Dodaj do ulubionych

Kto wypije ze mną? :)

13.06.13, 20:59
Dziś zaliczyłam ostatnią lekcję wf-u w życiu. Koszmar ciągnący się od przedszkola w końcu się skończył.

Nigdy już nie złapią mnie duszności w durnym biegu na 600 metrów. Nigdy cała klasa nie będzie się śmiać, bo nie udaje mi się podciągnąć na drążku albo skoczyć na wyżej niż minimalną wysokość drążka (umiem wyżej, ale podobno sposób, w jaki to robię, jest niedozwolony). Nigdy już nie zostanę ostatnia przy wybieraniu, jak jakiś odpad chemiczny. Nigdy już piętnaście osób nie wsiądzie na mnie, bo nie umiem odbić durnej piłki, lecącej w moją stronę niczym meteoryt na Czelabińsk. W ogóle, przed całym forum i wszystkimi ematkami, nawet przed tobą, Gazeciarz! przysięgam, że dołożę wszelkich starań, żeby już nigdy cholernej piłki do siatkówki nie dotknąć. Ani jednej łzy przez to wylanej więcej.
Tak, nienawidziłam wf-u od czasu, gdy był jeszcze rytmiką. To daje całkiem niezły wynik - czternaście i pół roku wzajemnej nienawiści. Nawet matematyka była niżej na czarnej liście. Oczko wyżej była co prawda chemia, ale wf wygrywa stażem.

Napijcie się ze mną za moje wyzwolenie! big_grin


...a tak w ogóle, to nie mam i nie zanosi się żebym w najbliższym czasie miała nadwagę i bardzo lubię pływać - dopóki ktoś mnie nie zmusza do skoku na główkę - oraz jeździć na rowerze smile I jak się zepnę, to nawet biegam. Tak sportowo, nie do autobusu. O właśnie, ostatnio dogoniłam autobus na całkiem sporym dystansie! Nie jest więc ze mną źle. Po prostu nienawidzę wf-u smile
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:04
      gratuluje smile
      nie mam co pic ale chociaz woda z cytryna wzniose toast wink
    • misterni Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:04
      Cieszę się, że koszmar za Tobą smile
      Wznoszę toast herbatką zieloną z jaśminem smile
    • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:10
      Ja piję cytrynowego Radlera o zabójczej zawartości alkoholu - 2% smile Jedyne piwo jakie mój organizm przyjmuje. To i jabłkowy.
      • gazeta_mi_placi Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:14
        Nienawidzę kwaśnych piw.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:16
          No widzisz, Gazeciarz, ja nienawidzę gorzkich smile dlatego tylko tymi nie pluję, nie czuć w nich obrzydliwego posmaku alkoholu, są prawie jak soczki. Te dwa piwa z całego alkoholu świata, tak sądzę - mnie wino słodkie było gorzkie.
    • gazeta_mi_placi Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:14
      Ja na Twoim miejscu załatwiłabym sobie zwolnienie z wf. Dla mnie też ten przedmiot był traumą i spowodował wieloletnią niechęć do sportu.

      piwo
    • ira_07 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:50
      Miałam tak samo big_grin Jak ja się cieszyłam jak ostatni raz w życiu dotknęłam piłkę do siatki! I już więcej nie tknęłam

      Nienawidziłam WF-u, a teraz jestem aktywna fizycznie jak nigdy dotąd - bieganie, siłownia - i uwielbiam to. I nikt mi nie wmówi, że WF dzieci ratuje przed nadwagą - przeciwnie, zniechęca do sportu słabsze jednostki.
    • redheadfreaq Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 21:54
      Gratuluję i cieszę się razem z Tobą!

      Jakiś tydzień temu, kiedy rozciągałam się po wieczornym bieganiu, przypomniałam sobie koszmar mojego wuefu. Siatkówka, siatkówka, do tego trochę siatkówki, przeplatanej siatkówką. Bo siatkówka zawsze była najważniejsza. Nieważne, że jest pierdylion pięćset innych naprawdę fajnych aktywności - siatkówka!

      Nienawidzę siatkówki.

      Na marginesie - moja nienawiść do tego sportu i pały oraz dwóje, które dzięki niej wyłapywałam nie przeszkodziły mi być osobą wysportowaną, idealnie rozciągniętą i bardzo aktywną. Tyle, że szkoły nic to nie obchodziło smile

      Fajnie, że masz to za sobą!
    • mruwa9 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:01
      to na studiach nie ma wfu?
      Za moich czasow byl przez pierwsze 2 lata.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:12
        Właśnie kończę pierwszy rok studiów smile Jutro ostatnie zajęcia, potem sesja. WF jest tylko na pierwszym roku - chwała za to Bogu.
        Nigdy. Więcej. NIGDY. Żadnych cholernych piłek chcących mnie zabić i żadnych wściekłych "mistrzyń", drących się, że wszystko psuję (przez ten rok już tego nie było, ale pozostałe trzynaście i pół bycia złem koniecznym robi swoje). JUŻ. NIGDY! big_grin
        • zurekgirl Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:23
          Ilez to ja sie nakombinowalam, zeby nigdy w zyciu nie musiec przeskoczyc przez kozla. Oswajalam go ze dwa lata i sie poddalam. Pani od wfu tez. Jak wjezdzal koziol, stawiala mi z gory pale i pozwalala robic inne fikolki. Do tego moja klasa w podstawowce brala udzial w turniejach pilki recznej. Wszyscy tylko nie ja, do tej pory latanie z pilka w lapach i nawalanie w bramke zupelnie mnie nie interesuje. Wf na studiach to byla sama przyjemnosc, troche aerobiku, troche rozciagania, babka mocno pro-fitnessowa, pokazywala nam cwiczenia na brzuszek i uda, zebysmy zgrabne laski byly wink
          • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:39
            Tak, to muszę przyznać z całą odpowiedzialnością - na studiach podejście i grupy, i nauczycieli całkowicie się zmieniło i nawet jak nie odbiłam tej piłki to nikt na mnie ani nie patrzył wilkiem, ani nie wrzeszczał, w ogóle, fajnie było. No cóż, studiujemy raczej mało "ruchliwy" kierunek wink więc nikt już nie chce zgrywać olimpijczyka.
            Ale niestety - to tylko rok (i bardzo dobrze, że tylko). Ledwo rok w przyzwoitych warunkach. Nie naprawi wybudowanej przez trzynaście i pół roku nienawiści i nie sprawi, że zapomnę, ile się przez ten durny przedmiot napłakałam sad Zwłaszcza za dzieciaka, później już było mi generalnie wszystko jedno, czy "ci lepsi" mnie akceptują, czy nie najwyżej się wkurzałam, ale obywało się bez łez. Ale wciąż bolało. Bo pała z wf-u zawsze najbardziej boli. Pała z matmy - co tam, się poprawi. Szkoda, bo się starałam - ale się poprawi. Pała z czegokolwiek innego - a co tam, też się poprawi, a całej reszcie równo zwisa, czy to pała, czy piątka - ba, pała z przedmiotów INNYCH NIŻ WF umie być, jak wiadomo, nobilitująca na pewnym etapie.
            A wfu się w żaden sposób nie poprawi. I akurat ta jedna pała znaczy coś znacznie więcej niż wpis w dzienniku. Znaczy że jesteś łamagą, ciepłą kluchą i cała klasa cię nienawidzi, bo przez ciebie przegrywają cholerne mecze. Trzy razy w tygodniu. Przez trzynaście i pół roku.*
            Niestety więc - rok bez wrzasków i popychania nie sprawił, że polubiłam wf. I sądzę, że ani dwa, ani trzy też by tego nie sprawiły. Ta rana siedzi za głęboko, żeby dało się ją zamknąć.

            I dlatego - nigdy więcej siatkówki, wymyków, odmyków czy innych skoków na główkę. Never big_grin

            *to oczywiście pewnego rodzaju skrót myślowy, nie graliśmy w siatkówkę bez przerwy w końcu - ale w innych dziedzinach też byłam zawsze ostatnia, więc po prostu zamieńmy wściekłość na śmiech z ciamajdy.
        • yuka12 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:34
          Nie mieliscie wybory na studiach? Ja na pierwszym roku plywalam na basenie i dzieki temu dzisiaj sie nie topie smile, na drugim roku wolalam lyzwy, wiec rolki to dla mnie betka. Jezdzic na lyzwach nauczylam sie od 0 i bardzo je polubilam. Bardzo zalowalam, ze wf mamy tylko do konca 2-go roku, bo moze jeszcze czegos bym sie nauczyla.
          Wracajac do wf szkolnego, sczerze nienawidzilam skakania przez kozla czy skrzynie. Poniewaz musialam skakac bez okularow (owczesne szkla byly wielkie i ciezkie i jak okulary spadaly na ziemie, to szybko sie tlukly, a na kolejne trzeba bylo czekac i kilka tygodni), a jestem sporym krotkowidzem, wiec mialam problemy z dobrym odbiciem i skokiem. Ale my mielismy faceta od WF w liceum calkiem spoko, dwoj nie stawial nawet najbardziej opornym jednostkom, bo docenial dobre checi. Chociaz byl dosyc wymagajacy i jakies tam testy trzeba bylo zdawac. Gorzej wspominam facie z podstawowki, ktora czasem miala naloty ze hej. Np. meczyla nas przysiadami, bo nie podobaly sie jej nasze pozycje ciala podczas gry w siatke.
          • paszczakowna1 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:40
            > Nie mieliscie wybory na studiach?

            No wlaśnie. Ja tam sobie chodzilam na basen najpierw, później na dżudo+samoobronę, same dobre rzeczy. Żałowalam,że dłuzej nie można. A wszelkich gier zespołowych nienawidzę do tej pory.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 22:44
            Mieliśmy, teoretycznie. Ale żeby przyjęli do sekcji trzeba było mieć już w wybranej dyscyplinie jakieś osiągnięcia. Co prawda, potem się okazywało, że da się to obejść, ale za późno - już, zrezygnowana, wpisałam się na ogólnorozwojowy. Ja chciałam iść na jazdę konną - i pewnie by mi się udało, gdybym zaczęła jeździć miesiąc wcześniej i już próbowała galopu, bo trzeba było umieć się utrzymywać we wszystkich chodach, z nim włącznie.
            ...tu uderza inna rzecz - czy ja w ogóle kiedykolwiek spróbuję galopu. Bo jazda jest świetna, dopóki nie przypomnisz sobie, że masz nerwicę, a koń może się spłoszyć, ty spadniesz, na pewno skręcisz kark albo złamiesz kręgosłup... (żeby koń - ja tak mam i miałam od dziecka z trzepakiem!)
            Więc ćwiczyć przez całe życie albo, mimo starań, nie umiałam, albo się ich panicznie bałam. Kiepsko.

            I to "kiepsko" się skończyło. Trójca Boleściwa - chemia, wf, matma - odeszły w końcu na wieczny spoczynek smile (chociaż matematykę zaczynałam już lubić - od drugiej licealnej miałam naprawdę cudowną korepetytorkę)
            • rhaenyra Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 23:04
              >Bo jazda
              > jest świetna, dopóki nie przypomnisz sobie, że masz nerwicę, a koń może się sp
              > łoszyć, ty spadniesz, na pewno skręcisz kark albo złamiesz kręgosłup... (żeby k
              > oń - ja tak mam i miałam od dziecka z trzepakiem!)

              w sensie ze trzepak sie moze sploszyc ?wink
              • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 13.06.13, 23:16
                Nie, że w swym skrzywieniu lękowym nie uznaję czegoś takiego jak siła obrotowa a przez to: nikłe prawdopodobieństwo skręcenia karku na skutek upadku z trzepaka smile
                Pierwszy raz zrobiłam fikołka mając chyba lat szesnaście. Dwie koleżanki musiały mnie asekurować, tak się bałam. Potem już tylko chyba dwa razy udało mi się fiknąć - samej. Ostatnio próbowałam - nie ma mowy, zbyt silna blokada sad
                A mama na trzepak wsadziła mnie raz. RAZ.
                Widać moja reakcja ją przekonała, że lepiej nie wieszać dziecka do góry nogami na metalowym drążku, gdy pod głową jest beton a dziecko widywało filmy ostrzegające przed skakaniem na główkę w niesprawdzone zbiorniki...
    • rosapulchra-0 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 02:23
      Ile masz lat?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 10:47
        Rosa, dwadzieścia z prawie połówką smile
        • rosapulchra-0 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 19:44
          Nosz kurde smile pierwsze zdanie o tym wuefie to normalnie jak z podstawówki big_grin
          Aż się lekko przeraziłam, że tak młoda osoba tak dojrzale pisze wink
          Inna inszość, żeś młodziutka jeszcze smile
          • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 19:55
            ...to w końcu "dojrzale" czy "jak z podstawówki"? big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 20:34
              Zbyt dojrzale jak na podstawówkę smile
          • gazeta_mi_placi Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 19:57
            Panna lat 16 to pęki białych róż
            Panna lat 20 to stara k...a już

            big_grin
            • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 20:08
              Bardziej "zdziecinniała staruszka" tongue_out
            • rosapulchra-0 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 20:34
              Gazeciarzu, to co o tobie można powiedzieć? big_grinbig_grinbig_grin
    • kerri31 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 09:10
      https://emotikona.pl/emotikony/pic/0drinks.gif
    • bella_roza Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 10:27
      gratuluję, miałam tak samo, ale w szkole - na studiach już był wybór. też miałam uraz do ruchu wszelkiego z powodu wf, dopiero jak znalazłam formy mi odpowiadające to uprawiam sporty do dziś.
    • galene_ra Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 10:55
      Ja się napiję ja. Doskonale to rozumiem. Żadnych gier zespołowych, zwłaszcza siatkówki, to wymaga toastu.

      marusia_ogoniok_102 napisała:
      Nigdy już nie zostanę ostatnia przy wybieraniu,
      > jak jakiś odpad chemiczny. Nigdy już piętnaście osób nie wsiądzie na mnie, bo
      > nie umiem odbić durnej piłki, lecącej w moją stronę niczym meteoryt na Czelabiń
      > sk.

      Też nie dałam w sobie zabić naturalnego odruchu człowieka, że jak coś leci w twoją stronę należy, jak nie zwiewać, to przynajmniej się uchylić.
    • kk345 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 12:16
      Napiję się z Tobą z przyjemnością, bo niezależnie od tematu, na jaki piszesz, bardzo lubię czytac Twoje wypowiedzismile
      Za koniec wf-u i dalszą lekkosć pióra!
      • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 18:18
        A dziękuję smile
    • fredka01 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 12:27
      Ja tak samo pomyślałam sobie po zdaniu matury o języku polskim. Nigdy więcej pisania wypracowań, bzdurnych interpretacji wiersza w jedynie słuszny sposób (czyli nauczycielki). Jestem ścisłowcem do bólu i nienawidzę lania wody.
    • iin-ess Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 20:23
      Witaj w moim klubie i klubie mojego dzieckasmile A sport lubimy uprawiać, ale nie taki jak na WF-ie nam proponują/proponowali smile
    • varna771 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 20:29
      marusia_ogoniok_102 napisała:

      O właśnie, ostatnio dogoniłam autobus na całkiem sporym dystansi
      > e!
      Straszne!!! gonić autobus!!! upokarzające !!
    • paszczakowna1 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 21:49
      >Oczko wyżej była co prawda chemia,

      Z zawodowej ciekawości - chemię znienawidziłaś od początku, czy dopiero, jak pojawiły się zadania na stężenia?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 21:58
        Nie, nienawidziłam jej na długo przed stężeniami - właściwie zaczęło się od liczenia moli, czyli od absolutnej podstawy.
        • paszczakowna1 Re: Kto wypije ze mną? :) 15.06.13, 02:26
          > Nie, nienawidziłam jej na długo przed stężeniami - właściwie zaczęło się od lic
          > zenia moli, czyli od absolutnej podstawy.

          Tak czy inaczej, zadania. Tak myslalam. Po co te zadania w szkole (i to w takiej liczbie!), do tej pory nie rozumiem, a . Żeby jeszcze do czegos konkretnego sluzyly (typu policz i przeprowadz reakcje, by dostac okreslona mase czegos), ale nie.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Kto wypije ze mną? :) 15.06.13, 08:23
            > Żeby jeszcze do czegos konkretnego s
            > luzyly (typu policz i przeprowadz reakcje, by dostac okreslona mase czegos), al
            > e nie.
            Takie też bywały - oczywiście, na papierze smile Ale jak nie załapałam i nie umiałam za cholerę załapać podstawy takiej jak mole, to potem było tylko gorzej... o ile matematykę dało mis ię jeszcze wytłumaczyć, tak chemii za Chiny ludowe i komunistyczną Koreę.
    • imogen0 Re: Kto wypije ze mną? :) 14.06.13, 22:52
      Dołączam się dzisiaj,wino otworzyłam,w-f nie lubiłam,gier zespołowych i zawodów,preferuje sporty indywidualne,biegam,na rowerze jeżdżę,tylko ja i naturasmile
      Pozdrawiamsmile
    • pinkdot Re: Kto wypije ze mną? :) 15.06.13, 08:28
      Eh, mialam podobne uczucia do lekcji wuefu...Po prostu w grach zespolowych jestem noga i nic nie jest tego w stanie zmienic. A o dziwo wysportowana zawsze bylam, dobrze plywam, niezle sie wspinam, tylko ze to sa aktywnosci solowe. Pilki zlapac, czy porzadnie rzucic do dzis nie potrafiesmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka