paul_ina
28.10.13, 11:22
Przecieram dziś rano zaspane oczy nad kaszą dla dziecka i co widzę? Dwóch sąsiadów z naprzeciwka, skądinąd - praktykujący katolicy, obstawili sobie wejścia do domów dyniami.
O co chodzi???
Moja sugestia - może to taka nowa tradycja, że jak idziesz na groby, musisz się potknąć o dynię.
Macie jakieś pomysły?