Dodaj do ulubionych

dzis to juz mnie wnerwily!

10.08.04, 07:27
a kto? a mianowicie robaki!
W bloku, do ktorego sie wprowadzilismy jest plaga paskudnych prusakow i tym
podobnych. Wynajelismy firme do dezynsekcji. Nic nie zadzialalo. Zlozylismy
wiec reklamacje, poprawili. Teraz juz jest lepiej, ale nadal chodza (albo
leza wszedzie zdechle!!!). Dzis w nocy dostalam juz szalu. Robal chodzil po
naszym lozku! Ja nie boje sie ich, tylko od ich ilosci robi mi sie juz nie
dobrze. Facet z tej fimy dezynsekcyjnej powiedzial, ze niestety, ale jesli
wszystkie mieszkania w bloku nie zgodza sie na wypryskanie, to takie sa
wlasnie efekty. A tylko niektorzy lokatorzy sie zgodzili. Macie moze jakies
sprawdzone srodki na to robactwo? Nie mam kasy, zeby nowa firme zatrudniac,
wiec moze jakies wlasne sposoby czy sprawdzone preparaty?
Obserwuj wątek
    • renik.w Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 07:52
      Hej
      Ja chyba Cie nie pocieszę sad . Do 20 roku życia mieszkałam w bloku 15-piętrowym
      ze zsypami i prusaki były cały czas więc rozumiem doskonale Twoje zdenerwowanie.
      Raz w m/cu tępiłyśmy z mamą , ale pojawiały się znowu i znowu i ..... Jak
      mieszkasz w bloku ze zsypami to chyba nic na nie nie poradzisz - musieliby
      zrobic dezynsefekcję całego budynku i zlikwidować zsypy . Możesz też sama
      poszukać jajeczek prusaków i je zlikwidować coby nowe pokolenie nie wyrosło smile -
      wyglądają jak czarne kropki - zazwyczaj są w jakiś kątach, szufladach itp .
      powodzenia
      renik
      • dom80 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 08:10
        czesc,a u nas są mrówki faraonki i tez juz wszystkiego próbowalismy.a moze
        wiecie jak to zlikwidowac? w całym bloku są,w piwnicy,wszedzie.
        • lidka_edziecko mam sposób na mrówki faraona!!! 10.08.04, 12:22
          Gotujemy jajko, białko możemy zjeść a zółtko rozdrabniamy, dodajemy do tego
          kwas borny, kupiony w aptece, mieszamy i sypiemy na drodze gdzie chodzą mrówki.
          Przyjdzie ich sporo zabiorą do gniazda i na rok spokój.

          Mieliśmy je w mieszkaniu, byla firma od dezynsekcji ale działało to na krótko,
          a ta miesznka jest rewelacyjna.
        • pysienka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 13:44
          my tyle co po remocie sie wprowadziliśmy zauwazyliśmy ze mamy niechcainych
          gości - mrówki faraonki. Ale mnie to wkurzało tym bardziej ze ja się brzydzę
          wszelkiego robactwa. Kupilismy w sklepie ogrodniczym jakieś świństwo w spraju i
          pryskaliśmy zdychałay. A potem poszliśmy do spółdzielni i oni zawołali jakiegoś
          gościa który w całym pionie bloku poprzyklejał takie pudełeczka z ziarenakami
          na te mrówki. Wygineły i juz od kilku mieisęcy ich nie widzę. Zgłoś to jeżeli
          mieszkasz w boku bo mrówki na pewno jak są u ciebie to u sąsiadów również.
          Powodzenia.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 09:00
      Jezeli wszyscy sasiedzi nie zrobia odrobaczania to niestety prusaki beda i nic
      nie pomoze. My z mezem budujemy dom w ekspresowym tempie aby uciec od
      robactwa.Teraz mieszkamy w 10-pietrowcu ze zsypem. Koszmarsad((.
      pozdrawiam
    • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 09:28
      Kochamcie, dziekuje Ci za ten post, sama nosiłam sie z zamiarem zamieszczenia
      podobnego ale na forum "Dom". No nic ale do rzeczy.
      Mieszkam w bloku, mieszkanie - kawalerka. Jest u nas tego świństwa co niemiara.
      Żadne dezynsekcje nic nie dały, ponadto traktujemy je Raidem i innymi
      truciznami, wynosimy meble co jakis czas. Efekt? - 3 dni spokoju i znów rój w
      każdym zakamarku. Chlem zawijamy w 3 reklamówki i wkładamy do chlebaka.
      Naczynia muszą byc myte od razu, nic nie wolno zostawić, kuchnię muszę sprzątać
      co do jednego okruszka a wiadomo, że tak się nie da. W nocy kiedy wchodzę do
      kuchni i zapalam światło jest jedno wielkie czarne stado. To jest starszne, w
      zlewie ich aż na grubo, w szufladach, w telefonie, w kolumnach, w monitorze.
      Jedzenia nie mozna nawet na chwile zostawić. W nocy łażą po nas, po dziecku.
      I wcale nie jest tak, że te czarne kropki to są ich jajka. Matki prusaków noszą
      jajka przy sobie, takie duże kokony. A te czarne kropki to są ich odchody.
      Nie wiem juz czy pozostaje mi tylko narzekać? Tutaj nie da się mieszkać.
      Pisałam już w osobnym wątku, że chcieliśmy sprzedac to mieszkanie ale teściowa
      nam przeszkodziła.
      Strasznie mi wstyd kiedy ktoś do mnie przyjedzie, one łażą wszędzie i srają do
      cukierniczki. Wszystko mamy szczelnie pozamykane w słoikach.
      Ludzie! jak się tego pozbyć?
    • misiamama Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 09:53
      Witaj
      najpierw - bardzo Ci współczuję (i wszystkim Mamom które muszą walczyć z tym
      pskudztwem). Mieszkaliśmy z mężem w zarobaczonym bloku przez 2 lata. To było
      straszne, na szczęście przeprowadziliśmy się stamtąd. Myślę, że pomóc mogłoby
      tylko jedno: musisz bardzo dokładnie uszczelnić mieszkanie. Trzeba kupić siatki
      (sa np. w Tesco, w Leroy-Merlin) z takimi paskami do przyklejania. Te siatki są
      wprawdzie na okna do ochrony przed latającymi owadami (i też się świetnie
      sprawdzają), ale można je dowolnie przycinać. Obejdź całe mieszkanie, każdy
      kąt, zwłaszcza kuchnię i łazienkę (WC), tam gdzie są wywietrzniki i kanalizacja
      (rury przechodzą przez ścianę - np pod zlewem, doprowadzenie gazu, wody,
      odpływy) i zagipsuj(tzn. np naokoło rur, tak żeby było idealnie szczelnie), a
      pozostałe otwory (wywietrzniki) zaklej tą siatką. Regularnie sprawdzaj, czy się
      coś nie rozszczelniło. Dopiero jak to zrobisz, zrób dezynsekcję. Jeśli nie masz
      kasy na ponowne wezwanie firmy, możesz spróbować sama dostępnymi środkami, ale
      pamiętaj zabrać dziecko z domu np na dwa dni, tak żeby przez jeden dzień truć,
      a przez drugi wywietrzyć. Wszystko potem wypierz, wytrzep, wymyj. To jest praca
      na 3-4 dni, ale efekt gwarantowany. Jeśli nie uszczelnisz w ten sposób
      mieszkania, nigdy żadna dezynsekcja nie pomoże (tak jak piszesz - efekt potrwa
      2-3 dni). Na marginesie - nigdy nie sprzątniesz tak, żeby umarły z głodu, bo
      wyczytałam gdzieś, że karaluch może się żywić tym, co jest na odcisku palca,
      przez kilka dni. Brrr.. Życzę wytrwałości Aga
      • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:11
        Misiamama, dzięki ale to co piszesz nie sprawdza się i już. Zawsze gdzieś coś
        zostanie a one wchodzą zwyczajnie - drzwiami a raczej szparą pod drzwiami. Tego
        uszczelnic sie nie da a na nowe drzwi mnie nie stać. Zarobaczony jest cały
        blok. Poza tym one siedzą głęboko ukryte w sprzętach - wszystko trzeba by było
        rozkręcać łącznie z nóżkami od stolików, kuchenkę gazową, pralkę, demontować
        okna, zrywac tapety itd. itp. Nie ma rady i już! Bosze! albo one się wyprowadzą
        albo ja!!!
        To już mnie do nerwicy doprowadza i mojego męża też. Czasem jak zacznie je
        deptać i kląć to ja się boję odezwac i płakac mi się chce.
      • ania.silenter_exunruzanka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:13
        My uszczelnialismy - spokoj byl miesiac, a potem znowu naszly ze zsypu i od
        sasiadówsad((.
        pozdrawiam
    • black_currant Mi się udało :-) 10.08.04, 10:03
      Ja się pozbyłam w sposób banalny - kupiłam dwa koty. Tak im dawały w nocy do
      wiwatu, że się wyniosły. Oprócz tego raz do roku pryskamy mieszkanie.
      W tym czasie (odkąd w mieszkaniu są koty - czyli ponad 4 lata) widziałam
      JEDNEGO prusaka, który ukrył się w zlewie pod patelnią. I chyba tylko dlatego
      kociaki go nie wypatrzyły.

      A muszę się przyznać, że zdarza mi się zostawić naczynia na noc, czasem
      nieumyty garnek na kuchni. Więc miejsc do żerowania sporo. A prusaków nie ma smile

      Pozdrawiam

      Ania
      • koleandra Re: Mi się udało :-) 10.08.04, 10:13
        black_currant napisała:

        > Ja się pozbyłam w sposób banalny - kupiłam dwa koty.

        Poważnie? O rany, no to bedę miała kota!!
        Ale co te koty? one polowały na te robaki? jadły je?
        Napisz cos więcej proszę.
        • ewa2233 ! 10.08.04, 10:31
          Ja na szczęście nie mam takiego problemu,
          ale moja ciotka miała.
          I wiecie co ?!
          Wszyscy lokatorzy z klatki schodowej zgodzili się na dezynsekcję,oprócz JEDNEGO!
          Stwierdził, że u niego nie ma żadnego robactwa!
          No i nie było takiej siły, by się zgodził na wejście ekipy!
          Tak więc problem wrócił ...
        • black_currant Re: Mi się udało :-) 10.08.04, 10:42
          Polowały. Nie wiem czy jadły (pewnie od czasu do czasu też im się zdarzyło),
          ale na pewno zamęczały (kot ma taki charakter, że lubi się 'bawić' jeśli dorwie
          gdzieś jakieś słabsze zwierzątko - ostatnio moje koty polowały w ten sposób na
          chrabąszcze majowe). W każdym razie miałam okazję wciągnąć kilka pozostałości
          po takiej zabawie do odkurzacza. Nie wygląda to zbyt apetycznie, ale
          przynajmniej nic mi nie biega po domu.

          Natomiast myślę, że robale wyniosły się, bo miały bardzo utrudnione żerowanie -
          jesli wyłaziły - to kot od razu na nie polował. Teraz się nie pokazują, nie ma
          też jaj (taki problem miała moja teściowa, która zostawiła nam mieszkanie). Od
          czasu do czasu moja druga połówka robi przegląd miejsc, gdzie mogły by być
          potencjalne gniazda i też nic. A mieszkanie pryskamy tylko wtedy gdy robią to w
          całym budynku - obawiam się, że gdybyśmy byli jednynymi niezatrutymi to nawet
          koty by nie pomogły.

          Pozdrawiam

          Ania
    • aleksandrynka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:29
      O matko!!!
      Nie miałam nigdy robali, ale zdarzają się u teściów.Mieszkają na parterze, ale
      to wcale nie z piwnicy, ale od sąsiadów z góry!!! Jakieś brudasy tam
      mieszkają... Nie ma chyba chmar jak tu piszecie (zgroza!!! Umarłabym chyba!),
      ale są. Raz padłam jak weszłam do kuchni, a taki jeden przyjemniaczek umknął do
      piekarnika. Nie zjem u nich żadnego pieczystego! smile Jeśli zamawiacie firmę, a
      niektórzy sąsiedzi się nie godzą na "odrobaczanie", to z tego co wiem możecie
      zgłosić to do administracji. Chodzi o to, żeby na nich naciskali, w końcu jak
      sąsiad brudas, to to ma wpływ na innych lokatorów i korzystanie z
      nieruchomości... Teściowie sie jeszcze nie zdecydowali, ale sa bliscy. Popytaj
      w administracji. W końcu oni też są za to jakoś odpowiedzialni, nie?
      • zuzia_i_werka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:41
        Miałam taki problem przez kika lat u mamysad( W pewnym momencie myśłałam,że
        oszalejęsad Jak mama trafiła do szpitala to wzięłam maskę p/gazowąsmile i kupiłam
        iles tam Raidów i innych i urządziłam rzeź-wypryskałam wszystko co się
        dało,zużyłam jakąś straszną ilość spray'ów potem zamknęłam mieszkanie na kilka
        dni. Po wejściu myślałam,że zwymiotuję a sprzątanie tych trupów do dziś mi sie
        śni ale pomogło! Nie wiem czy to moja determinacja czy środki ale naprawdę nie
        wracaja juz kilka lat! Mieszkanie jest nad piwnicą więc co jakiś czas jeszcze
        administracja przeprowadza dezynsekcję. A ze zwierząt walczących z robactwem
        stuprocentowo skuteczny jest gekon.Jak ktoś się nie brzydzi gadów i chce mieć
        niekłopotliwego mieszkańca to jest to sposób sprawdzonysmile Pozdr!
        • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:51
          zuzia_i_werka napisała:
          A ze zwierząt walczących z robactwem
          > stuprocentowo skuteczny jest gekon.

          A co to jest ten Gekon? Mozna go kupić? Za ile? Czym sie żywi? Jak wygląda? Czy
          nie gryzie?
          Byłam bym gotowa takiego zakupic gdyby sie dało bo nie brzydze się jaszczurek
          (to jaszczurka? czy sie mylę?). No i gdyby była gwarancja jego skutecznosci w
          zwalczaniu robali....
    • perfetti Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:39
      pozaklejac wszystkie mozliwe dziury,ktore macie wspolne z sasiadami czyli woda,
      kanalizacja, ogrzewanie itp, nie beda mialy jak wlazic
    • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 10:44
      Jeszcze taka jedna rzecz. Czy to spółdzielnia mieszkaniowa czy nie wiem kto nie
      ma obowiązku przeprowadzić dezynsekcji? Gdzie dzwonic? z kim rozmawiać? moze z
      Sanepidem? Pani w Spółdzielni powiedziała, ze to są mieszkania prywatne i
      kazdy "odrobacza się" we własnym zakresie. Ogólnie było robione ale kilka osób
      z bloku nie wyraziło zgody i powiedziało, ze u nich robaków nie ma. A sąsiedzi
      mówią, ze u tych ludzi własnie jest tego robactwa najwięcej. No i sensu to nie
      ma bo wcześniej czy później i tak przelezą.
      • sakada U mnie też koty:-) 10.08.04, 10:55
        Mieszkałam w bolku 11 lat i robali również było mnóstwo. Kupiliśmy dwa kocurki i problem się skończył. Robale chyba doszły do wniosku życie w naszym mieszkaniu staje się zbyt uciążliwe i po prostu się wyniosły. Teraz mieszkam w domu, robali nie ma, ale nadal mam prewencyjnie trzy koty. No i psasmile
        • sakada tzn. w bloku - literówka... 10.08.04, 11:02


      • josik11 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 16:27
        koleandra napisała:

        > Jeszcze taka jedna rzecz. Czy to spółdzielnia mieszkaniowa czy nie wiem kto
        nie
        >
        > ma obowiązku przeprowadzić dezynsekcji? Gdzie dzwonic? z kim rozmawiać? moze
        z
        > Sanepidem? Pani w Spółdzielni powiedziała, ze to są mieszkania prywatne i
        > kazdy "odrobacza się" we własnym zakresie. Ogólnie było robione ale kilka
        osób
        > z bloku nie wyraziło zgody i powiedziało, ze u nich robaków nie ma. A
        sąsiedzi
        > mówią, ze u tych ludzi własnie jest tego robactwa najwięcej. No i sensu to
        nie
        > ma bo wcześniej czy później i tak przelezą.


        mieszkania prywatne naleza do wspolnoty to skontaktuj sie z nia
        kurde ale dziwie, bo jedna z nas napisala ze jeden lokatorsie nie zgodzil na
        dezynfkcje, jak mozna zyc w srod robali!!! moze to jakis zur byl??????????????
    • robszym Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 11:07
      Witam!
      Moja znajoma z pracy, która też przez długi czas przerabiała problem prusaków,
      powiedziała, że u nich w bloku zadziałała solidarność mieszkańców. Wszyscy
      zgodzili się na niekorzystanie ze zsypu + dezynfekcja co jakiś czas. Po jakimś
      czasie problem sam się rozwiązał.
      Ja mieszkam w nowym budynku (8 pięter) i tu nigdzie zsypów nie ma nawet
      pobudowanych, zjeżdzamy windą do śmietnika po prostu, więc można i tak żyć.
      ania.
      • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 11:12
        U nas zsypów nie ma ... ale solidarnosci też nie ma... sad((
        • kochamcie Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 11:29
          to tak jak u nassad
          w calym pionie sa prusaki a tylko 4 mieszakania zdecydowaly sie na dezynsekcje.
          Pojde dzis do sklepu i nakupuje z dziesiec preparatow i dam im wycisk!
          Tylko nie wiem, ktore sa najskuteczniejsze sad
          • ania.silenter_exunruzanka Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 11:40
            Czerwony Raid jest dobry, fioletowy i taka pianka w ogóle nie dzialalysad((.
            pozdrawiam
            • limonka123 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 12:42
              Gekon jest skuteczny. U moich rodziców w bloku 11 p sprawdził się, ale nie żył
              zbyt długo - jeden wyszedł przez okno (trzeba zabezpieczyć siatką), a drugi
              zmarł . Żył pod lodówką i tylko wychodził na żer w nocy. Chyba łapki mu się
              ubrudziły (on ma po spodem bardzo gęste włoski - którymi przywiera i może
              chodzić np po ścianach), potem już nie chodził po ścianach i brakowało mu
              pożywienia. Rodzice uszczelnili mieszkanie, używają też jakiś kostek które są
              poukładane w kątach.
              • koleandra Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 12:48
                Byłam w zoologicznym. Facet powiedział, ze w kuchni miał 3 gekony i nie chciały
                mu zjadać prusaków. Hmm... każdy mówi co innego, może jakieś określone gatunki
                tylko polują na owady?
    • jakel Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 13:11
      Mieszkałam w dużym bloku ze zsypem i metoda jest:
      - dokładnie posprzątać, łącznie z wyrzuceniem zbędnych rzeczy, tak aby
      odgruzować mieszkanie. Ja systematycznie wyrzucałam wszystko czego nie użyłam
      przez rok (np. ubrania, gazety, nawet szklanki). Nie rozkręcałam sprzętu.
      Spożywkę pozamykać w szczelnych pojemnikach.
      - pozaklejać wszystkie dziury, na drzwi, progi i okna założyć uszczelki, co się
      da zagipsować
      - wezwać firmę od dezynsekcji, dwa-trzy razy w odstępach 3 tygodniowych.
      Później minimum raz na pół roku ponawiać dezynsekcję
      - we wszystkie miejsca, którymi przychodzą robaki, albo gdzie się gromadzą
      poukładać kostki odstraszające. Nie pamiętam ich nazwy, ale w sklepach
      chemicznych można je kupić, wyglądają jak kostki do gry, w środku mają kulkę z
      jakąś substancją chemiczną. Kostki trzeba regularnie wymieniać.
      U mnie były tylko wtedy, gdy weszły przez otwarte okno. EJ
      • karu.zella Mrożące krew w żyłach ! 10.08.04, 13:28
        Niepomogę pewnie efektywnie, u mnie tego nie ma, choc to blok, ale Babci pomógł
        preparat o nazwie GLOBOL, taki rodzaj pasty, którą się smaruje kąty i
        zakamarki. Chce wam opowiedzieć JAKIEJ plagi w ten sposób Babcia się pozbyła
        kilkanaście lat temu. Babcia zamieniała swoja cicha kawalerkę na 2 pokoje
        blisko mnie o moich rodziców aby zamieszkac tam ze swoja siostra. Mieszkanie
        było spółdzielcze,bardzo zadłużone, lokatorka zgodziła sie przeniesc do
        mniejszego w zamian za spłate zadłuzenmia, groziła jej eksmisja. W tym
        mieszkaniu przez iks lat byla regularna melina. Jego lokatorka zamieszkiwała z
        konkubentem, rzadko trzeżwieli oboje. Rodzice widzieli to mieszkanie i
        opowiadali o chmarach robactwa łażących wszędzie. Gospodarze zachwalali
        odkurzacz jako swietny srodek na te stworzonka !!!!! Kiedy pierwszy raz weszłam
        do tego mieszkania przezyłam SZOK!!! Nie było już mebli. Poscianach i podłodze
        łaziły STADA prusaków, ściany wprost drgały jak sie na to patrzyło. Zazwyczaj
        prusaki uciekaja po zapaleniu światła wpomieszczeniu, te w ogóle nie reagowały.
        Zaczęłam przestępowac z nogi na noge, żeby czasem jakiś na mnie nie wlazł. Po
        wyjściu stamtąd zdawało mi sie ciągle, ze cos po mnie łazi. Dezynsekcja była
        żmudna i długa. Byli ludzie z firmy i wywalili oczy jak sdpodki na ten widok.
        Wracali kilkakrotnie. Na szcescie to było jedyne ostatnie mieszkanie w tym
        pionie, gdzie jeszcze dezynsekcji nie było, wiec po paru tygodniach to
        paskudztwo znikneło na dobre i juz nie wraca. Sąsiedzi odetchnęli z ulgą,
        Babcia mieszka juz sporo lat i czasem sie jakis raz na pare miesiecy zbłąkany
        trafi, ale to rzadkość. Ale powiem wam, tego widoku to ja NIGDY nie zapomnę!
        Brrr!!!!!
    • justas16 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 13:32
      Hej,
      U mnie były karaluchy i mrówki faraona. Kupiliśmy taki środek (nie pamiętam
      nazwy ale dziś sprawdzę w domu i jutro wam podam) i nie ma ani mrówek ani
      karaluchów (no chyba że wejdą z podwórka) Ten specyfik kupiliśmy na placu na
      Świebockim we Wrocławiu, z pewnością jest dość silny, a psikanie powtarzamy co
      3 m-ce.
      Pozdr

      A-ha
      I wszystkie wloty rur do mieszkania zostały zasilikonowane, by nic ciekawego
      nie weszło od naszych sąsiadów. PA
    • wieczna-gosia Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 17:10
      u nas jakos sie udalo pogonic a nie wszyscy sie zgodzili na wypsikanie. Moim
      zdaniem panowie pdwalaja fuszerke.
      A zsypy u was w bloku sa? bo jak sa to inna sprawa- to prusaki beda sad
      • wieczna-gosia dalyscie mi do myslenia z tym kotem.... 10.08.04, 17:14
        faktycznie odkad mamy kota prusakow nie ma....
    • lideczka_27 super środek - u nas się sprawdził! 10.08.04, 18:38
      Myśmy też mieli ten problem. Nasze prusole to w ogóle uskuteczniają jakieś
      wędrówki ludów: teraz, latem wybrały się chyba na wywczasy, bo już dawno
      żadnego nie widziałam wink

      Zrezygnowaliśmy z usług firm, gdyż wychodziło to dość drogo, a jak piszą
      pozostałe dziewczyny - znajdą się sąsiedzi, którzy sprawę olewają i wtedy nie
      jest to tak skuteczne. Wcześniej fachowcy nakładali jakiś żel i to jako tako
      skutkowało, niestety mamy pijaczka kilka pięter niżej, więc i tak robaki miały
      gdzie "odczekać". No i zsyp mamy czynny sad

      Po pierwsze: myślę, że bardzo nam pomogły nowe okna: zrobiło się super
      szczelnie a wcześniej były szpary, że wiatr hulał. Więc już z dworu nie
      przychodzą. Poza tym mój małż okleił drzwi uszczelką, więc zminimalizowały się
      szpary i z klatki schodowej też mają utrudnione dojście.

      Wypróbowaliśmy kilka specyfików, pianki, Raid w aerozolu... Ale to lipa.
      Natomiast odkąd użyliśmy „RAID – MEGA KILL” (czerwony kartonik a w środku
      trutki w obudowach – domkach) to prusaków nie ma! Wygląda to jak małe
      plastikowe domki, mają takie okienka, by prusak wszedł do środka. A w środku
      znajduje się trutka, która zwabia prusole. Prusak ją zjada a następnie wraca do
      swoich ziomków do gniazda, nie zdycha w kuchni. Jeden robal według producenta
      zabija 50 swoich kompanów! I myślę, że to prawda, bo u nas już ich nie ma. Po
      prostu taki zatruty robak zdycha, a ponieważ to kanibale to chyba go zżerają i
      same zdychają. Nie pamiętam ile domków było w jednym opakowaniu, ale trzeba je
      poukładać w różnych kątach - trzeba policzyć metraż, bo jeden domek na ileś tam
      metrów kwadratowych działa. I to skutkuje 3 miesiące, potem wymienia się na
      nowe. Czasem trzeba zmienić szybciej - w zależności od tego, czy mamy duuuuużo
      robali, bo szybciej wyjedzą tę trutkę. Naprawdę polecam Wam ten środek. U nas
      były prusaki w kuchni i czasem w łazience i kiblu, teraz ich nie widzę a zdarza
      się, że nie umyte naczynia stoją w kuchni i kiedyś byłoby to nie do pomyślenia,
      by się nie zjawiły na taką wyżerkę.

      Pozdrówka
      lidka


      --sygnaturka w przebudowie tongue_out
      • michalek02 Re: super środek - u nas się sprawdził! 10.08.04, 19:05
        Znam ten problem bo szału dostawałm jak mieszkałam w kawalerce i łaziły
        wszędzie po zapaleniu światła. Choć już sprzedałam mieszkanie to do dziś mam
        schizy.

        U nas również jak u poprzedniczki skuteczne okazały się tzw. "domki "
        Kupoje sie w markecie takie czarne kwadraciki z otworkami (nie wydzielają
        woni), są one pakowane chyba po 6 cz 8 szt. Nie pamiętam firmy , ale są tp
        takie płaskie małe kwadraciki, gdzieś 5 cm x 5 cm.
    • malgosiacy Re: dzis to juz mnie wnerwily! 10.08.04, 20:30
      Polecam BAYGON w sprayu, moi rodzice wytępili tym okrutne prusaki kilkanaście
      lat temu i do dziś mają spokój. Ale za to potem przyszły mrówki faraona. Teraz
      mają już spokój z obydwoma tymi gatunkami istot.
    • erinaceus Re: dzis to juz mnie wnerwily! 11.08.04, 00:02
      Polecam raid czerwony i baygon - trzeba spryskać wszystkie kąty i
      powierzchnie, które stykają się z"zewnętrzem" bloku (klatki, sąsiedzi etc).
      Ja tępiłam mrówki i nic nie pomagało - kupiłam te 2 preparaty, popsikałam na
      wszystko i mrówki padły jak muchy smile. Było ich zatrzęsienie, a od ponad roku
      nie ma ni jednej. Plus tych preparatów - działają naprawdę długo, nawet po
      zmyciu.
      Udanych bojów
      aga
    • edytkus Re: dzis to juz mnie wnerwily! 11.08.04, 04:40
      Koty poluja na robaki bo te uciekaja wink) Niekoniecznie je zjadaja, raczej bezmyslnie rozgniataja lub
      rozczlonkowuja. Moj kot tez lapal rozne paskudstwa ale zeby calkiem wytepic to nie, i tak wychodzily.
      • ptakun Re: dzis to juz mnie wnerwily! 12.08.04, 01:03
        A próbowałyście pisać do SANEPIDU? Ja ostatnio miałam szczury w mieszkaniu!
        Spółdzielnia nie reagowała, wiec poszłam z pismem do Sanepidu i oni mi pomogli.
        No wiecie, są pewne granice wytrzymałości, a poza tym administrator budynku ma
        obowiązek coś z tym zrobić! Na takie usługi płacimy w czynszu!
    • saba76 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 16.08.04, 19:19
      ech
      a mnie wnerwiają mrowki- faraonki
      plaga i obawiam sie że gdzieś u mnie jest gniazdo
      ostatnio robiąc pożadek w kasetach wideo-mam pare bajek którymi już sie
      nieinteresuje moje fdziecko i chcialma oddać
      wywaliłma na smietnik- były mrówki i jajeczka -czyli gniazdo
      brrrrrrrrrrrrrrr
    • kasia64 Re: dzis to juz mnie wnerwily! 16.08.04, 20:05
      Wsklepach AGD i chemii gosp. są speckalne płytki- też firmy GLOBOL lub
      innej.Używałam na mrówki faraona b.skuteczne. cena ok. 10zł- wystae=rczają na 2-
      3 mce.Uwaga- przeczytajcie instrukcje niektórych nie można stosować mając
      akwarium lub ptaszki w klatkach
    • koleandra Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 18.08.04, 21:46
      Pewnego dnia o świcie obudziło mnie wymiotujące dziecko. Córka zaczęła sie
      krztusić i zwymiotowała - ja patrzę a tam prusak. Normalnie wszedł jej do ust w
      czasie snu!!! Słabo mi się zrobiło. Ja i mój mąż powiedzielismy - WOJNA!!!
      Wyjęliśmy wszystko z szaf i szafek, wynieśliśmy z mieszkania. Kupiłam taki
      super środek - GETOX. Naprawdę rewelacja. Popsikaliśmy tym wszędzie. Ma działać
      przez 3 miesiące, na razie działa - nie ma prusaków. Zostaje na szafce chleb,
      inna żywność i nic nie przychodzi. Na początku tylko musiałam często odkurzać
      aby sprzątac te "trupy".
      Udało się. Wygraliśmy. Choć te robale są w całym bloku to w naszym mieszkaniu
      ich nie ma i mam nadzieję, że już nigdy nie będzie. Postawilismy też takie
      wyżej opisane domki - mają działać też ok kilku miesięcy.
      Jestem szczęśliwa.
      • kochamcie Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 19.08.04, 12:20
        zazdroszcze!
        Ja kupilam jakis inny, wypryskalam, postawilam jeszcze jakies odstraszacze i
        nie bylo ich przez tydzien
        a teraz jest mnostwo malych!!!

        gdzie kupiliscie te domki, jak one sie nazywaja i ile kosztuja?
        • koleandra Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 19.08.04, 12:36
          Domki kupiłam w Topazie - supermarket. Są w takich czerwonych pudełkach "Rajd".
          Nie działają one jednak aż tak dobrze jak ten GETOX - kupiłam go w sklepie
          ogrodniczym - jest rewelacyjny.
          • koleandra Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 19.08.04, 12:39
            Oj, zapomniałam napisac ile co kosztowało. Ten Getox kosztował 23zł - trochę
            dużo ale butelka jest też duża no i przez 3 miesiące ma działać. A te domki są
            tanie - 8zł z kawałkiem a jest ich chyba 6 czy 8 szt.
            • koleandra Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 19.08.04, 12:42
              www.getox.pl/
              tutaj masz link do strony opisującej ten Getox - przeczytaj, naprawdę warto.
              • kochamcie Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 19.08.04, 12:47
                wielkie dzieki!
                jeszcze dzis zaczne kolejna bitwe!
                • moniacz1 Re: Faraonki 19.08.04, 20:47
                  Moje drogi !!
                  dzis kupilam plytki na faraonki coprawda nie GLobol ale BROs ,czy ktos ich
                  uzywał????smierdzi to okropnie i zastanawiam sie czy tak powinno byc ....
                  Chcialabym tak jak wy kiedys powiedziec ze wygralam z nimi walke

                  pozdrawiam
                  m
      • kochamcie Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 20.08.04, 08:21
        wczoraj to juz moj maz dostal szalu
        pol nocy je tlukl
        przez tydzien byl spokoj, a teraz sie pomnozyly!
        mi sie juz normalnie plakac chce, boje sie klasc spac, bo pewnie w nocy laza po
        nas!!!
        w sobote kupuje Getox, albo i dwa i wszystko nim obleje
        kupilam tez te domki Raidu, ale one sa chyba na mrowki? smile
        normalnie przez te robaki zbankrutujemy i zwariujemy!
        • koleandra Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 20.08.04, 12:24
          Eeee, to może Ty nie te domki co trzeba kupiłaś...
          Ale domki to nic w porównaniu do Getoxu - jest rewelacyjny. Tylko trzeba z
          tydzień poczekac i wszystkie Ci wyzdychają - mówię Ci, i przyłazic nie będą.
          U mnie już spokój, nawet żarcie na stole zostaje i garki w zlewie nie pozmywane
          i żadnego robala nie ma.
          • planetta do koleandry 20.08.04, 22:19
            cześć! gratuluję i zazdroszczę! my też mamy problem z tym paskudstwem! ale boję
            się tych oprysków, mój synek ma dopiero roczek - czy mu to nie zaszkodzi? jak
            to zrobiłaś, była córeczka w domu? w opisie Getoxu jest napisane, że można
            używać go w mieszkaniu, ale......usunąć ludzi, nie wdychać oparów! wstąpiła we
            mnie nadzieja po przeczytaniu Twoich postów, poradź proszę co zrobić?
            pozdrawiam
            • koleandra do planetty 21.08.04, 10:42
              Psikaliśmy przy dziecku - Ada ma 20 mies. Nie usuwaliśmy nikogo z domu bo
              sprzedawca powiedział, że preparat nie jest szkodliwy dla ludzi a poza tym ma 3-
              miesięczne działanie. Więc co? - przez 3 miesiące nie mieszkać czy jak?
              Ale rzeczywistość okazała się inna. Ja z mężem odchorowaliśmy to pryskanie
              przez jeden dzień - biegunka, wymioty, gorączka.... a dziecko, które z
              preparatem nie miało bezpośredniej styczności miało przez jeden dzień lekką
              biegunkę (ogólny stan zdrowia dobry - bawiła sie i śmiała).
              Radziłabym wywieść na czas pryskania dziecko z domu a niech zostanie jeden
              dorosły, który wszystko opryska a potem dokładnie się umyje.
              Na drugi dzień już można normalnie mieszkać z dzieckiem i tylko.... odkurzać,
              odkurzać, odkurzać.....
              Życzę powodzenia.
          • kochamcie Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 23.08.04, 09:00
            kupilam juz odpowiednie domki smile i Getox. Wypsikalam wszystko i teraz zbieram
            trupy smile

            wyglada to obrzydliwie, ale tych "chodzacych" jest coraz mniej, mam nadzieje,
            ze to juz kwestia dni
            • koleandra Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 23.08.04, 10:27
              Musisz się uzbroic w cierpliwość bo one nie zdychają od razu tylko po jakims
              czasie. U mnie w tej chwili jest czyściutko ale u sąsiadów remont i chyba je od
              siebie wypłoszyli bo wczoraj wieczorem znalazłam dwa robale w kuchni i jednego
              w łazience z tym, że już "pijane" i ledwo żywe - pewnie już zdechły.
              Powodzenia... i pisz koniecznie jakie efekty!
              • kochamcie Re: Hurrra!!! Udało się!!! Naprawdę sie udało!!! 23.08.04, 10:48
                ciesze sie, ze mam tu grupe wsparcia smile

                mam tylko nadzieje, ze nam nie zaszkodzila ta moja dezynsekcja, bo wszyscy
                bylismy w domu w tym czasie. W piatek kupilam detox i jak weszlam do domu to od
                razu zaczelam psikac, taka bylam zdesperowana. Ale minely 3 dni, robale padaja,
                my na szczescie niesmile

                moja sasiadka przez te robactwo juz nawet placze z bezsilnosci i powiedziala,
                ze dzis pojdzie do administracji i jak nie zarzadza ogolnej dezynsekcji, od
                piwnic po dach, to podlozy im bombe smile

                trzymam za nia kciuki!
    • mamadwojga PŁYTKI GLOBOL- REWELACJA 20.08.04, 13:00
      Już ktoś je polecał na robactwo. Dla mnie rewelacja. Mieszkaliśmy kiedyś w
      bloku z mrówkami faraona. Nic ich nie tępiło a jak wystawiłam płytkę to
      ZNIKNĘŁY jak dym. Tylko co 3 miesiące trzeba było stawiać nową płytkę bo jak
      przestawała działać to natychmiast wracały- w bloku było ich pełno.
      Teraz nie mam robaków ale do szaf przeciwko molom wkładam po płytce i mam
      spokój.
      Pzdr.
      • koleandra Re: PŁYTKI GLOBOL- REWELACJA 20.08.04, 14:44
        Mój brat też miał w domu mrówki i tak samo płytka Globol okazała się najlepsza
        ale na prusaki niestey nie działa za bardzo sad
        • moniacz1 Re: PŁYTKI GLOBOL- REWELACJA 20.08.04, 16:02
          dziewczyny powiedzcie mi prosze czy owe plytki globol tak smierdza ??? ja
          kupilam firmy bros i cuchna niesamowicie !!!
          Jak skoncza sie cieple dni i otware okna to padne razem z tymi mrówkami

          pozdrawiam
          m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka