cezetka222
19.10.13, 12:33
Witam serdecznie. Taki mały problem jest... Pani Misiowej przez głupi zbieg okoliczności wpadł
w ręce biling Pana Misia za poprzedni miesiąc. Pani Misiowa nigdy wcześniej nie grzebała po telefonie, rachunkach itd Pana Misia. Teraz tak po prostu wyszło. I co się okazało? Przez cały miesiąc Miś wysyłał dzień w dzień około 100 smsów do koleżanki z pracy. Od wyjścia do tej pracy do 2 w nocy czasem.Korespondencja pełną para. Panna samotna, od dawien dawna ostrzy sobie ząbki na Pana misia. Jak Miś się tłumaczy? A no tak, że to tylko w tym miesiącu, że nic się nie stało a Pani Misiowa histeryzuje, przesadza i sama sobie sztuczne problemy stwarza.
Pani Misiowa jest w..na jak fiks i najchętniej by jedno i drugie po ryjkach wytrzaskała.Do pracy po Pana Misia już raczej nie wpadnie bo jeszcze się natknie na rudą lafiryndę i całą jej kulturę szlag trafi. Kto ma rację ? Czy Pani Misiowa faktycznie przesadza?