Dodaj do ulubionych

7 latek sam do sanatorium?

07.05.13, 11:15
Synek dostał skierowanie do sanatorium już od 1 czerwca. Do szpitala uzdrowiskowego w Rabce. Co ja mam zrobić? Wysłać go samego? Jak odmówię to przepadnie. Dzwoniłam do NFZ ponieważ jednocześnie składałam wniosek dla siebie (mamy te same problemy zdrowotne). Pani powiedziała, że nie ma możliwości skierowania nas do tego samego sanatorium w tym samym czasie nawet do tej samej miejscowości w tym samym czasie bo.. dzieci nie mają kolejki a dorośli czekają po 20 miesięcy, bo nie ma ośrodków łączonych, bo terminy turnusów są inne.
Czytałam o tym szpitalu. Opinie są różne.
Młody wyraził chęć jechania samemu ale jestem pewna że nie raz będzie ryk.
Co ja mam zrobić? Radźcie. Puściłybyście dziecko 7 lat na 28 dni samo? A i jeszcze mam kawał drogi od siebie z centrum PL.
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:21
      Ja swojego 7-latka samego w sanatorium i to 28 dni nie widzę. Na jakimś obozie jak najbardziej - opiekunowie, zorganizowane grupy, czas spędzony na przyjemnościach - nie chce wracać do domu. Ale sanatorium to raczej nudy i niekoniecznie fajne zabiegi? Będąc w Twojej sytuacji spróbowałabym załatwić sobie prywatną kwaterę w tej samej miejscowości na ten sam termin, żeby się od czssu do czasu z dzieckiem spotkać.
      • nowi-jka Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:46
        ale prezciez tam tez maja zorganizowana opieke czas itd
        • wuika Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 13:14
          Byłaś w takim sanatorium? Kij, a nie opieka.

          Byłam jako towarzystwo i opieka z moim 8-letnim wtedy bratem. Pojechał, bo miał obiecane, że nie zostanie sam. Pierwotnie pojechała tam moja mama, ale się okazało, że pomimo zapewnień o możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem, nie może nocować w tym samym budynku, może sobie wynająć pokój w budynku należącym do szpitala, odległym o kilkaset metrów i przebywać z dzieckiem w momencie, kiedy to akurat nie jest na zajęciach / terapii / nie robią czegoś w grupie. Nie dało się tego sensownie zorganizować, nie mogła tam zostać na 4 tygodnie (dołożyły się jej problemy zdrowotne z kręgosłupem, na które nie pomagała leżanka w wynajętym pokoju). Brat miał obiecaną opiekę weekendową, nie dało się go zabrać stamtąd po rozpoczęciu turnusu bez ponoszenia wielkich kosztów. Myśleliśmy, że nie będzie tak źle.
          Dojeżdżałam co tydzień na weekend (piątek - niedziela), spałam na tej dzikiej leżance, meldowałam się na oddziale po śniadaniu i szłam sobie po kolacji. Warunki takie sobie - takie bytowe. Poziom opieki skandaliczny, a problemy były. Nie z samym leczeniem i zajęciami zorganizowanymi (czy np. wycieczkami), ale z czasem wolnym. Dzieciaki były zostawione same sobie, oddział był chłopięcy, przedział 7 - 12 lat. W tym połowa to niedopilnowane dzieciaki z DD, którym fundowano w taki sposób jakieś ferie i inne wyjazdy. Miały wiele problemów, w tym wychowawcze, którymi nikt się nie zajmował. Opieka w czasie 'wolnym' nie istniała. Po prostu zostawiano chłopaków samych sobie - byle się nie pomordowali. Nie mordowali się, ale dochodziło do dręczenia, wymuszeń, kradzieży, wyzwisk. Opieka w postaci 2 pielęgniarek na cały oddział - taka była obsada przez cały weekend, nie wystarczyłaby do zorganizowania czasu 30 chłopaków w takim przedziale wiekowym. Ostatecznie po wielkiej awanturze (włącznie ze zgłaszaniem do ordynatora, dyrekcji i NFZ) zabraliśmy młodego po 2,5 tygodnia, nie płacąc za niewykorzystany czas (czym nas straszono cały czas - przestano przy naszej groźbie zgłoszenia spraw do prokuratury), bo się nie dało wytrzymać - a młody i tak był pod ochroną, bo gównarzeria wiedziała, że młody jest zaopiekowany i co chwilę ktoś w jego sprawie interweniuje (czasem nawet fizycznie trzeba było rozdzielać te małe cholery, tak się tłukli).
          Inaczej sprawa wyglądała na innych oddziałach, gdzie były młodsze dzieci (do 7-go roku życia można było jechać jako opieka z dzieckiem).
          Z tych doświadczeń wiem, że jeśli nic się nie zmieniło przez kilka lat, to za żadne skarby nie posłałabym tak małego dziecka samego.
          • nowi-jka Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 14:25
            byłam w zeszłym roku z własnymi dziecmi ale w budynku obok były dzieci starsze bez rodziców i było to bardzo dobrze zorganizowane dzieci nei chodziły samopas i w ogóle - no ale moze rzeczywiscie tylko z boku tak wygladało
            Pomysl czy nei patrzycie troche na to przez pryzmat niewygodnej lezanki w podnajetym pokoju.
          • przeciwcialo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:12
            Nie wiem gdzie i kiedy bylas ale nijaj się to ma do pobytow mojego syna.
            • wuika Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 12:13
              Dziecięce sanatorium w Rabce. Fakt, kilka lat temu, nie w ostatnich miesiącach.
              Fakt wynajętej leżanki nijak nie wpływał na to, że dzieci były okradane, a to z drobnych pieniędzy (tak do 10 zł raz na kilka dni), a to z kart telefonicznych, a to z drobnego jedzenia - generalnie z rzeczy, co do których nie udowodnisz, że były Jasia, a nie Stefanka.
              • nowi-jka Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 12:22
                ale to chyab trafiliscie na dzieci dziwne co przywłaszczaja sobei - co do tego ma obsługa czy opieka
                • anorektycznazdzira Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 21:04
                  Myślę że opieka ma dużo do tego. W sensie: decyduje o tym, jaka będzie skala takich zjawisk.
                  Poza tym, powyżej wymienione były bójki, zastraszanie i wyzwiska, co przy sensownie prowadzonej opiece będzie występować najwyżej marginalnie, a tu było nagminne.
                • przeciwcialo Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 21:08
                  Zazwyczaj dzieci nie mają przy sobie pieniędzy tylko sa one w depozycie i wybierają po 2-5 zł na bieżące zakupy.
                  • wuika Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 21:37
                    Na wspomniane weekendy mieli wypłacane więcej suspicious Po co miałabym to wymyślać? Nie mówię, że jest tak w każdym sanatorium, na każdym oddziale i niezależnie gdzie, kiedy i do jakich ludzi dziecko pojedzie, to na pewno będzie bite, okradane i wyśmiewane. Ale się zdarza. Należy być wyczulonym na to, co dziecko ew. telefonicznie powie, albo czego NIE powie.
                • wuika Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 21:34
                  Jak się zostawi rozwrzeszczaną grupę chłopaków w wieku różnym, z czego znaczącą grupą są dzieci z DD, które po prostu zachowywały się jak dzicz (są na darmowych wakacjach, nikt ich nie wykopie, nikt ich szybciej nie odbierze, cokolwiek by nie zrobili), na czas od piątku popołudniu (wtedy się zmywa ostatni opiekun - wychowawca) do poniedziałku rana, zostawiając dwie pielęgniarki, których zmartwieniem jest: zagonić na śniadanie, obiad i kolację, roznieść podwieczorek po pokojach oraz rozdzielić leki, a poza tym nic, to opieka ma dużo do czynienia. A raczej jej brak. Dzieciaki w weekendy nie robiły nic. Nie wychodziły na dwór, nie jeździły na wycieczki, nie miały organizowanych lekcji, zajęć, niczego. Dostępna była świetlica, gdzie były bajki, puzzle, stół do pingponga i książki. Koniec.
    • bella_roza Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:25
      nie puściłabym. nie przysługuje rodzicowi zwolnienie lekarskie/opieka na taką okoliczność? albo na własne sanatorium? bo rozumiem że problem w urlopie, czy inny?
      • pola782 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:38
        Zwolnienie/opieka to raczej nie. Dostał skierowanie i tyle. Urlop mogę brać. Problem to mam z kasą na siebie. Obawy mam co do jego wieku i czy tam będzie odpowiednia opieka.
        • przeciwcialo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:16
          Opieka ci się juz nie nalezy, jak masz urlop to jedx. Sniadania i kolacje zalatwisz sama, w pokojach jest czajni, talerzyki, sztucce zabierzesz a na obiady moge dac amiar.
    • eni.s Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:41
      Jeśli chciałby jechać sam to bym puściła, ale przy pierwszej akcji, że chce wracać do domu bym zabrała. ( 7 latek pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy jaki długi to czas itp.) Sama mam traumę z dzieciństwa i nie zrobiłabym tego mojemu dziecku. Ty najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz czy się odnajdzie w takiej sytuacji. Mój brat np bardzo miło wspomina taki wyjazd.
      • pola782 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:09
        Mam do myślenia. Mama moja mówi - niech jedzie. Jest rezolutny, łatwo nawiązuje znajomości, ten wyjazd jest mu potrzebny. Kuzynka moja była w tym wieku sama w sanatorium i dała rade a było to jakieś ponad 30 lat temu to nie było tel komórkowych wink w razie czego.
        Przyjaciółka mówi - nie.
        Czy jeśli zabiorę dziecko wcześniej to płacę jakąś kare?
        • makacjam25 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:15
          Nie wyobrazam sobie w ogole 7 mio latka poza domem 28 dni.
          Nie puscilabym.
        • julka-4 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 13:06
          Tak,podobno trzeba zapłacić karę.moi sąsiedzi w zeszłym roku musieli skrócić pobyt i tylko dlatego że była to sytuacja naprawdę poważna ,nie musieli nic płacić.Co do pytania ,nie nie puściłabym mojej młodej samej na tak długo.
        • przeciwcialo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:22
          Placi się polowe stawki dziennej. Za wyjazd dzien wczesnniej nie placilam.
    • aagnes Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:47
      Nigdy w zyciu. 7 latek ma jechac sam na 28 dni??
    • kikimora78 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:56
      Nie puściłabym (chyba), ale to zależy przecież jak bardzo chory i jak bardzo może sanatorium pomóc. Popytaj babć, cioć, może ci ktoś kasę pożyczy lub przysponsoruje choć trochę, weź konserwy i serek topiony dla siebie i jakoś dasz radę.
      Możesz też pojechać nie na cały okres jego pobytu. Niech pierwszy tydzień będzie tam sam - tyle wytrzyma. Potem, jak oboje zaczniecie bardzo tęskić to dojedziesz do niego. W razie czego mozesz przecież parę dni wcześniej go zabrać - a zawsze coś skorzysta.
    • kdys Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:56
      Absolutnie nie. Byłam miesiąc w sanatorium jak miałam 11 lat. Do dzisiaj pamiętam jak było mi ciężko, a byłam przyzwyczajona, bo na kolonie wyjeżdżałam już w wieku 7 lat.
    • bbkk Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 11:59
      Sanatorium to nie kolonia. Tam nie jest zapewnione 100% czasu.
      • kozica111 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:01
        Bałabym się żeby nie stał się ofiarą choćby molestowania.Wg mnie podzielcie opiekę nad nim i niech na zmianę jada członkowie rodziny.
        • zuzi.1 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:22
          Dokładnie, zgadzam się z kozicą, nie pusciłabym samego dziecka.
          • tanebo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:26
            Jezu!!! Owiną spódnicą i nie puszczą. 7-latek też ma prawo odpocząć od nadopiekuńczej matki.
            • marychna31 Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 17:48
              a co ty wiesz o rozwoju, wychowaniu i opiece nad dzieckiem?
    • maggorlo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:05
      Jeśli nie ma dużych problemów zdrowotnych i to sanatorium nie jest absolutnie konieczne odpuściłabym. W innym przypadku wziełabym urlop, wynajęła najtańsze miejscowe lokum i uznała to za wakacje.
    • an_ni Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:14
      puscilabym, gdyby byla naprawde koniecznosc i gdyby to sanatorium rzeczywiscie bylo gwarancja poprawy stanu zdrowia
      ale odwiedzala w weekendy
      moja corka tez ma 7 lat
      oczywiscie sprawdzilabym opieke
    • kerri31 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:18
      Na głowę upadłaś ? Chcesz 7-letnie dziecko puścić same na miesiąc z dala od domu ?
      Oczywiście, że jedź z nim, jesteś dorosłą dziewczynką i chyba umiesz pogodzić sprawy finansowe i w pracy albo nie blokuj kolejki następnym razem w oczekiwaniu na sanatorium.
      • pola782 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 20:17
        Nie blokuje kolejki. Dzieci nie maja specjalnej kolejki. Złożyłam wniosek 24 kwietnia i już skierowanie (co mnie bardzo zaskoczyło, myślałam właśnie, że najszybciej za rok). To dorośli czekają 18-20 miesięcy.
    • kai_30 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 12:19
      Ja siedmiolatka puściłam - nie miałam innego wyjścia zresztą, nie miałam możliwości wzięcia tak długiego urlopu, ani nie było mnie stać na opłacenie prywatnej kwatery. Ale - i możliwe, że to zasadnicza różnica - pojechał razem z dziewięcioletnim bratem. Moi wrócili zachwyceni, to był ich pierwszy pobyt w górach, podobało im się bardzo i długo jeszcze ciągnęli temat, że chcieliby jeszcze raz. A ich problemy zdrowotne zniknęły jak ręką odjął.

      No ale, jak wiadomo, każde dziecko jest inne.
    • ann.38 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 13:57
      Sama jako dziecko byłam na takich wyjazdach, trzy razy w wieku przedszkolnym. Wtedy nikt za bardzo nie miał obaw: wysłać, czy nie. Dzieci jeździły same do sanatorium i zostawały w szpitalu, co nie oznacza oczywiście, że dzisiaj mamy robić tak samo skoro rodzicielstwo jest bardziej świadome.
      Ja byłam z tamtych wyjazdów zadowolona. Na pewno trochę tęskniłam, ale cały czas był zagosodarowany, były zajęcia i atrakcje jak na wyjazdach rekreacyjnych czy w przedszkolu. Oprócz personelu medycznego były wychowawczynie, które organizowały czas. Ponieważ nie chodziłam do przedszkola, to dla mnie było nawet dosyć atrakcyjne.
      Czy w dzisiejszych czasach wysłałabym dziecko? Zależy jak chore, jaka szansa, że to będzie pomocne i jakie opinie ma ośrodek. Ja byłam własnie w Rabce, ale to było sto lat temu.
      • wuika Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 14:06
        To chyba się zmieniły nieco standardy opieki. Na górze opisuję, jak wyglądała opieka nad grupą chłopaków kilka lat temu. Jakby się ktoś nimi zajmował, pewnie nie byłoby takich problemów uncertain
    • przeciwcialo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:09
      Moj syn jako siedmiolatek byl w Olszówce.
      Jak mozesz jedz z synem, tam rodzic moze dostac pokoj z dzieckiem. Oplacasz sobie nolegi i posilki a swoje skierowanie wycofaj zamien na ambulatoryjne leczenie sanatoryjne. Bedziesz z dzieckiem i bedziesz miec pelna kuracje bo zabiegi ambulatoryjne masz na nfz.
      Traficie na fajny czas w Rabce bo jeszcze nie bedzie wakacyjnych tlumow.
      • ola33333 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:21
        28 dni to duzo czasu, ale chyba warto sporobowac. Moze pojedz tam na pierwsze kilka dni, zeby byc przy dziecku, mimo ze nocowac bedziesz musiala gdzies prywatnie. Jak sie synek oswoi, to wrocisz do domu i bedziesz go odwiedzac na weekendy.

        Ja jak mialam 6 lat wyladowalam w szpitalu po wypadku rowerowym na tydzien z podejrzeniem wstrzasu mozgu i polozyli mnie na oddzial dzieci poparzonych. Ale jakos nie mialam traumy, mimo ze rodzice moze tylko z raz mnie tam odwiedzili. Dlatego mylsle, ze samo rozstanie nie musi wcale byc problemem, tym bardziej ze dziecko chce jechac, tylko to dosc dlugo te 28 dni, ale mysle ze z odwiedzinami na weekend bedzie ok.

        W najgorszym razie zabierzesz go wczesniej do domu, ale ja bym sprobowala.
      • pola782 przeciwciało 07.05.13, 20:11
        Poproszę o te namiary, na gazetowego.
        Jeśli tam byliście to jak to wyglądało? Mogłaś dziecko nadzorować, uczestniczyć we wszystkim? Opiekowali się dziećmi czy nie? Dzieci były zadowolone czy nie?
    • tanebo Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:23
      Ja byłem w tym sanatorium. W tym samym wieku. Sam. Przeżyłem.
      • pola782 Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 20:13
        he he he, ale nie wiemy co z ciebie wyrosło w związku z tym
        • antyideal Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 20:24
          Troche wiemy...srednio jest wink
      • przystanek_tramwajowy Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 00:12
        tanebo napisał:

        > Ja byłem w tym sanatorium. W tym samym wieku. Sam. Przeżyłem.


        No to teraz sprawa się wyjaśniła. Zrobili ci w tym sanatorium coś tak strasznego, że ci się w głowie pomieszało biedaku!
    • stulta Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:33
      Nie puszczaj go samego. Opieki i nadzoru praktycznie tam nie ma a jeśli trafi na turnus z dzieciakami z placowek to wróci z traumą albo z nowymi umiejętnościami.
    • ortolann Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 17:38
      Ja bym się bała puścić go samego. Wiadomo, że jak jesteś na miejscu to wszystkiego dopilnujesz, masz na wszystko oko, itd. To nie jest dobry pomysł zostawić go na tyle dni bez opieki. Oczywiście, na pewno będą tam zorganizowane zajęcia, opiekunowie, itd. Ale czy przez cały dzień? Jak by miało wyglądać zakwaterowanie? Jaką masz gwarancję, że jak mu przyjdzie coś głupiego do głowy to nie wykona tego? 28 dni to bardzo długo.
    • mvszka Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 20:20
      mam, że tak powiem całą plejadę traumatycznych wspomnień z dzieciństwa, a jednym z nich jest widok płaczącej 10letniej siostry, która dostała skierowanie do sanatorium w Rabce i pojedzie tam mimo rozpaczy, a biorąc pod uwagę fakt, że astma jest chorobą o podłożu psychosomatycznym, pobyt taki ( samotne dziecko w szpitalu) jej po prostu szkodził a nie pomagał.
      Więc przypominając sobie ten ból i swoją bezradność nawet by mi przez myśl nie przeszło, żeby maleństwo 7letnie posłać do sanatorium bez opieki kogoś bliskiego
    • asia_i_p Re: 7 latek sam do sanatorium? 07.05.13, 23:35
      A jesteś w stanie wziąć urlop w tym czasie i stać cię na kwaterę w Rabce? Bo wtedy mogłabyś być w pobliżu, spotykalibyście się w dzień i byłoby mu łatwiej.
      Chociaż mój tato w tym mniej więcej wieku wytrzymał w sanatorium. MOże da radę.
    • szamanta Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 00:06
      Moja corka mając 5 -6-7 lat lezala "sama" w szpitalu na odziale dzieciecym,w tym,ze zawsze na 10 dni,nie wiecej.Bardzo dobrze zawsze znosila pobyt.Oczywscie codziennie ją odwiedzalismy i rano i wieczorem, z mezem zmiany sobie tak ustalalismy ,aby jak tylko sie dalo do niej wpadać.Na noc juz sama zostalawa.Nigdy nie plakala, ani nie smucila sie, byla ulubienicą pielegniarek smileTo tez chyba zalezy od tego, ze nie raz wyjezdzalismy z męzem gdzies bez dzieci,i nie byly tak przyklejone do nas non stop
      Tam gdzie byla ,nie bylo wymogu rodziców,i niemal wszystkie dzieci na jej odziale ,mimo odwiedzin spaly w salach bez rodzicow
      Zupelnie nie wiem jaką decyzje bysmy podjeli jesli chodziloby o wyjazd do sanatorium AŻ na miesiąc czasu
      Autorko duzo zalezy od dziecka jakie ono jest z natury.Czasami dzieciece emocje bywają nieprzewidywalne
    • renkag Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 00:23
      Moje córki były w Rabce, tyle, że razem. Jedna miała 7,5 a druga 10 lat wtedy (w 2011). Wróciły bardzo zadowolone. Mąż je zawiózł i został pierwsze kilka dni z nimi (to znaczy na kwaterze niedaleko), potem były same i w ostatnim tygodniu moi rodzice po nie pojechali (czyli ostatni tydzień byli na miejscu, ale dziewczynki miały tyle zajęć, że nie miały czasu się z nimi spotykać). Sytuacja była o tyle trudna, że ja byłam w 9 miesiącu ciąży i wiadomo było, że nie pojadę ich odwiedzić (daleko od domu, nie chciałam urodzić w Rabce smile). Generalnie wróciły pełne wrażeń, zadowolone itp. Kryzys miały jeden w ciągu pobytu, jakiś wirus żołądkowy panował i źle się czuły - zatęskniły do domu. Ale generalnie, jak po dobrej kolonii. Rok później także pojechały i teraz pytają, czy złożyłam już wnioski. Acha, i jest to blokowanie miejsca jak nie pojedziesz. Wtedy nie dojechało ok. 10 dzieci - miejsca zostały puste i się zmarnowały sad Niech jedzie - tylko pierwsze dni niech ktoś z nim będzie niedaleko (tylko lepiej nie mama, ale ktoś silny psychicznie smile) i pod koniec jak ktoś przyjedzie, to zostaje sam ok. 2 tygodni, czyli jak na koloniach.
      A - czy w GORD będzie? Tam jest fajnie - basen 3 x w tygodniu smile
      • pola782 Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 17:22
        W Olszówce będzie
    • znowu.to.samo Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 10:11

      Ja jako dziecko 7 letnie byłam dwukrotnie w sanatorium w Józefowie i w Otwocku. za każdym razem na bity miesiąc.
      Przez częste infekcje i branie serii zastrzyków, chociaż nie miałam astmy i ani razu nie lądowałam w szpitalu. Potem sie okazało że to wszystko przez alergie i dziś uważam że to było zupełnie zbędne. Ha, za to mamuśka mogła sie mnie pozbyć na dłuższy czas i w ciągu tych dwóch miesięcy odwiedziła mnie słowie: RAZ. Ale to temat na osobny wątek.
      Generalnie samo sanatorium wspominam dobrze. Znajomości, wycieczki, zabawy.... Miałam swoją ulubioną wychowawczynię którą uwielbiałam i do dziś wspominam ją z rozrzewnieniem. Nieraz wolałam posiedzieć na ławeczce z tą panią niż bawić sie z dziećmi.
      Taki siedmiolatek zazwyczaj jest już całkowicie samodzielny i można go puścić, ale ty najlepiej znasz swoje dziecko. Moim zdaniem ważne jest odwiedzac dziecko co najmniej raz na tydzień najlepiej całą rodzinką, żeby nie czuło sie zapomniane i niekochane.
    • slonko1335 Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 13:53
      >Puściłybyście dziecko 7 lat na 28 dni samo?

      nie
    • pola782 Pojedzie 08.05.13, 17:27
      Wczoraj trenował mycie się, cała łazienka zachlapana, składanie ubrań i takie tam drobiazgi. Zadaje mnóstwo pytań. Bardzo się cieszy na ten wyjazd i w końcu muszę mu pozwolić odczepić się od spódnicy. Są telefony. Znajomego ciotka mieszka tam. Nie wiem jeszcze co to za babka i czy są w dobrych stosunkach ale zawsze to coś.
      Młody chce jechać i wie, że będzie SAM. Zawiozę go i zostanę na jeden dzień. Potem jeden weekend odwiedzi go była opiekunka, ostatni weekend pojadę ja i zostanę do wyjazdu. Zostaje mi jeden weekend nieobstawiony.
      Mam tez informację prawie z pierwszej ręki. Znajomej znajomych dzieciaki właśnie z stamtąd wróciły. Bardzo zadowolone. A teraz jest tam dzieciak mojej znajomej (przypadkowo się dowiedziałam pytając tu i tam) i już ma powiedziane żeby obserwował czy takimi maluchami jak mój ktoś się zajmuje itp.

      Wszystkim bardzo dziękuje za wypowiedzi.
      • ola33333 Re: Pojedzie 08.05.13, 17:35
        Zuch chlopak smile
      • przeciwcialo Re: Pojedzie 08.05.13, 18:14
        Olszówka ma własną baze zabiegową, skorzysta z solanek.
      • phantomka Re: Pojedzie 08.05.13, 20:24
        Jeżeli on się dopiero uczy samodzielnego mycia, a Ty myślisz już o samodzielnym, 28 dniowym pobycie w sanatorium, to chyba coś jest nie taksmile
        Absolutnie nie puściłabym córki w tym wieku (mimo, że od dwóch lat jest absolutnie samodzielna) do sanatorium. Była jako 6,5 latka na obozie i wszystko było fajnie, gdyby nie towarzystwo, które ze względu na różnicę wieku, po prostu ją wykorzystywało (niby nie było jakoś hardcorowo, ale ona to przeżyła na tyle, że nad obozem w tym roku mocno się zastanawia) To jest jednak zbyt dużo wrażeń jak na takie małe dziecko: nowy teren, kompletnie obcy personel, obce dzieci, zabiegi, itp.
        • przeciwcialo Re: Pojedzie 08.05.13, 20:31
          W sanatorium pielęgniarki pomagają w myciu jesli trzeba, doglądaja, żadne dziecko nie chodzi brudne.
          • phantomka Re: Pojedzie 08.05.13, 20:37
            Jeżeli dziecko jest na tyle niesamodzielne, to jakoś ciężko mi uwierzyć, że ono rozumie hasło "będę sam 28 dni" To abstrakcja dla takiego dziecka.
            • przeciwcialo Re: Pojedzie 08.05.13, 20:44
              W sanatoriuach na samodzielnych pobytach trafiają się i sześciolatki same i mają opieke.
              Nie upupiaj chłopca, da sobie radę.
              • phantomka Re: Pojedzie 08.05.13, 21:43
                Ja go nie upupiam, bo jak mniemam, nie bierze on udziału w dyskusji, więc nie podetnę mu tym skrzydełsmile Jestem jednak realistką, myślę, że to jest za wcześnie. Sama bywałam w szpitalach bardzo długo jako dziecko. A kiedyś rodzice nie leżeli z dziećmi na oddziałach. I mimo, że byłam dzieckiem odważnym (w sensie jeżdżenia na obozy zuchowskie, harcerskie, itp. od 7,5 r.ż) to nie jest to dla mnie miłe wspomnienie.
      • elza.303 Re: Pojedzie 08.05.13, 23:17
        hmmmmmmm,ja osobiście bym się bała strasznie....(taki typ)gwałcicieli,pedofilów i molestowania przez innych chłopców....jeśli dzieciak rozgarnięty to puść
    • naomi19 Re: 7 latek sam do sanatorium? 08.05.13, 23:09
      Byłam w Kowarach 20 lat temu. Miałam wtedy 8 lat. Też miesiąc.
      Opieka była zapewniona, siostry nas kąpały pod prysznicami, jedliśmy na stołówce, zabiegi, spacery, badania. Wolny czas to był tv, bo zima akurat była, jakieś śpiewy. No i lekcje, przecież to rok szkolny.
      Tęsknotę za mamą pamiętam do dziś. Czułam się bardzo samotna. Jak dzwoniła, to nie potrafiłam słowa wypowiedzieć, tak ściśnięte miałam gardło, milczałam, a mama po chwili się rozłączała. Ogólnie było tam chyba jak w .. sierocińcu. Bardzo zimno...

      Ja bym córkę wysłała swoją tylko wtedy, gdy byłoby to konieczne ze względów zdrowotnych i wynajęłabym pokój gdzieś w pobliżu, żeby codziennie mieć z nią kontakt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka