m_incubo Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 12.07.13, 19:49 nikomu o tym dotąd nie powiedzialam A ja nie rozumiem, po kiego czorta postanowiłaś nagle teraz powiedzieć, i to na forum ematka. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 12.07.13, 20:48 Przykro mi... Chyba jednak do końca się z tego nie oczyściłaś skoro robisz spowiedź na publicznym forum, widać coś gdzieś jeszcze tkwi Przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 12:53 Tylko, ze to nie jest spowiedz. Przeczytaj raz jeszcze post otwierajacy ten watek. Trzeba troche odwagi i empatii, by udostepnic innym bolesne doswiadczenie swojego zycia po to, by inni zrozumieli, ze niekonieczenie kobieta majaca dziecko nie z mezem jest na 100% wredna oszustka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 12:57 Tylko zapomina się, że ta Pani była na tyle bezczelna, że żądała na to dziecko alimenty i jeszcze alimenty na siebie. To chyba rozsierdziło najbardziej ludzi, gdyby po prostu cichutko odeszła z tym dzieckiem nie wspominając o kasie (tym bardziej o kasie na siebie) nikt by pewne aż tak agresywnie nie reagował. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 13:17 Ja tu teraz pisze o Autorce tego watku, a nie o jakiejs pani. Nanga mogla dac inny przyklad ze swego zycia na inny temat. Chodzi o to, ze Nanga potrafi bronic ludzi nadstawiajac karku. Bardzo rzadko spotykana zaleta. Ona wie, ze zycie moze byc bardzo pokomplikowane i tam gdzie prostaczkji widza tylko oszustwo, moze dziac sie prawdziwa tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 18:00 Gorzej jak okazałoby się, że "prostaczki" mają rację. Gdzieś czytałam, że po gwałcie zachodzi w ciąże około 1.5% kobiet, biorąc pod uwagę jeszcze że część zapewne usunie to marniuteńka szansa, że owo dziecko z gwałtu. Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 14:58 jeśli to rozsierdziło ludzi najbardziej, to ci ludzie mają kompletny problem z wyrażaniem myśli i jasnego nazywania powodów rozsierdzenia - masa wpisów to prymitywne, aroganckie ocenianie "prowadzania się" owej pani niektórzy ludzie widzą wyraźną różnicę Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 21:48 Dyskusja nie tyczy się kobiet mających dziecko nie z mężem, a kobiet wmawiających ojcostwo innemu mężczyźnie niż w rzeczywistości. Gwałt to straszne przeżycie i najgorszemu wrogowi czegoś takiego nie życzę, ale w żaden sposób nie zmienia to moim zdaniem tego, że taka kobieta jest wredną, podłą oszustką. Dla mnie to ten sam level chamstwa, podłości i braku zasad moralnych jak facet, który uchyla się od bycia ojcem bo np. zrobił je przypadkowej dziewczynie, absolutnie nie brał nawet dziecka pod uwagę, nie teraz bo jest za młody, co ludzie powiedzą albo co będzie jak się żona dowie. Taki sam brak zasad moralnych, pójście na łatwiznę i zamiatanie spraw pod dywan. Jak można ponoć kochanemu partnerowi, z którym ma się spędzić życie nie powiedzieć o tym, że właśnie padło się ofiarą przemocy seksualnej? albo przez całe życie paplać mu, że synek czy córeczka to wykapany tata, te same oczy, ten sam uśmiech itd. Toż to trzeba zimną suczą być. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 13.07.13, 22:11 albo przez całe życie paplać mu, że synek czy córeczka to wykapany tata, te same oczy, ten sam uśmiech itd. Toż to trzeba zimną suczą być. Może to jest przekonywanie samej siebie, że dziecko tego tatusia, co chcemy? Przy czym chciałam przypomnieć, że badania DNA to stosunkowo świeża sprawa, jeszcze w latach 80-tych ubiegłego wieku można było właściwie ojcostwo wyłącznie wykluczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Laquinta 14.07.13, 21:58 Dziękuje, tak własnie jest. Chyba tyko MorgenStern i Ty to zrozumiałyście. -------------------- "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Laquinta 15.07.13, 12:02 To forum jest na tyle duze, ze znajdzie sie ktos, kto zrozumie. ) Powiem Ci - dzielna jestes, a ze jestes narazona na zajadlaosc? Na forum zawsze istnieje ryzyko, ze sfora dopadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee yyyy? 14.07.13, 22:21 laquinta napisał(a): > Trzeba troche odwagi i empatii, by udostepnic innym bolesne doswiadczenie swoje > go zycia po to, by inni zrozumieli, ze niekonieczenie kobieta majaca dziecko ni > e z mezem jest na 100% wredna oszustka. A ja tu widzę, że traktuje się ludzi jak idiotów, którym trzeba oczywiste oczywistości płaczliwymi historiami tłumaczyć, bo się uważa że są takimi tłumokami, że sami nie są w stanie tego wymyślić. Bronienie dramatycznymi historiami "spod dywanu" opcji wieloletniego oszustwa i chęci wydojnia finansowego - jest brzydką manipulacją. I dziwię się autorce tego "występu". Mało godny. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: yyyy? 14.07.13, 22:44 Teraz to już sie chyba calkiem załamię, ujjjj. Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: yyyy? 14.07.13, 22:53 Biedna malutka nangusia te świnie i prostaczki nie doceniają jej mądrości. Naprawdę skończ z tą agresją i przestań ludzi obrażać i nimi pogardzać przez pryzmat swojego dość sporego ego i przekonania o byciu mądrzejszą niż inni, bo to już w tym wątku przybrało karykaturalny wymiar. Atakujesz, obrażasz, manipulujesz. Chlapnęłaś coś na forum a uznania nie zyskałaś i teraz płacz i agresja. Jak dziecko. Litości. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: yyyy? 14.07.13, 23:07 >Naprawdę skończ z tą agresją i przestań ludzi obrażać i nimi pogardzać przez pryzmat swojego dość sporego ego i przekonania o byciu mądrzejszą niż inni. Niestety od pewnego czasu obserwuję to u Nangi i z każdym jej postem coraz bardziej niestety traci mój szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: yyyy? 14.07.13, 23:25 ja mysle, że ten wątek to nie odpowiedź na tamten, w ktorym chodzi glownie o to, że jak ona smie chciec alimenty i tylko o kasę jej chodzi. To odpowiedź na wyzwiska, jakich doczekala się od ematek tamta kobieta, tylko dlatego, że ojcem dziecka nie był ten "legalny mężczyzna", więc to na pewno (i tu polecialy epitety): suka, puszczalska, dziwka, k...a, szmata niewarta splunięcia w twarz itp. Opowieśc Nangi pokazuje, że okolicznosci poczęcia dziecka moga być rożne. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: yyyy? 14.07.13, 23:30 Oj, Kochana, nic nie pokazuje poza moim napuszonym ego, agresją, brakiem godności i nieszczęściem. Oraz infantylizmem. Dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: yyyy? 14.07.13, 23:36 I co? i dalej histeria i foch obrażonej niedocenionej pańci która żadnej krytyki nie zniesie, łaskawie przyjmie jedynie poparcie. Nic więcej. Jak śmieliście nie docenić wielkiego gestu jaśniepani w tym wątku. Szkoda prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: yyyy? 14.07.13, 23:44 No i niech sobie są różne, i co to oznacza? Ze mamy prawo oszukiwać innych? Dlaczego niby takie moralne ma być żądanie w tym przypadku alimentów od człowieka, który został oszukany co do ojcostwa, a nie dążenie do ukarania gwałciciela? Dlaczego nanga, skoro daje takie przykłady, nie dowodzi ze pani może się domagać alimentów od prawdziwego ojca i człowieka faktycznie odpowiedzialnego za krzywdę. Miałam trudne dzieciństwie, jak naciągnę na kasę matkę nangi np. metodą na wnuczkę usprawiedliwicie mnie? Jakiś odcień szarości znajdzie się? Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: yyyy? 15.07.13, 08:06 oczywiście, że się znajdzie potem moją mamę naciągnij, żeby nei było skoro tylko usprawiedliwienia ci trzeba, żeby móc ze spokojem sumienia kraść - to naprawdę możesz zacząć działać Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: yyyy? 15.07.13, 08:36 Czyli dla ciebie, podobnie jak dla nangi, oszukiwanie i okradanie ludzi, jeśli u postaw leżą traumatyczne wydarzenia, jest ok? I złym jest ten co nazywa złodziejem a nie ten złodziej? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: yyyy? 15.07.13, 11:21 jednak nic nie zrozumialaś. Wlasnie NIE o pieniądze chodzi w TYM wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: yyyy? 15.07.13, 11:29 Tylko próba usprawiedliwienia Pani, której o pieniądze chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: yyyy? 15.07.13, 11:26 Oczywiście, geny nie są ważne, więc niby dlaczego masz nie dostać trochę kasy od matki Nangi, nie jesteś co prawda jej wnuczką, no ale skoro geny nie są ważne to co za różnica czy dostanie kasę prawdziwa wnuczka czy Ty? Poza tym miałaś ciężkie dzieciństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: yyyy? 14.07.13, 23:58 > [...] tylko dlatego, że ojcem d > ziecka nie był ten "legalny mężczyzna", więc to na pewno [...] Nie odniosłam takiego wrażenia. Odniosłam wrażenie, że zestawienie vel kumulacja kilku faktów (bardzo zamożny pan + pani bez własnego planu kariery + dziecko nie z mężem + ukrywanie tego + roszczenia finansowe sporego kalibru) spowodowało taką ocenę i te inwektywy itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: yyyy? 15.07.13, 08:57 iwles napisała: > ja mysle, że ten wątek to nie odpowiedź na tamten, (...) > Opowieśc Nangi pokazuje, że okolicznosci poczęcia dziecka moga być rożne. Właśnie dlatego wyciągnięta na zawołanie z kapelusza historia, w której nie zgadzają się szczegóły jest tak niewiarygodna. I owszem - okoliczności mogą być różne, możemy równie dobrze doszukiwać się porwania przez kosmitów. Cały problem polega na tym, że w tamtym wątku mnóstwo ematek W OGÓLE powodu się doszukiwało byle tylko panią wybielić. Gdyby to pan strzelił sobie dziecko na boku nikt by go nie żałował byłby świnią i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: yyyy? 15.07.13, 09:14 To już nie chodzi o to, ze niewiarygodne, to po prostu próba manipulacji, powiedzenia "biedna kobieta została zgwałcona więc nie miała wyjścia niż szukać jelenia, och jaka ona biedna, zaszczuta i dobra, jak śmiecie ją oceniać wy nie widzący szarości i splątanych historii życia kretyni". Jednak ta sygnaturka z kawki "nanga ma odwrócone pojęcia dobrego i złego" jest bardzo trafna. Odpowiedz Link Zgłoś
lampka_witoszowska Re: yyyy? 15.07.13, 11:46 w sumie pozostaje Wam, świątobliwe niewiasty, zbudować stos Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 14.07.13, 21:56 Nie robie spowiedzi - opowiedzialam historię, z ktorej, wg mnie, wynika, że nie każda kobieta nie mówiąca mężowi, że dziecko nie jest jego, jest od razu "zdzirą" czy "szmatą". Że są lęki, sytuacje niedopowiedzenia, wymuszenia, słabości, ucieczki - ale niekoniecznie wyrachowanie i premedytacja. Szarości. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 14.07.13, 22:05 Ale tam było wyrachowanie, zrozum to wreszcie. Pan był dobrze sytuowany z tego co pisano, zaś Pani nie dość, że po wszystkim wnioskowała o alimenty na dziecko to jeszcze i na siebie. Omijasz ten aspekt szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 11:42 gazeta_mi_placi napisała: > Ale tam było wyrachowanie, zrozum to wreszcie. Wlasnie na tym polega prostactwo, ze wszystko dla prostaka jest proste I nawet jak nie wie, to I tak wie najlepiej. Nie wiesz czym kierowala sie tamta kobieta, podobnie jak nie wiesz dlaczego Nanga nie krzyczala, ale TY przeciez wiesz, dlaczego nie krzyczala. No przeciez TY WIESZ I wszystkim nam tu objasnilas to z dziesiec razy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 11:54 Ja myślę, że gdyby dotyczyło to kieszeni Twojego męża (a nie cudzego) zatem wpływałoby realnie na życie materialne Waszej rodziny i dziecka (dzieci) szybko byś się stała największą "prostaczką" z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 12:10 O znowu wiesz lepiej. Wyprowadze Cie z bledu I powiem, ze sie bardzo mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
lajente Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 11:55 Jeśli kto katuje psa jak go nazwiesz? Jesli kto bije żone jak go nazwiesz? A może nie nazywajmy zła, rozmyjmy wszystko w epatycznej szarości? Oszukujmy najbliższych, wrabiajmy ludzi, którzy nas kochają, milczmy w czasie gwałtu i nie scigajmy przestępcow, wszak życie jest bardzo skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 12:19 Jesli za sciana krzyczy kobieta, to nie wiesz czy ja maz bije, czy wlasnie ma orgazm. A Ty chcesz wyroku bez sadu. A mo > że nie nazywajmy zła, rozmyjmy wszystko w epatycznej szarości? Zanim zagryziesz - pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 12:21 laquinta napisał(a): > Jesli za sciana krzyczy kobieta, to nie wiesz czy ja maz bije, czy wlasnie ma orgazm. Jak krzyczy 'ratunku', 'pomocy' to nie zakładasz, że przeżywa orgazm? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 12:37 Nie no, może żona lubi BDSM i właśnie odgrywają jakąś scenkę z podziałem na role. Dlatego lepiej nic nie robić bo możesz wyjść na prostaka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 16:02 E nie, tam się ma pewne umówione słowo-klucz gdy mąż (lub nie mąż) zbyt mocno tłucze i raczej nie jest to "ratunku", poza tym istnieją też specjalne kneble. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 17.07.13, 10:48 albo odgrywaja scenke rodzajowa- oj panie gwalcicielu proszę mnie nie gwałcic, o nie, ałc, ałć-oh jak mnie boli, oh, oh Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 15.07.13, 12:06 laquinta napisał(a): > Wlasnie na tym polega prostactwo, ze wszystko dla prostaka jest proste I nawet > jak nie wie, to I tak wie najlepiej. > > Nie wiesz czym kierowala sie tamta kobieta, podobnie jak nie wiesz dlaczego Nan > ga nie krzyczala, ale TY przeciez wiesz, dlaczego nie krzyczala. No przeciez TY > WIESZ I wszystkim nam tu objasnilas to z dziesiec razy. Stosując tą zasadę to albo wszyscy jesteśmy prostakami albo na forum umierają wszystkie wątki ponieważ NIGDY na 100% nie wie się czym kierują się inni ludzie robiąc coś, ba, często nawet oni sami główni zainteresowani nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
tylkoraznapisze Re: nikomu o tym dotąd nie powiedzialam 14.07.13, 23:48 ja jako dziecko bylam molestowana, nikt o tym nie wie, poczucie wstydu nie pozwolilo mi o tym komukolwiek powiedziec. bo 20 lat temu bylo inaczej, albo moze tak mi sie wydaje. Teraz uczy sie dzieci jak reagowac na odpowiednie zachowania, kiedys wysylalo sie dziecko do cioci na wakacje nie spodziewajac sie ze jej syn nastolatek moze cos chciec od kilkulatki. po tym wydarzeniu, wiele lat omijalam rodzine cioci szerokim lukiem. Nikomu nic nie oowiedzialam. Bo przeciez jako dziecko myslalam ze nic mi nie zrobil, nie ucierpialam fizycznie. ponowna proba tym razem proba gwaltu byla jak bylam nastolatka, tylko moj donosny glos mnie uratowal. Tutaj bylismy na imprezie, byl alkohol, nawet chyba za duzo. bo urwal mi sie film, jedyny i istatni raz w zyciu. Jestem wdzieczna losowi ze ocknelam sie w odpowiednim momencie. nikomu nic nie powiedzialam, bo przieciez zaraz by powiedziano ze to moja wina, po co tyle pilam. Takie byly czasy od tamtej pory nie widzialam tego czlowieka na oczy. nie mam corki, mam dwoch synkow, ale nigdy nie puszczam ich samych do rodziny, zadnej. nawet najbardziej zaufanej. przeciez moja mama puscila mnie do swojej siostry, najblizszej rodziny nigdy nie powiedzialam o tym mojej mamie, pewnie dlatego ze szybko umarla i jeszcze jako nastolatka dalej bym myslala ze to moja wina, teraz badac osoba dorosla juz wiem. nie ufam nikomu, edukuje swoje dzieci, duzo z nimi rozmawiam i ciagle powtarzam jak trzeba sie zachowywac w roznych sytuacjach. na szczescie w szkole dzieci sa uczone od pierwszych klas co to sa prywatne czesci ciala i ze nikt!!! Nie moze ich dotykac. moje dzieci to wiedza. Czy ja jako dziecko wiedzialam? chyba kiedys bylo inaczej Napisze tylko raz po swoich doswiadczeniach wiem ze nie mozna nikomu ufac, Nikt by sie tego nie spodziewal, napewno nie moja mama ktora mnie tam wyslala. Zaluje teraz ze jej nie powiedzialam, zalatwila by sprawe raz na zawsze. Maz siostry ciotecznej chcial kiedys sobie podotykac. Normalnie patologia.Pogonilam. a przeciez to normalna wydawaloby sie rodzina. Ucielam kontakty z ta rodzina. to akurat zarowno jak i kuzyn to by,syn tej cioci a ten maz siostry to ziec tej cioci. tak wiec zanim wyslecie dziecko do jakiejkolwiek rodziny zastanowcie sie 100 razy. bo dla mojej mamy to bylo najbezoieczniejsze miejsce na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś