Dodaj do ulubionych

Czy wasi faceci...

02.12.13, 21:27
... mają jakieś cechy lub upodobania, których nie potraficie znieść? Bo mój ma: nie lubi oglądać żadnej piłki. Ja tego nie ogarniam wink
Obserwuj wątek
    • misiowamama-2 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:30
      lilly_about napisała:

      > ... mają jakieś cechy lub upodobania, których nie potraficie znieść? Bo mój ma:<

      mój ma warsztat i samochody... masakra
    • neffi79 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:30
      mój tez nie ogląda żadnej piłki.
    • doral2 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:33
      lilly_about napisała:

      > ... Bo mój ma: > nie lubi oglądać żadnej piłki. Ja tego nie ogarniam wink .."

      mój tez nie ogląda żadnej piłki, ani żadnego sportu.
      za to ogląda kuchnię.tv.
      ale ja to ogarniam smile
    • rhaenyra Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:34
      wylacznie tongue_out
    • triss_merigold6 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:35
      Mój nie ogląda żadnej piłki, co mnie akurat cieszy.
      Okruchów na blacie nie widzi, to mnie wkurza. I to, że ma puste przebiegi tj. jak gdzieś idzie, to nie weźmie po drodze talerzyka/ubranka/zabawki żeby odłożyć.
      • vilez Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:50
        Jedną z gorszych cech mojego eks było to, że miał te same pretensje do mnie o puste przebiegi ("jak już idziesz, to weź/zrób...") Doprowadzało mnie to do szału, uważałam to za swoiste skąpstwo życiowe.
        • triss_merigold6 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:53
          U mnie to przyszło wraz z dziećmi i zagęszczeniem przestrzeni, żeby nie zaginąć pod bałaganem staram się unikać pustych przebiegów.
          • vilez Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 22:22
            A to nie, myśmy mieszkali na ponad 100 metrach. To było właśnie skąpstwo- nie lubił rozrzutności, nawet życiowej.
        • mallard Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:26
          vilez napisała:

          > [...] uważałam to za swoiste skąpstwo życiowe.

          O to to to! Ja to nazywam "sprzedaż wiązana" wink
      • drinkit Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 23:32
        też nie lubię pustych przebiegów
      • iuscogens Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:46
        Pod tym względem mój mąż jest jeszcze gorszy, znaczy bezrefleksyjnie rozkłada swoje rzeczy po mieszkaniu i potem nie wie gdzie są klucze/portfel/komórka/kubek z kawą/cokolwiek.
        Przywykłam.
        No i całkowity brak podzielnej uwagi - jak kroi chleb i powiem coś do niego to odkłada nóż, żeby się nie rozpraszać tongue_out w związku z tym jak ja z nim rozmawiam i robię w tym czasie 100 innych rzeczy to uważa, że go nie słucham, bo tak się przecież nie da tongue_out
        • ojasia Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 12:19
          Mamy chyba tego samego męża. Poranne poszukiwania kluczyków do samochodu to u nas tradycja. I telefonu, ale poszukiwania telefonu zwykle kończą się słowami :"weź do mnie zadzwoń" i zwykle okazuje się, że telefon w domu nie dzwoni, bo został zostawiony w samochodzie.
          Piłki nożnej nie ogląda, ale ogląda snookera- chyba wolałabym piłkę, bo tam przynajmniej coś się dzieje.
        • rosapulchra-0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 12:37
          Znam to. A szczególnie nerwy podczas szukania i oskarżenia, że na pewno ktoś mu specjalnie schował wink, co się czasem zdarza, sczególnie jak mi np. buty w sypialni zostawi, wtedy faktycznie, nawet kilka par potrafiło mu "zginąć"..
          • iuscogens Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 14:39
            Ja na pytanie: czy wiesz gdzie są klucze/komórka/portfel/itd. mam jedną standardową odpowiedź: zapewne tam gdzie je położyłeś.
    • alkamamma Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:37
      Ma kilka, które maksymalnie mnie drażnią ( ale jak widać jakoś je znoszę):
      Bardzo krótko obcina swoje paznokcie, gdy to widzę czuję ból ciętego mięsa dosłownie
      Każdą parowke na talerzu zalewa kałuża ketchupu a zjada pare kropli i mega uciapany talerz ląduje w zmywarce
      Robi saune w łazience
      Ma ZAWSZE dobry humor i serdeczne słowo dla każdego, niezależnie jaki ciężki miał dzień, tym mnie denerwuje bo uważa, ze nie należy okazywać słabości, narzekać ani okazywać zniecierpliwienia i stad jest zawsze pozytywnie nastawiony do swiata
      • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:43
        Ostatniej cechy też bym nie zniosła.
      • jematkajakichmalo Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:46
        alkamamma napisał(a):


        > Ma ZAWSZE dobry humor i serdeczne słowo dla każdego, niezależnie jaki ciężki mi
        > ał dzień, tym mnie denerwuje bo uważa, ze nie należy okazywać słabości, narzeka
        > ć ani okazywać zniecierpliwienia i stad jest zawsze pozytywnie nastawiony do sw
        > iata

        I to Cie denrwuje? Moj tez taki jest, ale ja go za to wlasnie kocham smile

        Moj zawsze zostawia balagan w kuchni, a pietro nizej (czyli tam gdzie ma biuro) ciagle znajduje poodstawiane kubki, talerzyki, sztucce... wrrrrrrr w ogole jest balaganiarz (nie mylic z brudasem wink ) ale teraz gonie go ja i dodatkowo moja corka big_grin
        • alkamamma Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:49
          Denerwuje bo obnaża moją niedoskonałości po prostu
      • aneta-skarpeta Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:51
        mój- niezdecydowanie i rozgryzanie dupo-problemu na miliard części

        razem z tesciową uważamy, że powinnam miec w ogrodzie postawiony pomnik za cierpliwośćwink

        i nie lubie jak się na czymś zafiksuje i nie ma zmiłuj- wyczyta cały internet na ten temat , poswieci milion godzin na to i jest "nieprzytomny"

        jak nie podzielam entuzjazmu zamontowania akwarium w biotypie afrykańskiego jeziora malawi w salonie to muszę przytakiwac i mówić, że jak znajdzie szafkę pasujacą do mebli ( pod akwarium) to pogadamy

        a że takich szafek nie ma... to on szuka, szuka, szuka...

        a ja nie jestem rurą, która go ograniczatongue_out

        a w końcu akwarium umrze smiercią naturalną...
        • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:53
          he he dobre wink
    • jak.z.nut Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:40
      Mój tez nie ogląda ale ja mam do niego anielska cierpliwośćwink
    • beataj1 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:44
      Jest pedantem. Wszystko musi być równo i symetrycznie. Jak kiedyś miał powiesić trzy obrazki to stworzył specjalny arkusz w excelu celem obliczenia by było idealnie. Idealnie jest jak wszystko jest policzone - jak robię kotlety mielone np to muszę mu powiedzieć ile sztuk wyszło bo inaczej będzie marudził itd itd.
      Ponieważ ja jestem bałaganiarą chłop ma regularny obóz przetrwania w domu. Kiedyś pęknie mu jakaś żyłka i wybuchnie mu głowa smile
      • 5justi Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 23:18
        mój wręcz przeciwnie - pomimo, że bardzo się stara robić coś symetrycznie i równo zawsze zrobi krzywo. chyba ma jakiegoś ukrytego zeza smile
        karnisze, wieszaki i inne wiszą widocznie krzywo. w wierceniu jest kilka cm różnicy poziomu...
        a ile wyliczeń było wcześniej, kropek, poziomów i przyrządów kreślarskich...

    • pepsi.only Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:46
      jest mrukiem (moje przeciwieństwo) i czasem potrzebuję się czegoś od niego dowiedzieć, i jak tak wyciągam po zdaniu , po zdaniu, po zdaniu całą informację, to mnie trafia.
      ale ogólnie to jest zgodnie, bo się uzupełniamywink
    • grave_digger Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:54
      Nie mogę się z nim pokłócić, czy doprowadza mnie do szału tongue_out
      • grave_digger Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:55
        * czym
    • imogen0 Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 21:56
      Uważa,że zawsze i wszędzie zdąży w efekcie zawsze i wszędzie się spóźnia.
      • alkamamma Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 14:11
        Ja też lubię czytać w wc ale robię to na pełnym legalu. W wc jest mini regalik z książkami i pismami, był tam nim mąż ze mną zamieszkał więc chyba traktuje to jako rzecz oczywista.
    • paul_ina Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 23:37
      Myślałam nad zadanym pytaniem pół wieczoru smile

      Odpowiedź: czyta na sedesie oraz śpi w wannie!
      Muszę to znosić, ale jest mi ciężko, zwłaszcza jak leży w wannie pół wieczoru, a ja mam zakaz cyklicznego pukania do łazienki z pytaniem: "żyjesz?".

      Jeszcze nie lubię, jak przyłazi po mnie do łóżka i mnie budzi. Ale sama tak zawsze robię, a jeszcze dodatkowo budzę go, gdy nie chce mi się spać i jakaś myśl przyjdzie mi do głowy, więc nie mogę z tego robić zarzutu.
    • peggy_su Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 23:43
      Czasem nadmiernie się skupia na negatywnych aspektach. Np byliśmy na super wakacjach któregoś roku, po powrocie się okazało, po całym przeliczeniu, że poszło trochę za dużo kasy. No i ok, bylo minęło, za rok trzeba lepiej planować. A ten zamist się cieszyć fajnymi wspomnieniami rozpamiętuje tę kasę.
      Nigdy nie cieszy się w 100% z obecnej sytuacji bo zawsze mogłoby być lepiej. Nawet jak go ktoś spyta jak leci, to odpowie że NARAZIE dobrze.
    • kamunyak Re: Czy wasi faceci... 02.12.13, 23:45
      Mój ma potrzebę zbierania "bo może się przyda".
      Po kilku latach, spędzonych w otoczeniu kartonów, kupiłam meble do samego sufitu, gdzie nie da się upchnąc żadnego pudła. A i tak dzisiaj usłyszałam, z pretensją w głosie "wyprowadziłaś mnie z półki".
      Wyprowadzenie polegało na schowaniu malutkiej torebeczki z prezentem urodzinowym, która to torebeczka leżała na otwartej półce od maja i była totalnie zakurzona. Oraz na złożeniu wszystkich kartek imieninowo-jakichś-tam w jedna kupkę i postawieniu w wolnym miejscu wazonu, który parę lat temu został specjalnie po to kupiony.
      • andaba Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 00:02
        Taaa, wkurzanie się z byle powodu.

        Piłki tez nie ogląda, ani w ogóle sportu, co akurat jest potężnym plusem.
    • default Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 08:45
      Naj, naj, najbardziej wkurzającą cechą mojego męża jest nieumiejętność rozładowania złości/zmartwień/ stresów/zdenerwowania w inny sposób niż wyżywanie się na kimś (przeważnie na mnie, niestety). Nigdy nie powie: "mam problem, jestem zdenerwowany, więc daj mi spokój chwilowo" , nie opowie co go dręczy, tylko wynajdzie jakąś pierdołę, o którą się czepnie i zrobi "zastępczy" dym. Oraz strzeli focha.
    • naomi19 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 08:48
      Nie rozwiązuje sznurówek!!!!!!!!!!!!!!!
    • mindtriper Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 08:59
      Mój kompletnie, ale to kompletnie nie podzielności uwagi.
      Zanim to zrozumiałam, miałam ciągle pretensję, że mnie chamsko lekceważy, a on naprawdę mnie nie słyszał.
      Teraz to bywa irytujące/męczące, bo może nie zauważyć, że lw mieszkaniu jest pożar, bo właśnie zakłada dziecku buty.
    • ziarenko-piasku Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:04
      Wkurza mnie tym, ze nie odkłada brudnych talerzy/kubków do zmywarki, tudzież do zlewu, tylko robi mi wystawę na blatach...!
    • ewcia1980 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:13
      Mój mąż ma dużo cech, które mnie irytują ale ja nie jestem dużo lepsza smile więc jakoś musimy sie znosić wink
      no więc jest:
      - bardzo oszczędny (ja wręcz przeciwnie )
      - jest zafiksowany na punkcie swojej pracy (fajnie, że lubi robić to co robi ale dla niego najważniejsza jest praca do tego stopnia, że jak ma wolne to nie wie co ze sobą zrobić)
      - nie lubi wyjeżdzać (na urlop, weekendy) - w zasadzie nie jest tego nauczony. nasze pierwsze wspólne wakacje to było jak musztra na poligonie - wszystko zaplanowane na konkretną godzine i zgodnie z planem, zero spontaniczności i leniuchowania.
      - nie umie konstruktywnie krytykować - w jego wykonaniu jest to sypanie soli na otwartą ranę
      - nie zasuwa za soba krzesła jak wstaje od stołu (o okruchach na stole tak tylko cichutko szepnę)
      - każdą moja propozycję odnośnie spedzania aktywnie czasu (typu jazda na nartach, łyżwach, rowerze) odrzuca bo : bola go kolana po wypadku, nie lubi, ma za slabe nogi, bo....., bo....., bo....... (akceptuje jedynie basen)
      - za najskuteczniejszą formę wychowania uważa .... klapsa (co najsmieszniejsze on w to szczerze wierzy a nigdy dzieci nie uderzył)
    • zazou1980 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:13
      najbardziej mnie wkurza, że po nocach ogląda tv, zasypia przed nim i go nie wyłącza...
      • naomi19 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:15
        kiedyś też tak robil, też mnie to doporwadzalo do szalo, na szczescie minelo
        przypomnialo mi się jeszcze- zazwyczaj ubrania są zbyt czyste na włozenie do pralki a zbyt brudne, by wlozyć do szafy i w związku z tym odpowiednim miejscem staje sie dla nich... krzeslo w duzym pokoju...
    • kropkacom Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:20
      > nie lubi oglądać żadnej piłki. Ja tego nie ogarniam wink

      Ja nie ogarniam co w tym irytującego. Chyba, że ci przy okazji zabrania oglądać.

      Mi ciężko znieść to, że zawsze musi dokończyć jedną czynność (choćby była nie wiadomo jak banalna) aby zacząć drugą big_grin Znaczy ja go wołam (tez często po jakąś pierdołę), a on przyjdzie dopiero jak przeczyta wszystko co sobie pootwierał w przeglądarce.
      • mindtriper Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:31

        a on przyjdzie dopiero jak przeczyta wszystko co sobie pootwierał w
        > przeglądarce.



        To ja bym nigdy nie przyszła. ciągle mam pootwieranych kilkanaście kart.

        I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
        Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
        • tabakierka2 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:49
          tak.
          Ma poranny luz - blues, czas na śniadanko z kawką i poranne wiadomości, a ja wręcz przeciwnie
      • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 09:52
        Akurat nie spodziewałam się po tobie, że ogarniesz, co w tym irytującego wink
        • kropkacom Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:07
          No kurcze, zamiast odpowiadać na twoje pytanie mogłam napisać po prostu, ze głupia jesteś. Ech ludzie...
          • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 11:29
            Oj kropuś takie słowa od ciebie to miód na me serce. Nawet w tak żartobliwym wątku kij masz głeboko w odbycie wink
            • kropkacom Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 12:27
              Przecież to ty zaczęłaś. Mogłaś po ludzku odpowiedz o co chodzi z ta piłką, bo nadal nie rozumiem. Mam przypomnieć co napisałaś?
              • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 13:18
                kropka, jak zwykle sie mnie czepiasz, zwłaszcza w kontekście tego, że sama napisałaś, co cie wkurza u twojego męża, wkurza, nie wkurza, wiadomo o co biega. Nie ogarniam tego, że chłop sie piłką nie interesuje, ani nożną, ani siatkową, ani szczypiorniakiem, oczywiście w nawiązaniu do wszelkich moich zainteresowań sportowych. Tylko tyle.
                • kropkacom Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 13:44
                  No i ok. To chciałam wiedzieć.
          • rosapulchra-0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 12:38
            Kropka, nie tylko mogłaś, IMHO powinnaś!
        • rosapulchra-0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 12:41
          lilly_about napisała:

          > Akurat nie spodziewałam się po tobie, że ogarniesz, co w tym irytującego wink

          Najpierw obrażasz, a potem odwracasz kota ogo.. jakimś kijem w dupie? uncertain
          A wystarczyło po prostu odpowiedzieć na pytanie albo olać, co napisała kropka. Ale nie! Dzień bez dowalenia komuś, to dzień stracony, prawda?
          • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 13:20
            Zapewne kropka potrzebuje adwokata w twojej osobie ha ha Nawet twój kot by sie usmiał.
            • rosapulchra-0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 15:01
              Kropka nie potrzebuje żadnego adwokata, świetnie sobie radzi sama, za to ty, jak zwykle, nie zawiodłaś big_grin
              • lilly_about Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 16:10
                To zupełnie tak jak ty. Wlazłaś, zeby zepsuć wątek.
                • rosapulchra-0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 16:28
                  Sama go zepsułaś dowalając Kropce.
    • nowi-jka Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:01
      zamyka drzwi na dolny zamek i nie wyciaga klucza w efekcie posiadajac klucze nie moge wejsc do mieszkania - wnerwia mnie to tak ze od progu na niego wrzeszcze
    • eo_n Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:05
      czyli raczej nie ma niż ma...

      Mój nie lubi czytać. Trudno mi to ogarnąć, ale dobrze że przynajmniej pisze wink
    • triismegistos Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:15
      Owszem, kilka. Najbardziej dokucza mi bluszczowatość, ciężko go samego wypchnąć z domu, cierpi jak ja sama wychodzę.
      • eo_n Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:21
        Najbardziej dokucza mi bluszczowatość, ciężko go samego wypchnąć
        > z domu, cierpi jak ja sama wychodzę.

        O! To też! Nie jestem w stanie zrozumieć...
        • 3-mamuska Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 10:37
          Moj ma 2 cechy takie :
          1-szykuje sie zawsze na ostatnia chwile,w relultacie biega szuka wszystkiego i wscika sie bo cos gdzies polozyl potem nie pamieta i biega i szuka. zamiast naszykowac sobie co ma zarac,na spokojnie.
          2-to to ze zasypia na kanapie, no nienawidze tego okrutnie,ide zrobic kawe wracm a on spi.
          Potem siedzi do pozna, a po pracy jwst zmeczony znowu przysnie i takie zamkniete kolo.
          • tabakierka2 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 11:00
            3-mamuska napisała:

            > Moj ma 2 cechy takie :
            > 1-szykuje sie zawsze na ostatnia chwile,w relultacie biega szuka wszystkiego i
            > wscika sie bo cos gdzies polozyl potem nie pamieta i biega i szuka. zamiast nas
            > zykowac sobie co ma zarac,na spokojnie.
            > 2-to to ze zasypia na kanapie, no nienawidze tego okrutnie,ide zrobic kawe wra
            > cm a on spi.
            > Potem siedzi do pozna, a po pracy jwst zmeczony znowu przysnie i takie zamkniet
            > e kolo.

            mamy chyba tego samego męża (!!!)
            Ja czasami po 100razy mówię mu 'idź się wykąpać i połóż się jak człowiek spać', a on przysypia na kanapie. Czasem koło 2 nad ranem się przebudzi, nie ma sił, żeby iść pod prysznic, a rano nie może się wyrobić...i tak w koło Macieju...
            • imogen0 Re: Czy wasi faceci... 03.12.13, 11:08
              To mój ten sam typwink
              Zmęczony,przysypia,ale pilot w reku,do 2-3 rano,żeby jeszcze coś ciekawego ogladał...trzy filmy na raz,skakanie po kanałach,juz się nawet nie odzywam bo jak grochem o ścianesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka