Dodaj do ulubionych

Pomidory na zimę

14.09.13, 09:43
Mam ochotę sobie zrobić domowy przecier pomidorowy do słoików na zimę, jako baza do zupy czy sosów. Ma ktoś sprawdzony przepis? Chętnie bez pasteryzowania, bo mi się nie chce... może wystarczy tylko wyparzenie słoików i odwrócenie dnem?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 09:50
      Właśnie czekają na mnie 4 torby pomidorów- kupił rano tata wink
      Najpierw je umyję, potem pokroję na ćwiartki (ze skórką) i wrzucę do duże gara. Bez żadnej wody. Pod garem pali się już "prąd". Jak już się zagotują w tym garze ćwiartki to zaczynam je sukcesywnie przekładać na sitko i przecierać. Przecier zlewam do następnego gara wink Jak już jest pełen to solę (dość mocno) i zagotowuję. I ten gorący przecier wlewam do słoików wymytych w zmywarce. Zakręcam, odwracam, szlus smile
      • morgen_stern Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 10:18
        Zawsze mnie zastanawiało określenie "przecierać przez sito" wink nie można po prostu zmiksować? Wszystko, farfocle, rozgotowany miąższ?
        • kosmopolis Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 10:31
          Robiłam z mężem. Jedne na sos/zupę, drugie na pizzę.
          Na sos/zupę rzadsze, czyli krócej gotowane. Na pizzę bardzo gęste i od razu doprawione odpowiednio (czosnek, oregano).
          Pomidory sparzone, obrane, zmiksowane i gotowane do uzyskania odpowiedniej gęstości (ok. godziny w przypadku na zupę, około 2 godzin na sos do pizzy). Potem wlane do wyparzonych, gorących słoików, odwrócone do góry dnem i przykryte kocem, żeby trochę jeszcze ciepła potrzymały. Roboty niedużo, jeden wieczór wystarczy.
        • beverly1985 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 10:45
          Jak przetrzesz to nie masz pestek.
        • lola211 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 12:15
          Przeciera sie po to, by pozbyc sie skoreki ziaren.Zmiksowane to nie to samo.
          Moj facet robil tak- sparzone wrzatkiem wrzucał do zimnej wody, obieral ze skorki, ciąl na pól,wykrawal twardą"dupkę" i 10 minut gotowal.Jesli chcesz by było gestsze, musisz gotowac dłuzej, az odparuje.I takie gorące wlewał do wyparzonych gorących słoików, zakrecal, sloik stawial "na głowie" i juz.Bez dodatkowej pasteryzacji.Ale nam nie przeszkadzaja pestki.
          Zrobilismy tez kilka sloikow pomidorów kiszonych, to juz w ogóle prosta sprawa,ponoc zupe z nich mozna robic jak z kiszonych ogórkow.
          • morgen_stern Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 12:29
            No własnie o to mi chodzi. Mnie też nie przeszkadzają pestki.
          • nanuk24 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 16:06
            Od lat miksuje niobrane pomidory i wszystko sie ladnie miskuje, zadne "fafroce" mi nie plywaja.
        • heca7 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 14:21
          No nie wink Bo wtedy zmiksujesz pestki i skórkę, której nie chcemy.
        • anika772 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 15:11
          Nigdy nie robiłam pomidorów, bo mnie właśnie przecieranie przerażało. Niepotrzebnie, to łatwizna.
          Nie wiem jak skórki przy miksowaniu, ale pestek się raczej nie pozbędziesz.
        • nanuk24 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 16:07
          Mozesz miksowac, ja tak robie, nawet nie obieram pomidorow, bo uwazam, ze skorka jest najcenniejsza.
    • vilez Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 10:42
      Suszone są extra. Plastry w piekarnik na suszenie i tyla (chyba).
      • morgen_stern Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 11:03
        Robiłam i dziękuję już bardzo za te atrakcje. Piekarnik w małym mieszkaniu chodzący głośno (bo drzwiczki muszą być uchylone) przez cały dzień mnie wykończył.
    • gagunia Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 13:25
      Z przecieraniem jest od groma roboty. Raz robiłam i dziękuję. Od tamtej pory robię pomidory w zalewie. Mało roboty, a zimą jak świeże.
      Pomidory zalewam wrzątkiem i obieram ze skóry. Do słoików kładę kilka plasterków cebuli (ale robię też bez) i zalewam zalewą: 1 łyżka soli na 1 litr wody + 1 łyżeczka cukru. Pasteryzuję 10 minut.
      Takich pomidorów używam zimą do sosów, zup, a mój mąż wyjada w całości.

      Planuję jeszcze zrobić pokrojone w kostkę, z samą solą, bez zalewy: 1 łyżka soli na 1,5 kg pomidorów. Pasteryzować 15 minut.
      • nisar Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 13:46
        1. Pomidory myję i oparzam.
        2. Kroję byle jak i wrzucam do gara.
        3. Rozduszam (ok. godziny)
        4. Miksuję
        5. Słoiki wstawiam do piekarnika na 100 stopni.
        6. Wrzący przecier wlewam do gorących słoików, pokrywki przecieram spirytusem, mocno zakręcam.
        7. Stawiam do góry dnem i okręcam kocem.

        W ten sposób przerobiłam w tym roku 40 kg. pomidorów. Nie lubię jak się skórki duszą razem, nie cierpię przecierania, pestki mi nie przeszkadzają. A nawet gdyby - wolę przetrzeć potem pojedynczy słoik, niż 7 litrów przecieru.
        Nigdy nic mi się nie zepsuło.
        Polecam.
    • morgen_stern Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 14:17
      Dzięki wszystkim za pomysły!
    • anika772 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 15:07
      W tym roku zrobiłam pierwszy raz, już go mam w słoikach. Pomidory (te podłużne, są bardziej mięsiste), umyłam i pokroiwszy byle jak wrzuciłam do gara. Po jakimś czasie, kiedy już były rozpaćkane i bulgotały, przetarłam przez sito za pomocą takiej drewnianej kulki do ucierania ciasta). Przetartą masę zapakowałam do słoików i zapasteryzowałam (nie bardzo wierzę w trwałość niepasteryzowanych wyrobów). Spróbuj pasteryzować w piekarniku, to wiele prostsze niż babranie się z garami i wrzątkiem. Pół godziny w temp. 100-11- stopni.
      • lola211 Re: Pomidory na zimę 14.09.13, 23:18
        Praktycznie niczego nie pasteryzuje i spokojnie 2 lata nawet przetwory wytrzymuja, nic im nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka