Dodaj do ulubionych

A propos wegan/wegetarian

19.08.13, 13:59
Poczytałam wątek o skarżących sie weganach. Wychodzi że jematka uważa weganizm/wegetarianizm za fanaberię a w ogóle słonina to nie mięso (no ok, faktycznie nie mięso), można usmażyć na niej naleśnika i nazwać go wegetariańskim (uprzedzając komentarze, wiem że nie można i wiem dlaczego) albo uważa że nie ma opcji, dziewczyna, która zjadła 2 skwarki w pierogach od babci wegetarianką nie była i koniec. Ja do talerza niekomu nie zaglądam, jeśli wiem że ma do mnie przyjść weganin/wegetarianin, to umiem ugotować tak żeby zjadł smacznie i do syta. Nie rzucam też głupich komentarzy że co to szkodzi zupka na rosołku.
Ale ja nie o tym. Im bardziej czytałam, tym bardziej zaczęłam się zastanawiać co zrobiłaby jematka w takiej sytuacji. Mamy rodziców wegan i dziecko powiedzmy wczesnogimnazjalnym, które nigdy w życiu nie spróbowało mięsa, a nabiał jadło za całkiem małego dziecka i nie pamięta już smaku. I to dziecko prosi was żeby poczęstować je kawałkiem kurczaka/jajkiem/szklanka mleka/czymkolwiek, czego ono normalnie nie jada. Co robicie? Dajecie, skoro prosi? Pytacie rodziców czy możecie poczęstować (było nie było, dziecko pod władzą rodzicielską)? Odmawiacie? Jeśli tak, to jak uzasadniacie?
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:05
      Problem trochę od czapy...
      Teoretycznie odsyłam do rodziców.
      • antychreza Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:43
        No od czapy, ale jestem ciekawa, szczególnie co sądzą te, co uważają że wege to fanaberia. I nie mam chwilowo większych problemów.
    • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:12

      Daje.
      Uwazam,ze dziecko ma prawo samo decydowac o tym jak chce jesc.Nakazywanie diety wegetarianskiej lub weganskiej dzieciom jest dla mnie oszolomstwem.
      Sytuacja mnie nie spotka,bo sie z wege roznej masci nie zadaje.Gdzies tam,ktos tam ma zone,ktora jest wege i zawsze jsk schodzi na temat polowan lub miesa to ci co ja znaja dziekuja bogu,ze jej nie ma.Ja tej babki nigdy na oczy nie widzialam i widziec nie zamierzam.

      Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
    • dziennik-niecodziennik Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:33
      w pierwszym odruchu pewnie bym dala.
      a jak teraz mysle to pewnie trzeba by być ostroznym bo moze wyskoczyc jakas alergia i sie bedzie dzialo...
    • myszmusia Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:37
      albo odsyłam/rozmawiam z rodzicami, albo tłumacze, ze jesli ktos nie je tego zupełnie to moze miec problemy zoładkowe po zjedzeniu pokarmu do ktorego zoładek jest nieprzyzywczajony.


      A w ogole zalezy od sytuacji i konkretnych ludzi.

      Ale nawet jesli po tłumaczneiu itp.. a młode rozsadne i wie co robi to jesli bym dała to naprawde mała ilosc - nagłe zjedzenie schaboszczaka przez weganina moze byc kiepskim pomysłem
      • verdana Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:41
        Nie dałabym. Koleżanka, obracająca sie w środowisku wegetarian i wegan, sama prowadząca dwie kuchnie, dała kiedyś 10-latkowi wegańskiemu niechcący zupę na mięsie. Dziecko ciężko się pochorowało - nie wykształciło enzymów trawiących mięso.
        • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:58
          > owadząca dwie kuchnie, dała kiedyś 10-latkowi wegańskiemu niechcący zupę na mię
          > sie. Dziecko ciężko się pochorowało - nie wykształciło enzymów trawiących mięso



          wow serio
          rozszerzanie diety o mieso u dzieci powinno je wykonczyc a chyba tak sie nie dzieje
          wiec cos mylisz skutek z przyczyna albo to zwyczajowa historia z dupy jakich tu pelno
          • wuika Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:58
            Rozszerzanie diety nie ma miejsca w wieku 10 lat. Nie od czapy rozszerzanie o różne dziwne rzeczy suspicious (nabiał, mięso) wykonuje się w niemowlęctwie. Nie od dzisiaj wiadomo, że skoro ktoś nie pił mleka całe życie, to jego zdolność do trawienia mleka jest znikoma i nabiał może zaszkodzić.
            • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:04
              A to jest dyskusja o mleku czy miesie zreszta jak sie napoje mleka to zapasci nie dostanoe co nakwyzej mala srake
    • aagnes Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:39
      Pewnie, ze bym dala, mieso to nie fajki czy alkohol, ze wskazane jest odmowic.

      • antychreza Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:43
        A co jeśli rodzice są wege z przyczyn religijnych? Też dasz?
        • dziennik-niecodziennik Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:47
          pytanie czy dziecko jest, a nie czy rodzice są.
          • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:59
            dziennik-niecodziennik napisała:
            > pytanie czy dziecko jest, a nie czy rodzice są.

            Żadne dziecko nie jest religijne. Decydują rodzice / opiekunowie prawni.
          • antychreza Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:02
            Ale rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami (a przypominam, dzieciak jest niepełnoletni), więc jeśli religia obejmuje dietę wege, to tak jakby uczyć dziecko modlitw za plecami rodziców. Pomijam czy to sprawiedliwe i w porządku wobec dziecka, ale w kwestii religii do pełnoletności decydują rodzice (i mają to zapisane w konstytucji).
            • dziennik-niecodziennik Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:20
              dzieci nie obowiazują az takie kanony i zasady religijne jak doroslych. nawet ramadan czy halacha dzieci nie dotycza, przynajmniej tych młodszych.
              • antychreza Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:35
                Czyli u buddystów dzieci mogą jeść mięso?
                • dziennik-niecodziennik Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:43
                  a tego to nie wiem smile
    • anomalia_pogodowa81 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:42
      Ja jeszcze nie mam dzieci, ale zamierzam mieć i już teraz zastanawiam się nad takimi potencjalnymi sytuacjami smile
      Otóż ja osobiście nigdy dziecku mięsa nie przyrządzę. Dopóki ja będę mu gotować, dopóty będzie jadło zdrowo, smacznie ale wege smile Z tym, że od pewnego momentu dziecko robi się coraz bardziej samodzielne i niezależne i nie będę mogła mu zabronić kupowania na mieście buły z szynką czy hambuksa, niestety. Jedyne, co będę mogła zrobić, to zaznaczyć, że mi przykro, że je mięso, ale ponieważ nie mam na to żadnego wpływu, to niech przynajmniej nie je mi tego badziewia w domu wink
      A z resztą, czy jest inna opcja? Zabronić się nie da a młody człowiek lubi eksperymentować...
      Skądinąd znam kilka osób, który od urodzenia były wychowywane wegetariańsko i WSZYSTKIE (co może jest jakąś prawidłowością...?) mają do mięsa stosunek obojętny. Oczywiście próbowali mięsa, czasem jedzą, ale bez obsesji. Zdecydowanie częściej wciąż jedzą stricte wege.
      • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:27
        anomalia_pogodowa81 napisała:

        > Ja jeszcze nie mam dzieci, ale zamierzam mieć i już teraz zastanawiam się nad t
        > akimi potencjalnymi sytuacjami smile
        > Otóż ja osobiście nigdy dziecku mięsa nie przyrządzę. Dopóki ja będę mu gotować
        > , dopóty będzie jadło zdrowo, smacznie ale wege smile Z tym, że od pewnego momentu
        > dziecko robi się coraz bardziej samodzielne i niezależne i nie będę mogła mu z
        > abronić kupowania na mieście buły z szynką czy hambuksa, niestety. Jedyne, co b
        > ędę mogła zrobić, to zaznaczyć, że mi przykro, że je mięso, ale ponieważ nie ma
        > m na to żadnego wpływu, to niech przynajmniej nie je mi tego badziewia w domu ;
        > )

        Hmmm, mysle ze twoje podejscie nie jest racjnalne. Mieso nie jest szkodliwe dla niektorych ludzi, bo dla wielu z nich jest to podstawa diety (niektorzy daja link pomiedzy typem diety a grupa krwi, choc nie wiem na ile to udowodnione naukowo) ale faktem jest ze ludzie sa rozni i rozna dieta jest dla ich odpowiednia. Sa osoby ktorych podstawa diety jest mieso, nabial i jaja a sa tacy dla ktorych podstawa sa potrawy maczne, dla innych warzywa, owoce, ryz, soczewica itp. Ja jadajac mieso czulam sie zbyt pelna, mialam malo energii oraz nigdy nie czulam przyjmenosci z jego jedzenia, podobnie jaja i nabial, po zmianie diety czyli odrzuceniu miesa calkowicie ora ograniczeniu nabialu i jaj do minimum zmiana o 180 st. Jednak maz i corka to inna historia oni na mojj diecie by sie zameczyli, dlatego podstawa ich diety jest mieso, jaja i nabial. Maczny nikt z nas nie jest. Dlatego nie narzucalabym diety dzieciom stricte miesnej czy wegetarianskiej mowiac ze cos jest syfem. Steak czy grillowany kurczak nie jest syfem, tak samo jak dieta wegetarianska nie jest fanaberia. Tak moja uwaga w dyskusji.
        • anomalia_pogodowa81 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:34
          Wybacz, ale dla mnie każde mięso jest syfem. A ponieważ gotuję dla dziecka ja, to ja decyduję, co mu podać. I jeszcze raz wybacz, ale te mity, że ktoś choruje czy osłabł, bo nie je mięsa, można sobie w... kieszeń włożyć smile KAŻDY człowiek może się dobrze i zdrowo odżywiać bez mięsa, a już na pewno człowiek, który do takiej diety przywykł od urodzenia smile I to są FAKTY.
          • kietka Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:51
            fakt, lepiej zbudowac w nim poczucie winy, bo mamusi bedzie przykro, jak zje szynke....

            idz do psychiatry, albo zrezygnuj z macierzynstwa, bos nie gotowa.
            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:00
              kietka napisała:
              > fakt, lepiej zbudowac w nim poczucie winy, bo mamusi bedzie przykro, jak zje szynke....

              A mamusi będzie przykro bo do kościółka nie pójdzie to ponoć 'wychowanie w wierze' tongue_out
              • kietka Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:50
                co ma piernik do wiatraka, chore podejscie do ideologii z krzywda dla dziecka w obu przypadkach, jak juz pytasz.
            • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:49
              Każdy nasz wybór ideologiczno/moralno/filozoficzno/religijny jakoś ogranicza nasze dzieci.
          • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:58
            anomalia_pogodowa81 napisała:

            > Wybacz, ale dla mnie każde mięso jest syfem. A ponieważ gotuję dla dziecka ja,
            > to ja decyduję, co mu podać. I jeszcze raz wybacz, ale te mity, że ktoś choruje
            > czy osłabł, bo nie je mięsa, można sobie w... kieszeń włożyć smile KAŻDY człowiek
            > może się dobrze i zdrowo odżywiać bez mięsa, a już na pewno człowiek, który do
            > takiej diety przywykł od urodzenia smile I to są FAKTY.

            No coz to sa twoje fakty, takie same jak te ktorych uzywaja ci ktorzy wegeterianizm uwazaja za fanaberie. Jednak to tak nie dziala jak ci sie wydaje.
            • anomalia_pogodowa81 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:05
              Ale co konkretnie nie działa tak, jak mi się wydaje?
          • kiddy Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:11
            Bardzo jesteś stanowcza w tym stwierdzeniu. Skąd przekonanie, że każdy i absolutnie każdy może się dobrze i zdrowo odżywiać bez mięsa? Nie będę się rozpisywać, ale ja jestem najlepszym przykładem tego, że jednak nie każdy dobrze znosi wykluczenie mięsa z diety.
    • mw144 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:48
      Daję, skoro prosi. Swoim dzieciom też nie narzucam nawyków żywieniowych - same wybierają, każde co innego. Jak zmienią sposób odżywiania to nic mi do tego.
      • ciastko_z_kota Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:58
        nieźle, czyli chociażby dieta oparta na wafelkach i keczupie też by przeszła?
    • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 14:54
      Nie dałabym z jednej prostej przyczyny - dziecko, które nie jada mięsa ani produktów odzwierzęcych zwyczajnie by się pochorowało od takiego "przysmaku" - i nie mam tu na myśli pół godzinnego bolącego brzuchauncertain
      Ja jestem wegetarianką od 7 lat - w knajpie mimo zapewnień kelnerki podano mi pierogi ze szpinakiem i zmielonym filetem z kurczaka - zjadłam 2,5 pieroga aż natrafiłam na niezmieloną chrząstkę czy co tam - całą noc miałam z głowy - leciało ze mnie wszelkimi możliwymi otworami, w efekcie końcowym wylądowałam z odwodnieniem w szpitalu pod kroplówką i z gorączką 39. A to tylko 7 lat... (mam 26).
      Nawet nie chcę wiedzieć, jak może zachować się organizm młodego człowieka który nie ma w ogóle styczności z białkiem zwierzęcym... . Proszę pomyślcie o tym, jeśli kiedykolwiek spotkałaby Was taka sytuacja.
      • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:01
        dostalas kurczaka w jego 4tym wcieleniu zmilony razem z buda
        ale to moze bys ie dalo wytrzymac
        w mojej ocenie psycha co siadla
        • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:05
          Znaczy się, piszesz mi, żem sobie wmówiła? Chlorella... a ja tak bardzo chciałam umieć wywoływać sobie choroby, co by do szkoły nie musieć chodzić na klasówki... a tu wystarczyło zostać wegetarianinem i od czasu do czasu w pierogu mięso zobaczyć i gotowe - wymioty, biegunka, gorączka - cały zestaw!

          A tak serio... NIGDY jak wtedy tak paskudnie się nie czułam. Aż takich wielkich umiejętności nie mam, by sobie tak mocno zaszkodzić.
          • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:10
            > A tak serio... NIGDY jak wtedy tak paskudnie się nie czułam. Aż takich wielkich
            > umiejętności nie mam, by sobie tak mocno zaszkodzić


            to ze nie doceniasz wplywu psychiki na cialo nie znaczy ze tego wplywu nie ma
          • kiddy Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:12
            Równie dobrze mogłaś się zwyczajnie zatruć, objawy są takie same. Aczkolwiek potwierdzam, że jak się nie je mięsa, to nawet zupa na rosołku może wywołać potężny ból brzucha.
      • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:04
        Oczywiscie ze nie dalabym, odeslalabym do rodzicow. Tak samo nie podaje miesa nie halal znajomemu dziecku ktore jest muzulmaninem i ktore jada czasem posilki w naszym domu, nie podaje wieprzowiny synowi znajomych Zydow itp. To co je dziecko decyduja rodzice. Znajomi weganie majacy dwoje dzieci nastoletnich daja prawo decydowania dzieciom. Ja jestem wegetarianka a maz i dzieci nie sa i ani im ani mi nie przyszloby do glowy wywierac presji na siebie nawzajem co do diety.
        • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:09
          zastanowcie sie nad jednym
          zydzi i muzulmanie swini nie jedza
          • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:48
            Oraz niektórzy wschodni chrześcijanie - przekonałam się o tym boleśnie, kiedy okazało się, że Etiopka, poczęstowana przeze mnie polską szynką jako dzikim rarytasem spod serca, będzie musiała się z tego spowiadać.
      • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:12

        Do pierogow nie mieli sie chrzastek.Od takiego czegos tez bym wymiotowala jak kot.
        Nie znam zadnego dziecka,ktore pochorowalo sie od miesa,a wszystkie w pewnym momencue dostaja je po raz pierwszy.Podstawa diety mego syna alergika bylo b.dlugo mieso,ba on praktycznie tylko mieso jesc mogl.
        • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:17
          edelstein napisała:

          >
          > Do pierogow nie mieli sie chrzastek.Od takiego czegos tez bym wymiotowala jak k
          > ot.
          > Nie znam zadnego dziecka,ktore pochorowalo sie od miesa,a wszystkie w pewnym mo
          > mencue dostaja je po raz pierwszy

          Wszystkie? Zapewniam cie ze wiele dzieci nigdy miesa nie jadlo i tez zyja i maja sie super.


          .Podstawa diety mego syna alergika bylo b.dlug
          > o mieso,ba on praktycznie tylko mieso jesc mogl.
          >
          > alegia twojego syna to fabnaberia i nic wiecej.
          • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:20
            > Wszystkie? Zapewniam cie ze wiele dzieci nigdy miesa nie jadlo i tez zyja i maj
            > a sie super.


            raczej ich rodzice nie wiedza nic o tym zeby jadly
            • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:53
              Daj spokój, są całe wegetariańskie połacie globu... Głównie buddyjskie.
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:23
            Tak wszystkie,nie zadaje sie z wege.
            Alergia mojego syna jest udokumentowana przez lekarzy,wegeterianizm to zwykla fanaberia nic wiecej.
            • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:27
              edelstein napisała:

              > Tak wszystkie,nie zadaje sie z wege.
              > Alergia mojego syna jest udokumentowana przez lekarzy,wegeterianizm to zwykla f
              > anaberia nic wiecej.
              >
              Tiaaa udokumentowana, na forum mozesz sobie napisac. Zwykla fanaberia i nic wiecej.
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:31
                Ja mam dokumenty,a ty co masz?nic,oprocz "bo ja chce zrec jak krowa".
      • eliszka25 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:16
        a to ciekawe, co piszesz. juz nie raz w swoim zyciu probowalam rzeczy, ktorych nigdy nawet na oczy nie widzialam i jakos nigdy mi nie zaszkodzily. jesli gdzies jedziemy, to probujemy kuchni regionalnej, wiec rozne dziwactwa sie trafialy. jakos nigdy nie chorowalam, choc nigdy wczesniej czegos tam nie jadlam.

        pochorowac sie mozna i po zjedzeniu czegos, co sie je na codzien. mnie sie zdarzylo wymiotowac po pomidorach, choc uwielbiam je od zawsze i codziennie kilka zjadam. pochorowalam sie tez po grzybach, ktore tez jem kazdej jesieni i nigdy mi nie zaszkodzily. pewnego razu po zjedzeniu duszonych grzybow wymiotowalam niemal 2 dni i lezalam plackiem.

        a wracajac do pytania utorki watku: wczesne gimnazjum, to jakies 13-14 lat? w takim razie dalabym sprobowac. dzieciak w tym wieku jak najbardziej ma prawo decydowac o tym, co je, co lubi, a co nie (to ostatnie w sumie w kazdym wieku). nie dalabym np. gory miesa, tylko odrobine, na sprobowanie. choc w sumie to by tez zalezalo od rodzicow, jacy sa itd. gdyby byli normalni, nie mialabym problemu, gdybym wiedziala, ze skonczy sie to afera na cztery fajerki, to bym nie dala.

        mam jednych znajomych, ktorzy sa wegetarianami. sa jak najbardziej normalni (w sensie nie nawiedzeni misjonarze, tylko po prostu odzywiaja sie zgodnie z wlasnymi przekonaniami), zapraszamy sie od czasu do czasu na jedzenie i nikt nie widzi nic dziwnego w upodobaniach drugiej strony. dzieci wprawdzie nie maja, ale gdyby mieli, to jestem niemal na 100% pewna, ze nie mieliby zadnych pretensji, gdyby ich dorastajace dziecko sprobowalo u mnie z wlasnej woli kes miesa.
    • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:01
      Nie dałabym i szokuje mnie, że ludzie z takim brakiem szacunku podchodzą do zasad innych ludzi. Nie ma dla mnie znaczenia, czy to żywienie czy religia - decydują rodzice.

      Jeszcze niedawno była tutaj dyskusja o daniu klapsa przez babcię i jakoś nikt nie miał wątpliwości, że jak rodzice klapsów nie dają to babcia też nie powinna. A tutaj jasno widać, że wegetarianizm to dla większości 'fanaberia'.
      • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:03
        > A tutaj jasno widać, że wegetarianizm to dla większości 'fanaberia'.


        skoro spozywanie miesa przez czlowieka to norma
        nie spozywanie miesa to fanaberia
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:06
          Sprawdź w słowniku znaczenie słowa 'fanaberia'.
          • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:18
            no sprawdzilem nawet slownik PWN

            fanaberia ż I, DCMs. ~rii; lm D. ~rii (~ryj)
            zwykle w lm
            1. «kaprysy, fochy, wybryki (w zachowaniu); dziwactwa, fantazje»
            Babskie fanaberie.
            Stroić, wyprawiać fanaberie.
            Mieć swoje fanaberie.

            2. pot. «rzeczy wyszukane, wymyślne»

            kolejny raz chce tak bardzo blysnac i znowu nie wyszlo
            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:25
              No i gdzie wyczytałeś 'odstępstwo od normy'?
              • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:34
                to teraz ty sobie popatrz w slowniku
                np dziwactwo
                • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:40
                  jamesonwhiskey napisał:
                  > to teraz ty sobie popatrz w slowniku
                  > np dziwactwo

                  To, że np. w Polsce 95% ludzi zaliczanych jest do katolików, to znaczy, że wyznawanie prawosławia to 'fanaberia' i 'dziwactwo'?

                  Wiem - emigrancki słownik jest ubogi i jednym słowem trzeba wiele rzeczy nazwać ale jednak - TO NIE TO SAMO big_grin
                  • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:42
                    > To, że np. w Polsce 95% ludzi zaliczanych jest do katolików, to znaczy, że wyzn
                    > awanie prawosławia to 'fanaberia' i 'dziwactwo'?


                    ja wiem ze jestes ograniczona do polskiego grajdolka
                    ja pisze o ludziach jako rasie
                    wysil sie bardziej znowu nie wyszlo
                    • dziennik-niecodziennik Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:46
                      > ja pisze o ludziach jako rasie

                      gatunku...
                    • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:48
                      jamesonwhiskey napisał:
                      > ja wiem ze jestes ograniczona do polskiego grajdolka
                      > ja pisze o ludziach jako rasie
                      > wysil sie bardziej znowu nie wyszlo

                      Ludzie jako RASA? I Ty piszesz o ograniczeniu?

                      I żeś popisał się niewiedzą bo akurat jedzenie mięsa w skali ludzkości do 'normy' nie należy - w wielu krajach (np. Afryki, Azjii) jest za drogie. Poszerz horyzonty.
                      • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:55
                        to chyba bardziej nie jedza z powodow ekonomicznych a nie ze im sie cos upierdzielilo w glowie
                        znowu nie bardzo na temat
                        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:58
                          jamesonwhiskey napisał:
                          > to chyba bardziej nie jedza z powodow ekonomicznych a nie ze im sie cos upierdz
                          > ielilo w glowie
                          > znowu nie bardzo na temat

                          Sam napisałeś o jedzeniu mięsa jako 'normie'. Doucz się i tyle.
                          • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:59
                            ale czego mam sie douczyc
                            gdzie nie jedza tego miesa w azji
        • anomalia_pogodowa81 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:06
          Odpuść sobie.
        • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:08
          jamesonwhiskey napisał:


          > skoro spozywanie miesa przez czlowieka to norma
          > nie spozywanie miesa to fanaberia

          Norma? Ignorancja niektorych potrafi zszokowac.
          • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:15

            > Norma? Ignorancja niektorych potrafi zszokowac.


            tak norma , ludzie jedza mieso
            widzialas eskimosa wegetarianiana?
            • anomalia_pogodowa81 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:35
              jamesonwhiskey napisał:

              > tak norma , ludzie jedza mieso
              > widzialas eskimosa wegetarianiana?

              Tak.
              • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:40
                > > tak norma , ludzie jedza mieso
                > > widzialas eskimosa wegetarianiana?
                >
                > Tak.

                a cos wiecej napiszesz bo to ciekawe jest
                i czym sie zywil
                • pfegele Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:56
                  Raczej nie miesem, buehehe tongue_out
                  Sporo ludzi na swiecie nie je miesa.
                  • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:58
                    no to czym

                    buheheh gnomie
                    • pfegele Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:14
                      G*wnem psim smile
                      Poczytaj czym sie zywia wegetarianie, wiedza nie boli.
                      • jamesonwhiskey Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:18
                        to moze poczytaj gdzie i w jakich warunkach zyja eskimosi

                        >wiedza nie boli.

                        w twoim wypadku chyba boli i to bardzo
                        • pfegele Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:22
                          Inuici, jesli juz chcesz tak na ich temat gadac smile
                          Wiem w jakich warunkach zyja. Co to ma do rzeczy?
      • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:06

        wege to fanaberia,nic ponad to.
        Nie,nie decyduja rodzice,dziecko w wieku gimnazjalnym nie jest bezwolna,bezrozumna istota.Sady pytaja maloletnich o zdanie.
        To,ze rodzice maja ochote jesc jak krowy to ich problem,a dziecko ma prawo jesc normalnie.Co wiecej przypadek zmuszania do diety wege zglosilabym jugendamtowi.
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:09
          edelstein napisała:
          > wege to fanaberia,nic ponad to.
          > Nie,nie decyduja rodzice,dziecko w wieku gimnazjalnym nie jest bezwolna,bezrozu
          > mna istota.Sady pytaja maloletnich o zdanie.
          > To,ze rodzice maja ochote jesc jak krowy to ich problem,a dziecko ma prawo jesc
          > normalnie.Co wiecej przypadek zmuszania do diety wege zglosilabym jugendamtowi

          No cóż - wege hejterymz w pełnej krasie big_grin Kolejna specjalistka od 'normalności'!
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:48

            Argumenty sie skonczyly?dziecko 13-14letnie jest pytane o zdanie przez sady i urzedy tak wiec wege rodzice moga mu naskoczyc.I bardzo dobrze.Jak widac powinni miec ograniczone prawa rodzicielskie skoro wpadaja na takie pomysly Jak zabronienie jedzenia miesa.

            Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:50
              edelstein napisała:
              > Argumenty sie skonczyly?dziecko 13-14letnie jest pytane o zdanie przez sady i u
              > rzedy tak wiec wege rodzice moga mu naskoczyc.

              Są pytane - to nie znaczy, że sądy na wszystko im pozwalają. Pojmujesz różnicę?

              > Jak widac powinni
              > miec ograniczone prawa rodzicielskie skoro wpadaja na takie pomysly
              > Jak zabronienie jedzenia miesa.

              Za wychowywanie w swojej wierze też powinni mieć ograniczone prawa? Bo to nie raz większa krzywda dla dziecka niż bycie wegetarianinem.
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:21

                Oczywiscie,ze pozwalaja.Po kiego pytac o zdanie osobe,ktorej zdania i tak nie bierze sie pod ueage.Zaden das nie zabroni 14latkowi jedzenia miesa,bo rodzice tak chca.
                Oczywiscie,ze wyznawcy niektorych religii powinni miec ograniczone prawa.Do takich religii zaliczam na pierwszym miejscu islam.
                • sumire Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:35
                  fantastyczne. a jaka religia jest na 2. miejscu? judaizm, buddyzm, kościół Latającego Potwora Spaghetti?
      • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:55
        araceli napisała:

        Nie dałabym i szokuje mnie, że ludzie z takim brakiem szacunku podchodzą do zasad innych ludzi. Nie ma dla mnie znaczenia, czy to żywienie czy religia - decydują rodzice.

        Ależ dałabym z szacunku do tego dziecka właśnie. Ono zdecydowało, że chce mięsa lub szklankę mleka i zdanie jego rodziców, o ile nie jest podyktowane troską o zdrowie, z powodu np jakiejś nietolerancji pokarmowej, jest w tym momencie drugorzędne.

        Jeszcze niedawno była tutaj dyskusja o daniu klapsa przez babcię i jakoś nikt nie miał wątpliwości, że jak rodzice klapsów nie dają to babcia też nie powinna.

        Porównanie od czapy. Tutaj chodzi o nietykalność cielesną i szacunek do dziecka. Nikt nie ma prawa go klapsować, rodzice również.


        A tutaj jasno widać, że wegetarianizm to dla większości 'fanaberia'.

        Rodzice mogą nie jeść tego mięsa i uznam to za ich święte prawo, a nie fanaberię. Natomiast powinni mieć na tyle szacunku do własnego dziecka, że pozwolić mu samostanowić o tym, czy chce podzielać ich sposób żywienia.
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:08
          misterni napisała:
          > Ależ dałabym z szacunku do tego dziecka właśnie.

          Ochrzciłabyś też cudzie dziecko z 'szacunku' bo by chciało?
          • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:17
            araceli napisała:

            > misterni napisała:
            > > Ależ dałabym z szacunku do tego dziecka właśnie.
            >
            > Ochrzciłabyś też cudzie dziecko z 'szacunku' bo by chciało?
            >
            a ciekawe czyvpodalaby nastolatniemu muzulmaninowi nie halal albo Zydowi wieprzowine z szacunku?
          • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:21
            Religi to już może nie mieszaj do tego. To jest sprowadzanie dyskusji do absurdu.
            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:29
              misterni napisała:
              > Religi to już może nie mieszaj do tego. To jest sprowadzanie dyskusji do absurd
              > u.

              Nie - to jest pokazanie, że jedne zasady innych ludzi szanujesz a inne nie. Bo to jest zwykły brak szacunku.
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:50

                Na szacunek trzeba zasluzyc,zmuszanie dziecka do diety wege,do uczestniczenia w mszach itd. nie jest postawa godna szacunku.Nie szanuje ludzi traktujacych dzieci Jak swoja wlasnosc.
              • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 11:39
                Tylko, że dziecko nie jest własnością rodzica a odrębną istotą ludzką. Dodatkowo jedzenie mięsa nie szkodzi (jest nawet wskazane na pewnym etapie życia w okresie intensywnego wzrostu), wiec argumenty typu czy pozwoliłabym w takim razie dziecku żywić się batonami albo palić papierosy są nietrafione.
                Religia i jedzenie to trochę inny kaliber, ale ja akurat mojemu dziecku nie narzucam swojej wiary. To zresztą temat nie na ten wątek.
                A wracając do pytania głównego to nie dałabym cudzemu dziecku mięsa czy mleka, gdybym wiedziała że rodzice mogą sobie tego nie życzyć (zwłaszcza że dla niektórych to temat życia i śmierci). Jednak nie oceniam takich rodziców pozytywnie.
            • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:29
              misterni napisała:

              > Religi to już może nie mieszaj do tego. To jest sprowadzanie dyskusji do absurd
              > u.

              Nie ma w tym zadnego absurdu tylko analogia. Niestety ale religia lub jej brak, dieta itd to tez sa rzeczy o ktorych decyduja rodzice. O ile zgdonie z zasada religii nie wydaje za maz niepelnoletniej dziewczyny albo nie daje do jedzenia dzieciom czegos co im szkodzi to owszem jako rodzic mam prawo decydowac.
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:44

                W krajach arabskich tez decyduja rodzice,wydaja dzieci za maz,obrzezaja,traktuja Jako tania sile robocza.
                Na szczescie w Europie rodzice nie moga robic wszystkiego ci im sie zywnie podoba i zmuszenie dziecka fo diety wege wbrew jego woli bedzie mialo konsekwencje prawne.
                To,ze jestes rodzicem nie oznacza,ze wszystko ci wolno,na szczescie.

                Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
                • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:56
                  Nie, to nie tak.
                  Sądy z pewnością zdecydowałyby wbrew rodzicom w sytuacjach oczywistej krzywdy - choćby kwestia transfuzji krwi u ŚJ, bo tu na szali leży życie małoletniego, a na drugiej - wyznanie rodziców. Natomiast co do diety wege (zdrowej wszak) nie ma takiej nierówności.
                  • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:48

                    Dla mnie to oczywista krzywda gdy nie szanuje sie pogladow dziecka.
                  • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 11:43
                    Dieta wege nie jest zalecana dla dzieci, więc decyzja sądu mogłaby być inna niż myślisz.
                    • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:21
                      ataner37 napisała:
                      > Dieta wege nie jest zalecana dla dzieci,

                      WHO ma na ten temat inne zdanie.
                      • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:30
                        Nie napisałam, że jest zakazana, tylko nie jest zalecana.
                        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:31
                          ataner37 napisała:
                          > Nie napisałam, że jest zakazana, tylko nie jest zalecana.

                          WHO ma inne zdanie.
                          • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 13:46
                            Poproszę o cytat w takim razie (że dieta wegańska jest zalecana dla dzieci przez WHO).
                            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 14:07
                              ataner37 napisała:
                              > Poproszę o cytat w takim razie (że dieta wegańska jest zalecana dla dzieci prze
                              > z WHO).

                              To chyba Ty powinnaś podeprzeć swój sąd. Pokaż materiał, gdzie jest napisane 'WHO nie zaleca stosowania diety wegetariańskiej u dzieci'.
                              • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 18:05
                                Żartujesz chyba. Ja nie napisałam, że WHO nie zaleca stosowania diety wegańskiej (nie wegetariańskiej) u dzieci, tylko że nie zaleca się stosowania takiej diety (wegańskiej) u dzieci (miałam na myśli różne artykuły jakich pełno w internecie i nawet w ostatniej Polityce była o tym mowa). Ja o stanowisku WHO w tej sprawie nic nie pisałam. Coś sobie ubzdurałaś.

                                Widzę, że jednak będzie problem z cytatem. Tak myślałam.
              • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:38
                najma78 napisała:

                Nie ma w tym zadnego absurdu tylko analogia. Niestety ale religia lub jej brak, dieta itd to tez sa rzeczy o ktorych decyduja rodzice.

                Całe szczęście coraz rzadziej. Nie wyobrażam sobie zmuszania dziecko do praktyk religijnych czy ograniczania mu diety według swojego widzimisie. Całe szczęście wśród znajomych tez nie ma rodziców nadużywających władzy rodzicielskiej.

    • maggorlo Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:17
      Dzieci które odwiedzają moją córkę pytam w pierwszej kolejności na co mają ochotę. Jak mówią, że kanapkę z szynką to robię taką. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że to może być mały wegetariański krętacz wink Moje podejrzenia i pytania zaczynają się gdy mam do czynienia z prośbami o rzeczy średnio zdrowe, słodycze, alergeny.
    • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:23
      Oczywiście, że bym dała, 14 latek jest już na tyle uświadomiony w kwestii żywienia, że chyba wie, co ma ochotę zjeść.
      Rozumiem, że problem dotyczy tolerancji wobec wyborów i przekonań innych ludzi i decyzji dotyczących wychowywania dziecka. Ale dla mnie - w tym przypadku - to wola 14latka byłaby ważniejsza.
      • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:36
        A jego zdrowie? Kilka postów wyżej opisałam, co się działo ze mną po przypadkowym zjedzeniu fileta z kuraka.
        Gdyby po podaniu czegoś mięsnego dziecku wylądowało w szpitalu (co w przypadku dziecka w ogóle nigdy nie jedzącego mięsa jest w 99% prawdopodobne), to jakbyś się czuła?
        Sorry, ale wczesny nastolatek jeszcze nie do końca jest w stanie przewidzieć reakcji swojego organizmuuncertain
        • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:45
          Jeśli bym odmówiła, to właśnie z obawy o zdrowie, a nie z przyczyn światopoglądowych.
          Albo dałabym trochę, w sumie niech sobie idzie na kebaba za rogiem wink
          • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:15
            tosterowa napisała:

            > Jeśli bym odmówiła, to właśnie z obawy o zdrowie, a nie z przyczyn światopogląd
            > owych.
            > Albo dałabym trochę, w sumie niech sobie idzie na kebaba za rogiem wink

            Ale w przypadku osobu niepelnelotniej to jednak rodzice decyduja. Zjedzenie miesa nie musi zaszkodzic, tak samo jak wypicie alkoholi czy zapalenie papierosa ale w sklepach nie sprzedaje sie tego osobom niepelnoletnim. Rodzice decyduja co dzeci jedza i jesli daja dziecku wolna reke to ok ale jesli nie to obca osoba nie moze decydowac.
            • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:38
              Buhahahaha miszczbig_grin porownanie miesa do alkoholu i papierosa.
              Prawo zakazuje rowniez podawania tego dzieciom,a podobno to rodzice decyduja.
              W Niemczech dziecko ma prawo jesc mieso nawet jesli rodzice kteca nosem,szybko jugendamt ukroci ich prawo decydowania.
              • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:44
                edelstein napisała:

                > Buhahahaha miszczbig_grin porownanie miesa do alkoholu i papierosa.
                > Prawo zakazuje rowniez podawania tego dzieciom,a podobno to rodzice decyduja.
                > W Niemczech dziecko ma prawo jesc mieso nawet jesli rodzice kteca nosem,szybko
                > jugendamt ukroci ich prawo decydowania.

                Kotku, prawo niemieckie (watpi ze masz o nim pojecie, ale to inna sprawa) nie obowiazuje w pl ani w innych krajach. Dorosnij i dokoncz edukacje bo zatrzymalas sie na niskim poziomie i porazasz ignorancja a i chamstwem tez.
                • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:09
                  To ty sie doucz,w kazdym cywilizowanym panstwie swiata istnieja urzedy zajmujace sie sprawami dzieci i mlodziezy.Tak,tak,twoje durne zapedy sa do ukrocenia i gwarsntuje ci,ze Bede zglaszac kazdego wege,kzory zabrania dzieciom jesc mieso.Zrobie to z spiewem na ustach.
                  Ograniczenie praw rodzicielskich istnieje w kazdym kraju.Jak widac jedzenie koniczyny powoduje u ciebie zaniki pamieci.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia [...] 19.08.13, 19:11
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:43
                      wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

                      > Edelstein, przyznaj się, co byś zrobiła, gdyby Twój syn zechciał zostać wege i
                      > przestał jeść mięso?

                      Przestala by sie z nim zadawac, bo ona sie z takimi oszolomami nie zadaje. Oddalaby go do adopcji co by Judgment wkraczac nie musial big_grin
                    • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:43
                      Nie zostanie,jest uczulony m.in.na soje,ktora jest jednym ze skladnikow diety wegetarian.
                      • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:02
                        Absolutna bzdura. Soja nie jest zadnym skladnikiem diety. Podstawa diety sa warzywa, a soja? Owszem, jak ktos lubi.
                      • pfegele Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:48
                        A to chyba jakis mit z ta soja - jestem wege od wielu lat, soi nie tykam ze wzgledu na swoja chorobe.
                      • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:56
                        edelstein napisała:

                        > Nie zostanie,jest uczulony m.in.na soje,ktora jest jednym ze skladnikow diety w
                        > egetarian.
                        >
                        Haha, no widzisz, jak ty niewiele wiesz na rozne tematy ale masz duzo do powiedzenia, tylko ze to puste gadanie. Soja nie jest zadna podstawa diety wegetarianskiej. Sa nia warzywa, nabial, kasze, ryz, przetwory maczne, jaja, soczewica, ciecierzyca, ziemniaki, slodkie ziemniaki itp wszystko oprocz miesa a soja to jak kto lubi. Ja czasem jadam soya beans w jakims daniu. Substytutem miesa (nie tylko dla vegeterian ) jest quorn, o niskiej zawartosci tluszczu i bogaty w skladniki odzywcze. Jest dostepny w supermarketach w roznych postaciach np jako mielony uzywany do spagetti, jako kawalki np zamiast piersi kurczaka, jako steak, kielbaski, becon, czy w plastrach jak szynka. Wielu zannych mi nie vege jada 1-2 w tygodniu jako zdrowszy zamiennik miesa.
                  • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:14
                    edelstein napisała:
                    > To ty sie doucz,w kazdym cywilizowanym panstwie swiata istnieja urzedy zajmujac
                    > e sie sprawami dzieci i mlodziezy.Tak,tak,twoje durne zapedy sa do ukrocenia i
                    > gwarsntuje ci,ze Bede zglaszac kazdego wege,kzory zabrania dzieciom jesc mieso.
                    > Zrobie to z spiewem na ustach

                    I NIC nie osiągniesz bo wegetarianizm szkodzą dla dziecka nie jest. Nie jest też niezgodna z prawem. Zabraniać dziecku można tak samo pić coli czy jeść chipsów. To też będziesz zgłaszać jako powód ograniczenia praw?

                    Jesteś zwykła pieniaczką bez krztyny szacunku do innych ludzi.
                    • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:46

                      Bzdura,w momencie w ktorym rodzice wbrew woli dziecka karmia go wege nastepuje naduzycie wladzy rodzicielskiej.
                      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:29
                        edelstein napisała:
                        > Bzdura,w momencie w ktorym rodzice wbrew woli dziecka karmia go wege nastepuje
                        > naduzycie wladzy rodzicielskiej.

                        A jak wolą dziecka jest jedzenie WYŁĄCZNIE coli i chipsów? To co? Zamkniesz rodziców za znęcanie się, bo każą brokuła jeść? Biedne, maltretowane dziecko?

                        A jak dziecko chce wege jeść a rodzice Edel mięso wmusza to Edel sama pobiegnie do sądu prawa sobie odebrać?
                      • pfegele Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 23:10
                        Hehe...
                        Dieta wegetarianska zostala uznana przez WHO jako dieta odpowiednia na kazdym etapie zycia, wiec faktycznie mozesz rodzicom wege skoczyc wink
                        Jak dzieciak uwielbia kartofle, a w domu sie ich nie podaje, to tez mozna to zaskarzyc? wink
            • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:47
              Ale to decydowanie to mocno postulatywne jest. Bo o ile w domu dziecko może rzeczywiście nie jeść mięsa, tak w szkole na przerwie może sobie kupić rzeczonego kebaba i tyle z tego decydowania. Nastolatek sam już wie, co chce zjeść. Co do porównania z alkoholem - mięso to nie używka, można je sprzedać nastolatkowi i naprawdę - obciążanie sprzedawcy za to, ze pozwolił, by 14letni wegetarianin zjadł kebaba byłoby, moim zdaniem, mocno absurdalne.

              Dla porównania, jeśli chodzi o to decydowanie, to tak jakbyś 17 letniemu ateiście powiedziała, że tak naprawdę to on wierzy w Boga, bo jego rodzice tak postanowili wink
              • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:00
                Tak, ale pytanie nie było o to, jak kręcące dziecko domu wege może zdobyć nielegalne potrawy, tylko czy świadomie, wbrew rodzicom my byśmy taką potrawę dały.
                Ja (w sytuacjach, w których nie zachodzi ewidentna szkoda dziecka) bym nie dała, zwyczajnie, natomiast zaproponowałabym przedyskutowanie sprawy ze starymi.
          • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:35
            czy nie dociera do Ciebie, że nawet te "trochę" może być wystarczające by wylądować w szpitalu? Ja zjadłam 2,5 pieroga, gdzie zdecydowana większość to był szpinak - i własnie to "trochę" wystarczyłouncertain
            Tu nie chodzi o światopogląd, tu chodzi zwyczajnie już o zdrowie... alergikowi na czekoladę czy orzeszki tez byś podała alergen? - no przecież to tylko trochę... a co, niech se dziecko poje... (za to np. uciełam kontakty z jedną z ciotek - nagminnie podawała mojemu dziecku za plecami kakao i czekoladę - dziecko ma AZS... ciociunia widziałą tylko zadowolonego po pachy 3 latka - ja smarowanie 2 razy dziennie całego suchego i swędzącego ciała, i ciągle drapiącego się dziecka uncertain Ale niektórym ludziom nie przetłumaczysz, a widze, że Ty własnie z tej opcji.
            • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:40
              pruszynkaaa napisała:

              > czy nie dociera do Ciebie, że nawet te "trochę" może być wystarczające by wyląd
              > ować w szpitalu? Ja zjadłam 2,5 pieroga, gdzie zdecydowana większość to był szp
              > inak - i własnie to "trochę" wystarczyłouncertain
              > Tu nie chodzi o światopogląd, tu chodzi zwyczajnie już o zdrowie... alergikowi
              > na czekoladę czy orzeszki tez byś podała alergen? - no przecież to tylko trochę
              > ... a co, niech se dziecko poje... (za to np. uciełam kontakty z jedną z ciotek
              > - nagminnie podawała mojemu dziecku za plecami kakao i czekoladę - dziecko ma
              > AZS... ciociunia widziałą tylko zadowolonego po pachy 3 latka - ja smarowanie 2
              > razy dziennie całego suchego i swędzącego ciała, i ciągle drapiącego się dziec
              > ka uncertain Ale niektórym ludziom nie przetłumaczysz, a widze, że Ty własnie z tej op
              > cji.

              A moze to nietolerencja taka jak z kako czy pomidorami? (Bo orzeszki to juz alergia) przecietny wegetarianin nie ma zadnych sensacji po zjedzeniu miesa albo szczatkowych ilosci w pierogach.
              • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:04
                Mięsa nie jem od 7 lat - wczesniej jadłam, bo byłam na utrzymaniu rodziców, a moja matka to cięzki i długi temat... jak łatwo się domyślić, od momentu wyprowadzki (studia) z domu stałam się wege. Nietolerancja raczej odpada w tym momencie (chyba że mi się zrobiła w trakcie - tego nie wykluczam)
                • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:13
                  pruszynkaaa napisała:

                  > Mięsa nie jem od 7 lat - wczesniej jadłam, bo byłam na utrzymaniu rodziców, a m
                  > oja matka to cięzki i długi temat... jak łatwo się domyślić, od momentu wyprowa
                  > dzki (studia) z domu stałam się wege. Nietolerancja raczej odpada w tym momenci
                  > e (chyba że mi się zrobiła w trakcie - tego nie wykluczam)

                  Mozliwe tez ze zatrulas sie uncertain ja tez mialam kilkuletni okresy bycia vege ale zadnych sensacji po zjedzeniu miesa nie mialam i przyznam ze nigdy o tym nie slyszalam ani nigdzie nie przeczytalam.
                  • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:29

                    Możliwe, że owe pierogi były zwyczajnie nieświeże - mogło tak być. A jeśli chodzi o inne osoby to tak, znam co najmniej dwie które nakarmione przypadkowo skończyły podobnie jak ja - jedna dorosła zjadła zupę na mięsnym wywarze na wakacjach - kosztowało ją to sporo (leczenie szpitalne za granicą), długoletnia wege - nie wiem ile lat. I właśnie dziecko nakarmione przez dobrą babcię... dziecko które nigdy nie miało w ustach mięsa, 8 letni chłopiec - tydzień w szpitalu - babcia się przyznała po kategorycznej rozmowie z rodzicami chłopca czy na pewno nic nie podała (najpierw zaprzeczała). Dlatego tak reaguje, jak ktoś mi mówi, że bez zmrużenia okiem podałby dziecku coś mięsnego wiedząc, że takie dziecko ma inną dietę.
            • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:57
              No to przyjmijmy, że tak, jak pisała niżej któraś forumka - robię wywiad, jak okazuje się być wegeterianinem tylko w teorii to mogę podać mu mięso. Teraz ok?wink
              • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:09
                tosterowa napisała:

                > No to przyjmijmy, że tak, jak pisała niżej któraś forumka - robię wywiad, jak o
                > kazuje się być wegeterianinem tylko w teorii to mogę podać mu mięso. Teraz ok?
                > wink

                Nie decydujesz poprostu. Dzieciak jest niepelnoletni i odnoszac sie do porownania z alkoholem (ktorego nie zrozumialas) nie masz prawa podac bez uzgodnienia z rodzicem tak samo jak sprzedawca nie ma prawa sprzedac alkoholu bez upewnienia sie czy kupujacy jest pelnoletni. To ze 14latek moze sobie kupic posilek z miesem na miescie to jest jego sprawa, ale u ciebie w domu dostac nie moze bez konsultacji z rodziacami. Jesli dzieciak nie toleruje kakao (wiesz o tym) bo dostaje wysypki a bardzo chce u ciebie to mu dasz w mysl zasady ze i tak moze sobie kupic czekolade na miescie?
                • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:29
                  No to wytłumacz, czego nie zrozumiałam.
                  Nie decyduję, bo to nastolatek decyduje. Postawa "rób co chcesz poza domem, ale wśród dorosłych masz się słuchać" po prostu mnie nie przekonuje, zwłaszcza w tak błahej sprawie, jak nie/jedzenie mięsa. Uważam po prostu, że przeciętny nastolatek potrafi sam się zdecydować i nie mam powodu, żeby to negować. Jeśli ktoś wybiera wegetarianizm - rozumiem, ale rozumiem tak samo, jak to, że ktoś go nie wybiera. I uważam, że 14 latek już wie o co chodzi i potrafi sam o sobie zadecydować.
                  • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:33
                    tosterowa napisała:
                    > Nie decyduję, bo to nastolatek decyduje.
                    (...)
                    > I uważam, że 14 latek już wie o co chodzi i potrafi sam [u]o sobie[u]
                    > zadecydować.

                    Jak zdecyduje i powie 'zaprowadź mnie do meczetu - chcę przejść na islam' to to zrobisz czy jednak odeślesz do rodziców?
                    • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:48
                      Może jednak poruszajmy się w obrębie rzeczywistości a nie kolorowych snów. Napisz mi proszę, co ja mam mieć wspólnego z meczetami i dlaczego jakiś 14latek ma mnie prosić, bym go tam zabrała?
                      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:55
                        tosterowa napisała:
                        > Może jednak poruszajmy się w obrębie rzeczywistości a nie kolorowych snów. Napi
                        > sz mi proszę, co ja mam mieć wspólnego z meczetami i dlaczego jakiś 14latek ma
                        > mnie prosić, bym go tam zabrała?

                        Może poprosić, bo rodzice nie pozwalają. Sytuacja z takich samych 'kolorowych snów' jak omawiana w wątku. Pokusisz się odrobinę pomyślenia?
                        • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:00
                          Nie, ale dzięki za propozycję.
                          Kanapka z szynką jest mi bliższa niż wizyta w meczecie.
                          Wiesz dlaczego nie zabrałabym obcego 14 latka do meczetu? Bo by mi się nie chciało. Ale jakby chciał, żebym mu pożyczyła jakąś książkę o islamie to tak, bo akurat mam na regale.
                        • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:00
                          Mnie do meczetow bardzo daleko, nie potrafie sobie wyobrazic przechodzenia na Islam. No ale ze wychowalam sie w rodzinie katolickiej i te religie znam (mimo ze od dawna jestem niewierzaca) to jej przykladzie powiem ze gdybym nadal wierzyla i praktykowala a bywalo w moim domu dziecko z ateistycznej rodziny zainteresowane wiara to bym mu ja przyblizala, podsuwala lektury. Do kosciola raczej bym nie zaprowadzila bo jak?
                  • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:35
                    tosterowa napisała:

                    > No to wytłumacz, czego nie zrozumiałam.
                    > Nie decyduję, bo to nastolatek decyduje. Postawa "rób co chcesz poza domem, ale
                    > wśród dorosłych masz się słuchać" po prostu mnie nie przekonuje, zwłaszcza w t
                    > ak błahej sprawie, jak nie/jedzenie mięsa. Uważam po prostu, że przeciętny nast
                    > olatek potrafi sam się zdecydować i nie mam powodu, żeby to negować. Jeśli ktoś
                    > wybiera wegetarianizm - rozumiem, ale rozumiem tak samo, jak to, że ktoś go ni
                    > e wybiera. I uważam, że 14 latek już wie o co chodzi i potrafi sam [u]o sobie[/
                    > u] zadecydować.

                    Ale ja nie twierdze ze nie potrafi pytanie tylko czy ma prawo. Obawiam sie ze nie, bo jest niepelnoletni i rodzice decyduja w jego sprawach a to ile i jakie kwestie pozostawia jemu to ich sprawa. Dlatego to co robi nastolatek gdy jest sam to jego sprawa, natomiast kiedy bylby u mnie to nie decydowalabym o niczym bez konsulatacji z rodzicami.
                    • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:46
                      14 latek ma prawo kupić kebaba z mięsem. Zatem, jeśli to robi i mu smakuje to czy nie wybiera określonego światopoglądu? Tak samo może wejść do przytoczonego wyżej meczetu i o zgrozo też może mu się spodobać. Naprawdę, kategoryczne podejście do przepisów dotyczących decydowania o wychowaniu dziecka zgodnie ze swoimi przekonaniami nie zawsze się sprawdza, bo - jak pisałam wcześniej, często są to tylko postulaty, które nie zawsze sprawdzają się w rzeczywistości.
                      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:58
                        tosterowa napisała:
                        > 14 latek ma prawo kupić kebaba z mięsem. Zatem, jeśli to robi i mu smakuje to
                        > czy nie wybiera określonego światopoglądu? Tak samo może wejść do przytoczonego
                        > wyżej meczetu i o zgrozo też może mu się spodobać

                        Ale TY mu tego kebaba kupić nie musisz ani TY go do tego meczetu zaprowadzić nie musisz. Pytanie brzmiało co zrobisz, jeżeli WIESZ, że rodzice sobie tego NIE ŻYCZĄ.
                        • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:02
                          No i co, nie odpowiedziałam na pytanie? Bo mi się zdaje, że tak i to w pierwszym moim poście tutaj. Jak zamierzamy się od tego momentu kręcić w kółko to ja odlatuję w bok i poczekam.
                          • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:04
                            tosterowa napisała:
                            > No i co, nie odpowiedziałam na pytanie? Bo mi się zdaje, że tak i to w pierwszy
                            > m moim poście tutaj. Jak zamierzamy się od tego momentu kręcić w kółko to ja
                            > odlatuję w bok i poczekam.

                            Owszem odpowiedziałaś - a mnie taka odpowiedź szokuje. Bo naprawdę nie rozumiem jak można nie mieć szacunku do cudzych zasad wychowania i normalnie się ludziom w to wychowanie wpier...ać. Mam nadzieję, że moje dziecko na takich nie trafi.
                            • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:10
                              Również mam taką nadzieję, po co robić sobie problemy.
                              Ja z kolei nie rozumiem, czemu 14 latek nie ma mieć prawa do własnego wyboru w takiej sprawie, jak żywienie. Nawet, jeśli podejmuje decyzje nie w obecności rodziców, chociaż ideałem byłoby oczywiście, gdyby to swoim rodzicom zaprzątał tym głowę wink
                              • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:14
                                tosterowa napisała:
                                > Ja z kolei nie rozumiem, czemu 14 latek nie ma mieć prawa do własnego wyboru w
                                > takiej sprawie, jak żywienie.

                                Ponieważ w rodzinie, w której jest wychowywany żywienie jest kwestią ŚWIATOPOGLĄDU.

                                To jest właśnie kwintesencja problemu - nie szanujesz tych rodziców bo dla Ciebie to TYLKO jedzenie - rzecz mało ważna. Dla nich to jest ważne ale Ty to uznajesz za fanaberię więc olewasz - dzieciak chce to dostanie.

                                > ideałem byłoby oczywiście, gdyby to swoim rodzicom zaprzątał
                                > tym głowę wink

                                I tak się sprawa powinna zakończyć 'Nie dam Ci mięsa bo wiem, że Twoim rodzicom by się to nie spodobało - jeżeli chcesz to porozmawiaj z nimi'. oniec kropka/
                                • tosterowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:38
                                  U 14 latka też pojawiają się zalążki światopoglądu, a w wieku 15-16 lat ten człowiek może już całkiem świadomie zostać anty-wegetarianinem. Co z jego światopoglądem? "Dopóki jesteś u mnie w domu robisz tak jak ja ci każę"? Zresztą, daleko szukać, w tym temacie jedna forumka pisze, że została wegetarianką dopiero jak się z domu wyprowadziła, bo w domu musiała jeść mięso? A poza domem też jadła? A jak poszła do koleżanki i powiedziała jej matce, że kotleta to ona nie zje bo jest wegetarianką, a tamta jej tego mięsa nie dała to czy podważyła prawo rodziców do decydowania o żywieniu ich dziecka? W tę stronę brzmi jakoś mniej strasznie, nie?
                                • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:25
                                  > I tak się sprawa powinna zakończyć 'Nie dam Ci mięsa bo wiem, że Twoim rodzicom
                                  > by się to nie spodobało - jeżeli chcesz to porozmawiaj z nimi'. oniec kropka/

                                  powiem tak, wolnoć tomku w swoim domku.

                                  Jeśli rodzice wege nie potrafią upilnować swojego dziecka to niech mu NIE POZWALAJĄ CHODZIC DO INNYCH RODZIN

                                  tak jak ja np nie pozwalałam chodzic mojemu synowi chodzic do kolegi, któryw wieku 7 lat grał w gry dla dorosłych ( strzelanki), wiedziałam że syn bedzie chciał spróbować pograć i nie zwalałam tego na nich. Wiedziałam jaki to dom, że mi te zasady nie odpowiadają

                                  jesli jestem katoliczką i moj syn idzie do domu muzułmańskiego kolegi to nie oczekuję, że tamta rodzina nagle zacznie udawać, że muzułmańską rodziną nie jest, bo mój syn jest katolikiem

                                  pozwalając synowi na wizytę u nich po 1. przygotowuję go do tego, że tam zobaczy inne tradycje, religię, zasady i siłą rzeczy pozwalam mu poznać tą religię chocby bardzo powierzchownie

                                  jesli nie chcę aby dowiedział się co to Koran ( przeciez to Biblia jest świętą księgą) to nie puszczam go do kolegi
                            • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:14
                              ok, a jak np jestem feministką, a mama kolegi syna "tradycjonalistką" i moj syn bedzie zaciekawiony tamtym modelem zycia- mama w domu gotuje i sprzata, a tata pracuje i jest głową rodziny? to tamta mama ma udawać głuchą gdy mój syn spyta się o tamten model rodziny, tylko dlatego, że to jest inny model? a może ma odpowiadać na każde pytanie " porozmawiaj z matką na ten temat"
                              ?

                              a może najlepiej i najbezpieczniej wybrać synowi ODPOWIEDNICH kolegów, od których nie dowie się niczego niewłaściwego?

                              jesli mu np jemy potrawy tylko z mięsem- mamy taką dietę i filozofię życia jako łowcywink i syn pójdzie do kolegi, gdzie będzie danie jarskie na kolację i syn zapragnie go spróbować bo będzie mu ładnie pachniało to tamta matka ma mu własną piersią danie zasłonić?


                              jak jestes taka radykalna to naucz syna aby też był tak samo radykalny. NIe umiesz upilnować własnego dziecka, zeby przestrzegało zasad Waszego domu, a się pienisz na innych rodziców, którzy nie wmuszają w dziecko, tylko odpowiadają na prośbę DZIECKA WEGE
                              • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:15
                                na końcu znak zapytania
                        • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:05
                          Pytanie wobec kogo mam byc bardziej lojalna. Wobec rodzicow czy dziecka? Nie wiem. Najlepiej zeby sie dzieci same miedzy soba dogadaly i niechby moj syn czestowal swojego goscia tym co mamy w lodowce tak zebym ja o niczym nie wiedzialatongue_out I tak sie dzieje w przypadku 7latkow o 14 latkach nawet nie wspominam.
                          • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:08
                            franczii napisała:
                            > Pytanie wobec kogo mam byc bardziej lojalna. Wobec rodzicow czy dziecka?

                            Owszem - bo to oni wychowują i on są za dziecko odpowiedzialni. To ICH decyzja. Myślę, że tak samo chciałabyś, żeby Twoje decyzje były szanowane.
                            • nangaparbat3 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:06
                              To nie takie proste. Narzucanie czternastolatkowi co ma jeść wydaje mi sie rownie niedopuszczalne jak klapsy.
                              • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:11
                                nangaparbat3 napisała:
                                > To nie takie proste. Narzucanie czternastolatkowi co ma jeść wydaje mi sie rown
                                > ie niedopuszczalne jak klapsy.

                                KAŻDY rodzic narzuca dziecku co ma jeść choćby dlatego, że mu gotuje.
                                • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:16

                                  > nangaparbat3 napisała:
                                  > > To nie takie proste. Narzucanie czternastolatkowi co ma jeść wydaje mi si
                                  > e rown
                                  > > ie niedopuszczalne jak klapsy.
                                  >
                                  A narzucanie 14-latkowi obowiazku edukacji jest dopuszczalne?
                                  A wogole co tu ma do rzeczy wiek? Czy narzucanie 2-latkowi ze ma jesc zupki z miesem jest dopuszczalne? A 7-latkowi? Czemu nie moga decydowac i jesc tego co lubia np slodyczy i popijac cola? A jeszcze lepiej gdyby obce osoby o tym decydowaly.
                                  • nangaparbat3 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:36
                                    Moja niespelna dwulatka decydowala. Tygodniami odmawiala mleka, potem mięsa, potem znowu mleka. Oczywiscie slodycze ograniczalam, chipsow ani coli nie bylo. Poza tym jednak jadła co chciala.
                                    Dziecko rzeczywiście moze wybierać w tym, co rodzice oferuja. Jednak z czasem wychodzi na świat, ma do wyboru coraz wiecej, a rodzice coraz mniej do powiedzenia. zmiana nie następuje z dnia na dzień, kiedy dziecko kończy 18.
                                • nangaparbat3 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:28
                                  Niekoniecznie. Wielokrotnie rozważalysmy z corka przejście na wege (z powodow etycznych wylącznie) i za kazdym razem sprawa rozbijała sie o to, ze ona tak lubi mieso, ze nie wyobraza sobie, by wytrzymala bez niego.
                                • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:36
                                  > KAŻDY rodzic narzuca dziecku co ma jeść choćby dlatego, że mu gotuje

                                  tak, ale w dośc duzym stopniu bierze się pod uwagę upodobania dziecka
                                  np mój syn nie cierpi szpinaku, choc ja kocham- wiec jak robie np nalesniki to dla niego zrobię z białym serem

                                  jesli moj syn uznałby , że nie chce jesc matrwych zwierzątek to bym powiedziała- ok, ale wtedy musisz jesc bardzo urozmaiconą dietę, abys był zdrowy oraz musisz mi w takim razie bardziej pomagac w kuchni, abysmy mogli sprostac temu zadaniu- btw sama pewnie wtedy bym adła wiecej dań wege
                                • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 09:53
                                  Dziecku sie "narzuca" a rzaczej proponuje (bo niby jak mu chcesz narzucic? ono pluje a ty mu wpychasz do buzi??) kiedy jest calkiem male. Kilkulatek ma juz swoj gust (czesto zmieniajacy sie) i jak najbardziej rodzice uwzgledniaja ten gust przy gotowaniu.
                  • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:02
                    Nie, nie. Decyduje wtedy, kiedy za posiadanego piątala nabywa hamburgera (a zakładam, że rodzice wege z założycielskiego posta dają jednak tygodniówkę). Ty sytuacja jest taka, że dziecko prosi, byś zadecydowała ty - wbrew postawie rodziców.
        • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:57
          Czytałam w jakiejś biografii Ghandiego, że jako dziecko spróbował mięsa, bo chciał być taki wysoki jak Anglicy i wściekle sie potem rozchorował.
        • ataner37 Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:03
          Chyba nie ma co wyciągać takiego argumentu, bo można sobie strzelić w stopę. Zwyczajnie rodzice wege krzywdzą swoje dzieci, skoro te później nie mogą zjeść kawałka mięsa czy zupy na mięsie bez sensacji żołądkowych.
    • anetajamroz Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:40
      pytam rodzicow, ale wedlug mnie oni powinni pozwolic dziecku probowac roznych rzeczy jednoczesnie tlumaczac czemu sami nie jedza...
      • aga_sama Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 15:45
        Ja bym dopytała takiego dzieciaka nastoletniego skąd taka zmiana poglądów. Jakby zeznał, że podjada mięso od jakiegoś czasu, to pewnie bym dała kanapkę z szynką.
        Ale jak młodzież zechciałaby rozpocząć eksperymenty u mnie w domu, to miałabym duże wątpliwości. Dla mnie po kilku latach wegetarianizmu niektóre potrawy były zbyt ciężkie.
        • verdana Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:06
          Mało co tak mnie zniechęciło do diety wegetariańskiej dla dzieci, jak stwierdzenie, ze podanie takiemu dziecku mięsa może spowodować, że wyląduje w szpitalu. A naprawdę, byłam przekonana, ze nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań no tego, by dzieci były na wegetariańskiej diecie.
          Ale dla mnie to jest ryzykowanie zdrowiem dziecka bo gdzieś niechcący może jednak to mięso zjeść. No i uniemożliwienie dziecku zmiany nawyków w przyszłości.
          Teraz rozumiem mojego znajomego, wegetarianina, który ż od czasu do czasu podaje dziecku plasterek szynki...
          • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:24
            verdana napisała:

            > Mało co tak mnie zniechęciło do diety wegetariańskiej dla dzieci, jak stwierdze
            > nie, ze podanie takiemu dziecku mięsa może spowodować, że wyląduje w szpitalu.
            > A naprawdę, byłam przekonana, ze nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań no te
            > go, by dzieci były na wegetariańskiej diecie.

            Nie myl wegetarianskiej diety z weganska.
            Nie ma absolutnie zadnych przeciwskazan co do diety wegetarianskiej, a jesli chodzi o weganska, to faktycznie moze wystapic nietolerancja na produkty odzwierzece, ale nie musi.
            • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:29
              laquinta napisał(a):

              > Nie myl wegetarianskiej diety z weganska.
              > Nie ma absolutnie zadnych przeciwskazan co do diety wegetarianskiej, a jesli ch
              > odzi o weganska, to faktycznie moze wystapic nietolerancja na produkty odzwierz
              > ece, ale nie musi.

              Zgadza sie.
    • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:41
      Poczęstowałabym, gdyż uznałabym, że weganizm został mu narzucony, a nie jest jego wolą.
      • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:46
        misterni napisała:

        > Poczęstowałabym, gdyż uznałabym, że weganizm został mu narzucony, a nie jest je
        > go wolą.

        Nawet jesli to nie uwazasz ze to nie ty masz prawo decydowac? Rozumiem ze gdyby 14-letni muzulmanin poprosil cie abys dala mu sprobowac miesa niehalal albo wieprzowiny to tez bys dala bo uznalabys ze to zostalo mu narzucone?
        • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:22
          Jeżeliby poprosił, to by został poczęstowany.
        • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:34
          14 lat to juz dosc sporo. W tym wieku moze sam zdecydowac co zje.
        • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:53

          Dalabym.Co za Problem.Skoro chce miesa innego niz ich to dostanie.
        • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 06:54
          a dlaczego miałabym nie dać muzułmaninowi takiego mięsa, skoro by chciał spróbować?
      • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:55
        Co w takim razie z religia? Czy ateisci powinni katolickie dzieci 'czestowac' ateistycznym swiatopogladem? Religie tez sa dzieciom narzucane.
        • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:20
          laquinta napisał(a):

          > Co w takim razie z religia? Czy ateisci powinni katolickie dzieci 'czestowac' a
          > teistycznym swiatopogladem? Religie tez sa dzieciom narzucane.

          Juz o tym wspomnialam w kilki postach i w podobnym watku. Zreszta rodzice wogole nie powinni o dzieciach decydowac w zadnej sprawie zgodnie z tokiem myslenia coniektorych "normalnych" wypowiadajcych sie w tym watku.
        • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:25
          Nie częstuje nikogo moimi poglądami religijnymi, zwłaszcza gości moich czy dzieci. Natomiast kulinarnie jak najbardziej oferuję to, na co goście mają ochotę. Zawsze mogą nie przychodzić, skoro im to nie pasuje tongue_out
          • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:38
            misterni napisała:

            > Nie częstuje nikogo moimi poglądami religijnymi, zwłaszcza gości moich czy dzie
            > ci. Natomiast kulinarnie jak najbardziej oferuję to, na co goście mają ochotę.

            Czyli jak dziecko bedzie uczulone na orzechy, ale u Ciebie zapragnie orzechow sprobowac, to Ty dziecko orzechami nakarmisz?
            • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:40
              kwestia zdrowotna to co innego. I zapewniam ze 14 latek a nawet mlodsze dziecko uczulone na orzechy i znajace swoja reakcje na orzechy ich nie tknie sam z siebie
              • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:58
                Nie zapewniaj. Mialam przypadek, ze 16-latek najadl sie truskawek, chociaz wiedzial, ze uczulony od urodzenia.
            • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:29
              laquinta napisał(a):

              Czyli jak dziecko bedzie uczulone na orzechy, ale u Ciebie zapragnie orzechow sprobowac, to Ty dziecko orzechami nakarmisz?

              Argument chybiony, gdyż pisałam już wcześniej, że nie poczęstowałabym, gdyby zakaz spożywania danego produktu był spowodowany nietolerancją pokarmową.

              • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:34
                misterni napisała:

                > Argument chybiony, gdyż pisałam już wcześniej, że nie poczęstowałabym, gdyby za
                > kaz spożywania danego produktu był spowodowany nietolerancją pokarmową.

                Podobnie nie wiesz jak zareaguje organizm dziecka na mieso. Nie musi zareagowac, ale moze.
                • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:41
                  laquinta napisał(a):


                  > Podobnie nie wiesz jak zareaguje organizm dziecka na mieso. Nie musi zareagowac
                  > , ale moze.

                  Ale najwazniejsze tu sa zasady rodzicow i ich decyzje i to jest wystarczajace dla obcych aby nie decydowali w sprawie cudzych dzieci bez konsultacji z ich rodzicami.
                • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:29
                  ale dziecko mogło też nigdy nie jeść no sushi, bo nie miało okazji, a u kolegii było i chciało spróbować- po czym się mogło rozchorować

                  mogło sie nawet rozchorować po zupie ogórkowej
        • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:33
          A co to znaczy czestowac?
          Jesli dziecko jest zainteresowane i pytania zadaje to nie odpowiadac?
          • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:43
            franczii napisała:

            > A co to znaczy czestowac?
            > Jesli dziecko jest zainteresowane i pytania zadaje to nie odpowiadac?

            Jakie pytania dziecko zadaje?
            • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:53
              Cudze dziecko moze mi zadawac mnostwo pytan odnosnie mojego swiatopogladu. Przede wszystkim przyjazniac sie z moim dzieckiem moze wypytywac dlaczego moje nie chodzi na religie, do kosciola,dlaczego nie wierzymy, gdzie idziemy po smierci itp. Odpowiadajac czestuje go moim swiatopogladem, innym niz ten, ktory jest mu przekazywany w domu. Nie znaczy to ze wyrosnie na niewierzacego. Tak samo jak to, ze skosztuje u mnie potrawy niewegetarianskiej nie sprawi, ze w leb wezmie cala edukacja rodzicow.
              • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:07
                franczii napisała:

                Tak samo jak
                > to, ze skosztuje u mnie potrawy niewegetarianskiej nie sprawi, ze w leb wezmi
                > e cala edukacja rodzicow.

                To nie chodzi o to, ze edukacja wezmie w leb. Ale jek nie czujesz o co chodzi, to ja Ci tego nie wytlumacze.

                > Cudze dziecko moze mi zadawac mnostwo pytan odnosnie mojego swiatopogladu. Prz
                > ede wszystkim przyjazniac sie z moim dzieckiem moze wypytywac dlaczego moje nie
                > chodzi na religie, do kosciola,dlaczego nie wierzymy, gdzie idziemy po smierci
                > itp. Odpowiadajac czestuje go moim swiatopogladem, innym niz ten, ktory jest m
                > u przekazywany w domu.

                I Ty temu dziecku tak kawe na lawe, ze Boga nie ma, ze po smierci nie ma niczego?
                • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:12
                  > I Ty temu dziecku tak kawe na lawe, ze Boga nie ma, ze po smierci nie ma niczeg
                  > o?

                  Tak mowie kawe na lawe ze ja nie wierze ani w kosciol ani w Boga (nie ze Boga nie ma).
                  • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:12
                    A co mam niby powiedziec?
                    • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:43
                      O, dobre pytanie, wiec zanim zaczniesz odpowiadac, dobrze sie zastanow?

                      Gdyby dziecko zapytalo Cie, czy jest adoptowane, a Ty bys wiedziala, ze jest, jaka by byla Twoja odpowiedz?

                      Mozna tak w nieskonczonosc. Albo rozumiesz delikatnosc sytuacji albo nie rozumiesz i nikt Ci tego nie wytlumaczy.
                      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:48
                        laquinta napisał(a):
                        > Gdyby dziecko zapytalo Cie, czy jest adoptowane, a Ty bys wiedziala, ze jest,
                        > jaka by byla Twoja odpowiedz?
                        >
                        > Mozna tak w nieskonczonosc. Albo rozumiesz delikatnosc sytuacji albo nie
                        > rozumiesz i nikt Ci tego nie wytlumaczy.

                        Świetny przykład - zawsze przecież można powiedzieć, że dziecko MA PRAWO wiedzieć, że trzeba je szanować itp. itd.
                      • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:32
                        odnośnie adopcji, temat bardzo ciekawy i pokazujący że nie warto wychowywać dziecka w kłamstwie

                        wiedząc że dziecko nie wie, że jest adoptowane nie powiedziałabym mu tego, natomiast co bym miała mu powiedziec? przeciez "lepiej porozmawiaj o tym z mamą" jest jasnym komunikatem wbrew pozorom

                        jednoczesnie wychowując dziecko w niewiedzy narażamy go na to, że nawet przypadkiem ktos cos powie, niechcący i bez złej woli, albo dziecko coś usłyszy
                      • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 09:57
                        Czy jest adoptowane czy nie to nie jest moja sprawa. Natomiast moj swiatopoglad jest moja sprawa i moge sie nim dzielic.

                        Albo rozumiesz delikatnosc sytuacji albo nie rozumi
                        > esz i nikt Ci tego nie wytlumaczy.

                        Ale dlaczego ja mam zrozumiec delikatnosc sytuacji z perspektywy rodzicow a nie dziecka?
                        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:26
                          franczii napisała:
                          > Ale dlaczego ja mam zrozumiec delikatnosc sytuacji z perspektywy
                          > rodzicow a nie dziecka?

                          Nie jesteś rodzicem tego dziecka, żeby się wtrącać. To sprawa tamtej rodziny.
                          • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 13:55
                            Ale kiedy dziecko jest u mnie i chce sie poczestowac kotletem to jest juz tez moja sprawa.
                            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 14:10
                              franczii napisała:
                              > Ale kiedy dziecko jest u mnie i chce sie poczestowac kotletem to jest juz tez m
                              > moja sprawa.

                              I masz wybór - uszanować zasady panujące w jego rodzinie albo ich nie uszanować. Ja wybieram szacunek - Ty jego brak. Proste?
                              • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 14:52
                                araceli napisała:

                                > franczii napisała:
                                > > Ale kiedy dziecko jest u mnie i chce sie poczestowac kotletem to jest juz
                                > tez m
                                > > moja sprawa.
                                >
                                > I masz wybór - uszanować zasady panujące w jego rodzinie albo ich nie uszanować
                                > . Ja wybieram szacunek - Ty jego brak. Proste?

                                czyli jak 16latek zje u nas kolacje i beda kotlety, sałatka, jajka, szpinak etc i on wybierze kotleta, choc jest weganem to powinnam wstac i zabrac mu talerz i powiedziec " TY nie jesz kotleta, bo Twoja mama Ci nie pozwala"

                                ?
                                • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 18:15
                                  Na to wyglada. Ciekawe czy Araceli by mu skonfiskowala kotleta.
                                  • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 18:35
                                    może by mu zjadła, co by NA PEWNO nie zjadłwink w ramach szacunku
                              • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 18:13
                                W mojej rodzinie natomiast panuje zasada poszanowania wolnosci innych osob w kwestii zywienia. Ja tez wybieram szacunek. Proste?
                  • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:16
                    franczii napisała:
                    > Tak mowie kawe na lawe ze ja nie wierze ani w kosciol ani w Boga
                    > (nie ze Boga nie ma).

                    Jest znacząca różnica między 'Boga nie ma', a 'Ja nie wierzę w Boga'.
                    • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 10:00
                      > Jest znacząca różnica między 'Boga nie ma', a 'Ja nie wierzę w Boga'.

                      Ale to ta druga odpowiedz jest blizsza mojemu pogladeowi. Dlaczego mialabym udzielac pierwszej?
                      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:20
                        franczii napisała:
                        > Ale to ta druga odpowiedz jest blizsza mojemu pogladeowi. Dlaczego mialabym
                        > udzielac pierwszej?

                        Z szacunku do poglądów innych ludzi. Tak samo jak np. ortodoksyjny katolik może o Tobie powiedzieć 'są ludzie, którzy nie wierzą w Boga' a może powiedzieć 'lewacka patologia'.
                        • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 12:30
                          nie rozumiem mam powiedziec dziecku, ze boga nie ma mimo ze wcale to nie odzwierciedla mojego pogladu?

                          Tak samo jak np. ortodoksyjny katolik może
                          > o Tobie powiedzieć 'są ludzie, którzy nie wierzą w Boga' a może powiedzieć 'le
                          > wacka patologia'.

                          A to juz nie moj problem, ze ktos tako mnie moze powiedziec. Rozne rzeczy ludzie mowia. ja sie z fanatykami nie zadaje, zadnego rodzaju fanatykami. I z pewnoscia fanatyk nie poslalby do mnie swojego dziecka wiec problem nie istnieje.
                • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 07:18
                  a co ma powiedzieć ateista zapytany o swoją niewiarę? udać, że nie słyszał?
                  można w delikatnych słowach powiedziec.

                  To rodzice, wiedząc, że syn koleguje sie z ateistami powinni go na to przygotować, a nie unikac tematu
        • aneta-skarpeta Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 06:57
          z religią jest trudniej, bo sie wierzy lub nie
          natomiast jesli katolickie dziecko podejdzie do ateistycznego rodzica kolegi i bedzie chciało z nim porozmawiać o ateizmie etc to czemu nie?

          albo jesli ateistyczne dziecko z ciekawości bedzie cchiało pojsc do kościoła z kolegą?
    • nanuk24 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 16:51
      Nie dalabym. Odeslalabym do/zapytala rodzicow lub poinformowala rodzicow, ze ich dziecko dopomina sie o mieso i zasugerowalabym, ze powinni mu dac sprobowac, ale sama nie przylozylabym do tego reki.
      Podobnie, jak nie uczylabym paciorka dziecka rodzicow niewierzacych i nie ochrzcilabym w sekrecie dziecka nieochrzczonego.
      • megdelle Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:47
        Jedna z nielicznych przyzwoitych wypowiedzi w tym wątku.
    • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:10
      Wiecie co... jestem szczerze załamana wypowiedziami niektórych forumek... niektóre z Was uważałam za całkiem fajne babki - takie, z którymi mogłabym zaprzyjaźnić się w realu.
      Ale po tych wypowiedziach jestem naprawdę zawiedziona poziomem nietolerancji i brakiem szacunku. Rozumiem, że można się nie zgadzać z czyimś światopoglądem, ale do jasnej anielki - co przeszkadza w poszanowaniu tego?? Robić na złość?! Koszmar jakiś... strach dzieciaka w ludzi samego puszczać, bo nie wiadomo czym mi go nakarmią albo do jakiej religii zapiszą uncertain
      Naprawdę, spodziewałam się wyższego poziomu po wypowiedziach niektórych osób
      • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:32
        Nie przesadzaj, to ze dziecko skosztuje miesa o niczym nie przesadza jeszcze.
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:34
          franczii napisała:
          > Nie przesadzaj, to ze dziecko skosztuje miesa o niczym nie przesadza jeszcze.

          Jak dostanie klapsa to też a jednak...
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:35
          franczii napisała:
          > Nie przesadzaj, to ze dziecko skosztuje miesa o niczym nie przesadza jeszcze.

          Jest to równie denny tekst co kierowane do ateistów 'a co ci szkodzi'.
        • pruszynkaaa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:45
          Wiesz, tu nie chodzi o to głupie mięso, bo to tylko przykład - tu chodzi o brak poszanowania inności. I to mnie martwi.
          • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:50
            A poszanowanie rodzicow wege dla innosci wlasnego dziecka?
            • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:53
              franczii napisała:
              > A poszanowanie rodzicow wege dla innosci wlasnego dziecka?

              To co - w ramach 'szacunku' mają iść kupić mięso i mu dać? Złamać własne zasady, nie szanować samych siebie? I to jest szacunek dziecka do nich?
              • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:55
                W ramach uszanowania wlasnego dziecka powinni mu pozwolic tego miesa skosztowac. Niekoniecznie sami gotowac.
          • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:50
            Zakladajac oczywiscie ze nie chodzi juz o kilku a coraz bardziej swiadomego nastolatka.
      • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:01
        Tolerancji i szacunku wymagaja osoby,ktore nie Maja krzty tolerancji i szacunku dla wyborow wlasnych dzieci.Kon by sie usmial.
        Co za szczescie,ze istnieja instytucje,ktore pomagaja dzieciom ciemiezonym przez rodzicow.
        Wspolczuje kazdemu dziecku,ktore jest zmuszane so diety wg swiatopogladu rodzicow.

        Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:06
          edelstein napisała:
          > Tolerancji i szacunku wymagaja osoby,ktore nie Maja krzty tolerancji i szacunku
          > dla wyborow wlasnych dzieci.Kon by sie usmial.

          No tak - jak dziecko zdecyduje się naćpać to też 'uszanujesz'? Jak zdecyduje się zabijać to będziesz 'tolerować'? WOW!

          No ale widać jesteś z pokolenia 'Kocham niewychowuję' tongue_out
          • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:13
            Poki co to narkotyki sa nielegalne mieso ani mleko nie.
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:28
            No skoro ty nie widzisz roznicy miedzy zabronionymi prawnie srodkami odurzajacymi majacymi wplyw na zdrowie,a niezabronionym i nie majacym wplywu na zdrowie miesem i mlekiem(pomijam osoby chore)to ja ci tej roznicy nie wytlumacze.
          • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:32
            araceli napisała:

            > edelstein napisała:
            > > Tolerancji i szacunku wymagaja osoby,ktore nie Maja krzty tolerancji i sz
            > acunku
            > > dla wyborow wlasnych dzieci.Kon by sie usmial.
            >
            No i kon sie smieje.
            Nie kapujesz co? Ja jestem wegetarianka a moje dzieci nie, syn ma podobne upodobania do moich jesli chodzi o diete ale corka nie ale maja wybor decyduja co jedza tak dlugo jak uznam ze jest to zdrowe i dieta zbilanoswana. Ja daje dzieciom wybor w tej kwestii ale wymagam szacunku innych co do wychowania moich dzieci bo to ja jestem rodzicem. Jesli zdecydowalabym ze moje dzieci beda wegetarianami to nikt obcy nie ma prawa tego lamac bez porozumienia ze mna nawet jesli dziecko prosi i ma 14 lat.
            • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:56

              Jesli dziecko prosi o mieso u kogos to znaczy,ze go w domu nie dostaje co z kolei oznacza,ze rodzice tego dziecka Maja w d...co ono sadzi.
              To,ze jestes wege bylo jasne.


              Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:59
          > Wspolczuje kazdemu dziecku,ktore jest zmuszane so diety wg swiatopogladu rodzic
          > ow.

          Ja również. Przede wszystkim współczuję twojemu, na forum są twoje rzewne opisy, co dziecko ma jeść, bo jak nie, to nic nie dostanie.
          Cóż za hipokryzja.
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:51
            Czekam na cytaty nie wyciete z kontekstu gdzie napisalam,ze moje dziecko nic nie dostanie so jedzenia jesli nie zur tego ci ugotowalam.Czekam.
      • nanuk24 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:19
        A bo jakby watek byl o babci(tesciowej matkitongue_out), ktora opycha dziecko chipsami, cola i slodyczami, to wtedy by sie inwektywy posypaly w kierunku babci.
    • franczii Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:30
      Z zasady bym nie dala ale gdyby sytuacja sie powatarzala a dziecko juz nastoletnie to bym poczestowala bo uwazam, ze juz w tym wieku ma prawo zdecydowac co chce zjesc.
    • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:46
      W latach 80 oglądałam taki program w TV. Szkoła dowiedziała się, że dziecko żywione jest wg zasad raw. Podali rodzinę do sądu. I co? Przegrali, już wówczas sąd uznał, że każdy rodzic ma prawo wychowywać ( a w tym zywić) dziecko wg własnego światopoglądu. Ale tu oczywiście niektóre z osób mentalnie to nawet w średnioweiczu nie są.
      • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 17:57

        W nowym tysiacleciu Jak najbardziej dzieci wygrywaja przeciw rodzicom procesy.Czas gdy rodzic mogl robic z dzieckiem co mu sie podoba sie skonczyly.
        • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:06
          Ale nie rozumiem? To znaczy, że co?
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:32

            Tzn.ze dziecko,ktore jest zmuszane do zycia wg swiatopogladu rodzicow na prawo tych rodzicow podac do sadu,jesli rodzice zdania nie zmienia,ma prawo zamieszkac w osrodku dla mlodziezy lub mieszkaniu nadzorowanym przez osoby z urzedu oraz zazadac na siebie alimentow.


            Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
            • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:43
              Fantazja Cię ponosi. Zapewne każde dziecko wybierze ośrodek dla młodzieży+ kotleta niż rodzinę +potrawkę z warzych .
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:57

                Nie ponosi mnie fantazja.Jak najbardziej da dzieci,ktore wola mieszkac w osrodku niz z rodzicami.
                • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:05
                  Ale z powodu warzyw?
                  • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:11
                    Tak,to naduzycie wladzy rodzicielskiej.
                    • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:43
                      Oj Edel, Edel wink, a kto by nastarczał tych ośrodków dla młodzieży stawiać jakby z tego powodu dzieci rodzicom odbierali.wink, fajna jesteś, taka życiowa.
          • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:32
            Tzn, że 13-14 latek ma prawo zjeść kawałek mięsa, nawet wbrew rodzicom.
            • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:40
              Hmmm, ale chyba najpierw ten proces musi być, nie? wink A zresztą, nawet jak zje, to nie zmienia to faktu, że rodzice mają prawo wychowywac dziecko wg swego światopoglądu a czy to sie uda to już inna inszość. Ingerować w to nikt nie powinien.
              • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:46
                No to jeśli tak rozmawiamy, to w moim domu panują moje zasady i nikt nie powinien w nie ingerować. A zasada u mnie jest taka, że gość dostaje do jedzenia/picia to, na co ma ochotę smile. Ci co mnie znają, wiedzą jakie zasady panują w moim domu i mogą swoich dzieci do mnie nie posyłać wink.
                • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:51
                  Wiesz, i zapewne tak będzie. Jeśli weganie dowiedzą się , że dajesz ich dziecku mięso, podejrzewam, że więcej tego dziecka u siebie nie zobaczysz. Szkoda, może to dobra koleżanka Twojej córki i jednak można było podac bułkę z sałatą.
                  • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:16
                    jak dziecko zechce, dostanie bułkę z sałatą, zapewniam że nikomu szynki na siłę nie wciskam wink
                    No i całe szczęście nie mam wśród znajomych ludzi zmuszających dzieci do niejedzenia mięsa wink
                    • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:44
                      No ale jakbyś miała, to wydarzyłby się mój scenariusz. Twoją postawę uważan za nieetyczną.
                      • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:09
                        A ja uważam za nieetyczne zmuszanie dziecka do wegetarianizmu. smile
                        • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:32
                          misterni napisała:
                          > A ja uważam za nieetyczne zmuszanie dziecka do wegetarianizmu. smile

                          Więc swojego dziecka nie zmuszaj ale od innych się odczep. Tak ciężko to zrozumieć?

                          Ja uważam w tym kontekście (braku wyboru), za nieetyczne wychowywanie dziecka w wierze (chrzczenie, komunia itd) ale to nie moje dzieci i niech rodzice wychowują jak chcą. Nie wpie...am się.
                          • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 00:16
                            Przecież się nie czepiam. Mówię o sytuacji, kiedy to dziecko znalazłoby się w moim domu i poprosiło o poczęstunek. Nie ładuję się do domu jego rodziców z kotletem, co więcej nie namawiam na niego na własnym terenie.
                        • olena.s Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:42
                          Równie dobrze można za nieetyczne uznać zmuszanie dziecka do diety mięsnej.
                          Każdy rodzic narzuca swoją filozofię/dietę/porządek dnia dzieciom. Jeżeli uznamy to za nieetyczne, to w obie strony pliz.
                          • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 20.08.13, 00:16
                            Oczywiście, w obie. Czy ja piszę cokolwiek, co temu przeczy?
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:01

                No oczywiscie,nie ingerujmy,swiatopoglad rodzicow niektorych dziewczynek pozwolil na to,by zawarly na okres wakacyjny malzenstwo z jakims pedofilem.Rodzina zostala za to szczodrze wynagrodzona.Wszystko zgodnie ze swiatopogladem rodzicow,Sex po slubie,wszystko ok.
                • anielka5 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:10
                  Ja widzę zasadniczą różnice. Myslę, że Ty też, tylko udajesz, że to podobne przypadki.
                  • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:14

                    W obu przypadkach to naduzycie wladzy rodzicielskiej,wbrew temu ci mysli najma,naduzycie jest karane w kazdym cywilizoeanym kraju.
                • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:10
                  edelstein napisała:
                  > No oczywiscie,nie ingerujmy,swiatopoglad rodzicow niektorych dziewczynek pozwol
                  > il na to,by zawarly na okres wakacyjny malzenstwo z jakims pedofilem.

                  No to teraz ja użyję argumentu prawnego - wegetarianizm nie jest zabroniony - w przeciwieństwie do pedofilii. Czujesz różnicę?
                  • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:16

                    Buhaha przed chwila porownywalas mieso do papierosow.Nie pedofilia,nie jest wszedzie zakazana prawnie.

                    Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
                    • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:21
                      edelstein napisała:

                      >
                      > Buhaha przed chwila porownywalas mieso do papierosow.Nie pedofilia,nie jest wsz
                      > edzie zakazana prawnie.
                      >
                      > Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisa
                      > ne,ze wrogow nalezy kochac.

                      Nie, pdofilia nie jest wszedzie zakazana, tak samo jak prawo niemieckie nie dziala wszedzie i tak samo jak nie wszyacy jedza mieso.
                      • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:56
                        Mieszkasz w Arabii?bo w kazdym cywilizowanym kraju da prawa chroniace dzieci przed zapedami doroslych nawet jesli sa oni rodzicami.
                        -
                        Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
        • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 18:37
          edelstein napisała:

          >
          > W nowym tysiacleciu Jak najbardziej dzieci wygrywaja przeciw rodzicom procesy.C
          > zas gdy rodzic mogl robic z dzieckiem co mu sie podoba sie skonczyly.
          >
          Jak na razie sie nie skonczyly a rodzice maja wciaz dosc silna pozycje bez ich zgody obcy niewiele moga. Do sadu to ja moglabym podac idiotke ktora nie mialaby szacunku dla moich jako rodzica decyzji i zasad wychowawczych.
          • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:03

            Owszem skonczyly sie,w momencie gdy zabronisz dziecku jedzenia miesa wbrew jego woli,wkriczy urzad u Nas Jugendamt i bedziesz cienko piszczec.Tak samo wktovzy Jak nie poslesz dziecka so szkoly,dostaniesz w prezencie mandat.
            • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:12
              edelstein napisała:

              >
              > Owszem skonczyly sie,w momencie gdy zabronisz dziecku jedzenia miesa wbrew jego
              > woli,wkriczy urzad u Nas Jugendamt i bedziesz cienko piszczec.

              Jak zobacze to uwierze. No i tonu was. Jednak to nadal nie tlumaczy dlaczego obcy ludzie maja jakiekolwiek podstawy do lamania zasad rodzicow. Rozumiem tez ze jesli powiesz iz dziecko nie chce byc katolikiem to nie bedzie... to skoro twoje dziecko nie chce jesc to widac tyle nie potrzebuje ale ty mu wmuszasz wiec powinien wkroczyc Jugendamt i ci tego zabronic.
              Szczesliwie u mnie tak nie jest i rodzice maja prawo wychowywac dzieci zgodnie z wlasnymi pogladami, filozofia, wierzeniami.

              Tak samo wktovzy
              > Jak nie poslesz dziecka so szkoly,dostaniesz w prezencie mandat.

              O, naprawde? No widzisz, a ja moge robic homeschooling i nie musze posylac dzieci do szkoly.
              • edelstein Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:20

                Naduzywanie wladzy rodzicielskiej jest w calej unii karane.
                Jesli moje dziecko nie chce byc katolikiem to nie musi byc,nigdy nie wmuszalam w dziecko jedzenia.
                Na szczescie rodzice nie moga robic ci im sie zywnie podoba.
                A teraz ide jesc kurczaka,ciao.
    • rhaenyra Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:09
      sytuacja tak abstrakcyjna ze nie ogarniam tongue_out
      czemu jakis nastolatek mialby mnie prosic o mieso czy mleko ?
      po pierwsze co do cholibci mialby jakis nastolatek robic w moim domu ?big_grin
      po drugie przeciez nastolatek moze sobie najzwyczajniej na swiecie legalnie kupic na miescie kebaba czy jakies mleko w sklepie
      • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:18
        big_grin
    • ma_dre Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:20
      Powiedzialbym ze bardzo chetnie, ale za zgoda rodzicow, jesli zgoda tchnicznie nie bylaby mozliwa, bo rodzice na koncu swiata niosiagalni w zaden sposb, powiedzialabym ze sorki, ale nie dam i danie zamknelabym na cztery spusty i nie delektowala sie nim na oczach dziecka. Poza tym gdybym miala pod swoim dachem kogos kto odzywia sie inaczej niz ja to stanelabym na glowie by dostosowac sie do jego potrzeb kulinarnych na czas jego pobytu. Dzieki temu uniknelabym wyzej opisanej sytuacji.
      Wiem z doswiadczenia ze polskie spoleczenstwo nie doroslo do szacunku dla tego typu zakazow. Jak tylko ktos uslyszy "hej, nie jem xx, czy moglabym prosic o danie bez xx", zaraz uslysze litanie przekonywan "a dlaczego, kazdy to je, to takie dobre, zdrowe, no cos ty, oszalalas". Najsmieszniej jest, gdy zakaz dotyczy osob trzecich, niejednokrotnie uslyszalam "no przeciez M. nie musi wiedziec ze jest xx w potrawie...?". Za cho.lere nie rozumieja ze takie zachowanie to kompletny brak szacunku!

      No wlasnie... szacunek. Rodacy maja z tym problem, co widac po wiekszosci wpisow na tym forum.
      • misterni Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 20:40
        Jeżeli dziecko odmówiłoby spożycia mięsa ze względów ideologicznych, zdrowotnych czy jakichkolwiek innych, nie nakłaniałabym go do tego i nie czyniła żadnych uwag. Natomiast jeśli chciałoby zjeść, to poczęstowałabym i to byłoby właśnie uszanowanie jego woli.
    • nangaparbat3 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:26
      Nie jestem wege, dla znajomych i dzieci (mam w rodzinie, rodzice mieso jedzą, dzieci nie) wege szykuje to, co mogą jeść - kiedy mnie odwiedzają, wszyscy przechodzimy na wege, oczywiscie, i z przyjemnością.
      Czy czternastolatkowi proszacemu o mieso czy mleko odmowilabym? Nie wiem, zdziwiłabym się, że sam sobie nie kupi, to na pewno.
      Gdyby jednak zdarzylo sie, ze nastolatek niezapowiedziany przychodzi, a na stole wlasnie miesiwo, zaproponowalabym coś cos wege zamiast, jednak na jego wyraźne życzenie miesa bym nie odmawiala.
      Uwazam, ze dziecko ma prawo decydować, co chce jeść, a czego nie chce - poza slodyczami, ktore zdecydowanie trzeba ograniczać. Póki co w realu spotykam sie z problemem dokladnie przeciwnym niz opisany - dzieci i nastolatki są sila zmuszane do jedzenia miesa.
      • araceli Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:30
        nangaparbat3 napisała:
        > jednak na jego wyraźne życzenie miesa bym nie odmawiala.
        > Uwazam, ze dziecko ma prawo decydować, co chce jeść, a czego nie chce - poza
        > slodyczami, ktore zdecydowanie trzeba ograniczać.

        O Matko i Córko!

        Ty uważasz, że dziecku można zabronić słodyczy a rodzic - wegetarianin, że mięsa. Dlaczego nie uszanujesz jego zdania, w odniesieniu do jego dziecka???
        • nangaparbat3 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 19:42
          Jak juz napisałam, zaproponowalabym cos wege. Podobnie jak podaje slodycze na deser. Jednak na zyczenie GOŚCIA nie odmowiłabym ani miesa, ani dodatkowej porcji lodów.
          Pieciolatkowi odmowiłabym, dziesięcioaltkowi - nie wiem.
          • atoness Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:02
            To nie jest całkiem prosta sytuacja. Ja np. nie odmawiam pewnemu dziecku tego, czego w domu mu jeść nie wolno. Zakaz wynika z choroby mamy, więc już się tym nie gryzę.
            Ja nie jem mięsa, moje dziecko też nie. Ale jak poszło do przedszkola, to powiedziałam paniom, że na talerz mięsa nie dawać, ale jak poprosi, to dać. Dziecko chodzi już do szkoły i nic się nie zmieniło. Jak będzie chciało, będzie jadło.
            Nie przesadzałabym również z tym ocieraniem się o śmierć po przypadkowym zjedzeniu mięsa. Moje dziecko mając jakieś pięć lat, poprosiło o pasztet. Kupiłam. Zjadł kanapkę i przeżył. Sama pewnie ze trzy razy (nie jem mięsa 21 lat) też jakiegoś skwarka wciągnęłam, zupełnie bez sensacji.
            No i naprawdę nie traktowałabym niejedzenia mięsa w domu jako zmuszania dziecka do jakiegoś światopoglądu. Jeśli już tak na to patrzeć, to dając dziecku mięso, też je zmuszamy do życia zgodnie z pewnym światopoglądem.
    • maja.london888 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 21:00
      Moja córka jest wegetarianką i jak będzie starsza i będzie chciała jeść mięso, to jasne, że nie będę jej zabraniać (mnie zabraniano być wegetarianką, ale nic to nie dało). Jeśli miałabym taką sytuację, to po prostu zaczęła obym rozmowę: dlaczego chce coś zjeść, czego normalnie nie je. Mięsa bym nie dała, odesłałabym do rodziców.

      Myślę jednak, że jest to sytuacja mało realna. Moja trzylatka na widok mięsa (jest częstowana "w żartach"), drze się, że mięsa nie je i żeby jej nie dawać.
    • ilonka001988 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:07
      Nie dałabym, ale nie ze względu oszołomstwa rodziców, ale faktu, że dziecko nie jedzące mleka, nabiału czy czegoś tam może się mocno pochorować jak wsunie schabowego czy wypije szklankę mleka.
      Poza tym skrajne przypadki, gdzie dziecko od maleńkości jest weganinem i przekreśla mu się jakikolwiek wybór w przyszłości jest dla mnie głupotą rodziców, dla których ważniejsza jest ideologia niż dziecko. Mnie też przeraża dieta dzieci autystycznych, niekiedy masakrycznie drastyczna na zasadzie "może pomoże". Matka zachwycona, że dziecko takie spokojne i potulne się robi, a ono po prostu słabe, bo gdzie to rozwijający się organizm trzymać na samych warzywach i suplementach uncertain
      • laquinta Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 22:56
        lonka001988 napisała:

        > Poza tym skrajne przypadki, gdzie dziecko od maleńkości jest weganinem i przekr
        > eśla mu się jakikolwiek wybór w przyszłości jest dla mnie głupotą rodziców, dla
        > których ważniejsza jest ideologia niż dziecko

        Podobnie jak w skarajnych przypadkach przekresla sie dziecku wybor bycia np. ateista, bo sie go zmusza do chodzenia do kosciola. Wazniejsza jest ideologia niz zdrowie psychiczne dziecka. Albo pozbawia, a to juz nagminne, bycia Francuzem, bo sie je urodzilo i wychowalo w Polsce i kurcze nie ma rady, musi byc Polakiem, a mozna bylo wyemigrowac.smile


    • kota_marcowa Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 23:06
      Nie dałabym, bo po mleku na bank dostałby sraczkitongue_out
      Małemu muzułmankowi, też bym nie dała, bo bałabym się, że jego rodzice mnie wysadzątongue_out

      Natomiast dałabym dychę na lody, a czy kupi lody czy kebaba, jego wybórsmile
    • rosapulchra-0 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 23:06
      Nie miałabym najmniejszych problemów z pozwoleniem na spróbowanie. W końcu dziecko to istota odrębna i może mieć zupełnie inny stosunek do życia niż ja, prawda?
      • najma78 Re: A propos wegan/wegetarian 19.08.13, 23:13
        rosapulchra-0 napisała:

        > Nie miałabym najmniejszych problemów z pozwoleniem na spróbowanie. W końcu dzie
        > cko to istota odrębna i może mieć zupełnie inny stosunek do życia niż ja, prawd
        > a?

        Rosa ale tu mowa nie o twoim dziecku tylko o cudzym. Dalabys bez konsulatacji z rodzicami dziecka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka