Dodaj do ulubionych

Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie choroby

10.09.13, 17:53
Przez mamusie olewające i obśmiewające"tylko katarek" moje dziecko jest zmuszone do nauczania indywidualnego, ponieważ każda infekcja górnych dróg oddechowych powoduje zaostrzenie jego choroby podstawowej.

Obserwuj wątek
    • verdana Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 17:58
      Bardzo mi przykro, ale gdyby mój syn z katarem nie mógł chodzić do szkoły, to też musiałby miec nauczanie indywidualne. Poza tym większość kobiet musiałaby zrezygnować z pracy - zdrowe dziecko ma katar co najmniej 6 razy w ciągu roku.
      • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:33
        Wydaje mi się, że w szkole te dzieci mniej chorują i już nie ma takiego bliskiego kontaktu-można przesiąść się na koniec sali, nie ma wspólnych posiłków itp.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:22
          A tak konkretnie to o co Ci chodzi?
    • kozica111 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 17:58
      Trzeba sie dostosować do większości, niestety.
    • mia_siochi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:00
      Przykro mi. Ale to nie mój problem. Gdybym miała przy każdym smarknięciu zostawiać dziecko w domu to siedziałby tam cały rok.
    • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:02
      nie wiem jak jest choroba podstawowa Twojego dziecka, ale skoro zetknięcie z dzieckiem mającym katarek powoduje u Twego dziecka zaostrzenie objawów, to jak ono w ogóle funkcjonuje wśród ludzi? nie wychodzi z domu, nie korzysta z windy, nie bywa w kinie, w sklepie, na placu zabaw, w innych miejscach publicznych?
      wszędzie można zetknąć się z kimś, kto ma akurat katar, inną infekcję, o której może nawet nie wiedzieć, łazi i wirusy rozsiewa, jak zatem wygląda życie Twojego dziecka?
      wrzesień, przedszkole się zaczęło i dalej w kółko ten sam temat wałkować, po raz enty, co roku to samo, do znudzenia i wyrzygu
      • ichi51e Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:30
        Jednak dzieciaki w przedszkolu to nie to samo co autobus. Przeciez one wszystko liza caluja sie przytulaja wlaza na siebie spia obok etc... Jednak z drugim obcym clowiekiem takiego kontaktu nie masz...
        • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:33
          zapewniam Cię, że nie potrzeba całowania, ani ściskania w autobusie z obcymi ludźmi żeby złapać tam jakiegoś wirusa, wystarczy, że kilku pasażerów kicha lub kaszle
    • ewcia1980 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:02
      no to bardzo przykre ale jeśli jest wybór miedzy nauczaniem indywidualnym dla 1 dziecka a nieobecnością 10 z powodu kataru no to sama rozumiesz, że wybór jest żaden.
    • iwoniaw Nie "przez mamusie" tylko przez duży brak 10.09.13, 18:04
      odporności - bardzo mi przykro, że masz dziecko tak chore, że byle infekcja go wyłącza z funkcjonowania, właśnie dla takich przypadków m.in. jest nauczanie indywidualne. Nawet gdyby wszyscy z katarkiem zamknęli się w domach nie unikniesz kontaktu z wirusami/bakteriami. Za to owszem, wówczas nauczania indywidualnego potrzebowaliby wszyscy "z katarkiem", bo często nie mogliby frekwencji 50% inaczej osiągnąć. O ile oczywiście miałby ich kto uczyć, bo jakoś nie widzę póki co oczekiwania w społeczeństwie, by nauczyciel szedł na chorobowe z powodu kataru, ale idąc twym tokiem myślenia...
    • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:06
      Pal sześć wirusowy bez gorączki.
      Ale rodzic NIE WIE przyprowadzając rano dziecko do przedszkola jak się skonczy-wiadomość z ostatniej chwili- dziecko tylko z katarkiem po śniadaniu (pół godz. od przyjścia do przedszkola)zaczęło wymiotowac i gorączkować
      Moja córka sezon 2012/2013 miała jeden wirusowy3 dniowy katarek - chodziła normalnie na sanki, rower itp. nie była trzymana w klatce.
      I miałaby szanse na normalne przebywanie z dziećmi przy chociaż troche bardziej wyrozumiałym podejściu ich rodziców
      • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:10
        no ale skoro rodzic nie wie, bo objawem jest tylko katar, to jak ma zgadnąć czy dziecko w przedszkolu rozłoży się, czy nie?
        czyli co? postulujesz trzymanie dziecka w dimu na wszelki wypadek przy każdym katarze? tym sposobem połowa dzieci w ogóle nie wyszłabym od jesieni do końca wiosny z domu, to jest nie realne
      • iwoniaw Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:13
        Zgadza się - nie wie również, czy dziecko BEZ katarku nie zacznie za pól godziny gorączkować/wymiotować/nie dostanie wysypki. Normalne ryzyko przebywania w skupiskach ludzkich - ktoś może być zarażony nawet jeśli sam jeszcze o tym nie wie i zarażać innych. Jeśli ktoś ma obniżoną odporność, to oczywiste, że to on musi dbać o siebie i stosować prewencję, a nie oczekiwać nie wiadomo czego od innych.
      • aruen7 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:20
        Na tym forum zrozumienia nie znajdziesz...Wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak wirus powodujący u wszystkich tylko lekki katar - u jednych dzieci ten sam zarazek spowoduje tylko katar a u innych coś znacznie gorszego, ale matki tych pierwszych dzieci nigdy nie zrozumieją matek tych drugich. Poczytajcie sobie popularny blog o Amelce (www.pomoz-amelce.pl) - jak bardzo ta dziewczynka cierpi z powodu braku kontaktu z rówieśnikami. A mogłaby brać udział w zajęciach, gdyby nie przychodziły na nie osoby zainfekowane.
        Moje dziecko z kolei prawdopodobnie ma astmę, zawsze po kilku dniach kataru dostaje straszny kaszel. Ja też astmatyczka, do tego mam problemy z głosem, które każda infekcja pogłębia.
        A w ogóle widzę wkoło mnóstwo dzieci w wieku przedszkolnym, które co roku z powodu infekcji "lądują" w szpitalu, dużo dzieci ma usuwany migdał/migdały a przerost migdałków też jest spowodowany infekcjami.
        • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:25
          Dziękuję za zrozumienie. Mojej córce oczy się świeciły z radości po 1 dniu przedszkola, dokładnie tak jest u nas jak u Amelki
        • araceli Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:06
          aruen7 napisał(a):
          > rwszych dzieci nigdy nie zrozumieją matek tych drugich. Poczytajcie sobie popul
          > arny blog o Amelce (www.pomoz-amelce.pl) - jak bardzo ta dziewczynka cierpi z p
          > owodu braku kontaktu z rówieśnikami. A mogłaby brać udział w zajęciach, gdyby n
          > ie przychodziły na nie osoby zainfekowane.

          Zrozumienia? Np. 10 rodziców ma zabrać dzieci z przedszkola (ponosić koszty: kombinować ze zwolnieniem, babciami, opiekunkami itd.) żeby jedno - inne dziecko mogło pójść do przedszkola? I kto tu pisze zrozumieniu!?
          • gazeta_mi_placi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:12
            Niektóre mamusie najlepiej by się czuły w starożytnej Sparcie albo w III Rzeszy. Tam też nie lubiano słabszych.
            • araceli Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:14
              gazeta_mi_placi napisała:
              > Niektóre mamusie najlepiej by się czuły w starożytnej Sparcie albo w III Rzeszy
              > . Tam też nie lubiano słabszych.

              A kto mówi o nielubieniu? Skoro przywołane zostało 'znajdowanie zrozumienia' to dlaczego tylko dla jednej strony?
              • gazeta_mi_placi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:27
                Bo to ona jest pokrzywdzona przez los?
        • princess_yo_yo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:01
          przywolanie tego bloga w tym watku to jakis ponury zart albo kompletny brak umiejetnosci czytania.
          porownanie astmy z bialaczka I chemioterapia - swietny pomysl
          tak, tez mam astme I nigdy by mi to nie przyszlo do glowy!!
          • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:09
            Moje dziecko nie ma astmy.
            Przecież celem aruen7 nie było licytowanie się na choroby.
            • princess_yo_yo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:22
              wiec przywolanie bloga o dziecku chorym na specyficzny nowotwor mialo jaki cel?

              nie wiem co jest twojemu dziecku ale rozumiem ze jest to kondycja ktora jest trudna w zarzadzaniu I tym sposobem mozesz czuc sie ze sytuacja jest bardzo nie fair I stad emocjonalne posty.
              jednak cala idea tego watku jest kompletnym zaprzeczeniem tego co sama postulujesz. zarzucanie innym widzenia tylko czubka wlasnego nosa jest wyjatkowa hipokryzja w tym kontekscie zwlaszcza ze zwykle przeziebienie to jest cos co nie limituje aktywnosci przecietnego czlowieka/dziecka. zwlaszcza w krajach/srodowiskach ktore nie sa az tak przemedykalizowane jak pl.
              • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:33
                Nie ja przywołałam bloga.
                Cel był cyt. aruen7 :"jak bardzo ta dziewczynka cierpi z powodu braku kontaktu z rówieśnikami. A mogłaby brać udział w zajęciach, gdyby nie przychodziły na nie osoby zainfekowane".
                Pisałam że z wirusówką to "pal sześć", przychodzą dzieci ewidentnie chore - akurat na zebraniu rodzice zdrowych dzieci poruszyli ten temat, by nie przyprowadzac dzieci z " on ma tylko 37,5C.
                W umowie z przedszkolem też ten punkt jest wyodrębniony-proszę przyprowadzać zdrowe dzieci
                • princess_yo_yo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:36
                  aruen niech sie wiec zacznie myslec racjonalnie, dziewczynka na pewno cierpi z powodu braku kontaktu z rowiesnikami ale odbudowywanie odpornosci w jej przypadku to dlugotrwaly process ale jest szansa ze skonczy sie szczesliwie I bedzie mogla zyc normalnie.

                  to czy ktos jest ewidentnie chory to jest akurat bardzo subiektywne stwierdzenie. akurat podniesiona temperatura (ponizej 38 stopni) to jest wlasnie wirusowka. nie ma goraczki, apati, ani innych powazniejszych objawow. uwierz mi rozumiem ze masz problem ale brak dzieci z katarem I kaszlem w przedszkolu go nie rozwiaze. ludzi z takimi objawami jest pelno wszedzie, czesc przechodzi tego typu infekcje praktycznie bezobjawowo albo ich organism tego typu objawy traktuje jako bardzo mala niedogodnosc.
        • madzioreck Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:10
          mogłaby brać udział w zajęciach, gdyby n
          > ie przychodziły na nie osoby zainfekowane.

          Ale zdajesz sobie sprawę, że roznosić choróbsko można jeszcze zanim się samemu zachoruje? Bo wiesz, wtedy wszyscy powinni prewencyjnie nie ruszać się z domu...
        • kub-ma Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:24
          aruen7 napisał(a):

          > , dużo dzieci ma usuwany migdał/migdały a przer
          > ost migdałków też jest spowodowany infekcjami.

          Wiesz, moje miało dziecko miało usuwane migdałki gdy nie miał jeszcze 3 lat i zapewniam Cię, że nie przekroczył przez ten czas progu żadnej placówki edukacyjnej. Łapał różne infekcje choć profilaktycznie był trzymany z daleka od dużej grupy ludzi a jak łapał katarek to siedział w domu na wyraźne polecenie lekarza.
          Teraz chodzi do przedszkola i choruje tak jak inni.
      • lukas.2004 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:12
        Miałam kiedys trochę (ale nie całkiem tak samo) zbliżone podejście do Twojego. Aż do pewnego dnia. Mój syn od listopada do 1.03. nie chodził do przedszkola. Urodziłam córkę, która w 10-tym dniu zycia dośc cięzko przeszła jakąś infekcję wirusową (ale w trybie domowym). Tak się wystraszyłam, że już nie chciałam przedszkolaka puszczać do przedszkola, żeby nie znosił żadnego ustrojstwa do domu (zwłaszcza, że dośc ostro panoszyła się grypa). I w nocy tuż przed planowanym po tak długiej przerwie pójściem do przedszkola, zachorował na mega rotawirusa, spotęgowanego adenowirusem (badane). MASAKRA! Miał trzy dni ponad 40 stopni gorączki i przez ponad tydzień nawet i 40 wypróżnień na dobę. A ja sama (bo mąz akurat wyjechał za granicę służbowo) z niemowlęciem i dzieckiem, które nie było w stanie samodzielnie chodzić.
        Nie chodził do przedszkola i złapał najgorsza infekcję jaką miał w życiu.
    • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:08
      Unikałam narażania na infekcje-czyli galerii, zatłoczonych autobusów, ale bez skrajności.
      Sama z siebie nic w zasadzie nie łapie.
      • daisy Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:12
        Rozumiem twoją frustrację i wkurzenie, naprawdę. Zwłaszcza jako osoba lądująca co najmniej raz w roku w szpitalu zakaźnym z powodu infekcji łapanych od ludzi, których dolega właśnie zazwyczaj jakiś katarek albo chwilowy ból brzucha.
        Ale niestety, dziewczyny wyżej mają rację. Po prostu tak wam się trafiło. Spróbuj się z tym pogodzić, bo tylko będziesz spalać się w nerwach.
      • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:14
        powtarzam, nie wiem jaka to choroba u Twojego dziecka, ale raczej coś poważnego z systemem immunologicznym, bo nie jest normalna sytuacją, żeby kontakt z katarem rozkładał dziecko poważnie, więc to nie wina mamusiek, tylko choroby Twojego dziecka
        przykro mi, że tak to wygląda, ale nie możesz oczekiwać od ludzi zachowywania się pod dyktando choroby dziecka
      • attiya Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:04
        to przepraszam - dziecko z katarem stoi i specjalnie kicha na twoje i dmucha i chucha itd??
        a ja nie unikam zbiorowisk, bo to jest naturalna wymiana wirusów itp
    • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:15
      Po prostu lekceważące podejście mia_siochi mnie lekko dobiło-po co ten wątek w ogóle?żeby się chwalić na forum jakim sie jest wyluzowanym rodzicem?żeby dociągnąc 300 wpisów?
      Czasem warto coś zobaczyć niż czubek własnego nosa, cyt:to nie mój problem, bo nigdy nie wiesz czy to nie bedzie twój problem,czego absolutnie nie życzę.
      • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:18
        rozumiem, że emocjonalnie podchodzisz do tematu, bo sprawa dotyka Twojego dziecka, ale na serio wyluzuj, nie zmienisz świata, ani ludzi, jak Cie takie posty denerwują, to nie czytaj ich
        • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:27
          Trafiłaś w sedno-nie czytam ich wcale-ten był pierwszy, wystarczą mi same tytuły i już mam dosyć.
      • mia_siochi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:43
        Lekceważace? Żeby uspokoic różne histeryczki- poszłam nawet do lekarza. I co, lekarz mówi że dzieciak zdrowy, ale ja i tak mam go trzymać w domu? Zastanów się co piszesz big_grin
        • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:50
          A jaki był cel twojego wątku?? i te radosne uśmiechnięte wyluzowane big_grin wszędzie powkładane? Bo chyba tylko, by dowalic tym histerycznym matkom.
          • mia_siochi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:56
            A jakiż jest cel Twojego?
            • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:07
              Przedstawić "katarek", choroby w nieco szerszej perspektywie
      • attiya zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa 10.09.13, 19:05
        czyli co wg ciebie mamy robić? na każde kichnięcie zamykać się z dzieckiem w domu???
        • wuika Re: zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa 10.09.13, 22:01
          Przed kichnięciem! Jak kichnie, to po zawodach. Dzieci dookoła zaraz dostaną zapalenia płuc.
    • gazeta_mi_placi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:17
      A czy przedszkole jest naprawdę niezbędne? Za moich czasów pełno dzieci (zwłaszcza tych co miały babcię na stanie) nie chodziło do przedszkola w ogóle, szły w wieku 6 lat do zerówki dopiero.
      Czy to takie straszne będzie jeśli dziecko (o osłabionej w dodatku odporności) zrezygnuje z przedszkola? Nie znam się, czy obecnie jest obowiązek przedszkolny od jakiegoś tam wieku?
      • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:19
        tak, jest obowiązek przedszkolny dla pięciolatków, czyli taka zerówka wczesniejsza po zmianie ustawowego wieku szkolnego
      • lily-evans01 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:28
        Obowiązek przedszkolny jest obecnie od 5 roku życia.
        Nie posyłanie łapiącego infekcje dziecka do przedszkola we wcześniejszym okresie ma na pewno jeden plus - tych infekcji nie ma.
        Ale jest też sporo minusów, których doświadczyłyśmy z moją córką na własnej skórze. Jako 4-latka chodziła do miniklubiku, zajęcia były co drugi dzień tylko do 13, więc może dlatego dzieci chorych mało przychodziło i jakoś dziecko radziło sobie. Chociaż pamiętam, jak po katarku koleżanki miała ponad 2-tygodniowe zapalenie oskrzeli z antybiotykiem sad.
        Jako 5-latka znalazła się w grupie przedszkolnej, to był hardcore - dzieci przychodziły rano, w południe z gorączką matka odbierała, moje leżało już na następny dzień rozłożone. 3 m-ce przedszkola = 12 dni OBECNOŚCI.
        Potem, co już pewnie wiesz, przeniosłam dziecko do prywatnej szkoły. Na początku mieliśmy grupę wychuchaną i zadbaną, więc córka w zerówce zachorowała chyba ze 3 razy, ale niestety i tak z antybiotykami. W I klasie doszło trochę dzieci, takich mądrych nie pracujących mamuś, które wysyłały dziecko kaszlące i z temperaturą do szkoły, bo były gorliwe co do frekwencji. Moje dziecko miało 150 godz. nieobecności, cała klasa I spisana na straty, zero adaptacji, problemy z nadrabianiem materiału itp.
        Dziecko ma TYLKO alergię i TYLKO IMV I st., a rozkłada się od każdego bardziej porządnie chorego - skazanie jej na nauczanie indywidualne groziłoby wykluczeniem społecznym, nieuzasadnionym (a i tak trudno jej nawiązywać kontakty), nawet nie wiem, czy jakikolwiek lekarz wypełniłby papiery do PPP.
        Niemniej przestała się rozkładać od tylko zakatarzonych czy lekko przeziębionych, więc idzie ku lepszemu - ale szkoda, że ten układ odpornościowy zaczął pracować dopiero w momencie rozpoczęcia nauki w szkole. Nikomu nie polecam sad.
        • morekac Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:21
          ale szkoda, że ten układ odpornościowy zaczął praco
          > wać dopiero w momencie rozpoczęcia nauki w szkole.

          Lily, bardzo wiele dzieci choruje w 1-2 roku pobytu w przedszkolu - jeśli stykają się z grupą później, łapią po prostu wszystko, na co jeszcze nie chorowały. Pamiętam, jak starsza poszła do przedszkola - przez pierwszy rok większość czasu spędzała w domu, zarażając w dodatku domowników tymi cudami.
      • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:30
        To jest 6latka
    • helufpi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:19
      Astma? Jeśli tak - jest duże prawdopodobieństwo, że źle leczona.
    • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:23
      Nie mam postawy roszczeniowej.Tygodnie spędzane w szpitalu nauczyły mnie pokory-nie wszystko jest takie jak nam się wydaje, te komentarze od zawsze o czapeczki zakładane dzieciom przy +15, czy bluzeczki z długim rękawem w lecie-może nie mogą po prostu przebywać na słońcu.
      Pierwszy post był pisany pod wpływem chwili, dlatego taki wydźwięk roszczeniowy się pojawił, po prostu przykro czytać kolejny obśmiewający wątek.
      • daisy Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:29
        Przykro mi z powodu choroby córeczki. Dużo zdrowia dla niej.
        Może wyjściem byłoby zaprzyjaźnienie się z mamami rówieśników i zapraszanie zdrowych dzieci do domu, na kameralne zabawy?
        • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:31
          Tak też praktykujemy-mam to szczęście, że trafiłam na wyrozumiałych rodziców, którzy przed spotkaniem informują mnie o ewent dolegliwościach dziecka ,rozumieją i nie naciskają i NIE OBŚMIEWAJĄ
          • totorotot Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 22:54
            > tórzy przed spotkaniem
            informują mnie o ewent
            dolegliwościach dziecka ,rozumiej
            > ą i nie naciskają i NIE
            OBŚMIEWAJĄ

            Rozumiem, że Twoje dziecko jak Amelka miało białaczkę-bardzo współczuję iw głowie mi się nie mieści, że ktoś się mógł z tego śmiać.

            Co do dzieci z katarem w przedszkolu, to rodzice starają się jak najwięcej dzieci do przedszkola wysłać, żeby nie brać wolnego w pracy, żeby ich szefowa nie zwolniła (czy szef).

            Ty zapewne nie pracujesz to i nie zrozumiesz tego strachu o robotę.
      • marcelina4 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:51
        ale przeciez to jest forum, każdy może pisać co chce, zawsze będą wątki, wypowiedzi, które kogoś mogą urazić, zdołować, jedyna rada, nie czytaj i nie podchodź do tego emocjonalnie, bo nie zmienisz ani swojej sytuacji, ani ludzi nie zmienisz
        mnie też pewne przedszkolne sytuacje mocno wkurzają, ale wiem, że nie da się wszystkiego przeskoczyć, nie żyjemy w świecie idealnym
        mam nadzieję, że stan zdrowia Twojego dziecka da się polepszyć i chorobę pokonać, bo w sumie z tego co piszesz, to smutne zycie ma Twoja córka przez chorobę, oby ku lepszemu szło, życzę z całego serca
    • mamusia1999 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:32
      oczywiscie ze szkoda mi twojego dzieciaka i ciebie tez. swego czasu moja Mloda przy kazdym katarze dostawala zapalenia ucha, ale do glowy mi nie przyszlo obwiniac za to rodzicow zakatarzonych dzieci. przedszkole to instytucja publiczna a katar nie infekcja wykluczajaca jego odwiedzanie.
    • podkocem Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:38
      Kiedy miałam 2,5 roku miałam operację serca. Z tego powodu moja Mama nie pracowała i nie chodziłam do przedszkola. Moi rodzice rozumieli, że nie ma prawa wymagać aby inni się dostosowali do naszych potrzeb. Poszłam do zerówki gdy było juz pewne, że jestem zdrowa, wystarczajaco odporna i nie potrzebowałam leków. Moje dziecko jest zdrowe, więc chodzi do przedszkola, zdarza się że z katarem również.
      • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:46
        Moje dziecko jest przewlekle chore, więc w trochę innej sytuacji niż ty byłaś
        Chcę trochę zrozumienia, bo moja córka i tak ma nomen omen przekichane, a nie dostosowanie się do moich potrzeb.
        • verdana Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:52
          Bardzo Ci współczuję, ale Twoje wymagania w stosunku do innych dzieci sa nierealne. Dziecko ma katar na tyle często, zę zostawianie go w domu oznaczałoby, ze jedno z rodziców po prostu nie może pracować. Bo mniej więcej raz na 6 tygodni idzie na zwolnienie. Jak byś przyjęła odwrotną sytuację - gdyby stale nie było w pracy przedszkolanki czy lekarki, bo ich dziecko ma katar i są na zwolnieniu? Nie da sie zresztą uniknąć zakażeń w dużej grupie dzieci, to zwyczajnie niemożliwe, nawet jeśli dzieci z katarem zostaną w domu, to zawsze będzie jedno, które przyszło zdrowe, a rozchorowało sie w przedszkolu.
          • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 18:59
            Zdaję sobie sprawę z konsekwencji posłania dziecka do przedszkola,ale po prostu plusy na ten moment przeważyły, była w dobrym stanie,lekarz też radził spróbować.
            Chociaz widzę, ze pewnie od października wrócimy na indywidualne.
            Podsumowując - przesadziłam emocjonalnie z pierwszym postem, siedze na tym forum od 6 lat i chyba wszystkie wątki o czapeczkach,bluzeczkach i katarkach skumulowały się dzisiaj w tych big_grin buźkach posyłanych przez niektóre forumowiczki
            Dziekuję za życzenia zdrowia, byle do przodu
            • verdana Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:03
              A pytałaś lekarza, czy nie warto jednak spróbować? Bo dziecko, nawet jeśli teraz choruje po każdym katarze, to będzie się nim mniej zarażać w szkole, a do szkoły już raczej musi chodzić. Mój syn w jednym roku w przedszkolu trzy razy lądował na ostrym dyżurze z zapaleniem ucha - po katarze, ale własnie to przechorowanie spowodowało, że w szkole zarażał sie juz o wiele mniej. Zapytaj co lekarz o tym sadzi.
          • lily-evans01 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:10
            Ale ten wątek powstał w odpowiedzi na inny, faktycznie mało sympatyczny i prześmiewczy.
            A nie wszystkie dzieci ciepło ubrane, w czapkach itp. są dziećmi przewrażliwionych matek, niektóre mogą mieć poważne choroby.
            W szkole moją córkę dzieci bez przerwy wypytywały, czemu nie chodzi na basen, no, a ile razy można było odpowiadać tym samym osobom, że się ma zapalenia zatok - na co jakiś klasowy mądrala kwitował, że on TEŻ CHORUJE, a na basen chodzi.
            I może o to chodziło, że autorkę wątku uderzyła pewna hmmm... niewrażliwość i szybkie formułowanie ocen, i etykietek.
            • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:14
              Trafiłaś w sedno. Mam okazję bez przerwy przebywać z rodzicami mądrych, kochanych, wspaniałych,ale CHORYCH dzieci, którzy chcą tego co ja- trochę wrażliwości i trochę zrozumienia.
        • ewcia1980 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:26
          6cukierek napisała:
          > Moje dziecko jest przewlekle chore, więc w trochę innej sytuacji niż ty byłaś
          > Chcę trochę zrozumienia, bo moja córka i tak ma nomen omen przekichane, a nie d
          > ostosowanie się do moich potrzeb.

          Ale właśnie oczekując, że rodzic nie bedzie przyprowadzał dziecka z katarem do przedszkola bo twoje dziecko przez to choruje jest wymaganiem od innych aby dostosowali się do twoich potrzeb.

          Moja córka ma katar przez 10 miesięcy w roku
          w lipcu i sierpniu jak jest w domu kataru nie uświadczysz
          Pierwszy rok przedszkola prawie, że przesiedziała w domu bo z byle katarem ją zostawiałam - w sumie bez sensu.
          potem usunęliśmy jej 3 migdał licząc że katar minie.
          i co? - kolejne 3 lata przedszkola dokładnie to samo.
          teraz poszła do szkoły i od wczoraj - znowu zatkany nos i katar.

          ja rozumiem, że mozna mieć pretensje jeśli dziecko ma katar, kicha, kaszle i ze wszystkich otworów tryska mu ropa + ewidentna gorączka - chociaż dziecko z "normalną" odpornością i z tym radzi sobie.

          sama piszesz, że masz dziecko przewlekle chore.
          bardzo ci współczuję i rozumiem, że bywa ci ciężko
          ale tak naprawdę jej choroba i niska odporność spowodowana choroba jest problemem a nie "zasmarkane" dzieci.

      • lily-evans01 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:07
        To akurat dziecko jest już objęte ustawowym obowiązkiem przedszkolnym, więc za bardzo wyjścia tu nie ma....
    • attiya Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:01
      nie zwalaj na inne matki i ich dzieci z katarami, bo jeśli twoje dziecko ma słabą odporność, to duża możliwość, że sama do tego przyczyniłaś się nakładając w lipcu jak pada ciepłą kurtkę, we wrześniu czapkę a w październiku ocieplany kombinezon, wychodząc z dzieckiem na 5 minut na dwór, myjąc mu wszystko, nie dając mu się totalnie pobrudzić, ładując w niego tony antybiotyków jak tylko lekarz coś o tym wspomni itd itd
      wg ciebie mam brać zwolnienie bo dziecko z temperaturą 36,6 i cieknącym nosem ma siedzieć w domu?
      to tylko w Pl na katar daje się zwolnienie
      nie trzęsąc się nad dzieckiem mam w domu zdrowe jak ryba dziecko, które nie wie co to lekarz i antybiotyk
      • 6cukierek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:11
        Choroba mojego dziecka nie ma nic wspólnego z tym, co piszesz. Właśnie twój post jest modelowym postem ematki, czyli dawałam kurtkę czapkę i antybiotyk.Masz bardzo ograniczone widzenie.
        Nie będe znowu pisać tego samego, co wcześniej -jeśli chcesz to poczytaj po prostu moje posty z tego wątku
        • lily-evans01 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:13
          Nawet nie odpowiadaj, bo ten "komcio" jest po prostu żałosny...
          Żal, żal, że niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem, a komentują sad.
    • kropkacom Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:08
      No nie zgadzam się z twoim trybem myślowym, ale... Chociaż gdyby jedna z drugą tutaj miały na staniu takie dziecko tez pewnie dostawałyby zawału jak kolega Jasio po raz kolejny przechodzi infekcje w placówce. Nie sadze tez aby się ematki cieszyły, ze kolega z fabryki chodzi z grypą do pracy. Bo katarek, katarkiem, ale jakiś procent tych katarków to nie przerośnięty trzeci migdał, czy alergia i nawet nie ma jeszcze sezonu grzewczego, ale to prosta infekcja wirusowa, lub bakteryjna.
      • 3-mamuska Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:25
        Nie mam postawy roszczeniowej.Tygodnie spędzane w szpitalu nauczyły mnie pokory-nie wszystko jest takie jak nam się wydaje, te komentarze od zawsze o czapeczki zakładane dzieciom przy +15, czy bluzeczki z długim rękawem w lecie-może nie mogą po prostu przebywać na słońcu.
        Pierwszy post był pisany pod wpływem chwili, dlatego taki wydźwięk roszczeniowy się pojawił, po prostu przykro czytać kolejny obśmiewający wątek.

        Jak to nie masz roszczeniowej postawy??
        Chcesz zeby 10 dzieci z katarem zostawaly w domu, ich matki potracily prace i nie miały z czego zapłacić rachunków.


        U syna w przedszkolu teraz w szkole jest dziecko, które ma ciężkie alergie, nawet mąki/chleba nie moze dotykać bo zaraz ma czerwone ręce i puchne mu miejsce które miało kontakt.

        I co całe przedszkole ma nie bawić sie masa solna?czy nie jeść chleba? Czy nie piec babeczek bo on ma alergie?
        Każde dziecko ma jeść tylko to co on moze?
        Weź nie bądź śmieszna.

        Jego mama mu gotuje piecze, nauczycielki dbają o to aby nie tracił z edukacji i zabawy starają sie znaleść zamienniki.
        Ale nikt nie oczekuje zeby sie dostosować tylko do jednego dziecka.
        • kropkacom Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:30
          To do mnie?
    • merit_p Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:14
      Przykro mi z powodu choroby twojego dziecka. Niestety, wirusów się nie uniknie, szczególnie w dziecięcej gromadzie. Ile razy jest tak, że dziecko rano wygląda na zwyczajnie niewyspane, a po kilku godzinach jest telefon z placówki z informacją o wysokiej temperaturze i innych atrakcjach?
      Taki rotawirus idzie jak burza - dopada znienacka i kosi równo.

      Także nie zakładaj złej woli całego świata...
    • mama_misi To tak jak moje.. 10.09.13, 19:16
      Podejrzewam, że mamy ten sam problem.

      Niestety ale zdrowe dzieci potrafią mieć katar przez cały okres jesienno-zimowy. Nigdy nie oczekiwałam, że z takimi moje dziecko nie będzie się stykać.
      W przedszkolu to ja się dostosowywałam... Jak przychodziła połowa grupy zasmarkana, moje dziecko zostawało w domu. Oczekiwać, od rodziców zdrowych dzieci, że podziębione dzieci będą w domu siedziały, wydaje mi się wręcz nie możliwe. W przedszkolu moje dziecko było średnio 2 tygodnie w miesiącu bo przez resztę miało zaostrzenie.
      W szkole jest zdecydowanie lepiej. Ale nigdy nie oczekiwałam, że w grupie mojego dziecka nie będzie pociągających nosem.. Z wiekiem nabrała odporności na zwykłe "wirusówki". Pilnuję aby myła ręce po powrocie, nie piła/jadła od innych, dużo biegała po dworze itp.
      Jesteśmy mniejszością i to my musimy uczyć nasze dzieci nauczyć się wśród zdrowych tak aby wszyscy byli szczęśliwi. To bardzo trudne. Ale nie niemożliwe smile Ja zawsze starałam się aby moje dziecko nie czuło się inne.. Dla mnie normalność jest bardzo ważna i walczę o nią codziennie.
      Trzymam kciuki za Was smile
      • 6cukierek Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 19:19
        Dziękuje za tego posta
        ten prześmiewczy wątek o katarku mnie zdołował i ruszyła lawina żali
        • aruen7 Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 19:46
          Bez przerwy piszecie o tych "normalnych" dzieciach, które stale mają katar (i tylko katar) i przecież nie można ich nie przyprowadzać do przedszkola czy szkoły, bo by połowę zajęć straciły a rodzice pracę. Ale nie rozumiecie, że gdyby żadni rodzice nie przyprowadzali chorych dzieci do placówek, to te "normalne" dzieci też by nie miały non stop kataru!!! Nie mówię, że wcale, ale na pewno o wiele rzadziej. Zresztą wg mnie katar to jednak mniejszy lub większy dyskomfort, wcale nie stan normalny. Np. moje dziecko pomiędzy infekcjami wcale nie ma żadnego kataru.
          • merit_p Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 19:48
            A alergik potrafi mieć przez pół roku. Do tego nikogo nie zarazi choćby bardzo chciał.
            • kropkacom Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 19:51
              Rasowa ematka twierdzi, że alergia to bujda. A tak poważnie, nie każdy katar to alergia. Zresztą z takim katarem tez się walczy, bo po ludzku, to jest dla dziecka i dorosłego tez dyskomfort.
              • merit_p Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 19:55
                Jasne, ze się walczy, ale nie zawsze da się wyeliminować zupełnie. Zresztą środki antyhistaminowe podawane szczególnie w długim okresie też mają skutki uboczne dające spory dyskomfort a nawet więcej. I co - tego alergika też w domu trzymać?
                • kropkacom Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 20:01
                  Oczywiście, że nie. Alergia to alergia. Nie ma dyskusji. Nie każdy katar z którym się chodzi to katar alergiczny. Leki są coraz bardziej nowoczesne i nie obciążają tak bardzo organizmu.
          • verdana Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 20:14
            Miałyby, w szkole. Zdrowe dziecko powinno chorować, przykre, ale prawdziwe. Jesli nie, jest narażone na alergie. Albo na przejście tych samych wirusówek później.
            • aruen7 Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 20:42
              Ale te wirusy non stop mutują, można się zarażać bez końca.
              • miedzymorze Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 22:23
                Ale układ odpornościowy dojrzewa i się uczy, i coraz sprawniej zwalcza zarazki.
                Na początku przedszkola pociąganie nosem skutkowało pewną infekcją, na początku szkoły często przechodzi bez śladu.

                pozdr,
                mi
          • asia_i_p Re: To tak jak moje.. 10.09.13, 21:27
            Ja to jak najbardziej rozumiem. Ale dopóki miałabym być jedyną w przedszkolu nie przyprowadzającą dziecka z katarem, to wyraźnie na tym tracę. Nie tylko ja, ale i moi uczniowie, bo jestem nauczycielką.

            Warto też pomyśleć, że ta matka, która ma siedzieć w domu z dzieckiem mającym katar, to może być nauczycielka twojego dziecka czy twoja lekarka, której nieobecność się wkurza.
    • lauren6 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 19:44
      Współczuję posiadania dziecka z upośledzoną odpornością.
    • klubgogo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:39
      A trzeba było od urodzenia dbać o odporność dziecka tongue_out
      • aruen7 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:41
        Lauren6, Klubgogo - moim zdaniem uważacie za Waszą zasługę coś co jest raczej Waszym szczęściem!
        • klubgogo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:55
          Ja nie wiem, czy można mówić o szczęściu, gdy dziecko rodzi się z dobrą odpornością lub żadną. Wiem tylko tyle, ze można nad nią pracować od pierwszych dni życia dziecka, i to może być wtedy zasługą rodziców. To my przecież stylem życia kształtujemy zdrowie dzieci - dietą, ubiorem, ruchem, to my dyktujemy, czy dziecko dostanie od nas to, co najlepsze.
          • mama_misi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:03
            Wierz mi, że czasami możesz pracować i pracować a efektów nie ma.
            Ciesz się, że masz dziecko bez problemów i nie musisz martwić się każdym kichnięciem.
    • kikimora78 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 20:54
      A mi lekarze mowia - bo corka duzo choruje i ja, jak na prawdziwa matke-polke przystalo, latam do lekarzy jak kon w ukropie - wiec mowia, ze w Norwegi dzieci w wieku 1-3 choruja srednio 10 razy w roku, a w zasadzie nie choruja, bo katar, kaszel to nie jest choroba tylko "niedogodnosc wieku dzieciecego" i do przedszkola marsz. Choroba jest wtedy jak jest goraczka, wymioty, biegunka, lub ewidentnie jakis wysoce zarazliwy syf tak jak np. ospa.

      I nie mam pojecia jak tu sobie radza dzieci, ktore z powodu powaznej choroby nawet na takie "niedogodnosci" nie moga byc wystawione.

      W kazdym razie - w zeszly, roku moja corka chorowala od pazdziernika do kwietnia nieprzerwanie i jedynie raz ja odeslali z przedszkola a lekarz poparl to jak miala ostre zapalenie spojowek, ktore jest bardzo zarazliwe.
      • mama_misi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:01
        Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale średnia wieku chorych na mukowiscydozę w Norwegii jest niemal dwukrotnie wyższa niż w Polsce...
        • gazeta_mi_placi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:07
          Bogatszy kraj, a bogatszy między innymi dlatego, że ma wysokie podatki.
          Swoją drogą ile żyją w Norwegii? 30 lat? Chorując tak ciężko bez nadziei na uzdrowienie wolałabym kopnąć w kalendarz jak najszybciej, jeszcze jako dziecko.
          • mama_misi Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:14
            Brutalne.
            Moje ma 10lat i póki co walczymy o normalność. Jest szczęśliwa, ma przyjaciół. Na co dzień nie myśli o chorobie. Medycyna idzie do przodu, średnia rośnie, są alternatywy na przedłużenie życia (przeszczep płuc).
            Nie myślimy o śmieci, doceniamy to co jest teraz i cieszymy się z tego co mamy. Średnia wieku w Norwegii to ok 40lat, u nas 20-24lata, ale to tylko średnia i tego się trzymamy.
          • mary_lu Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:53
            Pierdzielisz głupoty, Gazeta, muki miewają takie życie, o jakim możesz sobie tylko pomarzyć, mimo choroby.

            W ostatnich latach w leczeniu muko w Polsce bardzo dużo się zmieniło, może jeszcze nie widać wszystkiego w statystykach, ale obecnie chorujący pacjenci mają szansę na coraz dłuższe życie. Studiują, pracują, dziewczyny rodzą dzieci.
          • aniorek Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 09:45
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Bogatszy kraj, a bogatszy między innymi dlatego, że ma wysokie podatki.
            > Swoją drogą ile żyją w Norwegii? 30 lat? Chorując tak ciężko bez nadziei na uzd
            > rowienie wolałabym kopnąć w kalendarz jak najszybciej, jeszcze jako dziecko.

            jestes ciezko chory na glowe i bez nadziei na uzdrowienie, wiec mam nadzieje, ze niedlugo rzeczywiscie kopniesz w kalendarz.
          • solejrolia Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 12:32
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Bogatszy kraj, a bogatszy między innymi dlatego, że ma wysokie podatki.
            > Swoją drogą ile żyją w Norwegii? 30 lat? Chorując tak ciężko bez nadziei na uzd
            > rowienie wolałabym kopnąć w kalendarz jak najszybciej, jeszcze jako dziecko.


            sam se kopnij w kalendarz, u ciebie już dawno diagnoza zapadła- głupota niewyleczalna, większa niż ustawa przewiduje. bez nadziei na wyleczenia.
            japiedo.lę....
        • myrtille Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:18
          Widzę, że przykład mojej córeczki został podany.
          Mocno cierpimy z powodu BRAKU zrozumienia wśród ludzi ryzyka związanego z zainfekowaniem dziecka bez odporności. To się może tragicznie skończyć, a np dyrekcja przedszkola, która organizowała Amelce nauczanie indywidualne ( btw, musiałam wyszarpac to pismem do burmistrza i kuratorium choć to było obowiązkowe przygotowanie przedszkolne) wysłała nam nauczycielkę z opryszczka. Totalna ignorancja, tym bardziej że wcześniej zaznaczalismy co dyskwalifikuje nauczyciela.
          Ja już nie oczekuję od ludzi, że będą uważać na moje dziecko, bo nie będą.
          Wychodzimy tylko do miejsc bezpiecznych, atrakcje na powietrzu, zawsze niewystarczająca liczba gości urodzinowych ale dzięki temu Amelka mimo że na chemii 2.5 roku bez żadnego kataru, żadnej infekcji. Ale mocno tego pilnujemy.
          Brak jej towarzystwa rówieśników, ale celem nadrzędnym jest życie.
          I myślę, że mimo tylu bolesnych przeżyć przez ostatnie 4.5 roku całkiem fajnie to życie jej organizujemy i Amelka to otwarta, szczęśliwa dziewczynka.
          Ale to już wywód nie na temat.
          • majenkir Myrtille 10.09.13, 21:26
            Trzymajcie sie! Wierze, ze bedzie dobrze smile.
            • aruen7 Re: Myrtille 10.09.13, 21:39
              W sumie to przepraszam, że tak bez pytania, pozwoliłam sobie podać przykład Amelki, ale poruszyło mnie to, co ostatnio przeczytałam. Też trzymam kciuki!
          • princess_yo_yo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:53
            I mam nadzieje ze wszystko sie dobrze skonczy. na to wyglada z tego co piszesz I robisz swietna prace.

            ale w twoim przypadku wymaganie zeby zainfekowana nauczycielka nie przychodzila do dziecka w takiej syutacji jak twoje jest jak najbardziej racjonalne. to jest kwestia wagi problemu.
    • ma_dre Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:05
      No i absolutnienie jestes roszczeniowa ! uncertain
      Czas zaakceptowac ze swiat nie kreci sie wokol ciebie i twojego dziecka. Wokol mojego tez nie.
      • 6cukierek Roszczeniowa? -tylko przestrzegać punktu w umowie 10.09.13, 21:12
        Tak roszczeniowa, bo chce ,żeby przestrzegać punktu w umowie z przedszkolem , którą się dobrowolnie podpisało i który brzmi:
        "Rodzice zobowiązują się do przyprowadzania do przedszkola dziecka zdrowego"
        Nie uwierzysz,ale nie ja stworzyłam treść tej umowy!
        • na_pustyni Re: Roszczeniowa? -tylko przestrzegać punktu w um 10.09.13, 21:19
          nie mogę pozwolić sobie na zostawanie w domu z kichającym dzieckiem, sama z powodu kataru również nie zwalniam się z pracy
          idę na zwolnienie, kiedy dziecko kaszle i ma gorączkę - to są objawy choroby u mojego dziecka
        • wuika Re: Roszczeniowa? -tylko przestrzegać punktu w um 10.09.13, 22:11
          To teraz idź do lekarza i mu powiedz, żeby wypisał wszystkim rodzicom dzieci z katarkiem - zwolnienia lekarskie na jakieś 2-3 tygodnie. Bo te dzieci są chore i muszą zostać w domu. To usłyszysz od lekarza, co on sądzi o chorobie, która się kończy i zaczyna katarem.
          • kikimora78 Re: Roszczeniowa? -tylko przestrzegać punktu w um 11.09.13, 10:08
            No dokładnie - zależy co przedszkole i lekarz rozumie pod pojęciem "dziecko zdrowe".
            Jak już pisałam, w Norwegii dziecko z katarem i kaszlem trwającym ponad pół roku jest zdrowe o ile nie gorączkuje i nie słania się na nogach. I żeby nie było - ja wychowana w PL i mając w zasięgu telefonu polskie babcie, też się tym nie zachwycam, ale nie mam wyjścia, bo by mi uropu nie starczyło na siedzenie w domu z chorym dzieckiem bite 6 miesięcy, a z pracy zwolnić się nie mogę.

            Także wracając do umowy - jeśli umówione jest, że dziecko ma być zdrowe, a jako takie traktowane jest dziecko z katarem i kaszlem ALE bez gorączki i inncy atrakcji, bawiące się, jedzące normalnie, w "stanie ogólnym" dobrym, to tego nie zmienisz. Musisz się zatem dowiedzieć co to znaczy "dziecko zdrowe".
    • b.bujak Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:34
      mój syn tez jest w mniejszości... no, cóż - niby żyjemy wśród ludzi a obowiązuje prawo dżungli - przykre, ale prawdziwe...
      do tego jeszcze specyfika forum, czyli złote myśli o czapkach, odporności, o okresach zarażaniach, o wszechobecnych wirusach poza przedszkolami również... ech... szkoda czasu na te polemiki
    • mamawojtuska79 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 10.09.13, 21:40

      Mój synek nie poszedł do przedszkola z powodu słabej odporności i tego że będzie narażony na kontakt z dziećmi, które przychodzą do przedszkola tylko z "katarkiem". Ten zwykły katarek to infekcja wywołana często wirusem typu RS, dla większości ludzi niegroźna za to bardzo groźna dla wcześniaków, które nie mają wrodzonej odporności i nawet błaha infekcja może skończyć się pobytem w szpitalu na OIOMie i podłączeniem do respiratora. Rozumiem że trudno jest wymagać od kogoś choć troszeczkę zrozumienia jeżeli ten ktoś nie ma zupełnie empatii, ale wystarczy troszkę pomyśleć i mieć na uwadze także dobro własnego dziecka, bo coś co rankiem jest zwykłym katarkiem w południe może być już dużą infekcją, z gorączką, biegunką wymiotami i td.
      Często taka beztroska rodziców mnie normalnie rozp...dala i podam tu przykład troszeczkę inny niż przedszkole. Leżałam z synkiem w szpitalu na laryngologii, sala 4-osobowa (porażka jeżeli jest się z małym dzieckiem), do nastolatki leżącej obok na łóżku przychodzi w odwiedziny rodzinka z 4-letnim dzieckiem, dziecko beztrosko biega po korytarzu, wszystkiego dotyka, jest słabo kontrolowane przez rodziców bo.....ono jest już takie samodzielne i dodatkowo jeszcze ma kata. Rodzice nie zdają sobie sprawy co ich dziecko może skolonizować podczas takiego krótkiego pobytu w szpitalu. Córka mojej kuzynku po kilku dniach od odwiedzin w szpitalu u swojego brata dostała tak dużą infekcję że skończyło się sepsą i tylko szybka reakcja lekarzy uratowała jej życie, bo było już bardzo źle.
      • krecik Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 08:08
        Rozumiem że trudno jest wymagać od kog
        > oś choć troszeczkę zrozumienia jeżeli ten ktoś nie ma zupełnie empatii, ale wys
        > tarczy troszkę pomyśleć i mieć na uwadze także dobro własnego dziecka, bo coś c
        > o rankiem jest zwykłym katarkiem w południe może być już dużą infekcją, z gorąc
        > zką, biegunką wymiotami i td.

        Ale nie mozna zapobiec wszystkiemu. Niestety, tak juz jest, ze sa jednostki slabsze odpornosciowo i z tego powodu cierpia. I ja to rozumiem. Ale ty sie rowniez wykaz zrozumieniem, ze ludzie nie chca potencjalnie stracic pracy i zrodla utrzymania rodziny w przypadku, gdy mozna tego uniknac.

        Jak rozumiem, nie pracujesz? Pewnie ci wobec tego trudno wykazac sie owa empatia wobec czegos takiego. Ale moze wyobraz sobie, ze twoj maz bierze wielotygodniowe zwolnienia na twoj katarek, ktory sie po poludniu moze przerodzic w powazna chorobe. Tak za kazdym razem, gdy kichniesz. Tydzien w styczniu, dwa w lutym, marzec caly, kwiecien znowy tylko tydzien, maj ze dwa, potem jezce trzy... Jego pracodawca kreci troszke nosem, ale wiadomo, zona sie trzeba opiekowac. Maz traci prace. I co? Co wtedy? No nic, jakos zyc trzeba, zona przezyla. Nic, ze ten katar nigdy nie przerodzil sie w nic powazniejszego. Najwazniejsze, ze potencjalnie uniknieto zapalenia pluc, wymiotow, biegunki i wszystkich innych powaznych chorob. TO jest to, co proponujesz w ramach empatii. No wiec wiekszosc ludzi musi funkcjonowac z dzieckiem. Musi chodzic do pracy, by zarobic na zycie.
        Jesli czyjes dziecko jest chore, zostaje w domu. Katar nie jest jednostka chorobowa sama w sobie. Twoim zadaniem jest ochrona wlasnego dziecka. Moim zadaniem jest ochrona mojego. Moje dziecko chodzilo do przedszkoli, gdzie dzieciaki z gilem do pasa biegaly (UK). Raz czy dwa miala grype. Jak chyba kazdy. Od okolo 5 lat (a ma 10) prawie w ogole nie choruje. Oprocz kataru. Tutaj, gdybym konsekwentnie nie posylala dziecka do szkoly z powodu kataru, placilabym kare za unikanie obowiazku szkolnego i mialabym policje i/lub pracownikow socjalnych u drzwi.

        > rodziców bo.....ono jest już takie samodzielne i dodatkowo jeszcze ma kata. R
        > odzice nie zdają sobie sprawy co ich dziecko może skolonizować podczas takiego
        > krótkiego pobytu w szpitalu. Córka mojej kuzynku po kilku dniach od odwiedzin w
        > szpitalu u swojego brata dostała tak dużą infekcję że skończyło się sepsą i ty
        > lko szybka reakcja lekarzy uratowała jej życie, bo było już bardzo źle.

        pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa
        Bardzo odwazna teza, iz wizytujace dziecko z katarkiem bylo powodem sepsy u corki kuzynki. Bo oczywiscie szpital zbadal wszystkie swoje oddzialy pod katem potencjalnych zrodel zakazen i stwierdzil, ze to wlasnie ten katarek. Bo oczywiscie, gdyby przyczyna byla niska ogolna higiena w szpitalu, to szpital pierwszy by sie uderzyl w piers i posypal dachy popiolem...
        No i niezwykle aktywny dzieciak, tak z tym katarkiem po tych wszystkich szpitalach.

        Ag
        • mamawojtuska79 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 11:14
          Krecik czytaj ze zrozumieniem. Opisałam dwie zupełnie inne historie. Będąc ze swoim dzieckiem w szpitalu zaobserwowałam jak rodzice przyprowadzili ze sobą dziecko z katarem, które sobie hasało bez opieki po całym oddziale. Potem opisałam czym takie odwiedziny mogą się skończyć na przykładzie dziecka mojej kuzynki, które notabene było po infekcji i złapało groźną bakterię w szpitalu co w połączeniu z chwilowo obniżoną odpornością skończyło się tak a nie inaczej. Są to dwie różne historie.

          PS. Tak ja nie pracuję, jestem na urlopie wychowawczym, mój mąż często musi brać zwolnienia lekarskie bo mamy dwójkę dzieci i mnóstwo wizyt kontrolnych, rehabilitacji, sama z maluchami nie dałabym rady tego obskoczyć, już nawet nie wspomnę o chorobach małego, które przechodzi o wiele gorzej.
      • princess_yo_yo Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 10:20
        jesli odwiedziny w szpitaly koncza sie sepsa to taki szpital / ewntualnie oddzial sie zamyka i dokladnie sprawdza jak to sie stalo ze zdrowy czlowiek wyniosl z niego sepse. o ile ta sepsa to prawda a nie dodatek sytlistyczny zeby wzmocnic przekaz
        • mamawojtuska79 Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 11:22
          Tak ta sepsa to prawda. Mała była po infekcji, chciała strasznie odwiedzić brata w szpitalu, który był po zabiegu, rodzice ulegli i ją zabrali. 4 dni później w stanie bardzo ciężkim została przewieziona do Poznania, właściwie w ostatnim momencie, gdzie przez 5 dni trwała walka o jej życie, była podpięta do respiratora, dializowana. Choć minęło ponad 5 lat to do dziś nie ma idealnego zdrowia i musi na siebie bardzo uważać.

          Mój synek w szpitalu przez sepsę przechodził 4 razy i jakoś nikt tego nie zgłaszał.
      • kannama Re: Twoje dziecko ma katarek-moje zaostrzenie ch 11.09.13, 12:05
        Nie narzekaj, u mnie w odwiedziny na porodówkę przyszedł tatuś z dzieckiem...z ospą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka