bitrex
14.08.13, 17:50
Ciekawe, ile z was ma 20-letnią córkę?
Która z was udziela dobrych rad nie z punktu widzenia córki, która "kiedyś miała 20 lat" i "a ja jak miała 20 lat to zrobiłam (wstawić właściwe)", ale z punktu widzenia matki dwudziestoletniej córki - dziewczyny/kobiety?
Łatwo dawać dobre rady zaocznie i się wymądrzać, czyż nie?