Dodaj do ulubionych

Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jest ok?

    • pszczolaasia Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 08:27
      refluks?
    • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:35
      Właśnie wróciłam ze szpitala. Zarejestrowałam córkę do gastrologa.
      Termin mamy na..... 29 października!!!!
      Czyli neurolog na 2 lipca, a gastrolog na 29 października.
      • lelija05 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:38
        To jest chore.Czyli faktycznie z tego wynika, że jeśli chce się dostać w normalnym terminie na badania, to należy wezwać pogotowie.
        Jestem ciekawa ilu pacjentów dziennie taki specjalista przyjmuje - państwowo. A ilu prywatnie.
        • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:45
          No chore, bo w poradni pusto.
          • lelija05 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:57
            A nie myślałaś by się wybrać z córką do CZD w Katowicach? Może tam będzie szybciej?
          • kozica111 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 12:03
            Zebra, poszłabym szybko do pediatry i wzięła skierowanie do przychodni przyszpitalnej.
            Ja zrobiłam tak jak mi dokuczał pęcherzyk, w przychodni "wystałam" sobie wizytę u chirurga i szybki termin zabiegu /na telefon to wszędzie były terminy bardzo odległe..../ Oczywiście musiałam trochę posapać i nie dać się zbyć ale udało się.
      • nangaparbat3 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:53
        Zebra, moze moglabyś do tego neurologa prywatnie?
      • riki_i Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 11:58
        Te terminy na NFZ to można sobie wsadzić w kuferek. Pogadaj jeszcze z jakimś agentem ubezpieczeniowym, czy nie dałoby się tanio wykupić córce abonamentu do jakiejś prywatnej sieci przychodni. W ub. zdrowotnych celują obecnie pzu życie, interrisk i compensa. Nie znam stawek dla młodzieży, ale jeśliby się udało kupić coś w okolicach 100 zł miesięcznie, to jest to jakieś wyjście, bo w tym abonamencie oprócz konsultacji są też badania (przynajmniej niektóre). Jednorazowa prywatna wizyta u neurologa w Warszawie kosztuje ok. 140 zł, więc abonament naprawdę jest dobrą opcją.
        • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 12:08
          Nie da rady, bo to duża dla mnie suma. Nie stać mnie ani na abonament, ani na prywatne leczenie. Dziś córka już nie wymiotuje, je normalnie. Założyłyśmy zeszyt obserwacji jej objawów.
          Czekam na termin, a jak coś poważnego się będzie działo, to podejdziemy do lekarza na dyżur.
          Objawy nie są ostre. Zasłabnięcia nie pojawiły się od października, czyli były ich trzy.
          • pade Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 12:46
            Przepraszam, ze to powiem, ale dla mnie to Ty jesteś dziwną osobą. Bardzo dziwną. Diagnozujesz dzieci przez internet, bagatelizujesz objawy, zwlekasz...
            Ja wolalabym tydzień nic nie jeść, ale przebadać dziecko niz czekać tyle czasu.
            Ale w końcu to Twoja decyzja.
            • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 13:27
              Dziwną jestem? Chodzimy do lekarza jak inni. Pytam na forum o różne rzeczy jak inni. Zarezerwowałam termin do specjalistów. Dopiero co ją przebadałam neurologicznie i kardiologicznie w listopadzie, a ginekologicznie w grudniu i styczniu (bóle miesiączkowe). Teraz zastanawiają mnie wymioty, które ma często, ale przecież od urodzenia! Bez jaj, żebym na gwałt szukała specjalisty, gdy nie ma dodatkowych objawów. Ja wiem, że są mamy panikary, ale staram się za wszelką cenę zachować rozsądek. Byłam u naszej pediatry dziś i też uważa, że na ten moment nie ma powodu do niepokoju. Oczywiście, że trzeba ją przebadać, ale nie jest to stan ostry.
              Poza tym mam jeszcze dwie córki i muszę też o nich myśleć.
              Sama też niedawno przeszłam operację i mam problemy ze zdrowiem. Jakbym chciała płacić za wszystkie wizyty, to musiałbym chyba kredyt zaciągnąć.
              Gdy pojawią się jakiekolwiek poważne problemy to mam 15 minut piechotą do Prokocimia na SOR, a 5 minut do innego szpitala po pomoc w godzinach nocnych i weekendy. Byłam też 2 razy z córką na badaniach w Katowicach na okulistyce (badania dna oka) - w razie problemów mam tam brata, godzinka i jestem u nich w klinice.
              Tylko, że naprawdę nic takiego się nie dzieje, bym uruchomiała na gwałt machinę lekarską.
              Już wczoraj córka radośnie pomykała do galerii z koleżankami. Dziś to samo.
              Mam komuś zabierać na SORze miejsce?
              • kawka74 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 08.04.13, 08:46
                > Dziwną jestem?

                Tak.
    • przeciwcialo Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 28.03.13, 15:46
      Zebra odezwij się na moje gazetowe konto.
    • zebra12 :( 08.04.13, 07:57
      Znów wymioty od soboty z przerwą w niedzielę. Dziś w nocy i rano powtórka. Teraz po aviomarinie śpi.
      • ponis1990 Re: :( 08.04.13, 08:41
        Witam. A pediatra nie dałby skierowania na oddział neurologiczny i gastrologiczny zamiast do poradni? Bo i czasem przyjęcie jest szybko, i od razu badania kompleksowe.
        • zebra12 Re: :( 08.04.13, 11:45
          Właśnie o to poproszę. Córka wstała, nie muli ją po tym aviomarinie, ale jest słaba.
          • verdana Re: :( 08.04.13, 12:53
            Zebra, na Twoim miejscu nawet bym się zadłużyła, a do lekarza poszła. Twoja córka jest po wylewie. Za długo lekceważysz objawy u dziecka, które juz raz miało bardzo poważne problemy neurologiczne. Może to drobiazg, a może coś, co sie przez Twoją beztroskę źle skończy.
            • zebra12 Re: :( 08.04.13, 13:23
              O 14:20 mam lekarza. Byłam rano ją zarejestrować.
              Gdy miała omdlenia lekarz zlekceważył objawy i odesłał nas do kardiologa nie robiąc żadnych badań neurologicznych. U kardiologa nic nie wyszło złego.
              Teraz te wymioty. Miała już takie sesje tygodniowe, a dziś w sumie ta sesja trwa od 23 marca z krótką przerwą.
              Dam znać co powiedział lekarz. Wychodzimy.
              • gato.domestico Re: :( 08.04.13, 13:32
                Sluchaj, moge Ci dac namiar na swietnego pediatre z Krakowa, pracuje w prokocimiu na oddziale gastroenterologii i przychodni na teligi, ale to bez znaczenia bo jest poprostu swietnym lekarzem i czlowiekiem. My na niego trafilismy przypadkiem na nocnej opiece i zajal sie nami
                tak jak nikt inny wczesniej, sam zaproponowal analize dalszych badan co wcale nie bylo w zakresie jego obowiazków.

                Ma prywatna praktyke, wizyta domowa kosztuje 100zl, ale jesli bedzie trzeba to na 100% sam was wysle i zaopiekuje sie córka w szpitalu w prokocimiu. Mysle ze warto by bylo zebys sie skontaktowala z porzadnym lekarzem ktory poprowadzi corke od A do Z i wkoncu stwierdza co jej jest i zaczna leczenie...bo na razie to bladzicie we mgle sad
              • notting_hill Re: :( 08.04.13, 14:47
                A ja zapytam czy ktoś wpadł na to, żeby zwyczajnie zbadać tej dziewczynie cukier??
              • kai_30 Re: :( 08.04.13, 15:41
                Daj znać, jak wrócicie.

                A ja jeszcze od siebie dorzucę, że jeśli funkcjonuje u Was oddzielnie poradnia diagnostyki gastroenterologicznej (czyli miejsce, gdzie robią gastroskopię), to często terminy są tam krótsze niż do gastrologa, może warto pójść tym tropem? Skierowanie może wystawić lekarz rodzinny. Bo gastrolog pewnie i tak zleci gastroskopię, i znowu trzeba będzie czekać, a tak byłoby szybciej, poszłabyś na wizytę już z wynikami...

                Oraz: tutaj można sprawdzić długość kolejki do specjalistów na NFZ - wyniki są przybliżone, ale może się okazać, że 5 km dalej kolejka do specjalisty jest o trzy miesiące krótsza.
      • kiddy Re: :( 08.04.13, 13:54
        Zebra, pisałam ci już to kiedyś, ale powtórzę: w sytuacji, gdy dziecku dzieje się coś tak dziwnego, a jest po tak poważnych przejściach, to dzwoń po pogotowie, nie łaź sama od Annasza do Kajfasza. Zrozum, jeśli pojedziesz sama na IP czy SOR, to utkniesz na godziny w kolejce. Jeśli dziecko przywiezie karetka, to będzie potraktowana priorytetowo. Dziewczyna wymiotuje, jest słaba, jest po poważnym incydencie neurologicznym - jak najbardziej masz prawo wezwać karetkę. I nie tłumacz, że czasem jest lepiej, tylko opisuj sytuację taką, jaka jest, rzeczowo, ale z zaznaczeniem, że dzieje się coś niepokojącego, a dziecko jest pacjentem wysokiego ryzyka (bo jest).
        • gato.domestico Re: :( 08.04.13, 14:00
          nawet jak posiedzi 2 h na SoR to sie nic nie stanie...dziecko wymiotuje od 23 marca (!) wiec czekanie w kolejce niewiele zmieni...wazne aby ktos sie nia kompleksowo zajal...bo jak na razie to odsylanie tylko przez lekarzy aby umyc raczki i pozbyc sie niewygodnego pacjenta sad
          • zebra12 Re: :( 08.04.13, 15:16
            Mamy skierowanie do szpitala. Idziemy. Napiszę potem.
            • nangaparbat3 Re: :( 08.04.13, 15:41
              To dobrze, napisz jak poszło.
            • kai_30 Re: :( 08.04.13, 15:42
              O, nie odświeżyłam strony, zanim się wzięłam za odpisywanie. Napisz koniecznie.
            • kiddy Re: :( 08.04.13, 17:00
              Zebro, oby wszystko skończyło się dobrze.
      • nangaparbat3 Re: :( 08.04.13, 15:39
        Rozmawiałam z doświadczonym pediatrą - lekarz powinien skierować dziecko do szpitala, i to natychmiast.
        • czar_bajry Re: :( 08.04.13, 17:12
          Moim zdaniem potrzebny doświadczony lekarz.
          Weź pod uwagę bulimię.
    • zebra12 Córka została na oddziale 08.04.13, 21:46
      W USG nic nie wyszło, poza powiększonymi węzłami krezki po prawej stronie - 16 mm.
      Czekamy na kolejna badania.
      • ekaczmarczyk Re: Córka została na oddziale 08.04.13, 21:51
        To dobrze ze corka zostala przyjeta. Zebro skad jestes? Bo ktoras z emam napisala Ci o szpitalu w Katowicach.
        • czar_bajry Re: Córka została na oddziale 08.04.13, 22:05
          Mnie się wydaje że zebra z Poznania jest.
          • przeciwcialo Re: Córka została na oddziale 08.04.13, 22:06
            Królewskie miasto Kraków wink
            • gato.domestico Re: Córka została na oddziale 08.04.13, 22:14
              jestescie w prokocimiu?na jakim oddziale?
              • bergamotka77 Re: Córka została na oddziale 08.04.13, 22:53
                zebra
                trzymam kciuki za pomyslna diagnoze. Napisz co u mlodej.
              • zebra12 Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 05:27
                Niestety na pediatrii, bo na gastro nie było miejsca.
                • taissa1 Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 11:39
                  Ja miałam taki problem z córką kilka lat temu.Wymiotowała codziennie przez miesiąc z tym,że zaraz po przebudzeniu.Do tego bóle brzucha w okolicy pępka.Pediatra ciągle twierdziła,ze to kolejny rota.W końcu wysłała ją na badanie dna oka w którym okazało się iż jedna źrenica jest troszkę większa od drugiej.Pediatra natychmiast wysłała nas do szpitala z diagnozą guza mózgu.Czekaliśmy 4 dłuuuugie dni na rezonans magnetyczny.Okazało się,że to zatoki....
                • demonsbaby Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 11:48
                  zebra trzymaj rękę na pulsie. Całą dok. medyczną, dotychczasowego leczenie córki daj prowadzącemu. Naciskaj na diagnostykę. Zapytaj się o szansę konsultacji z neurologiem, jeśli wcześniej taka była zaordynowana zanim do szpitala trafiłyście. Sugerują cokolwiek?
                  • zebra12 Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 16:26
                    Dałam całą dokumentację. Na razie ją nawadniają, bo jest odwodniona.
                    Oby tylko nie skończyło się na leczeniu objawów jak zawsze...
                    • nangaparbat3 Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 17:13
                      To bardzo dobrze, ze na pediatrii - jest nadzieja, ze przyjrza sie calemu dziecku.
                    • demonsbaby Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 18:38
                      no nie sądzę zebra, że ją nawodnią i wypuszczą z czym? "dalszą obserwacją w domu"? Już wcześniej się to zdarzało? Hospitalizowali córkę? Nigdzie nie byłyście w różnych tropikach? Neurolog ją też konsultował? Z czymś się Tobie kojarzy nasilenie objawów?
                      • zebra12 Re: Córka została na oddziale 09.04.13, 21:09
                        Córka była na Korsyce. Miała kilka razy takie "sesje wymiotne". Z pewnością nie jest to wirus. Rok temu miała wycinany wyrostek. Poza tym od 2008 roku nie była hospitalizowana.
                        Teraz leży na sali z rota wirusami...
                        • czar_bajry Re: Córka została na oddziale 10.04.13, 00:06
                          Po prostu super, widocznie ktoś mądry doszedł do wniosku że skoro i tak wymiotuje....
                          • zebra12 Re: Córka została na oddziale 10.04.13, 06:18
                            Tak i obawiam się, że już zapomnieli po co przyszła i leczą ja tylko z odwodnienia sad
                            Słyszałam jak mówili: dziewczynka wymiotująca (tak o każdej na sali) z przeszłością neurologiczną i TYLE.
                            • pade Re: Córka została na oddziale 10.04.13, 06:54
                              Idź do ordynatora, stanowczo i konkretnie opisz mu wszystkie objawy, zażądaj pełnej diagnostyki, i nie daj się zbyć!!!
                            • thegimel Re: Córka została na oddziale 10.04.13, 07:34
                              Zebra, pade ma racje. Nie daj się zbyć.
                            • demonsbaby Re: Córka została na oddziale 10.04.13, 11:17
                              Korsyka raczej nie jest rejonem "zagrożonym" występowaniem wszelkich chorób europejczykom bezpośrednio zagrażającym, jednak zdecydowałabym się na medycynę tropikalną - jeśli "nic" nie znajdą. Nie wiem czy podróżowałyście kiedyś (córka) np. statkami. Ja sobie przywiozłam z puszki klimatyzatora robaka / cystę - a w żadnych tropikach w tamtych czasach nie byłam (statek wcześniej owszem - był czarterowany na kontrakcie w rejonach Adeńskich). Po kilku latach i nawrotowych zapaleniach płuc, problem zweryfikowała medycyna tropikalna. Stąd osobiście - ja, nie neguję ich metod i możliwości diagnostycznych. Możesz również o pełną diagnostykę postarać się - na podstawie skierowania od lekarza prowadzącego lub rodzinnego - w powiatowej lub wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej - tam również badania są dokładne i powiedzmy o większym spektrum. Ustal to z lekarzem. "dziewczynka wymiotująca" - trafiła tam nie z powodu rota wirusa, jeśli taki się już u niej pojawił, to wskaż prowadzącemu, że dzięki takiemu postępowaniu epidemiologicznemu w szpitalu.
                              • anyx27 Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 11:46
                                Zebra, te problemy dotyczą tej córki, która była diagnozowana w kierunku boreliozy czy inna?
                                • demonsbaby Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:02
                                  anyx27 napisała:
                                  była diagnozowana w kierunku borel
                                  > iozy czy inna?

                                  No w takim razie, poleciłabym Tobie jeszcze Zebra kontakt z mamą Bartka (założycielką fundacji), której syna masę lat diagnozowano pod kątem chorób odkleszczowych, do momentu postawienia właściwej diagnozy:
                                  kleszcze.edu.pl/
                                  kleszcze.edu.pl/topic51.html
                                  kleszcze.edu.pl/topic305.html
                                  kleszcze.edu.pl/topic147.html
                                  • fogito Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:10
                                    JA bym szukała pomocy ewentualnie w szpitalu zakaźnym. W W-ie leżałam z kilkoma osobami z boreliozą, obok byli ludzie z chorobami tropikalnymi. Nie wiem gdzie jest takowy w Krokowie, ale chyba musi jakiś być. Może trzeba zrobić punkcję lędźwiową i badanie w kierunku boreliozy jeśli jeszcze nie było robione.
                                    • esr-esr Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:16
                                      a ja, zamiast zeszytu z obserwacjami, bym założyła zeszyt z wizytami u lekarza, szpitalu, badaniami i wszystkimi przypadkami odsyłania córki ze szpitala i poszła z tym do rzecznika praw pacjenta - dyżuruje w szpitalu, oraz dyrektora szpitala i zapytała się ile jeszcze musi wycierpieć dziecko zanim ktoś zainteresuje się 'przypadkiem'?
                                      ps lekarka rodzinna powinna dać skierowanie do specjalisty z dopiskiem cito i sama zadzwonić do przychodni żeby dziecko umówić. ja bym w takim przypadku ruszyła niebo i ziemię żeby przyspieszyć terminy.
                                      • lelija05 Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:32
                                        Z tego co kojarzę, to o perypetiach Zebry ze służbą zdrowia można by film grozy nakręcić.
                                        Czy państwowo i bez dawania koperty już nie ma szans by wyzdrowieć?
                                        • demonsbaby Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:36
                                          .. nie .. ale od tego są ludzie, żeby pomagać. Jeśli kiedykolwiek były podejrzenia jakiejkolwiek choroby odkleszczowej - to stawiam na błędną diagnostykę i znam to z opowieści mamy chorującego chłopaka. Z tego co sama doczytałam Babeszjoza (też odkleszczowa) może dawać m.in obraz refluksa żołądkowego lub nieżytu układu pokarmowego ogółem. Tak czy inaczej - skoro sama kobieta w walce z machiną NFZowsko- lekarską rady sobie nie daje - to trzeba szukać pomocy u ludzi doświadczonych w walce, którzy przynajmniej wskażą co robić.
                                          • esr-esr Re: Zebra, to ta córka z podejrzeniem boreliozy? 10.04.13, 12:59
                                            z mojego doświadczenia wynika, że jakakolwiek instytucja szumu nie lubi. dlatego trzeba go robić. trzeba iść do rzecznika, ordynatora, dyrektora, nfzu, księdza i prezydenta miasta jeśli uważa, że lekarze bagatelizują ten przypadek. jak każda matka ma prawo się martwić o córkę i jak każdy człowiek może być mało przebojowa i nie zrobi draki na izbie przyjęć, więc niech drepcze ścieżkę do instytucji nadrzędnych. gdybym potrafiła inaczej pomóc to bym to zrobiła, ale dzieli nas pół polski i nie znam nikogo z małopolski.
    • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 05:37
      Wczoraj córka miała badanie dna oka. Jak zawsze ma uniesione tarcze nerwu wzrokowego. Prawdopodobnie przyczyną są druzy, które ma od lat. Ale to i tak trzeba zbadać, więc dziś ma konsultację neurologiczną. Rozmawiałam z lekarzem i jeśli neurologicznie będzie ok, to będzie miała konsultację gastrologiczną. Tak, że na razie jest wszystko na dobrej drodze.
      • thegimel Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 07:08
        Dobrze, że ruszyło. smile
      • demonsbaby Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 07:24
        trzymaj rękę na pulsie, obserwuj i przede wszystkim ciśnij o diagnostykę, z wszelkimi rezonansami na czele - proś o to, szczególnie neurologa jeśli by z Tobą prowadził wywiad. A mała jak się czuje teraz? Lepiej / nadal wymiotuje?
      • esr-esr Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 09:01
        matko jedyna, kobieto o której Ty piszesz! widać, że masz niezły kołowrotek. wspieram dobrym słowem.
    • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 14:24
      Dziś miała konsultację neurologiczną. Nie wiem czy coś wyszło, czy nie, ale skierowali ją na tomografię. Jutro ma mieć to badanie.
      • bergamotka77 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 15:31
        trzymaj sie zebra
        dobrze ze w szpitalu to ja kompleksowo przebadaja od reki i moze sie sytuacja wyjasni - oby pozytywnie dla corki i ciebie. sciskam
      • lacitadelle Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 15:33
        Zebra, nie gniewaj się, ale proponuję pomyśleć, czy powinnaś z taką szczegółowością opisywać na publicznym forum dolegliwości dorastającej córki? Rozumiem, że niektóre dziewczyny Ci pomagają, ale z nimi możesz przejść na priwa. Wątki są długie, więc potencjalnie rzucają się w oczy (a czasem mogą trafić na główną), a Ty dużo piszesz o swojej rodzinie. Jak się postawię na miejscu Twojej córki, to jest mi z tym mocno średnio.
        • demonsbaby Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 15:38
          lacitadelle napisała:

          Jak się postawię na miejscu Twojej córki,
          > to jest mi z tym mocno średnio.

          Możliwe, ale tylko mocno popaprany łeb zrobił z tych informacji użytek. Sądzę, że nawet hasłowo - na zasadzie ktokolwiek kojarzy, widział, zna - może jej podpowiedzieć tym samym co robić, gdzie szukać. Gdybym i ja się kiedyś dość szczegółowo nie podzieliła problemem zdrowotnym, to pewnie ktoś jak twój_anioł_stróż nie wpadłby na to u jakiego lekarza mam zacząć i jakie badania robić.
          • lacitadelle Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 15:44
            Ale pisałaś, kogo ten problem dotyczy? Że teraz ten ktoś wymiotuje, a za chwilę, że jest w szpitalu i coś mu robią? To już nawet nie chodzi o to, że ktoś z tym może coś zrobić (a dzieci szkolne mają różne pomysły), ale o to, że to jest po prostu naruszenie czyjejś prywatności.
            • demonsbaby Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 15:51
              pisałam o sobie i swoich dolegliwościach, bo już zaliczyłam wszystkie szpitalne ściany i drzwi ... i nic. mając dość dreptania w kółko w końcu zdecydowałam się pisać swój problem - skutek okazał się dla mnie pozytywny - przestałam dreptać w kółko. Zupełnie obca mi osoba - widziała podobny przypadek / podpowiedziała / pomogła.
              • lacitadelle Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 16:02
                O sobie każdy może pisać, co mu się żywnie podoba smile
                • demonsbaby Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 16:08
                  tu też opisałam córkę koleżanki, a właściwie podałam link ze zdjęciami, akcją opisaną z imienia i nazwiska - odzew pojawił się po trzech godzinach. Obcy ludzie ratują życie nieznanemu im dziecku - już realnie, są w szpitalu oddają krew i podlegają badaniom profilu. Czy naprawdę trzeba popadać w paranoję? Nie każdy jest wilkiem.
                  • bergamotka77 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 11.04.13, 17:09
                    Ja tez uwazam ze zebra nie narusza niczyjej prywatnosci bo nie podaje szczegolow odnosnie swojej rodziny czy konkretnie corki tylko dolegliwosci. Sledze watek bo zycze jej dobrze i moze komus pomoc w podobnej sytuacji, nakierowac jaka diagnostyke podjac. Nikt tu nie robi sensacji tylko jej zyczy rozwiazania tej medycznej zagadki i sprawdzenia stanu zdrowia corki. Ja tez tu na forum sporo pisalam o bolesnych sprawach rodzinnych czy zdrowotnych przypadlosciach dzieci i uzyskalam porade i wiedze od doswiadczonych w temacie mam. Forum jest anonimowe, nie zapominajmy, zebra nie wywiesza postow z tymi informacjami na FB.
    • zebra12 Wyszłyśmy ze szpitala 15.04.13, 16:00
      Wstępnie wszystko ok. Czyli nadal nic nie wiemy. Czeka nas gastrolog, dzięki przewciało już w maju, a nie 29 października smile
    • zebra12 Mam wyniki TK 17.04.13, 17:40
      Wszystko idealnie. Tak więc nadal nie ma diagnozy. Może po prostu są ludzie, którzy często wymiotują? Sama nie wiem. Czekamy na gastrologa.
      • daisy Re: Mam wyniki TK 17.04.13, 19:34
        Cieszę się, że tomografia wyszła dobrze i trzymam kciuki za dalsze dobre wyniki, a przede wszystkim za zdrowie córki i za prawidłową diagnozę.
        Obawiam się, że tego typu dolegliwości nie można zakwalifikować jako normę. Ja jestem wyjątkowo wrażliwa na nudności i łatwo wpadam w wymioty, kiedy np. mąż tylko ma katar, a dziecko pokasłuje, ale nic podobnego mnie nie spotyka.
        Oby było to jakieś banalne schorzenie, łatwe do zlikwidowania.
        • bergamotka77 Re: Mam wyniki TK 17.04.13, 19:56
          Ufff zebra dobrze ze wynik jest OK. Mam nadzieje ze inne tez beda prawidlowe. A moze corka ma kamienie w woreczku? Zrobcie jej tez USG jamy brzusznej. Trzymam kciuki za pomyslna diagnostyke smile
          • zebra12 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 05:26
            USG miała robione tydzień temu. Wszystko było ok. Nadal miewa bóle brzucha. Na oddziale też miała i zgłaszała, ale w karcie nie są wpisane. Wpisano tylko zgłaszane bóle głowy.
            • kai_30 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 07:03
              A gastroskopię miała robioną?
              • zebra12 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 14:54
                Nie miała, bo jak na razie to jej gastrolog na oczy nie widział.
            • thegimel Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 07:38
              Zebra, ja bym jednak zapytała dlaczego nie wpisali. I naciskałabym, żeby w karcie jednak się znalazły. I naciskała na gastroskopię.
            • demonsbaby Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 07:49
              zebra12 napisała:

              > USG miała robione tydzień temu. Wszystko było ok. Nadal miewa bóle brzucha. Na
              > oddziale też miała i zgłaszała, ale w karcie nie są wpisane. Wpisano tylko zgła
              > szane bóle głowy.
              Nie ma jak dbałość w wykonywaniu obowiązków. Rozumiem, że już po wypisie jesteście w domu? Będziesz z córką u gastrologa, to wspomnij o tym szczególe. Nie wiem czy są tak wrażliwe układy pokarmowe, że człowiek wymiotuje w takich odstępach czasu - a z tego co piszesz, to wygląda to okresowo / napadowo. Jeśli i tu nie wyjdzie refluks czy inne schorzenie układu pokarmowego, które mogłoby dawać ten objaw - to jeszcze bym kierowała się po konsultację zakaźną?
            • lelija05 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 07:52
              Zebro, a czy córka miała robione testy alergiczne?
              • zebra12 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 14:55
                Nie, nie miała.
                • lelija05 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 15:42
                  A może zrób jej na alergię pokarmową? Znam osoby, które identycznie reagują po zjedzeniu czegoś na co są uczulone. Szkoda, że dopiero teraz mi się to przypomniało. Jedna ma tak z jakąś przyprawą, wystarczą chipsy i jedzie.
                  • nabakier Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 18:14
                    Mój syn gdy zje niechcący arachidy, wymiotuje strasznie. To pierwszy objaw.
                • gato.domestico Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 17:06
                  zebra , chcesz namiar na tego pediatre o kt Ci pisalam z oddzialu gastroenterologii?wizyta domowa 100zl i na pewno was nie zbyje...
                  • zebra12 Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 18:06
                    Tak, wyślij mi na priv
                    • gato.domestico Re: Mam wyniki TK 18.04.13, 19:51
                      nie moge sie zalogowac na poczte sad nie wiem dlaczego dawno sie nie logowalam i teraz...cois nie tak z haslem sad
                      ten pediatra nazywa sie lukasz cichy, pracuje w prokocimiu, prowadzi tez prywatna praktyke i jezdzi do pacjentów. Mysle ze skoro byliscie w prokocimiu na tylko pediatrii to warto z nim skonsultowac, jesli stwierdzi ze trzeba przyjac na oddzial lub zrobic szybko jakies badania to na pewno to zleci u siebie na oddziale i nie zostawi was na pastwe losu.
                      mam nadzieje ze nikt nie uzna tego za reklame ale to jest do niego tel 664-761-741 , zreszta mozna go znalezc w necie wink
                      https://suwaczki.maluchy.pl/li-44889.png
                      • zebra12 Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 06:39
                        Dzięki. Idę do gastrologa w maju i jak tam nic nie uzyskam, to skontaktuję się z tym panem smile
                        • kiddy Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 11:12
                          Zebra, nie czekaj do maja, bo to jeszcze daleko. Ja wiem, że stówa piechotą nie chodzi, ale te wymioty są naprawdę niepokojące. Zdrowi ludzie nie wymiotują po kilka razy dziennie.
                          Zrobili jej w tym szpitalu jakiekolwiek badania trzustki, wątroby? Choćby badania krwi? USG jamy brzusznej?
                        • yosolka Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 12:01
                          Zebro a czy to możliwe, że Twoja córka przeżywa coś po cichu?
                          I że np. od dłuższego czasu coś ją gnębi, męczy, coś co nie daje jej normalnie funkcjonować?
                          I o czym wstydzi Ci się powiedzieć lub nie może z jakiegoś powodu...
                          Przepraszam jeśli powtarzam pytania ale nie czytałam całego wątku.
                          • zebra12 Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 18:05
                            Nie, nie sądzę. Zwykle wszystko mi mówi.
                            • yosolka Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 18:15
                              Zwykle... Aż czasem czegoś nie mówią, bo je np. ktoś zastrasza. Tak po prostu przyszło mi do głowy, że bóle głowy i wymioty to czasem nerwica lub efekty życia w ciągłym stresie.
                            • przeciwcialo Re: Mam wyniki TK 19.04.13, 18:18
                              Przed nia przeciez porządny stres w postaci egzaminu.
    • zebra12 Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 01.07.13, 14:59
      Dziś córka miała robioną gastroskopię. Ma poważny refluks oraz polipa w żołądku sad
      Zaczynamy leczenie.
      Dziękuję wszystkim za pomoc, radę i wsparcie, a zwłaszcza przeciwciało za zorganizowanie mojej córce szybkiej konsultacji gastrologicznej! Wieeeeelkie dzięki!
      • kiddy Re: Czasem człowiek wymiotuje, ale jak często jes 01.07.13, 17:34
        Dobrze, że się wyjaśniło. Trzymam kciuki za was i oby leczenie jak najszybciej przyniosło rezultaty. Córce bardzo współczuję, bo problemy gastryczne odbierają człowiekowi chęć do życia. Ale będzie dobrze smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka