Dodaj do ulubionych

Mogę wziąć sobie stażystę?

14.06.13, 22:28
Co myślicie o pomyśle wzięcia sobie bezpłatnego stażysty - staż na stanowisku home manager assistant? Zakres obowiązków - zarządzanie kalendarzem eventów (odebrać dzieci o 15, alergolog na 8 rano, zakończenie roku szkolnego o 12, ziemniaki wstawić o 16); konserwacja powierzchni płaskich, aprowizacja, catering i jakieś drobiazgi. Preferowani absolwenci studiów humanistycznych, mogą być po jakiejś psychologii czy kulturoznawstwie czy nawet zarządzaniu i marketingu.
Zarejestruję swoją dg, preferencyjny zus na 2 lata więc luzik, za te 500 zł miesięcznie nie znajdę pomocy domowej na pełny etat i taki bezpłatny młody stażysta byłby bardzo ekonomiczny. Tańszy niż pani do sprzątania zdecydowanie, nie mówiąc o opiekunce do dzieci.
Wszyscy teraz mają stażystów wolontariuszy, młodzi ludzie rwą się na staże dofinansowywane przez UP i inne.
Wprawdzie mój stary twierdzi, że jest przeciwny niewolnictwu, ale tłumaczę, że niewolnik byłby nieetyczny no i droższy - niewolnikowi trzeba było dawać tę miskę ryżu przynajmniej, dach nad głową i przyodziewek. Podrzucam pomysł, może ktoś też skorzysta.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:32
      u mnie odpada, ja nie wpuszczam obcych do domu wink suspicious
      • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:40
        No Ty jesteś teraz w domu. Ja nie, i taki stażysta bardzo by się przydał w charakterze, nazwijmy to elegancko, asystenta.
        • iwoniaw Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:59
          A co to, będąc w domu nie potrzebuje się niby stażysty? Moja droga - osobisty assistant manager senior managera to stanowisko nie w kij dmuchał! wink
        • guderianka Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 07:43
          Właśnie się zastanawiam czy hipotetycznie teraz nie byłby bardziej potrzebny. Ciągle jest tyle rzeczy i spraw do załatwiania tylko ten tydzień: odebrać zaproszenia na bal dla Starszej, we wtorek-strojenie korytarza na bal, w środę bal, we wtorek lekarz Starszej, w poniedziałek i czwartek jej treningi (pomijam dzisiejsze zakończenie roku uniwersyteckiego Starszej,moją siłownię i przyjazd mojej przyjaciółki zza wody), Młodsza w tygodniu ma jakieś wyjścia-mam zapisane w kalendarzu, zbieram kasę u Młodszej na zakończenie roku i kupuję podarunek, załatwiam kwiaty itd. Do tego codziennie do szkoły wiadomo-dwa razy dziennie-z Mlodszą i glutem, zakupy, do napisania 2 zlecenia w trybie pilnym. O obowiązkach domowych nawet nie śnię. Mąż miał mieć wyjazd służbowy akurat na ten tydzień ale opatrzność czuwa nade mną- przesunięty na inny termin więc będzie lżej. Troszkę
          Żeby nie było. Nie narzekam. Ale jak pracowałam-nie wiem jakim kuźwa cudem-tych wszystkich spraw było mniej (p.s. całe szczęśćie że dzieciarnia obkupiona w buty i ubrania na lato więc odpadają niedziele rodzinne w hipermarkeciewink). A . Jeszcze w tygodniu musimy do biblioteki skoczyć. Też rodzinne bo mam 14 książek samej będzie ciężko, dzieciaki wypożyczają dla siebie, Mąż dla siebie a ja dla siebie. No i jest mały glut wink Więc pielgrzymka wink
    • najma78 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:33
      No skoro sie mlodzi tak rwia...
    • oqoq74 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:40
      W ogłoszeniu napisz:
      staż na stanowisku home manager assistant
      Zakres obowiązków - zarządzanie kalendarzem eventów, aprowizacja, catering
      Resztę pomińwink

      Na pewno będą walić tłumywink
    • virtual_moth Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:43
      > Wprawdzie mój stary twierdzi, że jest przeciwny niewolnictwu, ale tłumaczę, że
      > niewolnik byłby nieetyczny no i droższy

      Słuszna uwaga. Najgorsze jest to, że obecnie wiele pracowników opłacanych jest traktowanych gorzej od niewolników, bo pensja nie starcza na dach nad głową (mam na myśli same media i opłaty administracyjne, bez kredytów czy wynajmów) i michę. Warunki w każdym razie niewolnicze - jakieś umowy śmieciowe, utrudniony lub niemożliwy dostęp do L4, urlopów itd.
      No cóż, ale są WOLNI.
      • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:52
        Stażyści robią za free. O przepraszam, robią ów wolontariat na koszt swoich rodziców.

        Wątek stąd, że firma w której pracuje mój partner policzyła, że w sumie powinni zatrudnić pomocnika do najczarniejszej ciężkiej fizycznej pracy i ktoś od czapy rzucił pomysł, że może zatrudnią stażystę (pomysł stąd, że na widoku leżała gazeta z artykułem o stażystach). I dziś przyszedł stażysta, student, który za darmochę będzie wykonywał robotę, do której w ciągu kilku godzin można przyuczyć nawet kogoś o IQ cukinii. Wszyscy wyją ze śmiechu ze stażysty, ale to podsunęło mi ów racjonalizatorski pomysł.
        • kropkacom Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:57
          Jedna dziewczyny z mojej rodziny zarobiła w te wakacje tak aby było ją stać na ten wolontariat. Do tego doszło stypendium naukowe (rodzice nie dołożyli do tego grosza) i teraz kończy studia i pracuje. Nie na kasie w Biedronce.
          • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:11
            Dżisas, też miałam stypendium naukowe, a nie przyszło mi do głowy żeby pracować za darmo.
            Jakby Ci to powiedzieć... źródła utrzymania potencjalnego asystenta mam w odwłoku, interesuje mnie raczej czy UP by sfinansował staż jeśli zarejestruję dg i zgłoszę się jako pracodawca.
            • kropkacom Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:15
              No widzisz, a teraz jest inaczej.
              • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:17
                Znaczy, co jest inaczej? Urząd Pracy nie da mi stażysty jak zgłoszę zapotrzebowanie jako jednoosobowy przedsiębiorca?!
                • kropkacom Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:21
                  Zrób im pokazowego focha to może coś ugrasz.
                • lusitania2 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 08:58
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Znaczy, co jest inaczej? Urząd Pracy nie da mi stażysty jak zgłoszę zapotrzebow
                  > anie jako jednoosobowy przedsiębiorca?!

                  to jest inaczej, że w UP obowiązuje zasada "jeden (istniejący, już opłacany) etat w firmie - jeden stażysta.
                  Samozatrudnienie się nie liczy, więc 0 zatrudnionych = 0 pozytywnie rozpatrzonych wniosków o sfinansowanie stażu przez Urząd Pracy.
                  Poza tym wiele UP nie podpisuje już innych umów o staż jak z zobowiązaniem się pracodawcy do zatrudnienia stażysty po zakończeniu stażu na odpowiedni okres. A jak nie zatrudnisz - bulisz karę (chyba, że wykażesz uzasadnione podstawy do dyscyplinarki, albo ten stażysta sam zrezygnuje z pracy u ciebie).


                  "Tak odnośnie UK-mały nigdy nie złapał kataru od dziecka tutaj więc obstawiam, że jednak większość tych dzieci z cieknącymi gilami to jednak mają katar alergiczny." - by 1mzeta
        • josef_to_ja Nie za taką darmochę. 15.06.13, 13:04
          Bo dostanie do UP z 700-800 zł. Ale jak już pisałem, to złodziejski pomysł.
      • aqua48 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 22:57
        Mam w domu studenta studiów humanistycznych. Nie polecam, tacy słabo ogarniają zakres podstawowych obowiązków. Zaczytać się taki potrafi.
        A absolwent to już w ogóle klapa. Wychodzisz i mówisz przejdź odkurzaczem i wyjmij pranie z pralki. Wracasz, a on nadal pisze artykuł, książkę, recenzję..
        Oni się nie nadają na takie stanowiska. Chyba, że jeszcze prace dla ekonoma masz.
        • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:01
          Motywatorem byłby ów magiczny wpis do cv o stażu i zdobytym cennym doświadczeniu. No i jak pracodawca zrezygnuje ze stażysty w trakcie stażu z powodu niewywiązywania się z obowiązków, to chyba ów stażysta ponosi jakieś konsekwencje finansowe, nie? Jakieś koszty składek zwraca czy coś.
    • iwoniaw Genialny pomysł 14.06.13, 22:55
      Ja już niejednokrotnie pisałam na forum, że niewolnicy byli nie tylko kosztowniejsi w utrzymaniu, ale i mieli lepszy socjal i warunki ogólne od dzisiejszych "stażystów" czy nawet legalnie zatrudnianych za płacę minimalną.
      Nikt nie powinien narzekać, wszak obowiązki nie wychodziłyby poza siedzenie i nicnierobienie (standardowe postrzeganie funkcjonowania kobiet niepracujących zawodowo przez społeczeństwo), a tu nie dość, że by prawdziwe złote polskie dostawał (w ograniczonych kwotach, ale zawsze), to jeszcze jaka prestiżowa nazwa big_grin
      Zaprawdę, ogłoszenie jest bardziej konkretne i kuszące niż niegdysiejszy casting na agatę_redakcję big_grin
      • triss_merigold6 Re: Genialny pomysł 14.06.13, 23:06
        No ba! Dziś to wymyśliłam, jak już przestałam się śmiać ze stażysty studenta, który całe wakacje za darmo będzie mył matryce drukarskie w oparach ciężkiej chemii.
        U mnie jest wifi więc w przerwie między wieszaniem prania, a wizytą na bazarku mógłby sobie taki absolwent nawet na shitbooka zaglądać, nie mam nic przeciwko. Znaczy, warunki pracy kul, nazwa stanowiska dobra.
        • josef_to_ja Żenada i złodziejstwo. 15.06.13, 13:04
          Stażysta do ciężkiej pracy fizycznej (może i zmianowej)?
        • kura28 Re: Genialny pomysł 15.06.13, 21:49
          Ale przecież stażysta dostaje stypendium stażowe z UP. Za darmo nie pracuje.
          A firma, która go przyjęła na staż musi go po staż zatrudnić.
          • triss_merigold6 Re: Genialny pomysł 15.06.13, 22:00
            Ależ wcale nie musi vide opowieści ludzi, którzy takie bezpłatne staże zaliczali kilkukrotnie.
          • iwles Re: Genialny pomysł 15.06.13, 23:08
            kura28 napisała:


            > A firma, która go przyjęła na staż musi go po staż zatrudnić.


            a guzik prawda, nic nie musi.
    • joxanna Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:03
      Marzę o asystenciesmile

      U mnie nie musi konserwować powierzchni płaskich, ale mógłby mi jeszcze parkować samochód. I żeby w razie potrzeby o 7 rano dodzwonił się do przychodni.
      • triss_merigold6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:08
        Ponieważ u mnie nie da się dodzwonić o 7 rano do przychodni dziecięcej w sezonie infekcyjnym, to home manager assistant musiałby o 6 rano stanąć w kolejce do rejestracji po numerek. Ale wtedy mógłby zakończyć dzień pracy o 14, trzymałabym się KP.
        • virtual_moth Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:41
          triss_merigold6 napisała:

          > Ponieważ u mnie nie da się dodzwonić o 7 rano do przychodni dziecięcej w sezoni
          > e infekcyjnym, to home manager assistant musiałby o 6 rano stanąć w kolejce do
          > rejestracji po numerek. Ale wtedy mógłby zakończyć dzień pracy o 14, trzymałaby
          > m się KP.

          Śmiejesz się, ale w Polityce ostatnio pisali o gościu, staczu kolejkowym do przychodni. Tyle że on bierze za to kasętongue_out Ogólnie myślę, ze taki home assistant, moze nie darmo, ale za 500 zł byłby całkiem serio atrakcyjny, nawet na czarno, choć wiem do czego pijesz. Taki młody człowiek jeszcze wierzy w system i to jest żałosne, wierzy, ze jak będzie miał "jakieś doswiadczenie", to będzie łatwiej o pracę, ale to bzdura. Nie wiem kto wychowuje tych młodych ludzi.
          Ja sama zrezygnowałam ze studiów na 5 roku jak tylko zorientowałam się, ze dadzą mi jedno wielkie GIE, a były moim marzeniem od 2 klasy liceum, dostałam sie na nie dopiero za drugim razem i były to "prestizowe", jak wtedy myślałam, studia inżynierskie. A było to 10 lat temu, juz wtedy mozna było sie zorientować, ze studia niekoniecznie dadzą pracę. Zajęłam się czynnosciami praktycznymi i dzięki nim dziś się utrzymuję, choc nie ukrywam, ze miałam tez troche szczęscia, no ale mu pomogłam. Koncząc studia i szukając darmowych praktyk czy za psie pieniądze daleko bym nie zaszła.
          • myga Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 08:35
            Taki młody człowiek jeszcze wierzy w system i to jest żałosne, wierzy, ze jak będzie miał "jakieś doswiadczenie", to będzie łatwiej o pracę, ale to bzdura. Nie wiem kto wychowuje tych młodych ludzi.
            ----------------
            Wolalabym, aby za te kase, ktora dokladam na niewolniczy staz w oparach chemii moje dziecko pojechalo nawet na zmywak do Londynu, tam by mial prace oplacona a i jezyk by podszkolil.
            • kropkacom Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 08:57
              Czasami to działa. Zależy gdzie się ten staż robi. Te staże z UP można sobie chyba darować. Co do doświadczenia, to gdzieś je trzeba zdobyć skoro pracodawcy go chcą. Gdyby pracodawca był chętny do przyuczenia to inna sprawa.
              • josef_to_ja Staże w urzędach są OK. 15.06.13, 13:03
                Jak się ma ciotkę w PełO.
    • kkalipso Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:11
      Marzenie!

      Najbardziej znienawidzona pora dnia dla mnie to po południe , kiedy wpadam do domu po pracy z drobnymi zakupami i nie wiem od czego zacząć.Otwieram okna wietrzę, obiad do mikrofali- odpalam kompa (wciąż patrzę na zegarek) jem , czytam forum , znów latam ścielę łóżka ,pakuję zakupy do lodówki. Odbieram córkę i jak jest w dobrym humorze to da się wytrzymać jak nie to zaczyna się jazda zaczyna gadać z koleżankami z balkonu i błagać o wyjście do ogródka czy na podwórko, jest taka uparta , że gada bez przerwy ,proszę i proszę ...Coraz częściej marzy mi się gosposia domowa, marzy mi się przyjść do domu i być obsłużoną, leżeć i pachnieć. Oby do wakacjismile

      Jestem jak najbardziej ZA!
      • ponis1990 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:32
        O, myslałam że tylko ja odpalam kompa po przyjściu do domu;p Tylko że u mnie to potem czasopożeracz jest a home manager assistanta też brak ;P
        • kkalipso Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 14.06.13, 23:39
          Hi Hi w pracy też sobie podczytuję ale to mnie rozprasza odpalam bardziej dla skype i znajomych jak się z kimś zagadam to mąż mnie zastaje o 18 z garami do sufitu i ubraną jakbym ledwo do domu wróciłasmile
    • adellante12 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 00:08
      - staż na stanowisku home manager assistant

      buhhahahhahahhahahhahahahahahahhaha
    • undoo Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 03:59
      Ja tez marze o takim, ale musi byc plci meskiej i miec nienaganna znajomosc angielskiego oraz mandarynskiego/portugalskiego/rosyjskiego.
    • jowita771 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 06:19
      > Preferowani absolwenci studiów humanistycznych, mogą być
      > po jakiejś psychologii czy kulturoznawstwie czy nawet zarządzaniu i marketingu.

      Ja bym brała na staż po rehabilitacji, do jego obowiązków, oprócz tego, co wymieniłaś, będzie należało jeszcze robienie nam masaży.
    • myga Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 08:18
      Triss, pomysl genialny. Ujelas w paru dosadnych slowach los mlodego pokolenia w Polsce.

      "Вcё этo былo бы cмешнo,
      Кoгдa бы не былo тaк грycтнo" (Lermontow)
      • mvszka Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 08:48
        . Ujelas w paru dosadnych slowach los mlodego pokolenia w
        > Polsce.

        acha i pomysłowość ludzi na profil dg do którego chce się dokoptować stażystę , tu chodziłoby o "prowadzenie domu" na co urzędy pracy rzucają bez mrugnięcia okiem kredyty na środki trwałe i obniżony zus
      • araceli Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 09:02
        myga napisała:
        > Triss, pomysl genialny. Ujelas w paru dosadnych slowach los mlodego pokolenia w
        > Polsce.

        Dlaczego 'młodego'. Ja młoda nie jestem a też bezpłatne (lub minimalnie płatne praktyki) odbywałam na studiach. Dzięki nim na przykład przekonałam się, że nie chcę robić tego co wydawało mi się, że chcę, bo wcale nie nie wygląda to tak jak mi się wydawało, że wyglądać będzie smile Sporo moich znajomych zaczepiło się w firmach, w których odbywali praktyki/staże. Teraz to się chyba młodym w tyłku poprzewracało, bo uważają, że po przeleserowaniu 5 lat na studiach w Wyższej Szkole Niczego pracodawca powinien przyjąć ich z otwartymi ramionami, dać kierownicze stanowisko i pensję minimum średnią krajową.
        • mankencja Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 09:20
          weźcie się może w końcu zdecydujcie, czy dzisiejsza młodzież jest taka okropna z powodu swojej roszczeniowości czy z powodu niezaradności sprawiającej, że godzi się pracować za darmo.
        • moofka Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:38
          Teraz to się chyba młodym w tyłku poprzewracało, bo uważają, że po przeleserowaniu 5 lat na studiach w Wyższej Szkole Niczego pracodawca powinien przyjąć ich z otwartymi ramionami, dać kierownicze stanowisko i pensję minimum średnią krajową.

          nie, ale chociaz minimalne wynagrodzenie tak
          ja sama robilam praktyki ze ktore wrecz placilam
          ale po pierwsze to byla wiedza, a po drugie mozliwosc obserwowania specjalisty przy robocie godzinke dziennie w wybranym przeze mnie terminie
          jak do biura trafi stazysta to daje mu sie albo glupia, albo czarna robote a pracuje full
          majac tytual stazysty w szkole pracujesz, masz opiekuna i mentora umowe o prace i pensje
          • moofka Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:45
            a tak z zycia - rozmawialam dzis z kolezanka z aktualnej podyplomowki przy kawie
            sliczna mloda pracowita dziewczyna, mgr awf o kilku specjalnosciach ale w strone rehabilitacji i korekcyjnej gimnastyki z przygotowaniem pedagogicznym
            dostala bezplatny staz w prywatnym przedszkolu jako pomoc (!!)
            a ze pan wlasciciel prowadzi rowniez dzialanosc typu gastronomia i hotelarstwo w weekendy obslugiwala wesela i inne eventy
            nie narzeka, cieszy sie ze dostala 'prace'
    • lauren6 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 09:35
      Nie wiem z czego tu się nabijać: z tego, że mamy bardzo wysokie bezrobocie wśród młodych ludzi i łapią się nawet darmowych staży, by polepszyć jakoś swoją sytuację na rynku pracy?

      Jeśli już do kogoś mieć pretensję to do niektórych pracodawców, że miesiącami trzymają wolny wakat, każą pracownikom wyrabiać darmowe nadgodziny zamiast zatrudnić dodatkowy personel. Lepiej siedzieć na dupie na garnuszku u rodziców lub na garnuszku państwa, niż wziąć los we własne ręce i zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe? Może od razu na zmywak do jukeja?

      Pytam serio, bo zupełnie nie rozumiem celowości tego wątku.
      • myga Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 09:52
        > Pytam serio, bo zupełnie nie rozumiem celowości tego wątku.
        ----------
        ja rozumiem celowosc watku w ten sposob, iz w tak paradoksalny osmieszajacy panstwo sposob pokazany jest los mlodych ludzi, ktorzy koncza szkoly i wczodza w dorosle zycie jako pokolenie bez szans i perspektyw, nie majac mozliwosci nawet na byle jaka prace, ale za pieniadze, lecz sa wykorzystywani w sposob bezczelny i sa straconym pokoleniem. Nigdy przenigdy nie bylo jeszcze tak zle jak teraz. Oczywiscie, bezrobocie dotknelo wszystkie grupy wiekowe, ale mlodziez wchodzaca w dorosle zycie i nie majaca szans na prace zarobkowa jest w szczegolnie trudnym polozeniu. Chyba nikt nie pomyslal, ze triss faktycznie ma zamiar wziac stazyste, ale logika rozumowania jest dokladnie taka, jaka prezentuja pracodawcy, co mnie najbardziej zabolalo, to to, iz nad tym mlodym czlowiekiem polewa caly dzial i triss tez. A malo wesolego jest w tym, iz mlody chlopak w wakacje bedzie w oparach chemicznych cos tam myl za free.
        • josef_to_ja Stażysta dostaje 700-800 zł. 15.06.13, 13:01
          Więc nie tak całkiem za free.
          • manekineko Re: Stażysta dostaje 700-800 zł. 15.06.13, 22:52
            Są staże bezpłatne, nie z UP. Nazywają je dla niepoznaki "bezpłatne praktyki". Młodzian wdychający chemię raczej kasy żadnej nie ujrzy.
            • triss_merigold6 Re: Stażysta dostaje 700-800 zł. 15.06.13, 22:58
              Oczywiście, że nie. Wszyscy wiedzą, że robi za darmo tj. za wpis do cv.
              • manekineko Re: Stażysta dostaje 700-800 zł. 15.06.13, 23:05
                triss_merigold6 napisała:

                > Oczywiście, że nie. Wszyscy wiedzą, że robi za darmo tj. za wpis do cv.

                Józef przez cały wątek nie wie;D
              • josef_to_ja Czyli żaden coś warty wpis do CV. 16.06.13, 13:09
                Takie coś to zwykłe złodziejstwo ze strony firmy.
      • ira_07 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:13
        Czasem już nic innego nie pozostaje jak gorzki śmiech.

        Samą mnie to wkurza - jestem młoda, mam niewielkie doświadczenie i nie spodziewam się ofert nawet za średnią krajową, ale jednak nawet idąc do prostej pracy na niskim stanowisku poświęcam swój czas, energię i wiedzę - nawet jeśli w niewielkim stopniu, bo dopiero się uczę - więc wypracowuję dla pracodawcy zysk. Jakbym mu nie była potrzebna, to nawet na staż by mnie nie brał, bo po co?

        Lepiej siedzieć na dupie na garnuszku u rodziców lub n
        > a garnuszku państwa, niż wziąć los we własne ręce i zdobyć jakieś doświadczenie
        > zawodowe?

        Nie wiem czy dobrze rozumiem - praca za "doświadczenie zawodowe"? Bo bezpłatny staż to często dalej "garnuszek rodziców". Bo kiedy dorabiać, zarabiać, jak się 8-10 godzin za darmo zasuwa? W same weekendy się na utrzymanie nie zarobi.

        A najgorsze jest to, że tak naprawdę staże sytuacji absolwenta na rynku nie poprawiają. Nieraz już widziałam ogłoszenia, w których wymagano doświadczenia, ale popartego umową o pracę. Każdy student ma teraz za sobą jakieś praktyki, staże, wolontariaty.

        No niestety - ci, którzy wyjechali nawet dosłownie na zmywak 5 lat temu, mają teraz lepszą sytuację. Porozmawiajmy zatem o krzyżu w miejscach publicznych i aborcji uncertain
    • thorgalla Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 09:58
      Możesz wynająć Family Concierge,który zajmie się tym wszystkim co wymieniłaś ale będzie Cię to kosztowało znacznie więcej niż 500zł.
      Jedna z takich firm:
      www.familyconcierge.pl/pl/oferta/sprawy-codzienne-i-opieka-nad-domem.html
      • busuanga7 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:36
        To temat napisany z ironią!! nie rozumiecie ? chodzi o to, ze wielu mlodych ludzi praktykuje bezplatne staze, wolontariaty bo nie potrafia znalezc w Polsce pracy. Moja znajoma pol roku pracowala jako bezplatna wolontariuszka, po pol roku poszla zapytac czy znajdzie sie dla niej pol etatu odpowiedz " ABSOLUTNIE!" zrezygnowala a tam pojawila sie nowa wolontariuszka ktora znowu pol roku popracuje bezplatnie zapyta z nadzieja czy moze znajdzie sie te pol etatu i znowu jej odmowia. Tak robia mlodych ludzi w balona, a pracodawca ma BEZPLATNYCH WYMIENNYCH pracownikow, nie musi ponosic zadnych kosztow. Tak lepiej mieli niewolonicy
    • ira_07 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 10:53
      Masz dzieci - praca w młodym, dynamicznym zespole.
      Planujesz lub nie wykluczasz trzeciego? - to w takim razie praca w dynamicznie rozwijającej się firmie.

      Bomba!
      • agaja5b Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 16:12
        10/10big_grin
    • busuanga7 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:30
      Tez nie rozumiem fenomen bezplatnych stazy, wolontariuszy....Gdybym skonczyła kierunek po którym nie mogę znaleźć pracy w Polsce.Poszkoliłabym angielski i fruuu najpierw jako opiekunka w jakimś pamnstwie np Norwegii w miedzyczasie na miejscu uczyłabym sie norweskiego, robiła w weekendy jakieś kursy związane z moim zawodem, pracowała jako opiekunka. Po roku- dwóch latach jako opiekunka i po skonczonych kursach, z przyzwoitym norweskim szukałabym nowej pracy. Nie rozumiem młodych ludzi naprawdę. Ale moze to ja taka zaradna i obrotna jestem ale nigdy nie zdecydowałabym sie na pracę za darmo... chyba, ze z gwarancja, ze za 3 miesiace dostane etat plus wynagrodzenie za wolontariat.
      • busuanga7 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 11:56
        Zresztą ja za bardzo sie cenię żeby komus za darmo poświecać mój czas, szczegolnie jakiemuś dyrektorowi który ma skonczone byle jakie studia ale jest upolityczniony i dostal stolek, zeby w niego pierdziec a ja mam na niego robic, jeszcze za darmo. Nie jestem FRAJEREM.
        • myga Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 12:10
          Nie jestem FRAJEREM.
          --------
          gdyby ludzie sie nie godzili na takie wykorzystywanie, moze by ten proceder nie kwitl, ale to faktycznie, dlaczego rodziece nie doradza im, ze to nie jest w porzadku i z takiego "stazu" nie wyniosa zadnego doswiadczenia, lecz poczucie ponizenia i braku wlasnej wartosci.
          • ira_07 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 16:33
            Jak się człowiek nie godzi na pracę za darmo, to usłyszy, że jest ROSZCZENIOWY, bo przecież nic nie umie. Ja nie wykluczam wyjazdu, coraz częściej chodzi mi po głowie Skandynawia, jak ktoś napisał powyżej - uczyć się języka, doszkalać. Ale to nie jest takie proste, nie w każdej sytuacji. Nie każdy chce wyjeżdżać, choć jak sytuacja zmusi, to powie się trudno uncertain Kurrrrna, czy młodzi tak wiele oczekują? Minimalnej zapłaty za pracę?
            • iuscogens Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 15.06.13, 19:00
              No można się śmiać, ale rynek pracy dla młodych jest teraz fatalny.
              Sama przeżyłam swojego czasu zderzenie z nim i ciężko to zniosłam uncertain
              kiedyś było nawet większe bezrobocie, ale wymagania w stosunku do młodych nie były takie kosmiczne, teraz co drugi ma studia, angielski to standard. Teraz żeby dostać pierwszą prace trzeba mieć doświadczenie. I tak jak piszesz staże/praktyki/wolontariaty to nie jest doświadczenie, to ma każdy.
      • josef_to_ja Za granicą dla Polaków głównie praca fizyczna. 15.06.13, 12:58
        Nie oszukujmy się, nie każdemu się chce wyjechać na taśmę do UK. Od razu pracy umysłowej raczej się nie dostanie za granicą, jak się nie zna perfekcyjnie (łącznie z akcentem) języka.
        • kropkacom Re: Za granicą dla Polaków głównie praca fizyczna 15.06.13, 16:38
          No to się ucz języków Józek.
    • araceli Do przemyślenia 15.06.13, 22:46
      marcinborecki.pl/2013/06/13/nowe-pokolenie-szuka-pracydzisiaj-na-przykladzie-showroom-i-placechallenge/
      'Nie rozumiałem tego, aż do momentu, kiedy nie przyszedł do mnie na rozmowę człowiek, który dostał test z 5 pytaniami z podstaw programowania, nie odpowiedział na żadne poprawnie, ale zaproponował pensję 8000zł… i choć wiadomo było, że go nie zatrudnię to jednak sama propozycja po tym jak powiedziałem mu, że nie odpowiedział na żadne pytanie poprawnie sprawiła, że chciałem posłuchać go dalej… kwota, którą zaproponował to suma, za którą jest w stanie oddać swój umysł, który wspomoże moją firmę, a w tym czasie jeżeli JA się postaram to on nauczy się wszystkiego czego od niego chcę… no proszę, ale miło z jego strony.'
      • manekineko Re: Do przemyślenia 15.06.13, 22:58
        No dobra, rozumiem tok myślenia tego pracodawcy i jego oburzenie na bezczelność tego młodego absolwenta. Ale z ręką na sercu, pytanie kieruję tutaj do ludzi trochę starszych 35+ - jak zdobyliście pierwszą pracę, to wszystko umieliście? Zapewne nie, musieliście się nauczyć, ale wam mimo wszystko płacono.
        Niby tłumaczy się, że darmowe praktyki i staże są po to, by zdobywać doświadczenie i "nie żerować" na swojej niewiedzy na pracodawcy, który musi wszystkiego nauczyć.
        Jednakże ten sam pracodawca też był kiedyś przyuczany do swojej pierwszej pracy, niewiele umiał, ale tak dostawał pensję. A młodym ludziom tego odmawia. Niezbyt to sprawiedliwe.
        • triss_merigold6 Re: Do przemyślenia 15.06.13, 23:30
          Mogę powiedzieć: z ogłoszenia. Nawet cv nie wysyłałam tylko zadzwoniłam i poszłam na rozmowę, legalna praca i idealnie zgodna z ówczesnym wykształceniem, potem ciągnęłam to w różnych firmach przez wiele lat. Wcześniejszych fuch przeróżnych nie liczę, ale też były z ogłoszeń albo namiary od znajomych.
          Kwestię praktyk studenckich (bezpłatnych) załatwiałam papierem ze stemplem od kumpla, nie upadłam na głowę, żeby robić za darmo.
        • triss_merigold6 Re: Do przemyślenia 15.06.13, 23:39
          Szczerze mówiąc obecną sytuację młodych ludzi z jednej strony uważam za absurdalną, a z drugiej wcale mi ich nie żal. Pracodawca widząc kogoś kto odbył kilka bezpłatnych staży czy innych wolontariatów wie, że ma do czynienia ze zdesperowanym frajerem, którego rodzice poutrzymują jeszcze przez jakiś czas, więc zamiast umowy zaproponuje kolejny bezpłatny staż. Bo może sobie na to pozwolić. Po co płacić skoro można nie płacić.
          I w sumie gdyby mi się chciało kombinować, to szybko pozbyłabym się dyskomfortu spowodowanego posiadaniem darmowego stażysty w charakterze pełnoetatowej pomocy domowej. Skoro ktoś jest tak głupi, że łyka wielki bullshit w postaci kilkumiesięcznej pracy za darmo bez gwarancji zatrudnienia i konkretnych zarobków, to sam jest sobie winien.
          • sen.bon Re: Do przemyślenia 15.06.13, 23:51
            Tylko po co brać kogoś, kto chce pieniądze za pracę skoro można wziąć darmowego stażystę? Na tym polega problem. Idziesz na darmowy staż - masz wpis w cv, idealnie jeżeli zgodne z profilem kształcenia; nie idziesz na darmowy staż- nic nie dostaniesz, bo są ludzie gotowi pracować za darmo. Nie masz ani kasy ani doświadczenia. To są sytuacje patowe.
            • busuanga7 Re: Do przemyślenia 16.06.13, 08:42
              Dokładnie to darmowi pracownicy doprowadzili do takiej sytuacji, gdyby nikt sie na takie cos nie godzil nie byloby problemu.
          • a.nancy Re: Do przemyślenia 16.06.13, 21:18
            > Pracodawca widząc kogoś kto odbył kilka
            > bezpłatnych staży czy innych wolontariatów wie, że ma do czynienia ze zdesperow
            > anym frajerem

            a to w CV się wpisuje, że bezpłatny? no sorry, ale CV też trzeba umieć sformułować tak, żeby za bardzo nie nakłamać, ale też się nie podłożyć smile
            zauważyłam też, że stosujesz wymiennie terminy "staż" i "wolontariat". wolontariat odbywa się w organizacji pozarządowej lub innej instytucji nienastawionej na zysk. praca w komercyjnej firmie za darmo to nie wolontariat. co więcej, nawet organizacje pozarządowe nie mają prawa zatrudniać wolontariuszy przy działalności gospodarczej (jeśli taką prowadzą).
            • triss_merigold6 Re: Do przemyślenia 17.06.13, 09:20
              Słów staż i wolontariat celowo używam wymiennie. Dobrowolne nieodpłatne świadczenie pracy. Z tym, że o ile wolontariat niesie ze sobą jakieś szczytne cele, o tyle bezpłatne staże są w znakomitej większości wypadków czystym frajerstwem.
        • busuanga7 Re: Do przemyślenia 16.06.13, 08:35
          Powiem tak. Skonczyłam studia medyczne i po studiach mieliśmy płatny staż. Z poczatku potrafiłam tylko osłuchać- oczywiscie wykryc jakas patologie ale powiedziec co to jest nie potrafiłam, wypisów robić ani trochę ale poświęcałam swój czas, moje pieniądze(na dojazdy) żeby się nauczyć i za to pracodawca ma OBOWIAZEK zapłacić. W tym czasie mogłam lezec do góry brzuchem i odpoczywać. Pieniadze na dojazdy mogłam mieć na imprezy. Wolny czas na wycieczki rowerowe ale musiałam tam dojechać, w miarę sprawnie uczyć się, a nawet to, ze czasami cos skserowsałam, zrobiłam kawę, przyniosłam, podałam to również jakas praca. Po prostu pracodawcy wymyslili sobie, ze maja prawo nie płacić stazyscie bo on sie uczy ale przepraszam kto zwroci mu pieniadze za beznynę? nie dosc, ze pracuje to jeszcze ma dokładać do interesu ? i nie badzmy smieszni!ile mozna sie uczyc? mi zajelo tydzien czasu zeby nauczyc sie sprawnie poslugiwac programem komputerowym i zeby za wszystkich lekarzy robic wypisy, wypisywalam zwolnienia od razu bez nauki bo wszystko pisze na druku, opisywalam pacjentow na ile potrafie potem przychodzil ktos doswiadczony i dodawal pokazywal ale 50% pracy mial przeze mnie wykonanej. Nie wierze, ze w innych zawodach jest tak ciezko, ze przez rok stazu czlowiek sie tylko uczy i nic nie pomaga, po prostu nie uwierze w to. Takie trochę usprawiedliwianie sie pracodawców, zeby mogli spojrzec na siebie w lustro, ze nie sa takimi bydlakami "bo ona sie uczy, a ja jej oddaje moja wiedze wiec niech sie cieszy".
          • busuanga7 Re: Do przemyślenia 16.06.13, 08:37
            Oczywiście ja miałam płacone, nie wyobrazam sobie innej sytuacji.
        • araceli Re: Do przemyślenia 16.06.13, 10:12
          manekineko napisała:
          > tego młodego absolwenta. Ale z ręką na sercu, pytanie kieruję tutaj do ludzi t
          > rochę starszych 35+ - jak zdobyliście pierwszą pracę, to wszystko umieliście?

          Pierwszą etatową pracę po studiach (na stanowisku asystenckim nie specjalistycznym) dostałam w firmie X po odbyciu na piątym roku stażu w firmie Y (bezpośredni konkurent X). Staż był niskopłatny, nauczyłam się bardzo wiele. A staż dostałam dlatego, że byłam zdolna i miałam odbyty szereg wcześniejszych praktyk, które były bezpłatne ale ja nie kręciłam nosem, cieszyłam się, że się uczę.

          Ta historia z bloga niestety nie jest wyjątkiem. 2lata temu moja firma szukała pracownika na specjalistyczne stanowisko (finanse) na którym wskazane jest spore doświadczenie. CV przysłał np. świeży absolwent studiów ekonomicznych, którego jedyną pozycją w rubryce 'doświadczenie zawodowe' miał... prowadzenie strony internetowej fanklubu lokalnego klubu piłkarskiego. Kurcze, z czym do ludzi!
        • an_ni Re: Do przemyślenia 17.06.13, 12:05
          jestem 35 +
          z ogloszenia, w zawodzie, mialam praktyki 1 miesieczne, nie pamietam czy platne, a jesli to b. niewiele, i to moglam wpisac w CV i to pomoglo zdobyc prace
          udalo mi sie dosc wczesnie i skutecznie znalezc prace w zawodzie, szczesliwie nie musialam kelnerowac, ukladac ubran w sieciowkach, wisiec na sluchawkach w call center, tak wiem byly inne czasy a ja swietnie znalam angielski i dodatkowo jeszcze 2 inne jezyki w miare komunikatywnie i zaczelam szukac pracy w trakcie studiow i to dawalo mi b. duza przewage nawet jeszcze w II pol lat 90-tych, kiedy to jeszcze pokolenie szkolnego rosyjskiego wchodzilo na rynek pracy
          do tego bylam chetna i pracowita takze akurat to mialam na starcie, nie papierek uczelni i wymagania finansowe
          i tacy byli ludzie z mojego pokolenia z ktorymi zaczynalam prace
          ale jeszcze w liceum dawalam korki z angielskiego, z wlasnej inicjatywy, sama napisalam ogloszenie i zamiescilam w TV kablowej - takie czasy byly, netu niet, bylam tez jednorazowo lektorka na koloniach dla dzieci i tyle z dorywczych prac
    • krolowa_online Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 16.06.13, 02:32
      triss, powiem Ci cos.
      Ty sobie zarty robisz, ale to jest calkiem realne. Otoz zaledwie kilka lat temu( byc moze dalej tak jest, nie wiem, ale sie dowiem), w pewnej wiosce, gdzie znajduje sie srednia Szkola Rolnicza, uczniowie musza odbywac praktyki, owi uczniowie pracowali u rolnikow, fizycznie, na polu, w gospodarstwie, przez kilka godzin, codziennie, wg grafikow- 2 tyg, lub jakis okres po 2 dni w tyg.
      Za darmo, robili za parobkow, praktyk nie mogli odbyc w gospodarstwie rodzicow.
      to bylo z 5 lat temu, nie wiem jak jest teraz.
      Dla mnie to byla paranoja, ze cudze dzieci zapierdzielaly przy wykopkach i innych pracach, ot tak, bo system kazal!
      • an_ni Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 17.06.13, 12:08
        no patrz a wykopki w PRL'u och zniszczyly zycie ludziom ojojojoj
    • beverly1985 Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 16.06.13, 18:09
      tu pani zatrudni stazystke do domu- 5 zl za godzinę na okresie próbnym- mowi że kandydatki znalazła forum.gazeta.pl/forum/w,20012,145170304,,poszukuje_Pani_do_pomocy_przy_sprzataniu.html?v=2
      • bei Re: Mogę wziąć sobie stażystę? 17.06.13, 10:15
        Tak, ale dwoch, jeden pracowałby w ogrodzie smile


        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka