Dodaj do ulubionych

cukier w zupie

    • kol.3 Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:25
      Kuchnia dosładzana to kuchnia dawnej Kongresówki. Musiałam się tego wyzbyć bo mój mąż przyzwyczajony do kuchni wileńskiej pluł dosładzanymi surówkami. Czasem brakuje mi mizerii na słodko smile
      • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:29
        mizeria z cukrem: zupelnie zapomnialam, taka robila moja mama smile i do tego ziemniaczki ... niam niam smile
    • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:29
      Nie słodzę zup. Jak dla mnie idea dziwna. Moja mama robiła fasolową słodko-kwaśną, ale to jedyna słodzona zupa, i nie przepadłam za nią. Nasza fasolowa nie jest słodko-kwaśna.

      Czym innym są potrawy z owocami, np. pasztet z sosem żurawino-chrzanowym, czy chińszczyzna (z brzoskwiniami czy ananasem).

      Jako dziecko jadłam pomidory maczane w cukrze.
    • nanuk24 Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:47
      Zrob mamusi kiedys kanapki z szynka, serem, warzywami, etc. i obficie posyp cukremwink
    • panirogalik Re: cukier w zupie 01.04.13, 23:06
      cukier dodaję tylko do ciast, deserów i dań z zasady słodkich a i tak staram się ograniczyć jego ilość stawiając na słodki smak owoców. Cukier jest niezdrowy i tyle.
    • anick5791 Re: cukier w zupie 02.04.13, 14:38
      Moja teściowa smile

      Też wszystko dosładza, tylko ciasta robi niesłodkie.
    • lelija05 Re: cukier w zupie 02.04.13, 16:11
      To wygląda na zwykłe robienie na złość, wie, że wam nie smakuje, jej też nie, skoro nie je i woli wasze.
      Pod płaszczykiem dobrych intencji, wbicie szpili niedobrym jedzeniem, ja taka dobra babunia gotuję, a oni nie jedzą, pacz pani, człowiek się stara i po co.
      Może zacznij chwalić te słodkości, a narzekaj na słone, lub ostre, to teściowa zmieni sposób doprawiania big_grin
      • makahopsa Re: cukier w zupie 24.04.13, 00:29
        lelija05 napisała:

        > To wygląda na zwykłe robienie na złość, wie, że wam nie smakuje, jej też nie, s
        > koro nie je i woli wasze.
        > Pod płaszczykiem dobrych intencji, wbicie szpili niedobrym jedzeniem, ja taka d
        > obra babunia gotuję, a oni nie jedzą, pacz pani, człowiek się stara i po co.
        > Może zacznij chwalić te słodkości, a narzekaj na słone, lub ostre, to teściowa
        > zmieni sposób doprawiania big_grin

        niestety, ona przyprawionych dań nie jada. ja to szanuję, bo jest u nas częstym gościem na obiadach/kolacjach. sama sobie doprawia, cukier też zawsze podaję. nigdy nie korzysta.
        ja w jej domu nigdy nic jeszcze nie jadłam.
        nie mogę chwalic czegoś czego nie dam rady połknąc..., Ona też się na to nie złapie.
        np wczorajszy barszcz.... wygląd rewelacja.
        ziemniaczki i buraczki powycinane w kwiatki!!! marchewki w serduszka.... tylko słodkie i nie zjadliwe....
        jej na prawdę było przykro, że dzieci nie zjadły sad
        sama widziała, jak się rzuciły na talerze bo pięknie wyglądały, po pierwszej łyżce było źle:
        mamo, masz naszą zupę?

    • eliszka25 Re: cukier w zupie 24.04.13, 01:35
      do rosolu, to sie nigdy nie spotkalam, ale do pomidorowki sypie. tak samo do barszczu czasami, ale to zalezy od smaku. czasem szczypta cukru dobrze mu robi. moje ulubione sledzie, to sledzie w oleju w wykonaniu mojej mamy, ktore przed trafieniem w olej mocza sie w zalewie slodko/kwasnej czyli cukier jest jednym z glownych skladnikow. do mizerii tez dodaje cukier, tak samo, jak do surowek roznych, ale do zwyklej salatki jarzynowej, takiej klasycznej z majonezem juz zdecydowanie nie. chyba nawet nie odwazylabym sie posmakowac takiej z cukrem smile

      odpowiadajac wiec na twoje pytanie - nie wiem kto wsypuje cukier do rosolu, bo nikogo takiego nie znam. na moje szczescie chyba wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka