Siostry syna.
Tak uradziła siostra z rodziną.
Ok, mówię. Ale jedna wielka przeszkoda jest: żyję bez ślubu. Nie dostanę rozgrzeszania. Tak w teorii, bo od 20 lat nie byłam w kościele ani u spowiedzi. I iść nie zamierzam. Zresztą- ani we mnie skruchy, ani postanowienia poprawy- farsa by była, nie spowiedź.
Kaśka, mówię. Sytuacja wygląda tak i tak, nasz proboszcz papier pewnie da z tego co słyszę. Ale do spowiedzi nie pójdę, więc sory... Będę fajną ciotką tylko

i wychowywać w duchu katolicyzmu nie pomogę.
Ona na to: A nie możesz pójść do tej spowiedzi, coś tam nakłamać, żeby tylko ten papierek że u spowiedzi byłaś dostać?
Obraziły się na mnie z matką.