20.09.13, 17:20
www.fakt.pl/woda-swiecona-moze-otruc-skazona-jest-kalem-i-bakteriami-,artykuly,418542,1.html
Jak dobrze że nie jestem w grupie ryzyka (czy rydzykawink.
Fuj!
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Cóż.... 20.09.13, 17:23
      Dla kazdego rozsadnego czlowieka bylo to oczyiwste od dawna. Kosciol sam ostrzegal przed woda swiecona w trakcie fali grypy.
      • podkocem Re: Cóż.... 20.09.13, 17:29
        Kosciol sam ostrze
        > gal przed woda swiecona

        Bać sie jak kościół wody święconej big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        https://i415.photobucket.com/albums/pp236/Keefers_/Animated/th_ROTFLMAO.gif
        • kota_marcowa Re: Cóż.... 21.09.13, 01:14
          >
          > Bać sie jak kościół wody święconej big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          >

          haha big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Cóż.... 20.09.13, 17:24
      Już kiedyś pytałam co na wodę święconą sanepid, ale nikt nie odpowiedział konkretnie.
      Tak samo czy księża odprawiający mszę mają książeczki sanepidowskie (rozdają pożywienie dużej ilości osób), też nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi.
      A kelnerka która często nawet nie dotyka jedzenia musi mieć badania i książeczkę sanepidowską.
    • ichi51e Re: Cóż.... 20.09.13, 17:32
      Ja to wiedzialam od zawsze. Jak przychodzilo do calowania krzyza mama moja nalegala zeby nigdy do krzyza nie zblizac sie za bardzo. Komuinia z lapy wzglednie z wspolnego kielicha...
    • kkalipso Re: Cóż.... 20.09.13, 17:33
      Do kościoła nie chodzę , ale jeśli już trzeba będzie to wody św. więcej nie dotknę .

      Prawda jest taka , że i w knajpach gdzie podają orzeszki , czipsy i takie tam można załapać syfa , nawet o spermie wspominali w programie który oglądałam kiedyś tam .
    • saszanasza Re: Cóż.... 20.09.13, 18:05
      ja niby brzydliwa nie jestem, ale do dziś pamiętam jak czekałam na autobus. pan kierowca podjechał, zaparkował nieopodal przystanku (to autobus podmiejski), wyszedł z autobusu i 2 m. dalej się odlał, po czym wsiadł i podjechał po ludzi na przystanek.
      nie byłoby w tym nic brzydliwego gdyby nie fakt że niemytymi rękoma którymi chwilę wcześniej zapewne sobie fujarę trzymał, bez problemu wydawał bilety i pieniądze.
      wiem że pieniądze do czystych również nie należą, ale co innego teoria a co innego realna sytuacja....
      • maggi9 Re: Cóż.... 20.09.13, 19:06
        A gdzie miał te ręce umyc?
        • saszanasza Re: Cóż.... 20.09.13, 19:24
          Odpowiadasz na:
          maggi9 napisała:

          > A gdzie miał te ręce umyc?

          owszem, nie miał gdzie. dlatego mógł użyć żelu antbakteryjnego, mógł mieć pod ręką wodę w butelce tak by móc ręce chociażby opłukać. wprawdzie są to półśrodki ale lepszy takie niż żadne.
          • maggi9 Re: Cóż.... 20.09.13, 19:30
            Tak, tak na pewno spłukanie dłoni woda z butelki dużo da big_grin

            A żel bakteryjny to dla takiego faceta raczej dziwaczne wymysły więc nie licz na to, że by ich użył. Poza tym myślę, że na pieniądzach znajdują się gorsze rzeczy i brudniejsze osoby je trzymają w róznych miejscach, bo przeciez nie tylko w portfelu.

            Gorsze jest jak ktoś ma gdzie umyć ręce a tego nie robi...
            • maggi9 Re: Cóż.... 20.09.13, 19:30
              Żel ANTYbakteryjny rzecz jasna.
    • klubgogo Re: Cóż.... 20.09.13, 19:03
      Smacznego, katolicy!
      • kk345 Re: Cóż.... 20.09.13, 19:13
        Ale katolicy chyba wiedza, ze wody swięconej sie nie pije?
        • raczek47 Re: Cóż.... 20.09.13, 19:32
          no niekoniecznie....Krystyna Janda w jednym z felietonów kiedyś wspominała swoją gosposię, która na wszystkie dolegliwości piła własnie wodę święconą.Myślę,że wcale niemało jest takich zabobonnych ludzi, często z małych wiejskich środowisk, którzy"leczą się" w ten sposób.
          • dniuy Re: Cóż.... 20.09.13, 19:57
            o matko, paranoja antykatolicka bywa żałosna,b wodę w kranie też masz skażoną kałem? bo normalnie, to wodę święconą którą się ma w domu robi się w ten sposób, że "święci się" jakimś błogosławieństwem zwykłą kranówę i trzyma ją w zamkniętym słoiku.

            a fakt, że większość ludzi to brudasy to chyba nic dziwnego, że w zbiorczej wystawionej miseczce wody będzie milion bakterii z nieumytych wcześniej rąk.
            lepiej ematki niech się przypatrzą swoim mężom i dzieciom czy po skorzystaniu z wc aby na pewno ręce mydłem myją..
            • xika_da_selva Re: Cóż.... 21.09.13, 01:09
              chyba chodzi raczej o czestotliwosc wymiany tej wody.
              co innego wymieniac codziennie, a co innego nie wymieniac nigdy i po prostu dolewac jak sie juz konczy.
              dla mnie woda swiecona zawsze zle sie kojarzyla- pewnie dlatego, ze chlopcy z mojej podstawowki namietnie tam pluli i potem mieszali wode, zeby nic nie bylo widacwink
        • klubgogo Re: Cóż.... 20.09.13, 21:22
          Nikt im nie kazał tej wody pić, przecież służy innym celom. Tylko jak takie zamoczone wcześniej palce, przez zapomnienie trafią do nosa, ust... bleeee
          • dniuy Re: Cóż.... 20.09.13, 21:26
            a jeździsz tramwajem albo autobusem? trzymasz się uchwytów, rurek, dotykasz oparć foteli?
            niestety nie zawsze po tym człowiek może od razu umyć ręce. bo ilość bakterii które na dłoniach mu zostają....... bllleeeee. tam to dopiero wylęgarnia syfów wszelakich, okaszlana, osmarkama, wydotykana nieumytymi z kibla rękami. i zdarza się, że jednak jadąc dotknie nosa, oka, ust.... brr.
            • maggi9 Re: Cóż.... 20.09.13, 21:38
              Baaa!
              Nie tylko tramwaje, autobusy ale tez wszelkie wózki, koszyki sklepowe, klamki i inne rzeczy użytkowane przez tysiące ludzi i codziennie dotykane setkami dłoni.
              Ale nie można wpadać w paranoję po prostu. Trudno, tak jest. Trzeba się pilnowac aby na mieście nie wkładać paluchów do ust czy oczu a po przyjściu do domu/przed jedzeniem umyć porządnie ręce.
              W przypadku osoby dorosłej nie jest to chyba awykonalne?
              • dniuy Re: Cóż.... 20.09.13, 21:44
                gdziekolwiek się przemieszczam to po dotarciu do domu/pracy myję ręce.
                niestety w pracy mamy wspólny kibel na 10 osób - i już nie wiem co jest na klamce, bo wiem że niektórzy rąk po skorzystaniu z kibla nie myją, a deska ciągle obsikana.
                to co na wózku sklepowym -pomnożone przez setki i tysiące.... jedna wielka ohyda.
                można jeszcze chodzić w rękawiczkach, w lecie trochę głupio, no ale....
          • kk345 Re: Cóż.... 20.09.13, 21:35
            > Nikt im nie kazał tej wody pić, przecież służy innym celom. Tylko jak takie zam
            > oczone wcześniej palce, przez zapomnienie trafią do nosa, ust... bleeee

            no, jesli ktoś nie ma wyrobionych podstawowych nawyków higienicznych i nie myje rak przed władowaniem ich sobie do ust czy nosa, to żadna woda święcona mu nie pomoże...
    • d.d.00 Re: Cóż.... 20.09.13, 21:14
      Lepiej nie wchodzić do grupy ryzyka tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka