lwiica
22.07.04, 19:38
Za tydzień czeka mnie biopsja. Czuję się tak jakby to dotyczyło kogoś innego
, nie mnie. Przecież mi nie może się to zdarzyć . Boli reakcja mojego męża.
Zastanawiam się, czy to lęk, że zostanie sam z naszą malutką córeczką.
Chciałabym, żeby pokazał, że mu na mnie zależy. Krzyczy na mnie, żebym mu
wytłumaczyła co mi jest, a skąd ja mogę to wiedzieć ????? Wiem, że są trzy
możliwości : stan zapalny, przedrakowy albo to najgorsze>
Badanie powinno dać odpowiedź. Chciałabym się tutaj wyżalić, .. ale nie
umiem. Tylko mocnotulę moją malutką w ramionach. W myślach wszystko nazywam
ale boję się głośno mówić..
Chyba wolałabym żeby mąż gdzieś wyjechał, nie mam tyle siły, by troszczyć się
o siebie, dziecko i jeszcze o niego ...