twoj_aniol_stroz 26.11.13, 09:28 No moje Miłe Lubię Was i dlatego na pożarcie macie artykuł gosc.pl/doc/1749713.Dobry-dotyk Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vilez Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:33 Nie trolluj To tak, jakbyś powiedziała, że niesłusznie potępia się gwałt, bo w ogóle to seks jest dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:40 A kto powiedział, że niesłusznie potępia się pedofilię? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:05 Przechodzenie od dobrego dotyku do złego w jednej linii: dotyk dobry, jest manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:08 A gdzie masz tu takie przechodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:21 A na przykład tu: Podczas tropienia „złego dotyku” niechcąco wylaliśmy dziecko z kąpielą. Pani łączy rzeczy, które łączone być nie powinny. To jest demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:26 Nie, no. Jeśli chodzi o analogię z gwałtem to raczej wydźwięk artykułu jest taki "nie zabraniajmy seksu tylko dlatego, że źli ludzie gwałcą". Ale ogólnie uważam, że problem jest sztuczny, takie trochę zmienianie tematu. Szczerze nienawidziłam jako dziecko tego poklepywania po głowie, czy po plecach. Nie lubiłam też uczennic, które przytulały się do wychowawczyni, monopolizując jej uwagę. A krwawiące rany opatrywać w rękawiczkach. I po artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:46 Zgadzam się, że księża nie powinni zabierać głosu w tej sprawie. Paranoja wokół fizyczności, płci, seksu itp. to jest moim zdaniem jedna z największych win kościoła. Ale ogólnie rzecz biorąc to jednak faktycznie widzę u ludzi autentyczny strach, że ich niewinny gest może zostać opacznie zrozumiany. Zarzuty o nieuzasadniony kontakt fizyczny (bo nie zawsze nawet chodzi o "zły dotyk" w sensie molestowania) stały się wygodnym narzędziem do utrudniania komuś życia. W zeszłym tygodniu niechcący byłam świadkiem rozmowy dwóch matek w szkole mojej córki -które się nakręcały nawzajem w oskarżeniach wobec szkolnej pielęgniarki, że obejrzała i zmierzyła temperaturę dziecku, które źle się poczuło - bez zgody rodziców. Wziąwszy pod uwagę, że poprzednia pielęgniarka została zwolniona ze względu na skargi rodziców, wierzę, że ta obawa przed przemywaniem rany może być jak najbardziej realna. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:53 Ale dlaczego księża nie powinni zabierać głosu w tej sprawie? Oni bardzo często mają do czynienia z dziećmi i młodzieżą, bo wyjeżdżają z nimi na obozy w charakterze opiekunów, bo sa nauczycielami religii, bo wbrew pozorom bardzo dużo dzieci uczęszcza przy kościołach na rózne zajęcia. I fakt, że jakiś ksiądz dopuścił się pedofilii jeszcze nie oznacza, że wszyscy tacy są. A problem faktycznie istnieje, bo mój syn właśnie doświadczył problemu, gdy nauczycielka nie zatamowała krwotoku z nosa, bo pielęgniarki nie było a ona nie może dziecka dotknąć. To bez sensu! Przytomnie mój syn sam sobie poradził, bo umiał, ale co jeśli byłoby coś powazniejszego? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:57 Są też dobrzy księża, tak samo jak niektórzy Niemcy podczas wojny ratowali Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:03 Dlatego, że ze względu na konieczność zachowania celibatu oraz zboczone katolickie podejście do fizyczności często nie wiedzą o czym mówią i nie są w stanie postawić się na miejscu rodziców lękających się o bezpieczeństwo dzieci. Tak samo nieautentycznie brzmiałyby dla mnie pouczenia innej osoby, dowolnej płci, która całe dorosłe życie nie miała partnera i nie ma dzieci, a jedynie ogląda je przy okazji wykonywania zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:08 >> Tak samo nieautentycznie brzmiałyby dla mnie pouczenia innej osoby, dowolnej pł > ci, która całe dorosłe życie nie miała partnera i nie ma dzieci, a jedynie oglą > da je przy okazji wykonywania zawodu. A jakie jest Twoje zdanie na temat Janusza Korczaka? Bezdzietny i bez żony. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:15 Akurat Korczak miał odjechane poglądy na temat fizycznej bliskości dzieci i rodziców - jego zdaniem dziecka należało nie nosić, nie przytulać, nie całować,miało sobie leżeć samo w kołyscem a matka tuląca niemowlę zaspokajała jevo zdaniem swoje potrzeby a nie potrzebę bliskości dziecka. I jak wcześniej brdzo ceniłam niektóre jego teksty, to po przeczytaniu tych rewelacji trochę zwątpiłam - coś za bardzo mu się przytulanie dziecka przez matkę kojarzyło z czymś, z czym nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 16:14 Gdzie to przeczytałaś? To znaczy gdzie konkretnie Korczak o tym pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 16:53 O ile mnie pamięć nie zawodzi, to w książce "Jak kochać dziecko". Generalnie bardzo wartościowa pozycja, skarbnica wiedzy dziś w większości zapomnianej (np. na temat karmienia piersią). Ale na jak przeczytałam, że dziecko tuli się do matki bo ona zaraża je swoim erotyzmem, to mnie powaliło. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 18:08 Rok 2012 był rokiem Korczaka, była jakaś strona, skąd można było sciągnąć ebooki, ale nie jestem pewna czy jeszcze działa Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Dobry dotyk 26.11.13, 18:55 Są też podejrzenia wobec Korczaka o skłonności pedofilskie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 18:59 A Sienkiewicz? Podobno był amatorem młodych dzierlatek. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Dobry dotyk 27.11.13, 00:38 Sienkiewicz to w ogóle był stary j.baka, jego dwukrotnie młodsza żona musiała się salwować ucieczką. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:22 Myślę, że miał wyraźne problemy z nawiązywaniem bliskich fizycznych relacji, a opieka i miłość do dzieci stanowiła w jego wypadku sublimację popędu płciowego. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 16:15 bri napisała: > Myślę, , a > opieka i miłość do dzieci stanowiła w jego wypadku sublimację popędu płciowego. > No daj spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 17:40 Bo tego rodzaju "diagnozowanie" kogoś, kto zrobił w zyciu zdecydowanie wiecej dobrego dla innych niż ci, co go "analizują", budzi podejrzenie, ze "analitycy" nie mogą po prostu znieść, że ktos jest od nich lepszy - trzeba wykazać, że nam się tak tylko wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 18:15 Ale to wcale nie unieważnia dobra, które uczynił. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 21:36 Ale go uprzedmiatawia. Niby jakim prawem? Wyobraź sobie, że o czymś, co ze wszystkie Ciebie najwazniejsze, piszą w ten sposob. Brrrrrrrrrrr. Poza tym to tylko hipoteza, a powtarzana jako pewnik. W dodatku hipoteza w jednym z wielu mozliwych opisow czlowieka - żadenwyrok, za to w potocznym rozumieniu za taki jest uwazany. To cos podobnego do komentarza, jakim wypowiedź na temat Korczaka zaszczyciła pewna moja znajoma: Korczak? Ten Żyyyd? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 22:33 Napisałam "myślę". Sorry ale nie jestem w stanie zaprzestać wnioskowania, domyślania się scenariuszy i wybierania tego który wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. Jemu na pewno przykro nie jest - raczej Tobie, bo masz wrażenie, że szargam imię Twojego idola. To co napisałam nie zmienia mojego szacunku do jego pracy - po prostu w kwestii fizycznej bliskości autorytetem dla mnie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1410 Re: Dobry dotyk 28.11.13, 19:13 Apel dot. Wilczyńskiej izrael.org.il/opinie/3493-warszawa-uhonoruje-stefanie-wilczynska-apel.html Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 28.11.13, 19:27 Jestem za, wspaniała kobieta i jakoś mała znana Odpowiedz Link Zgłoś
gazdzinazdaleka Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:34 Przecież to były lata fascynacji freudowską psychoanalizą, toteż nic dziwnego, że mu się wszystko z popędem kojarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:12 Bez przesady. Wbrew pozorom księża pochodzą z domów, gdzie mają rodzeństwo, nie wychowywali się na pustyni i jednak coś mogą w temacie dzieci powiedzieć. To tak jakby się upierać, że ginekolog położnik to tylko kobieta, która rodziła dzieci. A artykuł jest pisany przez ojca dwójki dzieci, więc gość mam wrażenie wie co mówi Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:29 > A artykuł jest pisany przez ojca dwójki dzieci, więc gość mam wrażenie wie co m > ówi Z zasadniczą tezą artykułu się zgadzam. A księża może i coś mogą powiedzieć, ale mnie jakoś wybitnie rzadko przekonuje to co mówią. Nie rozumiem jak można wybrać życie - przynajmniej w teorii - praktycznie bez kontaktu fizycznego z innym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:35 Też tego nie rozumiem, ale mimo to słucham czasem mądrych księży i sporo z tego czerpię. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:00 Na temat seksu i bliskości fizycznej ogólnie oraz bliskości z własnymi dziećmi też dajesz się im pouczać czy raczej ci mądrzy księża trzymają się innych tematów? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:06 Widzisz, sedno problemu chyba tkwi w słowie "pouczać" - ja nigdy nie traktuję wypowiedzi księży jako pouczania, podchodze do tego na zasadzie rozważenia ich zdania, punktu widzenia innej osoby. Nie biorę tego jakoś bardzo do siebie jako nakaz, pouczenie, tylko własnie spojrzenie z innej strony. Tego mnie nauczył mój kierownik duchowy - on jakby wyleczył mnie z patrzenia na słowa innych ludzi jako pouczanie Słucham co ma ksiądz do powiedzenia na temat wychowania dzieci, rzadko słyszę o seksie i bliskości choć bardzo dużo wypowiedzi księży słucham. Są tacy księża, którzy mają coś mądrego do powiedzenia i tacy, że niespecjalnie warto tracić czas na słuchanie. O. Adam Szustak czasem mówi o seksie, owszem. I jego zdanie akurat biorę pod uwagę, ale wynika to z historii jego życia, o której niekiedy mówi. O wychowaniu dzieci mówił kiedyś znajomy ksiądz Eliasz. Mówił bardzo mądre rzeczy, do zastosowania w domu. Dlaczego to wiedział? Bo był najstarszym z 10-rga rodzeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:14 No tak, skoro masz kierownika duchowego, to rozumiem, że musisz robić co każe Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:22 Teoretycznie tak Tylko wszystko zależy od tego kto nim jest i jak jest dojrzały Choć teraz niestety nie mam takiej osoby, to co pisałam to szkoła sprzed 5 lat Doskonała szkoła "egoizmu" a tam naprawdę to była szkoła stawiania granic, odkrywania żywego Boga i nauki szacunku do samej siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Dobry dotyk 26.11.13, 15:49 A problem faktycznie i > stnieje, bo mój syn właśnie doświadczył problemu, gdy nauczycielka nie zatamowa > ła krwotoku z nosa, bo pielęgniarki nie było a ona nie może dziecka dotknąć. To jest raczej związane z wymaganiami kwalifikacyjnymi a nie echem "złego dotyku". Nauczyciele nie moga opartywac ran, podawać leków, robic zastrzyków. Od tego jest szkolna/ przedszkolna pielęgniarka Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:09 No nie bardzo jest od tego pielęgniarka skoro jej nie było Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Dobry dotyk 27.11.13, 00:39 > Ale dlaczego księża nie powinni zabierać głosu w tej sprawie? Bo już swoje powiedzieli. M.in. oskarżając ofiary pedofili o prowokowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 27.11.13, 13:16 Bez przesady... to, że jakiś jeden z drugim głupoty plotą, a media to powielają to jeszcze nie oznacza, że reszta ma milczeć. Zwłaszcza, że tak jak napisałam wielu z nich ma kontakt z dziećmi przy okazji róznych zajęć pozalekcyjnych... Poza tym artykuł był pisany nie przez księdza, ale ojca dwójki dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:20 > W zeszłym tygodniu niechcący byłam świadkiem rozmowy dwóch matek w szkole mojej > córki -które się nakręcały nawzajem w oskarżeniach wobec szkolnej pielęgniarki > , że obejrzała i zmierzyła temperaturę dziecku, które źle się poczuło - bez zgo > dy rodziców. Wziąwszy pod uwagę, że poprzednia pielęgniarka została zwolniona z > e względu na skargi rodziców, wierzę, że ta obawa przed przemywaniem rany może > być jak najbardziej realna. Poniekąd a propos innego wątku - formalnie rzecz biorąc pielęgniarka dokonała czynności medycznych bez zgody i udziału prawnych opiekunów. Tego, OISNM, zabrania, baczność, ustawa, spocznij. Czyli mamuśki miały rację ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:54 Tak, o taką analogię mi chodziło. Że takie przejście prowadzi do takich ograniczeń. I odczytałam, że artykuł niestety podbija ten bębenek, podtrzymując to wynikanie, tylko w drugą stronę. Ale ok. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:26 Nie, to jest stwierdzenie faktu. Faktycznie jest tak, że tropienie złego dotyku spowodowało masę ograniczeń w szkołach, przedszkolach itd. O tym jest cały artykuł. To własnie jest wylewanie dziecka z kąpielą. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:42 vilez napisała: > A na przykład tu: Podczas tropienia „złego dotyku” niechcąco wyl > aliśmy dziecko z kąpielą. > Pani łączy rzeczy, które łączone być nie powinny. To jest demagogia. Bynajmniej. Bardzo rozsądny artykuł i na ważny temat. Bo inaczej się pojawiają pomysły że wujek (normalny nawet) z siostrzeńcem za ręke to zboczeniec. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:34 O czym to? O dzieciach molestujących niewinnych księży? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:35 Prawda. Moim zdaniem w ogóle bez dobrego, serdecznego, czułego kontaktu fizycznego nie da się żyć. Jeśli się nie pozna "dobrego dotyku" nie ma możliwość zorientować się, kiedy dotyka nas ktoś ze złymi, nieczystymi zamiarami. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:50 Nie da się. Pogoń za namiastką choćby ciepła jest bardzo nieuświadomiona, ale jednocześnie bardzo silna. Pogadaj z jakimkolwiek psychologiem rodzinnym i posłuchaj co mówią kobiety z zimnych domów bez uczuć, bez dotyku... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:54 Ok, może dla małego dziecka czy niemowlaka ma to jakieś znaczenie, ale dorosły może spokojnie się bez tego obejść. I są też dzieci "niedotykalskie", jedna z e-mam raz się żaliła, że jedno lubi być przytulane, a drugie od małego tego unika i odpycha jak tylko może. Ludzie są różni i mają różne potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:02 Moja córka taka była przez pierwsze 4 lata - nie tolerowała jakiegokolwiek przytulenia... Ja to odbierałam na zasadzie "ten typ tak ma"... Szczęśliwie trafiłam do gabinetu logopedycznego, gdzie był też gabinet psychologiczny i pani psycholog obserwując córkę zwróciła uwagę właśnie na tę niedotykalność. Rozmowa z nią mi uświadomiła, że to wcale nie jest dobre jak dziecko takie jest, że coś z tym fantem trzeba zrobić. Sama mam mamę, która własnie była dzieckiem niedotykalnym i wiem jak ciężko jest potem wychowywać się w domu, gdzie mama nie przytula... Dlatego zdecydowałam się na terapię córki. To była grupa dzieci nadwrażliwych i okazało się, że wystarczyło pół roku by córka kompletnie się zmieniła Dziś jest już dobrze, normalnie się przytula, siada na kolanach itd. Owszem, ta nadwrażliwość w róznych rzeczach jej została, ale te, które mogą jej utrudniać życie zostały wyeliminowane Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:43 M.in. dlatego celibat to absurdalna idea. Miesza się ludziom w głowie od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:47 Prawda. Moim zdaniem w ogóle bez dobrego, serdecznego, czułego kontaktu fizycznego nie da się żyć. Jeśli się nie pozna "dobrego dotyku" nie ma możliwość zorientować się, kiedy dotyka nas ktoś ze złymi, nieczystymi zamiarami. Prawda ,zgadzam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:47 Kiedyś miałam okazję obserwować takie ćwiczenie: idą sobie ludzie w kółko i mają nakazane iść pochyleni maksymalnie do przodu w takim skłonie. No idą, stękają, niecierpliwią się, ale idą Prowadzący pyta: no i jak się czujecie? Odpowiedzi: beznadziejnie, duszno, boli mnie wszystko, źle mi, mogę się wyprostować? itd... Prowadzący: świetnie, bardzo dobrze, nie prostujemy się, ale idziemy dalej... Po kolejnej chwili znów stękania i gos prowadzącego: no a teraz jak? Jeszcze gorzej, ja już złapać tchu nie mogę, rany, co za koszmar itd... Prowadzący: świetnie wam idzie... idziemy dalej Po długiej chwili takiego wędrowania, które jest coraz wolniejsze, coraz bardziej niewygodne prowadzący mówi: a teraz niech każdy z was wyciągnie ręce do przodu i stara się masować plecy tego kto idzie przed nim. I nagle dosłownie w pół kółka wszyscy są wyprostowani jak struny. Nikt im nie kazał, nikt nie zabraniał, a wszyscy się wyprostowali sami z siebie. Dotyk czyni cuda Ważne by był to dotyk troski i ciepła Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:28 > takie ćwiczenie: idą sobie ludzie w kółko i mają nakazane iść pochyleni maksymalnie > do przodu w takim skłonie > jak się czujecie? Odpowiedzi: beznadziejnie, duszno, boli mnie wszystko > niech każdy z was wyciągnie ręce do przodu i stara się masować plecy tego kto > idzie przed nim. I nagle dosłownie w pół kółka wszyscy są wyprostowani jak > struny. Nikt im nie kazał, nikt nie zabraniał > Dotyk czyni cuda Czy możesz wyjaśnić to cudowne działanie dotyku w tym przypadku?? Bo dla mnie to wygląda tak: najpierw przez kilka minut każe się ludziom poruszać w niewygodnej pozycji, w której do tego ciężko się oddycha (ucisk na płuca), więc zrozumiałe jest, że im źle. Po pewnym czasie pada komenda masowania, co zmęczeni ludzie podświadomie traktują jako wyczekiwaną zmianę i wyciągając ręce zaczynają się nieśmiało prostować żeby ulżyć płucom i mięśniom. Jak piszesz prowadzący już tym razem nie zabrania się prostować, więc oczywiście wszyscy to robią ciesząc się odzyskanym komfortem. Całkowicie naturalna reakcja, ale kompletnie nie widzę co tu zmienia dotyk. Gdyby prowadzący ćwiczenie powiedział po prostu 'Ok, możecie przestać się schylać', to tak samo wszyscy by się od razu wyprostowali. Podobnie gdyby prowadzący przez kilka minut nie powtarzał zakazu prostowania się, to każdy w swoim tempie mniej lub bardziej śmiało zaczął by się prostować, niejako 'licząc' na uwolnienie od męki i też koniec końców (nadal przy braku reakcji prowadzącego) wszyscy by się wyprostowali. Doszukiwanie się w tym cudu dotyku to trochę jakby dźgać człowieka igłą przez kilka minut, potem go pogłaskać po głowie i w tej samej chwili przestać dźgać. I gdyby na pytanie 'Jak się teraz czujesz?' odpowiedział 'Wspaniale!', to składać to na karb cudownego działania dotyku Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:36 Właśnie kwestia jest w tym, że prowadzący nie przypomina o zakazie prostowania, ale zakaz ten nie jest odwoływany, a mimo to ludzie się prostują i wyraźnie jest widoczna przyjemność na ich twarzach, bo doświadczają masażu - właśnie dotyku. To trzeba zobaczyć, bo tu jest kwestia twarzy, napięcia mięśni, ruchów itd Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:43 > prowadzący nie przypomina o zakazie prostowania, > ale zakaz ten nie jest odwoływany, a mimo to ludzie się prostują Czyli zachodzi przypadek, że ludzie już mają dość i testują granice ćwiczenia, a nuż 'nadzorca' nie zauważy albo odpuści, kompletnie normalna reakcja - od lekcji w-fu w podstawówce po ciężkie roboty w zakładzie karnym Elementu wpływu dotyku tu nie widzę. > wyraźnie jest widoczna przyjemność na ich twarzach, bo doświadczają masażu Aha, czyli przypadek zaprzestania dźgania igłą, no ale to cud dotyku Wyobraź sobie, że przez 5 minut nienaturalnie się schylasz i tak poruszasz, łapią cię skurcze w mięśniach pleców i brzucha i ciężko ci się oddycha, a potem nagle prostujesz się i wszystko to ustaje - czy nie sądzisz, że i bez masażu na twojej twarzy pojawiła by się widoczna przyjemność? To raz, a dwa: oczywiście, że np. na obolałe mięśnie stosuje się masaż relaksacyjny i to jest przyjemne, toż to podstawa działania systemu nerwowego, podobnie jak przyjemność z podrapania swędzącego miejsca czy z odpowiednio delikatnego dotyku sfer erogennych. Czy ten 'cud dotyku', o którym tu piszesz, to po prostu odkrycie, że człowiek ma system nerwowy?? I do tego aż potrzeba takich ćwiczeń? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:57 Właśnie to odkrycie: że człowiek ma system nerwowy i dotyk może być przyjemny Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:18 > Właśnie to odkrycie: że człowiek ma system nerwowy i dotyk może być przyjemny To mam pomysł na uproszczenie i skrócenie ćwiczenia: zacząć od masażu Całe to chodzenie niepotrzebne Tyyylko tak się zastanawiam: o tym fakcie (że dotyk może być przyjemny) to się chyba każde dziecko przekonuje w okresie dojrzewania? Chyba, że to były warsztaty dla ludzi z jakimiś zaburzeniami albo ze skrajnie patologicznych rodzin, którzy boją się dać komukolwiek innemu dotknąć itp., to rozumiem. Ale jako taki ogólny dowód 'cudu dotyku'? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:26 Właśnie nie każde dziecko przekonuje się o przyjemnym dotyku... Jest cała masa dzieci, które nie dają się dotknąć, bo się boją... I nic nie da ćwiczenie bez chodzenia schylonym, bo to pochylenie ma właśnie odwrócić uwagę ludzi od wszystkiego innego, od emocji, od zranień i całej masy bagażu który dźwigają... Dopiero jak im duszno, ledwie zipią a każdy mięsień czują na maksa to dotyk pokazuje, że może być inaczej. Jeśli zaczniemy od masażu to napięcie spowodowane dotykiem będzie działało wręcz odwrotnie, bo będa wracały wszystkie emocje związane z lękiem przed dotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:31 > Jeśli zaczniemy od masażu to napięcie spowodowane dotykiem będzie działało > wręcz odwrotnie, bo będa wracały wszystkie emocje związane z lękiem przed > dotykiem. Aha, czyli jednak ćwiczenie jest skierowane do osób z pewnymi problemami, rozumiem. Bo z twojego pierwszego posta na ten temat wynikało jakby udowadniało ono jakieś wyższe ('cudowne') właściwości dotyku, co dla człowieka, że tak to niezręcznie ujmę, 'normalnego' nie będzie miało zastosowania. Pojawi się ulga z przerwania nieprzyjemnych doznań, a dotyk związany z masażem będzie ot bodźcem dodatkowym, nic nie udowadniający, nie zaskakujący. Rozumiem potrzebę tego swoistego 'odwrócenia uwagi' dla osób z problemami i zaaplikowanie im odczucia przyjemnego i niewinnego dotyku jakby 'z zaskoczenia', choć nadal wzbudza we mnie pewną wątpliwość fakt powiązania dotyku z ulgą ucieczki od bólu, gdyż widzę w tym drobną manipulację. Ale ok, jeśli to była profesjonalna terapia, to zapewne terapeuta wiedział co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:32 Tyyylko tak się zastanawiam: o tym fakcie (że dotyk > może być przyjemny) to się chyba każde dziecko przekonuje w okresie dojrzewani > a? Jeśli dowiaduje się o tym dopiero w okresie dojrzewania to bardzo słabo. Masz na myśli dotyk związany z przeżyciami erotycznymi? Przekonanie, że to jedyny sposób na przyjemny kontakt fizyczny z innym człowiekiem to prosta droga do nieszczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:37 > Jeśli dowiaduje się o tym dopiero w okresie dojrzewania to bardzo słabo To fakt, ale... > Masz na myśli dotyk związany z przeżyciami erotycznymi? Chodziło mi o maksymalne rozszerzenie kategorii. Jasne, większość dzieci (i tak powinno być) przekonuje się, że dotyk może oznaczać przyjemność już jako niemowlaki utulane przez mamę, ale w sytuacji bardzo złego dzieciństwa może tego zabraknąć. Mój argument był ciut wyciągnięty na skali w stronę absurdu, tak aby pokazać, że praktycznie KAŻDY człowiek z prawidłowo rozwiniętym systemem nerwowym odkryje prędzej czy później, że dotyk może sprawić przyjemność i w najgorszym przypadku nastąpi to właśnie w trakcie dojrzewania, a więc dziwi ćwiczenie dla dorosłych ludzi mające im udowodnić pozytywne oddziaływanie dotyku i to na zasadzie skojarzenia 'brak bólu + dotyk = dobrze, czyli sam dotyk też = dobrze'. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Bloopsar, zgadzam się 27.11.13, 11:19 z każdym Twoim zdaniem nt. tego ćwiczenia. Wybacz, Aniele_stróżu, ale to co piszesz to manipulacja. To ćwiczenie nie ma niczego udowadniać (i nie udowadnia), ale ma w praktyce przełamać określone lęki u ludzi z określonymi problemami. Nijak się to ma do teorii ogólnej znaczenia dotyku w życiu człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dobry dotyk 26.11.13, 09:57 Bwa ha ha. Osobiscie wolalabym zeby nikt mojego dziecka nie dotykal - dobry dotyka ja mu zapewniam i moja rodzina. Rany niech opatruje pielegniarka. W Japonii jak masz wypadek to trzeba byc nieprzytomnym zeby cie pielegniarze na nosze polozyli inaczej sam wlazisz. I nawet nieprzytomnego sie przeprasza za naruszenie nietykalnosci cielesnej. Przytulanie do biskupa uwazam za zbedne. Podobnie jak calowanie go w pierscien. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:04 Hm, a taki ze złamanym kręgosłupem też włazi na nosze? Albo ze złamaną w czterech miejscach nogą i ręką? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:06 Z noga tak z kregoslupem jak sie nie rusza to nie Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:09 A miałaś kiedyś nogę złamaną w kilku miejscach? Wiesz jaka jest wówczas ruchomość człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:11 Rzecz w tym, że Twoje dziecko w pewnym wieku samo decyduje kto będzie je dotykał, i samo dotyka innych. Jeśli wychowa się w poczuciu, że wszelki dotyk jest niestosowny, a wręcz zagrażający to łatwo mu nie będzie. Ważne żeby nauczyć, że każdy ma prawo swojej osobistej przestrzeni - jeśli jakiś kontakt mu nie odpowiada to ma prawo, a nawet wręcz obowiązek o tym powiedzieć; oraz że powinno respektować granice innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:32 Zgadzam sie ze samo zadecyduje. ja np nie lubilam jak mnie obce osoby (typu ksiadz do blogoslawienstwa babcia widywana dwa razy w roku ktora miala zwyczaj zaduszac pocalunkami) dotykaly i nie bede dziecka przelamywac. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:53 Nie namawiam do żadnego przełamywania. Wręcz przeciwnie. Dzieci, które się nie nauczą wśród najbliższej rodziny, że mają prawo mówić nie, jeśli ktoś ich dotyka nie tak jak sobie tego życzą i że osoba, której odmawiają nie obrazi się i nie odmówi bliskości fizycznej w przyszłości, kiedy będą tego potrzebować, będą miały trudność, żeby zachować się asertywnie w stosunku do innych. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:07 Dodam jeszcze, że dzieci żyjące w zimnym, bezdotykowym domu a pragnące tego dotyku, troski miłości bardzo często potem już jako nastolatki, dorastający młodzi ludzie łapią co popadnie byle ten głód zaspokoić - tak się rodzi wiele toksycznych związków. Podobnie właśnie dzieci nie nauczone, że mają prawo nie chcieć dać buzi cioci, być sadzanym na kolankach u babci i gilgotanym na siłę też często w takie toksyczne związki wchodzą. Nie zapomnę nigdy oburzenia znajomej, która moje trzyletnie dziecię na siłe chciała łaskotać. Syn raz mówi "nie chcę", drugi raz głośniej i się odsuwa a za trzecim razem baba dostała po łapach. Moje dzieci (syn i starsza córka) były pod jej opieką i ona mi z oburzeniem opowiadała, że nie wychowany, bo ją uderzył. Spokojnie spytałam za co oberwała. Poczatkowo tłumaczyła, że za nic, że ona nic nie zrobiła, więc dotąd drążyłam temat, aż okazało się, że to były takie zabawy, ona chciała żeby syn się śmiał, więc go łaskotała, a on ją zdzielił po łapach. w końcu wydukała, że mówił,że nie chce, ale to przecież takie dziecinne przekomarzanie... No i się dowiedziała, że nie oznacza nie i nic więcej, a syn już zawsze miał z nią spokój, a ja nie prosiłam jej więcej o przypilnowanie dzieciaków Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 11:12 Najlepiej syna nauczyc, ze jak chce skonczyc dobre studia i zostac skutkiem tego superbogaczem to: Na pewno bedzie chcial pomagac biednym dzieciom. Bardzo chwalebne tylko niech nigdy NIE GLASZCZ BIEDNYCH DZIECI PO GŁOWKACH. Bo jak sie trafi mamusia z inicjatywa, to .....)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:49 Poważnie? Załóżmy, że twoje dziecko w pierwszej klasie podstawówki ma kiepski dzień - problemy adaptacyjne - poważnie wolałabyś, żeby jego wychowawczyni nie przytuliła go, tylko wręczyła chusteczkę i zaproponowała "A może chcesz o tym porozmawiać?". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 15:25 Ja bym wolała aby odwróciła jego uwagę np. wciągnęła w jakąś wspólną zabawę czy dała jakieś zajęcie które je pochłonie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dobry dotyk 26.11.13, 21:07 A ja byłam zadowolona, że robi dokładnie to, czego dziecko potrzebuje, zamiast usiłować je skłonić, żeby potrzebowało tego, co ona uważa, że powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 10:36 "Jezus kocha małe dzieci, kocha mnie ! Jezus kocha małe dzieci, kocha mnie ! Trzymał wiele z nich na kolanach swych Jezus kocha małe dzieci, kocha mnie " Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:44 Na 1 zebraniu w przedszkolu mojego dziecka żadna inna informacja nie była powtarzana tyle razy jak to że dziecko musi samo umieć wycierać pupę.Rodzice byli zaskoczeni.Jak ktoś ma lub miał 3 latka na stanie wie że o ile dziecko może to w tym wieku umieć teoretycznie o tyle z praktyka gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:57 Niedawno byłam w lokalu dla dzieci i rodziców na kinder balu. Mnóstwo dzieciaków w różnym wieku biegało sobie samopas. Poszłam do łazienki. W jednej otwartej kabinie na kibelku siedziało dziecko właśnie w wieku ok. 2,5-3 lat i płakało, że nie ma papieru i że nie umie sobie wytrzeć pupy. Niewiele myśląc zorganizowałam papier, wytarłam pupę, pomogłam założyć ubranko. Kiedy czekałam aż umyje rączki do łazienki wpadł spanikowany tatuś, który się zorientował, że córa mu zginęła. Popatrzył na mnie ciut wrogo, ale dziecko było uśmiechnięte więc tylko skinął głową, zabrał dziecko i wyszedł. Dopiero w tym momencie dotarło do mnie, że moje zachowanie mogło zostać przez kogoś źle odebrane i że raczej należałoby zostawić to płaczące dziecko i wyjść na salę szukać jego rodziców. Upiekło mi się pewnie jedynie dlatego, że jestem kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:47 Coś w tym jest. Parę lat temu, kiedy uczyłam w pierwszej klasie, naturalne było dla mnie, że przytulam malucha, który stłukł sobie kolano. Jeszcze teraz nauczycielka mojej córki potrafiła ją przytulić, kiedy miała słabsze dni w pierwszej klasie, ale ona jest już około pięćdziesiątki. Młode nauczycielki trzymają się na dystans. A pamiętam, że był to rodzaj szoku, kiedy na studiach nasz amerykański nauczyciel opowiadał nam, jak uczył w podstawówce i jakieś dziecko rzuciło mu się na szyję, a jego pierwszym odruchem było szerokie rozłożenie rąk na boki, żeby tego dziecka broń Boże nie dotknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dobry dotyk 26.11.13, 15:22 W Ameryce nauczyciel mężczyzna jeśli chce z nim o czymś pomówić uczennica w cztery oczy musi mieć otwarte drzwi do sali, tak aby wszyscy ich widzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dobry dotyk 26.11.13, 12:54 Przypomniał mi się jeszcze wątek sprzed wieków na emamie, jak czyjeś dziecko zaginęło w sklepie i matka spotkała jakiegoś faceta, który niósł je na rękach, pytał czyje i zmierzał do punktu obsługi klienta. Była głęboko oburzona faktem, że ośmielił się wziąć dziecko na ręce - bo zainteresować się owszem, mógł, ale powinien był wziąć za rękę, bo nie będzie obcy facet . . . Fakt, że ona dziecko przez swoje być może nieuniknione, ale jednak zaniedbanie, zgubiła, a facet je znalazł i mu pomógł, jakoś jej umknął. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 16:25 Zgadzam się, że wylewamy dziecko z kąpielą. Zamiast tego należaloby uczyć już niemowlęta, że mają prawo mowić "nie" i ze ich "nie" bedzie respektowane. Kiedy dziecko kilkumiesięczne odpycha rękę z lyżeczką, nie karmimy na siłę. Kiedy śpi, nie wyciągamy z lożka, żeby posadzić połprzytomne na nocniku. I tak dalej i dalej, żeby wiedzialo, że zasluguje na szacunek i ma prawo odmawiać. Wtedy samo natychmiast odróżni zły dotyk od dobrego i bedzie wiedziało, że moze rodzicow prosic o pomoc, jesli sytuacja jest trudna. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 wredne pajdofile 26.11.13, 16:53 Molestowanie seksualne NIE jest zdefiniowane w polskim prawie karnym. W zależności od stanu faktycznego molestowanie seksualne może jednak wypełniać znamiona czynu zabronionego z art. 197-199 oraz art. 202 i 203 Kodeksu karnego. W piśmiennictwie używana jest niejednolita terminologia dotycząca kwestii włączania dzieci w aktywność seksualną osób dorosłych – mówi się o molestowaniu seksualnym, nadużyciu seksualnym, wykorzystywaniu seksualnym, pedofilii. Niezależnie od nazewnictwa podkreślić należy, iż utrzymywanie kontaktów seksualnych z małoletnim poniżej 15 roku życia oraz prezentowanie takiej osobie czynności seksualnych jest zagrożone w polskim kodeksie karnym karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Kodeks karny w art. 197 §1- 4 stanowi, że „Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do OBCOWANIA płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”. Karze pozbawienia wolności podlega także sprawca, który, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności lub dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą. Molestowanie seksualne w miejscu pracy jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Molestowanie (łac. molestare, fr. molester drażnić, naprzykrzać się) - zachowanie naruszające godność osobistą poprzez natrętne i uporczywe naprzykrzanie się, najczęściej bliskie napastowaniu i nieakceptowane przez społeczeństwo. Zachowanie to, sprzeczne z normami społecznymi, może prowadzić do czynów na granicy szantażu i wymuszenia wobec osoby molestowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dobry dotyk 26.11.13, 20:08 Nie lubię jak mnie obcy dotykają, nawet z sympatii Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Dobry dotyk 27.11.13, 11:56 Kilkakrotnie przekonałam się, że za zupełnie niewinnym dotykiem stoją jednak niekoniecznie równie niewinne intencje. I choć dotykanemu się krzywda nie dzieje (bo pewne granice nie zostają przekroczone) to jednak późniejsza świadomość bycia wykorzystanym przez kogoś do jego własnych celów pozostawia hm... niezbyt przyjemne odczucie. Może rzeczywiście czasami dziecko zostanie wylane z kąpielą, ale jednak myślę, że temu "wylanemu" mniejsza krzywda się stanie niż temu nieochronionemu skutecznie przez złym dotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Dobry dotyk 28.11.13, 20:30 Łojezujezu i ajwaj! Tyle hałasu o nic. Bo o pewnej histerii w świecie cywilizowanym jako skutku ubocznym świeżo pozyskanej przez ogół świadomości na temat pedofil pisze się od dawna, więc niczego nowego gazetka przykruchtowa nie napisała. Znamienne jest natomiast to, że gazetka napisała o tym dopiero wtedy, gdy ktoś zaczął głośno mówić o macaniu dzieci przez panów w czarnych sukienkach. Dopiero wtedy zaczęło to gazetce przeszkadzać. Rzyg. Wolę nadmierną ostrożność od wolnej amerykanki. Dzieci w mojej rodzinie są dopieszczone przez członków rodziny i ich rozwój emocjonalny nie ucierpi z powodu braku księżych karesów. Odpowiedz Link Zgłoś