Dodaj do ulubionych

Czy Pan Miś był w porządku??

19.10.13, 12:33
Witam serdecznie. Taki mały problem jest... Pani Misiowej przez głupi zbieg okoliczności wpadł
w ręce biling Pana Misia za poprzedni miesiąc. Pani Misiowa nigdy wcześniej nie grzebała po telefonie, rachunkach itd Pana Misia. Teraz tak po prostu wyszło. I co się okazało? Przez cały miesiąc Miś wysyłał dzień w dzień około 100 smsów do koleżanki z pracy. Od wyjścia do tej pracy do 2 w nocy czasem.Korespondencja pełną para. Panna samotna, od dawien dawna ostrzy sobie ząbki na Pana misia. Jak Miś się tłumaczy? A no tak, że to tylko w tym miesiącu, że nic się nie stało a Pani Misiowa histeryzuje, przesadza i sama sobie sztuczne problemy stwarza.
Pani Misiowa jest w..na jak fiks i najchętniej by jedno i drugie po ryjkach wytrzaskała.Do pracy po Pana Misia już raczej nie wpadnie bo jeszcze się natknie na rudą lafiryndę i całą jej kulturę szlag trafi. Kto ma rację ? Czy Pani Misiowa faktycznie przesadza?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 12:35
      Wyluzuj Shellerka.
      • cezetka222 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 12:56
        Nie, nie Shellerka chociaż faktycznie nick zmieniony.
      • zlota.jagoda Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 16:03
        Też od trzeciego zdania wiedziałam, ze to Shell smile

        Niech ktoś jej zabierze te flaszkę, to nieprzyzwoite mieć tyle nicków
    • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 12:44
      Tu nie chodzi o rację ale o kryzys i to poważny, Nie ma opcji, żeby tyle smsów to było takie nic i tylko teraz. Coś tam się dzieje i to pewne. Pytanie co-bliska przyjaźń, romans już skonsumowany? Na pewno pani słusznie czuje, że to nie jest normalne. Pan się głupio broni.
      No ale to jest moment nie na przyznawanie punktów za rację ani nie na trzaskania kogoś po ryjku. To jest moment, żeby przedefiniować swój związek. Po co jest się razem i czy dalej chce się być. Panu powiedzieć, żeby zachował się jak dorosły człowiek i nie kłamał jak uczniak bo to nie szkoła. Związek to wybór a nie przymus. Także niech się tych dwoje okresli-a szczegolnie on skoro buduje sobie tę bliskość na boku. Co nie zagrało w tym związku, że pan zwrócił się w stronę koleżanki. Czego było za mało, za dużo, itd. I co dalej-terapia, praca nad związkiem czy rozstanie?
      Nie robić nic albo poprzestać na awanturach, przyjmowanie głupich tłumaczeń to najgorsza strategia. Bo z niej nic nie wynika. To pozostawanie w iluzji związku bo co to za związek z kłamstwami?
      • cezetka222 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 12:53
        Pan Mis z ruda cholerą flirtowali przed związkiem z Panią Misiową. Pani Misiowa z Panem misiem są już jakieś 4 lata ze sobą, maja małe dziecko. Mało prawdopodobne Pan Miś bzykał ruda. Najlepsze stwierdzenie Misia? "nie sądziłem, że komuś może być przykro o taki duperel",
        "masz błędne myślenie" i wszystko w tej tonacji. Nosz w mordę.....
        • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:02
          A jaki to związek? Dobry? Szczęśliwy? Misiowie w pełnym kontakcie ze sobą? Wiedzą co czują, co myślą, czego się boją, o czym marzą? Czasem jest tak, że związek staje się parą współlokatorów, takich lubiących się ale bez prawdziwej bliskości, która ma miejsce w dobrym związku. I wtedy łatwo iść w stronę koleżanki czy kolegi, który zauważy w przeciwieństwie do żony-że Miś ma smutne oczy i zapyta-czego pragniesz?
          Jeśli ze sobą nie sypiają to całkiem dobrze(a skąd ta pewność?) ale nie zmienia to faktu, że stworzyli sobie pewną bliskość, która objawia się tym ciągłym kontaktem. Co tam jest w tych smsach to tylko oni wiedzą ale smsy są i to jest fakt. Co takiego Miś dostaje od koleżanki, że wysyła do niej 100 smsów dziennie?
          Tłumaczenia Misia trzeba sobie darować. To jest tak dziecinne, że trudno zacząć od tego normalną rozmowę o związku. Tzn. można-zapytać go czy naprawdę chciałby mieć taką głupią partnerkę, która uwierzyłaby w takie bzdury? Za taką Cię uważa? Tak nisko Cię ceni?
          • lady-z-gaga Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:09
            >Co takiego Miś dostaje od koleżanki, że wysyła do niej 100 smsów dziennie?

            nowość
            • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:11
              Może tak być ale niekoniecznie. Ludzie różnych rzeczy szukają poza związkiem. Może chodzi o nowość, może docenienie, może pewną uważność, której brakuje w związku. Może większy luz, swobodę, przestrzeń dla kobiety i mężczyzny bo w domu już jest tylko mąż-żona i mama-tata? No różnie może być.
              • lady-z-gaga Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:54
                Niby masz rację, ale owo (częste w takich sytuacjach) namawianie do rachunku sumienia jakoś mi zgrzyta.
                Bo flirt zawsze ma przewagę nad stałym związkiem -takim z dłuższym stażem i dziecmi - w kwestii zainteresowania, adoracji, luzu itp.
                Jednak w analogicznej sytuacji, kiedy kobieta leci na lep słodkich słówek i motylków w brzuchu, mawiamy, że jest głupia i pusta. A w odniesieniu do faceta dużo częsciej zaczynają się rozważania, że pewnie mu czegoś brakuje, biedny mis uwięziony w kieracie codzienności, niedoceniany i niedopieszczony smile
                • lady-z-gaga ps 19.10.13, 14:56
                  oczywiscie chodziło mi rachunek sumienia wykonany przez żonę, ktora powinna zastanowić się, czego panu brakuje
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 15:13
                  No i właśnie o to mi chodziło.
                  Panowie są rozgrzeszani, panie nie. Paniom nakazuje się rozważanie, czego misiowi zabrakło, panowie nie są nakłaniani do analogicznej czynności.
                  • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 15:16
                    Absolutnie nie o tym pisałam, wyjaśniłam już w drugiej odpowiedzi.
                • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 15:15
                  Ale kto nazywa taką kobietę głupią? Chyba tendencja jest odwrotna. Właśnie często mówi się, że jak kobieta zdradza to jej brakowało adoracji i zrozumienia w związku(bo tutaj zdradę wiążę się też z porozumieniem między dwojgiem ludzi czyli tą kobietą i kochankiem) a z kolei jak facet to dlatego, że chodzi tylko o seks co nie zawsze jest prawdą. To robienie z faceta głupiego zwierzątka, który nie panuje nad popędami. A mężczyzna tak jak i kobieta potrzebuje dobrego związku.
                  Zgadza się-flirt na boku ma przewagę ale tym większą im gorszy jest związek. Dlatego właśnie trzeba dbać o to, żeby nie być tylko matką, ojcem, mężem, żoną ale po prostu kobieta i mężczyzną. Czyli zachować tę przestrzeń flirtu, zabawy, spontaniczności ale także szczególnego porozumienia charakterystycznego tylko dla związku.
                  A owy rachunek sumienia nie ma wyglądać tak, że żona siedzi i myśli co ona zrobiła źle. W ogóle nie o to chodzi. To ma być taki rachunek dwojga-w którym momencie coś sie zgubiło, zaniedbało, w którym momencie on przestał być ciekawy dla niej a ona dla niego. W którym momencie ona nie zauważyła, że on jakoś gaśnie, itd.
                  Związek tworzą dwie osoby więc nie ma tak, że tylko jedna strona jest winna kiepskiej kondycji relacji. Jak już jest kryzys i podejmuje się decyzję, że chce się zawalczyć to trzeba usiąść i szczerze pogadać.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:10
            blond_suflerka napisała:

            > A jaki to związek? Dobry? Szczęśliwy?

            W dobrym i szczęśliwym związku Miś nie zwraca się do koleżanki.
            • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:12
              Ja to wiem ale zadałam te pytania, żeby Autorka je sobie sama zadała i odpowiedziała.
            • zlota.jagoda Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 16:52
              > W dobrym i szczęśliwym
              związku Miś nie zwraca się do
              koleżanki.

              Zwraca, zwraca, tylko trzeba się pilnować i nie zadawać za dużo z chłopakami bądź dziewczynami z pracy, żeby się nie zabujać niechcący
        • edelstein Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:05

          Brzmisz Jak shellerkabig_grin
    • jematkajakichmalo Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 12:58
      Pani misiowa moze zbyt szybko zadzialala pod wplywem emocji. Powinna sie spiac i dorwac telefon pana misia i przeanalizowac jakiej tresci byly te smsy. Teraz to pozamiatane, bo pan mis na bank bedzie ostrozny i ona niczego sie nie dowie. Moze nawet zaprzestac pisania smsow, ale jesli z nia pracuje to i tak cos wymysli...
      Wspolczuje.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:00
      Dlaczego Pani Misiowa wyzywa rudą od lafirynd, a Pana Misia-głównego winowajcę nie? Panna może sobie ostrzyć ząbki, ale Miś najwyraźniej ostrzy sobie fiutka.
      • cezetka222 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:12
        Obydwoje są winni tylko na Pana Misia słów brak. Pan Mis widzi, że ruda jest fajna, uprzejma miła i nie ma złych intencji, za to Pani Misiowa jest kobietą i wie jak kobieta potrafi facetowi zawrócić w głowie i omotać. Fajny ciuch, minka, miły ton głosu itd. Takie niewinne i słodkie aż się rzygać chce. Po za tym trzeba przyznać, że Miś jest bardzo dobrym tatą i bardzo ciężko pracuje. No ale to i tak niczego nie tłumaczy....
        • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:20
          A mężczyzną jest fajnym? Partnerem jest fajnym? Popatrz co sama piszesz-takie masz zdanie o swoim mężczyźnie-że wystarczy szminka i ton głosu odpowiedni, żeby zdradził kobietę z którą zdecydował się być? I z takim chcesz tworzyć związek? Z takim co to tyle mu wystarczy, żeby zapomniał, że jest ktoś wobec kogo kocha?
          Albo Miś jest fajny a związek kuleje i dlatego on szuka czegoś na zewnątrz i wtedy warto zawalczyć i popracować nad tym związkiem albo to nikt szczególny bo wystarczy mu czerwona szminka i ładna sukienka u koleżaki z pracy i wtedy to dziwne, że z takim facetem chcesz być.
          • zielona.limonka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:46
            Blond_suflerka, jaka z ciebie jest mądra kobieta, czytam i się zachwycam tym, co piszesz. Twoje przyjaciółki mają z tobą dobrze smile
            • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:54
              zielona.limonka napisała:

              > Blond_suflerka, jaka z ciebie jest mądra kobieta, czytam i się zachwycam tym, c
              > o piszesz. Twoje przyjaciółki mają z tobą dobrze smile

              Bardzo Ci dziękuję!smile Przyjaciółkom przekażę, niech wiedzą jakie mają szczęściewink))
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 13:59
            > Albo Miś jest fajny a związek kuleje i dlatego on szuka czegoś na zewnątrz i wt
            > edy warto zawalczyć i popracować nad tym związkiem

            Tu się akurat nie mogę zgodzić, bo jeśli Miś jest fajny, to walczy i pracuje nad związkiem i nie szuka niczego na zewnątrz. Jeśli związek kuleje i Miś szuka zamiast próbować naprawiać- oznacza wtedy, że nie warto walczyć i pracować nad związkiem.
            Nie jestem zdania, że kobieta powinna być wyrozumiała dla mężczyzny.
            • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:53
              wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

              > Tu się akurat nie mogę zgodzić, bo jeśli Miś jest fajny, to walczy i pracuje na
              > d związkiem i nie szuka niczego na zewnątrz. Jeśli związek kuleje i Miś szuka z
              > amiast próbować naprawiać- oznacza wtedy, że nie warto walczyć i pracować nad z
              > wiązkiem.
              > Nie jestem zdania, że kobieta powinna być wyrozumiała dla mężczyzny.

              I tak i nie. No bo z jednej strony zgadza się, dojrzały i fajny człowiek korzysta z konstruktywnych metod radzenia sobie z kryzysem ale z drugiej strony-bycie fajnym nie oznacza nie popełniania błędów. Człowiek w swej istocie jest niedoskonały więc popełnia czasem błędy, czasem się gubi, robi coś bez sensu. No ale ważne jest czy potrafi się zatrzymać, przemyśleć, przyznać do tego błędu i wyciągnać naukę.
              Ludzie powinni być w ogóle dla siebie wyrozumiali. Kobieta dla mężczyzny, mężczyzna dla kobiety. Dobrze jest rozumieć, że czasem każdy ma prawo zrobić coś głupiego i fajnie jest mieć blisko siebie ludzi, którzy nie wyrzucą Cię z tego powodu ze swojego życia. Oczywiście tu jest ważny rozsądek, żeby trzymać równowagę bo przecież nie chodzi o to, żeby być wyrozumiałym na czyjeś notoryczne błędy.
              Dobry związki to nie te bez kryzysów bo kryzys pojawi się prędzej czy później. Dobry związek to taki w którym kryzys się przeszło i relacja jest lepsza niż przed bo zasadniczo temu służą w ogóle kryzysy. Żeby po było lepiej niż przedwink
              • gadam3po3 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 17:49
                Mała prywata: blond_suflerka czy mogę napisać do ciebie na gazetowego?
                • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:10
                  Jasne.
        • alexa0000 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:35
          Mozę i nie ma (w jego oczach) złych intencji, ale Mis ma ich od cholery. 100 smsów dziennie- hormony buzuja, fajfus pewnie stoi na samą myśl o rudej. Sorry, ale 100 smsów? Dziennie? Gościu marzy o jednym i to nie o Misiowej chwilowo, bynajmniej.
        • messa-lina Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 17:59
          Jakby Miś nie chciał, to by się nie dał omotać, żaden uśmiech, żaden ciuch i żadna szminka nie zrobiłyby na nim wrażenia. Bez względu na to czy jest dobrym ojcem i jak ciężko pracuje. Do tanga trzeba dwojga, nie wiem jak naiwnym trzeba być, by sądzić inaczej.
    • grouse1 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:13
      Ja i tak podziwiam twój spokój ducha. Ja bym wytrzaskała, bardziej rudą niż męża smile
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:27
        A dlaczego rudą bardziej niż męża?
        • ina_nova Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:31
          Bo przecież wiadomo, że to ruda przysięgała uczciwość i wierność a nie miś.
        • m_incubo Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:35
          Jak to dlaczego? Bywasz na ematce i takie pytania zadajesz? Bo ruda to lafirynda i złodziejka cudzych misiów. Miś z kolei to tylko biedny ping-pong, bo można go "odbić". I jak każdy ping-pong jest pusty.
    • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 14:16
      ona ruda lafirynda, on miś. typowe.
    • triss_merigold6 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:02
      Misia za łeb i krótko. Awanturę zrób, rzuć garnkiem i wyjdź zanim on zdąży wyjść. To ważne, żeby nie wyszedł pierwszy. W krótkich żołnierskich słowach "nie życzysz sobie !@##$%^ żadnych !@#$%%^ smsków do żadnych !@##$%^ koleżanek z pracy czy innych !@##$%^.
      Ja bym się jednak do pracy przejechała, wylaszczona na maksa i czegoś demonstracyjnego od misia zażądała.
      • kropkacom Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:32
        Przetestowałaś już takie zachowanie?

        Awantura? No cóż, osoba zraniona nie będzie odgrywała wersalu. Tylko co to da tak naprawdę. Misio to dla mnie tylko ironia, bo panowie swój rozum mają. Jeśli pan już wybrał to wylaszczenie i awantura będzie sztuką dla sztuki. Jeśli dla pana to takie nic to uzna, ze partnerka robi z siebie idiotkę. Chyba lepiej po prostu pogadać.
        • triss_merigold6 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:38
          Tak, wprawdzie b. dawno temu (ze 20 lat temu, jeszcze przed mężami) ale podziałało jak złoto. Laska startująca do mojego ówczesnego zaliczyła publiczne upokorzenie.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:45
            IMO też się upokorzyłaś. Kochający facet załatwia takie sprawy szybko, krótko i raz na zawsze, kobieta nie interweniuje, bo pan sobie sam poradzi.
            • kropkacom Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:49
              Mogę się podpisać.
              • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:57
                I ja. Co to za upokorzenie koleżanki? To, że żona musiała zrobic się na laskę i jechać do pracy męża próbując zaznaczyć teren?big_grin
                Dziecinada.
                A poza tym-co to daje i co pokazuje? Czlowiek to nie tylko wygląd i ładne osoby też są zdradzane. Co właściwie ten wygląd miał pokazać? Można mieć w domu najpiękniejszą kobietę ale wybrać taką z którą chce się rozmawiać i być pomimo, że nie jest super laską.
                A poza tym, tak jak wyżej napisane-normalnie to jak jakaś kobieta podrywa czyjegoś męża to on sam to załatwia i daje jej wyraźny sygnał, że w to nie wejdzie. A jak mąż jednak wchodzi to nie ma co zajmować się tą kobietą tylko mężem i swoim związkiem.
            • triss_merigold6 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:22
              A kij z tym, grunt że było skuteczne. Ja jej słowa nie powiedziałam osobiście, to ówczesny publicznie załatwił sprawę.
              • marychna31 Triss 19.10.13, 22:19
                Ja wierze w skuteczność takiego postepowania ale tylko na jakims poziomie. No bo co się w ten sposób osiagnie? Może i facet sie przestraszy, zdyscyplinuje i "poprawi". To jest możliwe. Jesli jednak komuś nie zależy na "ustawieniu do pionu" a szczerych, serdecznych relacjach z mocnymi fundamentami w miłosci i przyjaźni to taki scenariusz na niewiele się zda.
                • triss_merigold6 Re: Triss 19.10.13, 22:52
                  To działa przy bardzo powierzchownym, chwilowym zadurzeniu. Takie potrząśnięcie, żeby człowiek otrzeźwiał. Przy poważnej zapaści związkowej i szukaniu - podkreślam, celowym szukaniu - kogoś na boku, nie działa.
                  Super patent przy jednowieczornym flircie, przy romansie nie zadziała, no way.
                  • riki_i Re: Triss 19.10.13, 23:55
                    Przy 100 smsach dziennie to imho chłop jest już stracony. Przynajmniej dopóki się nie wybzyka i/lub nie zaczerpnie do ust nieco syfiastego szlamu, który rodzi się z takich sytuacji.
        • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:44
          pomińmy fakt, że dzięki modzie na ISO większość firm jest chroniona niczym Fort Knox i żadna żona nie wejdzie, by zrobić scenę pracującemu mężowi...
          a serio, zdaje mi się niemiłosiernie głupie mszczenie się na kobiecie za to, że mężulo się do niej ślini.
    • mamusia1999 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:24
      najbardziej dziwia mnie tu porady, zeby Misiowa dokonala remanentu lub wrecz rachunku sumienia: ze kompre, ze zapytam po francusku?
      Misiu jest dorosly i niespelnione oczekiwania powinien Misiowej zakomunikowac. jak dla mnie to jest elementarna uczciwosc malzenska.
      w ramach edukacji i odfrustrowania sie, zakomunikowalabym Misiowi niedosyt romantycznych kolacji i umowila sie na takowa z exem. chyba sie Misiu nie bedzie boczyl o taka duperele.
      • triss_merigold6 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 18:29
        Głupota.
        Przypuszczam, że jakieś 3/4 świętych ematek można by było wyrwać - odrobina czasu, cierpliwego wysłuchania, trochę zwierzeń, adoracji, komplementów, subtelnych znaczących sms-ów, głębokich spojrzeń, ze 3 preteksty, żeby wyjść razem z pracy.
        Takie życie, że chwilowo adoracja i dowody zainteresowania ze strony obcej osoby kuszą bardziej niż partner/ka codzienny/a. Od tego, co będzie dalej, zależy czy ta chwila minie, czy stanie się zagrożeniem.
        • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:11
          Mylisz się głęboko. Musi być poważna szczelina w związku, by takie coś się udało. Można oczywiście udawać, że jest inaczej, ale to tylko udawanie. To Ci powie każdy psycholog od związków. No, chyba że chodzi o ludzi, którzy mają nakapane niżej, niż w głowie. Ale na takich nic nie pomoże, jak tylko trzymanie za pysk. Nie o to jednak chodzi w związku.
          • triss_merigold6 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:21
            Tak, musi być jakaś szczelina. Na przykład przyzwyczajenie, zmęczenie codzienne, brak adrenaliny, rozleniwienie. Łatwiej wyrwać pana/panią o paroletnim czy dłuższym stażu związkowym niż kogoś, kto jest świeżo zakochany.
            • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 10:22
              Czytam, czytam, i już od ładnych paru postów zgadzam się z Triss.
              Panie piszące o tym, że w "dobrym" związku to się nie zdarza bo nie może- idealistki.
              To się nie zdarza wyłącznie w utopijnym związku idealnym, a takowe nie istnieją.

              Poza tym, co nie jest lubiane, nie zapominajmy o biologii. Jak komuś się uda nacisnąć taki guzik, żeby hormony troszkę mocniej krążyły we krwi, to się delikwent lub delikwentka może nieźle zakręcić nawet, jeśli ma cudowny związek z dojrzałym partnerem i wszystko sobie zawsze omawiają. (dla jasności: nie usprawiedliwiam "misia")
              • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 10:32
                Nienienie, nie chodzi o takie tam etapowe ostygnięcie. Stan miłości pełnej (jadąc tymi fazami) znakomicie ogranicza takie coś. A w dojrzałym związku dojrzałych związków ludzie sobie z problemami radzą. Jak pisałam poprzednio, nie tylko (ba- nie głównie) z zauroczeniem pana jest tu problem, ale z postępowaniem wobec problemu.
                Oni są cztery lata po ślubie, nie wiem, ile w związku, ale coś z tą miłością pełną u nich nie tak. I z postępowaniem wobec problemu. I za wcześnie i w ogóle nie ok.
                • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 10:46
                  Szczerze mówiąc, właśnie takich problemów bym się po nisko-stażowym związku z małym dzieckiem spodziewała. Co do idei, oczywiście zgadzam się z tym co piszesz o 'pełnej miłości', ale do takiej miłości to się IMO dojrzewa przez lata (!). Oczywiście wielu ludzi głęboko wierzy, że właśnie tego doświadczają, kiedy im jeszcze na początku znajomości hormony buzują a związek z całym wszechświatem oglądają przez różowe okulary. Tylko, że to naiwność do kwadratu. Potem przychodzi życie, które nie jest idealne, ludzie nie są idealni, ich związek też, a miłość, nawet jeśli jest prawdziwa, też nie jest absolutem. Zresztą, pewnie o tym doskonale wiesz, skoro sama napisałaś: "ogranicza" a nie wyklucza.
                  • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:13
                    Nie, faza miłości pełnej (związku kompletnego) przychodzi właśnie po okresie zakochania. To, o czym piszesz to chyba faza przyjacielska. Tu jest to opisane: punkt: fazy miłości. I jest jak najbardziej normalna, przeciętna, ot-zwyczajna. Zaburzeniem postrzegania jej jest traktowanie jej jako czegoś nadzwyczajnego. Żadne różowe okulary, ale - normalność.
                    Związek czteroletni powinien być właśnie w tej fazie. Już nie dzikie zakochanie, ale pełna radosna zaangażowana miłość. U nich to włąsnie nie gra.
                    A dodatkowo nie gra- niedojrzałość obojga. jego- bo mataczy, jej - bo pyta, czy mataczenie jest ok. To jest druga oś: oś niedojrzałości.
                    • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:18
                      link mi się nie otwiera!
                      (please)
                      • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:30
                        Fazy związku
                        Poszczególne fazy związku według Sternberga:
                        1. Faza zakochania
                        Zaczynają rozwijać się trzy składniki, przy czym najsilniej przybiera na sile namiętność. Pojawią się symptomy charakterystyczne dla miłości.
                        2. Faza romantycznych początków
                        Charakteryzuje się wzrostem intymności. Jest zazwyczaj krótkotrwała. Rozbudzeni namiętnością partnerzy zaczynają częściej się spotykać, rozmawiać o sobie, lepiej się poznawać, efektem tego jest wzrost intymności. Pojawia się także decyzja co do utrzymania związku i przechodzi on w fazę trzecią.
                        3. Faza związku kompletnego
                        Występują tu wszystkie trzy składniki, co zazwyczaj wiąże się z podjęciem decyzji o ślubie, zamieszkaniu razem, a więc decyzji co do trwania danego związku. Jest to faza najbardziej zadowalająca dla partnerów, a także najbardziej nasycona emocjami. Osiągają oni najwyższy stopień intymności. Podobnie teraz ich zobowiązanie jest bardzo mocne. Koniec tej fazy jest jednoznaczny z nieuchronnym końcem namiętności. Nagłe osłabnięcie namiętności wyznacza wejście w fazę czwartą.
                        4. Faza związku przyjacielskiego
                        Jest pozbawiona składnika namiętności, który jeśli był utożsamiany z samą miłością, może oznaczać, że w danym związku miłość wypaliła się. Dla wielu ludzi wejście w fazę związku przyjacielskiego oznacza najbardziej satysfakcjonujący okres dla ich związku. Uwzględniając fakt, że w fazie tej dominuje zaangażowanie, które jest zależne od naszej woli, jak i intymność, która tylko po części także jest od niej zależna, możemy stwierdzić, że przedłużenie tej fazy jest zależne od woli obojga partnerów. Problemem może być dla nich podtrzymanie intymności na wysokim poziomie, a więc wzajemne zaufanie, lubienie się, chęć pomagania i otrzymywania pomocy. Jeśli nie uda się podtrzymać intymności, związek przechodzi w ostatnią z faz.
                        5. Faza związku pustego
                        Jedynym składnikiem podtrzymującym związek jest zaangażowanie, więc należy się liczyć z możliwością, że któryś z partnerów zapragnie zmiany i zrezygnuje z dalszego trwania takiego związku. Jest to faza, która nie musi pojawić się w związku, o ile partnerom uda się podtrzymać intymność. Jednak w momencie spadku intymności, zaangażowanie może również podtrzymywać dany związek z równie dobrym rezultatem. Jeżeli dochodzi do tej fazy najczęściej związek przechodzi w fazę szóstą.
                        6. Rozpad związku

                        Wrzuć w wyszukiwarkę: "fazy związku". Powinno wyskoczyć odniesienie do Wiki.
                        • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:43
                          Ok, tylko że teoria swoje, a życie swoje. Po prostu nie jestem przekonana, że dojrzały związek=faza 3, i to w idealnym wydaniu.
                          Związki i ludzie przede wszystkim zmieniają się dynamicznie i to, co pasowało perfect w 2011 i (nie wiemy tego, ale) będzie pasowało perfect w 2016-2021 obecnie przeżywa kryzys. Tak to wygląda w życiu. Zdecydowanie też uważam, że opieka nad pierwszym małym dzieckiem wywala do góry nogami życie obu zaangażowanych osób, ich uczucia i sam układ. Nawet jeśli co do idei było to dla nich wymarzone wydarzenie.

                          Dojrzały związek, to taki, co już dostał w dupę wcześniej i mógł dojrzeć. Nie taki, co spełnia opis 3. fazy a niczego jeszcze nie doświadczył. Mało jest też ludzi, którzy rozwiązywanie problemów w tzw. dojrzały sposób mają we krwi- większość się tego uczy na bolesnych przykładach.
                          • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:56
                            No własnie na tym polega dojrzałość (elementarna) by te problemy rozwiązywać, a nie- łgać. O tym właśnie pisałam. Tu: stwierdzić, że w związku albo w panu coś nie gra, skoro pan szuka na zewnątrz, no i się zastanowić, co z tym dalej.
      • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:01
        mamusia1999 napisała:

        > najbardziej dziwia mnie tu porady, zeby Misiowa dokonala remanentu lub wrecz ra
        > chunku sumienia: ze kompre, ze zapytam po francusku?

        No bez tego rachunku to chyba trudno stwierdzić co dalej z tym związkiem, prawda?

        > Misiu jest dorosly i niespelnione oczekiwania powinien Misiowej zakomunikowac.
        > jak dla mnie to jest elementarna uczciwosc malzenska.

        Tak ale ludzie dorastają pod wpływem pewnych wydarzeń i kryzysów właśnie. Można też odwrócić pytanie-jak to się stało, że dorosła Misiowa nie zauważyła, że mąż jest tak naprawdę daleko od niej? Widać oboje nie są dojrzali i może to dobry moment, żeby nad tym popracować.

        > w ramach edukacji i odfrustrowania sie, zakomunikowalabym Misiowi niedosyt roma
        > ntycznych kolacji i umowila sie na takowa z exem. chyba sie Misiu nie bedzie bo
        > czyl o taka duperele.

        I to jest dorosłe załatwienie sprawy? Kolacja z eksem?
        • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:19
          10/10
    • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 19:18
      Mąż bardzo nie w porządku. Bo się wypiera tego, co ewidentnie się dzieje.
      I to jest gorsze, niż materia. Bo materia dotyczy problemów jako takich,. a wypieranie- sposobu obchodzenia się z problemami. problemy zawsze mogą być, i trzeba je rozwiązywać, a nie - zamiatać pod dywan.
      Ja bym o to zrobiła raban- że robi Ci wodę z mózgu Niewybaczalne. Jak dla mnie. Poniżej moich standardów. Nie wybaczyłabym uciekania od problemów.
      Daj mężowi ultimatum- ma dzień-dwa na uczciwe przemyślenie problemów i wyartykułowanie ich. Jasno wytycz granice-powiedz, że nie wybaczysz migania się i mataczenia: albo rozwiązujecie problem albo: zaczniesz Ty weryfikować Wasz związek od strony jego złego funkcjonowania, w tym- traktowania Ciebie. Powiedz, że nie zaakceptujesz kłamstw i bujania Ciebie.
      Przez ten czas nie rozmawiaj z nim. Musisz wytrzymać.
    • cherry.coke Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 20:57
      Punkt 1: dzień w dzień około 100 smsów do koleżanki z pracy.
      Punkt 2: Czy Pan Miś był w porządku??

      Jaj sobie robisz? Oczywiscie, ze pan mis jest gleboko nie w porzadku. Pomijajac juz nawet sam flirt jako taki (bo to jest flirt, co najmniej), to sa godziny dziennie spedzane z obca sztuka. 100 wyslal, 100 otrzymal...
    • rosapulchra-0 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 21:27
      Pan miś nie jest w porządku, ale rudej lafyryndzie to ja bym zęby wybiła.
      • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 21:33
        a czemu nie jemu?
        • riki_i Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 22:09
          100 smsów dziennie? To już stadium katastrofy. I nie wierzę, że nie pieprzą się jak króliki.
        • rosapulchra-0 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 22:14
          To lafyrynda zagięła parol na chłopa, a chłop głupi i też kopa w ryja powinien dostać.
          I trochę trudno mi uwierzyć, że to tylko niewinne smsy.
          • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 22:18
            czyli jak zwykle - winna baba, on tylko głupi.
            • czar_bajry Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 22:20
              Pani misiowa powinna kulturę na chwilę do szafy schować i pana misia oraz rudą lafiryndę po ryju wytrzaskać.
              Chociaż rudej z telefonu misia można sms strzelić.
            • rosapulchra-0 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 13:06
              sumire napisała:

              > czyli jak zwykle - winna baba, on tylko głupi.

              O nie, nie! W tym przypadku jest winna baba, a chłop głupi, więc nie generalizuj.
              Poza tym wyraźnie napisałam, że panu Misiowi należy się mocny kop w zęby również. Jednak ruda lafyrynda, która wymienia korespondencję o 2 w nocy z panem misiem dla mnie jest gorsza niż whore.
              • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 13:39
                a jeśli to on zaczyna tę korespondencję?... a jeśli lafirynda czuje się ośmielona, bo usłyszała głodny kawałek o tym, jak mu się nie układa w małżeństwie?
                poza tym nie taki chłopak głupi, jeśli potrafił wysyłać niepostrzeżenie 100 smsów dziennie. miałam taką fazę na początku mojego związku i wiem, ile to zajmuje czasu i jak bardzo wkurza otoczenie.
                • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 13:49
                  To tylko 6 smsów na godzinę zakładając, że jesteś na chodzie 16 godzin dziennie. Luzikwink
                  Ale faktycznie świadczy o bardzo dużym zaangażowaniu, początkowej fazie nakręcenia, bardzo dużego głodu skierowane na tego drugiego człowieka. Piękna faza związku tak swoją drogąbig_grin
                  • aneta-skarpeta Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 16:26
                    no ja z moim to na początku wymienilismy 700 smsów w 2 tygodnie ( nie miałam netu)

                    no problem;D
                • rosapulchra-0 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 14:53
                  A ruda lafyrynda jest, oczywiście, nieświadoma, że przyczynia się do rozwalenia rodziny, tak? One zawsze są niewinne, jak te nimfy bagienne confused
                  • sumire Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 15:11
                    nie, niekoniecznie.
                    ale dziwi mnie chęć zrzucenia kobity z mostu z cegłą uwiązaną u szyi przy jednoczesnej gotowości wybaczenia mężowi kłamstwa i ewentualnego cudzołóstwa. o ile dziewucha nie zahipnotyzowała ani sterroryzowała elektrowstrząsami faceta, nie jest ani trochę bardziej winna rozwalania rodziny niż mężulo ślący esemesy setkami.
        • misterni Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 19.10.13, 22:21
          sumire napisała:

          a czemu nie jemu?

          Głupio tak własnemu mężowi, nie uważasz? tongue_out
          Ja będzie wyglądał? tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 10:01
      Nie przesadza, to chyba jasne jest.
      Mądrzejsze byłoby pytanie co dalej, bo to jest istotne. A temat przesady to może być wyciągany najwyżej przez tupeciarza, co te SMSy wysyłał, jako próba odwrócenia uwagi- dość żałosna, uważam.
    • jagienka75 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:27
      Miś nie jest w porząku, ani ruda lafirynda.
      oboje powinni dostać po mordach i nie ważne, że to on ślubował żonie. ona też zagięła parol na zaobrączkowanego.

      jemu przydałby się plaskacz w pysk, tak dla otrzezwienia.
      ją kobita powinna natłuc po pysku i za kudły wytarmosić, żeby na przyszłość wiedziała, gdzie jest jej miejsce.
      • kadfael Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:33
        Jasne, jasne - niech tak zrobi - Mis będzie mieć świetny dowód w sądzie na sprawie rozwodowej...
        • jagienka75 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:34
          co zrobi, to już jej sprawa.
          obojgu jednak przydałaby się taka lekcja.
        • czar_bajry Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:50
          Jasne, jasne - niech tak zrobi - Mis będzie mieć świetny dowód w sądzie na spra
          > wie rozwodowej.

          Dowód czego???- własnej zdrady?
          A jeśli chodzi o rozprawę rozwodową to proponuję zachować bilingi.
      • kropkacom Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:35
        Może to on zagiął parol na nią. Jakby mi zresztą facet wysłał tyle esemesów to trudno byłby mi uwierzyć, że jest w jakimś związku, a co dopiero że ma żonę. "Miś" to taka ironia, bo tak naprawdę każdy facet ma swój rozum i jak coś robi, to robi to rozmyślnie.
        • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:45
          kropkacom napisała:
          > Jakby mi zresztą facet wysłał tyle esemesów to
          > trudno byłby mi uwierzyć, że jest w jakimś związku, a co dopiero że ma żonę.

          trafiłaś w sedno
          • kadfael Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 11:50
            Gdyby mnie facet wysłał 3 tys. esemesów w miesiącu - pomyślałabym nękacz wink
            Swoją drogą czy on w ciągu dnia był jeszcze w stanie coś robić prócz słania tych esemesów?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 12:03
        A propos, mnie się właśnie tak prawie dostało kiedyś, bo ośmieliłam się napisać do misia innej (podwładnego) smsa, a właściwie to odpisać: "o 21.00 w barze tym i tym" na pytanie, gdzie i o której spotykamy się razem grupą, by pożegnać emigrującego kolegę z pracy, laska próbowała mnie pacyfikować, gdyby jej się udało mnie dotknąć miałaby urocze spotkanie z policją i proces w sądzie, a ponadto obity ryj <w samoobronie, walki z trzema silnymi braćmi na coś się przydały smile>.
        Kochający miś nie będzie szukał okazji, targanie za kudły i wyzywanie od lafirynd jest przenaiwne, ja rozumiem, że łatwiej sobie wmawiać, że pani misia niewinnego uwiodła. Jęśli już obstawiamy, że chłop własnego rozumu nie ma, warto jednak pamiętać, jakie są konsekwencje napaści fizycznej, nie tylko prawne ale i społeczne.
      • szpil1 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 14:26

        jagienka75 napisała:

        > ona też z
        > agięła parol na zaobrączkowanego.

        A co, jeśli to on zainicjował kontakty? Jeśli to on zaczął opowiadac, że to małżeństwo to tylko na papierze, że żona nie chce dac rozwodu, nic juz ich nie łączy itd itp? Przecież dziewczyna wcale nie musi byc świadoma prawdy, może nawet nie wiedziec, że oni razem mieszkają, a żona nic nie wie o tym, że ich małżeństwo nie istnieje.
        >
        > jemu przydałby się plaskacz w pysk, tak dla otrzezwienia.

        Tu się zgadzam.

        > ją kobita powinna natłuc po pysku i za kudły wytarmosić, żeby na przyszłość wie
        > działa, gdzie jest jej miejsce.

        Napisałam wyżej - cojeśli dziewczyna zna inną wersję małżeństwa?
        >
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 14:38
          Ja już kiedyś na forum opisywałam lepsze sytuacje, w której "lafiryndy" w ogóle nie wiedziały, że misiaczki mają żony w innych miastach - Rosa napisała mi, że mam bujną wyobraźnię i niewiedza nie usprawiedliwia "lafirynd" (przypadek I- żona w innym mieście, a mąż nawet na weekendy do domu nie wracał, przypadek II- matka zdradzającego pana kryła synka-widocznie nie była zadowolona z narzeczonej syna uncertain ).
          • rosapulchra-0 Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 14:56
            Bo niewiedza nie usprawiedliwia. Nigdy.
            Polskie prawo również tak mówi.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 15:01
              Zgadza się, Rosa, polskie prawo o tym mówi, polskie prawo mówi również o tym, że nie można nikogo bić.
              Mi tam tych dziewczyn było żal, były pewnie równie zdruzgotane co żony, narzeczone, jedna była tak zakochana, że myślała o samobójstwie.
            • vilez Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 15:01
              Mówisz, ze powinna być jasnowidzem?
              To dotyczy stanu prawnego, nie- wszystkiego.
        • blond_suflerka Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 14:49
          szpil1 napisała:

          > > jemu przydałby się plaskacz w pysk, tak dla otrzezwienia.
          >
          > Tu się zgadzam.

          Dzieciakowi klapsa za to, że płacze, meżowi za to, że zrobił coś niefajnego a żonie za co? To jest niesamowite, że tyle tu głosów pochwalających przemoc fizyczną. Ty byś chciała, żeby Cię bić za popełnione błędy?

          > Napisałam wyżej - cojeśli dziewczyna zna inną wersję małżeństwa?

          To się akurat trochę kupy nie trzyma. Bo jeśli dziewczyna zna wersję małżeństwa, że niby tylko na papierze czy dla dziecka to wtedy małżonkowie robią co chcą i owy mąż jest bardziej dostępny bo się musi się kryć. Akurat te 100 smów dziennie to raczej dowód, że zamiast się spotykać czy rozmawiać via fon to sobie smsują i wtedy panna dobrze wie dlaczego.
        • anorektycznazdzira Re: Czy Pan Miś był w porządku?? 20.10.13, 16:22
          Boszzz, toż to nie potrzeba opowiadać, że małżeństwo na papierze. Bo to raz jakiś zaobrączkowany kretyn, który się akurat pokłócił ze swoją ślubną próbował mi się wywnętrzać, jak to żo-na-go-nie-ro-zu-mie-i-strasz-nie-trak-tu-je. Nieco mniej obeznana z życiem koleżanka może na serio łyknąć takie gadki, bo już miś o to dba, żeby brzmiało wiarygodnie. Historie, które go spotykają ze strony zony zawsze mrożą krew w żyłach, pokazują jaka to zimna i okrutna kobieta ta żona, i zawsze spadają na niego za niewinność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka