Dodaj do ulubionych

e-matki i ich rodowody

08.07.13, 23:36
W wątku o imionach wychodzi, że plebejskie imiona nadają dzieciom ci inni ale nie E-matki.
Z sąsiedniego wątku o Radwańskiej wynika, że e-matka w życiu by nie popełniła takiego faux pas jak tenisistka ubiorem, gdyż e-matka ma sztukę SV w jednym paluszku (prosta linia po królowej angielskiej, a księżna-widziałyście -nawet się umie ubrać) i właściwie wysoką kulturę zachowania wyssała z mlekiem matki.

Tak więc chciałam dopytać szczegółowiej szanowne gremium; jakież to wielkie rody stoją za wami, wspaniałe imiona i jaka szlachetna nieplebejska krew w was płynie? Znacie swe korzenie do 7 pokoleń wstecz a wasi ojcowie odebrali solidne wykształcenie dżentelmeńskie?

Obserwuj wątek
    • hellulah Re: e-matki i ich rodowody 08.07.13, 23:45
      Ja mniej więcej znam. Jestem mieszańcem - inteligencko-postszlacheckim i rzemieślniczo-chłopskim. I jestem z mojego pochodzenia dumna, bo moi przodkowie byli dobrze i ciężko pracującymi, uczciwymi ludźmi, i tak jedni jak i drudzy cenili wysoce wykształcenia i poszerzanie horyzontów.
      • landora Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:45
        Podobnie u mnie, od strony mamy drobna szlachta, potem inteligencja, od strony ojca wiem mniej, ale raczej chłopstwo, potem mieszkańcy małego miasteczka. Ale i z tej strony rodziny edukacja była poważana i moim dziadkowie ukończyli studia.
        Mąż mi dogaduje czasem "you're sooo middle class" wink Czyli jestem klasa średnia, do księżnych mi daleko, nie ubrałabym się na tę okazję tak, jak pani Radwańska tongue_out
        • landora Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:12
          Jeszcze dodam, że po rodzinie dziadka krąży legenda o szlachcie, co to przyszła z Czech. Nie mam pojęcia, czy w jakikolwiek sposób udokumentowana. Ja tam podejrzewam raczej Żydów - dziadek miał kręcone, czarne włosy i niebieskie oczy, jego syn i córka oboje czarnowłosi i niebieskoocy. Syn w dodatku ma naprawdę pokaźny nos. Ja i kuzynka - obie ciemnowłose i niebieskookie, z tym, że na szczęście nos dostał się tylko jej tongue_out Nie mam pojęcia, czy to przypadek, czy rzeczywiście jakiś Żyd się tam zaplątał, brak mi danych na ten temat. Wujek byłby załamany big_grin
          Od strony babci podobno pałętają się jacyś Tatarzy, ponoć stąd moje skośne oczy.
          • hellulah Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:05
            O, u mnie jest z kolei legenda o przodkach znad Adriatyku (po stronie mamy), w sumie powiedziałabym, że patrząc na mój fenotyp to może być prawda smile Poza tym może odrobina krwi Romskiej.

            A jedną z kuzynek ojca Niemcy podczas WWII chcieli brać na samicę rozpłodową, tak im się jej fenotyp spodobał (udało się jej od tego wyślizgnąć)
    • cherry.coke Re: e-matki i ich rodowody 08.07.13, 23:52
      Jestem kompletnym kundlem, w rodzinie watki od drobnej szlachty do chlopstwa biednego. I to z calej Polski pozbierane. I nie przeszkadza mi to, lubie kundle smile
      • mvszka Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 08:03
        kundel to zdaje się mieszanka ras jest a nie klas
        • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:48
          Ironia, przenośnia - trudne słowa?
          • karola1008 Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 10:21
            morgen_stern napisała:

            > Ironia, przenośnia - trudne słowa?
            JAk zwykle, jak zwyklebig_grin
    • jagienka75 Re: e-matki i ich rodowody 08.07.13, 23:58
      mój dziadek ze strony matki mawiał, że w naszych żyłach płynie tzw błękitna krew zmieszana z chłopskąsmile
      rodzina mojego dziadka a konkretnie jego przodkowie, mieli dwór.
      ponieważ jednej z nich uprawiał hazard, majątek przepadł i już mój pradziadek był "zmuszony" żyć z pracy zarobkowej.
      on, prababka oraz dwójka ich dzieci, w tym dziadek, żyli skromnie, ale z pracy własnych rąk.
      u mojej mamy są stare zdjęcia jakiejś posiadłości , na tle której stoją elegancko ubrani panowie, którzy są m.in moimi przodkamismile

      moja babka a żona dziadka, była córką chłopa pańszczyznianego. mój dziadek żeniąc się z nią, ściągnął na siebie gniew rodziny, którzy jego zwiążek uważali za MEZALIANS.
      babka niejednokrotnie płakała przez swoją teściową a matką dziadka, która jej bardzo dokuczała i miała nadzieję, że jej syn zostawi chłopkę a znajdzie sobie w końcu pannę z miasta.
      tak się nie stało. urodziło im się dwoje dzieci i dopiero śmierć babci ich rozłączyła na dobre.


      co do rodziców ojca, to babka pochodziła z Wilna, dziadek urodził się w Rosji.
      do końca swojego życia nie mówił czysto po Polsku.

      w rodzinie mojego męża było podobnie. jego przodkowie również mieli dwór na wschodzie Polski, ale majątek również przepadł, dzięki komuś, kto uprawiał hazard.
      tylko że rodzina mężą ma swoje drzewo genealogiczne, moja niestety nie.



    • mondovi Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 00:01
      Uważasz, że dobrze wychowani są tylko potomkowie szlachty?
    • kropkaa Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 00:17
      Niejedna ematka jest z piekła rodem big_grin
    • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 05:11
      Obawiam się, że zbyt wielu odpowiedzi się nie doczekasz, a już nie od tych co najwięcej pyszczyły w tamtych wątkach big_grin
      • gretchen184 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 07:35
        rosapulchra-0 napisała:

        > Obawiam się, że zbyt wielu odpowiedzi się nie doczekasz, a już nie od tych co n
        > ajwięcej pyszczyły w tamtych wątkach big_grin

        a ty odpowiedziałaś?
        • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 07:51
          A ty?
          Ja się nie wymądrzałam głupio, jak panie w tamtych wątkach. A to przede wszystkim do nich ten post został napisany big_grin
          Co ciekawe, jakoś twojej odpowiedzi nie widzę tongue_out Takżętego..
    • aneta-skarpeta Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 06:08
      ja tam jestem z prostej, chłopskiej rodziny, natomiast w dobie internetu nie ma to żadnego znaczenia

      widząc jak ubierają się ludzie na spotkanie z prezydentem, nie tylko polskim np w wiadomościach, bez zbędnej znajomości SV widzę, że Radwańska o czymś zapomniaławink
    • nihiru Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 07:41
      zarówno po kądzieli jak i po mieczu - chłopka całą gębą i słoma mi z butów wyłaziwink
      moi rodzice byli pierwszym pokoleniem w swoich rodzinach, które poszło na studia i w mieście już zostało.
      • przystanek_tramwajowy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 07:50
        Dziadkowie chłopi, rodzice robotnicy, ja i brat jako pierwsi w rodzinie bliższej i dalszej skończyliśmy wyższe studia. Ale jakoś nie mamy problemów z ubieraniem się stosownie do okoliczności. Nasi przodkowie, ci chłopi i robotnicy, też nie mieli. A gdybyś wiedziała, jaką klasę ma mój teść z chłopskim rodowodem.
    • aagnes Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 07:54
      Rodowod (z jednej i drugiej strony) mam taki, ze w dawnych czasach snulabym sie po posiadlosci w sukni i umierala z nudow. tez mi radosc. ale szczesliwie czasy sie zmienily i ani etykieta mnie nie obowiazuje ani zadne lenistwo nie wchodzi w rachube...
    • edelstein Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 08:01

      Ja mam,ale uwazam za nieistotne.Heh za to starsza czesc rodzina przypomniala mi,ze nie mam sie opalac,bo opalone to chlopki sa.Niektorzy 100lat pozniej zyja hrabim przed nazwiskiem,a majatek przepadl,ostal sie jeden srebny widelec z grawura.Trzeba sie dowartosciowac,ot co.


      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest M.
    • asia_i_p Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 08:14
      Strona ojca - drobna szlachta albo zubożała szlachta. Po stronie dziadka zaściankowa szlachta z niewielką ziemią, po stronie babci wyższego rzędu służba w dużych dworach. Mniej więcej ta sama warstwa, co Niechcicowie w "Nocach i dniach" na etapie Krępy - pradziadek był kucharzem po hrabskich i książęcych dworach, w pewnym momencie zmienił na szefa kuchni w wileńskiej restauracji, ale mu nie odpowiadało i wrócił do służby. Prababcia przed ślubem była pielęgniarką/ nauczycielką/ damą klasową (zapisy są niejasne) na pensji. Strona mamy - górnicze rodziny z Zagłębia.
    • ichi51e2 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 08:31
      Juz mialam to w tamtym watku napisac - nie trzeba byc potomkiem krolow zeby o sv albo o obciachu miec pojecie - w ktorym wieku zyjecie?
    • stacie_o Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 08:34
      Zaraz wyskoczy mamaemmy z babcią hrabianką tongue_out

      U mnie mix szlachty zaściankowej z chłopami z podkrakowskich wsi.
    • mindtriper Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:01
      Zauważyłam, że największy dupościsk i ścisłe przestrzegania etykiety mają nie ci z "lepszym" pochodzeinem, a właśnie ci aspirujący, z jakimś podskórym kompleksem, że wyjdzie, że się okaże...
      Ja jestem z obu stron "rodowodowa" wink
      Rodzina babci od strony mamy - wielki ród z Wileńszczyzny, baronowie, te sprawy.
      Tata - chyba jeszcze bardziej, rektorowie uczelni, hrabiowie.
      Mamy jakieś dokumenty z czasów Unii Lubelskiej.
      Potwornie dostali po grzbiecie w czasie wojny.
      Babcia prawie do końca życia bała się przyznawać do pochodzenia, skoro jej braci rozstrzelali w Katyniu, odebrali majątek (opowiadała jak litewskie dziewczyny po prostu wchodziły do domu i zabierały co chciały), dziadkowi groziła wywózka do "sanatorium" w Workucie.
      Teraz, owszem, znamy zasady SV, mamy za plecami wielką historię, ale nie mamy ciśnienia na wielkopańskość.
      PS - Radwańska nie ubrała się niestosownie. Prezydent nie jest ani królem ani hierarchą kościelnym. Mogła jedynie lepiej ułożyć włosy.
      • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:50
        Cytat> PS - Radwańska nie ubrała się niestosownie. Prezydent nie jest ani królem ani h
        > ierarchą kościelnym.


        Nieee, jest tylko głową Państwa, co tam big_grin rozumiem, jakby był tam "hierarcha kościelny", to już białych legginsów nie wypada, ale prezydent?? Wolne żarty, kto to taki big_grin
        Normalnie tekst tygodnia.
        • mindtriper Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:55
          Dla ciebie każdy większy pan, to już WIELKI PAN, mogę to zrozumieć, trudno.
          • paskudek1 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:25
            wiesz co, jeżeli nie ze względu na wizytę u głowy państwa (bo może rzeczywiście panna Radwańska nie uznaje i uważa że szacunku okazywać ie musi), to chociażby ze względu na rangę ODZNACZENIA które przyjęła, mogła się ubrać stosownie. I kurcze, kto jak kto, ale kobieta w czasach dzisiejszych ma na prawdę taki wachlarz możliwości dobrania stroju, że ani nie musi to byc wór pokutny, anie habit, ani ciotkakoltka, a może wyglądać STOSOWNIE i do okazji i do pogody.
            Kurcze, chcemy czegoś nauczyć własne dzieci, jakichś zasad, ubolewamy ze młodzież dzisiaj lekceważąca, że wszystko i wszystkich ma w ... nosie, a jak przychodzi co do czego to jak widać, każdy wszystko może. iedługo na spotkania z władzami państwowymi będzie można z olaży wyskoczyć, wystarczy umiejętnie pareo zamotać. A co, wolno prawda? A potem to już idzie łańcuszkiem w dół, no bo skoro do prezydenta kraju można to czemu ni do pre4miera, skoro do premiera to w zasadzie u wojewody też się da. A skoro i do wojewody nie trzeba specjalnie się starać to co się będę wygłupiała do jakiegoś szefa przedsiębiorstwa.
            I na prawdę z dupościskiem, z kijem w tyłku ani ze sztywniactwem czy b"arystokracją" nie ma to absolutnie żadnego związku. A to ogromnie dużo ze zwykłym dobrym wychowaniem i szacunkiem dla drugiego człowieka.
            • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:31
              Cytat A to ogromnie dużo ze zwykłym dobry
              > m wychowaniem i szacunkiem dla drugiego człowieka.

              O toto, jakoś się dziwnie zawsze o tym zapomina.
              Kurde, Kaczyńskiego nie cierpię, ale gdybym była zaproszona - na cokolwiek, nie mówmy już o medalu tongue_out to nie założyłabym tej falbaniastej bluzuni i legginsów, no jak rany... Ze zwykłego szacunku, to nie ploteczki z psiapsiółką w letnim ogródku. Ale niektórzy widzę tu do ostatecznej własnej śmieszności będą się zapierać jak kozy, że prezydent to "żaden wielki pan" i ubranie się stosownie do okazji (czyli wręczenia odznaczenia z jego ręki) to zbędna kurtuazja smile o tempora, o mores wink
              • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:40
                Buraki rulez. Szczytem finezji było zdjęcie czapki w progu + postawienie gumofilców w sieni.

                Aha, rodowód mam miejski, rodzice po studiach, dziadkowie - drobne rzemiosło łódzkie i robotnicy z okręgu dawnego COP od zakończenia wojny w Warszawie.
                • memphis90 Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 17:10
                  Aaaa, widzisz, czyli kompleksy z Ciebie wychodzą (brak przynajmniej jednego króla w rodowodzie) i dlatego tak ściskasz poślady na zachowanie zasad SV big_grin
          • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:26
            Nie rób scen, każdy człowiek z odrobiną ogłady będzie umiał się się zachować u prezydenta, każdy cham wzruszy ramionami i będzie dumny z tego, że zrobił wiochę na salonach, bo teraz na topie jest być chamem i jeszcze się tym pysznić.
            • mindtriper Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:32
              Sceny to robią kurturarne panny z wątku o Radwańskiej, zobacz co tam się dzieje!
              • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:35
                Ale ja nie piszę o tamtym wątku tylko o tobie w tym, więc czemu odwracasz kota ogonem?
                • mindtriper Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:41
                  A rozumiesz wyrażenie "nie rób scen" czy tylko tak sobie wpisałaś, bo ci się ostatnio spodobało?
                  Pozwól, że opuszczę dyskusję z tobą, moja droga, nosek idę przypudrować.
                  • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:50
                    Zabrakło argumentów? Przyjmij do wiadomości więc, że człowiek, który pragnie uchodzić za dobrze wychowanego idąc do Prezydenta, czyli głowy Państwa z tak uroczystej okazji, jaką jest otrzymanie odznaczenia państwowego ubiera się i zachowuje stosownie do okazji. Może gdzieś w równoległym wszechświecie luźna bluzeczka i białe legginsy są strojem uroczystym, w tym nie. Koniec kropka. Nie ma to nic wspólnego z Radwańską, każdego tak ubranego skrytykowałabym.
                    • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:54
                      Amen. Na zaproszeniu powinna być wskazówka oznaczająca pożądany typ ubioru.
                      • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:53
                        A skąd wiesz, czy nie było napisane, że dopuszczony jest dress code casual? W końcu jeden z młodzieńców tenisowych bez krawata przyszedł.. Jemu wolno, marynarę miał, to krawat już zbędny, jeden zwis męski mu wystarczał tego dnia.
                        • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:56
                          Bo nie mógł być dress code casual. Nie przy takiej okazji.
                          • zonajana Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 00:54
                            Dress code causal nie oznacza brak krawatu, SV się kłania, to jest zupełnie inny styl, dość trudny. Ale widać, po strojach panów, nie takie info na zaproszeniach widnialo. Jedynie AR źle odczytała info. Co mnie dziwi, bo wilelokrotnie bywam na imprezach w ambasadach, zawsze jest podany dress code , i rzadko kto , tak odstaje, jak AR.
                    • foringee Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:00
                      Mnie rozkłada na łopatki gdy ktoś wie jak prawidłowo sztućce ułożyć, wie jak się na salonach zachowac, ubiór zawsze stosowny, -a w zyciu codziennym zakłamaniec cham i egoista, mieszanka bufona z zakompleksionym przemocowcem pogardzającym wszystkimi innymi którzy mają -jego zdaniem-gorsze korzenie.
                      Niestety nadziałam się na takie osoby w zyciu i o ile dawniej zachwycało mnie to, że kogoś "wychowano na salony" i umie na nich brylować, ma piękne drzewo genealogiczne i zewnętrznie się elegancko prezentuje
                      to teraz patrzę nie na zewnętrzne pozy ale na samego człowieka i to kim tak naprawdę jest.
                      I nieraz się zdarza, że bardziej wartościowym człowiekiem okazuje się ten który osławione gumofilce przy drzwiach zostawia.
                      Śmieszy mnie to, jak znajoma rodowodowa dostała w pracy szefową pochodzacą z małej wsi. Ależ było obgadywania wszystkiego co szefowa zrobiła... wyzywania, pogardy, "a coż taka ze wsi może umieć, na czym się znać, wiocha z niej wychodzi!" itd itp.
                      Ż-a-ł-o-s-n-e.
                      • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:05
                        No dobrze, a teraz mi powiedz, co to ma wspólnego z białymi legginsami Radwańskiej.
                        • paskudek1 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:17
                          nic, ale zawsze można znajomą obgadać smile
                          mnie zastanawia niezmiernie, GDZIE w takim razie, na jaką okazję, w jakich okolicznościach wg tych wyluzowanych ematek strój taki jak Agnieszki Radwańskiej u prezydenta Komorowskiego, na wręczeniu odznaczenia państwowego, gdzie pytam raz jeszcze, strój taki byłby niestosowny? No bo skoro w takich okolicznościach taka kombinacja ubioru jest jak najbardziej na miejscu i "czego wy się czepiacie młodej, ładnej, zgrabnej sportsmenki" to ja już nie umiem sobie wyobrazić gdzie byłby taki strój NIEstosowny?
                          A na marginesie to Radwańska ma zdaje sie 24 lata, juz dawno przestała być młodą panienką, podlotkiem któremu wszystko uchodzi.
                          • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:56
                            paskudek1 napisała:

                            > A na marginesie to Radwańska ma zdaje sie 24 lata, juz dawno przestała być młod
                            > ą panienką, podlotkiem któremu wszystko uchodzi.

                            shock Żartujesz, prawda? shock
                            • paskudek1 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:18
                              nie, nie żartuję, jest wiek w którym pewne rzeczy uchodzą, ba jest nawet wiek w którym WSZYSTKO uchodzi i mozna się ubrać (a właściwie ubrać dziecko) w co się chce, byle wygodnie. A przychodzi taki wiek w życiu człowieka, ze po prostu należy wiedzieć co i kiedy można na siebie włożyć a czego nie. I nie ma to na prawdę nic wspólnego z dupościskiem, arystokracją, wielkimi manierami itp. Poi prostu zwykła kultura osobista, dostosowanie sie do okoliczności, wymogów kulturowych miejsca, pogody itp. Jeżeli pretenduje się do miana osoby dorosłej, ba, bywałej w świecie, to wypada też wiedzieć jak i gdzie można przyjść ubranym. Bo rozumując tak jak wy, wylozowane i bz kija w tyłku to ten strój, bądź co bądź czystym schludny i nie w krzykliwych kolorach można założyć WSZĘDZIE, czyli także na: rozdanie świadectw, wesele, pogrzeb, rozmowę o pracę w banku, w sklepie i przy taśmie produkcyjnej, na imieniny do nestora rodu, na uroczysty obiad z okazji rocznicy ślubu babci Marysi oraz na wizytę u Elżbiety II też, po prostu WSZĘDZIE bo przecież Radwańska ie świeciła gołym biustem, nie miała podartych ubrań, wymiętych, więc o co się czepiać?
                          • memphis90 Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 17:14
                            > mnie zastanawia niezmiernie, GDZIE w takim razie, na jaką okazję, w jakich okol
                            > icznościach wg tych wyluzowanych ematek strój taki jak Agnieszki Radwańskieji byłby >niestosowny?
                            No jak to- na rozmowie o pracę w banku, a i to nie zawsze, bo i jednej szefowa z juesej przyjechała na wizytację ubrana casualowo.
                      • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:54
                        W pełni się zgadzam.
                      • nihiru Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:29
                        > I nieraz się zdarza, że bardziej wartościowym człowiekiem okazuje się ten który
                        > osławione gumofilce przy drzwiach zostawia.

                        To że charakter człowieka nie zawsze ma coś wspólnego z zewnętrzną ogładą, to wiadomo nie od dziś. Nie znaczy to jednak że kwestię ogłady można sobie radośnie olać, licząc jedynie na swoje "walory wewntrzne"
                    • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:49
                      Sorry, ale to ty przesadzasz i mało tego, sadzisz się jak kwoka, co to gości zaprosiła, a potem wyprosiła.
                      Goła poszła? Nie. Dekolt miała do pępka? Nie.
                      Legginsy założyła i wzorzystą bluzkę z falbanami. Nie okazała mniejszego szacunku niż ta pani podczas wyższej zdecydowanie rangi dyplomatycznej wizyty:
                      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/22211/miller_pap.jpeg

                      Ups! Napisy na kiecce jak najbardziej adekwatne do wyrażenia szacunku cesarzowi Japonii, prawda? suspicious
                      Radwańska jest młoda, piękna, piekielnie utalentowana i jej strój był zdecydowanie na miejscu, zaś w porównaniu ze starą Millerową.. no cóż.. obraz mówi więcej niż tysiącem słów..
                      • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:52
                        Obie panie wystąpiły w strojach niestosownych do okoliczności.
                      • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:15
                        A ktoś pisał, że Millerowa była dobrze ubrana, czy coś przeoczyłam? Będziemy teraz wyszukiwać inne wpadki, żeby udowodnić, że z Radwańską jeszcze nie jest tak źle?
                        Pamiętam, jak polewałam przed tv wtedy smile Dowaliła wtedy ta kiecą.
                        • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:27
                          Dowaliła jak młotem hutniczym! Przy niej Radwańska to mikro pikuś jest. No i jeszcze jedno - nie wiemy, jakie były wymogi wobec stroju podczas takiego spotkania, co jest w dyplomacji normą, że się je podaje przy zaproszeniu - wymogi ofkors.
                          • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:31
                            Możesz to sprawdzić dzwoniąc lub pisząc do Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta.
                            Z racji tego, że była to oficjalna uroczystość, nie mógł być dopuszczony strój casual.
                            • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:38
                              A ty sprawdziłaś?
                              • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:39
                                Nie muszę sprawdzać, wiem.
                                • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:43
                                  Jakoś ci nie wierzę.
                                  • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:07
                                    To zadzwoń smile
                                    • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:11
                                      morgen_stern napisała:

                                      > To zadzwoń smile
                                      >
                                      Ale że dlaczego ja?
                                      Masz bliżej, poza tym za darmo od pracodawcy zadzwonisz przeca big_grin
                                      Tris jest osobą całkowicie niegodną zaufania, więc trudno jej słowa brać na poważnie.
                        • zonajana Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 01:03
                          AR wygladla po prostu brzydko, jajecznica na głowie, zero fryzury, makijaż kiepski, strój mocno nieoficjalny, w dodatku brzydki i nie podkreslajacy jej sylwetki. Jest tryliard innych fajnych ubrań dla młodej tenisistki. Plus te wlosy , no sorry, jakby je sobie sama wieczór wcześniej farbowala i zapomniała ułożyć.
                      • marychna31 Nie rozumiem 09.07.13, 16:53
                        > Ups! Napisy na kiecce jak najbardziej adekwatne do wyrażenia szacunku cesarzow
                        > i Japonii, prawda? suspicious
                        Nie rozumiem, przeciez zestawienie tych dwóch sytuacji miałoby wyłacznie sens, gdyby żona Millera zmieniła płeć, przyjeła imie i nazwisko Bronisław Komorowski i została prezydentem Polski a wtedy Isia Radwańska zemsciła się na niej/nim za krzywde pary japońskiej i ubrała w leginsy po odbiór orderu. Inaczej to gdzie tu logika?
                      • memphis90 Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 17:16
                        Nie okazała mniejszego szacun
                        > ku niż ta pani podczas wyższej zdecydowanie rangi dyplomatycznej wizyty:
                        Aha, a może pamiętasz, jaki był młyn o tę sukienkę?

                        Radwańska jest młoda, piękna, piekielnie utalentowana i jej strój był zdecydowa
                        > nie na miejscu,
                        Nie był. Po prostu.
    • mamusia1999 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:08
      ja swoje znam do pradziadkow. z jednej strony robotnicy, z drugiej mieszczanstwo z wyzszym wyksztalceniem. pamietam czasy, kiedy bardzo zazdroscilam kolezankom pochodzenia chlopskiego. one co rusz jezdzily sie wyhasac "na wies", jadly czeresnie prosto z drzewa, a ja sie smazylam na blokowisku.



    • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:52
      Chłopskie oczywiście, z obu stron.
      Mamę od dawna podejrzewam o żydowskie pochodzenie, ma taką urodę i karnację, ja mam po niej rysy twarzy i kiedyś jeden cudzoziemiec był pewien, że jestem Żydówką. Mam też ciekawą karnację, niby blada, ale jak przyłożę rękę do kogoś, to moja skóra ma zawsze przy kimś pomarańczowy odcień wink
      • pszczolaasia Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:58
        od strony ojca:
        dziadek byl polakiem na ukrainie mial tam jakeis ziemie ktore porzucil w czasach wiadomych i o ktore sie staral o odszkodowanie ale czy mu wyszlo czy nie to nie wiem bo poklocony mocno z moim tata. acha. aktywny komunista wojskowy i gdyby mogl to by nosil portet stalina na klapie i nad wyrkiemtongue_out
        babcia ma w polowie pochodzenie polskie w polowie rosyjskie. jakie tam czy szlacheckie czy carskie czy chlopskie to nie wiem bo sie wstydzila strasznie tego nie wiedziec czemu. tez jej rodzice mieszkali na ukrainie i wrocili w czasach wiadomo jakich do polski. tu w gdyni sie dziadki poznalisuspicious dziadek w jednostce wojskowej a babcia corka komendnta stary pozarnej poleciala na mundurtongue_out

        od strony mamy-
        dziadek chlop panszczyznianysuspicious
        babcia - a w zasadzie jej matka (prababcia) jasnie pani hrabianka tak jak bez mala justyna orzelska bohatyrowicza sobie wziela tak prababcia wziela sobie pradziadka.
        a po wojnie (pierwszej swiatowej) wszystkie herby diably wziely bo dziadek szmat ziemi i tytuly przegral w kartysuspicioustongue_out ponoc oczywiscie...takei plotki chodza ale nikt nic pewnego nie wie a babcia moja juz nie zyje a nawet jak zyla to nic sie z niej wycisnac nie dalo.


        takze jestem multikultisuspicious

        co do ewentuanego zydowskiego pochodzenia to mialam kiedys wielka przyjemnosc byc na festiwalu muzyki zydowskiej na krakowskim kazimierzu- btw swietna sparwa. bawilam sie wysmienicie- i tamze wiekszosc zaczepiala mnie przez moj tatuaz (wladca pierscienisuspicious ) i pytala sie w jakiej odmianie staroaramejskiego jest ten napis i co oznaczasuspicious strasznie sie w sumie dziwnie czulam tlumaczac im ze to staroelfickisuspicious ale jakos tak wszyscy na luzie do tego podchodzili wiec przestalam sie przy 3ciej osobie czuc dziwniesmile
    • jak.z.nut Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 09:54
      A co pochodzenie ma do rzeczy? Niejeden burak ma herb i niejeden człowiek z robotniczym pochodzeniem klasą go przewyższa.
      • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:01
        Nie jestem szczególnie przywiązana do idei szlachectwa, zresztą w ogóle mnie to nie dotyczy, ale śmieszy mnie to powtarzane wciąż powiedzenie o prostaczkach z klasą i chamach z herbem. Nie twierdzę, że takich przypadków nie ma, ale smutna i niepolityczna prawda jest taka, że człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy wink
        • przystanek_tramwajowy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:15
          morgen_stern napisała:

          > Nie jestem szczególnie przywiązana do idei szlachectwa, zresztą w ogóle mnie to
          > nie dotyczy, ale śmieszy mnie to powtarzane wciąż powiedzenie o prostaczkach z
          > klasą i chamach z herbem. Nie twierdzę, że takich przypadków nie ma, ale smutn
          > a i niepolityczna prawda jest taka, że człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z c
          > złowieka nigdy wink

          Jest też inna smutna prawda: Możesz odziać chama we frak, ale to ciągle będzie ten sam cham.
          • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:24
            Owszem, ale jednakowoż rzewne historyjki o chłopkach z klasą jak hrabina nie robią na mnie wrażenia. Znam i znałam ich wieeele i choć bywały urocze i kochane, to nie uznałabym, że mają "klasę" wink
            • jak.z.nut Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:02
              Może kiedyś miało to jakieś znaczenie. Pochodzę ze znanego rodu, uwierz, mało kto w moim otoczeniu o tym wie, poza przyjaciółmi, nikt do tego nie przywiązuje już wagi, przynajmniej od mojego pokolenia. W otoczeniu mam krewnych, wychowywanych według "kodeksu" a burakami są nie dlatego ze nie potrafią się zachować ( ooo to mają opanowane do perfekcji) ale dlatego że uważają się za lepszych. Dla mnie to jest buractwo.
              A to że Radwańska ubrała się jak ubrała....a co to kogo obchodzi. Prezydent, aż takiego szoku jak ematka nie doznał. A nawet jeśli, to nie dal tego po sobie poznać.
              • foringee Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:05
                jak.z.nut napisała:

                > W otoczeniu mam krewnych, wychowywa
                > nych według "kodeksu" a burakami są nie dlatego ze nie potrafią się zachować (
                > ooo to mają opanowane do perfekcji) ale dlatego że uważają się za lepszych. Dl
                > a mnie to jest buractwo.


                Właśnie o tym napisałam powyżej smile
                Rodowód i wyszkolone kilka zachowań zewnętrznych to o wiele za mało by być człowiekiem z klasą!

                • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:15
                  Zawsze mnie śmieszy jak ktoś zakłada, że okrzesanie i znajomość form wpływają na osobowość, charakter, poziom dobroci, szlachetności i czego tam jeszcze. Jedno z drugim nie ma żadnego związku.
                  • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:23
                    No właśnie, jak zwykle są tu mieszane pojęcia. Nikt nie twierdzi, że nobiles to ludzie prawi, dobrzy i szlachetni, tylko że po prostu umieją się zachować stosownie do sytuacji, są ku temu zresztą wychowywani od najmłodszych lat.
                    • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:26
                      Naprawdę nie trzeba mieć koniecznie pochodzenia szlacheckiego, żeby być wdrożonym w kindersztubę i samodzielnie szukać sobie informacji na temat sv w określonej sytuacji.
                      • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:55
                        Ale przecież widzisz w tym i sąsiednim wątku, że to tylko "spinanie się" i "luz" wink czego więc oczekujesz?
                        • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:58
                          Pozwolisz, że zacytuję mojego partnera "Miejsce chama jest w czworakach".
                          • dniuy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:01
                            To czemu się tam nie przeprowadzicie? big_grin
                            • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:17
                              Cóż, ja nie usiłuję nikomu udowadniać, że wizyta prezydenta jest mało znaczącym "śniadankiem" i można na wręczanie odznaczenia przyjść w legginsach. Albo ktoś to wie, albo... nie.
                          • przystanek_tramwajowy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:17
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Pozwolisz, że zacytuję mojego partnera "Miejsce chama jest w czworakach".

                            Niezły cham z tego twojego partnera.
                            • ichi51e2 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:38
                              Wiesz jak to mowia - mozna chama ze wsi wies z chama... big_grin
                          • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:44
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Pozwolisz, że zacytuję mojego partnera "Miejsce chama jest w czworakach".

                            Zapewne twój partner nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo to czworaki są twoim miejscem, prawda? big_grin
                            • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:49
                              Hm... ja nie podważam sensu zasady nakazującej dostosowanie stroju do okoliczności.
                              • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:53
                                Ja również. Ale ty, jak zwykle, nie zrozumiałaś.
                                Dla mnie strój Radwańskiej w niczym i nikomu nie uwłacza.
                                • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:59
                                  Ależ Twoje zdanie w ogóle nie jest miarodajne. Według Ciebie nie uwłacza, ale nie oznacza to, że jest stosowny. Jest nieodpowiedni, pani zaprezentowała się zbyt underdressed, zbyt swobodnie.
                                  • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:02
                                    Ale widzisz sama, że każda z nas wydaje tylko i wyłącznie swoją osobistą opinię. Takżętego..
                                    • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:07
                                      Nienienie.
                                      Ty wydajesz osobistą opinię, ponieważ nie masz pojęcia, co jest stosowne w takich okolicznościach, a co nie jest.
                                      Ja wydaję opinię na podstawie posiadanej wiedzy, praktyki i literatury przedmiotu, która opisuje konwencje i zasady stosowania.
                                      • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:14
                                        No tak, zapomniałam, że ty zawsze wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi. http://emots.yetihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/ziew.gif
                                        • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:18
                                          Cóż, sama napisałaś, że w Twoim odczuciu i Tobie nie uwłacza.
                                          Jeśli masz wątpliwości - sprawdź co mówi protokół dyplomatyczny.
                                          Aha, nikt kto jest świadkiem faux pas w oficjalnej sytuacji, nie powinien gestem czy słowem dać odczuć, że to zauważył więc obserwacja "prezydentowi nie przeszkadzało" też jest niemiarodajna.
                        • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:42
                          No ale przeca same przed chwilą sobie odpowiedziałyście na własne pełne oburzenia opinie na temat Radwańskiej i jej stroju podczas tej nieszczęsnej wizyty!
                          To tak dla podtrzymania rozgawora czy ke?
                    • jak.z.nut Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:16
                      Owszem, w poprzednim pokoleniu ewentualnie jeszcze tak, tyle że im młodsze pokolenie tym mniejsze znaczenie ma pochodzenie a i inne formy wychowania są. Nie wiem skąd wnioski, ze w dzisiejszych czasach dzieci z rodzin szlacheckich wychowuje się inaczej niż wszystkie, owszem zdarza się ale nie w każdej rodzinie.
              • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:06
                Nie doznałam żadnego "szoku", po prostu wyraziłam opinię smile niczym mnie ta pannica już nie zdziwi, naprawdę smile
    • jolunia01 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 10:00
      damodia napisała:

      >... Znacie swe korzenie do 7 pokoleń wstecz a wasi ojcowie odebrali solidne
      > wykształcenie dżentelmeńskie?

      Częściowo. Ze strony ojca znam, bo są dokumenty - plączą się gdzieś dwie pra- z pochodzenia zubożałe szlachcianki, ale reszta to rzemieślnicy, chłopi, drobni handlarze, jakaś nauczycielka itp., fakt, że raczej zamożni, a im bliżej współczesności to lepiej wykształceni.
      Ze strony mamy - tylko do 4 pokoleń, dokumentów brak (Kresy, niestety), bazuję na opowieściach rodzinnych. Żadnych legalnych hrabiów czy hrabin tam nie ma. Małe miasteczko i wszystko co się z tym wiąże - jakiś sklepik, gospodarstwo rolne, skomplikowane układy rodzinne (powtórne małżeństwa), pradziadek podoficer w austriackim wojsku i podobne historie. Babcia, którą pamiętam, była "kapeluszowa", chociaż po wojnie nie miało to już znaczenia, wszyscy uciekinierzy (przed UPA) byli podobnie niezamożni i ciężko pracowali.

      ---
      • kietka Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:16
        dzisiaj "arystokratyczne korzenie" to juz tylko ciekawostka, nawet w panstwach monarchicznych, to malpki w klatce..., wiec nie demonizowałabym tematu.
        znajomosc SV, a raczej zasad wspolzycia spolecznego moze posiasc kazdy i kazdy moze przekazac je dalej swoim dzieciom...to juz raczej kwestia tradycji rodzinnych, a nie "pochodzenia"...
        poza tym wszyscy pochodzimy od małpy, wiec o co ten wetes
        • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:24
          Z tym posiadaniem zasad sv jak widać wciąż kiepsko, dobra ogólnodostepne stanowczo tracą na wartości wink
          • rosapulchra-0 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:51
            morgen_stern napisała:

            > Z tym posiadaniem zasad sv jak widać wciąż kiepsko, dobra ogólnodostepne stanow
            > czo tracą na wartości wink
            >

            Masz je opanowane do perfekcji, że śmiesz się tak autorytatywnie wypowiadać?
            • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:55
              No, ja na przykład mam, przynajmniej w zakresie zachowań w oficjalnych sytuacjach. W razie wątpliwości zawsze można sięgnąć po wytyczne i Orłowskiego.
              • morgen_stern Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:06
                Ja nie, bo ja prosta dziewczyna jestem, ale to nie oznacza, że się będę każdym dumnym z siebie chamem zachwycać. Swoje miejsce znam i na salony się nie pcham. A jak już się tam jakimś cudem znajdę, to staram się wiochy nie robić.
                • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:21
                  Po prostu należy sprawdzać i dopytywać w razie wątpliwości. Szukanie informacji nie uwłacza, ktoś zaproszony do wzięcia udziału w uroczystości ma pełne prawo nie wiedzieć ale powinien pytać. Nadmierne zaufanie do własnego poczucia stosowności/niestosowności czasem zawodzi.
        • dniuy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:32
          hihi, przypomnialam sobie jak na delegacji zagranicznej poznałam autentycznego księcia.
          Miał swój zamek (w ruinie) , był bardzo ą ę, opowiadał o słynnych przodkach, i ....strasznie chciał się wprosić do mnie w odwiedziny na wakacje żebym mu dała na miesiąc wikt i opierunek bo kasy biedaczek nie miał by hotel wynajać a aspiracje i owszem miałsmile))))))))))))))
    • erdbeere40 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:15
      Ze strony mamy: dziadek pochodził z rodziny zubożałej szlachty, babcia z mieszczaństwa. Dziadek po studiach, jak i całe jego rodzeństwo. I miał klasę, prawdziwą klasę.
      Ze strony taty: bogate mieszczaństwo z Lwowa. Wykształcenie od pokoleń wyższe.
    • yenna_m Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:29
      z jednej strony bogaci chłopi, z drugiej zubożała szlachta
      ze strony matki moim przodkiem był Jan Chryzostom Pasek, ino nie wiem, czy jest się czym chwalić wink
      • karola1008 Re: e-matki i ich rodowody 10.07.13, 11:00
        Pamiętniki Paska są fantastyczne, jeśli czyta się je w całości i z własnej woli, a nie w ramach lekcji polskiego smile.
    • dniuy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:46
      Moi najbliźsi przodkowie byli kułakami, a idąc na studia dostalam punkty za robotniczo-chlopskie pochodzenie smile . Obecnie rodzina żyjąca jest bardzo rożnorodna - rolnicy, robotnicy, przedsiębiorcy, inteligencja.. Cała gama. Niestety rodzice nie kultywują zadnych tardycji i mają w nosie korzenie. Jak odejda to nie będę wiedziec nic o przodkach. uncertain
      Co do ubioru to ja właśnie w "niższych" społecznie warstwach obserwuję spinanie się na odswiętne ubieranie z jakichs okazji. Przypuszczam, że większosc ludzi "ze wsi" by się do Prezydenta ubrała stosownie specjalnie kupując na tę okolicznośc żakiecik i białą bluzkę big_grin





      • triss_merigold6 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:49
        Dlaczego dostosowanie stroju do okoliczności określasz jako spinanie się?
    • suazi1 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:50
      Eeee, ja tam z prymitywnych wikingów się wywodzę, więc nic ciekawego big_grin.
    • premeda Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:55
      Co prawda w wątku o Radwańskiej się nie wypowiadałam ale W przodkach mam Czyngis-Chana i Władka Jagiełłę. Była jeszcze któraś królowa ale nie pamiętam która i z jakiego powodu. Czy to wystarczy aby uznać mnie za rodowodową :p
      • dniuy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:57
        Ja mam w przodkach Adama i Ewę big_grin tylko nie wiem czy jest się czym chwalić- rogacz nieudacznik i latawica tongue_out
        • ichi51e2 Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:40
          Podobno zycie mu zniszczyla do tego. I jeden syn podobno morderca. Strach panie dziejku takich krewnych miec...
          • dniuy Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 13:27
            fakt uncertain patologia jak nic. cud, że jako tako na ludzi wyszłam. choć i to niepewne big_grin
    • bella_roza Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 11:59
      ja mam robotniczo-chłopskie a częściowo żydowsko-mieszczańskie, za to mój mąż jest nieślubnym synem szlachcica. jego szanowny tatuś ma rodowód rozrysowany do XVw. a z własnym synem nie raczył się zobaczyć przez jego 38 lat życia. więc mam szlachtę w g... poważaniu mimo że noszę szlacheckie nazwisko.
      • kietka Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:07
        jezeli tesc jest szlachcicem i ma ieslubne dziecko, to nic dziwnego, ze go nie uznał, tak robili tez jego przodkowie, to sie nazywa dbałosc o czystosc klasową smile
        • bella_roza Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:20
          uznał, więc syn nosi jego nazwisko ale już nie raczył uczestniczyć w jego życiu. tytułów szlacheckich nieślubne dzieci nie dziedziczą.
          • mindtriper Re: e-matki i ich rodowody 09.07.13, 12:42
            A co ma dziedziczyć? big_grin
            Wyobrażasz sobie, że pochodzenie herbowe ma teraz jakieś znaczenie?
            Pomijając poprzedni ustrój i jego nienawiść klasową, to bodajże w latach 20 wyszła jakaś ustawa, twierdząca, że pochodzenie arystokratyczne bądź po prostu wyższe jest fajne, ale politycznie czy społecznie nie ma znaczenia.
            I to są sprawy w zasadzie należące do tradycji niż o jakimkolwiek szerszym znaczeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka