Dodaj do ulubionych

Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzestnym

28.07.13, 16:26
Dla mnie to trochę dziwna sytuacja. Ciekawe co o tym myślicie.
Czy ktoś, kto jest ojcem chrzestnym, nadal nim zostaje, jak przestaje być wiernym KK? Został chrzestnym, jak jeszcze chodził do Kościoła, ale po jakims czasie stwierdził, że nie zgadza się z KK, przestał chodzić do Kościoła, chociaż wcześniej był praktykujący (w sensie np. obecności na mszy co niedziela, wziął ślub kościelny itp.). Natomiast nie chce już ochrzcić dziecka, w przeciwieństwie do matki dziecka. I właśnie to dla mnie jest dziwne. Występowanie np. na komunii cudzego dziecka jako chrzestny, ale jednocześnie nie zgadzanie się na ochrzczenie własnego. Może powinien powiedzieć wprost, że nie może pełnić tej funkcji. No ale, z drugiej strony nie chce pewnie komplikować sytuacji swoich chrzesniaków, więc idzie do tego kościoła robi co mu każą, w dodatku dumnie tytułując sie chrzestnym na rodzinnych spędach, imprezach, weselach itp.

Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 16:30
      Zobowiązanie rodzinne. Cyrk zwany Kościołem już dawno nic nie ma wspólnego z religią.
    • pfegele Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 18:13
      No nie wiem czy ten pan czuje sie dumny wink pewnie tylko zobowiazany.
      I nie wiem jak KK rozwiazuje sytuacje chrzestnych rodzicow, ktorzy zrezygnowali z uczestniczenia w zyciu religijnym?
      • pfegele Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 18:15
        Aha, a matka moze ochrzcic dziecko bez wiedzy i zgody meza, acz to chamstwo wg.mnie...
        • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 20:47
          chamstwo, ze strony matki ? Jak to? Taki mąż, który wbrew całej rodzinie nie chce ochrzcic dziecka, a do chrzesniaków (nie sa z rodziny, tylko od znajomych) idzie na komunie, ślub, jest w porządku? Nie ma z chrzesniakami częstego kontaktu, oni nie wiedzą, że zmienił swój stosunek do KK. Dlaczego nie może odpuścic i ochrzcić swoje dziecko?
          • lady-z-gaga Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 29.07.13, 08:13
            A co ma piernik do wiatraka? Na komunie chrzesniakow idzie jako "wujek", spowiedzi nikt z tej okazji od niego nie wymaga, przysiąg tez nie musi składać. To chyba cos innego niż chrzest własnego dziecka?

            • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 29.07.13, 12:04
              A na chrzest własnego dziecka może iść jako tata i też nikt od niego z tej okazji spowiedzi nie wymaga, przysięgi tez nie musi składać.
    • kota_marcowa Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 18:28
      Co w tym dziwnego, lubi chrześniaka, nie chce dziecku przykrości zrobić, z wiarą to nie ma nic wspólnego. Zresztą nie oszukujmy się, ostatnimi czasy instytucja chrzestnego w ogóle z wiarą ma niewiele wspólnego, raczej więcej z prezentamisuspicious

      w dodatku dumnie tytułując sie
      > chrzestnym na rodzinnych spędach, imprezach, weselach itp.
      >
      Ja odbieram, to tak, że ta osoba (zapewne wybrana z najbliższych) jest bardziej związana z dzieckiem i bardzo dobrze. o niebo lepszy taki chrzestny ateista, niż katolik, który ma chrześniaka głęboko w du*.
      • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 20:50
        Chrześniakowi nie chce zrobic przykrości, ale żonie, rodzicom i własnemu dziecku już robi?
        • nickbezznaczenia Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 21:41
          Dziecko się bardzo zmartwi.big_grin

          magata.d napisała:

          > Chrześniakowi nie chce zrobic przykrości, ale żonie, rodzicom i własnemu dzieck
          > u już robi?
          • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 21:59
            No tak, jak i chrzesniak.
            • pfegele Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:02
              Nie chce byc zlosliwa, ale dziecko na tym nie straci, wierz mi wink
              A zona, rozumiem, nie chce chrzcic dziecka bez wiedzy meza?
              • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:23
                Ale tu nie chodzi o to, czy dziecko na tym straci czy nie, wierz mi. Nie wiem, czy nie chce chrzcić bez wiedzy męża, do tej pory nie ochrzciła (dziecko ma 5 lat). Dla mnie to tak trochę głupio, jak tatus na chrzest własnego dziecka nie przyjdzie, a na komunii/ślubie/bierzmowaniu (czy czyms tam jeszcze innym) u chrześniaka sam jako chrzestny uważa się za ważniejszego od innych gości (lubi byc w centrum zainteresowania, zwracać na siebie uwagę).
                • pfegele Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:35
                  Faktycznie dziwna sytuacja.
                  Gadal ktos z tym panem 'od serca'?
                  • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:38
                    Tego to nie wiem.
                • dorotek83 Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:41
                  A może ma podejście co do swojej obecności na chrzcie własnego dziecka jak i ja.
                  Z mężem mamy wszystkie sakramenty, rodziny tego dopilnowały, moja zresztą bardzo wierząca.
                  Ale on zdeklarowany ateista od kilkunastu lat, ja też niewierząca.
                  Ślub mamy cywilny, pomimo nacisków obu rodzin.
                  W pewnym momencie mąż zaczął mówić, może weźmy ślub kościelny, co nam zależy.
                  Powiedziałam krótko, zgoda, ale ja biorę jako stronę niewierząca, on ma dopilnować wszelkich formalności kościelnych. Przy okazji uświadomiłam go, że jeśli weźmiemy kościelny ślub, rodziny będą naciskały na chrzest dziecka.
                  Jeśli zaś on się ugnie i zdecyduje dziecko ochrzcić, sam ma załatwić wszystkie formalności, z dzieckiem do kościoła on ma chodzić, ja na chrzcie się w kościele nie pojawię i chrzcin organizować nie zamierzam. I dyskusja na temat ślubu kościelnego i chrztu na tej rozmowie się zakończyła.
                  Zostałam chrzestną mając 17 lat, wtedy już odsuwałam się od KK, ale nie potrafiłam wtedy odmówić. Na komunii chrześnicy byłam, bo to ważny dla niej dzień, nie manifestuje przy rodzinie swojego braku wiary.
                  Ale dziecka swojego chrzcić dla tradycji nie zamierzam.
                  Z Twoich postów bije niechęć do tego Pana, jakby coś Ci zrobił.
                  A jego żona, gdyby była bardzo wierząca sprawę chrztu ich dziecka załatwiłaby już dawno.
                  Czyli aż tak jej nie zależy, a poglądy Pana stanowią dla niej wygodną wymówkę
                  • magata.d Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 23:00
                    Żona na pewno bardzo wierząca nie jest. Nie chodzi do Kościoła co niedziela, ale ochrzcić chce, być może, jak to nazywasz, dla tradycji. Gdyby była zagorzałą katoliczką dawno by ochrzciła.
                    Jakby Pan mi coś zrobił (a swoją drogą co by mi mógł zrobić?), to bym powiedziała mu w twarz co myślę, i tyle.
                    Ciekawa byłam po prostu co inni myśla o tej sytuacji, i tyle.



                    • dorotek83 Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 29.07.13, 03:39
                      I tu tkwi sedno. Pani chce ochrzcić dla tradycji, on postawił veto, a jej aż tak bardzo nie zależy.
                      Będę się upierać, że mimo iż ona głośno mówi, że chce dziecko ochrzcić, ale mąż się nie zgadza jest wygodną sytuacją. Bo ma wymówkę dla wszystkich, że on taki zły, że nie pozwala ochrzcić a ona biedna co ma robić.
                      Chrzest dla tradycji dla osób niewierzących uważam za chorą sytuację.

                      magata.d napisała:

                      > Żona na pewno bardzo wierząca nie jest. Nie chodzi do Kościoła co niedziela, al
                      > e ochrzcić chce, być może, jak to nazywasz, dla tradycji. Gdyby była zagorzałą
                      > katoliczką dawno by ochrzciła.
                    • lady-z-gaga Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 29.07.13, 08:16
                      Żona kołtun do kwadratu. Na chrzcie jej nie zalezy, tylko na tym, co ludzie powiedzą.
                      Nie chrzci, bo tatusia w kościele nie będzie? to facet ma podwojną rację, że do takiego cyrku nie chce przyłozyc ręki
            • pfegele Re: Przeciwnik Kościoła Katolickiego ojcem chrzes 28.07.13, 22:03
    • majenkir Re: 28.07.13, 18:52
      Tutaj napisali ze:

      "Obowiązki podstawowe są określone przez Kościół, który dziecko (lub osobę dorosłą) w swoje szeregi przyjmuje i który chrztu udziela. Kodeks Prawa Kanonicznego w punkcie 872 określa, że chrzestny “ma (…wink dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki”. Pierwszym i podstawowym zadaniem chrzestnych jest więc dawać przykład życia chrześcijańskiego, pokazywać własnym życiem jak powinno wyglądać życie osoby ochrzczonej, oddanej Bogu."

      czyli wiadomo, ze taka osoba z tych obowiazkow sie nie wywiaze wink.
      Co nie przeszkadza oczywiscie w byciu dobrym wujem I kupowaniu fajnych prezentow komunijno-slubnych wink.
      • kota_marcowa Re: 28.07.13, 19:08
        Ekhm, z ręką na sercu, ilu chrzestnych się wywiązuje, jak co drugi się określa jako wierzący i niepraktykującytongue_out
        • majenkir Re: 28.07.13, 19:21
          A bo trzeba bylo dokonac apostazji zawczasu, to by nikt du.py chrzesnowaniem nie zawracal. A tak to glupio, bo przeciez "dziecku sie nie odmawia" big_grin.
          • kota_marcowa Re: 28.07.13, 19:24
            A to tez prawdabig_grin
          • pfegele Re: 28.07.13, 19:41
            Apostazja to sciema, trzeba sie wypisac na drodze urzedowej smile
          • magata.d Re: 28.07.13, 20:59
            A co to za różnica, czy dokona apostazji czy nie? Albo nie chce być katolikiem i ponosi wszytskie konsekwencje takiej decyzji, albo odpuszcza i wypisanie sie formalne z KK nie ma tu większego znaczenia. A nie, z rodziną toczy walkę o chrzest własnego dziecka, wygłasza jakieś swoje teorie itp.,a o ślubie chrzesniaka opowiada jaki to on uprzywilejowany gość, bo chrzestny. Patrze na to z boku i nie wydaje mi się to normalne.
            • verdana Re: 28.07.13, 21:36
              Nie rozumiem problemu. Pan został ojcem chrzestnym w doibrej wierze, jak jeszcze do kościoła chodził. Niezaleznie, czy wierzy teraz czy nie, ojcem chrzestnym i tak zostanie na wieki. Podjął zobowiązanie i je wypełnia. W tej chwili jednak juz nie wierzy, wiec dziecka nie ochrzci. Facet jest zwyczajnie odpowiedzialny i tyle.
              • pfegele Re: 28.07.13, 22:00
                A ja sie wlasnie zastanawiam - chyba jednak chrzestnym nie jest sie po wieki, zarzucajac katolicyzm juz nie mozna 'pelnic tej funkcji'?
              • magata.d Re: 28.07.13, 22:01
                jakie zobowiązanie wypełnia?
                • kota_marcowa Re: 28.07.13, 22:22
                  magata.d napisała:

                  > jakie zobowiązanie wypełnia?

                  Kpisz czy o drogę pytasz? Chyba logiczne, że skoro rodzice i dziecko są wierzący, to jak dzieciak podchodzi do komunii, to facet się poczuwa i nie chce dzieciakowi świństwa robić i przychodzi. Żeby np. chrześniak nie musiał się tłumaczyć przed kolegami, dzieci potrafią być wredne, żeby nie czuł się gorszy bo nie dostanie od chrzestnego prezentu. Zresztą verdana dobrze to opisała.
                  Ja też jestem niewierząca, do kościoła nie chodzę, świąt nie obchodzę, ale na śluby bliskich czy pogrzeby chodzę. Dla tych ludzi właśnie, żeby im zrobić przyjemność, bo całą okołokościelną szopkę mam w tyle.
                  jego własne dziecko jak podrośnie i będzie odczuwało taką potrzebę, to się ochrzci.
                  Zresztą coś ty taka cięta na tego faceta, zrobił ci coś?
                  • magata.d Re: 28.07.13, 22:33
                    No własnie dzieci są wredne. Jego dziecko też będzie się tłumaczyć przed kolegami, być może tez bedzie się czuło gorsze. Więc tu twoja uwaga nietrafiona.
                    Prezent może dać, niezależnie czy jako chrzestny czy po prostu wujek. Do kościoła może iść, żeby zrobić dziecku przyjemność. Tak samo ochrzcić swoje dziecko, żeby zrobić swojej rodzinie przyjemność. Jak odpuszczać to w każdą stronę, rozumiesz.
                    Nie jestem cięta na żadnego faceta. Nic mi nie zrobił. Tak przyszła mi dzisiaj na myśl pewna sytuacja i postanowiłam sobie pogadać o tym na forum. Mogę? Pozwolisz mi?
                    • pfegele Re: 28.07.13, 22:40
                      No, mozna przyjsc do kosciola jako wujek, nie angazowac sie w msze, dac prezent itp., ale szopka pt 'jestem chrzestnym' faktyczmie dziwna.
                  • pfegele Re: 28.07.13, 22:37
                    Ale, ale... Jest roznica w pojsciu na slub znajomych i nieuczestniczeniu we mszy, a uczestniczeniu w roli chrzestnego.
                    • kota_marcowa Re: 28.07.13, 22:48
                      Pokaz mi w dzisiejszych czasach chrzestnego, który uczestniczy w wychowaniu religijnym dziecka. Pewnie można by takich policzyć na palcach. Nie widzisz różnicy w kurtuazyjnym pójściu na uroczystość chrześniaka żeby nie robić chamówy, a chrzczeniem własnego dziecka. A to, że na ślubie podkreśla bycie chrzestnym? No chrzestnym został w dobrej wierze, co ma teraz powiedzieć spadaj gnojku? Mógłby tak zrobić, zresztą większość chrzestnych ma chrześniaków w nosie, ale tu widać, że facetowi zależy na dobrych relacjach.
                      Mnie dziwi, że autorka tak się bulwersuje, a pisze sama, że nie ma pojęcia jakie są relacje między żoną, a mężem. Widocznie jakoś doszli do porozumienia skoro dziecko lat 5 dalej nie ochrzczone, a rodzice się nie rozwiedli.
                      • dorotek83 Re: 28.07.13, 22:55
                        kota_marcowa napisała:

                        > Mnie dziwi, że autorka tak się bulwersuje, a pisze sama, że nie ma pojęcia jaki
                        > e są relacje między żoną, a mężem. Widocznie jakoś doszli do porozumienia skoro
                        > dziecko lat 5 dalej nie ochrzczone, a rodzice się nie rozwiedli.

                        Gdyby żona była wierząca, dawno by doprowadziła do chrztu.
                        Nie przeszkadzałby jej brak obecności męża na chrzcie dziecka
                      • magata.d Re: 28.07.13, 23:06
                        Jejku, mają się rozwodzić z powodu chrztu lub jego braku? Nie dla wszystkich wiara i religia jest priorytetem w zyciu! Sa bardzo dobrym małżeństwem. Sprawy religii sa dla nich drugorzędne, właściwie na codzień nie obecne.
                        A dla mnie to temat do rozmowy na dziś, jak każdy inny wink
                        • pfegele Re: 28.07.13, 23:41
                          Hm, na poczatku pisalas, jakby dla zony to bylo bardzo wazne i jakby ten pan brakiem zgody na chrzest syna faktycznie sprawial jej przykrosc.
                          Ale wychodzi na to, ze im obojgu to zwisa, moze jemu troche bardziej wink Skoro ona tematu nie drazy, to po co on mialby sie wychylac, skoro jest anty?
                          Widac z chrzesniakiem ciagnie te szopke dla zasady, choc faktycznie troche przesadza z afiszowaniem sie jakim to cudownym chrzestnym jest big_grin
              • jematkajakichmalo Re: 28.07.13, 22:59
                Verdana dobrze napisala. U mnie jest podobnie. Zostalam chrzestna jak jeszcze nalezalam do KK, a teraz juz nie naleze (nie ma to nic wspolnego z tym, ze jestem wierzaca, wypisalam sie tylko z pewnej instytucji).
                Swojego dziecka nie ochrzcilam i nigdy nie ochrzcze, ale dla wszystkich, a przede wszystkim dla bratanicy pozostane w roli chrzestnej i tu sie nic nie zmieni (zreszta nawet jakos nigdy nikt nie robil z tego problemu i sie nad tym nie zastanawial).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka