bazia_morska
14.09.24, 10:01
Ostatnie dni nie są dobre, pisałam trochę w wątku o biopsji. Mam mętlik w glowie, pomóżcie mi to poukładać.
Mamę wypisano ze szpitala, diagnoza rak pęcherza. Ma ustalony termin cystoskopii, potem czekanie na wyniki biopsji i decyzja o leczeniu. To potrwa ok 2, 3 tygodni (do planowej operacji). Tymczasem mama czuje się źle, gwaltownie chudnie, boli ja "wszystko". Pojawia się opuchlizna nóg (a dokladnie jednej). Leki przeciwbólowe nie pomagają. Nie wiem jak jej pomóc, wzywac pogotowie? Boje się, ze zostalo leczenie paliatywne, ale wtedy musi byc informa o zakonczeniu leczenia przyczynowego. Moge ja umowic do onkologa prywatnie, ale czy to ma sens? Gdzie szukac pomocy?