Dodaj do ulubionych

brak wiary w siebie

15.10.13, 21:02
czy można byc tak beznadziejnym że można nie nadawac się do zadnej pracy???zaczynam watpić w siebie, brak mi wiary we własne mozliwości, jak od ostatniego pracodawcy usłyszałam takie przykre słowa...wydawało mi się ze jestem w miarę inteligentną, oczytaną osobą, zresztą praca nie wymagała lotnego umysłu i błyskotliwości, raczej wykonywalo się standardowe czynności. Skoro byłam taka beznadziejna czemu trzymał mnie aż 10 miesięcy nie zwolnił po 3, 4 5, a nie dawał wcześniej do zrozumienia że jest źle??. Czy miałyście może taką sytuację w pracy że ktoś poważnie pokopał waszą wiarę w siebie? może to taki zabieg psychologiczny? chciał sie mnie pozbyć bo przyjął młodszą i tańszą siłę roboczą...szczerze mówiąc mam dość dorosłego życia, chciałbym być znów dzieckiem i nie mieć żadnych zmiartwień, wiem, wiem teraz mówię jak dziecko, ale czasem życie mnie po prostu przytłacza
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 21:13
      Zostałaś źle potraktowana, więc masz doła - to normalne.
      Nie, to niemożliwe, że nie nadajesz się do żadnej pracy, skoro najwyraźniej potrafisz pisać i czytać. Podejrzewam wręcz, że prac, do których się nadajesz, jest całkiem sporo, zwłaszcza jeśli jesteś choć przeciętnie sprawna fizycznie i skończyłaś bez problemu podstawówkę.
      • stacie_o Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 21:15
        Bo zwalniać też trzeba umieć. Masz dobry zawód drosedko. Nie powinnaś mieć problemów ze znalezieniem pracy.
        • drosetka Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 21:57
          a skąd wiesz jaki mam zawód, tak z ciekawości pytam..
          • stacie_o Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 22:06
            Pisałaś, że jesteś asystentką stomatologiczną w gabinecie....
      • drosetka Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 22:01
        dzięki, własnie tak mi się wydawało, skoro nawet skończyłam studia i zdałam prawo jazdybig_grin
        ale taka krytyka potrafi zniszczyć człowieka
    • asia_i_p Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 21:52
      Niektórzy po prostu lubią mówić przykre rzeczy innym ludziom i nie potrzebują z tego mieć żadnej korzyści.

      Połowa krytyki, jaką w życiu usłyszysz, zwłaszcza tej destruktywnej, nie będzie miała nic wspólnego z tobą. Sztuka to wyłowić tę, która coś wspólnego z tobą ma i wyciągnąć z niej wnioski. Ale jak już ktoś zaczyna stosować słowa typu żaden, każdy, nigdy, zawsze - to znak, że należy go natychmiast przestać słuchać.

      Prościej ujęte: olej dziada. Znajdziesz lepszą pracę.

      A do dzieciństwa czasem chce się wrócić, tak bardzo. Ale zmartwienia i tak się będzie miało - czytałaś "Kiedy znów będę mały" Korczaka?
      • drosetka Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 22:03
        > Połowa krytyki, jaką w życiu usłyszysz, zwłaszcza tej destruktywnej, nie będzie
        > miała nic wspólnego z tobą. Sztuka to wyłowić tę, która coś wspólnego z tobą m
        > a i wyciągnąć z niej wnioski. Ale jak już ktoś zaczyna stosować słowa typu żad
        > en, każdy, nigdy, zawsze - to znak, że należy go natychmiast przestać słuchać.

        dzięki za te słowa, były mi potzrebnesmile
        • basia_400 Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 22:04
          Nie jesteś przypadkiem asystentką/higienistką stomatologiczną?
      • agaja5b Re: brak wiary w siebie 16.10.13, 12:10
        asia_i_p napisała:

        > Niektórzy po prostu lubią mówić przykre rzeczy innym ludziom i nie potrzebują z
        > tego mieć żadnej korzyści.
        >
        > Połowa krytyki, jaką w życiu usłyszysz, zwłaszcza tej destruktywnej, nie będzie
        > miała nic wspólnego z tobą. Sztuka to wyłowić tę, która coś wspólnego z tobą m
        > a i wyciągnąć z niej wnioski.
        Bardzo mądre słowa, poza tym wychodzę z założenia że od każdego mozna się czegos nauczyć, np jakim nie być.
        Ale jak już ktoś zaczyna stosować słowa typu żad
        > en, każdy, nigdy, zawsze - to znak, że należy go natychmiast przestać słuchać.
        >
        O to, to, dokładnie. Poza tym wiekszość ludzi , którzy tak robią, sami w siebie nie wierzą, tylko zasłaniaja się a to posadą, a to grubszym portfelem, a to modnym ciuchem, a tak naprawdę jak zabierzesz im te namiastki wielkości zostaną z dupą bladą i ich pozorna wiara w siebie i elokwencja pryska jak bańka mydlana.
        Drosetka trzymaj sie i powodzenia na przyszłość.
    • mayaalex Re: brak wiary w siebie 15.10.13, 22:07
      Wiesz co? Pracowalam kiedys w liceum, w ktorym zmienil sie dyrektor i niestety nowy zdecydowanie mnie nie lubil (naprawde nie z mojej winy, chodzilo o skomplikowane uklady towarzyskie w tej szkole - bagienko). Na tyle mi uprzykrzal zycie, ze zdecydowalam sie isc na studia dzienne, zrezygnowalam z pracy i utrzymywalam sie z korkow. I dzieki temu zamiast na wieki byc nauczycielka w Poznaniu, zostalam tlumaczka symultaniczna. Nie mieszkam juz w Pl, mam swietna prace, jestem bardzo szczesliwa. Dzieki nowej pracy poznalam nowych znajomych, poprzez nich mojego meza. A gdyby ten buc byl mniejszym bucem, nie byloby mnie tu, gdzie dzis jestem smile
      Czasem taki dolek jest koniecznym etapem naszego zycia. Piszesz, ze praca byla taka sobie. Moze dzieki temu znajdziesz lepsza? Nie wiesz jeszcze, co na Ciebie czeka - i pewnie przez jakis czas latwo nie bedzie, ale w koncu wszystko sie naprostuje i ulozy. Troche sobie pomarudz, troche sie pouzalaj s potem do roboty - pomysl, czego w zyciu chcesz, na czym Ci zalezy i jak sie do tego zblizyc.
      Bedzie dobrzr, zobaczysz. Daj sobie tylko troche czasu.
    • gazeta_mi_placi Re: brak wiary w siebie 16.10.13, 10:54
      Może do tej konkretnej pracy faktycznie się nie nadajesz? Ostatnio byłam u takiej Pańci - asystentki na usunięciu kamienia, bolało jak nie wiem, gęba cała zakrwawiona, w dodatku zapłaciłam więcej niż w innym miejscu (ta sama okolica) u prawdziwej stomatolog (nie asystentki), następnym razem z powrotem się umówię do mojej dentystki. I taniej i dobrze to robi (praktycznie bezboleśnie, a porządnie) tyle że trzeba z niemal miesięcznym wyprzedzeniem się umawiać, a nie do jakiejś pożal się Boże asystentki, do tej pory dziąsła mnie bolą jak o niej pomyślę.
    • paul_ina Re: brak wiary w siebie 16.10.13, 11:14
      Tak, to taki prymitywny zabieg psychologiczny prymitywnego żłoba, który chciał się Ciebie skutecznie pozbyć. To nie ma nic wspólnego z Twoją wartością jako człowieka i pracownika. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie lepszej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka