Dodaj do ulubionych

Leczenie onkologiczne

14.09.24, 10:01
Ostatnie dni nie są dobre, pisałam trochę w wątku o biopsji. Mam mętlik w glowie, pomóżcie mi to poukładać.
Mamę wypisano ze szpitala, diagnoza rak pęcherza. Ma ustalony termin cystoskopii, potem czekanie na wyniki biopsji i decyzja o leczeniu. To potrwa ok 2, 3 tygodni (do planowej operacji). Tymczasem mama czuje się źle, gwaltownie chudnie, boli ja "wszystko". Pojawia się opuchlizna nóg (a dokladnie jednej). Leki przeciwbólowe nie pomagają. Nie wiem jak jej pomóc, wzywac pogotowie? Boje się, ze zostalo leczenie paliatywne, ale wtedy musi byc informa o zakonczeniu leczenia przyczynowego. Moge ja umowic do onkologa prywatnie, ale czy to ma sens? Gdzie szukac pomocy?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 10:04
      No tak, jeśli sytuacja jest taka że rozważasz wezwanie pogotowia to wezwij. Ewentualnie przy zgłoszeniu ci powiedzą czy to się w ogóle kwalifikuje, ale spróbować mozesz.
    • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 10:16
      na podstawie jakich badań postawiono taką diagnozę ?
      • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 10:35
        Krwinkomocz, crp ponad 100, usg (dwukrotne). Kolejne wezly sie powiększają. Blednie napisalam, ze diagnoza, podejrzenie i skierowanie do poradni urologicznej.
        • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 10:44
          bazia_morska napisała:

          > Krwinkomocz, crp ponad 100, usg (dwukrotne). Kolejne wezly sie powiększają. Ble
          > dnie napisalam, ze diagnoza, podejrzenie i skierowanie do poradni urologicznej.
          >


          a miała robiony marker (Białko MCM5) ?
          czy skierowanie na cystoskopię ma na cito ?
          czy miała robione usg jamy brzusznej ?
          i najwazniejsze-czy zlecono jakieś leczenie bólu?

          poszłabym jak najszybciej prywatnie do onkologa - i ustaliła jakie/czy badania nieinwazyjne można wykonać wcześniej, by dały pełniejszy obraz niż wyniki biopsji ( oczekiwania na nie chyba nie da się przyspieszyć)
          i przede wszystkim - wybacz mi, na pewno zaboli cię to pytanie , uncertain - czy (pokaże to np.pet) i jak bardzo zaawansowane są przerzuty ;
          • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 11:14
            Skierowanie na cystoskopie miala na cito, ale przełożyła uncertain trudno mi to pisac, ale wypiera chorobę. O onkologu prywatnie tez myślę. Specjalnego leczenia bólu nie ma, bierze Doretę (która wystarcza). Wapaho, wiem, że stan może być już bardzo zaawansowany.
            • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 11:20
              bazia_morska napisała:

              > Skierowanie na cystoskopie miala na cito, ale przełożyła uncertain trudno mi to pisac,
              > ale wypiera chorobę.

              sad
              to..jedna z występujących postaw niestety..

              O onkologu prywatnie tez myślę.- może też psychonokolog ?
              jeśli mama nie podejmie walki o leczenie i wyleczenie - to..sama wiesz uncertain


              Specjalnego leczenia bólu
              > nie ma, bierze Doretę (która wystarcza).

              czyli jest coś - co pomaga i działa. Dobrze to potraktować jako punkt wyjścia, światełko - że można coś zrobić i jest jakiś efekt ( chociażby taki jak brak bólu ) - ale to nie twoja rola ale specjalisty


              Wapaho, wiem, że stan może być już ba
              > rdzo zaawansowany.

              bardzo mi przykro

              Baziu - sama nic nie zrobisz - jest to ponad twoje siły i nawet nie powinnaś podejmowac prób, bo musisz myśleć też o sobie. Mama jest przerażona, czuje sie byc moze samotna, nierozumiana, potraktowana ( przez los, boga ?) niesprawiedliwie, nie jest w stanie myśleć racjonalnie. Trzeba ją wesprzeć -pomyśl o psychoonkologu

              tulę
              • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 11:25
                Dziękuję 💚
                Teraz zauważyłam, że błędnie napisałam, że Doreta wystarcza. Niestety, nie wystarcza uncertain.
                Szukam tego psychoonkologa.
                • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 12:11
                  bazia_morska napisała:

                  > Dziękuję 💚
                  > Teraz zauważyłam, że błędnie napisałam, że Doreta wystarcza. Niestety, nie wyst
                  > arcza uncertain.

                  oj uncertain
                  ból pojawia się przy zaawansowaniu choroby -jak pójdziecie do nowego lekarza może zmieni środek przeciwbólowy na inny -podpytaj moze o plastry transdermalne ?
                  bardzo wam obu współczuję,

                  > Szukam tego psychoonkologa.
                  powodzenia baziu
                • gosiablo Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 12:34
                  Jeśli Doreta nie wystarcza to doraźnie spróbuj załatwić plastry z buprofeiną np Transtec, mojej mamie pomagały. Kilka lat temu ten z najniższą dawką mógł przepisać lekarz rodzinny. Niech je co chce, byle jadła, dobrze by było żeby dała się przekonać do takich odżywek (nutridrinki?)
                • raphidophora_tetrasperma Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 23:27
                  bazia_morska napisała:

                  > Szukam tego psychoonkologa.

                  O Baziu sad
                  Spróbuj skontaktować się z Dominikiem Walankiewiczem, parę lat temu pracował w nurcie ericksonwskim i głównie skupiał się na chorych onkologicznie, nie wiem jak teraz. A jeśli potrzebne Wam wsparcie psychiatryczne w chorobie, to jednak prof. Gałuszko. Oboje pracowali/pracują w przyszpitalnych poradniach onko. Trzymajcie się jakoś ❤️‍🩹.
                  • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 17.09.24, 10:49
                    Dziękuję 💚
              • primula.alpicola Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 10:24
                Bardzo Ci współczuję. Czy ten pęcherz to pierwotny rak, czy przerzut?
                Koniecznie zgłoś mamę do opieki paliatywnej. Zakładam, że mamie wystawiono kartę DiLO?
                Czy dostała jakieś leki uspokajające?
                • infinitypool Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 10:28
                  Primula - mama bazi zmarła w grudniu..
        • lillyinchains Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 18:33
          Pilnie na oddział wewnętrzny do stabilizacji stanu.

          bazia_morska napisała:

          > Krwinkomocz, crp ponad 100, usg (dwukrotne). Kolejne wezly sie powiększają. Ble
          > dnie napisalam, ze diagnoza, podejrzenie i skierowanie do poradni urologicznej.
          >
    • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 14:23
      Bardzo współczuję, jestem myślami z Wami cały czas.
      Myślę, że w pierwszej kolejności zwróciłabym się do lekarza rodzinnego i postępowała zgodnie z jego zaleceniami. W takiej sytuacji jak Wasza, musicie mieć kogoś, kto będzie miał ogląd na całą sytuację zdrowotną Mamy i do kogo będzie można się zwrócić w potrzebie. Od tego jest właśnie lekarz rodzinny. Najważniejsze, żeby nie być zawieszonym w próżni lekarskiej, bo taka sytuacja jest bardzo stresująca - człowiek nie ma z nikąd pomocy i miota się między pogotowiem, sorem, weekendową opieką itp. (przerabialiśmy to ostatnio z moją Mamą).

      Pogotowie niestety czasem odmawia przyjazdu do pacjenta onkologicznego i kieruje do opieki paliatywnej.
      • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 15:00
        Najgorsze, że na razie nie wiadomo na jakim etapie choroby jest mama bazi, więc i nie wiadomo jaki schemat postępowania lekarze powinni przyjąć. Niestety słabość i chudnięcie nie jest dobrym znakiem, ale trudno coś radzić gdy diagnoza jest niepełna.
      • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 18:48
        Lepiej nie ujęłabym tego, była dziś lekarka rodzinna u mamy, przepisała plastry Transtec. Na razie nie boli, ale mama jest przygotowana. Oby do czwartku.
        • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 22:24
          Dobrze, że udało się Wam uzyskać wsparcie, mam nadzieję, że trafiliście na dobrą lekarkę, która będzie dla Was pomocna i zainteresowana.

          Najważniejsze, że będziesz miała się do kogo zwrócić w potrzebie i będzie to ktoś zorientowany w sytuacji Mamy.

          Dużo sił i zdrowia 😘
    • silenta Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 15:06
      Możecie jeszcze z POZ wziąć skierowanie do hospicjum domowego, przychodzi do domu lekarz i pielęgniarka. Lekarz dobiera też odpowiednie leczenie przeciwbólowe. Do hospicjum domowego nie trzeba mieć zakończonego leczenia przyczynowego. (Na podstawie tego co piszesz wydaje mi się, że powinnaś być nastawiona na najgorsze, że tu jest już bardzo zaawansowany stan, ale jak najbardziej mogę się mylić.)
      Myślę też, że całe planowane leczenie Twojej mamy to będzie właśnie leczenie paliatywne czyli nastawione na spowolnienie choroby, poprawę jakości życia i jego przedłużenie a nie na całkowite wyleczenie.
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 17:16
        silenta napisała:

        > Możecie jeszcze z POZ wziąć skierowanie do hospicjum domowego,

        a na jakiej podstawie ? uncertain
        skoro de facto -nie ma pewnej diagnozy a "prognoza" na podstawie wywiadu, objawów i wyników krwi ? uncertain
        żeby nawet usg jamy brzusznej nie było..uncertain












        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 17:46
          Usg jamy brzusznej bylo 2x, a na usg ginekologicznym zauwazono guz.
          • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 18:22
            bazia_morska napisała:

            > Usg jamy brzusznej bylo 2x, a na usg ginekologicznym zauwazono guz.
            aha
            wyżej nie zauważyłaś chyba jak pytałam a ja się zasugerowałam że oznacza to że badania nie było
            • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 18:28
              tak, przepraszam
              • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 14.09.24, 18:29
                nie przepraszaj słońce..
    • jdylag75 Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 22:51
      Bardzo Ci współczuję, ale jednoczesnie chcę żebyś wiedziała i przekazała mamie, że nowotór pęcherza bardzo dobrze się leczy, znam kilka przykładów wyzdrowienia włączając w to mojego osobistego ojca, któremu zdiagnozowano nowotwór w wieku 76 lat, teraz, po 3 latach i 1 nawrocie czuje się świetnie, kontroluje zdrowie i jest dobrej myśli, tak jaki kilka innych osób. Trzymam kciuki, bedzie dobrze tylko nei trzeba się poddawać, całusy
      • joasia33 Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 20:15
        Dokładnie. Mój ojciec też zachorował na raka pęcherza po 60-tce. Musieli mu ostatecznie wyciąć jedną nerkę. Był naświetlany. W pełni wyzdrowiał i żył jeszcze kilkanaście lat. Trzeba mieć nadzieję i się nie poddawać. Trzymam kciuki.
    • marianna211272 Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 23:03
      sprobuj poszukac na fb jakies grupy o raku pecherza jest pewnie mnostwo ale moze ktos cos poleci. Mi ktos na emamie kilka lat temu dal namiary na grupe raka pluc i to byla skarbnica wiedzy .Wszystko wypisane krok po kroku : rodzaje raka,jakie mutacje badac ,programy b6 gdzie sa realizowane, polecani lekarze I ogromne wsparcie innych grupowiczow .Dzieki tamtej grupie wiedzialam jak rozmawiac z lekarzem o co pytac ,na co zwracax uwage .Sily zycze
    • bei Re: Leczenie onkologiczne 16.09.24, 23:08
      Rak pęcherza dobrze się leczy, mój tata miał operację na urologii na Pomorzanach w Szczecinie, zrobiono mu nowy pęcherz z jelita cienkiego, przeżył z nim prawie 27 lat. Operacja była jedyną ingerencją, tata nie miał żadnego innego leczenia. Przez ten czas medycyna zrobiła postępy w leczeniu, immunoterapie, terapię precyzyjne i inne. Nawet terapie paliatywne potrafią przedłużyć życie chorego o wiele dłuższy czas niż kiedyś. Trzymam kciuki, by udało się wyleczyć mamę na długie , długie lata.
    • aguha Re: Leczenie onkologiczne 17.09.24, 10:09
      Baziu, ja bym szukała pilnie pomocy u onkologa prywatnie. Z moją mamą biegam po lekarzach od wiosny. Niestety mama ma raka gruczołowego płuca. Z winy lekarza w miejscowym szpitalu diagnostyka guza przeciągnęła się o pół roku, ale jak już trafiłyśmy do dobrego specjalisty, to poszło szybko. Nie da się ukryć, że wizyty prywatne przyspieszają leczenie. I nie traktuje tego jako czegoś złego. Cóż, taki mamy klimat. Lekarz, widząc potrzebę szybkiej diagnostyki, zazwyczaj sam kieruje na oddział, a wiadomo jak to wygląda normalnie. W przypadku mojej mamusi, to znacznie przyspieszyło diagnostykę, np. w poniedziałek byłyśmy na wizycie prywatnej, a w środę mama miała już konsylium w szpitalu, gdzie wyznaczono termin operacji.
      Oczywiście jak jest źle, to jedź na SOR, czy chociażby szukaj pomocy u lekarza rodzinnego. Czasem też podpowiedzą, co robić dalej. Tak jak wyżej napisała Marianna, szukaj pomocy na grupach. Również trafiłam całe szczęście na tematyczną grupę. Dzięki zebranej tam wiedzy i radom grupowiczów umówiłam mamusię do polecanego lekarza, poza tym wiedziałam, o co pytać, itd.
      Moja mama również się boi diagnozy, samego leczenia. Zresztą jak każdy. Jest już po operacji. Czekamy na wyniki badań, od których zależy dalsze leczenie.

      Dużo siły życzę.
      • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 08.10.24, 08:16
        Aguha, jak Twoja mama czuje się po operacji? Macie zaplanowane już dalsze leczenie? My czekamy na wypis i dalsze wyniki badań.
        • aguha Re: Leczenie onkologiczne 16.12.24, 09:35
          Baziu, dopiero teraz zauważyłam Twoje pytanie. Co u Was słychać?


          Mama zniosła operację bardzo dobrze. Operacja polegała tylko na wycięciu guza, ponieważ mama ma bardzo słabą spirometrię. Najważniejsze, że w węzłach chłonnych nie stwierdzono przerzutów. Sytuacja byłaby nawet dosyć spokojna, gdyby nie stwierdzona w badaniu PET zmiana w kości udowej (podejrzenie meta albo zmiany pierwotnej). Zrobiono scyntygrafię, ale to też nie dało odpowiedzi. Lekarz stwierdził, że raczej nie jest to nic groźnego, jednak dla świętego spokoju wypisał skierowanie na rezonans kości udowej. Mamusia nie ma leczenia uzupełniającego, ponieważ guz był mały, a węzłach chłonnych nie było przerzutów.

          Mogę tylko napisać, że trzeba weryfikować to, co lekarze mówią, być upartym i mieć ogromną odporność psychiczną. Pierwszy pulmonolog postawił błędną diagnozę, zastosował nieprawidłowe leczenie. Drugi pulmonolog był w porządku, ale widząc wynik PET stwierdził, że mamusia nie kwalifikuje do operacji i wypisał skierowanie na chemioterapię. W desperacji stwierdziłam, pulmonolog nie ma aż takie wiedzy na temat leczenia chorób onkologicznych i warto skonsultować się z torakochirurgiem. Torakochirurg stwierdził, że jak najbardziej może operować. ehh



          • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 17.12.24, 07:15
            U nas pozostalo leczenie objawowe.
            Trzymam kciuki za Twoją mamę!
            • aguha Re: Leczenie onkologiczne 17.12.24, 08:52
              Och, ściskam mocno! ❤️
            • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 17.12.24, 13:29
              Bardzo mi przykro, jeżeli maszyna myśli leczenie paliatywne.
              Czy wiesz może na czym miałoby ono polegać?
              U mojej mamy wykryli guz w drugiej warstwie pęcherza, ale nie wiadomo czy nie przedostał się i do mięśnia (wtedy kwalifikowany już z byłby jako inwazyjny). Niestety znów jest o wysokim stopniu złośliwości.
              W Sylwestra mamy spotkanie z lekarzem, żeby przedyskutować co dalej. Podejrzewam, że zrobią jej jeszcze jeden zabieg turbt, żeby zbadać inwazyjność i wiedzieć na czym stoimy. Ale jednym z wariantów dalszego postępowania będzie po prostu leczenie objawów, cokolwiek to nie oznacza.
    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 17.09.24, 17:21
      Dziewczyny, dziękuję Wam wszystkim za mnóstwo przydatnych wskazówek i kciuki i wszystko! ❤️

      Rzeczywiście planujemy prywatną wizytę, ale to zależy też od tego jak pojdzie zabieg we czwartek. Możliwe, że od razu zadecydują o operacji (tak było u mojego taty kilkukrotnie, też chorował na to dziadostwo). Mama w nastroju dużo lepszym, niż jeszcze kilka dni temu.
      Będę pisać, to cholernie pomaga.


    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 19.09.24, 10:40
      Już po zabiegu, jakimś cudem czary forumowe działają. Termin operacji ustalony na 7 października.
      • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 19.09.24, 13:17
        To dobre wieści, operacja daje nadzieję, super, że taki szybki termin 👍
      • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 19.09.24, 13:23
        Super! A wiadomo co znaleźli?
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 25.09.24, 15:57
          Guz w pęcherzu ok 2-3 cm.
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 19.09.24, 16:53
        Kciukam 🤞🤞
      • iwles Re: Leczenie onkologiczne 19.09.24, 17:25

        No to kciuki trzymam nadal ❤️
      • melisananosferatu Re: Leczenie onkologiczne 25.09.24, 15:57
        Trzymamy kciuki!
    • bei Re: Leczenie onkologiczne 25.09.24, 16:12
      Kciuki 🍀❤️
    • elinborg Re: Leczenie onkologiczne 25.09.24, 20:04
      Trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej!
      Dbaj też o siebie🧡
    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 01.10.24, 14:51
      Dziewczyny, pod koniec tygodnia mama idzie do szpitala, ma planowane usunięcie guza metodą TURBT, przezcewkowo. Nie wiem jednak co z tymi węzłami, ostatecznie nie zrobiono biopsji, choć byla taka sugestia radiologa po usg. Wezly sa mocno powiekszone i bolesne, połączone w pakiety. Czy jeszcze czegoś powinnam się dowiedzieć? Czy one będą usuwane? Naświetlane?
      Dodatkowo puchnie jedna noga i jest wysięk, mama ma cukrzycę typu 2.
      • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 09:00
        Jak beda jej robic TURBT, to wyciety guz wraz z zakresem zostanie wyslany do badania histopatologicznego, zeby ocenic jego stopien zlosliwosci i inwazyjnosc (czy wychodzi poza blone miesniowa pecherza). Wtedy pewnie moga robic jakies kolejne badania, w zaleznosci od wynikow. Jezeli chodzi o badania, to mojej mamie robili jeszcze USG drog moczowych i nerek.
        W sprawie wezlow chlonnych w tej sytyacji nic nie doradze, bo sie z tym nie spotkalam.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 17:44
          Będę atakować lekarzy, mam nadzieję, że pomogą.
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 21:09
        Baziu ,nie znam odpowiedzi ,ale myślę o was
        • hasty Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 21:29
          Trzymam mocno kciuki🙏
          • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 03.10.24, 07:04
            Dziękuję
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 03.10.24, 07:04
          😘
      • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 02.10.24, 21:44
        Dzięki, że dajesz znać, dzisiaj właśnie myślałam, że termin operacji już blisko.
        Mam nadzieję, że traficie na dobrych lekarzy, którzy
        wdrożą odpowiednie leczenie.

        Merytorycznie niestety nie jestem w stanie się wypowiedzieć, trochę niepokojący jest ten wysięk (z nogi, jeśli dobrze rozumiem) bo przy cukrzycy rany się gorzej goją - stosujecie jakieś opatrunki na to? Lekarz rodzinny widział mamy nogę?
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 03.10.24, 07:05
          Tak, widziala, ale rana o dziwo nie jest duża i wygląda na zagojoną. No nic, czekamy.
    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 19:36
      Jutro operacja, poproszę o kciuki, czary mary i co tam macie za pazuchą.💚
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 20:15
        bazia_morska napisała:

        > Jutro operacja, poproszę o kciuki, czary mary i co tam macie za pazuchą.💚

        ściskam mocno !!! kiss
      • iwles Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 20:33

        Proszę bardzo: i kciuki, i czary mary. I moc dobrych fluidów ❤️
      • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 20:42
        Myślę o Was i trzymam wszystkie kciuki 🤗😘
      • tequ.1ila32 Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 20:51
        Przesyłam czary💫💥🧚‍♂️
      • raphidophora_tetrasperma Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 21:14
        Trzymam mocno 🤞
      • szorstkawelna Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 21:24
        Trzymam kciuki.
        • grey_delphinum Re: Leczenie onkologiczne 06.10.24, 21:27
          Trzymam!!!
      • gosiablo Re: Leczenie onkologiczne 07.10.24, 09:24
        Bardzo bym chciała żebyście dostały jeszcze dużo wspólnego czasu. Jestem przy Was myślami, wiem co się w takich sytuacjach czuje, pozdrawiam
      • barattolina Re: Leczenie onkologiczne 07.10.24, 15:50
        Jutro zmieniło się w dzisiaj.
        Trzymam mocno kciuki i czaruję ile mogę.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 07.10.24, 17:46
          To prawda, już po operacji. Na razie mama słaba, śpi. Jutro wychodzi.
          • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 08.10.24, 04:39
            Mam nadzieje, ze wszystko poszlo dobrze. Zdrowia dla mamy!
            • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 08.10.24, 08:17
              Na razie tak, dziękuję Ci i wszystkim Dziewczynom za dobre myśli.
      • primula.alpicola Re: Leczenie onkologiczne 07.10.24, 16:19
        Trzymam!
    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 17:01
      Od wpisu minął miesiąc z haczykiem. Doszło dużo objawów rozsianej choroby nowotworowej. Splątanie, obrzęki, kacheksja. Ponad 20 dni oczekiwania na histpat. Jutro tomograf, rezonans i wreszcie onkolog. Mama wylosowała ultrarzadki nowotwór. Trzymajcie kciuki, będą nam bardzo potrzebne.
      • silenta Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 17:53
        Trzymam kciuki bo dokładnie wiem co przechodzisz. Ściskam Was mocno.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 18:32
          Bardzo mi przykro, że też masz takie doświadczenia Silento sad
      • gosiablo Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 20:52
        No słabe to jest sad Kciuki trzymam za Was cały czas, wiem co znaczy jak mama choruje. Do tej pory nie mogę przeboleć że do matki która teraz by miała 68 lat od kilku już lat w odwiedziny jeżdżę na cmentarz. Wszystko się po jej śmierci posypało. Nie mam już rodziny. Splątanie, obrzęki, czy mama jakieś sterydy dostaje? U nas na pewnym etapie bardzo pomogły ogarnąć to co działo się w głowie (był przerzut do OUN) i apetyt też się poprawił.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 03:21
          Bardzo mi przykro z powodu twojej mamy.
          Nie, nie dostaje sterydów. Liczę, że teraz opiekę przejmie onkolog. Urolodzy proponują usunięcie pęcherza i tyle (stan mamy na to nie pozwala).
      • iwles Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 21:03

        Trzymam nadal, nieustająco 😘
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 03:22
          💚
      • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 30.10.24, 21:47
        Wczoraj o Was myślałam.

        Mam nadzieję, że macie pełne wsparcie medyczne w tym trudnym czasie.

        Dużo sił dla Mamy i dla Ciebie 😚
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 03:23
          Dziękuję.
          Czy mogę do Ciebie napisać na gazetową?
          • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 17:39
            Nie mam poczty gazetowej, a przynajmniej nigdy nie zakładałam. Nie wiem, czy da się skontaktować jakoś inaczej.

            Przy czym nie wiem, czy to coś zmienia, ale nie mam doświadczenia z chorobami onkologicznymi, moja mama choruje na płuca i serce.
            • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 21:15
              Dziękuję! Zdrowia.
      • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 10:19
        Bardzo mi przykro, że sprawy jest tak poważny stan. A mogłabyś napisać jaki to rodzaj nowotworu? Czy to nadal chodzi o pęcherz?
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 12:32
          Tak, rak pęcherza neuroendokrynny.
        • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 03.11.24, 09:56
          Wspieramy wirtualnie i oby leczenie przyniosło jak najlepsze rezultaty.
      • pursuedbyabear Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 12:36
        Bardzo mocno trzymam kciuki.
      • lillyinchains Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 20:38
        Neuroendokrynny guz pęcherza?

        bazia_morska napisała:

        > Od wpisu minął miesiąc z haczykiem. Doszło dużo objawów rozsianej choroby nowot
        > worowej. Splątanie, obrzęki, kacheksja. Ponad 20 dni oczekiwania na histpat. Ju
        > tro tomograf, rezonans i wreszcie onkolog. Mama wylosowała ultrarzadki nowotwór
        > . Trzymajcie kciuki, będą nam bardzo potrzebne.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 31.10.24, 21:15
          Tak zrozumiałam z opisu.
          • lillyinchains Re: Leczenie onkologiczne 02.11.24, 23:59
            Czy Mama miała już PET?

            Zapytaj o terapię radionuklidową receptora peptydowego (PRRT) i leczenie ewerolimusem.

            bazia_morska napisała:

            > Tak zrozumiałam z opisu.
            • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 03.11.24, 12:21
              Miała ct i mr, wyniki we wtorek.
              Dziękuję, zapytam o obie terapie.
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 03.11.24, 09:51
        kciukam !
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 03.11.24, 12:21
          😘
    • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 11.11.24, 03:39
      Baziu, jak mama? Jak badania i co lekarze postanowili?
      Moja mama wlasnie miala kolejny zabieg (TURBT) usuwania nowej zmiany, wykrytej na ostatniej cystoskopii. Za dwa tygodnie wyniki. Oby znowu byla to tylko lokalna zmiana na scianie pecherza - wtedy pozostaloby tylko monitorowanie cystoskopia.
    • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 15:25
      Wiem, że są osoby, które śledziły historię mojej mamy. Nie byłam w stanie pisać na bieżąco, ale mama zmarla, jeszcze w grudniu był pogrzeb. W ostatnich dniach była w hospicjum, które okazalo się najbardziej przyjaznym pacjentom miejscem, z personelem, który bardzo wiele dawał od siebie, poza procedurami.
      Dziękuję Wam.
      • feniks_z_popiolu Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 15:31
        Oh, serdeczne wyrazy współczucia
        Dobrze, że trafiło Wam się przyjazne hospicjum, przynajmniej to jakaś pociecha w tym smutnym czasie
      • feldmarszalek.duda Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 15:31
        Bardzo mi przykro. Trzymasz się jakoś?
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 18:07
          Jak się wali, to wszystko. Staram się trzymać.
      • elinborg Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 15:36
        Bardzo współczuję, trzymaj się.
      • mikawi Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 16:21
        Baziu, nie pisałam w Twoim wątku, ale go śledziłam, bo sama mam za sobą bardzo podobną historię. Moja mama również zmarła w grudniu, tuż przed Świętami, również bardzo rzadki nowotwór zdiagnozowany w bardzo późnym i rozsianym stadium. Nadal trudno mi uwierzyć w jej śmierć. Przytulam Cię mocno, strasznie to niesprawiedliwe i smutne.
      • szafireczek Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 16:56
        Bardzo Ci współczuję, obyś znalazła ukojenie bólu i pocieszenie. Przesyłam ciepłe myśli.
      • infinitypool Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 16:56
        Wyrazu współczucia baziusad
      • wapaha Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 17:31
        bardzo mi przykro
        przytulam sad
      • bei Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 17:40
        Bardzo mi przykro. Przytulam Cię mocno. Moją mama zmarła gdy miała 55 lat, a ja 27. Mimo, że byłam bardzo samodzielna, miałam już swoją rodzinę i nie spędzałam z nią wcześniej dużo czasu, to ten czas choroby i gaśnięcia przycisnął mnie mocno, tak na trzy lata. Nie było dnia, bym intensywnie nie myślała o tym, co się wydarzyło.
        • bei Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 17:40
          Moja mama też zmarła w grudniu.
        • bazia_morska Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 18:08
          Dziękuję Bei, dziękuję Wam wszystkim.
      • nenia1 Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 18:17
        bardzo mi przykro baziu, nie ma dobrych słów w takiej sytuacji, wspieram cię myślami. Dobrze, że towarzyszyłaś mamie w tej drodze, czasem niestety to jedyne co możemy zrobić dla najbliższych.
      • lillyinchains Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 18:30
        Przykro mi, trzymaj się. ♥️
      • pepsi.only Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 18:44
        Bardzo mi przykro sad
        Dużo sił dla ciebie, i twoich bliskich.
      • agnes_gray Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 19:35
        Bardzo mi przykro.
        Dużo o Was myślałam.
        Mam nadzieję, że nie jesteś sama w tym trudnym czasie.
      • aguha Re: Leczenie onkologiczne 27.01.25, 20:53
        Baziu, myślałam o Was.
        Bardzo, bardzo współczuję.
        Przytulam.
      • evee1 Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 05:31
        Serdeczne wyrazy współczucia.
      • primula.alpicola Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 10:25
        Doczytałam. Bardzo mi przykro. Dbaj o siebie.
    • cranberries1983 Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 10:38
      nie ma się co bać

      sprobuj moze od razu L rodzinnego, moze cos doradzi?
      • marooska Re: Leczenie onkologiczne 28.01.25, 18:55
        Czy czytalaś/łeś odpowiedzi a nie tylko post startowy? Więcej wyczucia, człowieku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka