Dodaj do ulubionych

Babcia daje pieniądze

04.12.13, 09:36
Może wy coś wymyślicie, bo ja już mówię pas.
Moja teściowa (zaznaczam, nie dlatego jest problem, że to teściowa) uparcie wciska dzieciom pieniądze.
Bez uzgodnienia tego z nami, a wkrótce wbrew nam.
Starszy jakoś to ogarnie, odłoży itd.
Najmłodszy najczęściej gubi i jest dramat.
Ale środkowy, pierwszoklasista, zaczyna mieć przez to problemy. Dostaje od babci ok,10-20 zł tygodniowo, ukradkiem. Od nas ma przykazane, żeby wpłacać to co dostanie na SKO. Okazało się, że wpłacił tylko raz, bo na ogół kupuje sobie i kolegom coś w sklepiku.
Ale wczoraj wrócił zaryczany, bo mu starsi chłopcy zabrali.
Babci daje dzieciom te pieniądze pomimo wyraźnego zakazu, wciska gdzieś w kącie, mówi "nie mów mamie i tacie".
Mam robić dzieciom rewizję?
Zakazać kontaktów z babcią?
A kobieta tak ogólnie rozsądna, normalna, nauczycielka w gimnazjum (czynna, żadna babcia-emerytka).
Średniak ryczy, że on już żadnych pieniędzy nie chce, że on się boi itd.
Ale to jest dziecko, siedmiolatek, jak mu dają to bierze.

Może macie jakieś pomysły jak skutecznie opanować to dilowanie kasą?
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:41
      opowiedzieć babci czym się dla siedmiolatka taka sytuacja zakończyła (i pewnie grozi nadal, skoro szkolni bandyci znaleźli ofiarę)i i ze młodszy po prostu gubi
      jak ona koniecznie chce dawać, to niech u siebie trzyma 2 skarbonki (najstarszego tu nie wliczam), daje oficjalnie pieniądze a dzieci oficjalnie samodzielnie przy niej/Was niech wkładają do skarbonki

      i powiedz babci, że "nie mów mamie i tacie" uczy dzieci kłamać
    • lelija05 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:42
      Niech babcia założy im konto i wpłaca jak ma fantazję.
      • kanga_roo Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:54
        Twoje dziecko jest w szkole zastraszane przez innych uczniów, a ty masz pretensje do babci?!
        szczerze mówiąc, nie rozumiem przede wszystkim Twojego podejścia do pieniędzy dla dzieci, babcia, jakkolwiek tym "nie mów mamie" jedzie po bandzie, zachowuje się całkiem sensownie dając dzieciom parę groszy. to Ty powinnaś się zastanowić, jak nauczyć dzieci gospodarować zasobami, bo na razie najwyraźniej to olewasz - najmłodsze gubi i nic tym nie robisz, średniemu każesz wpłacać na SKO, czyli de facto nie korzystać tylko (w rozumieniu dziecka) oddawać. najwyraźniej dziecku to się nie podoba, potrzebuje mieć parę groszy choćby na ten sklepik szkolny (mój starszak w szkolnym sklepiku nawet nam czasem kupuje za swoje kieszonkowe ciacha do domu, miłe to jest i nie mam sumienia mu zabraniać).
        ja bym zainwestowała w skarbonkę dla najmłodszego dziecka i portfelik dla średniego. i nie wtrącałabym się, co sobie kupią za własne pieniądze. a kwestie wymuszeń omówiłabym pilnie z dyrekcją szkoły.
        • nchyb rozsądne 04.12.13, 10:36
          o to to właśnie,
          moja przedmówczyni wyraziła idealnie moje przemyślenia od a do z...


          • zuzi.1 Re: rozsądne 04.12.13, 11:49
            dokładnie, i ja się zgadzam z tym co napisała kanga roo, kup dzieciom portfele i niech wkładają otrzymane pienądze do nich i wykorzystują je sukcesywnie na swoje potrzeby, dlaczego tak bardzo ingerujesz w to co z nimi zrobią?, mają prawo wykorzystac je na własne przyjemnosci, zapowiedz tylko, że do szkoły można zabrac najwyżej 3-4 zł i nie obdarowywac kolegów nagminnie kupionymi rzeczami, poczęstowac można ale nie kupowac dla nich specjalnie, a wyłudzenie pieniedzy zgłosic wychowawcy i niech się tą sprawą zajmie
    • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:46
      Bardzo dobrze ze mu zabrali. Nauczy sie. Babci i dzieci sprawa ona chce to daje. Kup fajne skarbonki - najlepiej przezroczyste sko jest dla malego dziecka sbstrakcyjne - a tak bedzie mial i oszczedzal i ty bedziesz miec oko na sprawe suspicious
      Babci (jak ci bardzo zalezy zeby dotarlo) powiedz zeby nie dawala bo chlopcy mu zabieraja.
      • nchyb Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:37
        > Bardzo dobrze ze mu zabrali. Nauczy sie.

        nie, nie dobrze
        czego się nauczy? że w sile, w przewadze prawo i sprawiedliwość?
        o kont d..py taką naukę rozbić


        Natomiast reszta twoich rad rozsądna smile
        • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:45
          No wiem. Ponioslo mnie. Biedny uncertain
          OT ale swoja droga poszlabym do szkoly zrobic sajgon o kradzieze. I wyczilabym rodzicow tych dzieci (Nawet gdybym miala sledzic) i im tez powiedziala.
      • czar_bajry Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 23:33
        Babci (jak ci bardzo zalezy zeby dotarlo) powiedz zeby nie dawala bo chlopcy mu zabieraja.

        czy ty czasem czytasz to co piszesz???
        babcia ma nie dawać bo mu zabierają!!!!! weź się ogarnij...
    • attiya Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:48
      wiesz, masz problem ze sobą, nei teściową
      i ze złodziejami w szkole
      teściowa - dorosła, nie musi ci się spowiadać, że kasę dzieciom daje, to jej dobra wola
      jakby nie dawało, to zaraz by tu powstał wątek - teściowa wredna małpa kasy mym dzieciom nie daje - co mam zrobić drogie bravo?
    • mid.week Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:57
      > Starszy jakoś to ogarnie, odłoży itd.
      > Najmłodszy najczęściej gubi i jest dramat.
      > Ale środkowy, pierwszoklasista, zaczyna mieć przez to problemy. Dostaje od babc
      > i ok,10-20 zł tygodniowo, ukradkiem. Od nas ma przykazane, żeby wpłacać to co d
      > ostanie na SKO. Okazało się, że wpłacił tylko raz, bo na ogół kupuje sobie i ko
      > legom coś w sklepiku.
      > Ale wczoraj wrócił zaryczany, bo mu starsi chłopcy zabrali.

      Ja to widze tak: babcia od lat daje kasę dzieciom. Najstarszemu najdłużej więc już zaliczył podstawowe lekcje ekonomii. Najmłodszy jeszcze nie kuma wartości pieniądza, ale też ją pojmie. Twoich nie gubi, więc nie problem. Sredniak przeszedł ładną szkołe tego, że pieniądze mogą nieść zagrożenia. Każde z nich czegoś się dowiaduje. Jak inaczej nauczyć się żyć jeśli nie przez życie? Jeśli wiesz, że dostają kasę od babci, zakręc kurek z prezentami od siebie lub regularnym kieszonkowym. Niech uczą się gospodarzyć tym co babcia daje.
    • vilez Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:57
      To jednak nie jest Twoja sprawa, że babcia daje wnukom drobne kwoty. Nie powinnaś też dysponować tymi pieniędzmi w ich imieniu, np. kazać wpłacać na SKO. Maja prawo je wydać na swoje drobne przyjemności. To są ICH pieniądze nie- Twoje. Oni je dostali, nie Ty.
      Naucz dzieci obchodzić się z pieniędzmi. Tak w ogóle. Gdzie trzymać, by nie zgubić, jak postępować w razie wymuszeń. Ale im ich nie zabieraj, nie dysponuj nimi, nie mów, na co je mają wydawać. Także dzieci mają podmiotowość.
      A nie chodzi o wielkie kwoty ani o to, jak mniema, że dzieci kupią za to np. dragi.
    • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 09:59
      To nie jest problem z teściową tylko z chuliganami w szkole. Zareaguj, bo twoje dziecko zostało okradzione a może nawet napadnięte. Bo co zamierzasz, będziesz dziecku zakładać najgorsze ciuchy i buty bo też mu mogą zabrać? Poza ty, dycha czy tam dwie na tydzień to nie majątek, pójdzie z kolegami kupić sobie po wf coś do picia i się rozejdzie. A jeśli już, ucz dziecko jak zarządzać pieniędzmi, podpowiedz, na co może sobie oszczędzać. Mi też rodzina dawała cichcem pieniądze i jakoś mnie to nie zniszczyło. Dopóki dzieci nie przepuszczają na fajki, uważam, ze babcia nie robi nic złego, mogłaby sobie darować to "tylko nie mów mamie" ale widocznie wie, jakie z was zgredy.
      • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:07
        Poza ty, dycha
        > czy tam dwie na tydzień to nie majątek, pójdzie z kolegami kupić sobie po wf c
        > oś do picia i się rozejdzie.

        dla przedszkolaka czy pierwszoklasisty dycha, a już zwłaszcza dwie, na tydzień to jest majątek
        przy standardowych zachciankach dzieci w tym wieku takie kwoty w kieszeni nie sprzyjają zastanawianiu się czy, na co i kiedy wydać/oszczędzać

        tak, wiem, że dzieci są różne

        i uważam, że decyzje co do sposobu wychowywania dzieci leżą po stronie rodziców i babcia winna to uszanować
        • vilez Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:10
          Rodzic nie jest właścicielem dziecka i nie powinien zawłaszczać jego relacji z innymi ludźmi.
          • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:39
            > Rodzic nie jest właścicielem dziecka i nie powinien zawłaszczać jego relacji z
            > innymi ludźmi.

            pedofil albo chuligan też ludzie
            tongue_out
            • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:47
              Babcia jak pedofil. No zgodnie z najlepszymi forumowymi tradycjami siegamy abstrakcji.
        • mid.week Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:24
          > i uważam, że decyzje co do sposobu wychowywania dzieci leżą po stronie rodziców
          > i babcia winna to uszanować.

          Wychowania może i tak, ale nie organizowanie całego środowiska. Ja bardzo bym chciała, aby córka dorastała w czystym powietrzu. Ale nie wyjadę na wieś bo nasza rodzina jest w mieście. Chciałabym aby nie jadła słodyczy, ale nie odseparuję ją od dziadków, którzy jej podtykają cukierki. Mogę ją za to uczyć jak zdrowo zyć i przypominac o myciu zębów po jedzeniu cukru. Wolę aby nauczyła się sobie radzić w zastanym środowisku, bo moje możliwości odganiania od niej zagrożeń i eliminowania czynników szkodliwych prędzej czy później się wyczerpią.
        • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:29
          To jest twoim zdaniem dużo? Wiesz ile kosztuje np sok z świeżo wyciśniętych owoców? No chyba, że nie zakładasz, że dziecko może mieć taką "zachciankę". Można podpowiedzieć też dziecku, na co wydać pieniądze.
          • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:37
            > To jest twoim zdaniem dużo? Wiesz ile kosztuje np sok z świeżo wyciśniętych owo
            > ców?

            ja tam się nie spotkałam ani ze szkołą, ani tym bardziej przedszkolem, gdzie dziecko może ZAKUPIĆ sok ze świeżo wyciskanych owoców
            • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:40
              a czy twoje dzieci krążą tylko pomiędzy domem a szkołą/ przedszkolem? Nie wychodzicie nigdzie na spacer gdzie można sobie kupić coś innego niż w szkolnym sklepiku?
              • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:48
                > a czy twoje dzieci krążą tylko pomiędzy domem a szkołą/ przedszkolem? Nie wycho
                > dzicie nigdzie na spacer gdzie można sobie kupić coś innego niż w szkolnym skle
                > piku?

                w takich sytuacjach takie zachcianki funduję ja - nie wymagam by będąc ze mną dziecko musiało sobie zdrowy soczek kupować za swoje
                swoje ma na to, by kupić sobie to na co ja jiekoniecznie się zgadzam, albo jak jest samo, albo na to, co ustalilismy, że będzie kupować za swoje
                • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:57
                  Tu nie chodzi o to, żebyś od dziecka wymagała samodzielnego sponsorowania sobie zdrowego soczku tylko o tworzenie nawyków żywieniowych.
                  • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:07
                    panirogalik napisała:

                    > Tu nie chodzi o to, żebyś od dziecka wymagała samodzielnego sponsorowania sobie
                    > zdrowego soczku tylko o tworzenie nawyków żywieniowych.

                    ja myślałam, ze w tym wątku chodzi o pieniądze a tu się okazuje, że chodzi o tworzenie nawyków żywieniowych big_grin
                    • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:11
                      nie w całym wątku nie. Powiedz, widzisz coś złego w tym, aby namówić dzieci chociaż na ten przykładowy sok kupiony za SWOJE pieniądze?
                      • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:44
                        > nie w całym wątku nie. Powiedz, widzisz coś złego w tym, aby namówić dzieci cho
                        > ciaż na ten przykładowy sok kupiony za SWOJE pieniądze?

                        aaaa, jeśli to tylko PRZYKŁADOWY sok, to OK.

                        mój dzieć wydaje swoje pieniądze i nie muszę go do tego namawiać smile
                        chętnie wydałby więcej niż ma smile
            • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:50
              No to woda. 1.5 zeta (mala pamietajmy ze szkolny sklepik zarabia) x 5 - 7.50. No to zaszaleje za 10 zeta z kolegami. Wode sobie co drugi dzien kupia big_grin
              • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:11
                > No to woda. 1.5 zeta (mala pamietajmy ze szkolny sklepik zarabia) x 5 - 7.50. N
                > o to zaszaleje za 10 zeta z kolegami. Wode sobie co drugi dzien kupia big_grin

                a koledzy w ten inny co drugi dzień się odwdzięczą a szczęśliwy będzie sklepik
                przynajmniej w "mojej" szkole dzieciaki ze sobą picie (soki/wodę) przynoszą z domu, w sklepiku oczywiście też kupują, jak im się skończy własna
                i uważam, że to akurat lepiej uczy zarządzania własną kasą (bo kupno w sklepie a potem zabranie z domu jest tańsze niż kupowanie w sklepiku co przykładowy drugi dzień)
                • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:18
                  Licha to oszczędność jeśli dziecko musi nosić picie ze sobą z domu. Ile waży tornister twojego dziecka?
                  • chalsia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:29
                    > Licha to oszczędność jeśli dziecko musi nosić picie ze sobą z domu. Ile waży to
                    > rnister twojego dziecka?

                    bez tej wody ważyłby 0,3-0,5 kg mniej - i na koniec szkoły tyle waży
                    a przy kupowaniu wody w szkole też ta butelka wylądowałaby w tornistrze i byłaby noszona
                    co przy wadze zapakowanych potrzebnymi rzeczami tornistrów większości dzieci w PL nie ma już większego znaczenia bo i tak są sporo za ciężkie - o ile pamiętam zalecana waga tornistra nie powinna przekraczać 10 - 15% masy ciała - niestety NIGDY, nawet bez wody, nie udało mi się uzyskać tych wartości

                    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.jedynka.org%2Fimages%2Fmenu%2F352%2Fn490.doc&ei=VgOfUof0G-aN7Aam6YHYDg&usg=AFQjCNEICJlAw4oNXHnpUc97huhvUuehwg&bvm=bv.57155469,d.ZGU
      • helufpi Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:12
        Nie, to nie jest problem tylko z chuliganami.
        To jest też problem ze sklepikiem szkolnym, który niczemu dobremu nie służy.
        I to jest jednak problem z babcią, która kupuje dzieci. Rodzicom zostawia kij, a sama hojnie rozdaje marchewkę. To jest dobre raz w miesiącu, ale nie co tydzień. No i 20 złotych dla sześciolatka co tydzień na słodycze to NIE jest drobna kwota, chyba nie wiesz, jak tanie jest śmieciowe żarcie.
        • panirogalik Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:16
          ale babcia nie daje pieniędzy z przykazaniem, ze to na słodycze. Napisałam, żeby autorka podpowiedziała dzieciom, na co mogą sobie oszczędzać.
        • kanga_roo Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:25
          proponujesz zabronić babci sprawiać dzieciom przyjemności, bo rodzice nie maja tak dobrze i muszą wychowywać?! nie rozśmieszaj mnie. poza tym uważam, że w tym konkretnym przypadku babcia dzieci nie kupuje, tylko oswaja z pieniędzmi, bo rodzice to nie bardzo. gdyby dzieci dostawały od rodziców kieszonkowe w sensownej kwocie, propozycja odkładania giftów od babci miałaby ręce i nogi, a tak sorry, widzę babcię jako sensowną kobietę, rozumiejącą potrzeby dzieci, i rodziców trochę w typie psa ogrodnika. idę o zakład, że kiedy dzieciakowi w szkole zabrali kasę, usłyszał od mamy "gdybyś nie miał, to by ci nie zabrali".
    • helufpi Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:01
      Najlepiej określić sytuacje, w których dochodzi do dilowania i je z lekka kontrolować. No bo chyba babcia nie zaczaja się w krzakach pod szkołą, żeby tę kasę wcisnąć? Robi to pewnie w sytuacjach akceptowanych społecznie, typu rozgardiasz po proszonym niedzielnym obiadku. No chyba że mieszkacie razem - to umarł w butach.
    • volta2 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:02
      u nas podobnie, dzieci na wyjściu dostają do ręki kasę od dziadków, wkładają gdzie popadnie i czasem gubią zanim do bramy dojdą.

      często tę kasę widywałam na tylnym siedzeniu, bo wypadała z ręki jak przypinali się pasami.

      często spore kwoty- 50-100 zeta na łebka.

      ale - zapowiedzieliśmy rodzicom(moim, więc to ja wzięłam na klatę) że my się tą kasą nie opiekujemy, więc żeby mieli świadomość, że może to być zgubione.
      powiedziałam, że gros tej kasy idzie na słodycze w sklepiku w tym na poczęstunek połowy kolegów.
      no to zmniejszyli kwoty do 10-20 zeta i jest poprawa.

      drudzy dziadkowie(chyba bogatsi) też dawali spore kwoty 100-200 na łebka, ale im powiedziałam że tę kasę im zabieram na zakupy albo ojciec i roztrwaniamy na drugi dzień i też przestali dawać. niestety - w ogóle, więc trochę żałuję, że tak szczerzy byliśmysmile

      w obu przypadkach - kasa była wręczana bez okazji, typu święta czy urodziny, a ot, tak, bo byliśmy na obiedzie w niedzielę.
      • 3-korony Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:41
        Normalnie nie dogodzisz- nie dają źle, dają jeszcze gorzej.
        Zamiast podziękować i wykorzystać okazję do nauki zarządzania kasą- dzieciak może dużo zaoszczędzić przez rok i potem z satysfakcją kupić sobie wymarzoną rzecz- pretensje do dziadków, że trzeba kasy pilnować a to przecież tyyyle czasu zajmuje i jeszcze skarbonkę trzeba kupić no same problemy...
        A sorry, zapomniałam, że to emama, taką kwotą jak 200zł wąska specjalistka własnej wyobraźni wyciera sobie d...pupę
        Ps. Ciekawe, że w wątku o sp i zmywarce było niektórym 20zeta żal
    • anel_ma Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:09
      ciesz się, ze babcia ma pieniądze i nie musisz jej jedzenia dofinansowywać
      a dzieciom kup skarbonki i niech sobie tam odkładaja
      • rene1311 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:22
        dokładnie, kup skarbonki!
        u mnie też dziadkowie (teściowie), ale też czasem wujkowie daja dzieciom kasę - z okazji i bez okazji też, dzieci wiedzą że maja ja wkładać do skarbonki, jak coś chcą sobie kupić za swoje bo się uzbierało to sobie wyciągają, ale zawsze po konsultacji z nami. Na codzienne potrzeby dostają od nas kieszonkowe - tygodniowe i to ma im wystarczać i wystarcza. Spotkałam się z opinią że źle robię bo dzieci muszą się z nami konsultować co do wydawania SWOICH pieniędzy, no ale sorry, ja sobie nie wyobrażam, że biorą ile chcą i kiedy chcą i nie mam nad tym żadnej kontroli. A tej kasy potrafi się czasem uzbierać sporo bo np. kilka stów w ciągu roku. Jak dzieci były mniejsze to prosiłam żeby nie dawali kasy, ale bez skutku...
    • sen.bon Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:17
      Myślę, że w tej sytuacji głównym problemem jest to, że twoje dziecko zostało okradzione z pieniędzy, a ty masz pretensje do babci. Paranoja. Ja następnego dnia zorganizowałbym dżihad w szkole.
    • triss_merigold6 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:23
      Ty idź zrób dżihad w szkole i odzyskaj pieniądze dziecka. Z tym masz problem, a nie z teściową.
      A dzieciom kup skarbonki i niech trzymają w domu.
      • agrypina6 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:27
        Tak samo uważam.
    • kosmitka06 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:46
      Moja córka (7 lat) też dostaje pieniążki (gł. od prababci, która często wciska jej 50-100zł.)
      Jednakże te pieniądze wspólnie wkładamy do skarbonki-sejfu. Uzbierała się już całkiem pokaźna sumka. Na sklepik w szkole dostaje 2-4zł. max z racji tego że zostało ustalone na zebraniu że dzieci nie mogą przynosić więcej (oczywiście ustalone za zgodą rodziców).
      Kup może skarbonkę i przekonaj dziecko że zamiast wydawać na głupoty odłoży sobie i kupi coś konkretnego. Z babcią bym poważnie porozmawiała, jeżeli faktycznie jest rozsądna zrozumie.
    • princy-mincy Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 10:48
      Mnie nie spodobałby sie tekst 'nie mów mamie/tacie, ze daje Ci pieniądze'.
      Rozumiem, ze babcia i wnuki maja prawo do swoich sekretów, ale wolałabym, zeby nie dotyczyło to pieniędzy.
      Natomiast zupełnie nie rozumiem, czemu dziecko ma wpłacać na SKO.
      Szczerze tego nie nawidzilam jak byłam w szkole. Uważam, ze ja jako rodzic sama moge nauczyć dysponować moje dziecko pieniędzmi.
      Moge dziecku wytłumaczyc, dlaczego warto oszczędzać i jak, dlaczego czasami warto kupić sobie cos dla przyjemności itp. Ale nauczyć ono musi sie samo.

      Wg mnie problem tu to nie sama babcia ale Wasz rodziców stosunek do pieniędzy dziecka.
    • bri Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:02
      Dlaczego w ogóle z tego taka wielka sprawa się zrobiła, że babcia musi im mówić, żeby ukrywali przed Toba fakt, ze dostają pieniądze, a oni faktycznie to ukrywają? Czy w tym jest coś złego?

      IMHO przede wszystkim powinnaś z dziećmi porozmawiać, z tym siedmiolatkiem np. i z nim ustalić jakieś zasady związane z obchodzeniem się z gotówką. Jedną cenną nauczkę już dostał, więc pewnie będzie bardziej skłonny do słuchania rad mamusi.
      • bri Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:03
        I też uważam, że skarbonka w domu to znacznie lepszy sposób oszczędzania dla dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej niż SKO.
        • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 14:22
          Czy ja dobrze rozumiem ze sko jest opocentowane 4,5% ale dzieci nie dostaja tej kasy tylko szkola?
          • bri Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 15:05
            Nie wiem - na pewno najbardziej się to opłaca bankowi.
    • beliska Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:13
      Naucz dzieci gospodarowac kasą, wytłumacz ile mozna miec przy sobie-to do siedmiolatka, ile do skarbonki, co za to mozna potem kupić, a nie miej pretensji do babci, że daje.
      Córka miała może 2,5r. gdy dostała skarbonkę i ogarnęła temat pieniędzy na tyle, by jak dostała jakieś, wrzucać je tam. Dziwiłabym się, gdyby nie ogarnęła, bo to raczej proste.
    • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:22
      doskonale rozumiem twoj problem. bo miałam identyczny. tylko kwoty były większe, bo córka starsza, i jest jedna, (babcia i ciocia nie musiły dzielić kwoty na ileś dzieciaków) ale i kłopoty i strata kasy była dużo większa.
      nie masz wyjścia- musisz zabronić tego babci. nie wolno jej robić za twoimi plecami takich numerów, ty musisz wiedzieć, że dzieci otrzymują od niej prezenty w formie pienieżnej. wyłuszcz, jakie to niewychowawcze, czego to dzieci uczy, i w efekcie niebezpieczne, że to prowadzi prostą drogą do kłopotów (dzieci będą mieć problemy).
      a dzieciom tłumacz, tłumacz, tłumacz, żeby nie nosiły kasy do szkoły, może ustalcie, że skoro dysponują "swoimi pieniążkami", to warto je odkładać na konkretny cel.
      (sko, czy skarbonka to nie jest konkretny cel, ale zakup zabawki czy jakiegoś gadżetu jest konkretnym celem)
      > Mam robić dzieciom rewizję?
      > Zakazać kontaktów z babcią?
      pytać po każdym spotkaniu z bacią, czy dostały pieniążki, pytać i liczyć, że dzieci kłamać nie będą, i jak się przyznają, to będziesz mogła wpłynąć na to, że schowały do portfela, skarbonki.
      • kanga_roo Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 11:38
        solejrolia, Ty tak serio?
        dlaczego robisz takie halo o pieniądze? dlaczego nie pozwolisz dziecku na minimum samodzielności w kwestiach finansowych? co jest niewychowawczego w dawaniu dzieciom pieniędzy? nie ogarniam.
        kiedy i jak dziecko ma się nauczyć gospodarować pieniędzmi, skoro rodzice tak reagują?
        oszczędzanie, wydawanie, gubienie, pożyczanie nawet - pieniądze są dla ludzi. a jeśli się małych ludzi też dopuści do tej zabawy, można mieć czasem sporo frajdy. bo, wbrew pozorom, dziecko tych pieniędzy nie marnuje, choć ich używa. sponsorowanie ciastek dla kolegów, czy zrzutka na cukierki to też nauka, nie gorsza niż ciułanie w skarboneczce. a kupowanie lodów dla młodszej siostry ze swoich to zupełnie inna jakość, niż wtedy, kiedy płaci mama. no i można się wiele nauczyć o wartości produktu kiedy się wyda całą tygodniówkę na jedną czekoladę na gorąco czy frytki w barze. tyle, ze rodzice muszą na tę naukę pozwolić.
        • zuzi.1 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 12:15
          Dokładnie kanga roo, po raz kolejny się zgadzam z tym co piszesz.
        • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 13:26
          pokątne otrzymywanie kasy, pokątne ich wydawanie, gubienie ich itp akcje
          nijak ma się to wszystko do nauki gospodarowania pieniędzmi.


          nie bedę ci tłumaczyć, czemu robię halo, i czemu w moim domu mają być moje zasady, ale powtórzę problem znam. problem był pół roku temu, dotyczył przede wszystkim mojej matki i nie miałam kontroli nad tym gdyż mieszkamy w jednym domu i nie były to sporadyczne spotkania wnuczka-babcia, a tylko z ciocią spotkania są rzadsze.
          a ponieważ kwoty były wieksze, bo i dziecko jedne do podziału pieniedzy, i dziecko jest starsze, to i kłopoty (strata kasy) były potem większe.

          szczegóły zostawię dla siebie.

          dopiero wprowadzając zasady na moich warunkach, nauczyłam w przyspieszonym kursie moje dziecko liczyć pieniadze, jak niebezpieczne jest mieć duże kwoty, co nalezy zrobić z dużą kwotą, co z tego, że dzieciak wie, że to "stówka", przeliczy nominały, musi wiedzieć, ile się pracuje na tę "stówkę" i co można za nią kupić.
          moja córka to duża pannawink sama chodzi do szkoły, sama wraca ze szkoły, jeździ na obozy, do koleżanek na wekendy,robi tez zakupy dla domu, i wyjście do mięsnego nie stanowi problemu, wyśle listy na poczcie, także polecone, z moją pomocą klika w akcje interetowe, i inne sytuacje dostępne "wczesnemu" nastolatkowi. córka ma kieszonkowe odpowiednie do wieku i może je "trwonić" na tic-taki, lody i gazetkę, (dobra, nie trwonić, ale uczyć się gospodarowania pieniedzmi) ale córka żyje wśród innych ludzi i musi umieć posługiwać się pieniedzmi, bez wpadania w tarapaty.
          • kanga_roo Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 13:53
            podsumowując, masz w domu dziecko, które określasz jako "wczesną nastolatkę", i to dziecko jeszcze pół roku temu nie ogarniało, ile to jest 100 zł. aha.
            tym bardziej dziwię się, że w tym wątku prezentujesz takie, a nie inne poglądy. to znaczy, przeczuwam, że Twoja sytuacja była jednak inna, bo dziecko dysponowało dużą kasą. ale Twój opis tylko potwierdza to, co piszę ja i kilka jeszcze osób w tym wątku: dzieci należy przyzwyczajać do pieniędzy. a autorka wątku chce mieć dzieci bezgotówkowe, bo pieniądze to problem.

            btw, gdyby rodzice nie robili problemu, dzieci nie dostawałyby pieniędzy pokątnie, ani by ich pokątnie nie wydawały.
            i nie wiem, dlaczego piszesz o "trwonieniu" pieniędzy na lody czy gazetkę, rozumiem, że Ty lodów i gazet nie kupujesz?
            • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 14:25
              autorce nie podoba się pokątne dawanie pieniędzy przez babcię, bo ona nie ma nad tym kontroli, nie wie potem, że dzieciak dysponuje kasą, i że zabiera ją do szkoły, gubi. i to jest problem i ja taki problem miałam. u autorki dzieci więcej i mniejsze, więc i kwoty są mniejsze, a u mnie starsze dziecko, i kwoty bardziej znaczne, ALE PROBLEM TEN SAM. przynajmniej dla mnie. prowadzący do kłopotów dziecka i w efekcie utraty pieniędzy. nie istotne, czy dziecko ma na co dzień pieniadze, czy nie. bo moje miało normalnie kieszonkowe i kieszonkowe było ustalone wspólnie (normalne negocjacje) pod katem jej możliwości (wiekowych i wydawania) a kwoty pokątne dawane w zależności od widzimisie darczyńcy bez cienia refleksji. i na tym też polega problem.

              tak moja córka wiedziała pół roku temu, że "stówka" to "stówka", i potrafiła ją rozmienić, ponieważ nominały inne też znała wówczas, ale wartości REALNEJ tejże "stówki" nie znała, bo nie musiała nigdy na nią zapracować, ani jej zaoszczędzić, nie przyszło jej też do głowy przeliczyć ile w "stówce" mieści się tygodniówek,
              a kwotę jaką straciła, napisałam "stówka" córka tak naprawdę miała inną kwotę, to określenie wzięłam na potrzeby tej dyskusji.

              z trwonieniem się poprawiłam, a lodów faktycznie nie lubię, i dla siebie ich nie kupuję, gazet i gazetek nie kupuję, w ogóle prasy nie kupuję, więc utrafiłąś w sednobig_grin taka jestem. jeśli już cos trwonię to swój czas, zwykle na forumtongue_out
    • male_a_cieszy Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 12:03
      Babcia zakazuje mówić dzieciom, że dostały kase bo wie, że wy będziecie mieć do niej o to pretensje, a ona jak każda chyba babcia chciałaby żeby wnuczęta o niej dobrze myślały, pamiętały chętnie odwiedzały ( jedne dają pieniądze, inne badziewne zabawki z kiosków, jeszcze inne słodycze). Więc może porozmawiać z babcią, że jak już musi dawać im pieniądze to niech nie kryje tego faktu przed wami. Jak będziesz wiedziała, że dostali pieniądze to najmłodszemu można zaproponować, że mu przechowasz zanim dojedziecie do domu żeby mógł sobie dać do skarbonki (wtedy nie zgubi), średniakowi rozmienić na drobniejsze i może też zasugerować że część może sobie oszczędzać, a część brać do szkoły w drobniakach po trochu, a z tego co piszesz najstarszy się w tych kwestiach odnajduje sam.

      A w to że babcia przestanie dawać im pieniądze wątpię, wystarczy pobieżnie poczytać wątki na dziecięcym forum i jest tam multum pytań o to jak to zrobić żeby dziadkowie nie dawali zabawek, słodyczy ect. Z pieniędzmi jest jeszcze o tyle dobrze, że jak będziesz o nich wiedziała to na młodszych możesz jeszcze jakoś wpłynąć aby te pieniądze sensownie wydali.
      • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 12:48
        Ludzie dajac cos drugim (czy faktycznie czy wirtualnie eliczajac w to robienie cos dla kogos) okazuja sympatie. Babcie daja slodycze i kase bo wiedza na pewno ze to dzieci ucieszy (czesto same nie chodza do sklepow z zabawkami (stad te badziewia z kiosku) powiedziec babci nie dawaj slodyczy/kasy to tak jakby zabronic kochac czy okazywac milosc. Jest to dla babc w wiekszosci niewykonalne.
        • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 13:34
          > Ludzie dajac cos drugim (czy faktycznie czy wirtualnie eliczajac w to robienie
          > cos dla kogos) okazuja sympatie.

          sorry, ale raczej za kasę to próbują kupić, a nie okazać sympatię uncertain przekaz jest dość jednoznaczny, przynajmniej dla mnie.
          • ichi51e Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 14:15
            Nigdy nie zrobilas nic dla nikogo bo go po prostu lubisz? Zal mi ciebie.
            • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 14:43
              nie rozpędzaj się, zrobiłam i robię wiele rzeczy dla innych, bo ich po prostu lubię,
              natomiast faktycznie nie daję kasy komuś tylko dlatego, że kogoś lubię.
    • jola-kotka Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 12:06
      Babcie od zawsze dawały kasę takie one są. Jak wie że masz coś przeciw to mówi nie mów mamie,sama ją do tego prowokujesz. A kontrola nad ta kasa to chyba już należy do ciebie. Pretensje do babci są głupie.
      • solejrolia Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 13:32
        pretensje jak najbardziej można mieć do babci, bo powinna wykazać rozsądek,
        a pretensje do dziecka są głupie, bo dziecko jest dzieckiem
        (małe dziecko- gubi pienadze, 7latek stracił, bo mu łobuzy zabrały, dopiero starsze sobie poradzi)
        • verdana Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 14:55
          Babcia nie może dawać kasy, bo nie o kasę tu chodzi. Chodzi o władzę. Dzieci są dziećmi rodziców i rodzice po pierwsze nie tolerują niczego, co by było choć na milimetr sprzeczne z ich zasadami wychowawczymi - nawet najbliższa rodzina ma robić tylko to, na co rodzice zezwalają, żadnych tam prezentów nieuzgodnionych. Babcia ma słuchać rodziców, a nie uważać,że to sa jej wnuki, wiec może im coś dać. To raz.
          Dwa - dziecko, które ma pieniądze może za nie coś kupić. To karygodne, bo kupuje coś, czego nie uzgodniło z rodzicami, ma wiec margines wolności. A rodzic, naprawdę dobry nie moze pozwolić sobie na to, aby nie kontrolować każdej decyzji dziecka. Dziecko może robić tylko to, na co ma wyraźne pozwolenie. I nie ma żadnego prawa do błędu - jeśli go okradną, jest winne, bo zabrało pieniądze bez pozwolenia do szkoły. Jeśli zafunduje kolegom soczek - jest winne, bo wydało swoje pieniądze w sposób nieakceptowany przez rodziców. Jeśli kupi sobie soczek - jest winne, bo rodzice decydują, że pieniądze dziecko ma zaoszczędzić.
          A potem babcia i wnuk mają tajemnice przed rodzicami i to jest juz prawdziwy problem. Ale zawiniony tylko przez rodziców, którzy zrobili wszystko, aby stracić zaufanie obu stron.
          • vilez Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 15:05
            10/10
          • marghe_72 Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 15:05
            verdana napisała:

            > Babcia nie może dawać kasy, bo nie o kasę tu chodzi. Chodzi o władzę. Dzieci są
            > dziećmi rodziców i rodzice po pierwsze nie tolerują niczego, co by było choć n
            > a milimetr sprzeczne z ich zasadami wychowawczymi -[...]
            > Dwa - dziecko, które ma pieniądze może za nie coś kupić. To karygodne, bo kupuj
            > e coś, czego nie uzgodniło z rodzicami, ma wiec margines wolności. A rodzic, na
            > prawdę dobry nie moze pozwolić sobie na to, aby nie kontrolować każdej decyzji
            > dziecka. Dziecko może robić tylko to, na co ma wyraźne pozwolenie. I nie ma żad
            > nego prawa do błędu - jeśli go okradną, jest winne, bo zabrało pieniądze bez po
            > zwolenia do szkoły. Jeśli zafunduje kolegom soczek - jest winne, bo wydało swoj
            > e pieniądze w sposób nieakceptowany przez rodziców. [...]Ale zawiniony tylko przez rodziców, którzy zrobili wszystko, aby stracić
            > zaufanie obu stron.

            Amen.
    • szalona-matematyczka Mnie SKO okradlo!!!!! 04.12.13, 15:00
      mindtriper napisała:

      > Moja teściowa (zaznaczam, nie dlatego jest problem, że to teściowa) uparcie wci
      > ska dzieciom pieniądze.

      Ja bym sie cieszyla.

      > Ale środkowy, pierwszoklasista, zaczyna mieć przez to problemy. Dostaje od babc
      > i ok,10-20 zł tygodniowo, ukradkiem. Od nas ma przykazane, żeby wpłacać to co d
      > ostanie na SKO. Okazało się, że wpłacił tylko raz, bo na ogół kupuje sobie i ko
      > legom coś w sklepiku.

      I bardzo dobrze, o mnie SKO okradlo !!!!!!!!!!! Wplacala przez cala podstawowke. Pod koniec podstawowki chcialam wyplacic i okazalo sie, ze nie naliczali zadnych odsetek (a to byly czasy inflacji!). Do tego przy jednej wplaconej sumie brakowalo podpisu, wiec tego tez nie zaliczyli. WYplacilam o wiele mniej niz wplacilam. Zmuszanie dziecka do wplacania na SKO to wychowywanie jelenia. Mozesz mu subkonto przy twoim koncie otworzyc. Przynajmniej bedzie mial oprocentowanie a ty dostep do tego konta i przy okazji kontrole.

      > Ale wczoraj wrócił zaryczany, bo mu starsi chłopcy zabrali.

      Zglosilas przestepstwo na policje ???

      > Babci daje dzieciom te pieniądze pomimo wyraźnego zakazu, wciska gdzieś w kącie
      > , mówi "nie mów mamie i tacie".

      Ja bym wykorzystala ta slabosc babci i jesli taka rozrzutna to bym mowila dzieciakom by prosily o wiecej. Sama nie lubie swojej tesciowej ale gdyby byla hojna/rozrzutna to chetnie bym korzystala. IM wiecej dostana od babci tym mniej beda sie dzieciaki dopominaly od ciebie pieniedzy.
    • mindtriper Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 22:39
      Powiem tak:
      Na szczęście opisana sytuacja nie dotyczy mnie, bo (jak często podkreślam) nigdy nie opisuję na forum otwartym swoich istotnych problemów (co nie znaczy, że zawsze piszę nieprawdę, ale to nie o tym wink ).
      Wrzuciłam wątek rano, poszłam do pracy i o nim zapomniałam.
      Teraz czytam i aż kręcę głową.
      Domyślałam się co i kto napisze, ale takich odlotów to się nie spodziewałam big_grin
      Podziwiam i gratuluję pomysłowości.
      • czar_bajry Re: Babcia daje pieniądze 04.12.13, 23:30
        nie czytałam wątku więc nie wiem co napisały dziewczyny...
        moje dzieci zawsze dostawały od dziadków kasę, nigdy nie było z tym problemu albo sobie odkładały i zbierały na coś konkretnego albo wydawały "na pniu" , nigdy w to nie ingerowałam ich kasa i tyle... wg mnie sama stwarzasz niepotrzebne problemy i sytuacje w stylu " nie mów mamie i tacie..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka