Dodaj do ulubionych

Fryzjerski ekshibicjonizm

19.10.13, 20:29
Możecie mi wytłumaczyć, dlaczego zakłady fryzjerskie są przeszklone? I każdy z ulicy czy korytarza galerii może sobie pooglądać upiększające się osoby?
Nie mam bzika na punkcie swojego wyglądu, ale nie chciałabym, żeby mnie ktoś oglądał w siatce na głowie, albo innej wątplwej ozdobie.

Nie rozumiem dlaczego to nie jest jakoś naczej zrobione. Oczywiście wiem, że są zakłady, gdzie nie ma takich okien do podłogi, ale nawet tam poczekalnia przeważnie jest w tym samym miejscu co fotele dla klientów będących w trakcie obróbki.

Czemu to ma służyć, wie ktoś?
Obserwuj wątek
    • fomica Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:40
      Niczemu to nie ma służyć, większość lokali usługowych umieszczonych na parterze ma przeszklone ściany - sklepy odzieżowe, punkty obsługi klienta, restauracje, nawet kluby fittness. Po prostu tak są zaprojektowane usługowe partery przy ogólnodostepnej ulicy.
      • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:47
        Sklepy to się zgodzę, ale już restauracje raczej mają normalne okna.
        Ja rozumiem, że ktoś wynajmuje lokal i są takie a nie inne okna, o ich nie przerabia, ale przecież mozna to jakoś zasłonić, żaluzjami, zasłonką, a ne wystawiać klientów na widk publiczny.

        Takie upiększanie wydaje mi się czynnościa dość intymną, żeby sie wystawiać na widok całej ulicy...
        • cherry.coke Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:53
          Restauracje to wlasnie chyba sa maksymalnie otwarte? Maja zachecac do wejsica do srodka...

          A ja sie ciesze, ze fryzjerzy nie maja firanek, bo lubie sobie ogladac ulice w trakcie. Kiedys obejrzalam prawie cala parade rownosci smile
        • kota_marcowa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:55
          >
          > Takie upiększanie wydaje mi się czynnościa dość intymną, żeby sie wystawiać na
          > widok całej ulicy...

          No już nie przesadzaj. Ja rozumiem u kosmetyczki i tam zawsze spotykałam drzwi, zasłonki etc. ale u fryzjera?
          To co napisałaś zabrzmiało tak, jak by to była co najmniej wizyta u ginekologa.
          • cherry.coke Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:03
            kota_marcowa napisała:

            > No już nie przesadzaj. Ja rozumiem u kosmetyczki i tam zawsze spotykałam drzwi,
            > zasłonki etc. ale u fryzjera?
            > To co napisałaś zabrzmiało tak, jak by to była co najmniej wizyta u ginekologa.

            A to nie u andaby sie uwaza, ze kobieta umalowana wyglada jak prostytutka? To nie wiem, jak wyglada czesana smile
            • nanuk24 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:27
              Czesana za tafla szkla? Nie dosc, ze sie prostutuuje, to jeszcze na widoku publicznym!
            • kota_marcowa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:57
              > A to nie u andaby sie uwaza, ze kobieta umalowana wyglada jak prostytutka?

              Nienienie, u andaby pod latarnię się wybiera już ta, która pomaluje tylko rzęsy.
              W sumie nie zdziwiło mnie, że to ona akurat założyła ten wątek.
              • gazeta_mi_placi Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 10:19
                ???
                Jakiś cytacik?
    • cherry.coke Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:44
      Jesli z poczekalni biora na mycie, potem na strzyzenie, potem ktos schnie i czeka na druga faze, to nie moze to raczej byc w osobnych pomieszczeniach...
    • sumire Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 20:59
      nie wiem, ja tam na przykład bardzo lubię przyglądać się pracy fryzjerów - przynajmniej wiem, co mnie czeka smile i może o to chodzi?
      a większość przechodniów i tak ma w głębokim poważaniu, co się dzieje za szybą zakładu fryzjerskiego. nigdy nie widziałam, żeby ktoś zatrzymał się i gapił.
      • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:03
        Nie trzeba się zatrzymywać i gapić, żeby zobaczyć babę usmarowaną jakimś mazidłem wokół twarzy i z dziurawym czepkiem na głowie. No serio, takie cudo ostatnio widziałam idąc sobie przez galerię.
        Wali mnie to, ale jakbym była jej szefem, albo potencjalnym facetem?
        • aanikaa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:09
          > Wali mnie to, ale jakbym była jej szefem, albo potencjalnym facetem?

          To...?
          • cherry.coke Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:11
            Tez jestem ciekawa smile A jak szefowa, to co?
            • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:19
              Po prostu nie chciałabym, żeby jakas postronna osoba widziała mnie w takiej idiotycznej sytuacji.

              Facet o tyle gorszy, że dla niego to bardziej kosmos niż dla innej kobiety, a przynajmniej części.

              P.S.
              Co sie robi z takim dziurawym czepkiem?

              Wyglądało to tak podobnie:

              https://ubioryhistoryczne.blox.pl/resource/IMG_0384.JPG


              tylko tych wystających włosów było kilka kępek
              • cherry.coke Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:25
                Pasemka i tym podobne. Te wyciagniete sie koloryzuje.
                Ty chadzasz do fryzjera w ogole? smile
                • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:30
                  A... kurcze, nie wymyśliłam, że to pasemka.
                  Dzięki.

                  Nie, nie chadzam, tzn byłam dwa razy z synem, ale stwierdziłam, że ja go jednak lepiej strzygę niz fryzjerka, syn zresztą też tak uważa, więc sobie odpuściłam.

              • kota_marcowa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:59
                andaba napisała:

                > Po prostu nie chciałabym, żeby jakas postronna osoba widziała mnie w takiej idi
                > otycznej sytuacji.

                Ale o co ci chodzi, przecież włosy farbują tylko prostytutki, więc tobie nic takiego nie grozi.
        • sumire Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:18
          to bym pomyślała, że fajnie, że dba o siebie.
          tylko żeby rozpoznać człowieka w czepku i mazidle, to jednak trzeba na dłużej wzrok zawiesić... więc jak to jest z tym niegapieniem się?
    • olena.s Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:14
      Wpadaj na moją wieś do fryzjera.
      Wszyskie okna zmatowione, mężczynom wstęp wzbroniony (no, poza fryzjerami). Tylko o ile czeszą i farbują pięknie, o tyle strzygą nędznie, uprzedzam.
      • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:21
        Nie no, mne fryzjer niepotrzebny, tak się dziwię altruistycznie smile

        Ale właśnie moim zdaniem powinno wyglądać tak jak piszesz.
        • ola33333 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:26
          nigdy na to nie zwrocilam uwagi, ale masz racje, w mojej miejscowosci wszystkie salony fryzjerskie sa mega ekshibicjonistyczne. Wszedzie wielkie okna sklepowe niczym nie przesloniete, a w dodatku to mala miejscowosc i zdarzylo mi sie raz, ze u "mojej" fryzjerki jak przyszlam ostrzyc wlosy, to wlasnie farbowala sie mama przyjaciolki mojej corki z klasy, a w kolejce czekal do niej jeszcze kolega z klasy, ja jako trzecia...
    • rosapulchra-0 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:23
      Zakład fryzjerski to pikuś. A co z przeszklonymi gabinetami kosmetycznymi?
      Albo z pokojami chorych w szpitalach, gdzie jedna ze ścian jest cała ze szkła? I ludzie oglądają cię, jak małpkę w cyrku?
      • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:27
        W szpitalach takie szyby mają cel i raczej nie jest to praktykowane na "normalnych" oddziałach, tylko na dziecięcych i na OIOM-ie.

        A w zakładach kosmetycznych nie widziałam, na szczęście smile
        Za to wczoraj jadąc tramwajem widziałam jak grzebią przy pazurach w takim przeszklonym pomieszczeniu. Ale pazury to jeszcze do przeżycia.
        • rosapulchra-0 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:11
          Nie był to ani OIOM, ani oddział dziecięcy. Leżałam w pojedynczej sali, gdzie od zewnętrznej strony miałam całą ścianę przeszkloną, a od wewnętrznej było okno na dyżurkę pielęgniarek. Szczęśliwie łazienka była tylko do mojej dyspozycji i nie była przeszklona, oraz można było ją zamknąć na klucz, czego nie praktykowałam z powodu mojego stanu zdrowia.
          • andaba Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:18
            Nie widziałam czegos takiego w żadnym szpitalu, w którym zdarzyło mi sie leżeć, pracować, bądź kogoś odwiedzać.

            Ale też skoro piszesz, że nie byłaś w stanie skorzystać z łazienki, to twój stan zdrowia musiał być poważny, to by tłumaczyło położenie Cię w przeszklonej sali.
      • maggi9 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 21:29
        rosapulchra-0 napisała:

        > Zakład fryzjerski to pikuś. A co z przeszklonymi gabinetami kosmetycznymi?

        widziałaś przeszklony gabinet kosmetyczny? Bo ja nigdy. Mówię o gabinecie kosmetycznym z łóżkami i innymi atrakcjami a nie o salonie, gdzie się manikiur robi.

        Mnie tam przeszklony fryzjer nie przeszkadza i tez nie zauważyłam aby ktoś stał i sie specjalnie wgapiał.
        • pederastwa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 09:27
          Tak widziałam taki salon. Codziennie koło niego przechodzę. Niby mają tam żaluzje pionowe, ale zwykle nie są zasłonięte i przechodząc widzę panie np. w czasie oczyszczania twarzy.
          A za bardzo "odsłoniętymi" fryzjerami też nie przepadam. Zwłaszcza w galeriach handlowych mnie drażnią. Jako klientka lubię mieć poczucie intymności u fryzjera czy kosmetyczki.
          • maggi9 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 10:46
            Cóż ja nigdy nie widziałam odsłonietego salonu kosmetycznego, gdzie przeprowadza się zabiegi na twarzy i ciele. Bo kosmetyczka nie tylko wyciska pryszcze ale robi tez zabiegi na biust, w strefie bikini etc. Jak rozumiem robi to bez protestów klientki przy wielkim odsłonietym oknie?

            Po pierwsze żaluzje są więc zasłonić je można. Skoro klientce nie przeszkadza, że żaluzje sa odsłonięte bo ma tylko oczyszczaną twarz więc w czym problem? Pewnie żaluzje są zasłaniane przy bardziej inwazyjnych zabiegach.

    • vilez Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:07
      Mygod, a ja potrafiłam wyjśc ze sreberkami na łbie na ulicę, bo słonko ładnie świeciło, a mnie już d.pa bolała od siedzenia. Czy pogadać przez komórkę. I w życiu by mi do łba nie przylajzło, że to coś dziwnego, że mnie ludzie widzą. No chyba rozumieją, że ja od fryzjera, a nie z kosmosu. A co jest tak niestosownego, że mnie kto zobaczy w mokrym łbie czy ustrojonym czymś tam.
      • heca7 Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:24
        Kiedyś szykowałam się na jakąś dużą imprezę. Włosy miałam zakręcone na kolorowe gąbki. I musiałam wyjść do sklepiku, musiałam bo o czymś zapomniałam. Podjechałam samochodem , wysiadłam i weszłam do sklepu. Ludzie się trochę patrzyli ale co tam big_grin
        • vilez Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:37
          big_grin
          Ja ostatnio nawijałam włosy w pociągu, który ruszał o nieziemskiej porze piątej coś tam. Nawinęłam, nałożyłam chustkę, uderzyłam w kimomo (kazałam się obudzić po godzinie), uczesałam się, i wio! Co se ludzie myśleli, to już ich zabawa smile
          • kota_marcowa Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 19.10.13, 22:52
            Dajcie spokój, ludzie nic se nie myślątongue_out
            Zawsze jak jestem u fryzjera, to kobitki pija kawę, plotkują, część wyłazi na dwór zapalić, co lepszego maja do roboty czekając aż farba złapie. Nigdy nie zauważyłam żeby ktoś się gapił, bo normalni ludzie nie maja z tym problemu, a takie ekstremalne dziwaki jak andaba i jej mąż ( bo nikt mi nie powie, że normalne jest określanie mianem prostytutek, kobiet malujących rzęsy) zdarzają się na szczęście niezwykle rzadko.

            P.S. Moherowe babcie ojca Tadeusza też używają szminki albo przypudrują nosek, ciekawa jestem, czy one również załapują się według męża andaby do grona pań lekkich obyczajówbig_grin
            • edelstein Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 10:10

              Tyle w temaciebig_grin
              Moja babcia przed kazdym eyjsciem uzywa szminki,a jest typowo moherowa.
              • gazeta_mi_placi Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 10:21
                Pewnie wg Andaby prostytutka na emeryturze big_grin (choć w sumie sad ).
    • bachtin Re: Fryzjerski ekshibicjonizm 20.10.13, 01:10
      Już myślałam, że chodzi o inne zjawisko - fryzjerów, którzy rano po przyjściu do pracy, gdy nie ma ruchu, siadają przed lustrem i sami się czeszą/golą. O ile golenie klienta postrzegam jak usługę i spoglądam na to beznamiętnie, to kiedy widzę fryzjera, który goli się przed lustrem, wycina sobie kudły z nosa i robi tym podobne rzeczy, czuję się jakos niezręcznie. przy goleniu mogę oglądać tylko oswojonego faceta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka