Zawodowe przytulanie to podobno nowy trend w Stanach Zjednoczonych. Klientów, którzy potrzebują platonicznego wtulania się w inną osobę i są za to gotowi płacić kilkadziesiąt dolarów, nie brakuje.
Specjalistka ds. przytulania "przytula się ze swoimi klientami w łóżku", ale jednoczesnie "spotyka się z potencjalnymi klientami
tylko w miejscach publicznych" yyyy...? Dmuchany materac nosi w torebce...?
"a do tego informuje ich, że mogą ją dotykać tylko w sposób, w jaki dotykali by dziecko" no comments, żeby nie było że znowu atakują kościól
"Prowadzi ona dokumentację klientów, zna ich sytuację życiową, przyzwyczajenia i oczekiwania"
Jak to w USA. Obama ma takie samo info o Merkel.
"Część z pozycji nawet nazwała, w jej zawodowym repertuarze są np. "tandem" albo "
choć do mamy"... Choć do mamy niepodobnyś, to Cię przytulę...?