucikow,obrabiania dupy maryni dla towarzystwa i ogladania wspolnie seriali
          potem maja pretensje ze to nie jest rycerz na bijałym koniu i przestaja w nim widziec faceta
          z zycia znam widzialam i wcale mi sie nie podoba, konczy sie niefajnie taki pan marysia na posylki
          co do zwierzen na tematy intymne mam zdanie wlasnie takie jak Triss i na dobre wychodzi
          ze starym nigdy nie poruszylam nawet pol cwierci tego, co z przyjaciolkami przy butelce wina
          i dobrze zyjemy i wszyscy zdrowi - wcale bym nie chciala zeby to wiedzial
      • sarling Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:37
        Rozumiem to w ten sposób, że zacierają się wtedy różnice płci - i to na niekorzyść mężczyzny. Na odwrót działałoby się to tak jakby mężczyzna przy swojej kobiecie radośnie bekał, komentował cudze biusty, wskazując dany biust końcówką butelki piwa, a w tv dopuszczalne byłyby mecze. I to tylko tak.
        • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:39
          Coś w tym guście. Ja nie jestem najlepszym kumplem mojego faceta i nie bawi mnie atmosfera męskiej szatni po treningu. Tak samo nie uważam faceta za najlepszego słuchacza frywolnych wspominek, jakie mogę uskuteczniać z przyjaciółką jak nas najdzie faza.
      • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:40
        Jest taka potoczna teza, że atrakcyjność w sensie przyciągania gryzie się z bliskością w sensie intymności. Czyli im bliżej w sensie bardziej bardziej misiowato, tym mniej seksualnie.
        I tak, i nie. Poza truizmem, ze ludzie są różni, to jeszcze jest dynamika związku. A jedną z istotnych faz dojrzałej miłości jest pogłębiona sfera intymna pary. Intymność oznacza głównie bliskość. Ale i rytuały, własny język, dopuszczenie do jaźni, takie tam...
        Teraz-co to dla różnych ludzi konkretnie oznacza intymność?
        Wyżej już wynikła dyskusja, i ona choćby pokzuje, że można różnie na te rzeczy patrzeć.
      • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:40
        Ja rozumiem, ale trudno to wytłumaczyć smile
        Z przyjaciółką opowiadamy sobie o sprawach, które przeciętnego faceta nudzą. Nie gadam z nim o ciuchach, torebkach, butach, niewiele o pracy (ojej, jak mnie kolega wkurzył, on mi powiedział, a ja mu odpowiedziałam etc., co zapamiętale omawiamy przy kawce z przyjaciółką), nie opowiadam o nowym zajebistym przepisie, który znalazłam w necie, bo on nie gotuje i kompletnie go to nie interesuje. I tak dalej, i tak dalej. Krótko - nie traktuję go jak przyjaciółki do pogaduszek i wygadania się.
        Nie zwierzam się z każdej myśli, która właśnie zaprząta mi głowę. Naprawdę, są kobiety, które nadają 24h godziny na dobę facetowi o WSZYSTKIM, klepią co im ślina na język przyniesie, mężczyźni tego nie znoszą.
        To działa również w drugą stronę, kiedy facet zaczyna się za mocno rozpędzać w tłumaczeniu różnicy między jednym czołgiem a drugim, idę zająć się czymś przyjemniejszym i ukrócam jego zapały smile
        Tylko nie piszcie, błagam, że wasz facet zapamiętale dyskutuje o wyższości jednej oliwy nad drugą, a czołgi go nie interesują, w związku z czym bajdurzę, piszę o przeciętnym facecie i to są tylko przykłady.
        • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:44
          O toto. Z przyjaciółką mogę też długo roztrząsać stany emocjonalne moje, jej i innych znanych nam kobiet, a facet jest wtedy bezradny.
          O różnicy między jednym czołgiem, a drugim mój facet może pogadać sobie ze starszakiem, ja od biedy ogarniam temat ale sorry, nudzi mnie śmiertelnie.
          • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:48
            Kiedyś pochwalił się, że złożył "tygryska", był z siebie bardzo zadowolony. A ja zachodziłam w głowę po jaką cholerę dorosły facet składał figurkę tygryska z Kubusia Puchatka i głupio mi było zapytać tongue_out
          • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:02
            O toto. Z przyjaciółką mogę też długo roztrząsać stany emocjonalne moje, jej i
            > innych znanych nam kobiet,

            Jako żywo bym Cię o to nie podejrzewała smile Naprawdę Cię to kręci??? <kiwa głową z niedowierzaniem, po czym ją zwiesza> wink
            • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:07
              Sporadycznie, bo na ogół nie mam czasu.
              Dziwi mnie deprecjonowanie bardziej kobiecego odbioru świata i emocji, komentujesz to tak jakby to było gorsze, poniżające czy uwłaczające.
              • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:11
                Nie nie nie, sama jestem kobietą, i bardzo cenię moją kobiecość. To po prostu inny typ kobiecości. A tego plepleple nie lubię, i nie cenię, ale to kwestia gustu. Do gustów mamy prawo.
                Wydaje mi się, że rozmawiamy o tym lekko, nie obrażając się?
              • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:12
                TAK!!! Ciesze się, że zwróciłaś na to uwagę. Jako żywo przypomina to gorliwe zapewnienia "ale ja nie jestem feministką!" oraz usilne podkreślanie, że te głupie babskie plotki są poniżej mojego poziomu i jestem inna, lepsza i podobnymi bzdurami sobie główki nie zawracam.
                Naprawdę rozumiem, że są kobiety, które się ciuchami i kosmetykami kompletnie nie interesują (widać to czasem na ulicach), ale podkreślanie tego z dumą i wyższością mnie śmieszy. "Męski" świat jest lepszy, poważniejszy, a kobiecy no cóż, zostawiam te głupotki innym babom tongue_out
                • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:24
                  E nie, Morgen, po prostu nie podoba się Wam, że mnie się ten świat nie podoba. co aj rozumiem, ale...no dobra, już nie dokończę smile
                  Nie zrozumiemy się.
                  • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:48
                    Chodzi o pełen zadowolenia ton, który towarzyszy podobnym wyznaniom. Jakby odstawanie od "kobiecego świata" było nobilitacją, tylko o to mi chodzi.
                    • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 13:03
                      Ok. Ale to może być po stronie odbiorcy. Po prostu jestem szczera, No i chyba nie rozumiem tych niuansów
                      • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 15:47
                        Ja bardzo lubie meskie towarzystwo ale absolutnie nie odmowie sobie pogaduszek z przyjaciolkami. Przyszlo mi to z wiekiem, bo wczesniej twierdzilam, ze tylko z mezczyznami potrafie sie dogadac wink

                        To sa inne rozmowy po prostu, nie z kazdym rozmawiam tak samo i w ten sam sposob, nie zalezy to tez glownie od plci. Czerpie z kazdej grupy ile moge, dodajac cos od siebie oczywiscie smile
                    • 18lipcowa3 otototo morgen 28.02.13, 19:17
                      morgen_stern napisała:

                      > Chodzi o pełen zadowolenia ton, który towarzyszy podobnym wyznaniom. Jakby odst
                      > awanie od "kobiecego świata" było nobilitacją, tylko o to mi chodzi.


                      Otototo zawsze mnie to drażniło '' ja sie przyjaznie tylko z facetam, tylko z nimi sie dogaduje, lepiej sie czuje w meskim towarzystwie'' jakby to nie wiadomoco było, jakie to mądre, powazne, cool, dźezi , trendi i w ogole.
                      A babski swiat to taki głupi i niepowazny, no ja do niego nie nalezę bo ''ja sie przyjaznie tylko z facetam '' .Nawet córki miec nie chce tylko syna bo lubie autka i pociągi a drażnia mnie kokardki i falbanki bo autka i pociągi są super i powazne a falbanki głupie.
                      Tak odbieram te teksty o ''woleniu'' meskiego towarzystwa.
                      A ja lubię babskie - kolezanki, wlasną matkę, babcie, ciotki, moje córki. Męskie też, ale nie ma przewagi zadnej.
                      Zwłaszcza że te męskie to mało ma z prawdziwymi facetami wspolnego bo jak wiemy ich jak na lekarstwo w naszym swiecie. Same bezjajeczniki wychowane przez nadgorliwe mamusie.
                      • guderianka Re: otototo morgen 28.02.13, 19:20
                        ..bo
                        inna jakość przyjaźni jest z mężczyzną
                        a inna z kobietą

                        wie, kto przeszedł, kto nie wie to sobie tylko wyobraża
                        p.s. aczkolwiek zawsze lepiej dogadywałam się z facetami, dopiero w zyciu dorosłym poznałam fajne babki
                        p.s. moja Mlodsza przyjaźni się z chłopcami
                        p.s. moja Starsza jak była młodsza też przyjaxniła się głównie z chłopcami wink
                        • 18lipcowa3 Re: otototo morgen 28.02.13, 19:41
                          Ależ guderianko, nie mówimy tu o innej jakości- tylko o świadomym deprecjonowaniu właśnie damskiego towarzystwa bo ''emocje srocje'' itp...tak jakby to gorsze było, niepoważne, mniej ważne itp.




                          guderianka napisała:

                          > ..bo
                          > inna jakość przyjaźni jest z mężczyzną
                          > a inna z kobietą
                          >
                          > wie, kto przeszedł, kto nie wie to sobie tylko wyobraża
                          > p.s. aczkolwiek zawsze lepiej dogadywałam się z facetami, dopiero w zyciu doros
                          > łym poznałam fajne babki
                          > p.s. moja Mlodsza przyjaźni się z chłopcami
                          > p.s. moja Starsza jak była młodsza też przyjaxniła się głównie z chłopcami wink
                          >
                    • claudel6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 23:51
                      no. też tak kiedys miałam, ale z tego wyrosłam wink
            • claudel6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 23:50
              ja mam tak jak triss i morgen - tylko z kobietami potrafię roztrząsać stany emocjonalne świata wokól. to nie jest pleplanie, po prostu kobiety się do tego świetnie nadają. ze starym mogę własciwie rozmawiac o wszystkim, ale po co? gadamy ze sobą codziennie, ile można? chcę miec w życiu sfery, do ktorych on niekoniecznie ma dostęp.
        • aneta-skarpeta Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:50
          dokładnie
          najlepszą "terapią" jest spotkanie sie na imprezke babską

          mozna wygadac sie do bólu, można trochę przez smiech wyladować frustracje zw. z pracą, dziecmi, męzem

          mój chlop by chyba umarł ( choc jest moim przyjacielem) gdybym przez cały wieczor z nim zajadle plotkowaławink

          tak samo jak ja posłucham jak jego kumpel od wedki przyjedzie i jak smęcątongue_out...przeciez tego sluchac się nie dabig_grin
          • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:09
            To teraz: w życiu nie byłam na czysto babskiej imprezie smile Serio. Zawsze żyłam w świecie facetów. Koleżanki mam, ale to są z reguły silne kobiety, które również żyją w świecie podobnym do mojego. I z nimi pzezgaduję wieczory, noce, bawię się, ale nie- na intymno!
            • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 15:52
              Ja raz bylam na babskiej imprezie, potem doszlo dwoch panow na koniec, ale dla mnie to nie to samo co spotkanie z przyjaciolkami, inny stopien zazylosci.

              Mam dwie z ktorymi nadaje jak Wolna Europa wink z innymi mam pewien dystans, nie przechodzimy na tematy intymne.
        • guderianka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:53
          No dobra ale przecież (może tylko ja)nie każda przyjaciółka jest taka sama i nie z każda rozmawia się o tym samym. W moim przypadku o czym innym rozmawiam z przyjaciółką z LO, o czym inną z poznaną w tym samym czasie ale na całkiem innym gruncie a o czym innym z tą z piaskownicy. Tylko z jedną mogę pogadać o butach,modzie, figurze , za to tylko z drugą o duchowości, ezoteryce a z jeszcze inną o niepełnosprawności mojego dziecka, wsparciu , pomocy (bo tylko ona jest wykształocna i doświadczona w tym kierunku)
          Z Mężem poruszam każdą z tych sfer chociaż fakt, w innym zakresie. Ale z Meżem poruszm też kwestie , o których nie rozmawiam z innymi..
          • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:57
            Rób, jak uważasz, ale już samo to, że piszesz o mężu wielką literą jest dość znamienne. Ale to tylko taka uwaga smile
            Jasne, że to nie jest tak, że żadnych tych tematów nie poruszam z facetem, ale to wygląda trochę inaczej. Dla mnie babska przyjaźń leży o lata świetlne od intymnego związku z mężczyzną i już.
            • guderianka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:13
              A o czym świadczy, że wielką literą piszę o Starszej, Młodszej,Najmłodszym, MojejMamie, śpTacie, Teściu, sp Babci ?
              • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:19
                Ale twój mąż chyba jeszcze żyje? Takie podkreślanie szacunku przez wielką literę (ona nie jest tu przypadkiem, mąż to nie nazwa własna i duża litera jest mu zbędna) jest lekko egzaltowane po prostu. Podobnie śmieszy mnie "moja Kobieta".
                Wydaje mi się, że o czymś to mówi, ale to twoja sprawa, nie moja smile ja tylko rzuciłam luźną uwagę.
                • guderianka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:21
                  Spoko, nie uraziłam się.
                  Moje Dzieci i MojaMama też jeszcze żyją, mają się można powiedzieć dobrze.
                  Masz rację, że to podkreślenie może nie tylko co szacunku -ale tego , że te osoby są ważne w moim życiu. Tak piszę i na forum, i na blogu-nie używam imion i ich miejsce zajęły pisane dużą literą zaimki. Masz rację, że może to brzmieć egzaltowanie ale nie jest wyrazem jakiejś "uniżoności"-bo chyba to miałaś na myśli we wcześniejszym wpisie, gdy napisałaś że znamienne jest pisanie dużą literą o mężu.
            • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 15:54
              morgen_stern napisała:
              > Dla mnie babska przyjaźń leży o lata świetlne od
              > intymnego związku z mężczyzną i już.

              Podpisuje sie smile
        • premeda Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 11:56
          Już wiem dlaczego tego nie ogarniam, bo ja mam raczej męski mózg, torebki, buty itd. to nie dla mnie. Dlatego psiapsiółek nie mam i bałam się, że chyba chłopa niechcący w tę rolę wpakowałam ale ufff... nie zrobiłam tego.
          • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:05
            Ja też smile w ogóle ten świat kobiecy typu: emocje-srocje, matmy nie kumają, techniki nie kumają, za to pleplają o d..maryni, jest po kiju wink
            • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:08
              Ja go lubię! Mogę z równym zapamiętaniem rozkminiać kwestie polityczne i ogólnoświatowe co nurzać się z rozkoszą w świecie kobiecych ploteczek smile Żadnego z tych światów nie uważam za gorszy, oba mi są potrzebne.
              • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:09
                No właśnie, oba.
                • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:13
                  A ja nie oba smile Jak juz napisałam, kwestia temperamentu.
                  • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:17
                    nabakier napisała:

                    > A ja nie oba smile Jak juz napisałam, kwestia temperamentu.

                    W takim razie co porabiasz na ematce ? - tu glownie przepracowuje sie emocje-srocje wink
                    • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:22
                      I ematka pełni właśnie funkcję takiego terapeutycznego magla, bazaru czy wieczoru ze skubaniem pierza.wink
                    • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:26
                      Zauważyłam, spoko.
                      Szczerze? Najbardziej to- obserwuję. Światy obserwuję.
                  • claudel6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:05
                    ale że w sensie jaki temperament do tego pasuje?
                    • nanuk24 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:24
                      no jak to jaki?Rozmemlanybig_grin
                    • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 07:59
                      Powściągliwy, bardziej abstrakcyjny (w sensie -bardziej abstrahujący od rzeczy typu: a Ziuta to obgadała mnie za plecami)?

                      Dobra: wprowadzam korektę: nie chodzi mi po WSZYSTKIE kobiety (źle się wyraziłam), ale o PEWIEN MODEL.
                      Ale już i o tym nie chce rozmawiać, bo będą mi to wyrzygiwać jeszcze ze dwa lata.
            • yuka12 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:38
              No to ja wychodze poza Twoj schemat. Z matematyki jestem bardzo dobra, z techniki jestem lepsza niz niejeden facet (zdecydowanie lepsza niz moj maz), doskonale orientuje sie w przestrzeni i mam drobiazgowy, analityczno-logiczny umysl. Do tego lubie kobiece spotkania, ploteczki przy kawie i swoje psiapsiolki. Kocham ciuchy, torebki, buty i piekne zapachy, ale sie nie maluje na codzien i szpilki tez nosze od swieta. Nie znosze pism kobiecych, wole spoleczno-polityczne czy naukowe. Poza tym uwielbiam piec, ale nie lubie gotowac. Z przyjemnoscia sie ucze, rowniez o programach komputerowych. Dobrze odnajduje sie w meskim swiecie, jezeli tylko on traktuje mnie jak rownorzedna partnerke, ale nie mowie panom, w tym mezowi, wszystkiego. Po prostu nie zrozumieliby tego, inny poziom wrazliwosci. Wlasnie od takich spraw mam psiapsiolki.
              • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 18:05
                Każdy mówi o swoim, co lubi, co mu odpowiada, tylko tyle i aż smile
            • pade Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 22:46
              echh, ja matmę kocham, technikę kumam, polibudę skończyłam, uwielbiam ciuchy, buty i torebki, do kosmetyczki chodzę, na fitnesy również, emocje zaniedbałam, ale już sie poprawiam, plotkami nie pogardzę, ale to rzadkość akurat
              to kim ja jestem?
              aha, z mojego faceta nie da się zrobić psiapsiółybig_grin
            • claudel6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:04
              ej, na bakier, piszesz jak jakas egzaltowana nastolatka. naprawde nie wyszłaś jeszcze z etapu "męski świat jest fajniejszy, ja mam samych kumpli, mam męski mózg, baby som gupie". i Ty jestes zdaje się feministką?
              ja jestem analitykiem, i z matmą za pan brat, i co - kocham tematy modowe, i przegadałam miliony godzin o emocjach, ale pewnie więcej wymieniłam maili (signum temporis). z facetami też. to się nazywa inteligencja emocjonalna, jej brak jest pewną ułomnością.
              • claudel6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:07
                i ja akurat mam więcej kumpli i męskich przyjaciół (5) niż przyjaciólek (1), ale moze dlatego tak bardzo teraz cenię ten kobiecy świat. w dodatku moja przyjaciólka jest daleko.
              • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 07:55
                > to się nazywa inteligencja emocjonalna, jej brak je
                > st pewną ułomnością.

                Oj, nie chodzi o to, że ja tylko z facetami, chodzi o pewien model kontaktów (który z facetami rzeczywiście łatwiej chyba osiągnąć) - tak to chyba precyzyjniej można ująć. Przecież pisałam, że z kobietami również, ale na innym poziomie, niż ploteczki czy rozkminanie: "a Zocha to się zakochała w palancie, który...co ona w nim widzi".

                Tak, wiem, to niebezpieczny temat. Niech stanie na tym, że mam braki w inteligencji emocjonalnej smile Może mam.
        • demonii.larua Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 20:20
          Otóż właśnie to. Wyłączam tu jedynie temat seksu, ale naszego - nic o przeszłych naszych partnerach. Tu możemy gadać dużo, treściwie i z nikim innym nie rozmawiam na ten temat tak szczerze jak z moim chłopem. I oboje bardzo to lubimy smile
          • josef_to_ja Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 21:19
            Jak facet sam z niejednego źródełka wodę pił to takich tematów się nie boi. tongue_out
            • demonii.larua Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 21:24
              Oczywiście, zwłaszcza że my oboje po rozwodach więc żadne dziewicy się nie spodziewało tongue_out
              Za stara jestem, żeby mieć dylematy pt. "z iloma babkami przede mną bzykał się mój mąż" To było, dla nas liczy się "nasz czas" i tyle smile
              • josef_to_ja Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 23:33
                Z kolei ja za młody jestem, by takie aspekty pomijać. tongue_out Za młody jestem, żeby wiązać się zbyt grzeszną kobietą. tongue_out
    • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:07
      Trudno mi sie zgodzic z glownym przykazaniem doktora, cyt.
      „Dziewczyny, nigdy nie informujcie swoich partnerów, że przed nimi miałyście udane życie seksualne” , ktore kilka razy podkresla. Mam inne doswiadczenia, znalam panow,
      ktorzy prowokowali do zwierzen i nie sprawialy im przykrosci, raczej podkręcały tongue_out
      • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:09
        Tak, są tacy, ale umówmy się - to wyjątki smile
        • triss_merigold6 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:11
          Oni są tacy wyjątkowi na etapie luźnego układu, potem jak w grę wchodzą uczucia, zazdrość, poczucie własności itd. to przestają przychylnie reagować na w/w zwierzenia. P
          • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:15
            Byc moze tez, ale mam wrazenie, ze bardzo pewni siebie i swoich
            umiejetnosci seksualnych panowie maja z tym mniejszy problem
            niz ci z pewnymi kompleksami.
            • riki_i Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 19:33
              Nie nie, nie jest tak. Rację ma Triss. Jak jest luźny układ to się można podkręcać do woli i typ "ladacznicy" jest nawet wskazany. Ale w poważnym związku to my oczekujemy raczej "madonny" względnie "ladacznicy na wyłączność" i duże przebiegi połączone z samozadowoleniem z tego faktu nie są mile widziane.
              • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 20:37
                Duzego przebiegu i hardkorowych akcji na koncie nie musimy od razu zakladac.
                W koncu wieksza czesc kobiet nie prowadzi megabujnego zycia seksualnego,
                ot kilku partnerów, moze jakis trojkacik, cos tam jeszcze wink
                A dr sugeruje, odnosze wrazenie, zeby profilaktycznie trzymac buzie na kłódke
                i nie zdradzac, ze z kims tam tez bylo dobrze oraz trzymac sie wersji "jestes drugi",
                zeby nie urazic kruchego meskiego ego. To ja dziekuje za takiego delikutasnego
                mezczyzne ;p
                • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 23:23
                  Ja zrozumialam tak zeby nie chwalic bylych kochankow, ich umiejetnosci w lozku.
                  Cos w stylu Jadzka byla fantastyczna od tylu, a Jolka w ogole nie miala sobie rownych wink
                  • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:01
                    Konkretów zawsze lepiej unikac, typu Darek byl dobry w tym, a Rysiek w tym,
                    czy rzucanie podczas seksu : o, zrobiles to prawie tak dobrze jak Krzysiek big_grin
                    ale pikantne rozmówki, rzucajace nieco swiatla na przeszlosc seksualną kobiety
                    niektorym panom dzialaja na wyobraznie.
                    Najlepiej jednak zachowac umiar i pewne rzeczy zostawic niedopowiedziane wink


        • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 12:15
          Mój jest takim wyjatkiem smile On też nie jest typowy. Chyba nie powinnam brać udziału w tej rozmowie, bo jako wyjątek żyjący w świecie wyjątków, niewiele wniosę.
          • konwalka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 16:38
            no
            z przyjacielem sie do lozka nie chadza...
            • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 16:44
              Dlaczego? suspicious
              • konwalka Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 17:22
                "szczerosc to podstawa przyjazni i zgon dla milosci"- E.M.Remarque

                ot, tyle...
                • nutka07 Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 18:20
                  Ok ale nadal nie wyklucza to seksu z przyjacielem.
                • antyideal Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 18:41
                  konwalka napisała:

                  > "szczerosc to podstawa przyjazni i zgon dla milosci"- E.M.Remarque
                  >

                  Ee tam.
          • josef_to_ja Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 19:13
            Nabakier, widocznie Twój partner jest nieźle doświadczony i nieźle swawolił zanim się z Tobą związał. tongue_out
            • nabakier Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 19:49
              Eeee...nie.
              • josef_to_ja Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 19:52
                No, ale pewnie nie był prawiczkiem i jakieś tam fajne babki ciupnął. wink
      • josef_to_ja Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 28.02.13, 19:13
        A ja chcę znać przeszłość, bo chcę wiedzieć na czym stoję! tongue_out
    • josef_to_ja Poleca ukrywać przeszłość seksualną - nie lubię GO 28.02.13, 18:58
      Dziękuję za wizję świata, w której przeszłość seksualna mojej partnerki jest jedną wielką niewiadomą, niczym czarna dziura. Może i jest dobrym specjalistą i naukowcem. Ja tam jednak seksuologów bym nie przeceniał. Jakbym był w związku i miał problemy z seksem to zamiast bulić za wizytę u seksuologa wolałbym za te pieniądze zalać się w sztok. Owszem Starowicz jest profesorem i naukowcem, ale seksuolog nie jest potrzebny wielu ludziom.
      • josef_to_ja Chirurdzy plastyczni są bardziej przydatni od nich 28.02.13, 19:00
        Tzn. od seksuologów. Po wizycie u takiego chirurga można co tydzień kopulować z nową pięknością z dyskoteki i mieć w tyłku to, że się jest słabym w łóżku. Po co być świetnym w łóżku jak się co chwilę ma coraz to nowe przygodne partnerki na jedną noc?
      • rhaenyra Re: Poleca ukrywać przeszłość seksualną - nie lub 28.02.13, 19:18
        jozek ale tobie nie grozi zwiazek z kobieta z bujna przeszloscia
        bo tobie zwiazek z zadna kobieta nie grozi
        • josef_to_ja Hahaha miałem parę chętnych. 28.02.13, 19:27
          Ale to ja się wycofywałem, gdyż zwyczajnie zbyt bliskie relacje z kobietami były dla mnie krępujące. Nie wiesz jaki jestem w realnym życiu, a zapewniam Cię że jako tako sobie w nim radzę i jestem typem złośliwego, ironicznego i sarkastycznego kpiarza.
          • josef_to_ja W czasach studenckich byłem imprezowiczem. 28.02.13, 19:30
            I to dość rozrywkowym, pełno ładnych koleżanek miałem, a na imprezach potrafiłem się lizać z pannami.
    • josef_to_ja Ludzie mają w życiu poważniejsze sprawy niż seks. 28.02.13, 19:55
      Brak problemów w życiu seksualnym nic nie pomoże jeśli się nie ma dobrej pracy i na dodatek ma się stertę innych problemów. Ludzie często się martwią tym, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego i mieć co do garnka włożyć.
    • podkocem Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 00:44
      Szczęsliwi ci co o seksie wcale nie gadają tylko go praktykują. Od 15 lat (bo mniej więcej wtedy się wyedukowałam seksualnie) nie dowiedziałam się niczego nowego. Ciągle to samo paplanie w kółko o jednym i tym samym. Nuuda.
      • morgen_stern Re: A o wywiadzie z Lwem-Starowiczem nic??? 01.03.13, 09:55
        Cytat> Szczęsliwi ci co o seksie wcale nie gadają tylko go praktykują.

        Myślałam, że czasy, kiedy powtarza się tę bzdurę już minęły smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka