Dodaj do ulubionych

Problem na linii dziadek-wnuczka

11.08.13, 15:18
Ojciec mojego męża, mający kiepski kontakt z naszą córką 13-letnią ( i w ogóle z dziećmi, nie ma podejścia) wymyślił sobie, że zabierze ją na wakacje na 2-3 tygodnie. On i jego żona (nie babcia). Córka jak to uslyszała, to aż się skuliła w sobie, a po wizycie zaczęła wręcz błagać mnie i męża, żebyśmy się nie zgodzili, żebyśmy jej obiecali, że nigdy z nimi nie pojedzie. Ona potwornie nudzi się w ich towarzystwie, czemu wcale się nie dziwię niestety. Podczas wizyt praktycznie dziadek jej nie zagaduje ( a widzi ją kilka razy w roku), nie pyta o zainteresowania, o szkołę czy znajomych, tylko ją krytykuje, że np. za mało czyta (nie zgadzam się z tym akurat).
Wyjasniłam córce, że nigdy nie zrobię czegoś bez jej chęci i zgody (sama pamiętam, jak rodzice wysyłali mnie na znienawidzone kolonie), mój mąż się zgadza z nami.
Jak "dyplomatycznie" odpowiedzieć teściowi? Jest dość apodyktyczny i nie będzie to łatwa rozmowa, ale zdania nie zmienimy.
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:21
      Proste - powiedzcie, że ma inne plany.
      Zwłaszcza, że wakacji, to już chyba niewiele zostało?
      • 78anka79 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:25
        lelija05 napisała:

        > Proste - powiedzcie, że ma inne plany.
        > Zwłaszcza, że wakacji, to już chyba niewiele zostało?

        lelija05 napisała:

        > Proste - powiedzcie, że ma inne plany.
        > Zwłaszcza, że wakacji, to już chyba niewiele zostało?

        Obawiam się, że temat pojawi się również w przyszłym roku. No przecież nie powiem mu: Magda nie chce z tobą jechać... uncertain
        • niutaki Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:29
          a ja bym wlasnie tak powiedziala: "przykro mi Tato (czy jak tam mowisz), ale Magda nnie chce z Toba jechac, moze kiedys jak poprawia sie wasze relacje?"
        • lelija05 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:32

          > Obawiam się, że temat pojawi się również w przyszłym roku. No przecież nie powi
          > em mu: Magda nie chce z tobą jechać... uncertain

          Dlaczego? To nastolatka i chyba logiczne, że może chcieć wakacje spędzić w gronie znajomych niże apodyktycznego, nielubianego dziadka.
          A skoro go nie lubi, to nawet jak się obrazi, to chyba nie będzie miało dla niej większego znaczenia?
        • podkocem Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 12.08.13, 21:13
          > Obawiam się, że temat pojawi się również w przyszłym roku. No przecież nie powi
          > em mu: Magda nie chce z tobą jechać... uncertain

          W przyszłym roku będzie już "za stara" na wyjazdy z dziadkami bo będzie jeździć na obozy i ze znajomymi.
    • guderianka Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:30
      To raczej nie możliwe ale jakbyś pisała w moim imieniu, o mojej córce i jej dziadku wink
      My początkowo -zgodnie z prawdą (no prawie) mówiliśmy, że corka wyjeżdza na obóz, że potem gdzieś jedziemy, że nie ma kiedy. A potem już propozycje nie padały-może zauważył brak entuzjazmu i taktownie już nie proponował ? wink
      p.s. a uczyła się angielskiego ?
      p.s. teraz sobie przypominam kilka moich rozmów nie tyle krytykujących co wyrażających negatywną opinie nt spędzanego tam czasu i 'lenistwa" corki, która nie chciała się uczyć angielskiego ("a to taka fajna zabawa tongue_out) -może to tez się przyczyniło ? suspicious
    • kota_marcowa Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:41
      Jak nie chcesz awantur to córka może się "rozchorować". Przynajmniej w tym roku jest to jakieś rozwiązanie.
      Albo możesz powiedzieć, że ma karę, zero przyjemności i za karę nigdzie nie pojedzietongue_out
    • zurekgirl Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:41
      Ja jako wnuczka sama powiedzialam dziadkowi, ktory chcial mnie zabrac ze soba do sanatorium, ze wole siedziec na podworku z kolegami niz z dziadkami w Ciechocinku. Nie obrazil sie, ale to fajny dziadek byl.
      • aqua48 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:49
        Teraz wymyśl jakiś wykręt, a za rok pozwól córce samej odpowiedzieć. Niech ją zachęci, opowie co będą robili, gdzie pojadą, co zwiedzą, a nuż dziadek zaplanuje jakieś atrakcje dla wnuczki i taki wyjazd pozwoli im się lepiej poznać? To że do tej pory maja marne relacje nie znaczy, że tak ma być zawsze. A najwyżej się dziadek obrazi jeśli dziecko odmówi.
    • solejrolia Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:47
      powiedz, że macie inne plany.
      jak temat wróci za rok, to znów tak powiedz.

      ewentualnie, jak się nie boisz reakcji, to walnij prawdę w oczy- że taki wyjazd z dziadkami nie jest dla niej atrakcyjny, bo będzie się nudziła.

      moja 11-latka jutro wraca od dziadków, wiem, ze wynudziła się jak mops zwłaszcza przez pierwsze dni, potem zrobiło się ciut lepiej, bo upały nieco zelżały i choćby na spacer można było iść w ciągu dnia. a mimo to juz wiemy, że to ostatnie takie wakacje, młoda nie da się namówić ani zmanipulować babci na przyjazd do nich na dłużej niż 2dni.
      dziecku w tym wieku nie wystraczy włączyć kreskówki i upiec szarlotkę. to za mało. ona potrzebuje towarzystwa rówieśników, babcia będzie to musiała zaakceptować. i tak, w tym przypadku powiem teściom wprost. foch będzie, ale jak będę dyplomatyczna to foch też będzie, więc wolę od razu postawić sprawę szczerze, zeby nie było potem "a może, a może jednak, a gdyby tak..."
    • 78anka79 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:55
      Dzieki dziewczyny. Powiem Wam, że nie znoszę takich sytuacji, ale nie zrobię nic wbrew dziecku. Macie rację, nawet najbardziej kapitalni dziadkowie nie są najbardziej wymarzonym towarzystwem dla nastolatki (nawet tej wczesnej), a mój teść nie jest kapitalny ani trochę big_grin Sama nudzę się jak mops w ich towarzystwie, córka jest karmiona aluzjami i przysrywkami (mówiąc wprost), czego to dziadek w jej wieku nie osiągnął, ach jakie miał wyniki w nauce i sporcie, czytał jedną cegłę za drugą.. Masakra jakaś. Córka nie znosi wizyt u nich ani ich u nas, wigilia to dla niej horror trwajacy kilka godzin - nie ma tam żadnego innego dziecka.
      • kasia191273 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 16:16
        podczepię się, bo mam podobny problem- moja prawie 7-letnia córka nie znosi babci, mojej mamy

        ponieważ mieszkamy za granicą, od 3 lat (odkąd jest już samodzielna, większa), jeździ na tydzień/dwa do dziadków i jakkolwiek z teściową i teściem uwielbia spędzać czas i zawsze jest tam uchachana, jeżdżą na baseny i do innych figlorajów, to do mojej mamy nie chce

        nie dziwię się, bo to ponura, apodyktyczna osoba, ostatnio z zacięciem na Radio Maryja, co czyni ją jeszcze bardziej zamkniętą

        sprawa jest smętna, bo jestem jedyną córką, a moje dziecko jedyną wnuczką, moja mama nie ma z nikim dobrych relacji, ani w rodzinie, ani wśród znajomych

        rozumiem ją, że tęskni za dzieckiem i zawsze się staramy (wbrew dziecku, które jest nauczone mówić o uczuciach wprost, więc mówi: 'nie lubię jej, nie chcę do niej jechać, a już o nocowaniu nie ma mowy'), żeby jakiś czas wykroić dla babci mimo wszystko, ale mam już dość

        ze strony dziecka ciągłej niechęci, kulenia się na myśl o pobycie u babci, ze strony babci oskarżania mnie o to, że dziecko do niej źle nastawiam, czego nie robię, nigdy przenigdy

        tym razem jest u teściów dwa tygodnie robocze, a weekend pomiędzy (teraz) u mojej mamy,
        no i widzę ją na skypie: przygaszoną, jak z cenzorem na plecach, albo znów wobec babci agresywną, co też jest nienormalne

        wczoraj doszło do kłótni, bo babcia wymyśliła wyjazd do Krakowa autobusem (2x3 h.) w celu zobaczenia smoka wawelskiego, dziecko za żadne skarby jechać nie chciało i kiedy próbowałam ją pocieszać, że nic nie pomogę, może będzie fajnie i że taki był plan babci, moja mama obraziła się na to

        powiedziałam, że ciekawiej byłoby dla dziecka pójść gdzieś, gdzie się dobrze bawi, ale babcia 'basenu nie lubi' i nigdzie nie będzie chodzić

        efekt: obraza majestatu, wycieczka odwołana, siedzą w czterech ścianach, dziecko odpowiada półsłowkami, a babcia rzuca słuchawką, kiedy mnie słyszy

        co robić? w sensie: na przyszłość? zarzucić kontakty w ogóle na rok/dwa i liczyć, że coś się zmieni? dwa lata temu dziecko było u niej po raz pierwszy i wtedy coś zaszło, ale do dziś nie wiem, co, i od tamtej pory jest tylko opór, niechęć, wrogość, rok temu też porażka, podczas pobytów babci u nas podobnie- dziecko ją ignoruje i od siebie odpycha

        babcia, choć padło już wprost, że chodzi o zgrzytanie na linii ona- wnuczka, nie przejawia cienia autorefleksji, nie próbuje pomyśleć, co można zmienić, winę za złe relacje przypisuje albo moim teściom, a teraz mnie (że nastawiamy dziecko wrogo wobec niej)

        nikt nikogo nie nastawia, ja tylko mogę słuchać córki i rozumieć, że kogoś nie lubi, nikogo zresztą lubić nie musi, staram się jednak pokazywać odczucia z drugiej strony, ale średnio to do niej przemawia, że babcia tęskni i ją kocha

        więc i u nas będzie to ostatni pobyt, zaaranżowany wyłącznie na potrzeby babci, żeby nie było jej przykro, że wnuczka jest wyłącznie u teściowej w tym samym mieście, nie będę już niczego aranżować, tym bardziej, że nie tylko dziecko się męczy, ale i powoduje to kłótnie i napięcia w ogóle, obrażania się mojej mamy na wiele tygodni i bezsensowne stresy
        • solejrolia Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 16:51
          kasia191273, daj spokój, przeciez twoja mama znęca się nad tobą i twoim dzieckiem- szantaż emocjonalny, narzucanie swojej wizji spedzania czasu, fochy i obraza, rzucanie słuchawkami...co to ma być? wakacje nie są za karęuncertain pobyt u babci ma byc przyjemnością, a nie że dziecko sie kuli na widomość, bo jedzie do babci...to dla mnie niewyobrażalne.

          ja pozwolę córce nie jechać za rok (chyba, ze sama zdecyduje, ze jednak jedzie) ale ona kocha babcię, i z dziadkiem dogaduje się,choć wyraża wprost opinię, ze trudno się z dziadkiem rozmawia, bo się wymądrza (=narzuca swoje zdanie), prababcię po prostu szanuje, bo najmniej ma z nią kontaktu na co dzień (schorowana starsza osoba z twardymi zasadami), tylko, ze przez 10-14dni to WYNUDZI się tam za wszystkie czasy, bo bądź co bądź przebywa wśród starszych ludzi, i autentycznie nie ma co tam z sobą zrobić. żeby tam miała jakąś koleżankę, to temat całkiem inaczej by wyglądał, całkiem, całkiem. ale o żadnych przepychankach mowy nie ma....
          • kota_marcowa Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 17:00
            Naprawdę w sąsiedztwie nie ma zupełnie żadnych dzieci? Przecież chyba dziadkowie nie mieszkają na pustyni.

            > kasia191273, daj spokój, przeciez twoja mama znęca się nad tobą i twoim dziecki
            > em- szantaż emocjonalny,


            Fatalna sytuacja, na pewno nie zmuszałabym dziecka do kontaktów z taką babcią.
        • niutaki kasia191273 12.08.13, 13:25
          Czemu robisz to swojemu dziecku? W zyciu nie chcialabym byc na miejscu Twojej corki - nie wysylaj dziewczyno wiecej tam dziecka i w nosie miej fochy i oskarzenia! Skoro widzisz ze babcia niereformowalna to odpusc sobie poprawnosc polityczna i nie podtrzymuj na sile takich dziwnych kontaktow. Pozdrawiam serdecznie.
          • kasia191273 Re: kasia191273 12.08.13, 19:18
            robię to WYŁĄCZNIE dla mojej mamy, żeby dać jej szansę bycia babcią, czego zapewne pragnie, tylko jej zupełnie nie wychodzi

            nasze relacje są fatalne, ale nie chciałam, żeby przez to była pozbawiona kontaktu z wnuczką i nie czuła się oficjalnie pomijana, kiedy dziecko jest u drugiej babci

            no ale teraz już nie mam złudzeń ani wyrzutów sumienia mieć nie będę, tym bardziej, że ona nie myśli w ogóle o tym, że sama coś robi nie tak, tylko wszystko (całe życie tak było w innych sprawach) jest winą innych, a ona po prostu bez skazy

            brak autorefleksji i teraz jej słowa, że to ja nastawiam dziecko źle do niej (czego nigdy nie robiłam, z przyzwoitości, ze współczucia, z poczucia, że może choć jedną relację uda jej się zbudować pozytywnie) przelały czarę goryczy

            finito



            • niutaki Re: kasia191273 12.08.13, 19:30
              Rozumiem, myslalas ze to cos zmieni, a tu nic z tegosad na pewno sa to trudne sprawy, ale kosztem dziecka nie jest dobrze naprawiac takich relacji. Dobra decyzje podjelas i tego sie trzymajsmile
    • peggy_su Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 11.08.13, 15:59
      Powiedz zgodnie z prawdą, że córka nie chce z nimi jechać. Rzadko się widują, nie mają bliskiego kontaktu - to wystarczający powód.
    • joanna772 Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 12.08.13, 17:02
      Ja również mam podobny problem z wyjazdami do babci, czyli mojej teściowej. Co prawda córka jest jeszcze mała (4 lata), ale jestem pewna, że problem będzie narastał, zwłaszcza że córka chętnie jeździ do teścia i jego drugiej żony (są tam dzieci w jej wieku, a teść wymyśla mnóstwo atrakcji). Teściowa mieszka ze swoimi rodzicami, którzy są już bardzo niedołężni, właściwie ciężko ich zostawić na więcej niż godzinę - dwie, jej matka ma demencję, robi awantury z byle powodu, ostatnio, gdy tam byliśmy zabrała mojej córce zabawki, no maskara. Dodatkowo córka twierdzi, że nie lubi babci, zresztą się nie dziwię, bo teściowa jest dość specyficzna.
      No i w tym roku teściowa zaproponowała, żebyśmy nie zabierali córki na wczasy (wybrane w ciepłym klimacie pod jej kątem, bo mała uwielbia pływać), tylko żebyśmy zostawili córkę u niej. Odmówiłam oczywiście bardzo grzecznie, ale foch był i zapowiedzi, że za rok to się nie da tak zbyć. Nie chcę pozbawiać teściowej kontaktu z wnuczką, a przyjazd do nas jest możliwy góra raz na rok (ze względu na opiekę nad rodzicami teściowej), ale widzę, że nasz pobyt tam nawet przez jedną dobę jest już uciążliwy.
    • bbuziaczekk Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 12.08.13, 19:25
      Co odpowiedziec tesciowi ?
      Prawde. Ze mloda nie chce jechac. I wsio. 13 latka juz ma cos do powiedzenia.
    • maggorlo Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 12.08.13, 19:32
      Nie wiem dlaczego usiłujesz być dyplomatyczna zmaiast powiedzieć prawdę - dziecko prawie Cię nie zna i nie chce z Tobą nigdzie jechać.
    • saszanasza Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 12.08.13, 21:28
      Powiedz teściowi że córka jest w m wieku, że nawet z Wami nie chce spędzać wakacjiwink
      Na pewno więc na wakacje nie będzie chciała wyjechać z nimi, zwłaszcza że wcześniej "odmówiła" Twoim rodzicomwink
      • delecta Re: Problem na linii dziadek-wnuczka 13.08.13, 15:44
        saszanasza - Twoja propozycja jest najrozsądniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka