Dodaj do ulubionych

Wysługujecie się cudzymi dziećmi

13.09.13, 11:51
Poszłam po moje dziecko do świetlicy szkolnej. Świetlica mieści się na IV piętrze. Ledwo tam weszłam bo jestem w końcówce ciąży. Wzięłam synka i on poszedł do szatni a ja czekałam na niego przy wyjściu ze szkoły. Czekam i czekam, a mały nie schodzi, minęło z 15 - 20 minut, ledwo już tam stałam (mam problemy ze skaczącym ciśnieniem i nie mogę długo stać). Gdy mały długo nie schodził poszłam po niego do szatni. Był już gotowy. Wyszliśmy ze szkoły i zapytałam czemu tak długo ubierał buty i kurtkę. A on powiedział, że gdy poszedł do szatni to mama jednego z uczniów poprosiła go by poszedł na świetlice i przyprowadził jej syna (kolegę z klasy mojego dziecka), no i on poszedł. No kurczę wkurzyłam się strasznie. Mały zrobił dobry uczynek, jest bardzo grzeczny i nie potrafił odmówić. Ale mi by nie przyszło do głowy (nawet teraz gdy jestem w ciąży) wysługiwać się cudzym dzieckiem by weszło na górę na świetlice i przyprowadziło swoje. Babie się nie chciało na górę wejść i tyle, lepiej niech młody biegnie. Czy Wy też wysługujecie się cudzymi dziećmi? Bo ja bym na taki pomysł nie wpadła...
A może przesadzam, bo gdyby mnie tam nie było, gdybym tam (ledwo) nie stała tyle czasu to bym nie zwróciła na to uwagi, nie przeszkadzałoby mi to, ale to było w takich okolicznościach, że się wkurzyłam...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 11:54
      Współczesne pokolenie strasznie wydelikacone, od końcówki zdrowej jak mniemam ciąży umiera niemal na serce.
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:05
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Współczesne pokolenie strasznie wydelikacone, od końcówki zdrowej jak mniemam c
        > iąży umiera niemal na serce.

        No ciśnienie mi ostatnio skacze do 200 i muszę leżeć (zalecenie lekarza), nie mam służącej co mi dziecko odbierze. Także wyjście do szkoły, stanie tam i wchodzenie na górę po schodach to jest duże ryzyko. Gdyby nie to ciśnienie to moja ciąża też jest zdrowa, bo innych dolegliwości nie mam.
        A "wydelikacona" nie jestem, wręcz przeciwnie. Nie narzekam, nikt mi nie pomaga i nikim się nie wysługuje, od nikogo pomocy też nie oczekuje. Cudzymi dziećmi też się nie wysługuje. Nigdy.
        • malila Nadia 13.09.13, 12:19
          Gazeciarz to forumowy troll. Nie bierz sobie jego twórczości do serca, bo jedynym jego celem jest wkręcanie.
        • basiastel Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:08
          Ależ to normalne, że czasem się kimś "wysługujemy". Nie widzę niczego złego w poproszeniu cudzego dzieciaczka o drobną przysługę. Kobieta na pewno nie zdawała sobie sprawy, że czekasz i jest Ci ciężko. Jak tak będziesz dziecku truła o niedopuszczalności wysługiwania się nim, to wkrótce będzie z niego straszny nieużytek.
    • cherry.coke Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 11:56
      Moze tez sie zle czula, byla po zabiegu, miala cos ciezkiego albo cos. Malo kto chyba jest az tak leniwy!
      • gretchen184 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:16
        nawet jeśli sama się źle czuła to powinna zapytać matkę dziecka czy ta się zgadza,żeby jej dziecko pobiegło po jej dziecko. przynajmniej ja bym tak zrobiła. do głowy by mi nie przyszło dysponować cudzym dzieckiem.
        • cherry.coke Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:01
          Ale autorki tam nie bylo, byla na zewnatrz.
    • kateaga Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:15
      Ech..nie rozumiem..dziecko grzeczne, pomogło pani, a mama się denerwuje.
      Pomyśl o sobie, gdy będziesz staruszką i poprosisz chłopczyka przy wsiadaniu do autobusu, żeby Ci pomógł, a on odmówi przy wsparciu mamy , bo sie śpieszą .....
      No ale może rzeczywiście tracisz cierpliwość przy ciąży tongue_out
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:42
        kateaga napisała:

        > Ech..nie rozumiem..dziecko grzeczne, pomogło pani, a mama się denerwuje.
        > Pomyśl o sobie, gdy będziesz staruszką

        Nie porównujmy 30 letniej kobiety do staruszki smile
        Do dziecka pretensji nie miałam, wręcz przeciwnie. Widział że jestem zła, ale mu wytłumaczyłam, że b. ładnie się zachował, że to Pani mnie zdenerwowała, bo cudzymi dziećmi nie powinna się wysługiwać.
        • nangaparbat3 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 15:50
          Ja w ogole nie rozumiem, czemu tak uparcie trzymasz sie tego slowa: wysługiwać. Jesli zamienisz je na : poprosic o pomoc, cala sprawa wyglada zgola inaczej.
        • basiastel Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:12
          Gdyby pani nie poprosiła, dziecko nie miałoby okazji się ładnie zachować.
    • solaris31 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:20
      troszkę przesadzasz wink
    • lilly_about Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:21
      Uznajmy, że ci hormony w ciąży buzują.
    • joanna_poz Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:31
      > A on powiedział, że gdy poszedł do szatni to mama jednego z uczniów poprosiła go by poszedł na świetlice i przyprowadził jej syna (kolegę z klasy mojego dziecka), no i on poszedł.

      bardziej mnie dziwi, że panie w świetlicy "wydają" dziecko koledze, a nie rodzicowi czy innej osobie upoważnionej.
      u nas takie wysługiwanie się by nie przeszłosmile trzeba iść osobiście
      • kannama Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:35
        też mnie to zastanowiło...przecież panie biorą chyba odpowiedzialność za dziecko, do czasu wydania go...
        • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:46
          To jest dziecko które z upoważnienia rodziców może samo chodzić do domu. Mój też tak ma wpisane, że "wychodzi sam". Ale czasem są takie sytuacje, ze jestem w pracy, u lekarza i ma iść na świetlice, a do domu wyjść np. o 15:30. A jak skończę wcześniej prace to idę po niego wcześniej, mówię mu wtedy żeby czekał bo po niego przyjdę. A jak jestem w domu cały dzień to mówię mu by wracał sam np. o 13.
          • basiastel Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:18
            I pewnie ta mama myślała, że Twój synek wraca sam i do głowy jej nie przyszło, że stoisz i się źle czujesz. W samej tak drobnej przysłudze nie widzę nic złego, przeciwnie, synek uczy się pomagać.
    • lily-evans01 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:42
      U nas akurat nie wydawano ze świetlicy na prośbę innego dziecka, ale po różnych zajęciach dodatkowych dzieci mogły schodzić same do holu recepcyjnego, jeśli wiedziały, że przyjdą po nie rodzice zaraz po zakończeniu tych zajęć.
      Niejeden raz dziecko mi i nie tylko mi się gdzieś "zapodziało" tzn. po skończonych zajęciach siedziały nadal z koleżankami w sali i urządzały sobie pogaduszki, a wtedy koordynatorka posyłała na górę jakąś starszą uczennicę, żeby kazała danemu dziecku natychmiast zejść na dół.
      Być może rodzice też uznawali to za wysługiwanie się wink.
      A czasami - o zgrozo - jakaś matka prosiła moją córkę, żeby wróciła się i pogoniła koleżankę na dół, czasami też ja prosiłam inne dziecko o to samo (rodzice nie mogli wchodzić nigdzie poza recepcją).
      Z jednej strony rozumiem świetnie, że źle czujesz się w ciąży, nie masz pewnie gdzie usiąść, a te 20 min. niepotrzebne na nogach to coś bardzo irytującego.
      Z drugiej, w normalnej sytuacji - uważałabym, że jednak przesadzasz.
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:48
        lily-evans01 napisała:


        > Z jednej strony rozumiem świetnie, że źle czujesz się w ciąży, nie masz pewnie
        > gdzie usiąść, a te 20 min. niepotrzebne na nogach to coś bardzo irytującego.
        > Z drugiej, w normalnej sytuacji - uważałabym, że jednak przesadzasz.

        No dlatego podkreśliłam, że tu były takie okoliczności a nie inne. Że pewnie gdyby nie mój stan to bym na to uwagi nie zwróciła wink A tak byłam wściekła, no cóż....hormony.
        • lily-evans01 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:30
          Musisz wytłumaczyć synkowi, żeby od razu po lekcjach schodził do Ciebie, nie dawał się nikomu zatrzymywać i potrafił powiedzieć "mama na mnie czeka, a nie może za długo czekać" czy coś w tym stylu (to na wypadek, gdyby nauczycielka czegoś chciała, żeby nie wypadło tak nieużycie wink ).
    • viviene12 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:43

      > A może przesadzam, bo gdyby mnie tam nie było, gdybym tam (ledwo) nie stała tyl
      > e czasu to bym nie zwróciła na to uwagi, nie przeszkadzałoby mi to, ale to było
      > w takich okolicznościach, że się wkurzyłam...

      wyslugiowanie sie??

      Jak dla mnie - przesadzasz

      No chyba ze ktos to robi nagminnie

      W swietlicy syna dzieci chetnie biegna powiedziec innemu, ze jest odbierany.
      Same z siebie. One tez zazwyczaj najlepiej wiedza w ktorym z pomieszczen przebywa syn
      (swietlica to budynek ok. 10 roznych pomieszczen).



    • heca7 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:44
      A skąd wiesz, że matka ta to forumowa e-matka? Co uzasadnia taki tytuł?
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:50
        heca7 napisała:

        > A skąd wiesz, że matka ta to forumowa e-matka? Co uzasadnia taki tytuł?

        Nie bardzo rozumiem (?)
        • nadia1902 aha 13.09.13, 12:51
          zjadło mi znak zapytania wink miało być "Wysługujecie się cudzymi dziećmi?"
      • verdana Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:50
        Zdecydowanie przesadzasz. Powinnaś po prostu powiedzieć dziecku, że następnym razem ma Cię zapytać o zgodę, bo źle się czujesz no i nie zawsze masz czas, aby czekać.
    • rosapulchra-0 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:51
      Zwróciłaś tej matce uwagę?
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:53
        rosapulchra-0 napisała:

        > Zwróciłaś tej matce uwagę?

        Nie, bo ja się z nią nie widziałam. Syn podczas powrotu do domu mi powiedział skąd jego opóźnienie.
        • rosapulchra-0 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 14:27
          To zrób to w poniedziałek, a przy okazji zawiadom nauczycielki ze świetlicy, że taki proceder, ze względu na bezpieczeństwo dzieci, nie powinien mieć miejsca.
          • viviene12 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:16
            rosapulchra-0 napisała:

            > To zrób to w poniedziałek, a przy okazji zawiadom nauczycielki ze świetlicy, że
            > taki proceder, ze względu na bezpieczeństwo dzieci, nie powinien mieć miejsca.

            ze wzgledu na bezpieczenstwo dzieci??

            a jakiez to zagrozenie nastapilo?
    • volta2 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 12:54
      nie, nie wysługujemy się innymi dziećmi - ja akurat nie mam potrzeby
      ale gdybym miała, bez wahania bym się wysłużyła.

    • fomica Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:06
      Coś ściemniasz. Czekałaś 15-20 min? Czyli dziecku całe 15-20 min. zajęło wejście po schodach, wezwanie kolegi i droga powrotna? Przeciez to maks 4-5 min. Czy raczej normalnie syn sam w szatni ubiera się przez te 15 min i zawsze tyle czekasz a tym razem wyjątkowo było 20?
      • nadia1902 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:09
        Tak, tyle mu czasu zajęło wejście tam i zejście. Nie wiesz że dzieciaki idąc w grupie jeszcze dyskutują i to też czas zabiera. Także pewnie szedł z powrotem wraz z kolegom spacerkiem, a potem jeszcze w szatni były rozmowy. Gdyby poleciał na górę, zawołał tamtego chłopca i zbieg, ubrał się to by może trwało to z góra 10minut a tak trwało dwa razy dłużej.
        • cherry.coke Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:27
          Powiedz mu po prostu, zeby nastenym razem umial ladnie odpowiedziec "niestety musze leciec, mama na mnie czeka". I ze ogolnie jak ktos na nas czeka, to sie nie ociagamy.
        • basiastel Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:28
          To ochrzań małego, że się grzebał. A w przyszłości sama się wysłuż jakimś chłopaczkiem. Chętnie pobiegnie i będzie kwita.
        • k1k2 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 18:20
          Mysle za tamta mama poprosila twojego syna o max. 5-min przysluge, a on z tego zrobil 20min, jak to dziecko. I nie przyszlo mu do glowy ze moglby si epospieszyc bo jego wlasna mama czeka.
    • beataj1 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:18
      Oczywiście. Choć przyznaje że głównie cudzymi ale jednak znajomymi dziećmi.
      Uważam że jedną z funkcji dzieciństwa jest wykonywanie upierdliwych dla dorosłych czynności które jednocześnie sa fajne dla dzieci.

      Dzieciaki zwykle mi cos podają jak mi się nie chce po cos wstać, przynoszą a starsze idą do okolicznego sklepu - kupując jednocześnie sobie coś za drogę. Skoro można dziecko o coś poprosić a ono nie ma z tym problemu ja też nie mam z tym problemu. Mniej zachodu dla mnie.
      Żadna ze znajomych matek nie zgłaszała jeszcze reklamacji że naruszyłam godność osobistą latorośli. Chętnie się ze mną /nami widują problemów nie zauważyłam.
    • morekac Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 13:54
      by poszedł na świetlice i przyprowadził jej syna
      > (kolegę z klasy mojego dziecka), no i on poszedł.

      To zrób awanturę w świetlicy, bo to nie jest bezpieczny sposób na wydawanie dzieci...
      No i dziecko powinno szybciej chodzić.
    • nangaparbat3 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 14:46
      Ja się wysługuje kim sie da, cudzymi dziećmi też.
      Może ta pani nie może chodzic po schodach albo po prostu czula sie jeszcze gorzej niż Ty?
      Poprosila go o pomoc, i super. Na pewno był z siebie zadowolony. Pomaganie innym wzmacnia, wiesz? Nie odbieraj tego dziecku.
    • d.d.00 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 15:45
      Przesadzasz smile
    • edelstein Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 15:57

      OJP tak,prosze o pomoc czasem jakies dziecko i inni prosza moje.Noe wiedzialam,ze to naganne.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • kozica111 Re: Wysługujecie się cudzymi dziećmi 13.09.13, 17:34
      Widac że w ciąży jesteś wink Przesadzasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka