Dodaj do ulubionych

Wartość rękodzieła.

03.12.13, 15:03
W wątku o prezentach padło zdanie że czasami dajecie sobie własnoręcznie zrobione prezenty.
Nie ukrywam że mam z tym problem. Sama robię, głównie dziergam na szydełku czasem druty i jakies szycie. Wiem że moje prace sie podobają. Czasem znajomi proszą mnie o jakiś komin, czapkę czy inny kocyk. Nie ma problemu - robie.
Ale by dać taką produkcję na prezent - nie wiem jakoś mam zahamowania. Nie wiem może za mało cenie ta moja dłubaninę ale mam wrażenie że takie rękodzieło niekoniecznie może być udanym prezentem. Mam poczucie że co kupione to kupione - że to ma jakaś wartość. A taka dłubanina to głównie sprawia przyjemność samemu robiącemu.
a może sie mylę i powinnam robic i prezentować smile
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:06
      Jak widać po innych wątkach, to lepiej nie wink
      Na twoim miejscu poczekałabym na otwartą deklarację typu "ale bym chciała to mieć". Nie każdy lubi rękodzieło.
    • kikimora78 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:08
      Ja szydelkuje, nie prezentuje.

      Z wyrobami wlasnymi jest tak samo jak z rzeczami kupionymi, trzeba wiedziec co-komu-kiedy. Jak ktos kocha koronkowe obrusy, to ucieszy go i kupny i wyszydelkowany (byle ladnie) obrus. A jak ktos kocha gry komputerowe, to mu takiej nie wyszydelkujesz przeciez, a z pieknej, wyszydelkowanej chocby ze zlotej nitki, zazdrostki sie nie ucieszy.
      • neokawa Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:16
        > Z wyrobami wlasnymi jest tak samo jak z rzeczami kupionymi, trzeba wiedziec co-
        > komu-kiedy.

        No własnie. I wtedy to chyba nie ma (w moim mniemaniu) znaczenia, czy to rękodzieło, czy kupione. Tzn. nie, przepraszam - dla mnie ma znaczenie. Ja wolę rękodzieło.

        Sama robię różne rzeczy i często spotykam się z prośbami "proszę, proszę, mi też zrób". A więc robię i daję. Nie sprzedaję, bo to nieopłacalne zupełnie. Gdybym miała wycenić część swoich wyrobów, to kosztowałyby fortunę (gdybym miała się z tego utrzymać). Jeśli wkładam w coś 100 zł i pół roku pracy, to raczej nie sprzedam za 200. A robię, bo lubię, nie po to, by tylko u mnie stało/wisiało. A że długo robię, a przez to mało, to rzadko kto ma szansę być obdarowany 2 razy wink
    • guderianka Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:08
      to chyba zależy od człowieka-jego poczucia estetyki,potrzeby
      czapkę z szalem widziałabym na przent chętnie-ale jakies durnostojki już niekoniecznie-kolczyki z filcu-o tak-serwetki-nie bardzowink
      • beataj1 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:12
        Jak już cos robię to stricte użytkowo. Żadne serwetki i inne ramki. Musi to być coś co ma konkretnie określoną funkcję. Sama mimo że robię nie ucieszyłabym się z serwetki - bo co ja niby miałabym z nią zrobić smile)
        • guderianka Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:18
          No to super, zwłaszcza że zauważam, że wraca pomału moda na włóczkowe czapki i szale, te kupne coraz cześciej są stylizowane na "hand made".
    • ichi51e Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:10
      Zalezy co. Ja sie kiedys zawezme i zrobie tz sweter w stylu norweskim tyle ze ze starwarsami zamiast gwiazd i jeleni (juz mam wzor) i to bedzie prezent zycia...
      • morgen_stern Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:22
        Gdybym dostała sweter z wydzierganym wielkim napisem RAMMSTEIN chyba bym padła z wrażenia big_grin
      • beataj1 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:26
        Coś w tym stylu?
        https://1.bp.blogspot.com/-6gKK2lcmWEo/TyDZ88Gks7I/AAAAAAAADFo/pPTjNDHmT2Y/s1600/img-star_wars_sweater.jpg
        Czy bardziej takie?
        https://i.ebayimg.com/00/s/NjQyWDUwMA==/z/8c8AAOxy9eVRVj10/$T2eC16h,!ykE9s7tye1hBRVj1yCh9g~~60_35.JPG
        • ichi51e Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:45
          Lepsze smile polacze to www.geekalerts.com/star-wars-christmas-hoodie-and-sweater-shirts/ z taka druga gdzie sa statki kosmiczne i gwiazdy smierci. I wzor bedzie tylko na gornej czeci swetra - jak to w norweskich swetrach.

          Przy okazji znalazlam perle - no za to dalby sie pokroic www.ravelry.com/patterns/library/cthulhu-mittens-2
          • beataj1 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:09
            Ja się zakochałam w tym
            https://innergeek.us/blog/2010/01/mario-sweater-vest.jpg

            Jak ja lubiłam tą grę smile)
            • aneta-skarpeta Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:45
              wyobraziłam sobie w takiej kamizelce mojego mężabig_grinbig_grinbig_grin
            • ichi51e Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 23:33
              big_grin
    • lady-z-gaga Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:25
      Nie każdy lubi, fakt.
      Dla mnie np rzecz wykonana przez koleżankę jest zawsze milsza sercu, jedna moja znajoma robi broszki, inna szydełkuje - kupuję i noszę ich wyroby z przyjemnoscią. Chociaz tej samej rzeczy nie kupiłabym na przypadkowym stoisku i pewnie nawet nie wzbudziłaby mojego zachwytuwink wartość sentymentalna się liczy smile

      • czerwony_nos_rudolfa_2013 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:40
        Ja byłabym b. zadowolona z takiego prezentu (ładnego i w "moich" kolorach), u mnie nawet dla szydełkowych serwetek znajdzie się stosowne miejsce wink
    • kura28 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:57
      Z jednej strony rękodzieło tanie nie jest i na allegro potrafi ładne parę złotych kosztować:
      allegro.pl/skrzynka-swiateczna-na-wino-decoupage-i3764703292.html
      Z drugiej - teraz jest chyba moda na szydełkowanie, decoupage, scrapbooking, własnoręczne robienie ozdób świątecznych itp. Dużo osób w moim otoczeniu sie tym bawi i uszczęśliwia swoimi produktami znajomych. Tak więc trzeba uważać, żeby komuś nie sprawić fafnastej haftowanej serwetki, albo bombki zdobionej dekupażem, bo może jednak ta osoba wolałaby już ten przysłowiowy zestaw kosmetyków z marketu wink
    • lusitania2 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 15:59
      daję niechętnie (bo robienie dla innych zabiera mi czas na robienie rzeczy dla siebie) i tylko na życzenie obdarowywanego. I o ile (he, he) na tyle go lubię, by poświęcić mu te kilkanaście-kilkadziesiąt godzin pracy. Z wyceną wartości żadnego problemu tu nie mam. To są rzeczy drogie i nie każdy dla mnie jest ich wart.
    • aneta-skarpeta Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:03
      rób i prezentujsmile koniecznie
    • panirogalik Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:33
      Szkoda, że cię nie znam. Ja bym z wielką przyjemnością przygarnęła dziergane czy tam szydełkowane ozdoby choinkowe, jakiś szalik albo ubranko dla dziecka... No i to też ma konkretną wartość.
    • neokawa Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:44
      Tak sobie myślę, że rękodzieło rękodziełu po prostu nierówne. I wielu osobom kojarzy się z produktami mało użytkowymi oraz średnio ładnymi. Albo z cepelią.
      A prawda jest taka, że najładniejsze i najdroższe rzeczy to właśnie RĘKOdzieło, w odróżnieniu od maszynodzieła. Niektórzy swoje umiejętności potrafią przekuć na biznes, a niektórym po prostu się nie chce, bo wtedy trzeba robić wtedy, kiedy się musi, a nie wtedy, kiedy się chce.

      W tej chwili jest tak olbrzymia dostępność wszelkich materiałów, że rękodzieło może być prawdziwym dziełem, bardzo użytkowym. Ja widocznie mam szczęście, bo sporo osób wokół mnie się "bawi" różnymi formami i materiałami.
      I to może być np.
      - mydło - warsztaty mydlarskie wystarczy odwiedzić raz, żeby załapać o co chodzi, a potem robić własnoręcznie. Może być mydło za 1 zł oraz mydło za 30 zł. To ręcznie robione jest w tej drugiej kategorii
      - sutasz - każdy wie, o co chodzi. Są kolczyki z sutaszu za 30 zł, a są też i takie
      - ogólnie biżuteria - kolczyki z koralików potrafi robić co druga dziewczyna. A powiedzmy co dziesiąta kupuje sobie lutownicę i bawi się tym na poważniej.
      - poszewki na poduszki - w IKEI od długiego czasu dostępne są haftowane poduszki. Widziałam je już w kilku magazynach wnętrzarskich smile A przecież haft to nie jest trudna sprawa, no halo! Ja mam dwie lewe ręce, jeśli chodzi o igłę i nitkę, a też potrafiłam coś kiedyś wyhaftować. To co, lepsza ta z ikei niż ręcznie?
      -świece - słynne dyskusje nad durnością kupowania świecy za 500 zł. No durność, jeśli można lepszą i ładniejszą dostać na prezent od osoby, która jest zakręcona w temacie.
      - Triss niedawno pokazywała kolorowe umywalki. Uwaga, toż to rękodzieło! (mam ciotkę, która całej rodzinie wypala i maluje dekory do kuchni i łazienek oraz dalekiego, niestety, znajomego robiącego mozaikę).
      - a zabawki dla dzieci? No błagam! Jak grzyby po deszczu powstają kolejne sklepy z francuskimi ekologicznymi zabawkami z drewna i szmatek. Moja mama sama mi szyła lalki, a potem ubrania dla Barbie. I w czym jest lepszy francuski drewniany samochód od zrobionego przez kolegę drewnianego samochodu? Ołowiane żołnierzyki chyba też się kiedyś często samemu robiło smile
      Albo nieistniejący zestaw klocków Lego. Nieistniejący, tzn. jedyny na świecie. Wiecie, że czasem Lego to podchwytuje i potem taki zestaw, stworzony przez amatora, idzie do produkcji?

      No bo rozejrzyjcie się po domu. Macie na pewno mnóstwo rękodzieła dookoła, tylko jest to rękodzieło wychodzące spod malutkich rączek z Bangladeszu uncertain
      • neokawa Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:53
        A, i jeszcze chciałam dodać - byłam dzisiaj w Rossmanie. Wypuścili bombki na choinkę, różnego rodzaju. Oprócz szklanych i plastikowych (te wymagają większego warsztatu) są również plastikowe z brokatem (jakieś choinki i gwiazdki) oraz filcowe. I widziałam, że ludzie kupują. Niezbyt są piękne, ujdą z daleka. Niedokładne, niedomalowane, osypujący się brokat.
        Ludzie kupują. Czyli co - tania i brzydka chińszczyzna jest ok, a dokładna ręczna robota już fuj? Bo takie zabawki na choinkę to ja już z moim dzieckiem potrafię zrobić.
        • atojaxxl Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:22
          O to to to !!! Ja wykonuję ozdoby choinkowe, precyzyjne, pracochłonne. Nie robię ich na sprzedaż, ale raz mi się zdarzyło zrobić na zamówienie cały komplet . Babcia zamawiającej najpierw podziwiała, potem, gdy usłyszała cenę (50 zł - dwa tygodnie pracy !!!) oświadczyła: Pani kochana, za tyle pieniędzy to ja u Chińczyka dwie choinki se ubiorę
          • amidala Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:29
            Bolesne.
            Nic tak dobrze nie wyraża nastroju świąt, jak chińska tandeta, wykonana przez niewolniczo traktowane masy, dzięki którym globalne korporacje zarabiają miliardy, oraz unikają podatków, by zarobić na nas jeszcze większe pieniądze.
            Smutne?
            • neokawa Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 20:07
              Smutne, bo chińszczyzna zniszczyła w dużej mierze polskie rzemiosło.
              I ten stosunek do rękodzieła - dobre, bo kupione. Jak zrobione, to bleee.

              A prawda jest taka, że dobra ręczna robota przetrwa wieki. Bo przetrwała wieki, a nawet tysiąclecia. Ludzie podziwiają ją w muzeach, a potem wracają do domów i otaczają się mnóstwem wątpliwej urody chińszczyzną. Tandetną, źle wykonaną i rozwalającą się czasem po bardzo krótkim użyciu lub nawet nieużyciu.
              Moja mama ma igły, które dostała w posagu od swojej babci. Ja od kilku lat nie jestem w stanie kupić igieł, które się nie łamią i nie wyginają. Ale co tam - chińskie lepsze. Tańsze przecież!
              Albo srebrne lub złote łańcuszki. Jak dostałam łańcuszek ręcznie robiony, to cuda mogłam z nim wyczyniać, a się nie zerwał. Ale to "rękodzieło", przecież lepszy łańcuszek maszynowy, który się porwie przy pierwszym pociągnięciu.

              I każde mieszkanie takie same, każdy ubrany tak samo. Wariacje tego samego. Wystrój wnętrza z IKEI lub Leroy Merlin, a ubrań jednej sieciówki nie sposób odróżnić od ubrań drugiej. Gorzej niż za PRL, bo wtedy nie było nic, więc ludzie robili sami. Teraz można niby wszystko kupić, ale ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, że w tym zalewie rzeczy wszystko jest z jednego katalogu, a wykonaniem nie dogania nawet w połowie tego, co było produkowane jeszcze pół wieku temu uncertain
              • eo_n Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 20:16
                neokawa napisała:

                Gorzej niż za PRL, bo wtedy nie było nic, więc ludzie rob
                > ili sami. Teraz można niby wszystko kupić, ale ludzie nawet nie zdają sobie spr
                > awy, że w tym zalewie rzeczy wszystko jest z jednego katalogu,

                Bo w PRL ludzi ograniczał brak towarów, teraz - brak pieniędzy...
    • podkocem Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 16:54
      Nie bardzo - chyba ze dokładnie wiesz czego dana osoba by potrzebowała (kolor, kształt, wielkosc itd)

      Dostalam kiedys haftowany obrus i lezy nieruszany bo do niczego nie pasuje. Zaraz oddam do jakiegos charity.
      • totorotot Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 17:07
        mi mozesz wysłac bo o czyms takim własnie marze tongue_out tongue_out tongue_out
        • eo_n Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:22
          totorotot napisała:

          > mi mozesz wysłac bo o czyms takim własnie marze tongue_out tongue_out tongue_out
          >
          To samo chciałam napisać, ale mnie ubiegłaś smile
          Patrzyłam na haftowane obrusy w Cepelii - 800... uncertain Teraz to dla mnie za drogo sad
      • aneta-skarpeta Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:44
        w sumie daje się prezenty ludziom, których znamy wiec np wiemy, ze cioci to sie podobała taka chusta ( kiedys tam), a siostra to lubi tuby i kolor szary ( zawsze można podpytac naokoło, zrobic wywiad odpowiednio wcześniej, zbey nitk sie nie skapnął o co chodzi
    • madzioreck Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 18:45
      > Ale by dać taką produkcję na prezent - nie wiem jakoś mam zahamowania. Nie wie
      > m może za mało cenie ta moja dłubaninę ale mam wrażenie że takie rękodzieło nie
      > koniecznie może być udanym prezentem. Mam poczucie że co kupione to kupione -
      > że to ma jakaś wartość.

      I niestety w dużym stopniu masz rację sad Ja sama chętnie przygarnęłabym tego typu rzeczy, ale jak poczytałam tu ostatnio (i na forum o oszczędzaniu), jakie ludzie miewają podejście... komuś tesciowie focha strzelili, że się dziewczyna tanim kosztem wykręciła, nieważne, jak zajebisty przedmiot, ważne, że zrobiony, a nie kupiony za twardą walutę... ech sad
    • lily-evans01 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 19:44
      No właśnie, u dzieci rękodzieło mnie wzrusza i cieszy, niezależnie od tego, czy piękne toto, czy paskudne.
      Jednak od dorosłego obdarowującego innych swoimi wyrobami oczekiwałabym pewnej jakości produktu, tak żebym mogła go bez żenady postawić w jakimś widocznym miejscu w domu (myślę o rzeczach typu obrus, serwetki, coś wypalone z gliny, obraz, szkatułka decoupage itp.).
      I nie znoszę, jak ktoś mi daje w prezencie ciuchy własnej produkcji, odkąd ciotka mnie obdarowała szydełkowym topem i szydełkową kamizelą, które miały fason i kolorystykę worków pokutnych.
    • heca7 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 19:50
      Mój brat z żoną dostali w prezencie ślubnym (22 lata temu) duży, biały obrus. Ręcznie haftowany haftem Richelieu. Piękny. Zrobiła go ciotka bratowej. Do dziś go używają.
    • lola211 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 21:14
      Bardzo cenie sobie reczna robote o ile jest to wysokiej jakosci starannie wykonane dzieło.
      Zaden masowy wyrób wówczas sie nie umywa.
      • 3-mamuska Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 21:30
        A mnie regularnie wkurza koleżanka ktora chce za swoje wyroby biżuterii kupę kasy za zwykle badziewie, moze i ładne ale nie za cenę ktora ona by chciała, " bo ona tyle godzin robiła 1 kolczyki " i chyba chciałaby z 10£ za godzinę plus materiały .
        Do szału mnie tym doprowadza.


        Druga robi ozdoby choinkowe na szydełku piękne, ale ceny ma takie no materiał plus cos , ale nie ceny z kosmosu.

        Cieszyłbym sie z jakiejś ładnej rzeczy lubie drewniane skrzynie na zabawki itp. Czy kosze ale musi to byc naprawdę porządnie i ładnie zrobione.

        Czy ozdoby do domu.
        • totorotot Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 01:07
          > sy za zwykle badziewie, moze i ładne ale nie za cenę ktora ona by chciała, " bo
          > ona tyle godzin robiła 1 kolczyki " i chyba chciałaby z 10£ za godzinę pl
          > us materiały .
          > Do szału mnie tym doprowadza.
          >

          Ale czego konkretnie nie rozumiesz? Jak ktoś daje godzinę korepetycji to liczy sobie ileś za tę godzinę pracy. Jak ktoś ma umowę zlecenie na stanie na promocji z jogurtami to też ma płacone za godzinę. Jak dziewczyna pracuje ileś godzin nad jakimś tam elementem to sobie liczy za te godziny. Plus oczywiście materiał. Czego Ty się spodziewałaś, że dasz co łaska za coś, nad czymś ktoś ślęczał 12 godzin? No proszę Cię bardzo. Ty też pracujesz za darmo czy też może żądasz zapłaty za swoją pracę?


          >
          > Druga robi ozdoby choinkowe na szydełku piękne, ale ceny ma takie no materiał p
          > lus cos , ale nie ceny z kosmosu.
          • pederastwa Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 11:25
            Bo nie czas wykonania się tu liczy, tylko jakość. Co z tego, że ktoś siedział i robił kolczyki przez trzy godziny, skoro są np. krzywe i maja fatalnie dobrane kolory.
            Niestety obok osób, które mają autentyczny talent, jest mnóstwo domowych dłubaczy, którzy są zachwyceni swoimi dziełami. Problem w tym, że często otoczenie tego zachwytu nie podziela.
            • totorotot Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 14:19
              pederastwa napisała:

              > Bo nie czas wykonania się tu liczy, tylko jakość. Co z tego, że ktoś siedział i
              > robił kolczyki przez trzy godziny, skoro są np. krzywe i maja fatalnie dobrane
              > kolory.

              Bzdura. Czas poświęcony na wykonanie jak najbardziej się liczy. Jakoś trzeba wycenić produkt, prawda? Do tego dochodzi "nazwisko", target etc. W każdej branży "artystycznej" łamane przez "rzemieślniczej".
              • memphis90 Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 17:23
                > Bzdura. Czas poświęcony na wykonanie jak najbardziej się liczy. Jakoś trzeba wy
                > cenić produkt, prawda?
                Czyli jak po kilkunastu dniach męczarni wydłubię na szydełku jakiegoś pozaciąganego potworka, to mogę go sobie wycenić wyżej, niż "specjalistka" szydełka, która w kilka godzin stworzy istne cudeńko? Tj. wycenić to sobie mogę, ale czy ktokolwiek uzna wiele dni pracy z mizernym efektem za bardziej wartościowe, niż dwie godziny osoby wprawionej w rękodziele?
                • kawka74 Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 20:36
                  > Czyli jak po kilkunastu dniach męczarni wydłubię na szydełku jakiegoś pozaciąga
                  > nego potworka, to mogę go sobie wycenić wyżej, niż "specjalistka" szydełka, któ
                  > ra w kilka godzin stworzy istne cudeńko?

                  Tak naprawdę możesz go sobie wycenić tak, jak uważasz za stosowne. Póki co, nie ma przymusu kupowania, więc najwyżej pozaciągany potworek zostanie u Ciebie ;p
                  Wycena rękodzieła, zwłaszcza po latach peerelowskiego własnoręcznego łatania braków w garderobie czy wyposażeniu domu, jest niełatwa i dla wykonawcy, i dla kupującego. Jeden boi się zażądać więcej, niż biorą w sklepie, drugi uważa, że cena rękodzieła powinna być niższa, niż sklepowa, bo to przecież tylko rękodzieło.
                • totorotot Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 22:55
                  Owszem, jest to możliwe.
    • asia_i_p Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 21:22
      Mylisz się, powinnaś robić i prezentować. wink
      Mam jedną ciotkę szyjącą i jedną robiącą na drutach i wykonywane przez nie cudeńka są bardzo pożądanymi prezentami - szkoda, że mają mało czasu i rzadko już je robią. I też mają chyba tak jak ty, bo dają "bez okazji", a naprawdę, gdybym taką sukienkę, jaką ciotka potrafi uszyć, dostała na gwiazdkę, to bym wpadła w zachwyt. Jej hitem były spódnice i sukienki z wstawkami z koronek, które wyglądały jak indyjska krepa, a były szyte z tetry (jednego z niewielu powszechnie dostępnych materiałów w latach osiemdziesiątych). A sukienki miały na karczku skomplikowane, jednokolorowe hafty.
    • neffi79 Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 21:27
      Jedyne rękodzieła, które mnie naprawdę cieszą to prace wykonywane przez dzieci.
      Reszta na szmelc. Chyba, ze ktoś tworzy dzieła sztuki (malarstwo, rzeźba, krawiectwo, etc).
      • buuenos Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 00:16
        Ciekawe.Od jakiego momentu konczy sie wesole rekodzielo dzieciece a zaczyna sie szmelc.A kiedy zaczyna sie wielka sztuka(np krawiectwo)Tak jakos zabawnie zabrzmialassmile
    • mindtriper Re: Wartość rękodzieła. 03.12.13, 21:36
      Moja babcia, kiedy jeszcze "miała oczy" robiła takie swetry na drutach i tak haftowała, że w latach osiemdziesiątych Cepelia kupowała od niej wyroby.
      Rękodzieło rękodziełu nierówne.
      Swetrzysko z warkoczami byłoby (dla mnie) świetnym prezentem.
      Ale, z drugiej strony, skarpety - niekoniecznie.
      Podobnie obraz papieża zrobiony haftem krzyżykowym.
    • run_away83 Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 17:48
      Jeśli prezent własnoręcznie wykonany przez darczyńcę trafia w mój gust i zapotrzebowanie, to będę ogromnie uradowana - ucieszyłaby mnie ręcznie wykonana biżuteria, uszyty przez kogoś ciuch, wydziergany sweter, czapa, szalik, kocyk dla dziecka. Ale już serwetki czy firany niekoniecznie. Tak samo jak wszelkiego rodzaju kurzołapki. Mam w otoczeniu osobę, która bawi się w scrapbooking i przy wszelkich możliwych okazjach obdarowuje wszystkich na prawo i lewo jakimiś wazonikami, doniczkami, puzderkami i ramkami na zjęcia. Ja też się na kilka sztuk załapałam i mam mocno mieszane uczucia - bo obiwktywnie rzecz biorąc są to rzeczy ładne, starannie wykonane i wiem że koleżanka włożyła w nie mnóstwo serca. Coż z tego, kiedy do mojego mieszkania owe bibeloty pasują jak pięść do nosa... a nawet gdyby pasowały, to ja bibelotów po prostu nie lubię uncertain
    • nanuk24 Re: Wartość rękodzieła. 04.12.13, 20:58
      Lubie dostawac(kupowac takze zreszta), ale pod warunkiem, ze jest dopasowane do mojego gustu i obdarowujacy wie, co lubie dostawac. Na przyklad, gdybym dostala linkowane wyzej z allegro takie pubelko na wino, czy te bombki "karczochy", to szczeliwa bym nie byla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka