joa66
16.10.13, 11:47
Nie mam nic przeciwko emigracji , każdy ma swoją wizję przyszlości, możliwosci jej realizowania, pomysły itp. Ot, życie.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby emigrantki (czy ktokolwiek inny) pisały na polskich forach.
Nie rozumiem jednej rzeczy ... po co osoby, które twierdzą, że nie tęsknią, nie zamierzają przyjeżdżać, nic ich z Polską nie łączy , nie zamierzają uczyc dzieci polskiego , wspomnienia z Polską są złe..itd..po co te osoby aktywnie uczestniczą w dyskusjcah na polskich forach...
To w ramach jakiejś pokuty?
Jaką potrzebę to zaspokaja?