19.02.05, 11:45
smiesznym wydaje mi sie i strasznym w swojej glupocie
podejscie kobiet do dziecka
tzn do dziecka ktore nosza w sobie
podejscie kosciola nie jest bezrozumne i powodowane jedynie skostnialymi
prawami
kobieta mowi to moja d i mam prawo decydowac
ale
chyba niektore nie zdaja sobie sprawy ze to w tym momencie nie jest juz ich d
to jest odrebne istnienie
sytuacja pan niewolnik jest nie do przyjecia
ja cie zywie wiec jestes moj i mam prawo zrobic z toba co mi sie podoba
a osobnik dzieki ktoremu zaistniales to ja go juz nie lubie
to nie jest twoja slina ani twoj paw kobieto, to rodzi sie cos nowego i odrebnego
oczywiscie ze jest zalezne ale zaleznosc nie zaprzecza odrebnosci
Obserwuj wątek
    • xy2 i po co tego typu wątki 19.02.05, 11:55
      są kobiety, dla których to nic nie znaczy i nic tego nie zmieni. i nie pomogą
      tu żadne nakazy i zakazy.
      przerażajace jest to, że w polsce decyduja sie na aborcje najcześciej kobiety
      wykształcone, które stac na zabieg. jest to dla mnie niezrozumiale, poniewaz te
      osoby powinne być swiadome, środki anty duzo nie kosztuja a pozwalaja uniknac
      niespodzianek
      • sdfsfdsf Re: i po co tego typu wątki 19.02.05, 12:26
        straszne jest to ze swiadomosc odnosnie antykoncepcji jest tak niska
        i to jest paranoja ze kosciol jednoczesnie broni zycia
        a z drugiej strony nie chce przyjac do wiadomosci istnienia srodkow
        antykoncepcyjnych i zabrania tego
        mimo ze tak wiele osob choruje na aids, mimo ze tak wiele osob decyduje sie na usuniecie dziecka
        kosciol tym zakazem zaprzecza temu co mowi o dobru, prawdzie etc.
        zaprzecza sam sobie
        to jest blad kosciola ktory moze zadecydowac o jego istnieniu
        bo ta strefa jest najwazniejsza dla czlowieka
        • sdfsfdsf Re: i po co tego typu wątki 19.02.05, 12:31
          po co jest kosciol?
          oni chyba o tym zapomnieli
          jestescie po to zeby sluzyc czlowiekowi
          a nie odwrotnie
          wasze prawa maja pokazywac droge do prawdy
          a nie droge do skrzywionego swiata
          tfu
          • xy2 Re: i po co tego typu wątki 19.02.05, 12:38
            dlatego nie chodze do kościoła, mam gdzies ksieży i przykazania kościelne.
            chciałabym miec kiedys dziecko i nie zamierzam wychowywac go po katolicku. jak
            sobie przypomne jakimi głupotami karmiono mnie na religii (zrezygnowałam w 6
            klasie) to odechciewa sie wszystkiego
          • alfika Re:hehe 19.02.05, 15:50
            kościół jest po to, żeby sobie ktoś, kto chce, pobył tam z Bogiem czy z bogiem
            żeby dać taki czy inny sposób na odczucie Jego czy jego bliskości
            kociół ten z wielkiej litery, jako społeczność, to nic innego jak całe ileś
            żyjących miliardów ludzi, w tym islamisci, Żydzi i buddyści
            i Indianie
            i Murzyni
            przynajmniej dla wierzącego
            w moim odczuciu

            o ile bierze jeszcze pod uwagę nauki Jezusa, hihihi
      • alfika Re: po co? 19.02.05, 15:42
        ano po to, żeby rozmawiać
        nie jeno o d tej czy owej maryny, wodza itd, ale i na rzeczowe tematy
        może ktoś pomyśli
        może będzie przed wyborem takim czy podobnym

        a jak komu tematyka nie leży, to nie czytać
        to proste

        a ty, xy, nie dzielisz się swoimi wnioskami? nie mówisz tego, co myślisz? nie
        wyrażasz poglądów na drażliwe tematy, żeby się nie wychylić?
        hmmm
        • xy2 Re: po co? 19.02.05, 15:57
          powiedziałam co mysle. o co ci chodzi?
          • alfika Re: po co? 19.02.05, 16:55
            o co mi chodzi?
            :)
            o twoje pytanie w tytule twojego postu

            a swoją drogą ja z kolei czytałam, że na aborcję decydują się częściej własnie
            kobiety z postawowym i zawodowym wykształceniem - ale że nie jestem pewna, to
            podaj, proszę, źródło swoich danych, będziesz bardziej wiarygodna
            :)
            • xy2 Re: po co? 19.02.05, 17:05
              źrodło moze byc mało wiarygodne to fakt. wiem od kumpeli która ma prawie samych
              lekarzy w rodzinie.
              a moje pytanie wzieło sie stad, bo uważam że i tak nie mamy wpływu na to co
              kobiety zrobia ze swoja jak to autor określił d.
              tworzenie martwego prawa zakazujacego aborcji uwazam za bezsensowne. jest to
              tylko nabijanie kasy lekarzom. skąd ogloszenia pt. "ginekologia-kompleksowo"
              • alfika Re: po co? 19.02.05, 17:38
                wiesz co, mój ojciec był lekarzem, ale podobnych sensacji nie głosił -
                czyli tym bardziej moje źródło nadal uważam za wiarygodne

                cieszę się, że pomimo pytania o sens wątku możesz rozmawiać (Sdf nie tworzy
                raczej martwych przepisów tylko wyraził swoje zdanie, o ile dobrze czytam :))
                tu idzie raczej o swiadomość przeciwko sloganom - nie o zakazy i nakazy i tego
                typu bzdury
                • procesor Re: po co? 19.02.05, 22:39
                  Dane statystyczne mają to do siebie że dotycza okreslonego czasu.
                  Może innego czasu dotyczyły informacje ojca Alfiki a innego czasu - informacje
                  od kumpeli.
                  • alfika Re: po co? 19.02.05, 22:58
                    :)))))))))
                    Chyba za bardzo naciągasz-ja oparłam się na danych które wyczytałam,
                    a nie na opinii kogoś kto kierował sie takimi czy innymi pobudkami i
                    wycinkiem doswiadczeń.
                    (patrz: kumpela)
                    Ale to naprawdę nie ma znaczenia.
                    • procesor Re: po co? 19.02.05, 23:13
                      Na podstaiwe tego cytatu: "wiesz co, mój ojciec był lekarzem, ale podobnych
                      sensacji nie głosił - czyli tym bardziej moje źródło nadal uważam za wiarygodne"
                      uznałam że opierasz się na opiniach ojcaa nie statystykach.

                      Nie naciągałam a jedynie podrzuciłam prawdopodobna przyczyne rozbiezności w
                      opiniach.

                      Rzeczywiście, to nie ma żadnego znaczenia..
                      • alfika Re: po co? 19.02.05, 23:18
                        wcześniej napisałam jeszcze jeden post.
                        A pytanie xy mi się nie podoba i tyle.
    • mameja2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 19.02.05, 17:20
      BIEDNE RODZĄ NIECHCIANE DZIECI. A ANTYKONCEPCJA JEST NIESTETY ZAWODNA! NAWET
      NAJLEPSZA. TYLE, ŻE RZADKO. TO TYLE..
      • swietlik44 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 21:11
        PEACE!!! PO CO ZABIJAĆ? Oddaj w lepsze ręce and respect yourself
        dlaczego promuje sie aborcje na kutrach, pod bandera praw kobiet....jakie to
        prawo, wbrew naturze, może wypromujmy rozbudowany model adopcji, bez lęku wśród
        kobiet chcących sie na to zdecydować....
        • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 21:18
          ja bym tego nie zrobiła i też nie rozumiem kobiet które decyduja sie na
          aborcje. ale nie mam na to wpływu wiec wole jak sie nie porusza takich tematów
          bo mnie to wkurza. i nei jestem z LPR-u
          • procesor Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 22:20
            xy2 napisała:
            > ja bym tego nie zrobiła i też nie rozumiem kobiet które decyduja sie na
            > aborcje. ale nie mam na to wpływu wiec wole jak sie nie porusza takich tematów
            > bo mnie to wkurza. i nei jestem z LPR-u

            Nie popieram aborcji..
            Ale czy jestes pewna XY że NIGDY byś ni ebrała tego pod uwagę??

            No to moja ulubiona wersja pytania dla tych całkowicie pewnych siebie - a gdybyś
            miałą córkę i ona została zgwałcona, i zaszła w ciążę w wyniku gwałtu - czy
            jestes pewna że nie brałabyś pod uwagę aborcji??

            Zastanów sie....
            • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 22:25
              to tak, ale na forum kobieta byla juz na ten temat dyskusja. wiec nie chciało
              mi sie pisac.
              ja mam tylko schize jak słysze ze ludzim nie pasuje dzicko, bo nie ma czasu
              itp, bo ja bym tego nigdy nie zrobiła
              • riwanna Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 22:34
                Czlowiek nawet nie powinnien miec prawa sie zastanawiac nad aborcja, nie mamy
                prawa o decydowaniu o zyciu; nawet w przypadku gwaltu
                • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 20.02.05, 22:37
                  OK, w przypadku gwałtu sama bym sobie odebrała życie, wiec i tak nie byłoby
                  potrzeby
                  • riwanna Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 17:40
                    xy2 napisała:

                    > OK, w przypadku gwałtu sama bym sobie odebrała życie, wiec i tak nie byłoby
                    > potrzeby

                    Gowno prawda....
                    • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 17:43
                      eee no co ty, cieszyłabym sie ze nosze potomka zboczeńca. urodziłabym i kochała
                      tak jakby to było najbardziej oczekiwane dziecko.

                      stuknij sie w łeb
                • pipoq Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 19:27
                  Jeśli nie mamy prawa do decydowania o życiu to niestety i bzykanie odpada - jak wiadomo efektem bzykania może byc powołanie życia, zatem podjęcie się bzykania może byc równoznacze z podjciem decyzji o życiu. Przykro mi. Ślę wyrazy wspólczucia:)
                • procesor Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 20:32
                  riwanna napisała:
                  > Czlowiek nawet nie powinnien miec prawa sie zastanawiac nad aborcja, nie mamy
                  > prawa o decydowaniu o zyciu; nawet w przypadku gwaltu

                  Promujesz bezmyślnośc??
                  Brawo za pewność siebie.

                  Nie prosze byś rzucała jedynie słusznymi prawdami - wyobrax soebi że to CIEBIE
                  dotyka osobiscie. Przeżyłąś gwałt, jesteś rozbita fizycznei i psychicznie,
                  starasz sie jakoś dojść do siebie - i nagle okazuje sie że efektem gwałtu jest
                  ciąża..
                  I co? z uśmiechem na ustach mówisz: cudownie, będe mamą! ??
                  Z utęsknieniem czekasz na jego narodziny? Szykujesz ciuszki i pokoik?
                  Odpowiadasz z uśmiechem na pytania o tatusia??

                  Nie chodzi o to że aborcja jest dobra.
                  Nie jestem zwolenniczka aborcji.
                  Ale nie jestem na tyle zakłamana by tu z pewną siebie miną napisac "a ja nigdy o
                  tym nawet nie pomyślę!" Bo nie wiem. Mam nadzieję że nigdy.

                  Ale wydaje mi sie że każda kobieta która nie planowała ciązy - a jednak ma
                  zostać matką - choc przez chwilę pomysli o tym - choćby po to by tę możliwość
                  odrzucić!

                  Ile masz dzieci Riwanno?
                  • riwanna Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 20:56
                    Czlowiek jako istotna nie jest godny nawet o rozmyslaniu o prawie zycia i
                    smierciu drugiej jednostki<------
                    • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 20:59
                      nos w sobie przez 9 miesiecy potomka zboczenca z pełna świadomościa. nie lubie
                      jak ludzie takie rzeczy opowiadaja
                    • procesor myślenie i wolna wola.. 21.02.05, 21:26
                      riwanna napisała:
                      > Czlowiek jako istotna nie jest godny nawet o rozmyslaniu o prawie zycia i
                      > smierciu drugiej jednostki<------
                      • riwanna Re: myślenie i wolna wola.. 21.02.05, 21:59
                        W tym miejscu mamy diametralnie rozne poglady. Pamietaj ze wedlog wiary
                        chrzescijanskiej grzech rodzi sie juz w umysle. Dlatego juz samo rozmyslanie o
                        prawie zycia i smierci jest niewporzadku.
                        Nie mam dzieci i nie bylam w ciazy. Co chcesz mi tym udowodnic?
                        • procesor Re: myślenie i wolna wola.. 21.02.05, 22:28
                          riwanna napisała:
                          > Nie mam dzieci i nie bylam w ciazy. Co chcesz mi tym udowodnic?

                          To, że nie masz pojęcia jak to jest stanąć w obliczu takiej decyzji..

                          Wiesz, codziennie mysle o mojej koleżance dla której ciąża jest zagrożeniem
                          życia i zdrowia. Dla jej dziecka też nie jest to lekki czas..

                          Uważasz że popełniam grzech bo nie uważam że moge zmusić kobietę do urodzenia
                          dziecka poczętego z gwałtu? Ja to zostawiam jej sumieniu - nie rzucam na nia
                          gromów.. Choć rozmawiałabym z nia o możliwości adopcji.

                          Czasem świętość i świętoszkowatość brzmia podobnie..

                          procesorka-grzesznica
                        • procesor i jeszcze coś 21.02.05, 22:33
                          riwanna napisała:
                          > Pamietaj ze wedlog wiary
                          > chrzescijanskiej grzech rodzi sie juz w umysle. Dlatego juz samo rozmyslanie o
                          > prawie zycia i smierci jest niewporzadku.

                          Więcej grzechów jest z bezmyślności niż z rozmyślania nad kontrowersyjnymi
                          kwestiami..

                          W dodatku- wybacz- humorystyczne jest przypisywanie rozmyślaniom o życiu i
                          śmierci grzeszności! :) Powiedziałąbym że codzienna praktyka osoby wierzącej
                          powinno być rozmyślanie o życiu i śmierci , o prawie do życia i smierci.. Bo z
                          twojej wypowiedzi wynika że rozmyślanie o tym to jedynie myślenie o tym jak
                          zabic.. skoro ma być grzechem.

                          Memento mori!
                          • riwanna Re: i jeszcze coś 21.02.05, 22:51
                            Pozwole ci wiesc prym w tej rozmowie :) Dlatego nie bede dalej pisac swoich
                            prawd moralnych,przynajmniej na dzisiaj
                            • procesor Re: i jeszcze coś 21.02.05, 22:58
                              riwanna napisała:
                              > Pozwole ci wiesc prym w tej rozmowie :) Dlatego nie bede dalej pisac swoich
                              > prawd moralnych,przynajmniej na dzisiaj

                              A to nie będzie grzech zaniechania?? :)
                              Nawracac trza..

                              Zastanawiałś kiedys jak wyglądałoby chrześcijaństwo gdyby wszyscy mysleli jak ty?
                              Ostatni Sobór tez byłby p prostu ni edo pomyślenia - wszak grzech coś zmieniac!
                              A nawet o tym myśleć! ;P
                              Pisze to niezłośliwie - raczej chcę zmusić cię do
                              myślenia_nie_jedynie_słusznego. :)
                  • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 20:58
                    jasne, czytałaby mnóstwo ksiązek jak być dobrą mamą, jak wychować upragnionego
                    potomka, starałaby sie skontaktować z tatusiem i stworzyć rodzine. dziecko w
                    końcu potrzebuje ojca. ludziom nalezy wybaczać, dać im szanse. a moze biedny
                    zboczeniec miał zły dzień. nie nalezy ludzi przekreślać
                    • riwanna Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:03
                      wlasnie, moze jeszcze go do gwaltu dziewczyna sprowokowala :)
                      • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:04
                        co, zaczynasz mówić ludzkim głosem?
                        • riwanna Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:11
                          To sie ciesze ze nie odebrales tego ironicznie,jak bylo w moim pierwszym zalorzeniu
                          • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:13
                            odebrałam to z przymrózeniem
                            • baba2005 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:16
                              Mowcie, mowcie - to bardzo interesujaca dyskusja. Bede sledzic :)

                              *) odezwala sie ta od ortografii - mrugac = przymruzeniem
                              Pozdrawiam najserdeczniej :)
                              • xy2 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:26
                                "*) odezwala sie ta od ortografii - mrugac = przymruzeniem
                                > Pozdrawiam najserdeczniej :)"

                                fakt robie mnóstwo blędów i dzieki za korekte. zawsze pisałam z przymrużeniem
                                przez "o"



                                • baba2005 Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 21.02.05, 21:29
                                  Nie przejmuj sie :) Ja mam skrzywienie zawodowe ;)
                                  Tez mi pewnie kiedys przejdzie ;)
                              • procesor no cos ty Babo?? :) 21.02.05, 21:28
                                baba2005 napisała:

                                > *) odezwala sie ta od ortografii - mrugac = przymruzeniem

                                Mrugac - z przymruGAniem..oka.. :)
                                • baba2005 Re: no cos ty Babo?? :) 21.02.05, 21:30
                                  No wlasnie mowie, ze to skrzywienie...;))))
                                  :)
                                  • procesor Re: no cos ty Babo?? :) 21.02.05, 21:43
                                    Jak sie czyta wypowiedzi w internecie - to się człowiek cofa w rozwoju
                                    "ortograficznym".
                                    Czasem jak coś napisze to mi włosy deba stają że taki błąd..! No ale literówkami
                                    to juz się dawno postanowiłam nie przejmować, zwłaszcza jak dyskusja gorąca. :)
                                    • baba2005 Re: no cos ty Babo?? :) 21.02.05, 21:44
                                      Tak trzymaj :)))
            • malvvina Re: ABORCJĘ PRZEPROWADZA TA KTÓRA MA KASĘ 22.02.05, 19:12
              wiem jedno - gdyby moja zgwalcona corka byla w ciazy to z pewnoscia ona mialaby
              prawo brac pod uwage aborcje. Ja bym decydowala o sobie.
    • ojciec.dyrektor1 riwwane ogłosze jutro swieta 21.02.05, 21:22
      • riwanna Re: riwwane ogłosze jutro swieta 21.02.05, 22:02
        Mam czuc sie wyrozniona czy obrazona?
    • baba2005 Re: ta cala d 21.02.05, 21:34
      Ale ta glupia ortografia przerwalam Wam dyskusje :( Sorry - kontynuujcie
      :)
      • procesor Re: ta cala d 21.02.05, 21:46
        baba2005 napisała:
        > Ale ta glupia ortografia przerwalam Wam dyskusje :( Sorry - kontynuujcie
        > :)

        Tak to już bywa z dyskusjami o d..... że zawile sie splątują.. :) A bez
        odpowiedzi Riwanny na moj post gdzies tam wyżej zagubiony - nie ruszę dalej. :)
        No chyba że inni dołączą.
    • rybolog Re: ta cala d 21.02.05, 23:24
      Taaaak, bo dla baby to sie tylko jedno liczy...JA, potem jak "w koncu" urodzi to
      "MY" - ale nie zawsze - nie myl z mezem...tylko i wylacznie chodzi o dzieci, ich
      przyszlosc i...jej miejsce w ich przyszlosci...
      • procesor Re: ta cala d 22.02.05, 11:29
        rybolog napisał:
        > Taaaak, bo dla baby to sie tylko jedno liczy...JA, potem jak "w koncu" urodzi
        > to "MY" - ale nie zawsze - nie myl z mezem...tylko i wylacznie chodzi o
        > dzieci, ich przyszlosc i...jej miejsce w ich przyszlosci...

        Mów za.... swoją kobietę Rybie.
        :)
        Nie dla każdej kobiety się jedno liczy. I nie dla każdej dzieci na pierwszym
        miejscu.. Dla niektórych np. praca, seks albo alkohol.. Zupełnie jak z chłopami!
        :)
        • xy2 Re: ta cala d 22.02.05, 11:49
          ja sie (przyjajmniej wśród moich znajomych) nie spotkałam z przypadkiem kiedy
          od dziecka ważniejsza jest praca, seks (podejrzewam ze miałas na myśli ten na
          boku) czy alkohol. nie wiem procesorko z kim ty sie zadajesz.
          jedyne z czym sie spotkałam to z olewaniem męza po urodzeniu dziecka i
          przelaniem całych uczuć na dziecko
          • procesor Re: ta cala d 22.02.05, 12:02
            Z kim ja się zadaję.... a z całkowicie normalnymi ludźmi.. :)

            To że nie mam takich w najbliższym otoczeniu (hm, a moze jednak coś znajdę?) nie
            znaczy że nie mam świadomosic że tacy istnieją.

            Wielu facetów mówi o tym jak rodzina jest ważna - ale ich czyny świadczą o czymś
            innym.. A dla niektóych kobiet ważniejsza jest praca i kariera niż dziecko - i
            dlatego w ogóle się na nie nie decydują.. albo dziecko jest non stop u babci.
            A! Takich to ja znam - dziecko do lat czterech wychowywane przez babcię,
            rodziców widywało w weekendy.. o ile coś w pracy nie wypadło..
            A potem juz było w domu.. z opiekunka.. Zdecydowanie tez więcej czasu poświęcał
            mu tatus niż mamusia. :)
            • xy2 Re: ta cala d 22.02.05, 12:09
              nie mam jeszcze dziecka, ale kiedys bardzo bym chciała mieć. I dlatego marzy mi
              sie wolny zawód żebym nie musiała od rana do wieczora zapierniczać i nie miec
              wogóle czasu dla dziecka. Wiem tez ze do siedzenia w domu przez cały dzien sie
              nie nadaje wiec musze coś ze sobą zrobić dokąd nie jestem jeszcze taka stara:)
    • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 12:44
      Tak piszesz, jakby to byla sprawa tylko kobiet - jest?
      Antykoncepcja obowiazuje obie strony, staranie o dziecko tez. Tyle, ze
      zazwyczaj konczy sie na tym, ze to 'ona chciala go zlapac na dziecko' i to ona
      laduje uwiazana na najblizsze 25 lat, tatus sie pojawia sporadycznie. Jest
      przeciw czemu protestowac, fakt - ale wspolnie i raczej przeciw
      nieodpowiedzialnosci obu stron.

      Ok, niech ona urodzi - dasz jej odejsc do innego zycia i sam zajmiesz sie
      bliznietami? Na okrase dostaniesz 500 zeta alimentow,
      • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 15:29
        jestes feministka?
        od jakiegos czasu odnosze takie wrazenie
        czytajac wypowiedzi o skrzywdzonych kobietach i podlych mezczyznach
        chodzi mi o samo zjawisko istnienia
        i kobiety ktore nie zdaja sobie sprawy ze to jest istnienie
        a to w jaki sposob, kto byl zgwalcony i czy dziecko jest kosmita
        w tym momencie nie wchodzi w gre
        • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 15:43
          sdfsfdsf napisał:

          > jestes feministka?
          > od jakiegos czasu odnosze takie wrazenie

          Ale co Ci sie stanie, jesli nie bedziesz mogl sie upewnic, ze mozesz mi
          przykleic metke z napisem?
          I - na jakiego wafla Ci to jest potrzebne?

          > czytajac wypowiedzi o skrzywdzonych kobietach i podlych mezczyznach

          Made by? Bo sie nie poczuwam

          > chodzi mi o samo zjawisko istnienia
          > i kobiety ktore nie zdaja sobie sprawy ze to jest istnienie
          > a to w jaki sposob, kto byl zgwalcony i czy dziecko jest kosmita
          > w tym momencie nie wchodzi w gre

          Sprobuj oddzielic sytuacje od spolecznego kontekstu, a wyladujesz w czarnej
          dziurze. Nie ma decyzji podejmowanej w prozni, milion spraw ma wplyw na to, co
          z/robisz. Nie pisalam o nie/moralnosci aktu aborcji, ale o tym, jak to mozna
          racjonalizowac, czy tez - jak to racjonalizuje skrzeczaca rzeczywistosc.

          No, sdefan - uziemilbys sie z tymi bliznietami na 25 lat? Ciekawe,
          • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 15:59
            co ma istnienie do spolecznego kontekstu?
            albo do marchewki?
            kobiety nie wchodza w sklad mojego cv
            co nie znaczy ze ich nie lubie:)
            glupota mnie irytuje, moja wlasna rowniez
            • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 16:12
              Wiec - ze tak uparcie bede drazyc - Twoje bliznieta mialby zyc, ale raczej z
              ich wlasna, odpowiedzialna matka, czyz tak?

              Czyz tak myslalam,

              Marchewka
              • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 16:17
                nie moge zalozyc ze mialbym bliznieta
                jest to niemozliwe lub bardzo malo prawdopodobne;)
                to jak, marchewka decyduje o istnieniu?
                kiedy kosciol mowi czlowiek nie moze decydowac w sprawach boskich
                to po przelozeniu jest to prawda
                • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 17:08
                  Bliznieta hipotetyczne, dwujajowe, chlopczyk i dziewczynka - no pomysl.
                  Skoro 'malo prawdopodobne' to jednak mozliwe - czlowiek strzela, pan bog dzieci
                  nosi: maly sdefan i sdefczynka. I teraz: matka za Twoja namowa (chronmy
                  napoczete, bo istnieja) powija, nastepnie zapoznaje pieknego blondyna i
                  odchodzi, zostawiajac Cie z kupkami, powijakami i wrzaskiem dwojga
                  rozgoryczonych niemowlat. Kupujesz to?

                  Marchewka decyduje o istnieniu wiekszosci,
                  Czlowiek od dawna decyduje w czym chce,
                  • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 17:14
                    skoro czlowiek decyduje o czym chce
                    to ja chce ferrari albo rozowe niebo 24 godziny na dobe
                    kupuje wszystko co sie przytrafia bo jestem tego czescia
                    jak moge nie kupic tego co sie przytrafia
                    zejdzmy na ziemie, skad zalozenie ze dzieciaki sa nieszczesliwe lub beda
                    odpowiedz sobie na pytanie czy nieszczesliwa osoba chce zyc czy nie
                    jezeli nie chce to popelnia samobojstwo, nikt nie jest szczesliwy non stop
                    jezeli istnieje zadowolenie to musi istniec niezadowolonie
                    przeciez wiadomo ze ludzie zyja dla chwili przyjemnosci
                    odbierz to im
                    • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 17:26
                      Ciekawe, ze zrozumiales te dzieci wlasnie tak - bo mi nie chodzilo o to, czy
                      beda czy nie szczesliwe - tego sie przewidziec nie ma. Zastanawialam sie raczej
                      nad tym, czy Ty, obronca zycia, bedziesz chetny do ponoszenia konsekwencji
                      swoich deklaracji.
                      Tylko wtedy uwierze, ze rzeczywiscie myslisz to, co mowisz, jesli te bliznieta
                      wezmiesz na swoja klate.

                      No, jedna prosta odpowiedz - kupujesz dzieciaki na 25 lat czy nie? Kupki-zupki-
                      wywiadowki-niekonczace sie koszty-dragi-sekty?
                      • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 17:52
                        nie kupuje
                        mowilem ci ze to bardzo malo prawdopodobne
                        nie bawie sie w takie rzeczy jak malzenstwo
                        dzieci etc.
                        ale jezeli tak jak powiedzialem bylbym czescia tego
                        to stanalbym na wysokosci zadania
                        • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 17:56
                          ale nawet nie chce mi sie o tym myslec
                          skierowywac swoja uwage na biologiczne czesci zycia
                          strasznie bym sie meczyl
                          juz teraz sie mecze chociaz nie mam kobiety ani blizniakow
                          • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 18:35
                            pieprzenie z mojej strony
                            bylbym szczesliwy patrzac w te duze ciekawe oczy
                            ktore chca poznawac
                            oczywiscie ze bym je kochal i chcialbym zeby byly szczesliwe
                            glaskal i opowiadal bajki
                            co jeszcze chcesz uslyszec?:)
                            • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 18:39
                              przejazdzki na koniu, wycieczki do zoo
                              zasrane pieluchy
                              wszystko jest piekne bo rodzi sie istnienie
                              co z tego ze zasrane pieluchy
                              ale duze oczy pragnace poznawac
                              to nie zart ani kpina
                              • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 18:40
                                o kurcze az mnie zlamalo
                                chcialbym byc kiedys ojcem
                            • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 18:43
                              Uslyszec, ze zaakceptujesz sytuacje, ktora w brutalnym realu raczej dotyczy
                              kobiet: zostalbys - bez prawa do skargi, z zalosnymi alimentami i malymi
                              szansami na znalezienie partnerki, z praca 24 h/dobe, czyli wychowaniem +
                              praca, ktora daje na chleb.
                              • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 18:47
                                praca, chleb, mowisz o ekstremum
                                po co?
                                • ziemiomorze Re: ta cala d 22.02.05, 19:16
                                  Jakim, wujek, ekstremum?!
                                  Tak wyglada rzeczywistosc samotnych matek. Podejmiesz sie - w imie idei obrony
                                  zycia napoczetych - zostac samotna matka?

                                  Bo tylko wtedy Ci uwieze,
                                  • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 20:01
                                    do jasnej cholery
                                    ja mowie o istnieniu
                                    a ty mowisz o chlebie
                                    zycie jest ciezkie
                                    ale ja mowie o fenomenie istnienia
                                    istnienia
                                    w tym momencie nawet nie mowisz o pochodnych, potomkach
                                    mowisz o kobietach
                                    nie mowisz o dzieciach zauwaz
                                    mowisz do cholery o kobietach i mezczyzach
                                    a jak by sie poczula kobieta i jak ma wyzyc
                                    albo co by zrobil mezczyzna
                                    nie ma troski o cos co powstaje i to jest problem
                                    ktos powstal
                                    ale kobieta nie ma na zupe
                                    ktos powstal
                                    ale mezczyzna nie chce placic alimentow
                                    no i jak sie poczuje bo musi zapewnic
                                    a on musi zaplacic
                                    rozmawiamy o jajku ale kurze sie piorka zniszczyly
                                    a kogut zapladnia nastepna
                                    czy to znaczy ze mam sobie zrobic jajecznice?
                                    czemu to zaprzecza i jakie wnioski prowadzi za soba?
                                    nie moge
    • milosnikkota Re: ta cala d 22.02.05, 17:09
      sdfsfdsf napisał:

      > smiesznym wydaje mi sie i strasznym w swojej glupocie
      ciach

      Ciekawi mnie czy to samo byś napisał do np. kobiet w Etiopii, którym małe
      dzieci umierają z głodu i pragnienia na rękach.

      Nie piszę tego, aby usprawiedliwić aborcję, ale najczęściej jak czytam czy
      słyszę takie wywody jak twoje, mam ochotę zadać pytanie: zrobiłeś coś w sprawie
      tych tysięcy umierających codziennie z biedy, chorób, głodu, braku miłości
      dzieci, które już są na świecie?

      Albo taki problem - wyobraź sobie, ze jesteś kobietą. Zachodzisz w ciąże, po
      wszelkich możliwych badaniach najlepszą aparaturą jaka istnieje słyszych, że
      nosisz w sobie pięcioraczki, ale nie ma najmniejszych szans że urodzą się żywe.
      Chyba, że zdecydujesz się na uśmiercenie czterech aby przeżyło jedno.
      Czy twoim zdaniem to też układ pan - niewolnik?
      Czy kobieta ma prawo decydować o aborcji czworga dzieci aby uratować jedno?
      • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 17:17

        tak, jezeli mozna ocalic jedno kosztem innych tak
        te same geny
        nie czytalas wszystkiego, nie oceniaj
        • milosnikkota Re: ta cala d 22.02.05, 17:24
          sdfsfdsf napisał:

          > nie czytalas wszystkiego, nie oceniaj

          Ty też nie wiesz wszystkiego a oceniasz.
          • sdfsfdsf Re: ta cala d 22.02.05, 17:38
            oceniam z innej perspektywy
            oczywiscie ze wiem wszystko i lepiej he he
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka