Dodaj do ulubionych

Facet bez prawa jazdy

05.11.13, 19:31
Co sądzicie o facecie bez prawa jazdy?
Nie ukrywam, że ja prawka nie mam - chodziłem na kurs, szło mi bardzo słabo i nie zdałem wielokrotnie egzaminu, więc po którymś razie odpuściłem i wożę się autobusami, ew. z siostrą lub którymś ze znajomych
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:35
      Mniej więcej to samo co o facecie, który nie umie pływać, czytać czy wbijać gwoździ.
      • rosapulchra-0 Re: Facet bez prawa jazdy 07.11.13, 18:41
        Mój ojciec wbijał gwoździem młotek do ściany, ale nie miał sobie równych w gotowaniu. Jakoś męskości przez to nie tracił.
    • viviene12 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:36
      freemarcin899 napisał:

      > Co sądzicie o facecie bez prawa jazdy?
      > Nie ukrywam, że ja prawka nie mam - chodziłem na kurs, szło mi bardzo słabo i n
      > ie zdałem wielokrotnie egzaminu, więc po którymś razie odpuściłem i wożę się au
      > tobusami, ew. z siostrą lub którymś ze znajomych


      oooo kolega Jozkasmile
    • eo_n Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:36
      Zależy czy stać go na taksówki wink

      A tak serio to mi w ogóle trudno by było ogarnąć funkcjonowanie bez auta, niezależnie od płci.
      • amoreska Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:40
        Cytatmi w ogóle trudno by było ogarnąć funkcjonowanie bez auta, nieza
        > leżnie od płci.

        Funkcjonowanie bez auta? - nie da się. Chyba że na zasadzie wiecznego podwozicielstwa przez życzliwych (lub naiwnych).
        • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:41
          A ja wiem, że się jednak da smile
          Komunikacja miejska, taksowki, znajomi, rodzina itp
          • amoreska Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:43
            Znajomi? Rodzina? - właśnie o tym pisałam.
            • karra-mia Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:58
              amor da sie funkcjonować. szczególnie na śląsku, gdzie komunikacja jest tak rozbudowana, ze nie mam problemu gdziekolwiek się dostać czy tramwajem czy autobusem. Funkcjonuję tak, z dziećmi. Oczywiście ze o wiele lepiej byloby z autem, ale skoro nie mam prawa jazdy to muszę sobie radzić i sobie radze.
              • amoreska Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:05
                Ale przecież auto wspólne posiadacie?
          • eo_n Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:50
            freemarcin899 napisał:

            > A ja wiem, że się jednak da smile
            > Komunikacja miejska, taksowki, znajomi, rodzina itp

            To zależy gdzie mieszkasz, jak pracujesz, ile dzieci masz pod opieką, itp. Nawet zakupy - dla mnie trudno zrobić normalne zakupy (robię raz na tydz.) bez samochodu.
            Chyba że biorę taryfę, albo nie jeżdżę do marketów, na rynek tylko wszystko kupuję codziennie po trochu pod domem.
            Wg mnie nieposiadanie auta i prawa jazdy przy standardowym trybie życia to opcja dla bardziej niż zamożnych. Ewentualnie singli, pracujących maks te 8-10h w jednym miejscu.
          • net79 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 09:31
            da się i nawet można się przyzwyczaićsmile
        • kai_30 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:26
          A tam się nie da. Wszystko zależy, gdzie się mieszka i pracuje. Mieszkamy w centrum niezbyt dużego miasta, mój mąż ma do pracy 15 minut piechotą, a pracuje prawie przy samym rynku, i tak nie miałby gdzie zaparkować, ja mam 20 w drugą stronę. Jedno dziecko chodzi do przedszkola 3 minuty od domu (w tempie czterolatka, no owszem, powrót zajmuje nam przynajmniej godzinę, jak nie dwie - plac zabaw jest po drodze), drugie do gimnazjum ma 10 minut spacerem, trzecie do innego gimnazjum jeździ autobusem (trzy przystanki), wraca piechotą, 20 minut. W odległości pięciu minut (piechotą, oczywiście) mamy lidla, biedronkę, kilka lokalnych sklepików i marketów, nie licząc warzywniaków i innych mięsnych.

          Samochód mamy - ostatnio tak długo stał pod domem nieużywany, że akumulator mu padł, trzeba się będzie do niego włamać, bo centralny zamek nie działa tongue_out Okazjonalne taksówki naprawdę wychodzą mi taniej, niż utrzymanie tego samochodu - za 10, maks 15 zł dojadę praktycznie wszędzie.

          Dla porządku dodam, że przymierzamy się do przeprowadzki na inne osiedle, i tam już bez samochodu byłoby ciężko, musielibyśmy wszyscy jeździć autobusami do pracy/szkoły, a przy pięciu osobach to już się średnio opłaca, lepiej rozwieźć wszystkich jednym autem.
        • 3-mamuska Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 02:26
          mi w ogóle trudno by było ogarnąć funkcjonowanie bez auta, nieza > leżnie od płci.

          Funkcjonowanie bez auta? - nie da się. Chyba że na zasadzie wiecznego podwozicielstwa przez życzliwych (lub naiwnych).

          Da sie w Londynie komunikacja jest tak rozbudowana ze przystanki sa czasem co jakieś 200 metrów do tego metro,pociągi.

          My nie mamy auta,maz i tak dojeżdża metrem do pracy, kiedyś jeździli jednym autem w 5 i często był problem z parkowaniem, albo sporo kasy kosztowało, wiec lepiej było jechać metrem, czasem szli długo z parkingu do miejsca pracy niż z domu do metra i z metra na miejsce pracy.
          Duze zakupy przyjeżdżają mi do domu, żarcie dla zwierzaków tez.

          Choroba, późny powrót do domu, cos nieprzewidzinego to taksówka.
          Od wielkiego dzwonu auto znajomych. Najcześciej od znajomych podwozi nas kolega, ale on mija nasz dom , wiec zjeżdża na pobocze i wysiadamy, sam zawsze proponuje żebyśmy z nim jechali, gdy sie widzimy.

          O wiele lepiej opłaca sie jeździć metrem/autobusem motorem/rowerem niż swoim autem, bo stanie wkorkach wydłuża podróż do prasy i z pracy.
          Często ludzie dojeżdżają blisko metra a potem jadą dalej metrem, zjedzą to ilosc stref za ktore trzeba zapłacić, co zmniejsza koszt,jeszcze jak stają w miejscach gdzie nie trzeba opłacać parkingu to super. Zreszta jadąc do centrum Londynu jest opłata jesli sie nie mylę 5£ za 1 strefę, wiec to dodatkowy koszt. ( no chyba ze sie cos zmieniło)
          Auto przydałoby sie na niedzielne wypady ( nie co tydzień i wakacje.)
          Doszliśmy z mężem do wniosku ze auto i tak stałoby pod domem, corka jeździ sama, syna zabierają busem spod domu, najstarszy jeździ pociągiem.
          Ja lubie i duzo chodzę, często z psemsmile
          • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:27
            W Polsce komunikacja publiczna jest jedna z najlepszych (pod względem ilości i połączeń) w Europie (serio). Dużo linii autobusów i tramwajowych w każdym większym mieście.
        • zebra12 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 05:10
          Da się, da. Jakoś tak żyję i daję radę z 3 dzieci. Są autobusy, tramwaje, pociągi. Rzadko korzystam z podwózki - może raz czy dwa w roku, gdy ktoś jedzie w moim kierunku.
    • misterni Niezależnie od płci, uważam brak prawa jazdy 05.11.13, 19:44
      za uciążliwy. Tyle. Nie uważam, żeby to jakoś określało człowieka, wpływało na jego wartość.
      • eo_n Re: Niezależnie od płci, uważam brak prawa jazdy 05.11.13, 19:53
        Pewnie że nie wpływa na wartość człowieka. Jednak pozwala przyjąć pewne założenie - pytanie tylko, czy wnioski do jakich dochodzisz, sprawiają, że mężczyzna jawi ci się jako mniej atrakcyjny w roli partnera życiowego, czy nie.
        Dla mnie byłby to sygnał, że jest mało praktyczny np; ewentualnie, że nie przywiązuje wagi do wygody (bo nie mówimy o milionerze z szoferem do dyspozycji, tak?). W moim przypadku takie podejście mogłoby przyczyniać się do konfliktów po fazie różowych okularów wink
        • misterni Re: Niezależnie od płci, uważam brak prawa jazdy 05.11.13, 20:43
          Jeśli chodzi o partnera życiowego, to zdecydowanie nie do przyjęcia byłoby dla mnie, gdyby nie posiadał on prawa jazdy big_grin
          Ale np maż mojej koleżanki nie ma prawa jazdy, ale jest aktywny i dynamiczny na tylu innych polach, że absolutnie w niczym brak tej umiejętności nie przeszkadza. Tak sobie ułożyli życie, że to ona jest ta super mobilna, a on bardziej przydomowy i im to pasuje smile. Nawet zawodowo się dostosowali - jej praca polega na częstych wyjazdach, on ma pracownie w domu, którym też się zajmuje w większym zakresie niż ona. smile
    • inguszetia_2006 że ma wadę wzroku n/t 05.11.13, 19:51
    • 18lipcowa3 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 19:59
      Sądzimy że to fajtlapy.
      • kochamruskieileniwe Re: Facet bez prawa jazdy 07.11.13, 11:55

        jeżeli fajtłapa bo "szło"mu prowadzenie samochodu - to ja wolę, że by nie miał prawa jazdy. O tak,. Bo z prawem jazdy, mimo że "nie szło", ale jakimś cudem zrobili prawko - fajtłapy na na drodzę - wzbudząją we mnie strach. Są nieprzewidywalni.
    • a1ma Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:08
      Żaden problem jeśli ma samochód z kierowcą dostępny 24h/dobę big_grin
    • princy-mincy Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:28
      Niezależnie od płci uważam to za duże utrudnienie życia i pewna, hmmm nie wiem, niefrasobliwosc?
      Znam jedna dziewczynę, która z powodu padaczki nigdy ńie bedzie miala prawa jazdy (i w pelńi to rozumiem) i jednego gościa bez prawka. W sumie nawet nie wiem czemu on ńie ma prawa jazdy ale jest taka oferma życiowa, ze nawet z prawkiem byłby kiepska partia dla mało wymagającej dziewczyny.
    • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:33
      Dopóki nie ma dzieci to idzie z tym żyć, przy dzieciach prawo jazdy + samochód są niezbędne.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:09
        Chyba na wygwizdowie.
        • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:22
          Na wygwizdowach to zdaje się niegdyś królowała furmanka?
          • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:37
            Mam znajomych z dziećmi bez samochodu i normalnie żyją i znam jeszcze dużo więcej przypadków gdy na rodzinę jest tylko jeden samochód, którym dojeżdża do pracy głowa rodziny więc i tak kobieta z dziećmi przez większość dnia (10 godzin i więcej) jest de facto bez samochodu i też sobie normalnie radzą.
      • gryzelda71 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 07:05
        Prowadzisz auto?
    • klubgogo Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:35
      Znam jednego faceta, który prawo jazdy zrobił w wieku 38 lat, bo firma, spotkania z klientami wymogły na nim, by na spotkanie podjeżdżał samochodem, nie tramwajem. Wcześniej absolutnie nie bylo mu to potrzebne, bo po Warszawie, bardzo łatwo jeździ się komunikacją.
      Dla mnie facet bez prawa jazdy jest tak samo niemęski, jak ten, który nosi różowe koszule i nie potrafi półki skręcić, a co dopiero powiesić.
    • aleksandra1357 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:39

      Równouprawnienie równouprawnieniem, ale dla mnie mężczyzna bez prawa jazdy to nie jest prawdziwy mężczyzna. Ale ja jestem konserwatywna.
      • carmita80 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:49
        Brak prawa jazdy to jak nieumiejetnosc plywania imo. Nie ma znaczenia plec. Nie trzeba zawsze z auta korzystac, czasem komunikacja miejska jest tansza, wygodniejsza, ale umiejetnosc prowadzenia to jedna z life skills.
        • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:09
          A po co komu umiejętność pływania? Nie jest to rzecz niezbędna ani do życia ani do wykonywania zdecydowanej większości zawodów.
          Ja nie umiem pływać i żyję, moja Babcia też nie umiała, a żyła prawie 90 lat, przeżyła w zdrowiu i sprawności całe życie (pracowała fizycznie) i całą wojnę światową, która pochłonęła tyle ofiar (w tym tych umiejących pływać).
          Moja siostra umie pływać, a jest taką niedojdą życiową, że szkoda gadać
          Moja znajoma pływa i biega, jest młodsza i dużo grubsza ode mnie (tak, trochę mnie to cieszy big_grin), a od chodzenia na basen ma ciągle jakieś dolegliwości dermatologiczne (i z gałką oczną, serio) o których ja nawet nie wiem.
          Mimo pływania ją boli kręgosłup - mnie nie.
          Czemu tak naprawdę służy umiejętność pływania? Prawda jest taka, że z tych umiejących pływać może jakieś 20% są na tyle silne i pod innymi względami sprawne oraz umieją na tyle faktycznie dobrze pływać, że są w stanie uratować tonącego.
        • gryzelda71 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 07:44
          Dziwne porównanie.Do czego pływanie na co dzień?
          Na marginesie ileż tu forumek z prawkiem, a nie prowadzących.....
          • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:20
            Dokładnie.
      • burina Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 01:05
        A co musi umieć prawdziwa kobieta? Dać się wozić swojemu facetowi?
    • edelstein Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:51

      No coz,dla mnie facet bez prawka,ekhm jakby to delikatnie ujac,jest niedorajda.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • aurita Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 20:53
      kiedys kazdy mial prawo jazdy ale prawie nikt nie mial samochodu i jakos sie zylo smile
      • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:00
        Kiedyś to znaczy kiedy? W czasach obowiązkowej służby wojskowej panowie robili prawo jazdy w wojsku niemal automatycznie.
      • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:16
        Nie tylko jakoś się żyło, ale żyło się wolniej, mądrzej, spokojniej
        • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:23
          Dorabiasz eko-sreko-nostalgiczne ideolo do własnego nieudacznictwa?
          • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:32
            Nie, nic nie dorabiam. Za to mam wrażenie, że Ty pracujesz w korpo, łapiesz jeszcze jakieś dodatkowe zlecenia, czasu nie masz na nic, dla dzieci czasu nie masz, czytasz pierdoły w stylu "dziwne odkrycia psychosocjologiczne współczesnych naukowców" i mi zazdrościsz tego, że mogę sobie pozwolić na życie bez własnego auta i bez prawa jazdy
            • eo_n Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:35
              freemarcin899 napisał:

              i mi zazdrościsz tego, że mogę sobie pozwolić na życie bez własnego
              > auta i bez prawa jazdy

              To po licho zakładasz wątek, skoro masz wyrobione zdanie na kwestię posiadania prawa jazdy (przez mężczyznę). Nudzisz się dziś najwyraźniej...
              A na życie bez prawa jazdy każdy może sobie pozwolić. I mieć w 4 literach, co inni o tym myślą. Ale po co w takim układzie pytać. Chyba żeby zrobić dym.
            • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:36
              Już dawno temu udowodniono, że współcześni naukowcy (zwłaszcza amerykańscy) nie istnieją.

              Nie pracuję w korpo, nie łapię dodatkowych zleceń bo od tego mam faceta i niczego Ci nie zazdroszczę. Po prostu uważam, że przy dzieciach facet bez prawa jazdy i bez samochodu ma nikłe zastosowanie praktyczne.
              • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:40
                A czy facet to maszyna, żeby miał zastosowania? Czy to jednak osoba, którą kochasz, o której myślisz, do której zawsze wracasz, niezależnie od tego, czy umie prowadzić auto, naprawić zlew, skleić półkę?
                • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:45
                  Pliz, nie mam nastu lat żeby ślicznie opowiadać o uczuciach romantycznych tylko prawie czterdzieści i sprecyzowane oczekiwania dotyczące osobistego partnera oraz ojca dzieciom.
                  W tych oczekiwaniach mieści się zarówno fascynacja duchem i ciałem, jak i to prawo jazdy + samochód, naprawienie zlewu oraz powieszenie półki.
                  • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:46
                    A co jest wazniejsze duchowa fascynacja czy zdolności "praktyczne"?
                    • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:49
                      Duch nigdy nie miał przewagi nad zmysłami. Na co dzień - zdolności praktyczne.
                      Jestem przyziemna, duch mi nad poziomy nie wylata i wszystko widzę osobno.
                  • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:48
                    A jak będzie miał wypadek lub zachoruje i nie będzie mógł mieć prawa jazdy ani nawet sprawnie zawiesić półki to co? Na śmietnik go wystawisz jak śmiecia i odpadek ludzki?
                    • triss_merigold6 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:50
                      A gdyby tam była wasza matka? - Matka siedzi z tyłu.
              • gryzelda71 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 07:46
                A jak jest z kobietą?
            • bloopsar Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 01:18
              > zazdrościsz tego, że mogę sobie pozwolić na życie bez własnego
              > auta i bez prawa jazdy

              Hehe, teraz to 'możesz sobie pozwolić', a wcześniej pisałeś, że:

              > chodziłem na kurs, szło mi bardzo słabo i nie zdałem wielokrotnie

              To jak w końcu? To świadomy wybór człowieka jakże wolnego od uścisku korpo-życia czy też po prostu nieudolność? big_grin
              • freemarcin899 Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 18:55
                Rodzina i znajomi męczyli mnie pytaniem, kiedy pójdę na prawko, więc poszedłem. No ale nie zdałem tongue_out
        • eo_n Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:25
          freemarcin899 napisał:

          >żyło się wolniej, mądrzej, spokojniej

          A teraz ktoś zabrania żyć mądrze i spokojnie?
          Samochód w tym przeszkadza?
          Myślałam, że to zwykłe narzędzie (do transportu) - jedno z wielu jakich się używa, a o sposobie wykorzystania nadal decyduje człowiek. Coś przeoczyłam?
        • aleksandra1357 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:34
          freemarcin899 napisał:

          > Nie tylko jakoś się żyło, ale żyło się wolniej, mądrzej, spokojniej

          Wolniej, mądrzej i spokojniej to żyję, od kiedy mam prawo jazdy.
          Nie mogłabym być z facetem, który NIE POTRAFI zrobić prawa jazdy. Przecież to jest proste.
          Jeśli jesteś w jakiś sposób upośledzony, to napisz wprost, wtedy kobieta może się wspiąć na wyżyny szlachetnego współczucia zamiast pogardy.
        • aandzia43 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 22:54
          Kiedyś się żyło wolniej i mądrzej?! Co za smętne pierdoły. A w wątku o przemieszczaniu się brzmi to kuriozalne. Ile ty masz lat, chlopcze? Może pooglądaj dobie filmy Barei, albo jakieś kroniki filmowe czy cóś? Ja mam 50 lat, od zawsze mieszkań w dużych miastach, doskonale pamiętam komunikację miejską sprzed np. trzydziestu lat. Mało linii, rzadkie kursy, w godzinach szczytu tłok straszliwy. A o taksówkę na parkingu walczyło się jak o bochenek chleba podczas blokady Leningradu. Wiesz e jakiej formie docierało się do szkoły czy pracy jeśli u zarania dnia przez pół godziny było się sardynką w puszce stu innych sardynek? Czasem wspominam to jadąc rano do pracy, siedząc sobie wygodnie,korzystając x internetu, czytając książkę albo po prostu ucinajac sobie drzemkę. Ludzie smierdzą bez porównania mniej niż 30 lat temu, siedzenia wygodne - zacny początek dnia smile
        • crises Re: Facet bez prawa jazdy 07.11.13, 18:36
          Niech zgadnę: nie masz więcej niż 20 lar, prawda?
    • kol.3 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:22
      Znam całe mnóstwo fajnych facetów bez prawa jazdy. Dla mnie to żadne kryterium. Niektórzy mają kierowców. Zawsze można zrobić. Znajomy męża zrobil je w wieku 62 lat, a mieli 2 samochody.
      • bbuziaczekk Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:43
        Dla mnie kiedys bylo to bardzo wazne zeby facet mial prawko i swoje auto. Bardzo dobrze punktowany taki byl smile
        Nie wyobrazalam sobie miec faceta bez prawka i auta.
        I wsumie nawet nigdy nie natrafilam na faceta bez prawka i bez auta. Jedynie raz trafil sie taki jeden ktory owszem mial prawko ale nie mial auta. Pozyczal od rodzicow jak mu dali smile
        A tak to zawsze trafialam na faceta z prawkie i autem.
        Ja sama mam prawko ale nie jeźdze. To nie na moje nerwy. Na poczatu kilka razy jechalam ale to nie moj klimat. Wole za pasazera.
        • eo_n Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:47
          A jak masz faceta bez prawka i ty cały czas robisz za szofera to też mało fajne...
        • bbuziaczekk Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:47
          A teraz przy dwojce dzieci to wogole nie wyobrazam sobie nie miec auta. Tragedia ! Cale zycie jeździlam autobusami ale to sama. A teraz z dziecmi mieszkajac na obrzezach miasta poprostu tragedia. Bez auta to jak bez rak czy nog w moim przypadku. Kilka razy sie zdazylo ze auta nie mielismy bo mechanik, serwis itp. Okropne dni wtedy byly.
          Proszenie sie o zawiezienie, podwiezienie itd
    • melmire Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 21:51
      Wole faceta ktory nie majac smykalki do prowadzenia zdaje sobie z tego sprawe i porusza sie autobusem, niz takiego ktory wymecza (czy wrecz kupuje) prawko i potem jezdzi narazajac innych.
    • aandzia43 Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 23:07
      Nic nie sądzę. Po prostu nie mają prawa jazdy i już. Wolę takich, niż kaleki psychomotoryczne zw kółkiem czyli potencjalnych morderców. Ale ja potrzebuję obok siebie faceta dobrze i chętnie prowadzącego, bo sama nie prowadzę i nigdy nie będę. I mam.
    • krishka Re: Facet bez prawa jazdy 05.11.13, 23:45
      Ale się uśmiałam! Dla mnie żałosne jest traktowanie człowieka (czy - zawężając - faceta) bez prawa jazdy jako niedojdy życiowego, w życiu bym nie pomyślała, że niektóre kobiety tak mogą to postrzegać. Może dlatego, że sama nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy mężczyźni w moim otoczeniu mają prawko, czy nie - jakoś nie jest to dla mnie ważne, a wartość swoją i innych ludzi oceniam po innych rzeczach. Mój mąż, na ten przykład, nigdy nie czuł potrzeby, żeby sobie prawko wyrobić. Mieszkamy w centrum miasta, do pracy oboje mamy parę kroków, jeśli trzeba gdzieś podjechać, to są taksówki. W dalsze trasy - samolot czy pociąg (uwielbiamy!). Parę lat temu naszła mnie ochota, żeby zrobić prawo jazdy - zdałam i kupiliśmy dla mnie dobry samochód, którego używam właściwie sporadycznie (a kto bogatemu zabroni? wink). Dla mnie (i dla mojego męża również) samochód to narzędzie, czysto użytkowe, a nie oznaka statusu.
      A, i samochodu (ani prawa jazdy) nie ma też mój szef (duuuuża międzynarodowa firma) - człowiek wykształcony, kulturalny, uprzejmy (no i bajecznie bogaty - gdyby komuś przyszło do głowy, że gołodupiec i go nie stać). Jednym słowem - facet z klasą. Po prostu jeździ taksówkami, a i zdarza mu się przyjechać do pracy metrem czy podejść półtora kilometra pieszo.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:25
        Kulczyk zrobił prawo jazdy dopiero po 50-tce, ale z niego niedorajda życiowa...
        Że też pełno ludzi z prawem jazdy marzy o jakiejkolwiek posadzie u tej ciamajdy i nieudacznika życiowego i jeszcze mu nadskakują, żenujące...
    • burina Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 01:00
      Kiedyś u mojego męża w pracy wyszło, że na 12 osób tylko 3 mają prawo jazdy, z czego jedna z tych osób i tak nie jeździ, bo uważa się za niebezpieczeństwo na drodze a z tych bez prawa jazdy tylko jedna wyraźnie nie chce robić, bo się boi. Cała reszta raczej uważa, że 'jak będzie potrzeba, to się zrobi'. Aż szef się śmiał, że trzeba będzie dodać nowy warunek przy rekrutowaniu nowych pracowników do ich działu, bo wyraźnie jest jakaś korelacja smile.
      • credaq Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 07:46
        Znałam kiedyś faceta pod 60 bez prawka. Nie zrobił bo stwierdził ze nie ma do tego predyspozycji i na pewno skończyłoby się to wypadkiem. Facet na wysokim stanowisku, wygadany, pewny siebie. Do pracy jeździł autobusem albo odwoził go firmowy kierowca. Na dłuższe trasy żona i później syn. Plus taki że na każdej imprezie był stroną pijącą, no bo przecież nie może prowadzić.
    • lilly_about Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 07:39
      Gamoń. Znam takiego jednego, to mąż mojej bliskiej koleżanki. On nie potrzebuje, bo na motocyklu jeździ. Ale z logistyką związaną z dzieckiem, zakupami i wyjazdami wakacyjnymi buja się ona. Przyzwyczaiła się.
    • default Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 08:03
      freemarcin899 napisał:

      > Co sądzicie o facecie bez prawa jazdy?
      > Nie ukrywam, że ja prawka nie mam - chodziłem na kurs, szło mi bardzo słabo i n
      > ie zdałem wielokrotnie egzaminu

      Najwyraźniej masz jakieś upośledzenie psycho-ruchowe, skoro nie jesteś w stanie opanować jazdy autem. Więc w sumie dobrze, że nie jeździsz. Jest trochę takich osób (niezależnie od płci) i najgorsze co może być, to to, gdy jednak jakimś trafem dostają prawo jazdy i usiłują jeździć - to jest dopiero horror.
    • dzikafoka Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 09:07
      Facet bez prawa jazdy? Nic niezwykłego, póki jemu to nie przeszkadza. Osobiście wolę ludzi bez prawa jazdy niż pi*** na drodze.
      • lucadimontezemolo Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 09:27
        Brak prawa jazdy nie wpływa na moją ocenę danej osoby (bez względu na płeć), nawet nie wiem kto spośród moich znajomych ma a kto nie ma prawa jazdy. Sama nie mam ,nie sądzę żebym kiedykolwiek się zdecydowała na próbę zdobycia prawa jazdy, i nie czuję się przez to upośledzona czy niedorajdą życiowym.
    • joanna_poz Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 09:23
      i wożę się au
      > tobusami, ew. z siostrą lub którymś ze znajomych

      próbuję sobie wyobrazić wyjazd autobusem albo pociągiem na święta, 350 km, z dzieckiem, dużym psem i bagażem ledwo mieszczącym się w kombi..

      posiadanie prawa jazdy i samochodu jest po prostu mega wygodne.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:23
        A jak ktoś ma rodzinę na miejscu i nie musi pchać się 350 km?
        • joanna_poz Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:27
          to i tak masz całe mnóstwo ograniczen i rzeczy, które będzie Ci cięzko zrealizować bez samochodu (czasochłonnie/ upierliwie/ niewygodnie itp itd).
          • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:28
            Na przykład jakie?
            • joanna_poz Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:33
              nie podejmiesz pracy na drugim koncu miasta, gdzie trzeba by jechac komunikacją miejską 2 godziny z trzema przesiadkami.

              nie dasz dziecka do szkoły poza rejonem (a rejonowa do bani, przepelniona, pracuje na 3 zmiany), bo go tam nie podwieziesz, a samego 7 latka nie puscisz autobusem, z 2 przesiadkaki.

              nie obskoczysz w sobotę 5 sklepow z meblami/ kafelkami/ czymkolwiek, bo każde jest na 2-gim koncu aglometracji.

              nie kazdy sklep ma opcję zakupow internetowych - telep się z 10 siatkami autobusem.

              dowieź dziecko szybko do lekarza

              nie zdecydujesz się na zamieszkanie na przedmieściach w domu (a marzysz o tym), bo bez samochodu i prawa jazdy jest to męczące (a autobus jedzie raz na godzinę).

              itp itd
              • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:45
                Może w Warszawie tak jest, że z końca na koniec jedziesz dwie godziny (ale tam z kolei takie korki, że większość ludzi i tak wybiera metro bo szybciej), w wielu miastach przejechanie na drugi koniec miasta komunikacją miejską to maksymalnie godzina.
                Sklepy meblowe i z flizami najczęściej oglądasz raz na dziesięć lat, chyba że jesteś bogaczem z nudów zmieniającym wystrój co roku, ale wtedy brak prawo jazdy to pryszcz bo stać Cię na taksówki.

                >> nie kazdy sklep ma opcję zakupow internetowych - telep się z 10 siatkami autobu
                > sem.

                Ma Tesco, tam kupisz wszystko ze spożywki i chemii domowej. A nawet jeśli brakuje konkretnej jakiejś Twojej ulubionej marki to idziesz do innego sklepu, ale wtedy telepiesz się z jedną reklamówką nie 10 bo większość rzeczy masz już zakupione w Tesco.
                Ja ciężkie rzeczy zamawiam on line (oleje do smażenia, soki w kartonach, płyny do prania w dużych butlach), a z innych zostają mi drobiazgi które swobodnie mieszczą się w jednej reklamówce.

                >> nie zdecydujesz się na zamieszkanie na przedmieściach w domu (a marzysz o tym)

                Nie, nie marzę, a wiele osób które marzyło (mających samochody nawet) i spełniających to marzenie w ciągu bodaj pierwszych pięciu lat żałuje tego kroku bo wszędzie daleko (mimo samochodu), bo nie tak sobie wyobrażali kawkę we własnym ogródku, bo znajomi przestali ich odwiedzać bo daleko, bo zanim zajadą do swojego domeczku nawet samochodem to już późno się robi.
                • joanna_poz Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:59
                  no oczywiście, że można się dostosować do braku prawa jazdy i braku samochodusmile
                  ba, nawet trzeba wtedy, bo nie ma wyjściasmile

                  natomiast wolę i wygodniej mi liczyć na samą siebie i moje auto, a nie na autobus/ spoźniony pociąg i proszenie się o podwożenie u znajomych.

                  (ja to ja. ale moj wielki pies w pociagu 5 godzin? science fiction raczej. wiem, wiem, niektorzy, tak jak nie marzą o domu za miastem, nie marza rownież o posiadaniu psawink)
                • default Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 14:33
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Może w Warszawie tak jest, że z końca na koniec jedziesz dwie godziny (ale tam
                  > z kolei takie korki, że większość ludzi i tak wybiera metro bo szybciej),

                  Jasne, bo większość ludzi w Warszawie mieszka i pracuje wzdłuż linii metra big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:22
      Dla mnie niedojdami i ofiarami losu są osoby, które nie są w stanie w zwykłym mieście (pomijam już małe wsie gdzie tylko busy chodzą co dwie godziny) funkcjonować bez samochodu, to muszą być jakieś kaleki, zapewne zapasione jak krówska bo wszędzie wożona dupa poszerza się od braku ruchu, bez żadnej kondycji i wyobraźni.
    • aurita Re: Facet bez prawa jazdy 06.11.13, 10:30
      czytam ten watek i nie wiem czy plakac czy smiac sie: doszlo do tego, ze facet to tylko taki co umie prowadzic samochod...

      kobiety opamietajcie sie troche w tej waszej zawzietosci...

      Ostatnio w GW byl reportaz o jakims pustelniku, ktory umie przezyc na Syberii w zime: ten facet pewnie po Warszawie nie poruszalby sie samochodem i co? nazwalybyscie go pie... i nieudacznikiem? (tak , tak wiem nie zyjemy na Syberii)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka