Dodaj do ulubionych

Sytuacja basenowa

17.07.13, 09:44
Mam takie pytanie o sv (troche w zwiazku z watkiem o wypedzaniu 6 latka z szatni damskiej a troche sama sie zastanawiam)
Rzecz sie dzieje w przebieralni rodzinnej. Wychodze z basenu z synkiem rocznym - pod prysznicami sa rodzice z dwiema dziewczynkami (na oko 5 i 7) ktore mama myje pod prysznicem gadajac z ojcem ktory sie kreci (rodzice sie nie myja dZieciaki rozebrane do naga) rozbieram synka i myje powoli myslac ze ojciec widzi sytuacje wiec sie ubierze szybko zeby nie bylo krepacji (;p) zawijam dZieciaka w recznik. Matka z corkami ida sie ubierac. Rozbieram sie i myje (zeby dac ojcu czas) w koncu koncze - zabieram dziecku recznik (no mea culpa wzielam jeden pierwszy raz bylismy) wchodze do przymierzalni ojciec ubrany siedzi i grzebie w szafce - dziewczynki polubrane matka sie ubiera. Ide do szafki szukam ubran (recznik trzymam zebami) matka do ojca "idz odbij zegarki" ojciec "nie ma potrzeby jest jeszcze duzo czasu" i grzebie w torbie. Matka do mnie "niech pani go trzyma bo tu slisko"... W koncu szlag mnie trafia i ostantacyjnie ubieram sie panu na oczach. Wychodzimy.
Czy jest jakies sv dotyczacy przebieralni rodzinnych? Czy zakladamy ze wszyscy jestesmy tam bezplciowymi rodzicami i ja sie czepiam czy muslicie ze facet korzystal z okazji?

Nie ma to znaczenia dla watku ale poniewaz ematki lubia takie szczegoliki - facet byl starym malsymalnie grubym owloscionym morsem.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 09:53
      Czy rodzinne znaczy matka z dziećmi?Jak nie to czepiasz się.
    • aurita Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 09:54
      za odpowiedziec na pytanie czy facet skorzystal z okazji musialabys nam pokazac swoje zdjecie (najlepiej nago) oraz zony tego pana (tez nago). Jego wyglad rzeczywiscie nie ma znaczenia.

      • ichi51e2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 09:57
        Zona tez mors suspicious ja za to wygladam jak playmate z lat 90tych suspicious>
        • aurita Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 09:59
          hehhhhe wiedzialam smile))))))))
    • noem.i77 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:00
      Nie bardzo rozumien przebieralnę rodzinną, bo załóżmy, że ojciec był lepiej wychowany (albo bardziej kumaty) i wyszedał, przebierasz się, a tu wchodzi kolejny tatuś z dzieckiem... U mnie nie ma ma przebieralni rodzinnych, jest tylko coś co sie nazywa szatnia grupowa damska i szatnia grupowa męska, można tam iść ze starszym dzieckiem, a dla maluchów jest pomieszczenie z przewijakimi.
      • ichi51e2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:03
        No wlasnie ja tez idei nie rozumiem - owszem byly tam przewijaki ale ja i tak malego przewijam na stajaco wiec raczej mnie nie dotyczyly. Nie rozumiem czmu w takiej sytuacji matka nie pojdzie z corkami do damskiej a ojciec do meskiej? To byly samoubierajace sie dzieci...
        • lauren6 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:07
          Następnym razem idź z synem do damskiej. Taki maluch nikomu nie powinien tam przeszkadzać.
        • nihiru Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:12
          ale Ty masz problem, że ojciec siedział w tej przebieralni czy ze nie skorzystali z przebieralni męskiej/damskiej?

          tak czy inaczej, ja niespecjalnie widzę problem.
          na "moim" basenie, w szatni rodzinnej jest zamknięta przebieralnia i są oddzielne, zamykane prysznice. w części wspólnej przebiera się dzieci, suszy włosy, zakłada skarpetki itp. czynności bardziej intymne wykonuje się w częściach zamkniętych i nigdy nie było żadnych problemów.
          ------------------------------------------------------
          forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • lauren6 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:06
      Imo facet chciał sobie popatrzeć, ale przebieralnia rodzinna, to co zrobisz? Następnym razem idź na basen z mężem lub przyjaciółką, żeby ktoś popilnował Ci dziecka jak się chcesz przebrać w przebieralni.
    • barefoot_duck Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:22
      Aż mi się wierzyć nie chce, że nie było w przebieralni chociaż jednej kabiny, w której mogłaś się zamknąć/zasłonić zasłonką i przebrać. Synka mogłaś zabrać ze sobą.
      No a jeżeli nie było, to tak jak mówią dziewczyny - szatnia rodzinna. Nasze polskie społeczeństwo wie przecież, że rodzina to tylko mamusia + tatuś +dzieci. Pary lesbijek nie powinny być w ogóle wpuszczane, mimo, że nie gorszyłyby golizną innych pań wink
      A poza tym - no obejrzał sobie "mors", jak to niezbyt miło określiłaś, twoje cudne wdzięki playmate i co? To nie mydło, nie wymydli się.
    • volta2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 10:39
      z roczniakiem, nawet 3 latkiem nie ma powodu wchodzić do szatni rodzinnej, spokojnie mogłaś iść do damskiej.
      z 5-6 latkiem już należy odbijać w stronę rodzinnej, ale roczniak to przesada.
      oczywiście kwestia przewijaka, ten pewnie ustawiony w rodzinnej jest? a bez niego mało wygodnie się robi - no ale tu już samemu trzeba rozważyć, co ważniejsze, golizna czy kręgosłup.

      w naszej rodzinnej jest po prostu dodatkowa przebieralnia - możesz wziąć ciuchy z szafki, zamnkąć się w przebieralni i wyjść już ubrana. i ja tak robię - nie chodzę w godzinach szczytu ale rozumiem że mogłoby się zdarzyć że jest zajęta - wtedy raczej dyskretnie bym się ubierała, nie żadnemu panu na oczach.

      wg mnie nie masz racji domagając się wyjścia tego faceta - jeśli ci przeszkadzał, mogłaś go spróbować poprosić o chwilę na przebranie.
    • lafiorka2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 11:55
      a nie było przebieralni?
      • ichi51e2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 13:31
        Nie bylo - to taki maly basen osiedlowy uncertain
        • carmita80 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 13:52
          Czy ja zle zrozumialam czy ty stanelas nago przed tym facetem? Przebieralnia rodzinna to dla mnie przebieralnia dla rodzin ale sa w niej kabiny odpowiednio duze aby zmiescilo sie tam kilka osob (rodzina) plus przewijak dla dziecka. Kabiny prysznicowe oczywiscie zamykane. Tak to funkcjonuje u mnie. Nie wyobrazam sobie innej sytuacji.
          • ichi51e2 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 14:42
            Dobrze rozumiesz - pomyslalam wlasnie ze sie nie wymydle a dziecko marznie.
    • woman_in_love to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 14:04
      "małżeństwo kobiety i mężczyzny posiadające dzieci" (wg Katechizmu Kościoła Katolickiego). Samotna matka z dzieckiem to zatem nie rodzina tylko patologia i nie wiem czego tam szukałaś, chyba że chciałaś się przed kimś rozebrać. AHAHA
      • ichi51e2 Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 14:41
        big_grinDD o matko! Nawet sobie nie zdawalam sprawy jak gleboko tkwie w bagnie upadku...
        • olgaaa1 Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 14:55
          Nie rozumiem trochę o co ci chodzi. Co ten facet miał zrobić, jest to przebieralnia dla rodzin z dziećmi. Mężczyzna-ojciec to też rodzina. Ja jak chce mieć intymność w rodzinnej przebieralni, to zwyczajnie ide do kibla, a nie tworze problemy.
          • carmita80 Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 16:49
            olgaaa1 napisała:

            > Nie rozumiem trochę o co ci chodzi. Co ten facet miał zrobić, jest to przebiera
            > lnia dla rodzin z dziećmi. Mężczyzna-ojciec to też rodzina.

            OJP ale nie rodzina autorki watku. Przebieralnie a zwlaszcza rodzinne powinny, nie musza byc wyposazone w kabiny i to na tyle duze aby sie rodzina zmiescila czyli min 4-5 osob plus przewijak.

            Ja jak chce mieć intymność w rodzinnej przebieralni, to zwyczajnie ide do kibla, a nie tworze prob lemy.

            OJP no tak skoro basen nie potrafi zapewnic wlasciwych warunkow do przebrania sie to najlepiej isc do toalety i jeszcze wcisnac sie tam z dzieckiem surprised wmowic sobie ze to przeciez nic takiego ze obcy faceci gapia sie na kobiety w szatni bo nie ma kabin.
            Nie, no nigdy nie przestanie mnie szokowac mentalnosc coniektoych (wiekszosci?) na tym forum. Dziecko u dntysty to problem bo ematki zycza sobie prywatnosci bo maja tylko otwarte usta a w przebieralni basenowej paraduja nago przed obcymi facetami i to juz jest ok, zreszta kibel jest alternatywa.
            Placicie za basen wiec zadajcie odpowiednich warunkow. Niewyobrazalna sytuacja dla mnie. Jak by ten facet podszedl od tylu czasie mycia i ubierania dziecka i zrobil co swoje to przeciez nie problem w koncu sie nie wymydli wink
            • ichi51e2 Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 16:57
              No wiec do przebieralni rodzinnej sie nie prosilam - bylam z dzieckiem wiec jak kupowalam bilet z automatu dostalam (domyslam sie ze chodzilo o te przewijaki)
              Gdyby to byl samotny ojciec z dwoma coreczkami naprawde bym sie nie czepiala. Ale to byl ojciec z matka i z dwojka samoubierajcych sie dzieci ktory juz ubrany siedzial w przymierzalni i bynajmniej dzieciom/zonie nie pomagal tylko sobie grzebal w torbie (potem siedzial i czekal - az sie ubiora?) ponaglany przez zone zeby poszedl i odbil zegarki twierdzil ze maja mnostwo czasu i siedzial dalej. A do kibla nie poszlam bo tam wszedzie woda na podlodze a dziecko mam jeszcze na etapie czworakowania (na co niestety wpada dopiero po 3 upadku ną sliskiej podlodze)
              • bi_scotti Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 17.07.13, 17:43
                Pruderyjna nie jestem ale pewnie bym ze slonecznym usmiechem przemowila do grzebiacego w torbie morsa "strasznie pana przepraszam ale chce sie teraz przebrac i troche sie krepuje, czy bylby pan tak uprzejmy poczekac na zewnatrz przebieralni?"; myslisz, ze by odmowil? W sumie najbardziej krepujace byloby dla mnie przebieranie sie przy dziewczynkach, ktore widza, ze ich tata gapi sie na obca kobiete w przebieralni basenowej. To by mi jakos uwieralo ...
            • esr-esr Re: to była przebieralnia rodzinna, a rodzina to 18.07.13, 12:55
              facet nie był w szatni damskiej, tylko koedukacyjnej. jak idziemy do "rodzinnej" to chyba jasne, że może tam być i tata i mama, prawda? jeśli ktoś się wstydzi to idzie do "swojej" szatni i po problemie.
    • klubgogo Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 18:11
      Jak dobrze, że nie chodzę na basen.
    • suazi1 Re: Sytuacja basenowa 17.07.13, 21:35
      W przebieralniach są na ogół kabiny, w których się zmienia odzież na strój i na odwrót. Wystarczyło poszukać. Śmiem twierdzić, że to ty palnęłaś babola świecąc gołym tyłkiem zamiast poszukać kabiny. Żal możesz mieć do siebie, ale rozumiem - pierwszy raz na basenie...
      • edelstein Re: Sytuacja basenowa 18.07.13, 09:31
        Nie wiem,moze w Polsce przebieralnia rodzinna jest dla jednej rodziny,u Nas przebieralnia rodzinna jest dla wiecej niz jedna.Skoro rodzina to Mama,Tata,dzieci to ci dziwnego,ze Tata jest w przebieralni?obok takowej da zawsze jakies kabiny,wiec Jak ktos na opory to albo niech idzie do tej przeznaczonej dla swej plci albo niech wlazi do kabiny.
        Ja tam przebieram sie w rodzinnej,zdarza sie i w meskiej i zyje,mam sie swietnie,faktu gapienia sie nie odnotowalam.
    • mamusia1999 Re: Sytuacja basenowa 18.07.13, 09:09
      idea przebieralni i prysznica rodzinnego wydaje sie byc jasna: wchodzi sie do niej swiadomie i dobrowolnie. tym sposobem ojciec moze dogladnac corki (zeby domyla wlosy z szamponu np.) a matka syna. i kazda rodzina indywidualnie decyduje, do kiedy ten unisex im nie przeszkadza.
      na prawde trudno tam oczekiwac intymnosci.
      • bei Re: Sytuacja basenowa 18.07.13, 09:18

        --rodzinna czyli koedukacyjna.
        Pan byl bardzo zadowolony, ze przyszla przebierac się inna kobieta niż żona, a żonę mial niezazdrosną smilesmile POZWOLIŁA mu zostać smile
        Ja, gdyby mi gostek przeszkadzał, poprosiłabym, by odwrocił się- to byłby jakiś kompromis, fizycznie zostalby w tej szatni....
        U nas do rodzinnej jest kolejka, gdy ktoś zajmuje szatnię, to się do niej wowczas nie wchodzi, czekamy, az ją opuści....


        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • volta2 Re: Sytuacja basenowa 18.07.13, 11:55
          czekamy, az ją opuści....
          >

          to bardzo dziwne bo u nas biegnie czas od wyjścia z recepcji do powrotu i odbicia kluczy.
          gdybym tak miała czekać, to możliwe, że na basenie spędziłabym 5 minut, wszakże poczekać na tych, co weszli przed tobą, potem ci co wyszli i się suszą a potem dopiero może ja?

          bez sensu.

          a pani mogła bez problemu udać się do damskiej, no chyba że jej roczniak jako typowy syn jematki już uśiwadomiony seksulanie, kumaty i damska golizna spowodowałaby u niego konieczność terapii..

          szatnia rodzinna mam wrażenie że jest bardziej dla dzieci niż dorosłych - trudno upilnować 7-8 latka by nie wodził wzrokiem za gołymi babami i trudno narazić 7 latkę na nagość 10 chłopa w męskiej szatni gdy przyjdzie z ojcem. a ojciec córki i matka syna jako dorośli nieco zrozumienia wykażą jako dorośli.

          ciekawi mnie zaś, co zrobiła by autorka, gdyby zamiast córek tego chlopa były tam dwa młode chłopaczki lat 7-9? też oczekiwałaby że wyjdą, bo ona roczniaka musi chronić przed rozebranymi babami w damskiej szatni?
          • volta2 Re: Sytuacja basenowa 18.07.13, 11:58
            dodam jeszcze że mnie ostatnio zdziwiła obecność w rodzinnej ojca z synem, lat 4-5?

            czemu nie poszli do męskiej? przewijak takiemu nie potrzebny żadną miarą przecież?

            jak szłam całą rodziną na basen - to ojciec z synami szedł do męskiej a ja do damskiej, oczywiście gdy chłopcy byli już w miarę samoobsługowi, czyli starszy mógł się ubrać sam a pomóc należało jeszcze młodszemu.
            tu też matka mogła iść z córkami do damskiej a pan do męskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka