Dodaj do ulubionych

coś złego wisi w powietrzu

06.03.13, 10:32
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13496885,Rodziny__w_ktorych_dzieci_sa_glodne___Sa_roszczeniowcy_.html#BoxSlotIMT
zobaczcie sobie też na komentarze pod artykułem. Takich komentarzy jest coraz więcej, coraz bardziej widać niezadowolenie społeczeństwa, ludzie piszą to co myślą. Ciekawe kiedy wyjdą na ulice?

Co chwila pojawiają się wieści o kolejnym dziecku do którego nie wyjechało pogotowie, coraz częściej słychać o kolejnej genialnej "reformie" emerytalnej, o tym że w Polsce kobiety nie chcą rodzić dzieci, o postępującym bezrobociu, o umowach śmieciowych, o aferach finansowych, a z drugiej strony wiadomości o kolejnych premiach rządzących.

Od moich znajomych też coraz częściej słyszę narzekania, wiele osób w ostatnich miesiącach straciło pracę, a reszta cudem jeszcze się trzyma w firmach które ledwo przędą. Nawet osoby które zawsze były pozytywnie nastawione, teraz zaczynają twierdzić że Polska to kraj absurdów, a rząd to mafia w garniturach przyssana do koryta.

Coś złego wisi w powietrzu.
Obserwuj wątek
    • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:00
      Dla mnie tym "złym" co wisi w powietrzu są osoby które wg mnie już nie trzyma nic w chęci władzy. Podjudzanie, jątrzenie, obudzanie w ludziach najgłębszych strachów i pokładów nienawiści, podzielenie na my i oni, mlodzi - starzy, wykształceni - niewykształceni, z dużych miast - ci z mniejszych... niestety przoduje w tym wiadoma partia, ale oburza mnie że drugiej jakby tez to bylo na rękę uncertain bo brakuje zdecydowanego odcięcia się od tych podziałów.

      Ja wiem, że nie jest różowo, ale cholera - naprawdę chcemy zamieszek, wstrząsów politycznych? Niektórzy się zachowują jakby chcieli powstania zbrojnego. A po oczywiście JEDNA opcja, która ma NAJPRAWDZIWSZĄ rację, która wg mnie ma zapędy dyktatury.
      Plus wymówienie wojny wszystkim dookoła, Niemcom, Rosji, całej UE i wszystkim którzy się z nami nie zgadzają. Własnym rodakom również.

      Więc tak, zgadzam się że coś złego wisi w powietrzu. Szczególnie że ostatnio ogłądałam wypowiedzi Syryczyków polskich, którzy ze łzami w oczach oglądają jak ich rodacy wzniecili wojnę domową.
    • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:01
      Oesu, następna.

      Kryzys jest wszędzie. W Polsce boleśniejszy, bo jesteśmy biednym krajem.

      Niewyjeżdżające pogotowie to objaw spsienia jakości usług we wszystkich dziedzinach, spowodowany tym, że nie ma kasy i wszyscy tną koszty. Wszyscy - od insytucji państwowych po korporacje.

      Afery finansowe są wszędzie, mniejsze albo większe, ale są, i będą.

      Źródła kryzysu są znacznie poważniejsze i bardziej złożone niż latanie przez premiera samolotami czy cokolwiek z ten deseń.

      Gospodarka to system tak wielu naczyń połączonych, a obecna sytuacja na świecie jest na tyle nieciekawa i skomplikowana, że żaden rząd nie byłby w stanie tego znacząco zmienić, choćby nie wiem kim był i nie wiem co robił.

      A artykuł jest naciągany i populistyczny: 300 złotych miesięcznie za 15 h pracy dziennie to jakiś idiotyzm, więcej można wyciągnąć sprzątając po domach, odgarniając śnieg i piekąc ciasta (błędy rachunkowe litosiernie pominę), pan z wodogłowiem pracy podjąć nie może ale dzieci narobił, a drugiego pana nie stać na płacenie na dzieci z pierwszego małżeństwa, co nie przeszkodziło mu narobić kolejnych.

      Mam nadzieję, że pomogłam.
      • mdro Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:57
        > A artykuł jest naciągany i populistyczny: 300 złotych miesięcznie za 15 h pracy
        > dziennie to jakiś idiotyzm, więcej można wyciągnąć sprzątając po domach, odgar
        > niając śnieg i piekąc ciasta (błędy rachunkowe litosiernie pominę)

        Ale mnie właśnie zastanowiło, co wyjdzie, jak się dojdzie do źródła błędu. Albo stawka za sztukę już nie taka groszowa, albo liczba tych elementów 10x większa (pewnie to drugie, choć i tak dużo czasu na taki jeden "element" by wychodziło jak za taką stawkę, 2,7 minuty to sporo). Nie wiem też, jak można się opierać wyłacznie na tym, co "powiedziała" dana osoba ("Powiedziała naszej Fundacji, że pracując 15 godzin" etc.). Nie weryfikują tego? Nb. co to za "elementy scalone", co je chałupniczo niewykwalifikowana osoba składa?
    • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:09
      No mam czasami wrażenie, że niektórzy wręcz marzą o wojnie domowej, albo przynajmniej porządnych zamieszkach. Szybko tracicie pamięć i zapominacie, jak fatalna sytuacja była w Polsce w latach 90-tych (akurat zaczynałam wtedy pracować zawodowo i nie miałam ciepłej posadki w biurze, więc wiem coś o tym), wieści o kryzysie w Europie chyba filtrujecie (rozumiem, że wszędzie może być kryzys, a w Polsce Tusk ma własną piersią zatrzymać), szybko zapominacie o aferach korupcyjnych i kolesiostwie za czasów AWS i SLD (końcówka rządów SLD to już była miazga). Krótką macie pamięć, krótką, a na propagandę "totalitaryzmu i terroru" wyjątkowo jesteście podatni...
      • lauren6 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:13
        morgen_stern napisała:

        > No mam czasami wrażenie, że niektórzy wręcz marzą o wojnie domowej, albo przyna
        > jmniej porządnych zamieszkach.

        Poczytaj sobie czasem jakiegoś oszołoma prawicowego w stylu Ziemkiewicza. Wtedy to już nie będzie wrażenie, tylko pewność.
      • echtom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:14
        > Szybko tracicie pamięć i zapominacie, jak fatalna sytuacja była w Polsce w latach 90-tych

        A ja żyłam wtedy jak pączek w maśle i jaki z tego wniosek? wink
        • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:16
          Że możesz nie mieć dystansu do obecnych lamentów o strasznym kryzysie.
          • jagienka75 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:18
            morgen, również zaczynałam pracę/ pracowałam w latach 90-tych i wiem, że nie było gorzej, niż teraz.
            • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:25
              To, że akurat ty to piszesz mnie nie dziwi tongue_out
              Teraz jest źle, jest totalitaryzm, terror, Tusk ruskim agentem, pominęłam coś?
              • krejzimama Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:28
                Dziadka z wehrmachtu, syna z OLT, córke z bloga.
                • antyideal Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:31
                  A żonę ??
                  • krejzimama Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:34
                    Musi być Żydówka.
                    Albo nawet żydówka.
              • bsl Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:31
                lata 90 >> super było big_grin zarabialam 1200000 zł wink a ładne buty kosztowały 500 tys
                • antyideal Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:35
                  Lata 90te ? moja pierwsza pensja 280 zl tongue_out
                  • bsl Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:36
                    dokładnie 1991 smile
                    • antyideal Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:42
                      Ja 95, marzec, tuz po denominacji, dostawalo sie papierek po nowemu
                      a myslalo i mowilo po staremu wink
                      Pracowalam w ksiegowosci wiec sporo bylo z tym zamieszania smile)
                      • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:44
                        Tuz przed denominacją zaczęłam pracę i to przy kasie. Nie wiem, jakim cudem nie narobiłam wtedy manka, ale dałam radę smile Do dziś 1 tys, to dla mnie "bańka" albo czasem... wstyd się przyznać... milion tongue_out
                        • bsl Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:46
                          smile
              • jagienka75 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:39
                morgen_stern napisała:

                > To, że akurat ty to piszesz mnie nie dziwi tongue_out


                Przepraszam, ale co to do do rzeczy, kto to pisze? Czy wyżej nie zarzuciłaś echtom brak dystansu tylko dlatego, gdyż w tamtych latach żyło się jej dobrze?
                Po prostu blisko 20 lat temu nie było z pracą tak zle, jak dziś. Wystarczy popatrzeć choćby na ilość upadających zakładów pracy i na załogę ludzi, która idzie na zieloną trawkę.
                • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:41
                  Cóż, ma do rzeczy o tyle, że czasem z góry wiadomo kto co napisze. Zapewne można to odnieść także do mnie smile

                  Cytat> Po prostu blisko 20 lat temu nie było z pracą tak zle, jak dziś. Wystarczy pop
                  > atrzeć choćby na ilość upadających zakładów pracy i na załogę ludzi, która idzi
                  > e na zieloną trawkę.


                  Przykro mi, ale bredzisz. Zdajesz sobie sprawę, ile wtedy państwowych kolosów na glinianych nogach poupadało? Jaka była inflacja? Czy miałaś może lobotomię, bo czasem nie mogę uwierzyć, jakie bzdury zaprzeczające rzeczywistości tu wypisujecie.
                  • jagienka75 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:46
                    > Przykro mi, ale bredzisz. Zdajesz sobie sprawę, ile wtedy państwowych kolosów n
                    > a glinianych nogach poupadało? Jaka była inflacja? Czy miałaś może lobotomię, b
                    > o czasem nie mogę uwierzyć, jakie bzdury zaprzeczające rzeczywistości tu wypisu
                    > jecie.



                    Dobrze, że ty nie bredziszwink
                    • adellante12 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:58
                      Strasznie bredzisz!!!!!
                  • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:46
                    Zebym ja miała lepszy ogląd tamtych czasów niż ktos starszy ode mnie... OJP

                    Praca w latach 90 leżała na ulicy tylko się schylić. Bylo jej więcej niż teraz. Kpisz czy o drogę pytasz?
                    • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:52
                      ilonka001988 napisała:

                      > Zebym ja miała lepszy ogląd tamtych czasów niż ktos starszy ode mnie... OJP

                      Jesteś rocznik 88? To o czym Ty dziecinko piszesz?

                      > Praca w latach 90 leżała na ulicy tylko się schylić. Bylo jej więcej niż teraz.
                      > Kpisz czy o drogę pytasz?

                      www.ue.katowice.pl/images/user/File/katedra_ekonomii/J.Szczapa_Bezrobocie_w_Polsce_w_latach_1990_-_2007.pdf
                      W 1989 r. w Polsce zapoczątkowane zostały procesy przemian systemowych, które miały przyczynić się do wprowadzenia w gospodarce
                      mechanizmu rynkowego. Zmiana systemu gospodarczego z centralnie
                      planowanego na system rynkowy wymagała wielu przekształceń i dostosowań we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego oraz stawiała
                      przed transformującą się gospodarką nowe i trudne do realizacji wyzwania. Istotnym problemem w skali całego kraju w okresie transformacji
                      stało się nowe zjawisko, a mianowicie bezrobocie.
                      Zniknęły, sztucznie
                      tworzone w okresie gospodarki centralnie planowanej, niedobory siły
                      roboczej i nadwyżka popytu na pracę, a pojawiła się nadwyżka podaży
                      pracy, która była przyczyną powiększającej się stopy bezrobocia.


                      W latach 1990 – 1993 bezrobocie gwałtownie rosło, stopa bezrobocia zwiększyła się o prawie 10 pkt. proc. Przyczyną tego była zarówno
                      likwidacja ukrytego bezrobocia w przedsiębiorstwach, jak i spadek ogólnej koniunktury i popytu globalnego tak na rynkach wewnętrznych, jak i
                      zewnętrznych, szczególnie w krajach dawnego bloku wschodniego.


                      Resztę doczytaj sama.
                      • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:01
                        IRONICZNIE to napisałam. Ponieważ pojawiła się teza, że w latach 90 to był cud miód i orzeszki.

                        Fajnie, że akurat przytoczyłaś Katowice. Bo ja się na Górnym Śląsku wtedy wychowywałam. I do tej pory nie zapomnę, co się dzieje na osiedlu/w szkole, kiedy tylko osób MASOWO traci pracę. Płacz i zgrzytanie zębów.
                        • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:03
                          Chyba musisz w takich wypadkach używać emotikonów, bo więcej osób się nabrało tongue_out
                        • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:04
                          ilonka001988 napisała:

                          > IRONICZNIE to napisałam. Ponieważ pojawiła się teza, że w latach 90 to był cud
                          > miód i orzeszki.

                          Ale dlaczego kierujesz tę ironię do Morgen?
                          Zebym ja miała lepszy ogląd tamtych czasów niż ktos starszy ode mnie... OJP
                          Praca w latach 90 leżała na ulicy tylko się schylić. Bylo jej więcej niż teraz. Kpisz czy o drogę pytasz?
                    • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:53
                      To do mnie??? Jestem ze Śląska i jakoś nie przypominam sobie tej pracy leżącej na ulicy, moi znajomi jakoś też nie... natomiast upadające huty i kopalnie pamiętamy dość dobrze.
                    • pade Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:01
                      > Praca w latach 90 leżała na ulicy tylko się schylić. Bylo jej więcej niż teraz.
                      > Kpisz czy o drogę pytasz?

                      G..o prawda, moi rodzice stracili wtedy pracę, oboje, jak większość ich znajomych. Właściwie, wtedy sytuacja była podobna do dzisiejszej.
                  • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:03
                    No więc właśnie - dla niektórych otworzyły się nowe możliwości, dla niektórych zamknęły, bo z różnych powodów nie byli w stanie ogarnąć nowej rzeczywistości.

                    Mam doskonały przykład w rodzinie - ojciec, mimo spędzenia większości życia zawodowego w państwowym molochu, który wtedy upadł, dał radę - przekwalifikował się, opanował posługiwanie się komputerem, już na częściowej emeryturze, ale pracuje do dziś, korzysta z Internetu, jest bardzo aktywny i ogólnie nadąża. Matka nie dała rady, przerosło ją to wszystko, od tego czasu nie pracuje.
                    • echtom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:00
                      > No więc właśnie - dla niektórych otworzyły się nowe możliwości, dla niektórych zamknęły,

                      Właśnie. 20 lat temu duże zakłady przemysłowe upadały, natomiast rynek wchłaniał bez ograniczeń magistrów z językami zachodnimi. Dziś większość absolwentów tych kierunków może się podetrzeć dyplomami, natomiast 20-latkowie z konkretnym fachem po technikum nieźle sobie radzą.
                • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:45

                  > Po prostu blisko 20 lat temu nie było z pracą tak zle, jak dziś.

                  Ups, zajrzyj jednak w statystyki GUS i otwórz oczy smile
                  • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:50
                    Proszsz
                    www.stat.gov.pl/gus/5840_677_PLK_HTML.htm
                • pszczolaasia Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:12
                  jagienka75 napisała:



                  > Po prostu blisko 20 lat temu nie było z pracą tak zle, jak dziś.


                  ze co przepraszam?big_grinbig_grinbig_grin
                  nie bylo zle?? ja chyba odswieze swoje pamietnikibig_grin
                  zawsze dobrze bylo (i bedzie) tym ktorzy maja "plecy". zwykly szaraczek nie mial dobrze oj nie mial. czulam sie szczesciarzem jak zalapalam prace na kasie w "markecie" za odpowiednik 250 PLN.
                  nie no swietne czasy.
                  • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:29
                    > ze co przepraszam?big_grinbig_grinbig_grin
                    > nie bylo zle?? ja chyba odswieze swoje pamietnikibig_grin
                    > zawsze dobrze bylo (i bedzie) tym ktorzy maja "plecy". zwykly szaraczek nie mia
                    > l dobrze oj nie mial. czulam sie szczesciarzem jak zalapalam prace na kasie w "
                    > markecie" za odpowiednik 250 PLN.
                    > nie no swietne czasy.

                    piszesz o swoim przykładzie, to pozwól że ja napiszę o swoim. Bez problemu dostałam pierwszą pracę w trakcie studiów, zarabialam jakieś 3-4 razy tyle co ty, ale wiązało się to z przeprowadzką. W drugiej połowie lat 90 tych, na rozmowie kwalifikacyjnej było może 7 osób - bez problemu dostałam pracę - 1300 wypłata + 300 premia. Ja nie wiem gdzie te prace były za 250 zł - może na początku lat 90 tych? Inną sprawą jest, że w życiu nie przyszło by mi do głowy aby szukać pracy na kasie w markecie, więc może i faktycznie tyle tam płacili?
                    A i żadnych pleców nigdy nie miałam.
                    • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:33
                      a i po powrocie kilkuletnim za granicą, wróciłam i dowiedziałam się, że niektórzy dalej pracują za 1300, tak jak ja 10 lat temu, to szczena mi opadła. I dalej ludzie zarabiają 1000 - 1500 dla mnie to nie do pomyślenia, to za dużo żeby zdechnąć z głodu a za mało żeby żyć. 15 lat temu można było sobie tak zarabiać, ale teraz?
                      • pszczolaasia Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:36
                        no niestety. sa takie realia i zawody ktore "preferuja" takie zarobki do dzis.
                        w kazdym razie ja za 250 pln nie bylam w stanie za dlugo pracowac...wtrzymalam 2 miesiace.
                        atmosfera mi nie odpowiadala za takie warunki placowesuspicious
                      • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:58
                        barbibarbi napisała:

                        > a i po powrocie kilkuletnim za granicą, wróciłam i dowiedziałam się, że niektór
                        > zy dalej pracują za 1300, tak jak ja 10 lat temu, to szczena mi opadła. I dalej
                        > ludzie zarabiają 1000 - 1500 dla mnie to nie do pomyślenia, to za dużo żeby zd
                        > echnąć z głodu a za mało żeby żyć. 15 lat temu można było sobie tak zarabiać, a
                        > le teraz?

                        I uważasz, że to oczywiście absolutnie nie jest wina tych ludzi.
                    • pszczolaasia Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:34
                      poczatek lat 90-tych jak najbradziej. w polowie lat 90-tych znalazlam juz prace w ktorej jestem do dzis, skonczylam studia i generalnie nie jest zle.
                      co do pracy na kasie. jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie masuspicious
                    • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:57
                      > piszesz o swoim przykładzie, to pozwól że ja napiszę o swoim. Bez problemu dost
                      > ałam pierwszą pracę w trakcie studiów, zarabialam jakieś 3-4 razy tyle co ty, a
                      > le wiązało się to z przeprowadzką. W drugiej połowie lat 90 tych, na rozmowie k
                      > walifikacyjnej było może 7 osób - bez problemu dostałam pracę - 1300 wypłata +
                      > 300 premia.

                      Przepraszam, to na co właściwie narzekasz? Mając taki fantastyczny start w latach 90-tych, wystarczyło po prostu nadal inwestować w swoją wiedzę, poszerzać kompetencje, doszkalać się, zdobywać doświadczenie, także zmieniać pracę na coraz bardziej stabilną, w dobrych firmach. Tak, by po tych bez mała 20 latach, mieć na tyle ugruntowaną pozycję, by nie obawiać się rozwiązania umowy z byle powodu. Uwierz, że w normalnych firmach, solidnych, doświadczonych fachowców nie zastępuje się tanią, niekwalifikowaną siłą roboczą. To jest co najwyżej domena małomiasteczkowych garażowych zakładzików albo firm, w których zarząd z natury cechuje cwaniactwo, kolesiostwo i brak profesjonalizmu, ale przecież chyba w czymś takim nie pracujesz, prawda?
                      • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:17
                        Ja mam stabilną pozycję, mnie nikt nie zwolni. Widzę jednak pogorszenie, i mam wystarczająco empatii aby zrozumieć tych bez pracy, albo tych młodych bez żadnego doświadczenia, którzy często są skazani na emigrację czy chcą czy nie chcą.

                        Widzę pogorszenie w służbie zdrowia, pół roku czekania do endokrynologa w moim przypadku, widzę drożejącą benzynę, czytam o kolejnych aferach, widzę absurdy biurokracji, coraz więcej urzędników, widzę że wielu ludzi nie ma pracy. Nastroje się pogarszają, widać to w mediach i ja o tym piszę.
                        • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:34
                          barbibarbi napisała:

                          > Ja mam stabilną pozycję, mnie nikt nie zwolni. Widzę jednak pogorszenie, i mam
                          > wystarczająco empatii aby zrozumieć tych bez pracy, albo tych młodych bez żadne
                          > go doświadczenia, którzy często są skazani na emigrację czy chcą czy nie chcą.

                          Ale widzisz, myśmy te 20 lat temu mieli tak samo, a co gorsza bez szans na taką łatwą emigrację, jak dzisiaj. To, że Ty (czy dwie inne osoby z wątku) miały możliwość przebierania w ofertach pracy nie jest żadnym wyznacznikiem. Większość ludzi nie miała, wiem, bo widywałam się regularnie z ludźmi z moich szkół, z uczelni i rozmawialiśmy na te tematy. Nieliczni tylko mieli farta.

                          > Widzę pogorszenie w służbie zdrowia, pół roku czekania do endokrynologa w moim
                          > przypadku,

                          Zawsze tak było, kompletnie nic się w tej kwestii nie zmieniło.

                          > widzę drożejącą benzynę

                          Ale przez długie lata mieliśmy jedną z najtańszych w Europie.

                          > czytam o kolejnych aferach, widzę absurdy b
                          > iurokracji, coraz więcej urzędników, widzę że wielu ludzi nie ma pracy. Nastroj
                          > e się pogarszają, widać to w mediach i ja o tym piszę.

                          I uważasz, że to jest domena tylko i wyłącznie dzisiejszych czasów? Barbibarbi, obudź się, bo chyba śnisz albo z pamięcią u Ciebie kruchutko. Zresztą przeglądając pobieżnie wątek widzę, że parę osób już to tłumaczyło, więc bez sensu się powtarzac.
                          • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:41
                            Ja widzę pogorszenie w ciągu ostatnich 5 ciu lat, znaczne. Ty nie widzisz i OK. Ale to, że ty tego nie dostrzegasz nie znaczy, że ja mam przestać widzieć, albo że mam omamy. Ja cię nie nawołuję do tego żebyś spojrzała moimi oczami, nie dostrzegasz że jest gorzej, to tym lepiej dla ciebie.
                            • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 13:21
                              barbibarbi napisała:

                              > Ja widzę pogorszenie w ciągu ostatnich 5 ciu lat, znaczne.

                              Owszem, bo z kolei w latach 2004-2008 mieliśmy okres względnej prosperity. To już też kilka osób tłumaczyło. Nie jest tak, że zawsze tylko dobrze albo zawsze tylko źle. Są lata wzrostów i lata spadków - normalna kolej rzeczy.

                              > Ty nie widzisz i OK.

                              Ale gdzie ja napisałam, że nie widzę? Napisałam jedynie, że to nie jest jakieś novum. Złe czasy w mniej czy bardziej współczesnej historii Polski też już bywały, niejednokrotnie, między innymi właśnie dlatego nawiązano do lat 90'tych. O komunie chyba nie trzeba wspominać.

                              > Ale to, że ty tego nie dostrzegasz nie znaczy, że ja mam przestać widzieć, alb
                              > o że mam omamy. Ja cię nie nawołuję do tego żebyś spojrzała moimi oczami, nie d
                              > ostrzegasz że jest gorzej, to tym lepiej dla ciebie.

                              Wmawiasz mi coś, czego nigdzie nie napisałam. Taka dyskusja nie ma sensu.
                          • larrisa Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:47
                            aquarianna napisała:

                            > > Widzę pogorszenie w służbie zdrowia, pół roku czekania do endokrynologa w
                            > moim
                            > > przypadku,
                            >
                            > Zawsze tak było, kompletnie nic się w tej kwestii nie zmieniło.

                            No aquarianna, nie opowiadaj, ze służbą zdrowia jest coraz gorzej.

                            www.dziennikzachodni.pl/artykul/387996,lekarze-apeluja-pogarsza-sie-sytuacja-w-ochronie-zdrowia,id,t.html

                            praca.gazetaprawna.pl/artykuly/528593,pogarszajacy_sie_stan_ochrony_zdrowia_utrudnia_nam_zycie.html
                            Ale nawet jeśli by uznać, że to ty masz rację, czy to nie brzmi kompromitująco, że od ponad 20 lat nic się nie zmieniło?
                            • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 13:29
                              > No aquarianna, nie opowiadaj, ze służbą zdrowia jest coraz gorzej.

                              A Ty uważasz, że kiedyś było lepiej? Bo ja nie pamiętam czasów, w których ludzie nie narzekaliby na:
                              kolejki w przychodniach, długie okresy oczekiwania na wizytę, brak specjalistów, zachowania lekarzy i pielęgniarek, warunki w szpitalach, łapówkarstwo, afery w środowisku medycznym, drogie leki, drogie badania, brak refundacji niektórych usług czy leków. I tak dalej. Nie pamiętam takich czasów - Ty pamiętasz? Nie pamiętam też czasów, gdy pracownicy służby zdrowia nie narzekali na warunku pracy i wynagrodzenia. Ty pamiętasz?
                              Za to z pewnością wielu naszych rodziców pamięta, w jakich warunkach się kiedyś rodziło, w jakich warunkach chorowały dzieci w szpitalu, ile się dawało łapówki, żeby lekarz chciał się zainteresować chorym, ile i gdzie się trzeba było nachodzić, żeby zdobyć miejsce na oddziale.

                              > Ale nawet jeśli by uznać, że to ty masz rację, czy to nie brzmi kompromitująco,
                              > że od ponad 20 lat nic się nie zmieniło?

                              Ale nie mówimy o tym, czy brzmi to kompromitująco czy nie, bo nie o to chodzi. Parę osób wmawia, że kiedyś było cudownie, a teraz jest coraz gorzej. Najwyraźniej pamięć ludzka jest zawodna.
                              • larrisa Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 15:03
                                Skoro teraz jest gorzej to kiedyś było lepiej, to chyba logiczne?
                                Natomiast to nie znaczy, że kiedyś było dobrze. Stąd narzekania ludzi, o których piszesz.
                                Pomijając już fakt, że w Polsce narzekanie to tradycja narodowa.

                                Ale akurat co do służby zdrowia są słuszne powody do narzekań.
                                Nie ma co się zapierać rękami i nogami, że obecny rząd coś w służbie zdrowia poprawił.
                                Bo nie poprawił i nie poprawia. Powstaje cała masa coraz bardziej absurdalnych przepisów, w których się powoli wszyscy gubią, a pacjent zaczyna być przeszkodą.

                                I trzeba dążyć do zmiany tego stanu rzeczy, a nie naśmiewać się, że inni piszą "wina Tuska".
                                Warto się zastanowić nad faktami, a chyba sama widzisz jakie są - a jeśli nie to proponuje ci się zapisać do endokrynologa we Wrocławiu, jak ci się uda na 2015 rok to możesz mówić, że jesteś szczęściarą.
                                • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 15:36
                                  larrisa napisała:

                                  > Skoro teraz jest gorzej to kiedyś było lepiej, to chyba logiczne?

                                  Więc dlatego pytam - kiedy konkretnie było lepiej? Bo to nie ja twierdzę, że w służbie zdrowia jest coraz gorzej.

                                  > Natomiast to nie znaczy, że kiedyś było dobrze.

                                  Ale wedle Twoich słów zapewne lepiej. Naprawdę tak uważasz?

                                  > Nie ma co się zapierać rękami i nogami, że obecny rząd coś w służbie zdrowia po
                                  > prawił.

                                  Ale nie o tym teraz mówimy.

                                  > I trzeba dążyć do zmiany tego stanu rzeczy, a nie naśmiewać się, że inni piszą
                                  > "wina Tuska".

                                  Oczywiście, że należy dążyć, ale jak wyżej - odniosłam się tylko i wyłącznie do porównania obecnych czasów z minionymi i do słów, że się pogarsza w służbie zdrowia. Jeśli pisząc "pogarsza" masz na myśli to, że się "nie polepsza", to przyznaję Ci rację. Jeśli jednak pisząc "pogarsza" masz na myśli, że kiedyś było lepiej, a teraz źle, to się z tym nie zgadzam. Kiedyś było równie źle, jeśli nie bardziej.

                                  > Warto się zastanowić nad faktami, a chyba sama widzisz jakie są - a jeśli nie t
                                  > o proponuje ci się zapisać do endokrynologa we Wrocławiu, jak ci się uda na 201
                                  > 5 rok to możesz mówić, że jesteś szczęściarą.

                                  Ależ tłumaczę Ci, że kiedyś było identycznie. I masz rację - tak być nie powinno, ale znów podkreślę, nie o tym pisałam.
                                  • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 16:13
                                    Tak to jest jak ematki biorą się za sofistykę. Same przestają rozumieć co napisały 5 minut temu.

                                    Ja napiszę prosto i bez haczyków - w służbie zdrowia moim zdaniem 5 lat temu było lepiej niż jest teraz. Innymi słowy teraz, moim zdaniem jest gorzej. W innych kwestiach także było lepiej 5 lat temu, i stale się pogarsza - absurdy polskiej biurokracji, zawiłość przepisów, nowe pomysły - to wszystko zamiast się prostować coraz bardziej jest komplikowane. To są moje spostrzeżenia, moje doświadczenia, może są osoby które tego nie doświadczają.
                                    • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 16:34
                                      barbibarbi napisała:

                                      > Tak to jest jak ematki biorą się za sofistykę. Same przestają rozumieć co napis
                                      > ały 5 minut temu.

                                      Masz na myśli siebie? Bo ja doskonale wiem, o czym pisałam 5 minut temu.

                                      > Ja napiszę prosto i bez haczyków - w służbie zdrowia moim zdaniem 5 lat temu by
                                      > ło lepiej niż jest teraz.

                                      Co konkretnie wg Ciebie było lepsze niż dziś? Bo wg mnie był identyczny burdel i niedociągnięcia.

                                      > W innyc
                                      > h kwestiach także było lepiej 5 lat temu, i stale się pogarsza - absurdy polski
                                      > ej biurokracji, zawiłość przepisów, nowe pomysły - to wszystko zamiast się pros
                                      > tować coraz bardziej jest komplikowane. To są moje spostrzeżenia, moje doświadc
                                      > zenia, może są osoby które tego nie doświadczają.

                                      Nadal nie rozumiesz, że ostatnie 6-7 lat to szalejący na całym świecie kryzys finansowo-gospodarczy, który odbija się cały czas czkawką i u nas? Trąbiono o tym od lat, kto bystry, już dawno wiedział, że i u nas będzie ciężko i trzeba się po prostu na to nastawić. Więc masa ludzi nie obudziła się nagle z ręką w nocniku psiocząc, jak jest źle, bo dużo wcześniej wiedziała, że tak będzie.
                                      Nie podejmuję się tego tłumaczyć, bo próbowało kilka innych osób, ale jak widać wolisz dalej wiedzieć lepiej, a ja nie dam się wciągnąć w przepychanki z Tobą, zwłaszcza, że jak zauważyłam, jesteś osobą, która lubi sobie podyskustować niemerytorycznie.
                                  • larrisa Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 16:26
                                    Proszę, wklejam

                                    Wydłużają się się kolejki do kardiologów i neurologów dziecięcych - wynika z raportu fundacji Watch Health Care (WHC).
                                    Z danych WHC wynika, że wydłużyły się kolejki do specjalistów dziecięcych. Do kardiologa dziecięcego trzeba czekać trzy miesiące, podobnie do neurologa dziecięcego. W porównaniu z rokiem 2010 r. w obu przypadkach czas oczekiwania wydłużył się średnio o miesiąc.

                                    Wydatki na leczenie od początku urzędowania Ewy Kopacz na fotelu ministra zdrowia, czyli od 2007 roku, wzrosły o ponad 30 procent. Jednak, mimo szumnych zapowiedzi reformy służby zdrowia, nie udało się uporać z największą zmorą pacjentów leczących się publicznie, czyli z kolejkami do specjalistów.


                                    Co czeka pacjentów, przychodnie i szpitale?

                                    Kolejnym poważnym obciążeniem jest szybko rosnące zadłużenie placówek publicznych. Przez ostatnie pięć lat ich długi rzadko przekraczały 10 mld złotych, przeważnie były to sumy między 9 a 10 mld zł. Tymczasem w ciągu roku urosły o ponad 700 mln zł i przekraczają już 10,7 mld zł.
                                    Błyskawicznie rośnie też poziom wymagalnych długów, na koniec września było to już ponad 2,7 mld złotych, czyli o ponad 300 mln zł więcej niż we wrześniu 2011 roku.

                                    Kłopoty finansowe NFZ i zwlekanie z regulowaniem należności za wykonane procedury, powoduje, że część placówek szybciej niż w tym roku nie będzie miała pieniędzy na leczenie kolejnych pacjentów. W tej sytuacji trzeba się będzie liczyć ze wstrzymywaniem przyjęć pacjentów i zawieszaniem wykonywania zabiegów. Przez to w innych placówkach automatycznie będą rosły kolejki do specjalistów.


                                    Wystarczy czy dalej zaklinamy rzeczywistość?
                                    • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 16:39
                                      > Wystarczy czy dalej zaklinamy rzeczywistość?

                                      Ty też się dopiero dzisiaj obudziłaś, że od kilku lat mamy kryzys finansowy?
                                      • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 17:17
                                        aquarianna napisała:

                                        > > Wystarczy czy dalej zaklinamy rzeczywistość?
                                        >
                                        > Ty też się dopiero dzisiaj obudziłaś, że od kilku lat mamy kryzys finansowy?

                                        A to powinniśmy pisać jedynie o nowościach? Ematka jako forum nowinek politycznych i gospodarczych. Ato ciekawe, bo ja większych pierdół i oczywistości nie widziałam jak tylko na ematce, bzdurne takie są wątki zakładane aż włos się jeży.
                                        Nie wolno o kryzysie, tak? Aha.
                                        • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 23:30
                                          > Nie wolno o kryzysie, tak? Aha.

                                          Gdzie napisałam, że nie wolno?
                                          Albo wiesz co - nie odpowiadaj, to nie na moje siły.
                                          Dobranoc.
                                      • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 10:07
                                        Nastepna informuje o kryzysie. Dziekujemy bardzo, nikt przeciez nie jest tutaj kryzysu swiadomy, ty jedna taka bystrzaczka.
                                        Taka oswiecona, a nie zauwazyla, ze do lekarza specjalisty kilka lat temu (jeszcze 3 lata temu) czekalo sie miesiąc a teraz 2 lata. Z roku na rok jest coraz trudniej, tyle ludzi wyjechalo za granice, młodzi pracy nie mają, becikowe jak bylo 6 lat temu 1000 zl, - teraz tez jest 1000 zl, za piętnaście lat też będzie 1000 i będzie można sobie skarpetki dla dziecka za to kupić. Arogancja wladzy przekracza wszelkie granice, jak ogladam wiadomosci i widze te ryje fałszywe, to mi się niedobrze robi. Jeszcze troche to bedziemy musieli pracowac do 70, a za nasze skladki prezesi OFE sobie odrzutowce pokupują. Nikt za nic w tym kraju jeszcze nie odpowiedział, nie ma odpowiedzialnosci za bledy urzednikow, prokuratorow, lekarzy. To jest granda, republika kolesiów, obiecanki cacanki przed wyborami, a potem kolejne lewe przetargi, kolejne dziurawe drogi, fotoradary, urzednikow jak psow i inne absurdy.
                                        • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 11:52
                                          emo8425 napisała:

                                          > Taka oswiecona, a nie zauwazyla, ze do lekarza specjalisty kilka lat temu (jesz
                                          > cze 3 lata temu) czekalo sie miesiąc a teraz 2 lata.

                                          Chyba na Marsie. A za mojego życia na pewno nie.

                                          Rozpieprzanie systemu opieki zdrowotnej i eksperymenty na żywym organizmie trwają właściwie od upadku komuny, i żadnemu z rządów nie udało się niczego bardziej spektakularnego osiągnąć na tym polu, ale racz zauważyć, że jest to problem globalny i znacznie bogatsze kraje też go mają.

                                          > Z roku na rok jest coraz t
                                          > rudniej, tyle ludzi wyjechalo za granice, młodzi pracy nie mają,

                                          Mam dokładnie odwrotne obserwacje. Dla młodych jest pracy od cholery i trochę - może niezbyt ambitnej i nierewelacyjnie płatnej, ale jest. Problem mają osoby z doświadczeniem - wiele branż spsiało, przestało konkurować jakością, jedynym kryterium jest cena, do wielu zadań, które dawniej wykonywał doświadczony specjalista, teraz zatrudnia się 5 studentów za tysiaka każdy i jakoś obleci.

                                          > Arogancja wladzy p
                                          > rzekracza wszelkie granice,

                                          Co konkretnie miałaby zrobić władza, żeby poprawić sytuację? Podaj 5 propozycji. Aha, odpowiedzi "dodrukować pieniędzy" nie zaliczam.
                                          • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 12:26
                                            kosmitki na tym forum zamieszkały!
                                            Slepa jestes, czytac nie umiesz? U lekarza nie bylas ostatnio? Nie widzisz co sie dzieje? Przeciez trąbia o tym az do znudzenia, te kolejki do specjalistow przewijaja sie na okraglo w mediach.

                                            > Mam dokładnie odwrotne obserwacje. Dla młodych jest pracy od cholery i trochę -
                                            > może niezbyt ambitnej i nierewelacyjnie płatnej, ale jest.

                                            marsjanka jak slowo daje, pracy dla mlodych jest od cholery - napisz to na forum praca, to cie smiechem zabija

                                            - zwolnic polowe urzednikow
                                            - zmniejszyc obciazenia podatkowe
                                            - drastycznie zredukowac wydatki rzadowe,
                                            - uproscic system prawny
                                            - wprowadzic realna odpowiedzalnosc za bledy i korupcje wlasnym majatkiem dla lekarzy, urzednikow, prawnikoe, politykow
                                            - zniesc przywileje zawodowe i zlikwidowac przechodzenie 40 letnich polcjantow na emeryture
                                            - na stanowiskach wynagradzanych z budzetu powinno byc karalne zatrudnianie rodziny, taki delikwent powinien stracic stanowisko i jego pociotki takze

                                            moge tak dlugo. A ty, masz jakies propozycje, bo jak na razie widze paniusie sie lubuja w zaprzeczaniu dla sportu. Odklejone od rzeczywistosci, czy puste? Oto jest pytanie.

                                            No a jakie twoje propozycje? Czekam, czekam. Dawaj lala, co tam masz pod loczkami!
                                            • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 12:37
                                              emo8425 napisała:

                                              > Slepa jestes, czytac nie umiesz? U lekarza nie bylas ostatnio? Nie widzisz co s
                                              > ie dzieje? Przeciez trąbia o tym az do znudzenia, te kolejki do specjalistow pr
                                              > zewijaja sie na okraglo w mediach.

                                              U państwowego nie, mam Medicover. Ale korzystałam z państwowej służby zdrowia przez kilkadziesiąt lat i doskonale pamiętam, jak ujowo to wyglądało. Specjalista za miesiąc - bitch, please.

                                              > - zwolnic polowe urzednikow

                                              I np. będziesz kląć, że na pozwolenie na budowę czekasz rok, a nie 3 miesiące.

                                              > - zmniejszyc obciazenia podatkowe

                                              Żeby we wspólnej kasie, w której już brakuje, było jeszcze mniej? Doskonały pomysł, doprawdy.

                                              > - drastycznie zredukowac wydatki rzadowe,

                                              A konkretnie?

                                              > - uproscic system prawny

                                              A konkretnie? Nasz nie jest jakoś specjalnie skomplikowany, na tle brytyjskiego i amerykańskiego wręcz przyjazny.

                                              > - wprowadzic realna odpowiedzalnosc za bledy i korupcje wlasnym majatkie
                                              > m dla lekarzy, urzednikow, prawnikoe, politykow

                                              To będą się masowo ubezpieczać od odpowiedzialności zawodowej i będzie nas to kosztować jeszcze więcej.

                                              > No a jakie twoje propozycje? Czekam, czekam. Dawaj lala, co tam masz pod loczka

                                              W przeciwieństwie do Ciebie zdaję sobie sprawę z tego, że to znacznie bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje. Więc nie, nie mam propozycji, bo jakbym miała, to bym się zgłosiła na polityka. A tu widzę sami eksperci od zarządzania państwem, normalnie 5 gabinetów cieni w godzinę.
                                              • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 12:58
                                                crises napisała:
                                                h.
                                                >
                                                > U państwowego nie, mam Medicover.

                                                tej pani dziekujemy

                                                > W przeciwieństwie do Ciebie zdaję sobie sprawę z tego, że to znacznie bardziej
                                                > skomplikowane niż Ci się wydaje.

                                                to po co glupkowato pytasz jak zdajesz sobie sprawe? Nic, ani jednej malej popraweczki do istniejacego systemu panna by nie wniosla? ZERO? Ooooooo jakze mi smutno, ale rozumiem ze to zbyt skomplikowane, loczki sie przegrzeja od myslenia, wszak jestes stworzona do innych celow.
                                                Zaprzeczanie dla samego zaprzeczania to mysl przewodnia tego watku. Co by ktos nie pisal zaraz bedzie storpedowane. To nie temat cie interesuje lalu, tylko interesuje cie by jatrzyc.
                                                • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:01
                                                  OK, to dwa pytania, żeby nie było za trudno: co konkretnie proponujesz w celu:

                                                  - zmniejszenia bezrobocia
                                                  - poprawy sytuacji w służbie zdrowia.
                                                  • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:21
                                                    to ja czekam co ty proponujesz, może być nawet z zakresu Vat na kosmetyki czy Harlekiny - bo o nic powazniejszego cie nie podejrzewam. Jakbyś miała jakies pomysły to zostałabyś politykiem, tak? Na razie nic, pustka i wiatr wieje pod kopułą? Szkoda, Hojarska, Tomaszewski, agent Tomek i inni rozgarnieci kompleksow nie mieli. Tak nisko oceniasz sie intelektualnie? Niżej od Hojarskiej?
                                                    Mam nadzieje że cos jednak wykrzeszesz. Dawaj lala, nie badz gorsza od Hojarskiej!
                                                  • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:37
                                                    emo8425 napisała:

                                                    > to ja czekam co ty proponujesz,

                                                    Widzisz, skoro Tobie coś nie pasuje, to wypada, byś to Ty podzieliła się swoimi pomysłami na to, jak zmniejszyć bezrobocie czy poprawić działanie służby zdrowia. Tylko błagam, nie pisz, że należy wybrać lepszych polityków.
                                                  • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:47
                                                    tylko że ja się już podzieliłam swoimi pomysłami. Z drugiej strony niestety nie ma wzajemności, więc pozwol ze ja juz wiecej swoich pomyslow nie bede opisywac. Jak to tak, kogos brac na spytki, a samemu nic pod pretekstem że to "za trudne" - skoro za trudne, to po co temat ciągnie. Do oceniania jest pierwsza, ale zaproponować to już zbyt skomplikowane? Dla mnie to nieuczciwe podejscie.
                                                  • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:30
                                                    emo8425 napisała:

                                                    > tylko że ja się już podzieliłam swoimi pomysłami.

                                                    Na zmniejszenia bezrobocia i poprawę służby zdrowia?
                                                  • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:41
                                                    Tak, oczywiście. To co napisałam posrednio wpływa na sluzbę zdrowia i bezrobocie. Nie rozumiesz tych zależnosci? To wiedza nawet dzieciaki w klasach ekonomicznych. Żeby było bardziej zrozumiale dla ciebie: to mniej wiecej taka zaleznosc, jak wtedy gdy zmenisz wysokosc obcasów, to rownoczesnie zmieni sie środek ciezkości ciala. Rozjaśniło się troszkę, czy jeszcze bardziej prosto mam napisac, hę?
                                                  • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:58
                                                    Tak, zwłaszcza wcześniejsze emerytury policji mają duży wpływ na służbę zdrowia. Bitch, please.
                                            • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:39
                                              > - zwolnic polowe urzednikow
                                              > - zmniejszyc obciazenia podatkowe
                                              > - drastycznie zredukowac wydatki rzadowe,
                                              > - uproscic system prawny
                                              > - wprowadzic realna odpowiedzalnosc za bledy i korupcje wlasnym majatkie
                                              > m dla lekarzy, urzednikow, prawnikoe, politykow
                                              > - zniesc przywileje zawodowe i zlikwidowac przechodzenie 40 letnich polcjantow
                                              > na emeryture
                                              > - na stanowiskach wynagradzanych z budzetu powinno byc karalne zatrudnianie ro
                                              > dziny, taki delikwent powinien stracic stanowisko i jego pociotki takze

                                              I kto konkretnie miałby to wszystko zrobić?
                                              Podaj nazwiska, a już teraz polecę na nich głosować.

                                              --
                                              Agnieszka
                                              • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 13:59
                                                Co wy z tym podaj, podaj. Sama podaj! Tylko krytykować umiecie? Przecież ja głupia nie jestem, podać mogę, ale wiem że zaraz potem będzie wyśmiewanie. Sama napisz swoje propozycje, nazwiska to podyskutujemy.
                                                Co sie z wami dzieje na tym forum, ludzie? Zeby rzeczy dla innych oczywiste tutaj udawadniać jak jakieś zjawiska nadprzyrodzone? Przecież to zadna tajemnica że kryzys jest, nie jest dobrze ludzie są niezadowoleni. To widać słychać i czuć. Nie trzeba byc bystrzacha bo to rzuca się w oczy.Gdzie wy żyjecie, w jakichś gettach bez informacji z zewnątrz? Zebrało tu sie kilka osob, a brzmia jakby to byla jedna i ta sama (dziwne) tylko, podaj, podaj, i "nie jest źle, bo kiedys tez bylo niedobrze" " albo "mnie tam sie nie pogorszylo w sluzbie zdrowia, mam Medicover" - przeciez to rece opadaja, gadanie jak z naćpanym albo kosmitą.
                                                • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:38
                                                  emo8425 napisała:

                                                  > Co wy z tym podaj, podaj. Sama podaj!

                                                  Ale właśnie problem polega na tym, że ja nie wiem i otwarcie to przyznaję.
                                                  To Ty uważasz, że "wystarczy coś tam". OK, tylko jak to zrobić?

                                                  > Tylko krytykować umiecie?

                                                  W którym miejscu Cię krytykuję? Po prostu pytam.

                                                  > Sama napisz swoje propozycje, nazwiska to podyskutujemy.

                                                  Nie mam. Gdybym miała, to podobnie jak Crises zajęłabym się polityką.

                                                  > Co sie z wami dzieje na tym forum, ludzie? Zeby rzeczy dla innych oczywiste tut
                                                  > aj udawadniać jak jakieś zjawiska nadprzyrodzone? Przecież to zadna tajemnica ż
                                                  > e kryzys jest, nie jest dobrze ludzie są niezadowoleni. To widać słychać i czuć
                                                  > . Nie trzeba byc bystrzacha bo to rzuca się w oczy.Gdzie wy żyjecie, w jakichś
                                                  > gettach bez informacji z zewnątrz? Zebrało tu sie kilka osob, a brzmia jakby to
                                                  > byla jedna i ta sama (dziwne) tylko, podaj, podaj, i "nie jest źle, bo kiedys
                                                  > tez bylo niedobrze" " albo "mnie tam sie nie pogorszylo w sluzbie zdrowia, mam
                                                  > Medicover" - przeciez to rece opadaja, gadanie jak z naćpanym albo kosmitą.

                                                  A ja mam wrażenie, że gadam z Barbibarbi, ale pewnie się mylę suspicious
                                                  • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:57
                                                    > A ja mam wrażenie, że gadam z Barbibarbi, ale pewnie się mylę.

                                                    Nie, nie mylisz się, to jest kolejne wcielenie naszej poprzedniej dyskutantki.
                                                  • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 15:02
                                                    Zmieniła nicka i jest bardziej napastliwa smile
                                                  • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 15:13
                                                    Dooooobre, jasne oczywiscie kazda wypowiedz ktora ci nie przyklaskuje (i tej drugiej) to na pewno pisze jedna osoba. Bo przeciez nie mozna miec sprecyzowanych pogladow i jasno je wyrazać, trzeba miec sieczko-papke pod sufitem i brak jakichkolwiek poglądow ,wtedy mozna sie wpasowac w nurt tego watku. Wypowiedzi typu "teraz nie jest źle, bo kiedys tez nie bylo dobrze" - to nagrode powinnyscie dostac za najglupszy argument z mozliwych. Latwo rzucasz lalu obuchami, tepakami, gwozdziami i innymi tego typu porownaniami rodem z przedszkola, ale to w swoja strone powinnas je skierowac. Proponuje ci motto: "wiem ze nic nie wiem, ale tego tez nie jestem pewna, bo to zbyt skomplikowane"
                                                    Bez odbioru.
                                                  • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 15:21
                                                    > Bez odbioru.

                                                    Yesu, oby!
                                                  • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 15:39
                                                    > > Bez odbioru.
                                                    >
                                                    > Yesu, oby!

                                                    Trzymam za to kciuki!

                                                    (Ale obawiam się, że wróci, pod kolejnym nickiem).
                                                • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 14:54
                                                  Jeszcze raz, wersja dla intelektualnie sprawnych inaczej. Jeśli będziesz mieć problemy ze zrozumieniem poniższego tekstu, poproś o pomoc jakiegoś trzecioklasistę.

                                                  Moja skromna wiedza historyczno-ekonomiczna podpowiada mi, że nie ma żadnych Cudownych Rozwiązań(TM), które wystarczy wprowadzić, i zmniejszy się bezrobocie oraz poprawi sytuacja w służbie zdrowia, natomiast ci Źli u Władzy(R) ich nie wprowadzają z myślą o własnych niecnych interesach oraz na złość społeczeństwu. Po prostu ich nie znam i otwarcie się do tego przyznaję. Ty znasz - zapraszamy, opisz tutaj, startuj do Sejmu albo od razu na Prezydenta. Tylko postaraj się bardziej, bo na razie Twoje propozycje są wyjęte z doopy mamuta. Pozwól:

                                                  - W czasach trudnej sytuacji enonomicznej lepiej, żeby ludzie pracowali nawet na średnio potrzebnych państwowych posadkach, niż dołączali do bezrobotnych; z punktu interesu społecznego tak jest lepiej, ponieważ zwolnienie paru urzędników ich nie poprawi istotnie bilansu państwa, a wygeneruje inne problemy.
                                                  - Wcześniejsze emerytury są jednym z ważniejszych czynników, dla których ludzie idą do policji i narażają życie za gooowniane pieniądze. Rozważ to, bo jeśli to zkliwidujesz, to może się okazać, że jest jeszcze gorzej niż było.

                                                  A teraz specjalnie dla czytelników tępych jak obuch siekiery: z państwowej służby zdrowia korzystałam przez kilkadziesiąt lat. Sielanki z gatunku "specjalista za miesiąc" nie było NIGDY.
              • totorotot Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 21:30
                Teraz jest źle, jest totalitaryzm,
                terror, Tusk ruskim agentem,
                pominęłam coś?
                >


                Tak. "...i niemieckim".
            • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:29
              nie było gorzej! lata 90 siąte to był bardzo dobry okres. W tym czasie studiowałam, i nie mając żadnego doświadczenia zawodowego bez problemu znalazłam pracę. Handel buchnął wtedy jak szalony, rynek był nienasycony i chłonął wszystko, można było właśnie wtedy dorobić się szybko fortuny mając byle budkę z pieczonymi kurczakami. To właśnie wtedy można było mieć posadę dyrektora marketingu po geografii (znam takiego), nie było wtedy drabiny awansowania, od razu wskakiwało się na wyższe szczeble. Ktoś kto wtedy wykorzystał swój czas przez długie lata miał się dobrze.
              • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:31
                No i się właśnie dowiedziałam, że kryzys lat 90-tych w Polsce był okresem prosperity niemal big_grin
                • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:36
                  Ja lata 90 pamiętam średnio, ale od najmniejszego kojarzę wieczne dyskusje zamkną zakład pracy ojca/nie zamkną? I rodziców znerwicowanych do reszty. Wieczny brak kasy.

                  • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:56
                    ilonka001988 napisała:

                    > Ja lata 90 pamiętam średnio, ale od najmniejszego kojarzę wieczne dyskusje zamk
                    > ną zakład pracy ojca/nie zamkną? I rodziców znerwicowanych do reszty. Wieczny b
                    > rak kasy.

                    Masz może rozdwojenie jaźni?
                    Bo nie wiem czym tłumaczyć, że raz piszesz to, co wyżej, a innym razem:
                    "Praca w latach 90 leżała na ulicy tylko się schylić. Było jej więcej niż teraz"
                    • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:58
                      Ironia, ironia... to poniżej to ironia...
                      • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:01
                        ilonka001988 napisała:

                        > Ironia, ironia... to poniżej to ironia...

                        To pozwól, że jej nie zrozumiem, bo jest wyjątkowo specyficzna.
                • atteilow Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:00
                  Poniekąd tak, dla przedsiebiorczych, spekulantów, dla byłych ubeków, którzy otwierali kantory, dla grajacych na giełdzie, dla inwestujacych w nieruchomości. Czyli nic co bylo dostepne dla przecietnego Kowalskiego. Nagle bylo cale mnóstwo straganów z ciuchami, pirackimi plytami i kasetami. Całe mnóstwo rzeczy z zachodu, tylko z forsa bywało krucho. Te nowe biznesy zakladali sobie najcześciej byli komuniści, lub co sprytniejsi, ktorzy i za komuny potrafili kombinować. W latach 90-tych zaczely tez powstawać grupy przestępcze, kwitła szara strefa. A jednocześnie zamykano PGRy i prywatyzowano zakłady. Mój ojciec nie mógl dlugo sie pogodzić i zrozumieć... jak człowieka po tylu latach można po prostu zwolnić z pracy.
                • burina Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:55
                  I w ogóle po co Balcerowicz się wtrącał...
              • kura28 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:34
                A ja byłam wtedy w liceum. Moja mama straciła pracę i pomimo wyższego, technicznego wykształcenia przez kilka lat nie mogła znaleźć kolejnej. W większo9ści znanych mi rodzin była wtedy przynajmniej jedna osoba bezrobotna lub poważnie zagrożona utrata pracy. Do dziś pamiętam rozmowę moich szkolnych koleżanek o tym, ze zjadłby normalny obiad, np.schabowego, bo w domu jakieś kryzysowe zupki sa ciągle.
              • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:36
                Zależy w jakiej branży, zależy co kto potrafił robić.

                Nie każdy ma predyspozycje do kurczaków i handlu skarpetkami z łóżek polowych.
              • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:40
                barbibarbi napisała:

                > nie było gorzej! lata 90 siąte to był bardzo dobry okres. W tym czasie studiowa
                > łam, i nie mając żadnego doświadczenia zawodowego bez problemu znalazłam pracę.
                > Handel buchnął wtedy jak szalony, rynek był nienasycony i chłonął wszystko, mo
                > żna było właśnie wtedy dorobić się szybko fortuny mając byle budkę z pieczonymi
                > kurczakami. To właśnie wtedy można było mieć posadę dyrektora marketingu po ge
                > ografii (znam takiego), nie było wtedy drabiny awansowania, od razu wskakiwało
                > się na wyższe szczeble. Ktoś kto wtedy wykorzystał swój czas przez długie lata
                > miał się dobrze.

                To na co właściwie narzekasz, skoro miałaś taaaaakie szanse?
                • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:42
                  Musiała być strasznym nieudacznikiem, że nie zrobiła wtedy kariery... W tak sprzyjających okolicznościach??
                  • echtom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:04
                    Ja nie zrobiłam "kariery", bo wybrałam rodzinę. I symptomatyczne jest, że mimo 2, a potem 3 małych dzieci wciąż byłam atrakcyjnym pracownikiem na rynku.
            • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:38
              jagienka75 napisała:

              > morgen, również zaczynałam pracę/ pracowałam w latach 90-tych i wiem, że nie b
              > yło gorzej, niż teraz.

              Jednym było, innym nie. Ty widzisz pracowałaś w latach 90-tych, a ja w tym samym czasie usilnie szukałam pracy i bez skutku smile Mąż zarabiał grosze. Zero możliwości odłożenia na cokolwiek, zero szans na kredyt mieszkaniowy (tzn. owszem, na 20% rocznie wink). Nam wówczas było naprawdę ciężko. Teraz nie, co nie oznacza, że uważam, że jest luz, blues i w ogóle sielanka. Ale żyje się nam lepiej, niż 20 lat temu. Tylko stresy są inne wink
              • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:44
                Moi znajomi najczęściej mają (mieli) własne firmy, i zaczynali właśnie w latach 90 tych. Firma przewozowa, handel nieruchomościami, lizingi, budowlanka - to wszystko wtedy zaczynali. Mieli się na ogół dobrze, narzekania słyszę dopiero od jakichś 2 lat, że jest coraz gorzej, a ostatnie miesiące to już jest psioczenie.
                • jagienka75 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:51
                  barbibarbi napisała:

                  > Moi znajomi najczęściej mają (mieli) własne firmy, i zaczynali właśnie w latach
                  > 90 tych. Firma przewozowa, handel nieruchomościami, lizingi, budowlanka - to w
                  > szystko wtedy zaczynali. Mieli się na ogół dobrze, narzekania słyszę dopiero od
                  > jakichś 2 lat, że jest coraz gorzej, a ostatnie miesiące to już jest psioczeni
                  > e.


                  Daj spokój, morgen i jej "świta" zakraczą Cię. Nie widzisz, że bredzisz???big_grin
                  • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:55
                    Nie wiedziałam, że mam świtę, ty tez masz swoją? Nie? Postaraj sie lepiej.
                    Zaprzeczacie faktom, drogie panie, twardym faktom, więc krakać nie muszę, one kraczą za mnie smile
                    • jagienka75 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:00
                      morgen_stern napisała:

                      > Nie wiedziałam, że mam świtę, ty tez masz swoją? Nie? Postaraj sie lepiej.
                      > Zaprzeczacie faktom, drogie panie, twardym faktom, więc krakać nie muszę, one k
                      > raczą za mnie smile


                      Po co mi "świta"??? Nie nie, nie zazdroszczę ci, tak gwoli ścisłoścismile
                      Po prostu uważam, że lepiej się żyło w latach 90-tych, tobie się lepiej żyje teraz.
                      Ja ci nie wmawiam, że bredzisz.

                • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:54
                  Moi znajomi też mieli własne firmy - część osiągnęła sukces, część istnieje do dziś, część poistniała parę lat i upadła, a z powodu części właściciele popadli w poważne, wieloletnie tarapaty. No i?
                • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:56
                  Barbi, a czemu ty kariery nie zrobiłaś, skoro było wtedy tak zajebiście? Powinnaś na kasie teraz siedzieć, zamiast biadolić.
                  • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:27
                    każdy mierzy karierę swoją miarą, dla ciebie będzie karierą etat w korporacji, a dla mnie będzie to "kariera" rentiera. Ja w swoim życiu zawodowym pracowałam na umowie o pracę tylko dwa lata, i w drugiej połowie lat 90 tych zarabialam 1600, więc nie wiem co to z bredzenie o zarobkach rzędu 250 zł. Moja firma jeszcze przędzie, oby jak najdłużej. Widzę jednak wyraźne spowolnienie, a firmy moich znajomych wiszą na włosku. Każdy taki chojrak, dopóki sam nie doświadczy, mój szwagier do tej pory nie może się otrząsnąć " jak to MNIE zwolnili, mnie dyrektora?" - i tak ma już kilka miesięcy, nie spodziewał się biedaczek. Optyka i ogląd rzeczywistości nagle mu się zmieniły.
      • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:31

        > . Krótką macie pamięć, krótką, a na propagandę "totalitaryzmu i terroru" wyjątk
        > owo jesteście podatni...

        Albo krótka pamięć, albo wysokie prawdopodobieństwo, że to piszą młodzi ludzie, którzy nie znają innych, ciężkich czasów.
        • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:33
          No jak to, przecież wyżej panna pisze, że w latach 90-tych można było oszałamiające kariery na "szczękach" robić, a ja głupia na bezrobociu siedziałam tongue_out
          • krejzimama Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:40
            To prawda.
            Przecież wtedy kariere zrobiła "Szczęka Suflera" z hitem "Bo do handlu trzeba dwojga"
          • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:41
            morgen_stern napisała:

            > No jak to, przecież wyżej panna pisze, że w latach 90-tych można było oszałamia
            > jące kariery na "szczękach" robić, a ja głupia na bezrobociu siedziałam tongue_out

            Właśnie doczytałam. Ale to Barbibarbi, na nią wzięłabym jednak solidną poprawkę, choćby przez wzgląd na nick wink
            • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:02
              weź się palnij w czajnik, ok? Dla twojej naiwnej przyjemności, nicka zmieniać nie będę. Jesteś na tyle ograniczona aby sądzić po pozorach, to powodzenia.
            • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:06
              Mylą mi się te nicki, ale to nie jest przypadkiem ta sama, co serio przeczuwała, że coś złego się stanie 21.12?
              • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:29
                jak ci się myli to se sprawdź leniu.
                • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:51
                  Jasne, już pędzę, lecę sprawdzać coś na temat jakiegoś anonimowego łosia z Internetu.

                  (Jak to nie byłaś Ty, to wystarczyło napisać, że nie Ty.)
      • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:34
        No więc właśnie, młódź nie pamięta, że tuż po przemianach ustrojowych to dopiero były afery. Bioferm, FOZZ, ART-B.

        Wysycenie aferami jest niestety cechą niedojrzałości gospodarki kapitalistycznej, a my jesteśmy w tej dziedzinie lata świetlne za Europą. Po prostu im większa dzicz, tym więcej afer, a jesteśmy dziczą, bo historycznie dostaliśmy w tyłek, lata komuny robią swoje, i żadna partia rządząca nie sprawi cudem, żebyśmy się stali w mniejszym stopniu Bantustanem, to po prostu trzeba odchorować.
        • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:37
          Powinni to, co wyżej napisałaś siłą wkładać ludziom do mózgownic, żeby w końcu zrozumieli.
      • jamesonwhiskey Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:56
        > olsce Tusk ma własną piersią zatrzymać), szybko zapominacie o aferach korupcyjn
        > ych i kolesiostwie za czasów AWS i SLD (końcówka rządów SLD to już była miazga)
        > . Krótką macie pamięć, krótką, a na propagandę "totalitaryzmu i terroru" wyjątk
        > owo jesteście podatni...


        donaldinio coraz bardziej tonie i coraz bardziej jest uwuklany w roznie wiekszei mniejsze walki
        stracil chlopak kontakt z rzeczywistoscia



        ale jak dla mnie wyslanie w kosmos tej calej styropianowej elity bylo by wrecz rewelacyjnym pomyslem inaczej polska sie nie zmieni
        banda walkoni ktorzy do nieczego sie nie nadaja
        do tego ukladziki dzieki ktoremu ubecja i inne szumowiny sie swietnie ustawily w wolnej polsce
        uwlaszczenia to cale gowno ktore sie wlecze od dwudziestu lat i sie nic nie zmieni
        bo mlodzi wpadaja w to i albo sa w ukladzikach albo wypadaja na bruk
        do tego polska byle jakosc , to jakos to bedzie
        i jeszcze do tego groteskowa prokuratura i sad do kompletu
        jednym slowem jedno wielkie dziadostwo



        • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:27
          Po nich mogą przyjść:

          - jeszcze gorsi merytorycznie, z pomysłami jakichś zaawansowanych eksperymentów na żywym organizmie gospodarki;
          - jeszcze bardziej żądni ka$$$y i osobistych przywilejów, bo świeżo dopuszczeni do zasobów;
          - totalnie oszołomstwo, które na przykład wypowie wojnę Rosji o wrak Tupolewa.

          Na tle powyższych możliwości obecne średniawe towarzycho wydaje się całkiem fajną opcją na przeczekanie.
          • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:44
            crises napisała:

            > Po nich mogą przyjść:
            >
            > - jeszcze gorsi merytorycznie, z pomysłami jakichś zaawansowanych eksperymentów
            > na żywym organizmie gospodarki;
            > Na tle powyższych możliwości obecne średniawe towarzycho wydaje się całkiem faj
            > ną opcją na przeczekanie.
            >

            filozofia chłopa pańszczyźnianego, lub niewolnika na plantacji bawełny - tak się nazywa twoja postawa. Trza schylić jeszcze niżej głowę, żeby nie dostać batem przez plecy, bo może przyjść jeszcze gorszy pan i wtedy będzie bił nie batem tylko siekierą. A najlepiej to nic nie mówić, nie krytykować, bo jeszcze ktoś podsłucha. Ciiiiii, aby tylko przeczekać, kawałek chleba dostać, aby tylko nie zdechnąć z głodu.
            Nawet Łysek z pokładu Idy miał więcej werwy i nadziei na przyszłość.
            • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:07
              No dobra, dawaj ten skład rządu majętnych ekspertów, albo oddal się rączo.
              • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:08
                Też proszę i nic...
                BTW też mówisz "oddal się rączo", od razu bardziej cię lubię wink
        • evee1 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 04:53
          > ale jak dla mnie wyslanie w kosmos tej calej styropianowej elity bylo by wrecz
          > rewelacyjnym pomyslem inaczej polska sie nie zmieni
          O, nastepny, ktory wierzy, ze rzad cos moze. Zeby zaczelo byc w Polsce inaczej, to musi sie zmienic mentalnosc ludzka, a to trwa pare pokolen.
          Jak przyszlo nowe w 1989 roku i stalam w 500 osobowej kolejce, zeby kupic sobie bilet miesieczny w MZK, to pamietam te rozmowy ludzi i ekscytacje, jak to teraz po upadku komuny, nareszcie zacznie byc dobrze. A ja sobie wtedy myslalm, ze co najmniej 20 lat zajmie zanim sytuacja w Polsce sie unormuja. Jak sie okazuje bylam ogromna optymistka.
      • ala1262 Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 10:54
        morgen_stern napisała:

        > Szybko tracicie pamięć i zapominacie, jak fataln
        > a sytuacja była w Polsce w latach 90-tych (akurat zaczynałam wtedy pracować zaw
        > odowo i nie miałam ciepłej posadki w biurze, więc wiem coś o tym),

        W latach 90tych byl problem z praca?
        Tez zaczynalam w tamtym czasie i przebieralam w pracach jak w ulegalkach.
        Nic dziwnego, na jedno ogloszenie zglaszalo sie 8-10 kandydatow.
        Teraz na jeden anons przychodzi kilkaset.
        To o czym Ty mowisz? Jaka trudna sytuacja byla? Gdzie????
        • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:07
          pewnie że nie było problemów. Ja też dokładnie to pamiętam tak jak Ty.

          Może jak była zwalniana osoba która pracowała 20 lat w fabryce przy jednej maszynie, to po zwolnieniu taki człowiek nie potrafił sobie poradzić z rzeczywistością. Ale wystarczyło choćby trochę chęci, wlasnej inwencji i można było świetnie sobie poradzić. To wtedy powstawały mniejsze i większe biznesy, i nie tylko takie jak "szczęki" jak tu kilka przemądrych próbowało ironizować. Ale jak się miało beton pokomunistyczny zakodowany w głowie, to jedyną metodą była bierność.
        • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 11:48
          > W latach 90tych byl problem z praca?

          Owszem, był. Nie wszędzie, nie dla każdego, ale tuż po transformacji było naprawdę ciężko.
          Z naszego roku (50 osób, studia techniczne) pracę w zawodzie dostało może z 10 osób. Reszta szła gdziekolwiek, albo nadal była na utrzymaniu rodziców. Zarabiało się śmieszne pieniądze, często na czarno. Pracę dostawało się głównie po znajomości i to znajomości wśród znajomych rodziców, którzy już gdzieś byli od dawna zasiedzeni i mogli wkręcić kogoś nowego. A i tak większość ogłoszeń to było "przedstawiciel handlowy" - oczywiście z doświadczeniem wink

          > Tez zaczynalam w tamtym czasie i przebieralam w pracach jak w ulegalkach.
          > Nic dziwnego, na jedno ogloszenie zglaszalo sie 8-10 kandydatow.
          > Teraz na jeden anons przychodzi kilkaset.

          I co z tego, że przychodzi kilkaset, skoro nadal często nie można znaleźć odpowiedniej osoby?
          Bo na ofertę pracy dla inżyniera z językiem norweskim odpowiada paniena po szkole hotelarskiej? Przepraszam - pięć takich panien.

          > To o czym Ty mowisz? Jaka trudna sytuacja byla? Gdzie????

          W Polsce. Spójrz w dane przekrojowe, one nie kłamią.
          • ala1262 Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:14
            aquarianna napisała:

            > > W latach 90tych byl problem z praca?
            >
            > Owszem, był. Nie wszędzie, nie dla każdego, ale tuż po transformacji było napra
            > wdę ciężko.

            Ale bylo gorzej niz obecnie? Bo chyba w tym kontekscie pisala Morgen Stern.


            I co z tego, że przychodzi kilkaset, skoro nadal często nie można znaleźć odpow
            > iedniej osoby?
            > Bo na ofertę pracy dla inżyniera z językiem norweskim odpowiada paniena po szko
            > le hotelarskiej? Przepraszam - pięć takich panien

            Dokladnie tak jak dawniej, tyle ze na mniejsza skale. Czyli na 500 podan zglasza sie 400 nieodpowiednich osob. Dawniej na 10 podan zglaszalo sie 7 nieodpowiednich osob. Status quo, tylko proporc´je inne.



            > W Polsce. Spójrz w dane przekrojowe, one nie kłamią.

            Czy te dane przekrojowe wskazuja na fakt, ze w latach 9o tych bylo gorzej niz dzisiaj? Czyli ze dzisiaj jest lepiej niz 20 lat temu?

            Ja rozumiem ze po transformacji bylo ciezko ludziom zwlaszcza starszym. Ale tu na forum chyba nie ma 70 latkow? Rozmowa toczy sie w gronie 30-40 kilkulatkow. Czy sie myle?

            A jesli ja mam z tamtego okresu wspomnienia z gatunku "moge wybierac w ofertach do wyboru do koloru" to znaczy ze mialam takie szczescie, czy ze bylam takim rewelacyjnym pracownikiem? O, fajnie sie czegos takiego dowiedziec o sobie smile
            ps. Rodzice nigdy nie kiwneli palcem w moich zawodowych sprawach.
            • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 12:29
              > Ale bylo gorzej niz obecnie? Bo chyba w tym kontekscie pisala Morgen Stern.

              Dla wielu osób było gorzej albo nawet dużo gorzej. Mnie osobiście znaczniej lepiej i stabilniej żyje się teraz.

              > Dokladnie tak jak dawniej, tyle ze na mniejsza skale. Czyli na 500 podan zglasz
              > a sie 400 nieodpowiednich osob. Dawniej na 10 podan zglaszalo sie 7 nieodpowied
              > nich osob. Status quo, tylko proporc´je inne.

              Jest to o tyle intrygujące, że w latach 90'tych stopa bezrobocia była w najlepszym przypadku równa obecnej, a były lata, że znacznie wyższa. Więc nie wiem, skąd ten rozrzut.

              > Czy te dane przekrojowe wskazuja na fakt, ze w latach 9o tych bylo gorzej niz d
              > zisiaj? Czyli ze dzisiaj jest lepiej niz 20 lat temu?

              Wskazują na stopę bezrobocia. Nie było mniejsze, niż dzisiaj, a momentami dużo, dużo większe.

              > Ja rozumiem ze po transformacji bylo ciezko ludziom zwlaszcza starszym.

              Nie, było ciężko wszystkim, którzy nie mogli znaleźć pracy. Także absolwentom.

              > Rozmowa toczy sie w gronie 30-40 kilkulatkow.
              > Czy sie myle?

              Nie.

              > A jesli ja mam z tamtego okresu wspomnienia z gatunku "moge wybierac w ofertach
              > do wyboru do koloru" to znaczy ze mialam takie szczescie, czy ze bylam takim r
              > ewelacyjnym pracownikiem?

              Możliwe. Jesteś zdaje się jedną z 3 osób w tym wątku, które twierdzą, że lata 90-te to był cud-miód i orzeszki. Zdecydowana większość ma zgoła inne wspomnienia. Wnioski wysnuj sama wink
              • ala1262 Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 14:26
                > Możliwe. Jesteś zdaje się jedną z 3 osób w tym wątku, które twierdzą, że lata 9
                > 0-te to był cud-miód i orzeszki. Zdecydowana większość ma zgoła inne wspomnieni
                > a. Wnioski wysnuj sama wink

                Nie wiem jak to zinterpretowac, naprawde. Wychodzi na to, ze bylam/jestem osoba o niesamowitej sile przebicia. Tylko dlaczego teraz mi sto razy gorzej?
                • aquarianna Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 14:53
                  > Nie wiem jak to zinterpretowac, naprawde. Wychodzi na to, ze bylam/jestem osoba
                  > o niesamowitej sile przebicia. Tylko dlaczego teraz mi sto razy gorzej?

                  Nie mam bladego pojęcia. U mnie jest/było dokładnie na odwrót. W którymś momencie przestałam nawet wierzyć, że będziemy kiedyś żyć na choć minimalnie przyzwoitym poziomie, nadzieje były marne. I w którymś momencie karta się odwróciła. Oczywiście nie stało się to bez naszego udziału, bez naszej pracy, poświęceń w dążeniu do celu, bez pewnych zmian przez nas dokonanych, czy podjętych decyzji. Ale gdyby 20 lat temu ktoś powiedział mi, że będę w takim miejscu, w jakim jestem teraz, to popukałabym się w czoło, bo to nawet nie leżało w sferze moich marzeń. Bynajmniej nie odbieraj tego jako przechwałek, po prostu widocznie każdy musi trafić na swój czas. Co też nie oznacza, że mam cukierkowo i żyję jak w raju. Nie, absolutnie nie; jest ciężko, stresowo, jest wielki niepokój o przyszłość, zwłaszcza dzieci, ale nie ma nawet porównania do tego, co mieliśmy wcześniej.
          • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 09:24
            aquarianna napisała:


            > W Polsce. Spójrz w dane przekrojowe, one nie kłamią



            ależ proszę bardzo:

            www.rynekpracy.pl/monitor_rynku_pracy_1.php/wpis.61
            styczeń 2013 - 14, 2 %

            coś zmyślacie paniusie, nie było gorzej niż teraz. Dane nie kłamią, tylko żadnej nie chciało się zajrzeć.
            A jakie byłoby bezrobocie gdyby kilka milionów nie dało nogi za granicę?
    • lauren6 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:11
      Ludzie zawsze mają dużo do powiedzenia i ponarzekania na władzę, a potem pójdą głosować na PO.

      Przeceniasz obecny kryzys. Bańka pęknie gdy pokolenie obecnie zasuwające na umowach o dzieło zacznie chorować, będzie potrzebowało rent i emerytur, a okaże się że nic im się nie należy. Problem, że to nie są pojedyncze osoby, ale można już mówić o całych pokoleniach tych ludzi. O będzie za późno by coś zmieniać, bo właśnie walnie w nas niż demograficzny, który właśnie się tworzy. Myślę, że dopiero wtedy ludzie wyjdą na ulice. Do tego czasu zamierzam wynieść się z rodziną z tego kraju.
      • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:13
        Pa pa! smile
      • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:58
        lauren6 napisała:

        > Bańka pęknie gdy pokolenie obecnie zasuwające na umowach o dzieło zacznie chorować,
        > będzie potrzebowało rent i emerytur, a okaże się że nic im się nie należy. Problem, że to nie > są pojedyncze osoby, ale można już mówić o całych pokoleniach tych ludzi. O będzie za
        > późno by coś zmieniać, bo właśnie walnie w nas niż demograficzny, który właśnie się
        > tworzy. Myślę, że dopiero wtedy ludzie wyjdą na ulice.

        100%. Niż demograficzny już jest odczuwalny w szkolnictwie wyższym, a na rynku pracy dupnie około 2020 roku. Problemem będzie brak WYKWALIFIKOWANEJ siły roboczej oraz tabuny "starych" ludzi tzn. z pokolenia 50+ , nie umiejących nic z punktu widzenia potrzeb gospodarki.

        Co do systemu emerytalnego, to państwo przed jego kosztami znakomicie się obroni - owym pokoleniom pracujących większość życia na śmieciówkach nie będzie się wszak należało nic. Podobnie osobom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą. Ale, jak słusznie piszesz lauren6, ludzi pozbawionych jakiejkolwiek emerytury lub dostających emeryturę głodową będą takie tabuny, że to się skończy poważnymi zamieszkami. Poza tym, ludzie ci będą przecież mieli prawa wyborcze i można się spodziewać najazdu populistów takich, że Lepper i Palikot to betka. Stawiam na reinkarnację Stana Tymińskiego lub czegoś w tym guście.

        Czasy są parszywe, a będą jeszcze gorsze.
        • lusitania2 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:14
          riki_i napisał:

          Poza tym, ludzie ci będą przecież mieli prawa wyborcze i m
          > ożna się spodziewać najazdu populistów takich, że Lepper i Palikot to betka. St
          > awiam na reinkarnację Stana Tymińskiego lub czegoś w tym guście.
          >


          no i uważasz, że co taki kolejny tymiński/kononowicz/palikot/lepper/kaczyński/tusk zrobi?
          Przeżyliśmy jednych, to przeżyjemy i następnych. W kondycji zależnej tylko od własnej obrotności.
          • agaja5b Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:07
            Wymienieni to płotki, oby to nie był kolejny Adolf zza płota.
          • lauren6 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:47
            > no i uważasz, że co taki kolejny tymiński/kononowicz/palikot/lepper/kaczyński/t
            > usk zrobi?

            Ty lepiej miej nadzieję, że będzie to kolejny lepper czy kononowicz, a nie nowy lenin czy hitler. Systemy totalitarne, krwawe przewroty nie brały się nigdy z dobrobytu.
      • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 09:31
        no właśnie, źle to dopiero będzie. I widac ze z roku na rok jest coraz gorzej, i nie zwalajmy wszystkiego na kryzys.

        Jakieś dziwnie zadowolone panie na tym forum, jakiś gaz reozweselejącuy tu rozpylaja czy co? Oaza dobrobytu normalnie, czyba musze czesciej zaglądac.
    • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:16
      Jakby ci to delikatnie powiedzieć... Jest kryzys. Światowy. Od paru lat.
      A nieszczęśliwe wypadki w rodzaju olewającej pani z pogotowia się zdarzają zawsze i wszędzie, niestety.
      A odkrycia o "mafii w garniturach" to, hm, miewa się w okresie dorastania.
      • ilonka001988 Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:33
        No co Ty! To wina Tuska! Razem z niemieckimi i rosyjskimi agentami wymyslił kryzys żeby sterroryzować Polaków jak im będzie ostatnie kromki chleba zabierał. Przecież polska gospodarka, najbogatsza, najbardziej stabilna na świecie nie może odczuwac kryzysu, a tak w ogóle to tego kryzysu nie ma.

        Ze swojej strony dodam, że jak ubolewamy nad świadomością seksualną narodu, to tym bardziej powiniśmy płakać nad świadomością ekonomiczną.
      • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 09:34
        angazetka napisała:

        > Jakby ci to delikatnie powiedzieć... Jest kryzys. Światowy. Od paru lat.

        Naprawde?! No dzieki, bo nie zauwazylam. Lece powiedziec rodzinie, ale się zdziwią!
    • krejzimama Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:27
      Są krainy cudne
      Gdzie wszystko można mieć
      Nic tam nie jest trudne
      Nie trzeba nawet chcieć
      Można tam do woli
      Bez pracy jeść i pić
      Albo jeśli wolisz
      O dyrdymałach śnić
      Czemu nas tam nie ma
      Gdzie za darmo wszystko dają
      Czemu was tam nie ma
      Gdzie się wszystkie sny spełniają
      Czemu nas tam nie ma
      Nad płynącą miodem rzeką
      Czemu was tam nie ma
      Czy to może za daleko


      Są krainy takie
      Gdzie nie pobrudzisz rąk
      Świeże bułki z makiem
      Na drzewach rosną w krąg
      Z nieba wciąż spadają
      Gołąbki wprost na stół
      Dobre wróżki dbają
      Byś lepiej wciąż się czuł
      Czemu nas tam nie ma
      Gdzie za darmo wszystko dają
      Czemu was tam nie ma
      Gdzie się wszystkie sny spełniają
      Czemu nas tam nie ma
      Nad płynącą miodem rzeką
      Czemu was tam nie ma
      Czy to może za daleko
      • 1yna-taka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:05
        Piknie napisane Krejzismile
    • woman_in_love nikt i nic im nie pomoże już, taka prawda 06.03.13, 11:38
      w innym wątku już wam napisałam - UE będzie już tylko biedniała i lepiej już nie będzie, bo zarzyna ich i nas (nawet jeśli tylko pośrednio) socjal.

      1) Rodzina pani Doroty jest dziwna - nie płacili alimentów a teraz się dziwią, że ich komornik zlicytował. To czyja tu wina? Przynajmniej wzięli się do roboty, więc jakiś sukces.

      2) Rodzina pani Eweliny - kurde, mają za free mieszkanie i podejrzewam że media, do tego darmowe ubezpieczenie zdrowotne i leczenie dziecka (w USA to dziecko dawno by umarło z powodu braku dostępu do darmowej służby zdrowia). Podejrzane jest to, że nie mają renty po ojcu - czyżby nigdy nie pracował? Nie może pani znaleźć opieki dla dzieci? Hmmm... a to przedszkola nie są przypadkiem darmowe dla takich ludzi? Bo z tego co się chwalą inni "socjalni", to oni nic nie muszą płacić. Mam wrażenie że to jakieś niechciejstwo do roboty tu jest (nawet jeśli wynikające z depresji) niż prawdziwy problem.

      3) Rodzina pani Marii - no ci to już dowalali. 7 dzieci! Przecież było wiadomo, że nie da się utrzymać takiej gromadki. Ale widzę światełko w tunelu. Miejmy nadzieję, że dzieci będą utrzymywać dalej panią Marię i resztę rodziny więc problemu nie będzie dla społeczeństwa.
      • ilonka001988 Re: nikt i nic im nie pomoże już, taka prawda 06.03.13, 11:44
        Od razu mi się przypominają dyskusje o SzP. Pan nie płacący alimentów, brak renty to dość mozny dowód na to że ojciec rodziny się robota nie skalał, ewentualnie pani soebie zrobiła dzieci z kimś niezbyt odpowiedzialnym, a ostatni zrobili sobie 7 dzieci.

        I ktoś mi próbuje wmówić że to kryzys i rząd do takich sytuacji doprowadzili!

        No, może pośrednio, np poprzez brak odpowiedniej edukacji...
        • 1yna-taka Re: Po 7 chudych latach przyjdzie 06.03.13, 12:00
          czas na 7 tłustych. Serio wierzycie, że będzie już tylko gorzej??? Przecież Polska doświadczyła już dużo gorszych scenariuszy niż w tej chwili. Ludzie przyzwyczaili się do 'dobrobytu' do lepszych czasów to i trudniej im się pogodzić z kryzysem. Kryzys nie trwa wiecznie, tak samo jak życie. Jedni doczekają poprawy sytuacji inni już nie, tak to już jest na tym świecie.
          • woman_in_love Re: Po 7 chudych latach przyjdzie 06.03.13, 12:09
            UE wykańcza socjal i wysokie podatki. Oczywiście, że mamy nadzieję, że będzie lepiej, jednak fakty mówią co innego. Dobrobyt przesuwa się do Azji, a my finansujemy nasz dobrobyt nie z pracy, ale z pożyczek od Chińczyków. Trend się chyba odwrócił. I w historii różnych obszarów świata było tak setki razy. Teraz nastąpi jakaś krótkookresowa (2-3 letnia poprawa), jednak w skali następnych 30 lat będzie dochodziło do sukcesywnego pogorszenia. Widać to ładnie na przykładzie podwyższenia wieku emerytalnego (czyli zabrania emerytur części, która do nich nie doczeka już) - takich rzeczy nie robi się w przypadku chwilowych trudności, tylko w przypadku przewidywanej katastrofy.
    • kropkacom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 11:46
      Mam pomysł. Wyjdźcie na ulice, zatrzymajcie zakłady, szkoły, szpitale. Rozwalcie co wam na drodze stanie, a potem już nic nie będzie wisiało. Ba, nawet stało. Nie będzie już nic.
      • agaja5b Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:03
        Rewolucji w kraju nie będzie, bo rewolucje to niezajęta, ideowa młodzież robi, a ta wyjechała zarabiać na nowe markowe ciuchy. Ci co zostali to moga co najwyzej zadyme po meczu zrobic, a stare pryki i młodzież "na dorobku" nie rozwala sobie koryta, więc prognozuję że osiągniemy jakis poziom dna po prostu i...bedzie widać czy będziemy ze Wschodem sie odbijać od dna czy staniemy sie gnijącym odpryskiem zgniłego Zachodu. No chyba że ktoś inteligentnie wpadnie na pomysł rozhuśtania gospodarki małym wyscigiem zbrojeń ale postępowej, tolerancyjnej starej Europie to chyba na razie nie grozi, raczej wyzyska nadarzającą sie koniunkturę i umyje ręce. Zbyt uczciwi jesteśmy i starej daty jeszcze, żeby iśc ramie w ramie z "postępowymi" narodami świata, no chyba że by przyjąć jako religie dominującą taki protestantyzm z jego pochwałą pracy i dorabiania sie to co innego. Kwestia wyboru drogi i czasu.
    • iwoniaw Niektórzy chcieliby "ludzi na ulicach", pozostaje 06.03.13, 11:58
      mieć nadzieję, że nie dadzą się oni tak łatwo szczuć, jakby ci zaślepieni żądzą władzy i nienawiścią do wszystkich i wszystkiego wokół chcieli... uncertain

      Artykuł sam się kompromituje już w pierwszym akapicie, gdzie autorowi wychodzi, że 3000 groszy to jest 300 zł:
      CytatPani Dorota, żeby dorobić, składa małe elementy scalone za 3 grosze za sztukę. Pracując 15 godzin na dobę przez 30 dni w miesiącu, udaje jej się złożyć ich ok. 1000. To daje miesięczny zarobek 300 zł netto
      Może mi ktoś podać 1 (słownie: jeden) powód dla którego miałabym w ogóle odnosić się do pozostałej części tego bełkotu, zapewne równie merytorycznej?
    • morgen_stern Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:01
      Pragnę na jedną rzecz zwrócić uwagę, bo części dyskutantek to chyba umyka: nikt nie pisze o tym, że teraz jest złoty okres w dziejach Polski. Wiemy, że jest kryzys. Wiadomo, skąd się wziął i jaki jest tego mechanizm. Naprawdę NIE WSZYSTKO zależy od rządzących (do których też mam sporo żali jako ich wyborca) i wydawało mi się, że średnio rozgarnięty człowiek wie, że rząd nie ma złotej różdżki i nie przeprowadzi słabego, biednego kraju z bagażem kilkudziesięciu lat komunizmu po kryzysie sucha stopą. I tak cufalem udało nam się kilka lat w miarę bezboleśnie przeskoczyć.
      A zakłamywania historii oraz siania zamętu nie wybaczę i wyśmiewać będę personalnie do bólu.
      • wioskowy_glupek Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:27
        Żąd nie ma żądzić rurzczkom tylko zacisnąć pasa jak cała reszta obywateli... Ludzie nie mają Tuskowi i s.k.a. za złe kryzysu tylko nagrody dla urzędników w setkach tyś liczone, brak sprawnej administracji, praktyczny brak służby zdrowia. Do tego rosnące bezrobocie i sprzedanie polskich przedsiębiorstw zagranicznym.
        To nie chodzi tylko o Tuska, ale też o jego poprzedników bo to jedna banda przestępców.
        Ciągle wymyślają jak ciągnąć od obywatela a sobie przyznają premie podwyżki itp...

        To jest podjudzanie i tak mam nadzieję, że w końcu ludzie wyjdą na ulice.
        • iwoniaw Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 12:33
          Jako optymalny rozwój scenariusza marzysz sobie, że rozwalą ci czaszkę bejzbolem i pozbawią burżujskiej wypłaty niesionej w portfelu, czy śnisz raczej o podpaleniu twej wypasionej chałupy połączonym z linczem na opływających w odzież, jedzenie i zabawki bachorach?
          • wioskowy_glupek Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 12:37
            Nie mam wypasionej chałupy ani wypłaty bo cała idzie na rachunki, więc nie bardzo Ci wyszedł sarkazm. Liczę na protesty na tyle duże że nastąpi zmiana władzy na taką, która zrobi w tym kraju prządek. Ograniczy swoje przywileje i zrobi coś dla ludzi.
            • iwoniaw :-D 06.03.13, 12:43
              Sarkazm mi nie wyszedł, powiadasz? Myślisz, że w razie rewolucji tych chłopaczków i dziewuszki będzie obchodzić fakt, że ta wypłata to "niewielka i na rachunki"? big_grin A lokum, powiadasz, żaden tam cymes dla mieszkającego pod mostem, który będzie miał okazję po raz pierwszy od lat nasikać na dywan w twym pokoju i podpalić firanki na zakończenie miłej zabawy, do udziału w której nie będzie wysyłał zaproszeń?
              O sancta simplicitas!
              • barbibarbi Re: :-D 06.03.13, 12:48
                górnicy, nauczyciele, pielęgniarki nie raz na ulicę wychodzili. Jak widać mają się relatywnie nieźle, oni i jeszcze kilka grup, które jakby co wyjdą z bronami pod sejm, albo wysypią zborze na tory. Ktoś im sikał w pokoju na dywan?
                • aguila_negra Re: :-D 06.03.13, 13:28
                  barbibarbi napisała:

                  > górnicy, nauczyciele, pielęgniarki nie raz na ulicę wychodzili. Jak widać mają
                  > się relatywnie nieźle, oni i jeszcze kilka grup, które jakby co wyjdą z bronami
                  > pod sejm, albo wysypią zborze na tory. Ktoś im sikał w pokoju na dywan?

                  Nie im. To oni mieliby sikać. Ci wychodzący na ulicę.
                  • barbibarbi Re: :-D 06.03.13, 13:35
                    nie musieli sikać, ani im nikt nie sikał. Dostali co chcieli i przez jakiś czas będą się cieszyć z przywilejów, do czasu aż uznają że już mają za mało. Wyjdą jeszcze raz i dostaną kolejne przywileje.
              • wioskowy_glupek Re: :-D 06.03.13, 12:53
                Ale o czym Ty w ogóle bredzisz ? Ty piszesz o rozruchach pomiędzy ludźmi o bandytyzmie. A ja mówię o protestach przeciw rządowi ! Krzyki, wrzaski ok ale w stronę wiejskiej, zryw ludzi czy strajki ogólnopolskie a nie jakieś najazdy na domy normalnych ludzi.
                • iwoniaw No tak właśnie myślałam :-D 06.03.13, 13:23
                  Siebie oczywiście uważasz za przedstawicielkę "normalnych ludzi", którym protestujący "w stronę Wiejskiej" będą przyjaźnie machać tymi rączkami wyposażonymi w kamienie i koktajle Mołotowa, broń Boże w nich rzucać big_grin
                  Nie, to absolutnie niemożliwe, żebyś przez któregoś ze zdesperowanych ekstremistów została wzięta za przedstawicielkę Pasożytniczych Wrzodów Na Tkance Społeczeństwa big_grin Śpij zatem spokojnie dalej, nie życzę przebudzenia w realu, choć - zważywszy na twe wypisywane tu teorie - może powinnam.
                  • brak.polskich.liter Re: No tak właśnie myślałam :-D 07.03.13, 08:37
                    iwoniaw napisała:

                    > Siebie oczywiście uważasz za przedstawicielkę "normalnych ludzi", którym protes
                    > tujący "w stronę Wiejskiej" będą przyjaźnie machać tymi rączkami wyposażonymi w
                    > kamienie i koktajle Mołotowa, broń Boże w nich rzucać big_grin

                    Huehue, to mi przypomina tych zuczkow wierzacych w reinkarnacje i inne newageowskie bullszity.
                    Kazdy odkrywajacy swe poprzednie wcielenia (LOL) uwaza, ze kiedys byl Aleksandrem Wielkim, ksiezniczka, szlachcianka, w ostatecznosci - prorokiem-wizjonerem.
                    Nikt nie byl chlopem panszczyznianym, zatluczona na smierc niewolnica, spalona na stosie za czary, zmarlym z glodu "wolnym najmita". Nikt tez nie umieral w wieku lat 22 przy porodzie osmego dziecka.
                    Tja.
                • crises Re: :-D 07.03.13, 08:51
                  Wybacz, ale Ty naprawdę jesteś głupia jak ćwieć kilo gwoździ.

                  Tego typu rzeczy naprawdę łatwo wymykają się spod kontoli i obrywają wtedy zupełnie niewinni ludzie. Poczytaj sobie może o zamieszkach w Londynie.
                  • aquarianna Re: :-D 07.03.13, 09:07
                    crises napisała:

                    > Wybacz, ale Ty naprawdę jesteś głupia jak ćwieć kilo gwoździ.
                    >
                    > Tego typu rzeczy naprawdę łatwo wymykają się spod kontoli i obrywają wtedy zupe
                    > łnie niewinni ludzie. Poczytaj sobie może o zamieszkach w Londynie.

                    Albo w Grecji.
                    urwij.pl/zamieszkiwgrecji
                    To też nie jest bandytyzm. To też są "tylko" protesty przeciw rządowi.
                    Z jakiego powodu mielibyśmy zakładać, że u nas byłoby spokojniej?
                  • barbibarbi Re: :-D 07.03.13, 11:19
                    crises napisała:

                    > Wybacz, ale Ty naprawdę jesteś głupia jak ćwieć kilo gwoździ.
                    >
                    > Tego typu rzeczy naprawdę łatwo wymykają się spod kontoli i obrywają wtedy zupe
                    > łnie niewinni ludzie. Poczytaj sobie może o zamieszkach w Londynie.

                    Wybacz, ale bredzisz i jesteś naprawdę głupia jak dwa kilo kartofli

                    Rozruchy mogą być różne, krwawe i bezkrwawe, po meczu futbolowym też można pałą dostać. Nikt tu nie nawołuje do obalenia rządu pałami, i jeśli ktoś zaczął pisać o krwawych rozruchach to byłaś ty i tobie podobne. Nawołuj sobie gdzie indziej, bo to jest wątek o tym jak widoczne jest stopniowe narastanie niezadowolenia w społeczeństwie, a nie o krwawej rewolucji. A jak takie niezadowolenie może się skończyć, nie zależy ani od ciebie, ani ode mnie, wydarzenia i tak się potoczą swoim trybem.
            • pade Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 12:59
              "Liczę na protesty na tyle duże że nastąpi zmiana władzy na taką, która zrobi w tym kraju prządek. Ograniczy swoje przywileje i zrobi coś dla ludzi"
              dobrebig_grin

              a jak zrobi porządek? pozwalnia obecnie zatrudnionych i zatrudni wedle własnego klucza?

              nagrody w sejmie są od dwudziestu lat, nie od stycznia...

              zrobi coś dla ludzi...a co to by mogło być? wg Ciebie oczywiście?
            • aguila_negra Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:26
              > Liczę na protesty na tyle duże że nastąpi zmiana władzy
              > na taką, która zrobi w tym kraju prządek.

              Jak ta zmiana władzy miałaby nastąpić i kto miałby tę władzę zastąpić?
              Takie osoby jak Ty? To już się boję smile
            • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:39
              Jak Ci się wydaje, że zamieszki na ulicach zmienią cokolwiek na lepsze w Twojej sytuacji, to jesteś głupia jak pół kilo gwoździ.

              Bo mogą zmienić głównie to, że da Ci w łęb, żeby zabrać siatkę z ziemniakami, spali chatę i zgwałci psa (w optymistycznym wariancie).
              • iwoniaw Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:48
                No widzisz, cirises, a tu ciągle nie brakuje takich, co zamiast pojąć, że:

                CytatBo mogą zmienić głównie to, że da Ci w łęb, żeby zabrać siatkę z ziemniakami, s
                > pali chatę i zgwałci psa (w optymistycznym wariancie).


                roją sobie, że w realu to będzie wyglądało tak, że na barykadzie pod łopoczącą flagą jakaś urokliwa Marianna będzie im dobrowolnie dawać d..., a następnie to one będą pociągać za ten sznureczek przy gilotynce, ku zazdrości sąsiadek i szwagierki big_grin
              • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:48
                co ty z tymi zamieszkami? Kto tu nawołuje? Głównie ty.
                Zamieszki, gwałty, palenie, kije bejsbolowe, pały - coś ty brała? Bo to na pewno nie była poranna kawa.
                • angazetka Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:51
                  Kotek, czytałaś ty kiedyś o przebiegu jakiejkolwiek rewolucji?
                  • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:04
                    nie kotkuj mi tu, bo pazury pokażę!
                    • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:12
                      Pokaż ten gabinet cieni majętnych ekspertów.

                      (Bo na cycki to chyba brak amatorów w tym wątku).
                      • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:21
                        No jak tak się upierasz to cycki możesz pokazać, zawsze jakiś desperat się znajdzie do oglądania.
                        Ja chętna nie jestem, ale zaplątują się tu czasem jacyś masturbanci-dewianci, to możesz im radochę zrobić.

                        Gabinet cieni - owiany cieniem. Nie wiesz, że idee idą zawsze przed działaniami?
                        • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:27
                          > Gabinet cieni - owiany cieniem. Nie wiesz, że idee idą zawsze przed działaniami
                          > ?

                          Dla pozostałych udzielających się w wątku zamieszczamy specjalnie tłumaczenie zacytowanej wypowiedzi na język bardziej zrozumiały: "Nie mam faking pojęcia, kto miałby to być i nie potrafię wymienić nawet jednego nazwiska."
                          • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:37
                            spodziewasz się ode mnie wyskoczenia z nazwiskami składu rządu, a także zapewne za chwilę zażądasz programu politycznego na następne lata? A jeśli hipotetycznie dostaniesz i jedno i drugie, będziesz drążyć dalej prawdopodobnie zaczniesz sprawdzać, czy przypadkiem w programie nie ma błędów ortograficznych. itd.

                            A nie lepiej napisać NIEDASIĘ? To lepiej odzwierciedla twoją postawę.
                            • angazetka Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:41
                              A twoją postawę odzwierciedla "snucie nierealistycznych wizji w necie nic nie kosztuje".
                              • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:47
                                angazetka napisała:

                                > A twoją postawę odzwierciedla "snucie nierealistycznych wizji w necie nic nie k
                                > osztuje".

                                nawet jeśli, to i tak jest lepsze od postawy niewolnika na plantacji bawełny. Tam przynajmniej niewolnicy śpiewali bluesa, a na ematce pisnąć nie wolno bo pałami, pożarami, barykadami od razu straszą.
                                • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:50
                                  Twoje wizje na razie przybliżyły nas do rozwiązania problemu dokładnie tak samo, jak moje domniemane NIEDASIĘ. Ale jeszcze nie tracimy nadziei.
                                • angazetka Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:52
                                  Tak strasznie nie rozumiesz słowa pisanego, jejku.
                                  • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:54
                                    no tak, jeszcze do cycków się odwołaj jak twoja koleżanka. Wtedy będzie już całkiem wg. schematu ematki "jak nie mam argumentów, to pojadę cyckami"
                            • aguila_negra Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:45
                              barbibarbi napisała:

                              > spodziewasz się ode mnie wyskoczenia z nazwiskami składu rządu, a także zapewne
                              > za chwilę zażądasz programu politycznego na następne lata? A jeśli hipotetyczn
                              > ie dostaniesz i jedno i drugie, będziesz drążyć dalej prawdopodobnie zaczniesz
                              > sprawdzać, czy przypadkiem w programie nie ma błędów ortograficznych. itd.

                              Ja obiecuję nie drążyć i nie sprawdzać błędów, nawet Cię przeproszę za obrazę nicka, ale błagam, podaj choć jedno sensowne i konstruktywne rozwiązanie problemu smile

                              > A nie lepiej napisać NIEDASIĘ? To lepiej odzwierciedla twoją postawę.

                              Ona taka jest, nie zwracaj uwagi.
                              Ja wierzę w Ciebie.
                              Więc słucham smile
                            • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:46
                              Ja tylko szczerze przyznaję, że na polskiej scenie politycznej oraz wśród pętających się w okolicy ekspertów nie dostrzegam nikogo, kto spełniałby te kryteria.

                              Skoro Ty twierdzisz, że SIĘDA, to ciężar dowodu leży na Tobie. Czekamy. Nadal.
                              • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:52
                                to ja w takim razie czekam na wyjaśnienia, gdzie tu widzisz swoje krwawe wizje protestow, którymi trułaś kilka postów wcześniej. Gdzie te gwałty, pały, sikanie, krew i pożary? Ciężar dowodu spoczywa na tobie:
                                www.google.pl/search?q=piel%C4%99gniarki+protesty&hl=pl&client=firefox-a&hs=uRv&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ZUk3UePWBISbtQbzvIC4Dg&ved=0CAoQ_AUoAQ&biw=1333&bih=569
                                • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 15:06
                                  Ja nigdzie. Użytkowniczce wioskowy_głupek marzą się protesty tak wypasione, że obalające rząd. A te owszem, mogą być krwawe, a co najmniej wiązać się ze sporymi stratami materialnymi - patrz zamieszki w Londynie w 2011, straty typu 100 milionów funtów i dziesiątki rannych. Ciekawe, czy wioskowy_głupek byłaby taka przychylna wychodzeniu ludu na ulicę, gdyby miała świadomość, że w wyniku takich historyjek może jej się przydarzyć skakanie z okna, żeby się ratować przed pożarem, albo oglądać wrak spalonego samochodu.

                                  Natomiast zalinkowane protesty pielęgniarek żadnego rządu nie obaliły i żadnego długofalowego rozwiązania problemu nie stanowią. Zapewne załatwiły coś samym pielęgniarkom. Co zapewne wiązało się z koniecznością odebrania tego czegoś komuś innemu.
                • aguila_negra Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:57
                  barbibarbi napisała:

                  > co ty z tymi zamieszkami? Kto tu nawołuje? Głównie ty.
                  > Zamieszki, gwałty, palenie, kije bejsbolowe, pały - coś ty brała? Bo to na pewn
                  > o nie była poranna kawa.

                  A co Ty miałaś na myśli pisząc:
                  "coraz bardziej widać niezadowolenie społeczeństwa, ludzie piszą to co myślą. Ciekawe kiedy wyjdą na ulice?"
                  Pokojowy marsz z kwiatami we włosach czy bachanalia?
                  • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:01
                    > A co Ty miałaś na myśli pisząc:
                    > "coraz bardziej widać niezadowolenie społeczeństwa, ludzie piszą to co myślą. C
                    > iekawe kiedy wyjdą na ulice?"
                    > Pokojowy marsz z kwiatami we włosach czy bachanalia?

                    www.google.pl/search?q=piel%C4%99gniarki+protesty&hl=pl&client=firefox-a&hs=7du&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=Vj03UaaJM8fkswbIkIDADw&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1333&bih=569
                    widzisz tu gdzieś sikających, pały, gwałty na barykadach?

                    Ematka niezmienna, egzaltowana, histeryczna. Powiesz "zlamał mi się obcas" ematka usłyszy: "odrąbałam sobie nogę razem z obcasem"
                    Ehhhhh
                    • aguila_negra Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:25
                      No ale w jaki sposób to się przyczyniło do zmiany sytuacji w kraju? Do wymiany składu rządu? Do zmian przepisów? A może się jednak przyczyniło, ale w takim razie skąd kolejne narzekania?
                    • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:41
                      ponawiam pytanie: gdzie na zamieszczonych obrazkach widać pały, gwałty na barykadach, krew, płonące domy?
                      • aguila_negra Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:46
                        barbibarbi napisała:

                        > ponawiam pytanie: gdzie na zamieszczonych obrazkach widać pały, gwałty na baryk
                        > adach, krew, płonące domy?

                        To ja również ponowię swoje:
                        "No ale w jaki sposób to się przyczyniło do zmiany sytuacji w kraju? Do wymiany składu rządu? Do zmian przepisów? A może się jednak przyczyniło, ale w takim razie skąd kolejne narzekania?"
                • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:08
                  Odnoszę wrażenie, że to właśnie ja, z kilkoma osobami do spółki, usiłuję przekonać użytkowniczkę wioskowy_glupek, że wychodzenie na ulicę nie jest sensowną opcją.
                  • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:16
                    a ja odnoszę wrażenie, że próbujesz odwodzić tą użytkowniczkę od czegoś, do czego ona wcale chętna nie jest.
                    • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 14:23
                      Użytkowniczka wioskowy_glupek jednoznacznie wypowiedziała się w tym wątku jako zwolenniczka wyjścia ludu na ulicę jako nadziei na lepszo jutro.

                      Jeżeli użytkowniczka wioskowy_glupek miała na myśli co innego i np. "Liczę na protesty na tyle duże że nastąpi zmiana władzy na taką, która zrobi w tym kraju prządek." w rzeczywistości ma oznaczać "W sobotnie poranki chętnie pijam kawę do rogalików", to już doprawdy nie moja wina.
                      • emo8425 Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 08.03.13, 09:41
                        a mnie sie zdaje ze o protestach to zaczela niejaka iwonia pisac. Niektóre tu sę tak tymi protestami rozochociły, że hej. A nikt wczesniej protestów nie sugerowal -nie wmawiajcie ludziom ciąży w brzuch.
                        • crises Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 08.03.13, 13:05
                          Aha, przechodzimy w tryb "użytkowniczka wioskowy_glupek" pisząc <<mam nadzieję, że w końcu ludzie wyjdą na ulice>> miała na mysli zażycie relaksującego spaceru w promieniach wiosennego słońca".
              • agaja5b Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 13:59
                O to chodzi, nie nam robic rewolucje, bo większośc na tym forum do rewolucji nie przystaje, mozemy byc co najwyżej jej ofiarami. Poza tym każda rewolucja zjada w końcu swoje dzieci, o czym sie naocznie przekonujemy. Chyba lepiej spojrzeć na siebie krytycznym okiem, wziąć się do roboty, oduczyc kraść i może za 2 pokolenia będzie lepiej.
          • barbibarbi Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 12:39
            żadnych opcji pośrednich nie przewidujesz iwoniu? W życiu też albo stosujesz dietę 200 kalorii, albo obżerasz się do porzygania? Żadnych szarości? Tylko czerń i biel?
            • iwoniaw Re: Masz nadzieję, że wyjdą na ulicę i...? 06.03.13, 12:45
              A jakie znaczenie ma fakt, co ja stosuję w życiu, skoro rozmowa skręciła w kierunku rozruchów na ulicy? Ty naprawdę myślisz, że tłum dostrzega odcienie szarości i w razie czego będzie kontemplował niuanse? No więc nie, nie będzie - mogę cię o tym zapewnić z żalem i absolutną pewnością, niestety.
      • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:33
        > i wydaw
        > ało mi się, że średnio rozgarnięty człowiek wie, że rząd nie ma złotej różdżki
        > i nie przeprowadzi słabego, biednego kraju z bagażem kilkudziesięciu lat komuni
        > zmu po kryzysie sucha stopą.

        Optymistka...
      • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:49
        Bo trzeba być kompletnym gimbusem z gatunku "tato, nie piernicz, w całym Tesco tylko ocet", żeby nie zauważyć, jak bardzo wszystko zmieniło się od upadku komuny.

        Nie trzeba polować na dobra codziennego użytku.

        Większość gospodarstw domowych stać na samochód. Czasem tylko rzęcha, ale i rzęch czasem wystarcza do przemieszczania się z punktu A do punktu B. I nie trzeba nikomu dawać w łapę, żeby ten samochód kupić.

        Mieszkanie można po prostu kupić, a nie czekać na nie do emerytury. I można dostać na nie kredyt (proszę mi nie pitolić, że nie można, niedawno dostałam).

        Można się swobodnie przemieszczać po świecie, generalnie świat stał się bardziej dostępny.

        Można legalnie pracować za granicą, można legalnie emigrować. (Gimbusy oczywiście nie pamiętają, że dawniej emigracja to była często ucieczka na wycieczce do Wiednia i zaliczanie instytucji zbliżonych do obozów dla uchodźców).

        Wreszcie mamy autostrady.

        Dzięki Internetowi wiele rzeczy załatwia się prościej i szybciej, mamy dostęp do większej ilości informacji.

        A że nie wszystko jest idealnie? Bo, kurna, nie da się zrzucić dziesiątków lat komuny z poniedziałku na wtorek. I dobrze, żeby to do gimbusów dotarło.
        • wioskowy_glupek Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:54
          Można, jak się ma na to pieniądze. Jak się zarabia 900 zł na śmieciówce to cie na to nie stać a kredytu nie dostaniesz... Obudź się...
          • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:04
            Nie dotrze, ona dostała kredyt, to ty też masz dostać. Ona miała źle w 90 tych latach, to ty na pewno też i kłamiesz jak twierdzisz inaczej.
            Mam szwagra który przez wiele lat miał wysokie stanowisko (zaczynał w latach 90 tych właśnie), z pozoru nie do ruszenia. Zwolnili go, szuka pracy bez skutku, na początku chojrak, teraz uszy po sobie. Nigdy nic złego nie słyszałam od niego na temat rządu, prawa, zawsze twierdził że narzekają tylko malkontenci i nieudacznicy. Oooooo, jak bardzo zmienił zdanie! Inny człowiek, teraz pierwszy powie, że nie pójdzie na wybory bo nie ma na kogo głosować, że w rządzie sami złodzieje przyspawani do koryta.
            • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:17
              > Mam szwagra

              I w związku z tym, że Twojemu szwagrowi noga się powinęła i okazał się jednak "do ruszenia", co zaowocowało jego zmianą poglądów politycznych, to cała Polska ma wyjść na ulicę?
              • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:20
                Powstań ludu! Na barykady! Za śwagra Barbibarbi!
                • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:27
                  ktoś tu wzywa na barykady?
                  To ty się czepiłaś krwawych rozruchów.

                  Ja bym sobie życzyła aby naszym krajem rządzili mądrzy, wykształceni ludzie, ideowcy, najlepiej zamożni żeby nie mieli ciągu do koryta, jednym słowem elita intelektualna. A tym czasem rządzą nami przypadkowe chłopki roztropki, zbieranina niewykształconych sprzedajnych oszołomów, dla nich ważniejsza jest kasa od jakiegoś lobbysty niż dobro narodu.
                  • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:29
                    > A tym czasem rządzą nami przypadkowe chłopki roztropki, zbieranina
                    > niewykształconych sprzedajnych oszołomów, dla nich ważniejsza jest kasa od jak
                    > iegoś lobbysty niż dobro narodu.

                    A kto ich wybrał?
                    • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:31
                      > A kto ich wybrał?

                      Nie ona zapewne wink
                  • kropkacom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:31
                    Po to są wybory aby móc wybierać władzę, tak? Co broni ludziom wybrać ludzi zamożnych, z kontem w banku i własnym mieszkaniem, wykształconych i tak dalej?
                  • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:34
                    > ktoś tu wzywa na barykady?
                    > To ty się czepiłaś krwawych rozruchów.

                    To, co Cię ugryzło w tyłek, to nazywa się ironia.

                    > Ja bym sobie życzyła aby naszym krajem rządzili mądrzy, wykształceni ludzie, id
                    > eowcy, najlepiej zamożni żeby nie mieli ciągu do koryta, jednym słowem elita in
                    > telektualna.

                    Fajny pomysł. Daj znać, jak takich znajdziesz. Ze 20 sztuk wystarczy.
                  • j_a_ch Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:46
                    > Ja bym sobie życzyła aby naszym krajem rządzili mądrzy, wykształceni ludzie, id
                    > eowcy, najlepiej zamożni żeby nie mieli ciągu do koryta, jednym słowem elita in
                    > telektualna.

                    Każdy by sobie życzył, ale takich elit się nie wykształci przez 20 lat. Za mało wody w Wiśle upłynęło. Poza tym polityka jest brudna, zawsze do niej ciągnie mnóstwo nieciekawych karierowiczów i zawsze znajdą poklask. To nie bajka ani koncert życzeń. Wybiera się z tego co aktualnie jest, a jest to odbicie społeczeństwa.
            • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:17
              Ja miałam akurat bardzo dobrze w latach 90., bo załapałam się do branży, do której brali wszystkich, byle znali języki, i płacili nieźle. Pierwsze mieszkanie kupiłam z pensji za gotówkę.

              Ale znam takich, co nie mieli, więc doskonale rozumiem, że bywało różnie.

              > Inny człowiek, teraz pierwszy powi
              > e, że nie pójdzie na wybory bo nie ma na kogo głosować, że w rządzie sami złodz
              > ieje przyspawani do koryta.

              Przekaż ode mnie kolesiowi, że najwyższy czas dorosnąć i zrozumieć, że nawet 10 rządów przyspawanych do 10 koryt nie zmieni NIC w jego osobistej sytuacji.
            • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:22
              Dostał od życia po d..., to mu się cudownie światopogląd zmienił, jakież to typowe. Tyle że świadczy o nim, a nie o rządzie.
          • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:06
            wioskowy_glupek napisała:

            > Można, jak się ma na to pieniądze. Jak się zarabia 900 zł na śmieciówce to cie
            > na to nie stać a kredytu nie dostaniesz... Obudź się...

            Chcesz powiedzieć, że 10, 20 ... 50, 100 lat temu wszyscy zarabiali tyle samo i wszystkich było stać na wszystko? Bo jeśli nie, to nie rozumiem - co Cię właściwie dziwi?
          • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:13
            Czyli lepiej było za komuny, jak nie było nic i dla nikogo?

            Nie wszystkich musi być stać na wszystko, mnie na przykład nie stać na jacht pełnomorski.
    • 1yna-taka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 12:24
      Właściwie to mam gdzieś co będzie za kilka, lat nie dbam o to, nie spodziewam się, że dostanę od państwa emeryturę, od czasów skończenia szkoły pracuje na śmieciówkach. Jestem pokoleniem, które będzie na niewiele stać. Co będzie za kilkanaście lat nie wiem i nie przejmuje się tym czasy są niepewne. Jak przyjdzie mi umrzeć z głodu lub braku opieki medycznej to umrę, prawdo jest taka, że nie mam na to żadnego wpływu. Odkładać nie ma z czego, a i odmawiać dzieciom zamiaru nie mam.
    • j_a_ch Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:15
      Ma być rewolucja, nieważne za jaką cenę, a potem ma przyjść ktoś i zrobić tak, 'żeby było dobrze' smile
      Ciekawe kto?

      Sądzę że zamieszki będą już wiosną, ale nie żeby coś zmienić tylko przejąć władzę, bo w sposób demokratyczny się nie potrafi. Ci którzy faktycznie chcą zmiany zostaną użyci jako narzędzie.
      Odbicie będzie w przyszłym roku i kolejne kilka lat prosperity.
      A prawdziwe problemy się zaczną około 2020.
      • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:20
        > Ma być rewolucja, nieważne za jaką cenę, a potem ma przyjść ktoś i zrobić tak,
        > 'żeby było dobrze' smile
        > Ciekawe kto?

        Ja bym spytała: ciekawe - jak. Nic poniżej zdolności Harry'ego Pottera nie wydaje się tu wystarczające.
        • wioskowy_glupek Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:38
          Hmm no nie wiem, może wystarczy żeby za rządzenie brali się eksperci w danej dziedzinie a nie kolesie z przydziału czy łapanki ?
          Faktycznie istna magia rodem z HP...
          • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:40
            O, następna.

            Dobra, dawaj swój gabinet cieni, chętnie zagłosuję na majętnych i uczciwych ekspertów w dziedzinie zarządzania państwem.
            • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:49
              crises napisała:

              > chętnie zagłosuję na majętnych i uczciwych ekspertów w dziedzinie zarządzania państwem.

              podobno najlepsze są wydziały ekonomiczne prowincjonalnych szkół wyższych z ambicjami big_grin stamtąd wzięli ludzi do cudu Erharda w RFN w końcu lat 50.tych

              majętni eksperci albo nie są uczciwi, albo nie są do końca normalni

              dwa przykłady:

              1> Prof. "Ryba" Rybiński, zaliczający kolejne odloty umysłowe (postawił prognozę ekonomiczną na 2012 rok, nic się nie sprawdziło, po czym dumnie ogłosił na blogu, że wręcz przeciwnie)

              2> Prof. Witold Modzelewski, który najpierw jako minister mozolnie stwarzał dziury i luki w systemie podatkowym, potem jako właściciel firmy doradzał przedsiębiorcom jak z tych luk skorzystać, a jak już się sam dorobił milionów, to teraz jest świętszy od papieża i chce "naprawiać"

              Ja nie znam "majętnych i uczciwych ekspertów"
              • crises Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:04
                >Ja nie znam "majętnych i uczciwych ekspertów"

                No to kupa, bo niemajętny przecież od razu będzie chciał się nachapać, nieprawdaż?
          • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:42
            Raczej magia - w którym kraju masz rząd ekspertów, a nie polityków?
            • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:56
              angazetka napisała:

              > Raczej magia - w którym kraju masz rząd ekspertów, a nie polityków?

              no tak, NIEDASIĘ.
              NIEDASIĘ - ulubione słowo.
              Tak - NIE
              Inaczej - TEŻ NIE
              W prawo - ŹLE
              W lewo - ŹLE
              Czyli - nie jest dobrze, ale lepiej nie podskakiwać bo może być jeszcze gorzej. Niby od komuny minęło wiele lat, a poczucie że jednostka nic nie znaczy i ma siedzieć cicho dalej zakodowane w łepetynach.
              • angazetka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:59
                Brawo za merytoryczną odpowiedź. To jak z tym rządem ekspertów? Gdzie jest?
                PS. Nie chodzi o to, by nie podskakiwać. Chodzi o to, by myśleć, a nie posługiwać się sloganami i populistycznymi uproszczeniami.
                • larrisa Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 15:16
                  angazetka napisała:

                  > Brawo za merytoryczną odpowiedź. To jak z tym rządem ekspertów? Gdzie jest?
                  > PS. Nie chodzi o to, by nie podskakiwać. Chodzi o to, by myśleć, a nie posługiw
                  > ać się sloganami i populistycznymi uproszczeniami.

                  Gdzieś jednak jest, weźmy choćby prawo podatkowe.
                  Polska na 185 badanych państw jest na 114 miejscu.
                  Non stop od wielu lat słyszy się zewsząd, że polski system podatkowy jest bardzo skomplikowany i co? I nic. Jakieś pozorne działania w stylu "jedno okienko" a tym roku mamy kolejny zalew nowych, skomplikowanych przepisów wprowadzonych na ostatnią chwilę.
                  Jak w takich warunkach ma się rozwijać polska przedsiębiorczość?

                  Państwo ma nas ludzi w dupie, mówicie co chcecie, ale taka jest prawda.
                  I nie ma co się pocieszać, że 20 lat temu było trochę gorzej. 20 lat temu można było jeszcze zwalać na komunę, ale lata lecą i co? Co się zmieniło? Kolesiostwo jak kwitło tak kwitnie.
                  Urzędy przepełnione znajomymi królika.
                  Powstaje pełno nowych wymyślnych przepisów, w gąszczu których strach się poruszać, a nie można rozwiązać podstawowych problemów typu kolejki do lekarza czy kosze na psie odchody.
    • nabakier Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 13:56
      Ponieważ osób wiekowych nie ma tym forum aż tak wiele, to się dołączę z moim doświadczeniem okres tzw. transformacji. ano było wtedy tak: STRASZNE bezrobocie (w moim regionie przebiło 25%!, i wprowadzono dłuższe zasiłki dla bezrobotnych), a pracę która była BARDZO ŹLE PŁATNA, ludzie brali z pocałowaoniem ręki.
      Zakłady pracy padały i zasadą był BRAK ODPRAW (znaczy: odpraw brali nieliczni).
      Mieszkań nowych w zasadzie nie było wcale-ludzie mieszkali na kupie, ceny w sklepach były przerażające. Czarny rynek, cinkciarze, łapówki, znajomości...
      Tak to w z grubsza wyglądało. Dziś jest o niebo lepiej.
      Choć rozumiem, że nie jest dobrze. NIE JEST. tak, nie jest. wińcie neoliberalizm-nawet nie ten tuskowy (ten jest jeszcze znośny: na razie), ale ten światowy.
      • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:02
        nabakier, ale pamiętaj też, że aż do końca lat 90.tych była możliwość łatwej ucieczki na rentę lub wczesną emeryturę, z czego skorzystały dziesiątki tysięcy ludzi redukowanych z rynku pracy

        znam wiele osób, które wówczas bez większego problemu załatwiły sobie rentę.
        • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:06
          riki_i napisał:

          > nabakier, ale pamiętaj też, że aż do końca lat 90.tych była możliwość łatwej uc
          > ieczki na rentę lub wczesną emeryturę, z czego skorzystały dziesiątki tysięcy l
          > udzi redukowanych z rynku pracy
          > znam wiele osób, które wówczas bez większego problemu załatwiły sobie rentę.

          I możliwość "załatwienia sobie renty" to miałaby być ta normalność, do której należy dążyć? Bo nie łapię smile
          • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:26
            aguila_negra , naprawdę nie łapiesz sensu mojej wypowiedzi ad vocem do nabakier?

            chodziło mi o to, że wtedy czyli w latach 90.tych była możliwość miękkiej ewakuacji z zagrożonego rynku pracy, co istotnie osłabiało tragizm ówczesnej sytuacji

            obecnie takiej możliwości NIE MA

            kojarzysz teraz?
            • nabakier Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:42
              Fakt było. Ale nie wynagradzało tamtego, z pewnością nie.
            • echtom Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:42
              Ja łapię. W razie utraty pracy w wieku lat 50 nie mam żadnej ochrony przez 17 lat.
      • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 09:48
        nabakier napisała:

        > Ponieważ osób wiekowych nie ma tym forum aż tak wiele, to się dołączę z moim do
        > świadczeniem okres tzw. transformacji. ano było wtedy tak: STRASZNE bezrobocie
        > (w moim regionie przebiło 25%!, i wprowadzono dłuższe zasiłki dla bezrobotnych
        > ), a pracę która była BARDZO ŹLE PŁATNA, ludzie brali z pocałowaoniem ręki.
        > Zakłady pracy padały i zasadą był BRAK ODPRAW (znaczy: odpraw brali nieliczni)

        A gdzie to STRASZE bezrobocie?

        www.rynekpracy.pl/monitor_rynku_pracy_1.php/wpis.61
        Ja nie wiem czy śnie, czy juz się obudziłam.
        • ada16 Re: coś złego wisi w powietrzu 26.03.13, 11:12
          Statystyki pokazują jedynie zarejestrowanych bezrobotnych.
          Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistą liczbą ludzi bez pracy, niestety.

          Coś złego wisi w powietrzu.
          I to co się dzieje na Cyprze ( kto następny?) i strajki na Śląsku.
    • ksionzka Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:33
      Zgadzam się, że nastroje społeczne są coraz gorsze. Kryzys a może mit kryzysu zbiega się z skutkami nieudolności władzy.
      Ktoś napisał, ze wszyscy oszczędzamy przez kryzys
      Nie zgodzę się, że WSZYSCY tną koszty. Jedni tną, inni mówią, że tną a tak naprawdę dobierają się do tego co inni zaoszczędzą.

      Cięcie kosztów w naszym kraju polega na tym że rodzica X tnie, ogranicza co się da a sąsiad rodziny X za te pieniądze jedzie na Karaiby. Takim sposobem to nic z tego nie będzie.

      Dadaj do tego skutki wieloletnich nieudolnych rządów i masz co masz.
      • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:43
        ksionzka napisał(a):

        > Cięcie kosztów w naszym kraju polega na tym że rodzica X tnie, ogranicza co si
        > ę da a sąsiad rodziny X za te pieniądze jedzie na Karaiby.

        Tak jest, narasta GIGANTYCZNE rozwarstwienie społeczne.

        Być może się mylę, ale jeżdżąc po warszawskich ulicach mam wrażenie deja vu z lat 90.tych. Wtedy jeździły tylko wypasione limuzyny i skrajne rzęchy. Teraz tak samo, albo widzę terenówki po kilkaset tysięcy, albo przeterminowaną taniochę - nie ma tzw. średniej półki i to jest dramat. Bo świadczy o drastycznym rozjeżdżaniu się majątkowym społeczeństwa.
        • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:49
          > Teraz tak
          > samo, albo widzę terenówki po kilkaset tysięcy, albo przeterminowaną taniochę
          > - nie ma tzw. średniej półki i to jest dramat. B

          A co uważasz za średnią półkę w motoryzacji? Bo dla mnie to właśnie głównie średnia półka jeździ obecnie po ulicach miast.
          • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 15:01
            Średnia półka to są auta warte 100 tys. zł i lekko powyżej. Ja na ulicach widzę jako główny nurt auta o wartości 20 tys. zł, przetykane śmigającymi brykami wielkości małego autobusu big_grin za kilkaset tysięcy zł od sztuki.
            • aguila_negra Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 15:07
              riki_i napisał:

              > Średnia półka to są auta warte 100 tys. zł i lekko powyżej. Ja na ulicach widzę
              > jako główny nurt auta o wartości 20 tys. zł, przetykane śmigającymi brykami wi
              > elkości małego autobusu big_grin za kilkaset tysięcy zł od sztuki.

              No patrz, a ja widzę głównie samochody z przedziału 60-120 tys.
              Owszem, ekstrema zdarzają się po obu stronach, ale krzywa Gaussa nie kłamie smile
              • riki_i Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 15:11
                Odlicz z tego flotę korporacyjną i inne auta służbowe. Nie kieruj się marką, tylko rokiem produkcji. Itp. itd. Wprawne męskie oko od razu rozpoznaje pewne szczegóły. W segmencie aut prywatnych jest tak jak napisałem.
            • pade Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 17:04
              a ja widzę auta za 50-60 tys, mnóstwo takich aut
              i co z tego wynika?

              i co to jest w ogóle klasa średnia?
        • nabakier Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 14:58
          To jest prawda. Z tym, że nie nowa- w Polsce nigdy nie było średniej klasy, przy czym pisząc średnia, myślę- niskośrednia. Nie mamy jeszcze modelu latynowskiego, ale daleko od niego nie jesteśmy.

          Ja, wbrew oczekiwaniom prezentowanym na forum, liczę na rewoltę, konkretnie rewoltę młodych. Potężną światową rewoltę. Tylko to może coś zdziałać. Żadne negocjacje, naprawy- nie pomogą.
      • emo8425 Re: coś złego wisi w powietrzu 08.03.13, 09:42
        zgadzam się
    • eilian Re: coś złego wisi w powietrzu 06.03.13, 16:07
      Jak słyszę tekst o "wychodzeniu na ulicę" to mnie szczyka... Mój ojciec tak politykuje od niepamiętnych lat, nie mogę już tego słuchać.
    • jamesonwhiskey Re: coś złego wisi w powietrzu 07.03.13, 09:07
      osobiscie proponuje obcinanie lap za lapowki
      cos jak w singapurze , lapownictwa tam nie ma
      • lilka69 ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 07.03.13, 12:40
        ci, ktorzy sa nieudacznikami zyciowymi stale patrza na rzad, stale narzekaja na to tzw. panstwo. to regula.
        • barbibarbi Re: ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 07.03.13, 12:46
          lilka69 napisała:

          > ci, ktorzy sa nieudacznikami zyciowymi stale patrza na rzad, stale narzekaja na
          > to tzw. panstwo. to regula.

          Ależ oczywiście! To, że kolejna karetka nie dojechała do umierającego dziecka, to sobie zapewne nieudacznicy wymyślili. A Owsiak, nieudacznik też narzeka! Skończą narzekać i świat od razu zrobi się lepszy!
          • evee1 Re: ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 08.03.13, 05:43
            Racja**!! Lepiej obiecac rodzinom 1000 zl miesicznie na kazde dziecko. Od razu sie lepiej w kraju zrobi!!

            **) To byl sarkazm, jakby ktos nie poznal.
            • phantomka Re: ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 08.03.13, 14:54
              Dlaczego porównuje się czasy początków demokracji ze stanem obecnym? Minęło tyle lat, że czas było czegoś się nauczyć. Co to znaczy "kiedyś było gorzej" A teraz jest tak lepiej? Postęp polega na poprawie sytuacji na wielu płaszczyznach, nie tylko tej materialnej. A w naszym kraju nadal króluje kolesiostwo, układy, zmowy, itp. W tej kwestii nie zmieniło się praktycznie nic.
              Wczoraj umawiam córkę na wizytę u lekarza. Pani informuje mnie, że w systemie EWUŚ jest info, że córkę ubezpiecza państwo, więc jej tłumaczę, że to bzdura, bo od 7 lat ubezp. ją ojciec. No ale są luki w systemie, które powinnam uzupełnić ja wysyłając ze 4 pisma/wnioski. Powstał system za grube miliony, kolejny raz jest oczywiście bublem (podobnie jak ten zusowski) W prywatnej firmie ktoś by za to beknął. Tutaj oczywiście nic takiego się nie wydarzy.
              Dlaczego nowopowstające firmy prywatne potrafią tak świetnie się rozwijać? Bo liczą swoje pieniądze, uczą się od lepszych. A na górze żadnych zmian jakościowych nie widać. Dopóki ktoś wydaje nie swoje, nie wisi nad nim widmo kar finansowych za błędy, to czym ma się przejmować. Też bym tak chciała.
              • crises Re: ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 08.03.13, 15:48
                > Dlaczego nowopowstające firmy prywatne potrafią tak świetnie się rozwijać?

                I równie często zwijać. Poczytaj, jaki % prywatnych firm upada po kolejnych latach działalności.

                Bo jakby mi się chciało, to mogłabym opowiedzieć o co najmniej 5 osobiście mi znanych, które się zwinęły. Głównie dlatego, że właściciel uwierzył, że to są przecież jego pienądze i może je wydawać jak zechce.

                A kolesiostwo jest w prywatnych firmach dokładnie takie samo, jak w urzędach, tylko tam się nazywa "networking".
                • phantomka Re: ci, co licza na panstwo a nie na siebie oraz 08.03.13, 17:56
                  To, o czym piszesz to kolejny dowód na to, że część osób myśli, że wzbogaci się szybko, łatwo i przyjemnie, tak jak to zwykło bywać, najczęściej na plecach kolesiów, zwłaszcza kiedy branża dot. udziału w przetargach. Dlatego dobrze, że ich rynek weryfikuje. Ja z kolei mam kontakt z wieloma firmami, które powstawały od mikroprzedsiębiorstw i rozwijały się z roku na rok właśnie dzięki myśleniu, a nie kombinatorstwie.
    • barbibarbi Re: coś złego wisi w powietrzu 17.03.13, 09:38
      Tak dla odświeżenia. Koleżanki tutaj zaprzeczają z zacięciem, twierdzą że nie jest źle, niektóre nawet za łby się biorą, a tymczasem:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13574736,Kukiz_w_Sali_BHP_Stoczni__Kaczor_z_Donaldem_lapia.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka