anielka5
08.05.13, 22:33
Zauważyłyście ?
Byłam w kinie: ludzie sorbią, mlaskają, głośno komentują, szeleszczą,dzwonią im komórki, wchodzą podczsa filmu- zasłaniają, głośno rechocą, przeszkadzją.
Restauracja: dzieci asystują innym przy kolacji, biegają miedzy stolikami,strącają naczynia, tłuką solniczki, drą się- rodzice nie wykazują zainteresowania.
Czy to znaczy, że moje pokolenie było wychowane stresowo? Mnie uczono w szkole- zachowuj się w kinie tak, aby nikomu nie pzeszkadzać- nie szeleść, nie zachowuj się głosno, nie jedz tam raczej i nie pij, kino jest po to , aby obejżeć film.
W restauracji- zachowuj się spokojnie, nie przeszkadzaj innym, nie zglądaj im do talerza.
Mimo, że byłam mała- umiałam zastosować te zasady.
Co się teraz stało?
To jest postęp?