Dodaj do ulubionych

Wigilia i problem z tesciową

    • kawka74 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 17:39
      No dobrze - rozumiem, że pierwsza wigilia po śmierci teścia była dla teściowej traumatyczna. Jasne. Autorka wątku spędziła ją tak, jak sobie tego teściowa życzyła, rezygnując z zaproszenia własnych rodziców.
      Przychodzi druga wigilia, teściowa nadal w żałobie. Jasne. W związku z tym wszyscy, łącznie z rodziną autorki wątku, próbują zorganizować święta tak, żeby teściowa nie spędzała ich sama, ale jednocześnie uwzględniają swoje życie, potrzeby dzieci plus stan starszego pana po udarze.
      Teraz pytanie zasadnicze - do której z kolei wigilii należy teściową i jej żałobę stawiać na pierwszym miejscu? Skoro rok to mało (oczywiście, sama to wiem), to ile lat z kolei należy spędzać święta w grobowej atmosferze, aby usatysfakcjonować teściową?
      Mała podpowiedź: ost miała zal ze pojechlismy do moich rodzow po ok 1.5
      > mies a nie do nie na obiad
      . Znamienne, moim zdaniem.
      • d.o.s.i.a Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 18:12
        > Teraz pytanie zasadnicze - do której z kolei wigilii należy teściową i jej żało
        > bę stawiać na pierwszym miejscu?

        Normalny czlowiek nie zadaje takich pytan tylko po prostu JEST.
        • kawka74 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 18:19
          I Ty jesteś niby ta normalna?
          Śmiem wątpić.
        • kosheen4 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 21:54
          d.o.s.i.a napisała:

          > Normalny czlowiek nie zadaje takich pytan tylko po prostu JEST.

          normalny człowiek stawia na pierwszym miejscu swoje dzieci i ich dobro, i oszczędza im wspomnień pogrzebowej atmosfery w święta!
          zważ, że to nie jest tak, że bezduszni ludzie zostawiają biedną matkę-staruszkę dogorywającą na mrozie. oni jej zaproponowali rozwiązanie. ona odmówiła. z jakiej parady ma nie ponosić konsekwencji swojej odmowy?
          • d.o.s.i.a Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 23:38
            Zaloba obecna jest w kazdej rodzinie i im szybciej dzieci sie zmierza z tym, ze sa ludzie, ktorzy swieta przezywaja jakby mocniej, a moze i lze uronia, tym lepiej dla nich.
            U mnie w domu wspominamy w wigilie 5 osob, ktore odeszly w przeciagu kilku ostatnich lat. Zawsze ktos sie poplacze, powspomina, a jak nie ma ochoty to i zamknie sie w pokoju i nie wychodzi stamtad. Oprocz tych chwil sa chwile radosne, prezenty, kawaly. Swieta sa po to, zeby lzy przeplataly sie z usmiechem. I tego dzieci rowniez nalezy uczyc.
            Zaloze sie, ze tesciowa nie kaze autorce plakac przez cala wigilie rzewnymi lzami. Raczej stawiam, ze sama autorka grobowa atmosfere wprowadza, takze swoim nastawieniem. Zaloze sie, ze dzieci moga sie bawic, dorosli normalnie rozmowiac, a przy okazji powspominac tescia.
    • alexa0000 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 18:13
      Daleko masz do rodziców? Jesli nie chcesz, żeby dzieci sie dołowały, zawieź je dzień wczesniej, idzcie sami do tesciowej w miarę wczesnie, a radosnie bedziecie swietowac , kiedy juz dojedziecie do twoich rodziców.
    • jolunia01 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 18:58
      d.o.s.i.a napisała:

      > ..., ja Ci tylko zycze abys na wlasnej skorze przekonanala sie jak sie czuje ta
      > mta tesciowa-manipulatorka. Przeciez nie bedziesz miala z tym zadnego problemu,
      > prawda, bo przeciez nie jestes maniuplatorka i szantazystka, w ogole zaloba po
      > roku to luzik...

      Owszem, luzik. Mój ojciec umarł tydzień przed Wielkanocą. Nie oczekiwałam, że jajka będą pomalowane na czarno, a na wielkanocne śniadanie będzie żur i czarny chleb. I woda do popicia. I nie zamknęłam się w domu, nie oczekiwałam, że cała rodzina zmieni swoje plany świąteczne, żebym ja mogła pokazywać jak bardzo cierpię, ba - pozwoliłam mojej czteroletniej wtedy córce śpiewać jakieś piosenki o zajączku. A na następny rok ograniczyłam się do kwiatów i zniczy w stosownym dniu. Poszłam na cmentarz - wyobraź sobie, co za faux pas - w czerwonym, nowo nabytym płaszczu.

      Absolutnie nie chce Cie topic w lyzce wody, tylko, zebys sama
      > sprobowala tego miodu.

      Dzięki za łaskawość i życzenia. Nie ma to jak katolickie miłosierdzie.
      • d.o.s.i.a Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 19:16
        > Owszem, luzik. Mój ojciec umarł tydzień przed Wielkanocą. Nie oczekiwałam, że j
        > ajka będą pomalowane na czarno, a na wielkanocne śniadanie będzie żur i czarny
        > chleb. I woda do popicia. I nie zamknęłam się w domu, nie oczekiwałam, że cała
        > rodzina zmieni swoje plany świąteczne, żebym ja mogła pokazywać jak bardzo cier
        > pię, ba - pozwoliłam mojej czteroletniej wtedy córce śpiewać jakieś piosenki o
        > zajączku.

        A czy na wigilii u tesciowej jest zakaz spiewania? Nic o tym nie napisala, oprocz tego, ze tesciowa nie czuje sie na silach jechac do kogos innego. Az tyle i tylko tyle. Nic rowniez autorka nie pisze o malowaniu uszek do barszczu na czarno. To jest Twoja chora wyobraznia jeno.
        To, ze Ty tak zareagowalas na smierc taty, nie oznacza, ze Twoja zaloba jest jedna jedyna a inni nie maja prawa przezywac jej dluzej. Wybacz porownanie ale jestem przekonana, ze bardziej bede przezywala smierc towarzysza zycia niz rodzicow.
        • jolunia01 Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 21:21
          d.o.s.i.a napisała:


          > ... tesciowa nie czuje sie na silach jechac do kogos innego.

          Teściowa NIE CHCE, nawet do swojej synowej, to różnica istotna.

          > ... rowniez autorka nie pisze o malowaniu uszek do barszczu na czar
          > no. To jest Twoja chora wyobraznia jeno.

          Nie pisze, fakt. Pisze tylko o tym, że ponad rok od śmierci męża jej teściowa zmusza innych do świętowania żałoby. Wolałabym chyba uszka malować.

          > To, ze Ty tak zareagowalas na smierc taty, nie oznacza, ze Twoja zaloba jest je
          > dna jedyna a inni nie maja prawa przezywac jej dluzej.

          Gdybyś czytała, co napisałam, a nie widziała w moim tekście jedynie swoich imaginacji, to może, może, powtarzam, dostrzegłabyś, że ja nikomu nie narzucam formy i długości żałoby.

          > Wybacz porownanie ale jestem przekonana, ze bardziej bede przezywala smierc
          > towarzysza zycia niz rodzicow.

          Proszę uprzejmie, wybaczam. I żegnam.
    • kobieta_z_polnocy Re: Wigilia i problem z tesciową 07.12.13, 21:10
      Twoi rodzice i ty sama zaproponowaliście jaśnie pani kilka różnych wariantów. Człowiekowi z jakimś elementarnym nawet poczuciem godności byłoby głupio na wszystko odpowiadać "nie", widząc jak bardzo innym zależy na jej obecności na wigilii. To jest po prostu niegrzeczne, zwłaszcza że ta żałoba trwa już ponad rok.
      Nie wiem, co postanowicie, bo rozumiem, że trudno cieszyć się świętami wiedząc, że matka/teściowa jest w tym dniu sama. Myślę, że nie pozostaje wam nic innego jak odwiedzić ją z opłatkiem w ciągu dnia, a na wieczerzę udać się do rodziców i pozwolić wreszcie dzieciom na normalne święta.
    • komorka25 Re: Wigilia i problem z tesciową 08.12.13, 00:28
      Będę brutalna, ale co tam. Jedyna rada to olać babę. Skoro nie chce jechać do Twoich rodziców i nie chce przyjść do Ciebie, jak będą tam Twoi rodzice, siostra i dziadek, to niech siedzi sama w swojej chałupie. Poświęciłaś jej wystarczająco wiele czasu przez rok, wystarczy. Masz swoje życie.
      I nie zgadzaj sie na żadne dwie wigilie. Twoim rodzicom należy się szacunek i kolacja wigilijna o przyzwoitej godzinie. Fanaberie Twojej teściowej nie mogą im tego odbierać. Nie wyobrażam sobie, że po pracy wracasz do domu, myjesz się, przebierasz, robisz jakiś makijaż, pomagasz ubrać się dzieciom, jedziesz do roszczeniowej baby na "wigilię", marnujesz czas i tracisz świąteczny nastrój, a na samym końcu jedziesz do swojej rodziny. To która to będzie godzina? 20? 21? A chory dziadek, zmęczona mama, siostra z małym dzieckiem mają czekać?
      Żałoba żałobą, a podły charakter teściowej swoją drogą. Dlaczego jej drugi syn sie nią nie przejmuje, tylko wyjeżdża? Pewnie ma więcej rozumu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka