Dodaj do ulubionych

Co z tą jakością...

23.08.13, 10:33
Przeczytałam w sąsiednim wątku o bodziakach, co wytrzymały siedmioro dzieci i jeszcze są całkiem ładne, z westchnieniem, że dziś tej jakości już nie ma.
Moja babcia cioteczna ma lodówkę, którą kupiła w 1965 roku. Chodzi jak złoto, nie jest co prawda energooszczędna... ale energooszczędne u jej wnuczki poszły się kochać trzy w ciągu ostatnich 15 lat.
Moją maszynę do szycia trafił szlag po dwóch latach użytkowania. Maszyna mojej mamy, ciężka jak jasna cholera, szyje bez problemu.
Pierwszy laptop służbowy mojego męża, odkupiony po dwóch latach od firmy, ma 10 lat i spokojnie można na nim oglądać DVD, surfować w necie, pisać teksty i obrabiać zdjęcia.
Laptop, który kupiłam sobie w zeszłym roku, w tym był w serwisie na czyszczeniu chłodzenia i innych duperelach.
Moje regały Billy nie trzymają pionu, plecki im odpadły, półki 80 cm się odkształciły pod ciężarem książek. Biblioteczka kumpla, odziedziczona wraz z mieszkaniem Za Żelazną Bramą, czyli mająca 50 lat, wygląda po lakierowaniu jak nowa (a na dodatek znów jest modna).


O czasy, o obyczaje?
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:45
      To się nazywa planowane postarzanie produktów. Zaczęło się od zmowy producentów żarówek.
      • panidemonka Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:52
        To też.
        • kariwitch00 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 16:27
          Raczej bardziej ogarnieci wiedzą w czym rzecz, wiedzą o postarzaniu produktu,ale ja mimo to wciąż spotykam sie z zarzutem że moją winą jest że jakis sprzet,ciuch przedmiot szlag trafił, doprowadza mnie to do szału bo ja naprawdę, nie mam na to wpływu że po 2 latach, pada drukarka,ona jest zaprogramowana na konkretną ilośc wydruku i to jest celowe.
    • adwarp Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:46
      wiesz jaki byłby kryzys gdyby ludzie co 50 lat wymieniali sprzęt?
    • panidemonka Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:50
      Czasy i obyczaje czyli polityka producentów.
      Bylejakość jest tańsza, szybciej się zepsuje? Tym lepiej, ludzie będą musieli częściej kupować.
    • jolinka102 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:51
      Chodzi o to, ze producentom nie oplaca sie produkowac trwalych rzeczy. Technologia w ciagu ostatnich dziesiecioleci poszla tak do przodu, ze producenci spokojnie mogliby konstruowac lodowki, pralki czy telewizory, ktore beda dzialac dlugie lata. Tylko po co? Bardziej oplaca im sie produkowanie gowna co ledwo dociagnie okresu gwarancji i interes sie kreci. Z drugiej strony konsumpcjonizm, ludzie lubia i chca kupowac nowe rzeczy wiec chyba im to na reke, ze telewizor czy komputer pada po 3 latach uzytkowania.
      • panidemonka Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:55
        Ja wcale nie chcę często wymieniać sprzętów tylko nie mam innego wyjścia.
        • jolinka102 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 10:57
          ja rowniez nie, ale chyba nalezymy do mniejszosci
      • najma78 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:02
        Jeszcze nie mialam sprzetu ktory by padl po 3 latach uzytkowania. Zalezy co sie kupuje tzn jakie sa parametry, a od tego tez zalezy cena, zalezy tez jak sie zprzet uzytkuje i nie chodzj o intemsywnosc ale o zgodnosc z radamo producntow. Niedawno wymienilismy tv nie dlatego ze sie zepsul ale dlatego ze chcielismy smart tv do ogladania we 3D itd. Wmieniamy sprzety bo chcemy nowoczesniejsze, lepsze itp. Ale mamy tez np meble ktore sa porzadne, mocne, a ich klasyczny styl sprawia ze nie wychodza z mody wiec ich nie wymieniamy. Mam food procesor, ktory ma 10 lat i wciaz dziala i wyrabia ciasta jak nowy, nie wymieniam bo nie ma potrzeby.
        • irima2 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:17
          Zalezy co sie
          > kupuje tzn jakie sa parametry, a od tego tez zalezy cena, zalezy tez jak sie z
          > przet uzytkuje i nie chodzj o intemsywnosc ale o zgodnosc z radamo producntow.


          Lodówka Boscha z górnej półki cenowej tej firmy padła po 3,5 roku - awaria agregatu nie do naprawienia. Lodówka stała ciągle w tym samym miejscu, nie była przenoszona, nie była zabudowana itd.
          Maszyna do chleba Tefala zepsuła się w trakcie gwarancji (miesiąc przed ale jeszcze się na szczęście załapaliśmy). Po 3 miesiącach w serwisie stwierdzili, że nie dadzą rady naprawić i zwrócili kasę.
          I najciekawsze: nasza drukarka przestaje działać jak tylko jeden z tonerów jest "wyczerpany". Mąż chciał kiedyś jeden kolor wymienić, coś nakombinował i przypadkowo otworzył i ze środka wysypało się pełno proszku, mimo że drukarka krzyczała, że toner jest pusty. Okazało się, że każdy toner ma zainstalowany czip, który po iluś wydrukach zgłasza wyczerpanie. Wystarczy wymienić czip i toner działa dalej bez zarzutu.
          • najma78 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:26
            irima2 napisała:

            > Lodówka Boscha z górnej półki cenowej tej firmy padła po 3,5 roku - awaria agre
            > gatu nie do naprawienia. Lodówka stała ciągle w tym samym miejscu, nie była prz
            > enoszona, nie była zabudowana itd.
            > Maszyna do chleba Tefala zepsuła się w trakcie gwarancji (miesiąc przed ale jes
            > zcze się na szczęście załapaliśmy). Po 3 miesiącach w serwisie stwierdzili, że
            > nie dadzą rady naprawić i zwrócili kasę.
            > I najciekawsze: nasza drukarka przestaje działać jak tylko jeden z tonerów jest
            > "wyczerpany". Mąż chciał kiedyś jeden kolor wymienić, coś nakombinował i przyp
            > adkowo otworzył i ze środka wysypało się pełno proszku, mimo że drukarka krzycz
            > ała, że toner jest pusty. Okazało się, że każdy toner ma zainstalowany czip, kt
            > óry po iluś wydrukach zgłasza wyczerpanie. Wystarczy wymienić czip i toner dzia
            > ła dalej bez zarzutu.

            No coz moze u ciebie to jakis pech. Tak jak napisalam nasze sprzety sie nie psuja po kilku miesiacach uzytkowania czy nawet kilku latach.
          • asia_i_p Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 13:09
            To chyba trochę kwestia szczęścia, bo moja lodówka - prezent ślubny, czyli już czternastoletnia - wciąż chodzi, choć ostatnio zaczęła trochę podciekać.
            Laptop - jeden padł natychmiast, drugi ten sam model tej samej firmy chodzi bezawaryjnie, tylko zdycha mu już bateria, ale to raczej normalne.
            • aneta-skarpeta Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 14:20
              ja tez miałam szczęście

              lodówka od 12 lat ta sama, a jest komorowa wiec jak padnie to nie wiem co zrobię, bo jeszcze takiej nie widziałam

              pralka siemens- ma z lat 14- ostatnio zaczęła ciec

              no trzeba kupic nowa pralkę

              ale mąż pogrzebał, okazało się że pękł korpus pompy- 70 zł z nową pompą


              jak nam padł laptop to dlatego, ze np nam spadł

              jeden wykończyłam, ale fakt, że sie wysłużył makabrycznie

              zmywarka nam padła po 8 latach

              i powiem w sekrecie, że średnio dbam o sprzęt

              jedyna rzecz która mnie w&^%wiła to ekspes do kawy, masakrycznie drogi
              zepsuł sie bardzo szybko, ale winie tu w zasadzie serwis
        • pepitka_cb Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:26
          Ja wychodziłam z założenia, że kupuję sprzęt dobrej jakości, firmowy - wtedy mam gwarancję, ze posłuży mi przez dłuższy czas.
          Niestety:
          1. czajnik PHILIPS (cena ponad 200 zł), po dwóch latach i 2 miesiącach użytkowania popękała plastikowa "szybka", przez którą widać poziom wody w czajniku. Woda wyciekała, czajnik do wyrzucenia.
          2. Telewizor Samsung - 2,5 roku po zakupie (czyli znowu po gwarancji) zepsuty, nie wyświetlał obrazu, koszt naprawy 300 zł
          3. Telewizor Samsung Smart TV - kupiony przez moją siostrę pół roku temu, kosztował 5.000 zł, psuł się już 3 razy, do wymiany płyta główna.
          4. czajnik typu "Edek" czy inny "Franio" kupiony w Biedronce za 22 zł działa bez zarzutu już 3 rok.
      • kikimora78 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:20
        Z drugiej strony konsumpcjonizm, ludz
        > ie lubia i chca kupowac nowe rzeczy wiec chyba im to na reke, ze telewizor czy
        > komputer pada po 3 latach uzytkowania.

        to jak mój mąż - od 3 lat narzeka, że nasz telewizor nie chce się zepsuć, bo on by kupił nowy, większy, ale ten jest jeszcze super - tylko, że mniejszy, tylko na pół ściany, a on ty by chciał wielkości bitwy pod grunwaldem. a ja się modlę, żeby działał jak najdłużej, bo nie chcę takiej "krowy" w domu smile
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:32
      Hmm, właśnie dlatego że technologia poszła do przodu, więcej rzeczy w danym produkcie może się popsuć. smile Ludzie narzekają na to, jakie dzisiejsze samochody są awaryjne, ale nikt nie patrzy na to, że kiedyś samochód to było dość proste ustrojstwo i w zasadzie nie było co się w nim psuć, a teraz? Wszystko skomputeryzowane, milion różnych pierdółek, samochód praktycznie sam się prowadzi i jest ok, dopóki jakiegoś ustrojstwa szlag nie trafi - wtedy bez specjalistycznego sprzętu nie ma szans go naprawić. To samo dotyczy się odkurzaczy, lodówek, mikserów i innych sprzętów. Jeden produkt, milion funkcji i milion potencjalnych usterek do wystąpienia. To taka moja luźna obserwacja smile.
      • kiddy Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 11:46
        Otóż to. Poza tym takie są wymagania rynku. Ludzie stale wymieniają sprzęt, bo chcą mieć coraz nowszy, wchodzą nowe technologie. Jasne, że to nieekologiczne, ale takie wymagania ma klient wink Poza tym kiedyś żelazko, lodówkę, pralkę czy samochód każdy mógł sobie naprawić sam przy odrobinie zdolności technicznych i manualnych. Dzisiaj już się tak nie da, bo płyty główne, procesory, bo pamięci, bo zintegrowane...
        Mnie w tym złości właśnie ten brak pomyślunku nad potwornym zaśmieceniem środowiska. No bo gdzieś trzeba te "stare" graty przechowywać, a z przetwarzaniem starego na nowe to jakoś nam, ludziom, jeszcze nie bardzo idzie. No, ale te składowiska są gdzieś w Trzecim Świecie, a co człowieka Zachodu to interesuje...
    • best_bej a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 12:02
      U mnie wytrzymują max 3 założenia. czasem drą się przy pierwszym założeniu. I nie mówię tu o no nameach tylko Gattcie czy innych Calzedonaich.
      Nie wierzę że w czasach gdy człwoiek lata w kosmos, robi przeszczep twarzy czy wymyśla urządzeni typu smartfon- nie jest w stanie wymyślić technologii produkującej wytrzymałe rajty?!
      To mi dopiero wygląda na zmowę producentów!
      --
      • butch_cassidy Re: a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 12:11
        Ewidentnie jakość produktów leci na łeb na szyję - czy to buty, czy lodówka...
        Mi żelazko Philipsa padło po roku... Wkurzona kupiłam najtańsze na all i działa bez zarzutu, czekam aż minie ten rok i wtedy ocenię ten "interes" wink

        Bo jakby dochodzimy do absurdu: z punktu widzenia osoby, która nie goni za nowinkami (jak my z mężem) i ceni trwałość - wzgl. stosunek ceny do jakości - należy unikać produktów markowych (!), bo albo są niewiele trwalsze od bazarowych, albo wręcz lepiej kupić używany model czegoś tam sprzed kilku lat, bo i tak wytrzyma dłużej niż jego następca tej samej firmy...

        Nie wiem, czy w efekcie tzw. liderzy na rynku nie strzelają sobie w kolano, bo ludzie się pokapują, że nie warto przepłacać. Ale to nie moja sprawa smile Po prostu wiem, że obecnie nie warto płacić za markę (Adidas m.in. mi się w ogóle ostatnio nie sprawdza).
      • irima2 Re: a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 12:35
        Rajstopy to typowy przykład postarzania produktów. Kiedy wynaleziono nylonowe rajstopy kobiety oszalały. Zaczęły kupować, był wielki szał. Ale po jakimś czasie sprzedaż spadła, więc technolodzy dostali prikaz aby tak zmienić skład, żeby częściej się darły.
        • triismegistos Re: a cienkie rajstopy?! 25.10.14, 16:34
          Dobre nylony są baaardzo wytrzymałe. Kosztują niemało, ale w dłuższej perspektywie się opłaca.
      • woman_in_love Re: a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 13:37
        Ty zadbaj o pięty raczej, to nie będą ci się rwały.
        Albo zamów oryginalne nylony po 30,40,50PLN (albo i więcej) / parę.
        • best_bej Re: a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 13:51
          tiaa, 3letniej, zepsutej lodówce trzeż trzeba prztrzeć piętysmile
          • woman_in_love Re: a cienkie rajstopy?! 23.08.13, 18:11
            Nie filozofuj o lodówkach, tylko piłuj żółte pięty! (ktoś to musiał w końcu napisać tongue_out)
      • wiktoria_mara Re: a cienkie rajstopy?! 25.10.14, 11:45
        I masz racje smile Firma dupont podobno wynalazła ja juz 30 lat temu ale ze by tym wynalazkiem zadusiła branże schowali je do sejfu. Tymczasem polecam te rajstopki (szeroka paleta kolorów) DISETA RAJSTOPY YLANG 15 DEN mało znana marka ale rajstopy ma rewelacyjne (pewni dlatego) mozan je kupić w hurtowni rajstop marbet www.hurtownia-rajstop.pl
    • niuniek3 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 12:23
      No to ja mialam armagedon w ostatnim roku:
      Lodówka ariston - po 5 latach rozszczelniona, niewiadomo gdzie - nie chlodzi
      Pralka elektrolux - 6 lat padl jakiś sterownik - koszt naprawy 600 pln - bez sensu
      Zmywarka bosch - 5 lat -3 naprawy w ciągu roku - w końcu stwierdziliśmy ze lepiej kupić nową

      I tak wymienilam połowę sprzętow agd. A jeszcze ostatnio mi pękła płyta grzewcza. Ale działa - nie wymieniam.

      Mam też perelki - suszarka Philips ma ze 20 lat, czajnik jakis holden Kazio z 15, ekspres ciśnieniowy 10 lat.
    • simonkapl Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 12:28
      Czytalam artykul na temat "zycia" sprzetow domowych.Sa programowane na 5 lat.Musi sie interes krecic.Moja pralke szlag trafail po 4 latach, lodowke po 6-ciu, komody z Conforamy to w ogole porazka.
    • marianna72 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 13:07
      A u mnie jesli chodzi o sprzed roznie
      -lodowka ma 13 lat i ma sie dobrze a marka to nawet nie wiem jaka bo byla w komplecie z kuchnia
      -pralka indesi tez 13 lat i tez wszystko ok a pierzemy czesto bo rodzina 5 osobowa
      -za to kuchenka i piekarnik rozwaliy sie po 5 latach
      -zmywarka wyrtwala 10 lat zmienilismy w tym roku
      -telewizor mam ten sam od 13 lat jak mozna sie domyslec stary model ale ja akurat nie mam bzika jesli chodxi o nowe technologie wiec czekamy az sie zepsuje , mysle ,ze wsrod naszych znajomych jestesmy jedynymi ktorzy maja tv w starym stylu
      • butch_cassidy Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 13:10
        marianna72 napisała:


        > mysle ,ze wsrod naszych znajomych jestesmy jedynymi ktorzy maja tv w starym st
        > ylu

        My też taki mamy i wcale się nie spieszymy z wymianą.
        • sarah_black38 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 13:27
          Żelazko mulineks miałam 19 lat. Wtedy było bardzo drogie, ale się opłacało. Pralka candy chodzi mi bez zarzutu 12 lat i skubana popsuć się nie zamierza. A ja chciałabym ładowaną od góry.Suszarkę boscha do włosów wymieniłam po 10 latach użytkowania na nowocześniejszą, z jonizacją lub coś w ten deseń.
    • woman_in_love śpieszę z wyjaśnieniem ekonom. 23.08.13, 13:36
      W skrócie, zaczęło się jeszcze od Forda na początku XX wieku. Przez przypadek zauważył, że nie wszystkie części się równomiernie zużywają. Wysłał zatem inżynierów na złomowiska, by zobaczyli który element samochodu zużywa się zbyt wolno /albo w ogóle nie zużywa - to oznaczało, że można było pogorszyć jego jakość (żeby przyrównać ją do reszty części) = dawało to oszczędności.

      Po dziesiątkach lat doświadczeń, nowocześnie menadżerowie poszli o wiele mil dalej. Teraz tak się robi poszczególne części, by wytrzymały tylko założoną ilość lat (albo obrotów silnika, albo czegoś tam) - a to można już przetestować w laboratorium. Wręcz posuwają się do tego, by części mechaniczne wytwarzać z plastiku zamiast czegoś trwalszego. Do tego słaba jakość wykończenia to podstawa. Odpadająca farba/lakier czy jakaś inna emalia to standard zachęcający do wymiany sprzętu.

      To wszystko wina nauki mikroekonomii na uczelniach ekonomicznych tongue_out. Zawsze tam się mówi, że cena to podstawa a reszta mniej ważna/nie ważna. I faktycznie to działa! Aczkolwiek Steve J. udowodnił że wciskanie ciemnoty też jest ważne, ale i tak mało kto potrafi to robić tak jak Apple, więc cena nadal jest podstawą. Ludzie chcą tani chłam a nie dobre wyroby i chcą ten chłam często zmieniać na nowszy bo to cool. Taki life.
      • gonabe Re: śpieszę z wyjaśnieniem ekonom. 23.08.13, 16:17
        Zawsze używałam z rajstop calzedoni ( pięty mam zadbane) i były na 3, 4 użycia maks, więc zła na świat kupiłam rajstopy za 150 pln. Myślałam, że będą działać i w ogóle... drugiego dnia pękły....
      • rosapulchra-0 Re: śpieszę z wyjaśnieniem ekonom. 23.08.13, 16:36
        Po raz pierwszy zgadzam się w 100% z w_i_l shock
    • celice73 Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 17:21
      Ja kupuję rajstopy w pobliskim sklepie spozywczo-chemicznym za 2zł, piorę w pralce i są prawie nie do zdarcia.
    • turzyca Re: Co z tą jakością... 23.08.13, 17:40
      > Moje regały Billy nie trzymają pionu, plecki im odpadły, półki 80 cm się odkszt
      > ałciły pod ciężarem książek. Biblioteczka kumpla, odziedziczona wraz z mieszkan
      > iem Za Żelazną Bramą, czyli mająca 50 lat, wygląda po lakierowaniu jak nowa (a
      > na dodatek znów jest modna).

      Ale za Billyego zaplacilas cene studencka. Zamow regal u stolarza, drewniany, porzadny, to wytrzyma 50 lat.

      I to samo tyczy sie calej reszty. Lodowka kosztowala (przy sredniej pensji 2509 zl) w 1972 6100 zlotych. I to lodowka o objetosci zaledwie 120 litrow. Teraz taka kupuje sie za mniej niz 600 zlotych. To nawet jak sie bedzie psuc co 5 lat to i tak wyjdzie taniej. O tym ze rachunek za prad bedzie 10-krotnie nizszy nie wspominam.
      • babcia.stefa Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 17:28
        >Ale za Billyego zaplacilas cene studencka.

        Nie do końca tak. Mamy regały Billy kupowane w dwóch rzutach, w odstępie 12 lat. Te stare trzymają się bez zarzutu, te nowe są goowniane, nawet elementy łączące mają plastikowe (stare mają z metalu).
    • anetajamroz Re: Co z tą jakością... 29.08.13, 11:51


      Skoro rzeczy z pokolenia naszych babć były bardziej trwałe, to...
      dlaczego wciąż ich nie używamy? Nikt przecież nie broni korzystać z tych
      metalowych żelazek z duszą wink Mam takie po prababci na półce w ramach ozdoby,
      ale nigdy jakoś nie odważyłam się położyć go na sukience. O spisku żarówkowym
      też się sporo nasłuchałam i pewnie macie rację, ale z drugiej strony, wszystko co zaawansowane technologicznie ułatwia
      nam jakoś życie. Coś za coś smile. Jeśli chodzi o rzeczy markowe i niemarkowe… jestem
      zdania, że jednak warto stawiać na markę. Oczywiście, są drobne odstępstwa od reguły,
      ale generalnie nie wierzę że żelazko no name z sieciówki posłuży dłużej od
      philipsa. Myślę, że wszystko zależy od tego jak się tych sprzętów używa. Mąż
      pracuje w sklepie z AGD i nie raz przynosi mi do domu takie historie, że włos
      się na głowie jeży… Zresztą, kiedyś coś było o tym, że ponad połowa Polaków w
      ogóle instrukcji urządzeń nie czyta, bo uznaje że wie najlepiej wszystko (tylko
      skąd ta wiedza?). Pozdrawiam smile

    • noname2002 Re: Co z tą jakością... 29.08.13, 12:14
      Ze wszystkim się zgadzam, ale akurat z meblami mam odwrotnie, najtańsze kuchenne meble są odporne na wilgoć, parę, gorąco od gotowania na gazie itd. U rodziców 20lat temu pierwsze meble niszczały wręcz błyskawicznie, następne już mniej ale jednak były mniej odporne. Najgorzej wspominam meblościankę z późnych lat 80tych, drzwi szafek były za ciężkie a zawiasy nie przyśrubowane tylko przyklejone i się urywały a lakier od kropli wody natychmiast odpadał.
      • slonecznik1981 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 11:55
        Najnowsze sprzęty agd mamy od 2007 roku, kiedy modernizowaliśmy kuchnię. Żadnych awarii poza 10 minutową wymianą drobnej części w lodówce.

        10-letni laptop oddaliśmy za grosze. Nie uciągnie większości nowych programów i multimediów.
    • ola Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 11:58
      Skoro gospodarka MUSI miec cały czas wzrost (najlepiej dwucyfrowy) to trzeba wciąż podtrzymywać wysoki popyt. Nie kupisz na raz 3 lodówek, ale jak będą ci się psuły co rok, po trzech latach będzie tak, jakbyś jednak kupiła trzy. Proste.
    • kkalipso Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 12:12
      Przeczytałam w sąsiednim wątku o bodziakach, co wytrzymały siedmioro dzieci i j
      > eszcze są całkiem ładne, z westchnieniem, że dziś tej jakości już nie ma.


      Z tym się nie zgadzam. Dobrej jakości mogą służyć lata. Ja kupowałam mothercare i były idealne wytrzymałe mięciutkie jak puszek itd. Służyły potem innym dzieciom.

      Z resztą tak jak mówisz. Jestem w temacie psuje mi się lodówka (11 letnia) żelazko i połamał tostersad
      Lodówkę lubię nie chcę innej, może da się zrobić.
      • jan.kran Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 12:29
        Mam ukochany regał IKEA . Przeżył ...niech pomyślę... ponad 20 lat, przeorowadzkę raz w DE , potem pojechał do Norwegii przez morza i oceanytongue_outPP , w Norwegii cztery przeprowadzki i staruszek trzyma sie dzielniesmile
        Mam ukochanego iMac , ma parę lat i śmiga jak nówka plus kuchenke , pralke , lodówke trzyletnie dziekuję i odpukuję mają się świetnie.
        I jeszcze głośniki Bose , kupe kasy kosztowały ,, tez kilkuletnie a grzeją jak trzasmile))
        Ale ja głaslkam moje sprzety , rozmawiam z nimi i jestem dla nich miłasmile)
        • guderianka Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 12:58
          Syn chodzi w spodenkach po swoim tacie, mają ok 32 latsmile
    • heca7 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 14:24
      Moi rodzice też mają lodówkę , która ma ... 40 lat. I świetnie działa. Podobno tajemnicą jej sukcesu jest francuski agregat wink
    • kitek_maly Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 14:38
      Wątek sprzed roku, ale polecam przeczytaj sobie 'Nowy wspaniały świat.'
    • nanuk24 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 16:41
      Taki film polecam. Najbardziej przerazila mnie koncowka filmu, czyli informacja, gdzie smieci elektroniczne laduja.
      www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU
    • isa1001 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 16:49
      Myślę, że często jest to kwestia złego użytkowania. Jak ktoś jest popsuj, to mu nic długo nie posłuży. Ja mam kilkunastoletnie sprzęty w domu: lodówkę, odkurzacz, dwa żelazka. Laptop ma 6 lat i jeszcze trochę pożyje mam nadzieję, a chodzi po kilkanaście godzin na dobę. Poprzednia pralka padła po 12 latach, obecna ma już 5 lat. Maszyna do szycia ma lat 25. Regałom po 11 latach nic nie odpada i półki się nie wyginają pod ciężarem książek. Poprzedni telewizor padł pod 15 latach.
    • mamma_2012 Re: Co z tą jakością... 25.10.14, 16:53
      A mi wszystko w sumie wszystko chodzi bez zarzutu, mimo, ze nie dbam i nie konserwuje.
      Popsułam odkurzacz, ale nie służył do odkurzania pyłu poremontowego.
      W starym mieszkaniu mam sprzęty, ktore działają od 15 lat, zepsuła sie tylko płyta gazowa, a lokatorzy przypalili okap, ale reszta bez zarzutu.
      Chyba troche przereklamowany problem albo mam dzikie szczęście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka