Dodaj do ulubionych

Życie leminga...

12.03.13, 10:01
Jak rozumiem chodzi o krajową wersję klasy średniej. Czemu takie popularne jest śmianie się z ludzi którzy całkiem dobrze zarabiają i potrafią cieszyć się okazjami jakie te zarobki niosą? W sumie chyba wiekszość aspiruje aby mieć większe dochody, żyć w miarę wygodnie. Nie macie takich aspiracji?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:10
      Nie chodzi o wyśmiewanie się z lepiej zarabiających ludzi, tylko o nazwanie pewnej postawy życiowej, często idącej w parze z lepszymi zarobkami, choć niekoniecznie. Taka polska wersja konformizmu i lokalna odmiana hipokryzji, przymykania oczy na pewne rzeczy w imię wygody. Strach przed pójściem pod prąd, innym myśleniem niż jest to aktualnie modne i promowane przez telewizję tefałen.

      Może i pisuary wymyśliły to określenie, ale mi osobiście bardzo się podoba, bo dobrze oddaje pewną postawę życiową, którą obserwuję wokół. Żeby nie było, sama po części też uważam się za leminga, ale jestem zdolna do pewnej minimalnej samokrytyki wink
      • roodolff Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:27
        Dzięki Twojemu wątkowi postanowiłam zgłębić, co to właściwie jest twn "leming" wink

        Trafiłam m.in. na taki tekst:
        opinie.newsweek.pl/tomasz-lis-w-obronie-lemingow,99849,1,1.html
        Ogólnie po lekturze (nie tylko tego), mam wrażenie, że taki "leming" posiada pewne cechy które mi nie imponują - właściwie zbieżne z dawnym yupi. Natomiast negatywne ich wartościowanie i wyszydzanie jest chyba nierozerwalnie związane z kontekstem politycznym - to po prostu nie jest elektorat PiS-u, więc przyzwoity prawicowiec ma się ponabijać, poprawić sobie samopoczucie, a potem poprawnie zagłosować. Sam nawet gdyby chciał, często ma nikłe szanse żyć na takim poziomie jak leming, więc jego frustrację należy przekuć w kapitał polityczny.

        Co mi osobiście nie podoba się w tych opisach "lemingów" - choć od wyśmiewania jestem daleka, bo motywy kierujące wyborami ludzi są na tyle złożone, że wyszydzanie cudzych wyborów to nie moja bajka? Materializm, współczesna wersja drobnomieszczaństwa, pogoń za "sukcesem" (towarzyskim, finansowym, itp).
      • tosterowa Re: Życie leminga... 12.03.13, 11:50
        O, ja tez używam tego pojęcia dla określenia pewnego typu ludzi i w moim słowniku słowo leming nie ma politycznych konotacji. Leming to osoba wyjątkowo egocentryczna, przekonana o własnej zaje bistości, głównie z powodu swojego konsumpcjonizmu i konformizmu. Ktoś, dla kogo życiowy sukces to "studia-praca-ślub-kredyt-dzieci (dwoje)-egipt i siłownia" i nie potrafi wyjść poza ten swój punkt widzenia, sztywno realizuje plan, a każdy, kto ma inny pomysł na życie to pewnie mu zazdrości smile Nie o zarabianie chodzi, nie o politykę, tylko o pewien stan umysłu. My tam w domu używamy pojęcia "leming" i od razu wiadomo, o co chodzi. My natomiast mieszamy w Lemingradzie wink
        • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:17
          Czyli Triss smile
          • tosterowa Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:58
            Nie wiem jak żyje triss, z własnego podwórka piszę;P
            • riki_i Re: Życie leminga... 12.03.13, 17:03
              Ależ nie! Choć ja też się na początku nabrałem i myślałem, że Triss to wzorowa pracownica wielkiej korporacji.
              • triss_merigold6 Re: Życie leminga... 12.03.13, 21:16
                No way, nigdy nie pracowałam w korpo. Rozważałam to przez chwilę będąc na studiach w połowie lat 90-tych, bo kasa kusiła, ale opór przed porannym śpiewaniem motywującym Bo nasza firma to wielka rodzina i integracją był zbyt silny. Poza tym odrzucało mnie "tykanie", a wtedy wszyscy na dzień dobry od spoufalania się zaczynali.
              • nabakier Re: Życie leminga... 13.03.13, 09:39
                Bo nie pracując w korpo ma mentalność korpo ponadprzeciętną.
      • koronka2012 Re: Życie leminga... 12.03.13, 18:17

        lauren6 napisała:

        > Taka polska wersja konformizmu i lokalna odmiana hipokryzji, przymykania
        > oczy na pewne rzeczy w imię wygody.

        Hmm, akurat ten target, który się tak prześmiewczo określa wydaje się być dość aktywny w sprawach lokalnej społeczności i "własnego podwórka". Dla mnie to zalążek społeczeństwa obywatelskiego, któremu nie jest wszystko jedno co się dzieje za oknem.
    • lilka69 Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:16
      ja sie nie smieje. prowadze konsumpcyjny tryb zycia i taki lubie. wazne jest dla mnie MIEC. byc i owszem ale...

      ciekawe, ze moj maz , ktory na moj taki a nie inny styl zycia pracuje zupelnie nie ma potrzeb posiadania. dla niego auto to 4 kolka. namiot rownie dobry co hotel 5 gwiazdek.
      on zarabia "przy okazji", robi po prostu to co lubi. zalezy mu na edukacji dzieci i to wszysto. na niczym innym. to szczesliwy czlowiek. tacy jak ja nigdy nie sa zadowoleni poniewaz zawsze za czyms gonia. lepszym, drozszym, nowszym.
      • lilka69 Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:20
        wole miec znajomych zamoznych, ktorzy maja rzeczy , ktorych ja nigdy nie bede posiadala, ktorzy opowiadaja o miejscach gdzie ja nie pojade a nie takich , ktorzy dziwia sie, ze mam np. pania do sprzatania ( to wcale nie jest duzy koszt) mimo, ze nie pracuje. nie umiem lubic ludzi, ktorzy narzekaja , ze zlobek kosztowal 190 a kosztuje 350. nie lubie biednych narzekarzy!! nie jestem zawistna i wole zamoznych. niech maja, ciesza sie i kwasnych min nie pokazuja.
        • lily-evans01 Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:20
          No widzisz, a ja mam bardzo zamożną osobę w rodzinie, która wiecznie jest niezadowolona i narzeka na wszystko. Która swoje dzieci usadziła na ciepłych stołkach we własnej firmie, ale jest zazdrosna o sukcesy siostrzeńca - bo ten sam doszedł do wszystkiego swoją pracą i umiejętnościami. Która uśmiecha się i wdzięczy tylko do tych, do których jej się opłaca, a potrafi zrobić chamską awanturę w kawiarni, gdy jest niezadowolona z obsługi.
          Niestety duże pieniądze wcale nie są patentem na pogodę ducha, życzliwość wobec innych i optymizm.
    • mondovi Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:21
      > Jak rozumiem chodzi o krajową wersję klasy średniej.
      Nie o to chodzi. Chodzi o potakiwaczy obecnej koalicji rządzącej, a może nawet nie o potakiwaczy, ile o wyborców PO - którzy nie rozumieją że w Smoleńsku był zamach, bo bezkrytycznie łykają słowa Tuska.
      natemat.pl/22611,leming-jest-miejskim-japiszonem-czy-wiejskim-bezrobotnym-rolnikiem-na-prawicy-trwa-spor
    • morgen_stern Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:23
      Już chyba pisałam, że mną trzepie, kiedy słyszę te wszechobecne lemingi i słoiki, ale śmieszy mnie co innego. Lemingi są oczywiście bezkrytyczne i idą jak barany na rzeź, za to spijający słowa z ust Macierewicza i prezesa to samodzielnie myślący, niezależni intelektualiści tongue_out no rozwala mnie to.
      • mondovi Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:26
        Niezależni mają ciężkie życie, bo jeszcze wciska im się propagandę homoseksualną, ateistyczną, feministyczną. A lemingi wszystko łykną, nie walczą z tym O ZGROZO! wink
      • anulka.p Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:30
        morgen_stern napisała:
        Lemingi są oczywiście bezkrytyczne i idą jak bar
        > any na rzeź, za to spijający słowa z ust Macierewicza i prezesa to samodzielnie
        > myślący, niezależni intelektualiści tongue_out no rozwala mnie to.
        >

        Rozumiem, że innej opcji nie ma? Ani nie wielbiciele bezkrytyczni Donka, ani spijający z ust Antka? Musi być czarno-biało?
        • kropkacom Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:38
          Czemu nie opiszesz wersji pośredniej?
        • morgen_stern Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:59
          A to do mnie masz o to pretensje? Nie ja ustawiam siebie i innych w takiej pozycji, tak wygląda czarno-biały świat fanatyków.
          • anulka.p Re: Życie leminga... 12.03.13, 17:10
            Nie do Ciebie pretensje, aczkolwiek Ty w jakiś sposób reprezentujesz ten świat fanatyków, tylko z drugiej strony.
            Człowiek, który myśli w sposób naprawdę niezależny, niezgodny całkowicie z jedną, lub drugą linią ma teraz nie za lekko.. Raz na lokalnym forum wdałam się w krótką i niepotrzebną dyskusję z kibolem, i w pięć sekund zostałam zwyzywana od lewaków z mózgiem przemielonym przez Michnika, a na ematce wystarczy napisać, że np. masz jakieś wątpliwości co do śledztwa rosyjskiego, albo nie zachwycić się szczawiem Niesiołowskiego i już jesteś wrzucona do "sekty smoleńskiej".
            Dla mnie "leming" to nie ktoś dobrze zarabiający, w toyocie i z kredytem, ani nawet nie wyborca PO, tylko ktoś bezrefleksyjny. Kto się cieszy z 2000 brutto, zachwycony est wspomnianym wyżej posłem na N i w ogóle każdym posunięciem rządu, a główne zło świata widzi wswoim największym wrogu - Kaczorze.
            • yuka12 Re: Życie leminga... 13.03.13, 23:24
              Zgadzam sie. Mojego meza przezywali 'pisuarowcem', bo nie popieral pewnych dzialan PO, chociaz slubny nigdy nie byl rowniez zwolennikiem PIS. Jakos niektorym czlonkom naszej rodziny nie miesci sie w glowie, ze mozna miec wlasne poglady, nie zwiazane ani z PIS ani z PO i w dodatku nie miec telewizora smile.
              • lauren6 Re: Życie leminga... 14.03.13, 09:47
                Oj ile razy mnie na forum spotkało posądzenie o sprzyjanie pisowi, choć nigdy w życiu nie głosowałam ani na PO ani na PIS. Ale to jest w moim odczuciu właśnie przejaw lemingozy: to odgórne założenie, że nie można mieć innych poglądów politycznych niż popieranie którejś z tych dwóch partii.
                • hellulah Re: Życie leminga... 14.03.13, 10:36
                  Żeby na forum, żeby na forum smile Ja tak mam w rodzinie (tej dalszej).
        • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:18
          A rozumiesz w ogóle, o czym mowa? Skup się.
          • ma_dre Re: Życie leminga... 12.03.13, 21:23
            lola, daj jakis sensowny argument a nie sil sie na jad...

            osobiscie nie uwazam sie za leminga, a za matke lemingow smile
            jak ktos pisal "homoseksualna, ateistyczna i feministyczna propaganda" to moje osobiste poglady, o ktore wyklocalam sie z calym swiatem dobrych lat x-dziesci ... az wyjechalam do kraju, gdzie owe poglady to norma i mi ulzylo.
            • nabakier Re: Życie leminga... 13.03.13, 08:04
              Ke?
      • amonette Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:34
        To mi troszkę przypomina mojego syna - jak trzylatek był przekonany, że to on kieruje ruchem ulicznym przez okno wink.
        Ale dla prawdziwych prawicowych intelektualistów rzeczywistość nie ma znaczenia. Oni ją przecież mają kształtować.
      • iuscogens Re: Życie leminga... 12.03.13, 14:32
        A jak Tusk o moherach mówił to też Cię trzepało czy wtedy nie??
        Leming to taki moher tylko z innej strony politycznej.
        Inna sprawa, że brak myślenia nie zależy od tego czy się popiera PIS czy PO, powiedzmy big_grin
        To żart jakby ktoś nie załapał wink
        • paszczakowna1 Re: Życie leminga... 12.03.13, 14:53
          > A jak Tusk o moherach mówił to też Cię trzepało czy wtedy nie??

          Tusk nie mówił o moherach.
          • iuscogens Re: Życie leminga... 12.03.13, 14:57
            a o moherowej koalicji kto mówił??
            • paszczakowna1 Re: Życie leminga... 13.03.13, 15:09
              No widzisz, jednak nie o "moherach" Tusk mówił. Między mówieniem o moherach i mówieniem o moherowej koalicji jest znaczna różnica. Jakby ktoś teraz mówił o "lemingowej koalicji", nikt by okiem nie mrugnął.
    • kerri31 Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:40
      O co Ty walczysz ? O wolne soboty ?
      Nie kumam Twojego postu
      • kropkacom Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:52
        To nie kumaj dalej.
      • morgen_stern Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:30
        Kerri, czekam z utęsknieniem na moment, w którym przeczytam twój pierwszy post z sensem. Jakimkolwiek. Powiedz mi, że moja nadzieja nie jest płonna tongue_out
    • puza_666 Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:49
      A wlasnie mialam zalozyc podobny watek bo ominely mnie medilane narodziny terminu "leming" i nie do konca wiem jaki to typ czlowiekasmile
      • lauren6 Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:09
        Głównie z tego żartobliwego tekstu:
        www.uwazamrze.pl/artykul/909451.html
        który niestety niektórzy odebrali śmiertelnie poważnie.
        • echtom Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:00
          Może i żartobliwy, ale irytujący w odbiorze. "Czianti" i "gnoczczi" to też żartobliwe?
        • koronka2012 Re: Życie leminga... 13.03.13, 23:38
          Dla mnie ten artykuł jest zjadliwy, a nie żartobliwy - tekst odnosi się do nowobogackich słoików, zachłyśniętych możliwościami wielkiego miasta i uprawiających lans.
          Leming to IMO inna półka.


    • twoj_aniol_stroz Re: Życie leminga... 12.03.13, 10:56
      Nie mam. Naprawdę nie mam, dobrze jest tak jak jest. Ja jestem typem, któremu niewiele do szczęścia potrzeba: mam dom, rodzinę, głodem nie przymieramy, jest ok. Zdecydowanie nie ma we mnie potrzeby zarabiania coraz więcej, awansów itd. W moim mężu też nie ma. Jeżdżę samochodem, który ma 21 lat - jest sprawny, dobry, bardzo dzielny, więc po co mam go zmieniać? Nie podążam za modą, nie muszę zmieniać garderoby co sezon by mieć na sobie właściwe kolory i kroje modne w danym sezonie... Buty podobnie... Nie bywam w modnych restauracjach - mamy kilka, których kuchnię lubimy i tam chodzimy, nie czuję potrzeby oglądania filmów i sztuk teatralnych takich jakie akurat w tym sezonie wypada zobaczyć, z wakacjami podobnie - wygodne hotele są nie dla mnie, najdalej trzeciego dnia pobytu zaczęłabym wracać piechotą do domu big_grin Wolę namiot, las i jezioro, albo szaloną wyprawę przez całą Europę by odwiedzić przyjaciela w Hiszpanii...
      Zdecydowanie nie czuję potrzeby posiadania coraz więcej pieniędzy i dóbr wszelkich smile
    • helufpi Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:18
      O nie, leming to nie klasa średnia. Leming to człowiek zadowolony z tego co ma. Nie-lemingi próbują go usilnie przekonać, że nie powinien być zadowolony, bo przecież jest ŹLE. Nie udaje im się to, toteż uznają, że jest zmanipulowany tefałenem (choćby i ten leming nie posiadał telewizora). Jak lemingowi coś ewentualnie nie idzie - szuka błędu w swoim postępowaniu, a nie w zdradzieckim układzie i osobnikach czyhających nań wokół. Leming jest otoczony innymi zadowolonymi, sympatycznymi i chętnymi do bezinteresownej pomocy lemingami. Nie-leming jest otoczony wilkami.
    • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:23
      Leming to przede wszystkim: nie prawak, zwolennik Tuska i Peło, wykształciuch, kiedyś jadał sushi (teraz już chyba jada co innego, niestety nie jestem na , bieżąco), mieszczuch, żyje wolnym związku lub cywilnym, ma tylko jedno-dwoje dzieci, często dobrze sytuowany, ateista/agnostyk/indyferentny religijnie.
      Czyli: samo zuo.
      • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:25
        acha, termin funkcjonuje w tej wersji (klasyk) już od lat circa czterech-pięciu.
        • gonabe Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:36
          Mi się wydaję że Lemingi to owszem przedstawiciele klasy średniej ale nie o zarobki tu chodzi. Tylko o A. Życie ponad stan, często na kredyt
          B. Życie ponad stan często na kredyt.
          Przypomina mi się opowieść mojej mamy która mieszka na wilanowie ale starym, gdzie raczej lemingów brak. Poszła plotka że na nowym wilanowie ma powstać biedronka, po czym lemingi zrobiły protest bo nie chcą biedronki w swoim lemingradzie Alma to co innego albo np. upadłe już Bomi ...
          • lola211 Re: Życie leminga... 14.03.13, 10:44
            Faktycznie dziwne- jak mozna nie chciec w swoim otoczeniu Biedronki..wszak jej obecnosc nic a nic nie wpłynie na prestiz okolicy i tym samym ceny nieruchomosci.
      • morgen_stern Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:32
        Zabawne jest to, że znam idealnego przedstawiciela tej grupy z jedną tylko różnicą - to właśnie wierzący prawak i zwolennik PiSu wink poza tym wszystko się zgadza, wręcz karykaturalnie się zgadza big_grin
        Tyle na temat przydatnych etykietek.
        • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 12:43
          Ewoluujące etykietki wink
          Ciekawam, kiedy upowszechni się Eskimos (też etykieta pochodzenia prawackiego), pewnie za kilka lat, i też skręci znaczenie.
          • morgen_stern Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:01
            A któż to jest eskimos?
            • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:07
              żyd lub ktoś robiący za żyda (np Michnik).
              • adellante12 Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:12
                Ale DlACZEGO??? Dlaczego eskimos został żydem?? Nie moze być żyd zydem murzyn murzynem arab arabem a eskimos eskimosem???? O co biega?!! Nie kumam dzisiejszej nowomowy.. Wczorajszej też z resztą nie przyswajałem.
                • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:25
                  To miał być ich wewnętrzny kod. Żeby się nie wysypywać przed publiką antysemicko. Nikt pod Eskimosem nie będzie wypatrywał żyda. Zaczęła Rebelya:
                  eskimosem zaleciało, eskimoski e klimaty, eskimosiarnia podnosi łby itd.
                  • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:27
                    REBELYA ESKIMOS
                    • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:31
                      albo tu: (w środku wątku):
                      TU
    • adellante12 Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:09
      Dla mnie Lemingi to dzisiejsze pokolenie 20-30...
      Pokolenie zywcem wyjete z Czerwonej Książeczki Wielkiego Mao. Zamiast idei komunizmu wszepiono im idee Korporacjonizmu.
      Własna osobowość- dokładna kalka tego co właściwe media lansują.
      Styl - j.w.
      Własne myślenie zastąpiona medialną papką tworzoną przez treserów lemingów z własciwych portali.
      Brak umiejetności samodzielnego myslenia
      Samodzielne wnioskowanie zredukowane do procesów fizjologicznych.
      Poprawność polityczna najwyższym dobrem - czyli 100% zgodność z doktryna i ideologią rządzących (politycznie ekonomicznie - nieważne)
      Oportunizm
      Wazeliniarstwo.
      Brak kregosłupa moralnego.
      Bardzo duza kompatybilność z innymi Lemingami co umożliwia wymianę jednego Leminga na innego na zasadzie Plug&play..
      • adellante12 Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:14
        Gwoli wyjasnienia polityczne zabarwienie Leminga ma li jedynie wpływ na kolor jego futerka...
        Leming z prawej leming z lewej nie ma zanczenia. Leming to stan umysłu a nie frakcja polityczna.
        • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:29
          Stan umysłu, ale przepisywany lewo-centrum wink
    • iuscogens Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:37
      Nie, leminga to stan umysłu a nie stan portfela.
      • iuscogens Re: Życie leminga... 12.03.13, 13:38
        leming smile
        • amonette Re: Życie leminga... 12.03.13, 14:04
          Raczej stan umysłu pomysłodawcy pojęcia i jego chciejstwo wink
          • iuscogens Re: Życie leminga... 12.03.13, 14:35
            Nic nie poradzę, że wg mnie coś w tym pojęciu jest wink
            Tak z przymrużeniem oka oczywiście.
            Choć miałam kiedyś wątpliwą przyjemność jechać pociągiem z osobami, które mogłyby robić za słownikowy przykład leminga. Oj to było ciężkie przeżycie big_grin
            4 godziny powstrzymywałam się, żeby śmiechem nie parsknąć.
    • marianna1970 Re: Życie leminga... 12.03.13, 18:14
      Bo są to ludzie bez żadnych wartości nastawieni na konsumpcję
      • d.o.s.i.a Re: Życie leminga... 12.03.13, 18:28
        A jak sie poznaje czlowieka bez zadnych wartosci?
        I rozumiem, ze jak kto biedny to od razu ma wartosci?
      • kropkacom Re: Życie leminga... 12.03.13, 18:39
        I ty piszesz o wartościach? Gościu...
    • jusiakr Re: Życie leminga... 12.03.13, 19:26
      Trochę mnie te posty zmartwiły, bo wydawało mi się, że jestem typowym lemingiem:
      - głosowałam na PO
      - nie wierzę w zamach
      - dom mam na kredyt (oczywiście na 30 lat i we frankach)
      - od początku pracowałam i pracuję w korporacjach
      - mam 30 lat
      - jedno dziecko (z czystego lenistwa nie mam więcej)
      - zarobki powyżej średniej
      - oglądam TVN
      - segreguję śmieci.
      No ale kupuję w Biedronce, co chyba poważną skazą odbija się na moim starannie wypracowanym wizerunku leminga wink
      • nabakier Re: Życie leminga... 12.03.13, 22:18
        Daj spokój, debilami się przejmujesz ? smile
    • pibelle Re: Życie leminga... 12.03.13, 23:21
      W ogóle nie kojarzę, żebym znała takich ludzi jak z artykułu Uważamrze.
      Myślałam, że leming to następca wykształciucha.
      No ale ja nie mieszkam w Warszawie, bo z tego opisu wynika, że wylęgarnią jest stolica.
    • beverly1985 Re: Życie leminga... 13.03.13, 07:56
      Znam samych lemingow tongue_out

      Sama mam samsunga galaxy, głosowałam na PO z braku innego wyboru, zarabiam powyżej średniej, mam kredyt w euro ktorym się nie przejmuje, nie obchodzi mnie katastrofa smoleńska, chodzę czasem na kawę na mieście a w weekend na sniadanie do knajpy. Nie mieszkam na Wilanowie ani na Białołece, ale nie można byc lemingiem idealnym sad
      A, i pracuję dość blisko mekki lemingow na Służewcu.
      • hugo43 Re: Życie leminga... 13.03.13, 09:18
        no to u mnie w bloku,przepraszam apartamentowcu,tez same lemingi,na dodatek sloiki zwoza.a ja nie wiem gdzie sie zakwalifikowac?bo kredytow nie mam,ale nie ukrywam,ze dorobilam sie w korpo.nawet mieszkanie udalo mi sie kupic 10lat temu.od 7 lat w korpo nie pracuje,mamy pub i z tego zyjemy.tvn ogladam,kosciolkowa nie jestem,zyjemy na luzie,ale nie ponad stan.to chyba jestem uwolnionym lemingiem?
    • josef_to_ja Czym się różni leming od pisowca? 13.03.13, 23:11
      Pisowiec ogląda 'O dwóch takich co ukradli księżyc', a leming 'Bolka i lOlka'.
    • josef_to_ja zdaniem nabakier to ja jestem egoista. 14.03.13, 09:42
      i egocentrykiem niczym wilanowski leming. big_grin
      • roodolff Re: zdaniem nabakier to ja jestem egoista. 14.03.13, 11:09
        To ja znów kierowana Waszymi wpisami wyszukałam sobie "Alfabet leminga" i kurczę muszę przyznać, że to jest całkiem zgrabnie napisane big_grin
        Tyle że to nic nowego - współczesny nuworysz i tyle, równie zabawny teraz, jak kiedykolwiek wcześniej. O tyle "tragiczny", że dawniej może za to "nowe bogactwo" nie płacono taką ilością czasu jak teraz. Czy dziś zapracowanemu lemingowi zostaje w ogóle jakiś czas do rozdysponowania? A skoro czas to pieniądz...? Mimo wszystko trudno uznać go za bogacza big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka