Dodaj do ulubionych

Zrobilam cos strasznego:(

02.07.13, 22:34
I strasznie mnie to wkurza ze dalam sie zrobic juz drugi raz,drugi raz tej samej osobie i jestem zla, sama na siebie ze wygadalam sekret mojej corki ,dla mnie blachy a nawet smieszny a jednak... dla mojej corki,moze nie mial zadnego znaczenia a jednak kolezanki jej dogadaly.Musze nauczyc sie nie rozmawiac na ZADNE tematy ktore w sekrecie powierzyla mi corka.Jest ona madra dziewczyna.A ja musze sie jeszcze sporo nauczyc o ludziach.
Obserwuj wątek
    • 28kasia281 Re: Zrobilam cos strasznego:( 02.07.13, 22:40
      moja mama tez miala i nadal ma takie tendencje, dlatego nie mowie jej o wielu rzeczach.
      • fajnedziewcze Re: Zrobilam cos strasznego:( 02.07.13, 22:46
        Mysle ze bede juz madrzejsza i nie wygadam sie,bo corka mi ufa i nie chcialabym zeby tego zaufania stracic.
    • aga.r.72 [...] 02.07.13, 23:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zona_mi aga.r.72 02.07.13, 23:23
        Proszę usunąć link z sygnaturki.
        • aga.r.72 Re: aga.r.72 03.07.13, 00:13
          ok, ok. Zapomniałam wykasować przed wysłaniem. Z drugiej strony czemu on przeszkadza? Nie reklamuję terapii internetowych, a jedynie w miejscu zamieszkania, a takich forumek to nie ma, ewentualnie nie mają potrzeby korzystania...
      • irina_katodina Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 08:19
        aga.r.72 napisała:


        >
        > >Musze nauczyc sie nie rozmawiac na ZADNE
        > > tematy ktore w sekrecie powierzyła mi córka
        >
        > [b]Nauka chyba zbędna w tym momencie. Córka już nigdy nie powierzy Ci swoich
        > sekretów
        .

        Całkowita zgoda.

        Swoją drogą, oświećcie mnie, paple, co Wami powoduje, że nie umiecie trzymać jęzora za zębami? Swędzi Was?
        • default Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:17
          Mnie też to zastanawia. Jaki to problem - nie powiedzieć ? Ja często nie powtarzam rzeczy, których co prawda dana osoba nie zastrzegała jako sekretu, ale po prostu ja sama nie czuję się upoważniona do przekazywania dalej. I chyba mi jęzor kołkiem stanął, jakbym zaczęła komuś opowiadać historie zawierzone mi w zaufaniu.
          • fajnedziewcze Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:38
            Lubie gadac i po prostu wymsknelo mi sie,i nic mnie nie usprawiedliwi,z corka pogadalam ,przeprosilam,corce zlosc minela.Juz wiem ze tej osobie nie powiem juz NIGDY nic co dotyczy mojej corki i jej problemow np.A to co bylo w sekrecie to to ze kolezanka mojej corki miala przez chwile (caly 1 dzien)chlopaka!I tak w rozmowie powiedzialam bo byl temat naszych dziewczyn z zastrzezeniem zeby nie mowila corce o tym ale jak widac ona tez powiedziala corce.Straszna tragedia ale jak widac czlowiek uczy sie przez cale zycie.
            • misterni Aha. Naukę wyniosłaś taką, żeby TEJ OSOBIE 03.07.13, 09:53
              nigdy już nic nie powiedzieć. Czyli nie wyniosłaś ŻADNEJ nauki. Za parę miesięcy, rok, córka dojdzie do wniosku, że nic nie można ci powiedzieć. I nic nie powie.
              A paplą jesteś straszną - nawet tutaj napisałaś o jaki sekret chodzi. Nie mówiąc już o tym, że córka idzie w twoje ślady, bo zdradza tobie sekrety swoich przyjaciółek.
            • esr-esr Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:54
              tej osobie nie powiesz, ale na forum już wszyscy teraz wiedzą.
              matulu, sekret to sekret - nie mówisz NIKOMU, ani "tej osobie", ani nie napiszesz na forum!

              Straszna tragedia al
              > e jak widac czlowiek uczy sie przez cale zycie.
              jak widać dalej się nie nauczyłaś.
              • fajnedziewcze Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 10:01
                Czasem jak czytam inne watki i cos bym mogla napisac,podpowiedziec jakiejs osobie bo ma problem to wy wszystkie na hurrra zjesc ja chcecie o jakas pie... i widze ze mnie sie to rowniez udalo,corke mam madra zrozumiala,wybaczyla i ok nic sie nie stalo zaufanie ma i bedzie miec, to co mi powiedziala okazalo sie wielkim klamstwem co i mnie sie wydawalo podejrzane,bo jedna przed druga chciala zaimponowac ze juz miala chlopaka a tu taka aferasmilePozdrawiam i zycze wiecej luzu i zrozumienia.A ja znow nauczylam sie czegos nowego,takie zycie!
                • esr-esr Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 11:47
                  no ale widzisz - dla Ciebie to jest pierdoła, dla Twojej córki życiowa sprawa. i dalej opowiadasz zupełnie obcym ludziom sekret córki (choćby nie wiem jak durny był, to jest sekret).
                  chodzi o zasadę - jak córka natnie się kilka razy w takich błahych sprawach to kiedyś nie podzieli się z Tobą bardzo ważną informacją, być może życiowo ważną. kilka dziewczyn już napisało, że po takim zachowaniu swoich matek nie dzielą się z nimi żadnymi ważnymi newsami. chcesz, żeby tak było u Ciebie w domu? nastolatkom nie potrzeba wiele, żeby się zamknąć we własnym świecie.
            • maggorlo Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 10:42
              fajnedziewcze napisała:
              A to co bylo w sekrecie to
              > to ze kolezanka mojej corki miala przez chwile (caly 1 dzien)chlopaka!


              al
              > e jak widac czlowiek uczy sie przez cale zycie.


              Czy teraz forum ma donieść Twojej córce, że klepiesz jej tajemnice w sieci?
              Jak do tej pory to niewiele się nauczyłaś...
            • rurek00 Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 11:53
              > Juz wiem ze tej osobie nie powiem juz
              > NIGDY nic co dotyczy mojej corki i jej problemow np.A to co bylo w sekrecie to
              > to ze kolezanka mojej corki miala przez chwile (caly 1 dzien)chlopaka!

              No tak, i teraz wie pół Polski, a miało być już, że nigdy wink
              • fajnedziewcze Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 12:11
                Corce mojej nie musicie donosic bo wie ze czasem tu pisze,prosze o porade itd.i tak jest w tym wypadku a co do sekretu,moze to nie byl az taki sekret tylko wiadomosc ze 11-latka juz miala chlopaka,lal.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi ale i tak wiem ze juz nigdy TEJ OSOBIE NIC NIE POWIEM;Wam moge za przyzwoleniem corki bo i tak nie znacie jej i jej kolezanek.
                • redheadfreaq Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 21:14
                  Aha, czyli zrobiłaś coś STRASZNEGO, ale właściwie to, nie, bo phi, wielkie mecyje, taki tam sekret...

                  Odczuwam głębokie zażenowanie.
            • aga.r.72 Brawo, nawet tu 03.07.13, 20:57
              fajnedziewcze napisała:

              > tej osobie nie powiem juz
              > NIGDY nic co dotyczy mojej corki i jej problemow

              Rozumiem, że innej tak uncertain

              np.A to co bylo w sekrecie to
              > to ze kolezanka mojej corki miala przez chwile (caly 1 dzien)chlopaka!

              No po prostu gratuluję. Dalej nie potrafisz powstrzymać paplania uncertain
            • rhaenyra Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 21:04
              jeszcze do tvn-u z tym idz uncertain
            • m_incubo Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 21:17
              Juz wiem ze tej osobie nie powiem juz
              > NIGDY nic co dotyczy mojej corki i jej problemow np.A to co bylo w sekrecie to
              > to ze kolezanka mojej corki miala przez chwile (caly 1 dzien)chlopaka!

              No dwa razy nie wytrzymałaś, więc nie wytrzymasz i trzeci. I nie omieszkałaś do tego poleciec z tym na forum. "Wspułczuję twoim przyjaciułkom", o dzieciach nie wspominając.

              .Straszna tragedia al
              > e jak widac czlowiek uczy sie przez cale zycie.

              Mam nadzieję, że twojej córce wyciąganie nauki zajmie krócej, niż całe życie i nigdy już nie przyjdzie jej do głowy z sekretami lecieć do matki.
    • karola1008 Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:37
      Przeproś córkę przede wszytskim. Choć na odzyskanie jej zaufania i tak marne masz szanse.
      • kodam3 Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:42
        a skąd wiecie,ze ma marne szanse na odzyskanie zaufania
        wyrocznie
        janse,ze to co zrobiłaś było niemądre,ale bez dramaturgii-nie oznacza to wcale,ze córka odwróci się od matki
        to kolejne doświadczenie w życiu i jednej i drugiej

        ale żeby od razu-beznadziejna matka,współczuję córce takiej matki
        litości

        ludzie popełniają błędy-pytanie tylko jakie wnioski po nich wyciagają
        • misterni Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:55
          kodam3 napisała:

          ludzie popełniają błędy-pytanie tylko jakie wnioski po nich wyciagają

          W tym wypadku żadnych
        • karola1008 Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:58
          Z autopsji. Ja swojej matce przestałam mówić cokolwiek, po tym, jak ją trzykrotnie złapałam na
          chlapaniu językiem.I nie mówię o odwróceniu się od matki, a o ograniczonym zaufaniu, jeśli chodzi o tzw. "sekrety". I w ogóle to zastanawiam się, dlaczego dorośli nie szanują swoich dzieci? Ja nie byłabym zadowolona, że ktoś zdradza moje sekrtey, nawet te błache. Jeśli nie mogę swoim dzieciom obiecać, że dochowam tajemnicy, bo sprawa jest na tyle ważna, ze muszę podzielić się tym z ich ojcem albo nauczycielką, to ich od razu o tym informuję i tłumaczę, dlaczego.
          • alienka20 Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 23:31
            Ja swojej matce nie zdradzałam żadnych sekretów nie dlatego, że paplała, tylko dlatego, że miała roszczenia wiedzieć o mnie (i moim facecie) wszystko, by wyciągnąć to przy innej sytuacji przeciwko mnie. I mimo tych roszczeń i fochów, nie złamała mnie. Nic jej nie mówię. I nigdy nie zdradziłam też siostry przed matką, choćbym uważała za głupotę, to co mi powierzyła.
    • solejrolia Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 09:55
      moja mama też tak ma.
      jest gadułą, jest peplą. jest pod tym względem toksyczna.
      ja do pewnego stopnia też jestem gadułą, tylko że, ja z tym walczę, i pilnuję się na każdym kroku, żeby nie powiedzieć zbyt dużo, bo wiem, jak to dotyka innych i na razie udaje mi się.
      a mamie? mamie nie mogę nic powiedzieć, nic osobistego, ani intymnego. NIC, NIC, NIC..... wszystko co zostanie powiedziane prywatnie staje się sprawą publiczną- jak nie od razu , to za moment.
      poleci do mojej siostry, albo do jakiejś sąsiadki, skonsultuje się z pracownicami, albo z kimś absolutnie postronnym, np. agentką pzu. cóż to za różnica....
      a potem (zazwyczaj za jakiś czas) wyciągnie to najczęściej w formie:
      bo Jadzia z Ziutką powiedziały, że powinnaś zrobić tak i tak...bo ja im powiedziałam, i one powiedziały, że ty całkiem źle to robisz...
      albo Ziutka z JAdzią same mi się wygadają, że wiedzą, że powinnam zrobic tak i tak, to wtedy będzie już dobrze.
      i nieważne jak bardzo to są sprawy prywatne, intymne to nieważne.

      PRZYKŁAD Z ŻYCIA:
      moja mama powiedziała mojej siostrze, że jedziemy na wesele. juz obie razem, mama i siostra zaczeły na temat rozmawiać z panią, która u siostry sprzata. pani sprzątająca mieszka ( w mieście obok!) w kamienicy w której mieszka jeden z moich pracowników. widać na robocie była jakaś rozmowa miedzy moimi chłopakami.
      i teraz nadszedł dzień wesela. i chłopaki mówią, że przeciez nie mieliśmy dziś pracować. o, a dlaczego?????? no bo jedziecie przecież na wesele. A skad to wiecie????? bo nam Krzysiek powiedział. a skąd to , do licha wiedział Krzysiek. hmmm może od Kryśki? (Kryśka sprząta u mojej siostry)
      a ja naprawdę nie miałam potzreby dzielenia się z pracownikami informacją, ze mamy imprezę rodzinną, wprawdzie to zadna tajemnica i żaden sekret, ale uznałam, że im ta wiedza nie ejst do niczego potzrebna.

      ROZUMEISZ JAK TO WYGLĄDA?

      to wraca, to naprawdę wróci do osoby zainteresowanej, którą obgadujesz, albo obmawiasz publicznie jej sprawy osobiste.
      dlatego ja ze swoją mamą naprawdę staram się nie rozmawiać na żadne tematy osobiste i dotyczące mojej rodziny. o pogodzie, o tym co obejrzała w telewizji, ale o niczym innym....
      do tego stopnia, że przez jakiś czas pracowałam w takiej branży, żeby nie mogła nic na ten temat powiedzieć, miała się nie znać i w ogóle nic.
    • 3-mamuska Re: Zrobilam cos strasznego:( 03.07.13, 23:12
      Przykre to... Ja swojej mamie przestałam mówi cokolwiek.
      I to juz jako kilkulatek.... Zawsze wszystko rozgadala i do dzis nic jej nie mówię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka