Dodaj do ulubionych

Najbardziej przewalone urodziny

    • pieskuba Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 16:51
      Będę paskudna, z góry przepraszam:
      zamówiłaś tort, nie "torta"
      odmówiłaś przyjęcia tortu, nie" torta".
      • rosapulchra-0 Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 17:08
        To wykształcona pani prawnik podobno.. he he he
        • kosheen4 Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 22:13
          rosapulchra-0 napisała:

          > To wykształcona pani prawnik podobno.. he he he

          taaa, a jak ciebie co jakiś czas na forum kopią, to cierpisz za niewinność podobno... he he he
          • rosapulchra-0 Re: Najbardziej przewalone urodziny 14.06.13, 00:02
            Tamzarazzaniewinność.. staram się odkopywać suspicious
    • guderianka Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 17:44
      Mojej Mlodszej wyprawialiśmy 4 urodziny o godz. 11 bodajże w dzień katastrofy smoleńskiej
      A po pierwszych urodzinach onej- pirdyknął prąd bo sieć zerwała się pod wpływem śniegu i nie było prądu ani wody przez cały dzień
      Mojemu M w któres tam urodziny zdechł ukochany pies, a rok temu jego urodziny spędziliśmy na IP na poparzeniówce bo Młodsza (tak, tak sama!) poparzyła się dosyć poważnie.
      • 25marzka25 Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 18:07
        urodziny obchodze 1 KWIETNIA w pryma aprylis wiec nie wszyscy mi wierza poza rodzina.
        jedne przechlapane bo było czuwanie jak nasz papież Jan Paweł II umierał więc upiłam się ze znajomymi(4osoby) winem na smutno
        W tym roku 35 wypadło w święta więc moja impreza przełożona,bo jeździliśmy po rodzinie i później nie wszyscy się zjawili na moich urodzinach
        18 nie wyprawiałam, ale za to chyba 20 była z pompą bo trochę mieszkanie goście zdemolowali,ale pokryli koszty naprawy i sami część naprawili więc starzy dymu nie robili,impreza udana
        któreś tam przed 3o w dniu imprezy okazuje się że połowa gości nie przyjedzie(miało być z noclegiem) a ja chałupe na błysk wysprzatałam ,nawet w pokojach do których nie zaglądam bo mieli tam nocować,urobiłam się po pachy i wkurzyłam ze to wszystko na nic
        Nie wiem które ,ale byłam dzieckiem koledzy dowcipni wrzucili mnie do rzeki(byłam u rodziny więc nie miałam nic do przebranie i moje piękne nowe lakierki szlag trafił)
    • justyna.pie Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 22:07
      W moje 30-te urodziny mój małżonek spędził pół dnia ze swoją "koleżanką", a ja robiłam jedzenie dla gości. Sama, w 7 miesiącu ciąży sad
    • pyral.gonia Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 22:14
      Zwolnili mnie z pracy w urodziny. Od koleżanek dostałam wielki bukiet kwiatów, nie do przegapienia, a jednak zwalniająca szefowa przegapiła. Dowiedziała się po fakcie, jaki zrobiła mi prezent.
      Dzięki jej wyrzutom sumienia z tego powodu chyba zostałam zwolniona z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia.. ale marne to pocieszenie uncertain
    • podkocem Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 22:55
      a mojej Młodej "torta" zeżarły wiewiórki. Wpadłabyś na to?
      Do tego młoda ma urodziny 25 grudnia więc choćbym się skichała nowego nie skołowołabym.
    • dorala Re: Najbardziej przewalone urodziny 13.06.13, 23:24
      Najbardziej "przewalone" urodziny ma moja Ciotka. Urodziła się w Wigilię a dali Jej na imię Ewa. Ma urodziny, imieniny i Święta w jednym. To dopiero jest pech. I do tego cała jest pechowa. Po prostu tak jest. Nie urodziła się pod szczęśliwą gwiazda.
      • to_ja_tola Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 13:38
        eeee,bzdura,że to pech!
        Ja jestem z 25.XII mój syn ma im.w wigilię.
        Nikt nie zapomina przynajmniej moich ur i co roku jest wspominane,jak to się urodziłam i zachorowałam,jak cała rodzina została postawiona do pionu,bo mieszkaliśmy na wsi,ja ciężko zachorowałam a że była zima"stulecia" to w ruch szło wszystko,by dotransportować mnie do szpitalasmile
        I każdy ma coś do powiedzenia.Moi wujkowie,moje ciocie,rodzice...każdy wtedy był zmobilizowany.Nawet sąsiedzi.Dlatego nikt nie zapomina.No i też dlatego,że to święta,to cała rodzina spotyka się i pamietają.Szkoda tylko,bo nie bardzo mam okazję wyprawić urodziny.
    • swiezynka77 Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 13:42
      współczuję... moje wypadają w święto co ma ten plus że przynajmniej w pracy nic się nie schrzani. ale z drugiej strony z powodu świąt niewiele osób o nich pamięta. zawsze jestem lekko zawiedziona po urodzinach.
    • szalona_krycha Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 13:48
      18tka. Poczułam sie taka dorosła, że nawaliłam się jak stodoła i resztę imprezy spędziłam w toalecie.
      i jeszcze jedne, spedzone z kolei w szpitalu. To była już końcówka ciąży, wiec stresowałam się nadchodzącym porodem, myślałam o dziecku a nie o sobie (i też wszyscy czekali już na malucha, ja byłam na 2 planie). Poza tym źle się czułam, caly czas spałam.
    • kolteta Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 14:13
      Dzień przed osiemnastkę zaniosłam do szkoły tort, który sama upiekłam, a którym to zatrułam się nieziemsko (nie jadłam nic przez cały dzień, tylko kawałek tego tortu, pozostali na szczęście nie ucierpieli), więc dzień urodzin spędziłam z głową w klozecie, mój chłopak nie mógł przyjść i wszystko było źle...
    • volta2 Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 14:31
      moje dziewiąte urodziny

      zaprosiłam koleżanki z klasy na domówkę(czyli tort i soczki) i w najlepsze świętowałyśmy.

      świętowanie przerwała nagle koleżanka - która zapukała do moich drzwi a nie była zaproszona. mocno się zdziwiłam, co tu robi - a ona - bidula szła od drzwi do drzwi kolejnych koleżanek, by móc odpisać lekcje(była chora cały tydzień).

      poszła do oli, oli nie ma w domu, poszła do kasi, kasi nie ma w domu, poszła do madzi, madzi też nie ma w domu, poszła do joli tej też nie ma i tak idąc od tej najbliżej mieszkającej doszła do mnie - a ja całkiem daleko mieszkałam.

      a u mnie te wszystkie kasie i jole się bawiły w najlepsze.

      nie zapomnę tego zgrzytu - jej rozczarowania w oczach, swojego zażenowania(głupotą i brakiem wyobraźni), szukania tych zeszytów - koszmarrrr


      gdyby dziś ktoś tak potraktował mojego syna(powiedzmy, jako jedynego z klasy chłopców wykluczonego z impry, choćby i w tygodniu rozdawania zaproszeń chorego) - ulałabym wiadro łez.

      podle się czułam, bo wiem, pamiętam, że się cieszyłam, że tej akurat koleżanki nie muszę zapraszać, bo właśnie chora jest i się nie dowie o ominięciu jej. to były czasy bezkomórkowe i w zasadzie beztelefoniczne, byłaś nieobecna to jakbyś nie istniała(no chyba ze ktoś mieszkał w bloku i miał kogoś na widoku po sąsiedzku)
    • blablanie Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 14:38
      Ja w moją 18 musiałam uśpić psa,bo bardzo cierpiał - wiem że to było słuszne,ale cały czas mam wyrzuty sumienia,że mogłam może coś jeszcze zrobić...a w dodatku poszłam do weterynarza,który nie miał możliwości utylizacji,więc niosłam karton z psem na działkę,żeby zakopać,zaryczana i ledwo kontaktująca... Później przez tydzień nie wychodziłam z łóżka,to była masakra... Najbardziej bolało to,że to ja podjęłam decyzję o jego śmierci,do tej pory trudno mi o tym spokojnie myśleć... Dziś po raz pierwszy od kilkunastu lat to opisałam. Może w końcu jakoś to przeboleję...
      • mantis_after_dinner Moj M mial pechowo 05.03.14, 14:52
        Kilka lat temu:
        - w jego urodziny wyladowalam w szpitalu z obumarla ciaza do usuniecia
        - po kilku miesiacach w jego imieniny wyladowalam w szpitalu z tym samym problemem

        W tym roku swoje urodziny (na dodatek okragle) spedzil na pogrzebie wlasnej babci, a ja na telefonie (odwolujac wczesniej przygotowana na te okazje niespodzianke, bo przeciez nie bedziemy w takiej sytuacji robic imprezy na nascie osob).

        Chyba sie juz przyzwyczail i w tej chwili uwaza, ze najlepsze urodziny to takie, w ktore absolutnie nic sie nie dzieje.
    • kropka1999 Re: Najbardziej przewalone urodziny 05.03.14, 15:07
      moja znajoma była na takich urodzinach u swojej chrzesnicy 14-letniej
      goscie zaproszeni
      chrzestna z synem nastolatkiem
      znajomi z dziecmi w tym przyjaciolka nastolatki
      nastepni (wieloletni) znajomi z dziecmi w tym przyjaciolka nastolatki

      i przyszla znajoma
      przyszli znajomi (wieloletni) bez przyjaciolki nastolatki (wczesniej nawet nie poinformowali ze jej nie bedzie) bo podobno jest zazdrosna o to ze sama nie ma urodzin i jest zazdrosna o druga przyjacilke (a wczesniej nie bylo problemu)
      a pozostali znajomi dzien wczesniej wyslali maila (ktorego matka odczytala po urodzianach) ze ich nie bedzie i musza wywyizc dzieci do dziadkow do innego miasta

      w sumie podobno dziewczynka bardzo plakala, zawod z dwoch stron, zwlaszcza na tych ktorym jej zalezalo, znajoma czula sie okropnie,
      podobno pozniej ci znajomi przywiezli corke, ale ta uwazala ze nic sie nie stalo i dziwila sie ze tamta jest urazona

      mnie w sumie dziwi takie cos, ze dorosli nie zareaguja na takie cos
      dziecko nie chce to nie, kurcze czasami trzeba cos wytłumaczyc
      ja nie wiem czy potrafiłabym nadal "przyjaznic" sie z tymi ludzmi, po tym co zrobili mojemu dziecku
      ale ci ludzie podobno nadal utrzymuja stosunki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka