mama_radka
05.08.04, 23:04
Długo się zastanawialam, gdzie umieścić ten post, wyszło mi, że najlepiej
tutaj, a tak powiem, że umieszczę także go na forum społeczeństwo. Ten post
to tak a propo postu - matki widzą tylko siebie - na forum kobieta, niezła
nagonka na biedne mamy. A ja tak z drugiej strony medalu, jak to widzą mamy.
Ten post piszę bo muszę jakoś się odstresować - ponieważ dzisiaj się
strasznie zdenerwowałam. Zacznę od tego, że byłam dziś na spacerze z
dzieckiem w Gdańsku - a jak wiadomo w Gdańśku jest Jarmark i pełno ludzi, ale
do rzeczy. Pierwszy lepszy przykład o co mi chodzi - idę sobie wozkiem, a tu
przede mną wyskakuje samochód i ja musze szybko się zatrzymać - dodam, że to
nie była ulica, tylko wyjazd, więc wg. mnie to on powinien się zatrzymać, a
nie ja z wózkiem, drugi przykład idę dalej i chcę przejśc przez skrzyżowanie,
a na przejściu stoi autokar i wysadza ludzi, tak jakby przejście do tego
służyło, ale dobrze wysadził, ale dalej nie jechal i co teraz nie wiadomo czy
w ogole opóści skrzyżowanie, czy też nie, moze z opisu mego to tak nie
wygląda źłe, ale ja jako kobieta z wózkiem nie wiedzialam czy mam przechodzic
przez przejście, czy stać i trwało to kilka minut, w końcu ruszyl, a że miał
okno otwarte powiedziałam mu co o tym myślę - trochę sie zgarbił, a nie dość
zę piesi nie mogli przechodzić to tarasował innym pojazdom drogę. Następny
przyklad turyści - wiem , są na urlopie, zwiedzają Gdańsk, ale to ich nie
upoważnia do tego, że muszą iść całą szerokością chodnika w tempie ślimaka i
nijak takich ominac nie można, musiałam zejść na ulicę, bo co mogłam zrobić,
albo iść wolno jak ślimak i synek zaczał by marudzić, albo właśnie ominąc
jakoś. Dalszy przykład znowu nie moge iść chodnikiem, samochody stoją tak, ze
może przejść tylko chudy człowiek, a nie mama z wózkiem, znowu musze iść
ulicą kocimi łbami gdzie wózkiem i dzieckiem telepie - bardzo fajne uczucie
naprawdę. I tak mogę mnozyć przykłady i mnożyc. A chodzi o to, że ludzie nie
myślą o innych ludziach, tylko myśla o tym jak im najlepiej. Ja wiem, że
goraco, wszystko rozumiem, ale pojąc nie mogę czemu ludzie nie myślą (no
oczywiście nie wszyscy, bo zaraz ktoś się oburzy, że uogólniam, mówię tu o
przypadkach, ale jakże denerwujących), cos widze, że powinnam dać inny tytuł -
kierowcy widzą tylko siebie - ale, że kierowcy też ludzie.... Och chiłam tak
po prostu się wyżalić.
Pozdrawiam