Dodaj do ulubionych

mąż koleżanki się do mnie dowala

04.12.13, 12:52
taka sytuacja.... mam koleżankę, nie jakaś bliska, nasze dzieci się kolegują. Jej mąż od jakiegoś czasu składa mi naprawdę sprośne i dwuznaczne propozycje. Pisze mi że jestem piękna, że jak na mnie patrzy to ma motyle w brzuchu, że do siebie pasujemy, że jestem ucieleśnieniem jego marzen o kobiecie..... ja już straciłam pomysły, jak obracać w żart te jego teksty.
Najchętniej bym powiedziała o wszystkim jego żonie, ale wiecie jak jest, posłańcom złych wieści ścina się głowy.
Koleś ewidentnie ma problem, wg mnie jest erotomanem, który ciągle gada tylko o seksie.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 12:53
      Swoją drogą, schlebia to Tobie trochę, prawda?
      • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:04
        mx3_sp napisała:

        > Swoją drogą, schlebia to Tobie trochę, prawda?

        wogóle, typ jest obleśny i wiem że nie do mnie jedynej się dowala.
        • bene_gesserit Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 21.08.25, 14:09
          Dlaczego dbasz o jego samopoczucie, obracając jego chamskie zachowania w żart? Nie możesz nazwać tego, co robi po imieniu? Walnąć otwartym tekstem odwal się ode mnie, oblechu?

          Grzeczne dziewczynki, niestety, dużo tracą na swojej grzeczności
          • la_felicja Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 21.08.25, 14:21
            Bene, popatrz na datę, ja też zaczęłam sie udzielać w tym wątku, kiedy zauważyłam
            • bene_gesserit Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 21.08.25, 14:32
              A, faktycznie.

              Jednak los grzecznych dziewczynek, które strajk się nawet w takiej sytuacji, żeby było miło i nikt się nie poczuł urażony, pozostał ten sam.
              • la_felicja Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 21.08.25, 18:22
                No, to prawda...
    • 18lipcowa3 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 12:55
      ja bym postraszyła że pokażę smsy, czy tam maile- cokolwiek on ciebie pisze
      obleśne jest takiem cos
    • triismegistos Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 12:56
      Ja bym pokazała te smysy, niech kobiecina wie co trzyma w domu.
      • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 12:59
        nie rozumiem jak dorosła osoba pozwala na takie postępowanie jakiegoś niegroźnego erotomana. Mówi się i na tym koniec, no chyba, że te zaloty łechcą ego.
        • triismegistos Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:06
          Co to znaczy "pozwala"? Telepatycznie wyczuwa, ze chłop zaraz coś napisze i telepatycznie łapy mu urywa? A może twoje ego by się podbiło od takich wiadomości?
          • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:46
            jak facet zrobił pierwszy ruch i powiedział cos niestosownego lekko dajemu mu pstryczka w nos

            nie zadziała?

            - jeszcze raz tak się zachowasz, a powiem o wszystkim twojej zonie

            a jak ona tak zartem, półgębkiem próbuje odwrócic kota ogonem, to on mysli, ze gra niedostepną i wystarczy odrobina wytrwałości


          • memphis90 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 19:53
            Ale skoro to jakaś tam koleżanka, wcale nie bliska, po prostu dzieci się razem bawią, to skąd mąż tej koleżanki nagle ma numer telefonu, dojście na FB czy gdzie on jej tam to wszystko pisze...? I jaki problem po pierwszym takim wyskoku poinformować stanowczo, że żadnych takich tekstów sobie nie życzy. A tym bardziej "dowalania" - cokolwiek to znaczy...
            • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 07:43
              mam taka koleżankę, do której też się mąż koleżanki dowalał- na tyle bliskiej, że wspolne imprezy, jakies wakacje

              i też nie mogła sobie dać rady

              ale jak miała sobie dać radę, jak na jawne propozycje reagowała spojrzeniem spod rzęs i słowami- oj Krzysiu, oj Krzysiu o czym ty myślisz. Daj spokój ( mrug, mrug, mrug)
              • pffpffpff Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 23.08.25, 07:49
                Dokladnie. Wszelkie dwuznaczne sytuacje powinny skutkować ucięciem kontaktu i przejściem na wyłączny kontakt z matką dziecka.
                Owszem, może się skończyć rozpoczęciem przez pana ataku podjazdowego typu: ona jest pie.dolnieta, nie zadawaj się z nią”, albo w wersji jeszcze bardziej intensywnej “ona mnie podrywała”, ale chrzanić to.
      • arista80 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:02
        Przede wszystkim starałabym się spotykać z koleżanką jedynie pod nieobecność jej męża. Jeśli by już w jakiś sposób doszło do spotkania z nim to albo udawałabym, że go nie słyszę, albo odpowiadała w sposób olewający typu "znowu to samo?", "zmień płytę, bo to już nudne" i coś w tym stylu.
        A tak na marginesie: ty się z nim spotykasz sam na sam, że ci tak gada czy mówi to wszystko przy żonie? Bo jeśli przy żonie, to ona być może już przyzwyczajona, że jej facet to taki erotoman - gawędziarz.
        • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:07
          wszystko się odbywa internetowo - smsowo. Ja nie odpisuję, piszę że jest bajerantem że to wstyd tak pisać mając dziecko i żonę. A ta co to pisze o łechceniu ego to ma jakieś mega kompleksy. Chyba nikt nigdy ci nie mówił że jesteś ładna? wink
          • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:10
            Nie wiem, może i mam kompleksy. A jak przychodzą do mnie nie chciane wiadomości to ich nawet nie otwieram, a co dopiero czytać i odpisywać. Swoją drogą skąd ma Twojego maila i komórkę?
            • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:14
              ma od żony , nasze dzieci chodzą do jednej klasy i czasem ja zabieram ich córkę ze szkoły, więc telefon jest konieczny do formalnych kontaktów
              • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:17
                a adres mailowy?
                • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:19
                  ogólniedostęny , bo jak ktoś z trójki klasowej wysyła maila to zbiorowo do wszystkich i jest pokazane do kogo się wysłało. Na fejsie mamy grupę klasową do której wszyscy zapisani, zresztą zaakceptowałam jego zaprosenie zanim zaczął podjazdy.
                  • mx3_sp i mamy skutki fejsa 04.12.13, 13:54
                    najpierw nasza klasa rozwalała małżeństwa, teraz ten nieszczęsny fejs pompuje sexskandale.
                    • tygrysbobry Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 13:57
                      jak ktoś jest erotomanem to mu nawet fejs nie zaszkodzi. Jak ktoś szuka okazji to znajdzie. Facetowi ewidentnie brak kobiecej d..... i szuka szczęścia, z pewną już desperacją jak widzę
                      • mx3_sp Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 13:59
                        będę wredna, sorki z góry. " Facetowi ewidentnie brak kobiecej d..... i szuka szczęścia, z pewn
                        > ą już desperacją jak widzę " Dlaczego Ciebie wybrał?
                        • tygrysbobry Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 14:06
                          już pisałam że nie tylko do mnie tak pisał jak się okazuje. Uważam że szuka szczęścia i uderza do każdej nowopoznaniej kobiety. Z tego co pisze uważa się za boga sesapilu i ma spore mniemanie o sobie. Najpierw , jak się zaczął rok szkolny, znaliśmy się wszyscy prawie tylko z fejsa właśnie. Matki znały się osobiscie z zebrań ale ojcowie to raczej tyle co na fejsie ogarniali sytuację klasy. Więc typ sobie wybierał "laseczki". Najpierw zagadywał pod pretekstem formalnym, typu prezenty na mikołajki, zabieranie dzieci na zajęcia itp. A potem się rozkręcał. Ale jak pisałam, poznał jedną z mam osobiscie i się przekonał że kobieta ma sporo po 40 i 21 letnie dziecko, to uciął znajomość. Mnie na żywo jeszcze nie widział, tyle co na zdjęciu profilowym. Może jak by mnie zobaczył też by mu przeszło, nie twierdzę że nie wink A Ty nie jesteś wredna, tylko przepraszam, ale wydaje mi się że masz kompleksy jakieś.
                          • mx3_sp Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 14:14
                            pewnie mam jak każdy. Nie wyobrażam sobie jednak by nieznajomy nagabywał mnie seksualnie, a ja zamiast kolesia wywalić to jeszcze z nim korespondujesz. Masochizm?
                          • iwles Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 14:19

                            skąd wiesz, że nie tylko do ciebie tak pisze ? big_grin
                            • tygrysbobry Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 14:23
                              iwles napisała:

                              >
                              > skąd wiesz, że nie tylko do ciebie tak pisze ? big_grin
                              >

                              bo druga z kobietek jest moją kumpelą i pewnego wieczora, pijąc wino gadałyśmy ze sobą na fejsie i ona nagle mnie spytała co sądzę o takim i taki człowieku. Więc ja asekuracyjnie spytałam dlaczego ją to interesuje i tak od słowa do słowa się okazało że właśnie w tym samym czasie zarywa do nas obu. Nawet nas tak samo nazywał pieszczotliwie wink Wtedy miałyśmy fajny ubaw nawet , nie powiem wink
                              • memphis90 Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 19:54
                                " zarywa do nas obu", "dowala się" - kurczę, ile wy macie lat???
                                • to_ja_caryca_katarzyna Re: i mamy skutki fejsa 01.03.15, 11:18
                                  Wnoszac po slownictwie to jakos tak kolo czterdziestki pewnie. Dzisiaj mlodziez uzywa innego jezyka.
                                • pffpffpff Re: i mamy skutki fejsa 23.08.25, 07:51
                                  memphis90 napisała:

                                  > " zarywa do nas obu", "dowala się" - kurczę, ile wy macie lat???
                                  Obstawiam że koło 30tki.
                    • angazetka Re: i mamy skutki fejsa 04.12.13, 15:46
                      Tak, bez n-k i fejsa zdrad nie było big_grin
          • lykaena Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:12
            tygrysbobry napisała:
            Ja nie odpisuję, piszę że jest bajerantem że to wstyd tak pisać mając dziecko i żonę.

            No to nie odpisujesz, czy odpisujesz.
            Śmierdzi podpuchą
            • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:14
              pewnie jest też trochę w ciąży.
          • neffi79 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:17
            tygrysbobry napisała:

            > wszystko się odbywa internetowo - smsowo. Ja nie odpisuję, piszę że jest bajera
            > ntem

            To odpisujesz czy nie odpisujesz???
            jednak jakiś kontakt utrzymujesz.


            że to wstyd tak pisać mając dziecko i żonę. A ta co to pisze o łechceniu e
            > go to ma jakieś mega kompleksy. Chyba nikt nigdy ci nie mówił że jesteś ładna?
            > wink
            • sandra1301 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:23
              podaj nam na forumie jego mail to ematki się nim zajmąwink
          • ola.pola.1982 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 00:40
            > Chyba nikt nigdy ci nie mówił że jesteś ładna? wink
            Co twoj maz na takie teksty? Czy maz ci prawi takie komplementy?
          • k1k2 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 14.08.16, 20:32
            I tu robisz błąd, bo in to zapewne odbiera jak krygowanie się.

            Walnij z grubszej rury, np. "daj już spokój bo to nudne, jeszcze nie skumałeś że totalnie nie jesteś w moim typie?" Na takich gości to najlepiej działa, tylko się przygotuj na jego druą, chamską odsłonę jeśli mu dotkniesz wybujałe ego.
          • turzyca Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 29.08.16, 07:18
            >Ja nie odpisuję, piszę że jest bajerantem że to wstyd tak pisać mając dziecko i żonę.


            Dobra, ten post sporo tlumaczy. Ja wiem, że rodzice Cię inaczej wychowali i trudno Ci napisać pewne rzeczy wprost, ale to co opisujesz, to pożywka dla takich buców.
            On jest przekonany, że Ty jego chcesz, tylko wstydzisz się przyznać. A Ty tę jego bzdurną teorię mimowolnie potwierdzasz. Nie odpisujesz, ale czasem Ci się wyrwie odpowiedź - czyli chciałabyś ale się wstydzisz. Argumentujesz jego żoną a nie sobą, swoją niechęcią - czyli chciałabyś, ale się wstydzisz. Twierdzisz, że on jest bajerant - czyli Ci imponuje, chciałabyś, ale się wstydzisz.

            Co robić? Przygotować się do akcji: zarchiwizować to, co do tej pory było - lepiej mieć podkładkę niż jej nie mieć, a potem zainstalować sobie jakąś apkę do blokowania numerów. Przeprowadzić akcję: "proszę przestać do mnie pisać w sprawach niedotyczących bieżących spraw związanych z Kasią. Nie jestem zainteresowana Pana propozycjami, nie chcę wchodzić z Panem w intymne relacje." Dać Panu 24h na odpowiedź, nie odpowiadać zwrotnie, jeśli odpowie. Jeśli jednak utrzyma dotychczasowy kurs, włączasz apkę i nie widzisz jego smsow, więc już mu nigdy nie odpowiadasz na durne wynurzenia, apkę deaktywujesz na czas opieki nad jego córką.
            W razie namolności i np. używania innych numerów, albo sucho odpisywać "proszę do mnie nie pisać na tematy intymne, nie jestem zainteresowana" i dorzucać numer do apki albo dorzucać bez słowa.

            Dobrze by było, gdyby apka archiwizowała jego smsy, jakbyś potrzebowała kiedyś podkładki pod namolność Pana, sprawy o stalking i ogólnie ten kierunek.
    • triss_merigold6 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 12:58
      A dlaczego on do Ciebie pisze?
    • tanebo Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:07
      Przede wszystkim powinnaś dać mu jasno do zrozumienia że sobie tego nie życzysz. Sugerowałbym "z liścia".
    • lelija05 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:08
      Już ktoś tu kiedyś radził, co należy robić w takiej sytuacji - planować ślub, huczne wesele i dużo dzieci z takim panem. I zaproponuj jak najszybsze poinformowanie o waszej wielkiej miłości jego żony.
    • jowita771 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:09
      Niepotrzebnie obracałaś w żart, facet może myśleć, że Ci się to podoba. Ale teraz to po ptokach. Ja zwykle w takich sytuacjach patrzę na gościa tak, jakby był kupą rozmazaną na chodniku, z obrzydzeniem wypisanym na twarzy. Przez sms się nie da, ale można odpisać, że na samą myśl Ci się zbiera na wymioty, nawet bardziej obrazowo można to ująć.
    • zuzi.1 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:12
      Zapytaj się go wprost, czy jego żona o tym co do Ciebie mówi wie, a jeśli odpowie, że nie wie, to spytaj się go, czy masz ją o tym poinformowac i czy woli ustnie czy na piśmie wink
      • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:17
        on mówi że jemu się nie układa w małżeństwie, żona jest mówiąc jego słowami brudasem, nie sypia z nim, nie rozumie go i takie tam standardowe teksty. Najlepsze jest to, ze jak ja się widzę z jego żoną, to ona szczebiocze o nim jak zakochana nastolatka. Na zasadzie mój skarb, mój misio itp. I teksty jaki on o nią zazdrosny a jak się o nią starał a jak zakochany itp.
        A on mi potrafi smsy i o 2 w nocy wysyłać żebym weszła na fejsa, że teskni itp
        • zuzi.1 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:25
          pogoń go a jej powiedz wprost jaki "skarb" ma w domu i niech sobie robi co chce, lub nic...
        • riki_i Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 20:23
          tygrysbobry napisała:

          > on mówi że jemu się nie układa w małżeństwie, żona jest mówiąc jego słowami bru
          > dasem, nie sypia z nim, nie rozumie go i takie tam standardowe teksty. Najlepsz
          > e jest to, ze jak ja się widzę z jego żoną, to ona szczebiocze o nim jak zakoch
          > ana nastolatka. Na zasadzie mój skarb, mój misio itp. I teksty jaki on o nią za
          > zdrosny a jak się o nią starał a jak zakochany itp.
          > A on mi potrafi smsy i o 2 w nocy wysyłać żebym weszła na fejsa, że teskni itp

          Albo kłamiesz, albo trollujesz. Takich tekstów nie puszcza się na wstępnych zaczepkach, tylko wtedy gdy już dojdzie do pewnego skrócenia dystansu. A Ty piszesz, że go rzekomo ignorujesz i nie odpisujesz. Do takiej osoby nie wysyła się smsów o 2 w nocy! Co najmniej pochlebia Ci zainteresowanie tego typa... nie rób z siebie Świętej Cecylii. Poza tym jakby był takim oblechem , to na pewno nie miałabyś problemu ze zdecydowanym ucięciem tego kontaktu.
        • platki.na.sniadanie Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 01.02.14, 20:57
          > A on mi potrafi smsy i o 2 w nocy wysyłać

          tzn że nie wysłał raz i nie urwałaś tego, tylko wysyłał kilka razy? po pierwszym takim smsie, grzecznie acz stanowczo dałabym do zrozumienia kolesiowi co o tym myślę.

          a mąż wie o tak późnych smsach? i co on na to? z twoich wypowiedzi wynika, że nie bardzo się przejmuje.
          • ziazia17 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 20.08.25, 21:12
            Meza pewnie brak.
        • stacy.monroe ?? takie tam standardowe teksty ?? 05.02.14, 09:33
          > on mówi że jemu się nie układa w małżeństwie, żona jest mówiąc jego słowami bru
          > dasem, nie sypia z nim, nie rozumie go i takie tam standardowe teksty.

          takie tam standardowe teksty?? moze opowiadal jeszcze jaka pozycja mu nie pasuje??

          sory ale gdyby mi kolega zaczal opowiadac, ze mu sie nie uklada w mazlenstwie i zaczal schodzic na seks, brak higieny itp, od razu bym to uciela

          nie mam watplwosci, ze facet jest trepem, ale ty prezentujesz niestety podobny poziom, bo zaloze sie ze zaakceptowalas to "dowalanie" a jak juz wysluchalas calej historii, wszystkich brudow to postanowilas powiedziec "oj to tak nie wypada.."
          • glupia.suka Re: ?? takie tam standardowe teksty ?? 05.02.14, 11:45
            stacy.monroe napisała:

            > > on mówi że jemu się nie układa w małżeństwie, żona jest mówiąc jego słowa
            > mi bru
            > > dasem, nie sypia z nim, nie rozumie go i takie tam standardowe teksty.
            >
            > takie tam standardowe teksty?? moze opowiadal jeszcze jaka pozycja mu nie pasuj
            > e??
            >
            > sory ale gdyby mi kolega zaczal opowiadac, ze mu sie nie uklada w mazlenstwie i
            > zaczal schodzic na seks, brak higieny itp, od razu bym to uciela
            >
            > nie mam watplwosci, ze facet jest trepem, ale ty prezentujesz niestety podobny
            > poziom, bo zaloze sie ze zaakceptowalas to "dowalanie" a jak juz wysluchalas ca
            > lej historii, wszystkich brudow to postanowilas powiedziec "oj to tak nie wypad
            > a.."

            takie tam standardowe teksty musialy sie pojawic w odpowiedzi na takie tam standardowe zblizenie do tego adoratora big_grin
        • zosia_1 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 20.08.25, 20:38
          I po co jeszcze tu piszesz o tym facecie, przecież to jest żenujące
    • panirogalik Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:17
      i co, ty bidulka nie wiesz co robić tak?
    • czar_bajry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:18
      powiedz swojemu mężowi...
    • goodnightmoon Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:19
      tygrysbobry napisała:

      > ja już straciłam pomysły, jak obracać w żart te jego teksty.
      > Najchętniej bym powiedziała o wszystkim jego żonie, ale wiecie jak jest, posłańcom złych wieści ścina się głowy.

      To napisz/powiedz panu, że czujesz to samo i bardzo chętnie przedyskutujesz zaistniałą sytuację, ale w 3-kę, razem z jego żoną. No bo skoro to tak poważna sprawa, to jego żona też powinna o tym wiedzieć, prawda? smile

      Takie teksty w 99,99% skutecznie studzą miłosny zapał adoratora big_grin
      • feleedia a co powiedz na wife swap 04.12.13, 13:25
        Każde z was skorzysta big_grin
      • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:26
        ja wiem ze tu są same asertywne mamy, walące wprost wszystko, załatwiajace klarownie sytuację i takie tam. Dla mnie ta sprawa jest mega krępująca. Po I dlatego że lubię jego zonę, po II moja córka przyjaźni się z ich córką, po III często ja ich córkę odbieram ze szkoły i wiozę na zajęcia dodatkowe (taki układ w klasie). Ja znam takie typy jak on. Jak pójdę do żony, to on jej powie że ja wszystko wymyśliłam a on żartował. I córka zostanie bez koleżanki. Bo w takich sytuacjach jednak babki wierzą lub chcą wierzyć jednam mężom. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w podobnym stylu koleś pisał do jeszcze jednej z mam. Ale tam spasował jak się dowiedział że kobietka jest sporo po 40, a on z tego co wiem ma ok 31 lat.
        • goodnightmoon Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:47
          tygrysbobry napisała:

          > ja wiem ze tu są same asertywne mamy, walące wprost wszystko, załatwiajace klarownie sytuację i takie tam.

          Bo tak jest najlepiej. Prościej się żyje, spróbuj!

          > Ja znam takie typy jak on. Jak pójdę do żony, to on jej powie że ja wszystko wymyśliłam a on żartował.

          ZWARIOWAŁAŚ?!?!?!? Po chorobę masz iść do żony? Masz facetowi zagrozić, że pójdziesz do żony, jestem na 99% pewna, że da Ci spokój smile

          A jak Ci zacznie mówić, że żartował, to zwyczajnie powiedz: "No trudno, ja w tych sprawach nie mam poczucia humoru".
        • majenkir Re: 04.12.13, 14:11
          tygrysbobry napisała:
          > ja wiem ze tu są same asertywne mamy, walące wprost wszystko, załatwiajace klar
          > ownie sytuację i takie tam. Dla mnie ta sprawa jest mega krępująca


          Ja bym po prostu olewala matolka, kasowala emaile I texty. W koncu by mu sie znudzilo.
          • krecik Re: 05.12.13, 07:27
            >
            > Ja bym po prostu olewala matolka, kasowala emaile I texty. W koncu by mu sie zn
            > udzilo.

            A w zyciu. Emaile i smsy zachowac, zapisac tak na wszelki wypadak, jakby nagle cos ryplo i sie "okazalo", ze to nagle uwodzona jest uwodzicielka.

            Ag
        • ponis1990 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:22
          Skoro ją lubisz, to tym bardziej powinnaś jej powiedzieć, co ma za fajnego ,,faceta'' Bo a nuż kiedyś natknie się na jakieś sms-y od ciebie, i odwróci, że to ty za nim latasz, bo przeciez misio taki w niej zakochany... A on jej już tam pięknie pewnie zamydli
        • ola.pola.1982 :D 02.02.14, 12:02
          > po II moja córka przyjaźni się z ich córką,
          > I córka zostanie bez koleżanki.

          big_grin no to jest największy powód, żeby ciągnąć romans i robić z koleżanki bałwana big_grin
        • sie-zobaczy brak asertywności 08.02.14, 22:26
          to ze nie jestes asertywna pokazalas w stu procentach w tym watku Rodzice majacy swoje dzieci w powazaniu

          Ja przyznaję czekam zawsze w szatni...
          Jednak mój spokój jest notorycznie przerywany przez inne dzieci, które wychodzą z zajęć, bo chce im się pić, boli brzuszek, uderzyło się w kolanko, tęskni za mamą itp
          I chciał nie chciał, ja masuję te brzuszki, nalwam wodę ze zbiornika (ustawiony dość wysoko), naklejam plasterki, ocieram łzy itp


          Uwierz, da sie inaczej i co wazne skuteczniej.
        • lalkaika Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 02.09.16, 04:07
          zmien se date urodzenia na fejsie ,ze masz pod 50 i ten tego manga czy babyface to tak naprawde dzidzia-piernik .
          Nie ma za co .
        • la_felicja Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 20.08.25, 20:27
          tygrysbobry napisała:

          > ja wiem ze tu są same asertywne mamy, walące wprost wszystko, załatwiajace klar
          > ownie sytuację i takie tam. Dla mnie ta sprawa jest mega krępująca. Po I dlateg
          > o że lubię jego zonę

          No i właśnie dlatego na takie sms-y odpisuje się "Nie jestem zainteresowana, nie życzę sobie takich tekstów" a nie "Ach, ach, ty bajerancie, jak ci nie wstyd, oj bo paluszkiem pogrożę"
        • pffpffpff Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 23.08.25, 07:57
          Nie przepadasz za jego żoną, co nie? Czym Cię irytuje? Szczebiotaniem?
          Masz męża?
    • mearuless Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:26
      zadziwia mnie jedna rzecz niezmiennie od kilku lat.
      po co sie starac obracac w zart takie zachowanie pana?
      tu potrzeba krotkiej, rzeczowej informacji np"nie zycze sobie smsow od pana" "prosze wiecej do mnie nie pisac" a jak to nie pomoze to cieta riposta wujka staszka i juz.
      po co informowac zone pana, meza i innych niewinnych osob.
      • la_felicja Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 21.08.25, 14:01
        mearuless napisała:

        > zadziwia mnie jedna rzecz niezmiennie od kilku lat.
        > po co sie starac obracac w zart takie zachowanie pana?

        To pewnie taki odruch - wdrukowane zachowanie, przekazywane z pokolenia na pokolenie, nawet jeśli nie celowo, to jakośpodświadomie, pozawerbalnie - kobieta nie powinna prowokować mężczyzny, powinna wszystko obracać w żart albo udawać, że nie słyszy, albo że nie rozumie - żeby tylko załagodzić sytuację, a nie eskalować. Strategia przetrwania naszych babek i prababek. Postawienie się mężczyźnie nawet teraz może grozić fizyczną agresją. A w najlepszym wypadku usłyszysz, że jesteś histeryczką, masz kij w tyłku, albo "nie pochlebiaj sobie"
        • pffpffpff Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 23.08.25, 07:58
          Dokladnie
    • jak.z.nut Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 13:51
      Może przestań się bawić w odpowiadanie panu a ugnij to ostrym słowem. No proszę cię, dorosła kobieta, nie umie spławic dupka gawedziarza.
      • k1k2 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 14.08.16, 20:33
        10/10
    • amj6 jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak nie... 04.12.13, 14:06
      ...przeszkadza?
      ja raz bym odpisała że nie życzę sobie takich komentarzy, gdyby nie poskutkowało - pokazała bym swojemu mężowi i spytała kiedy ma czas abym go zaprosiła i żeby mógł mu rozwalić palce żeby więcej do mnie nie pisał
      • tygrysbobry Re: jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak n 04.12.13, 14:12
        wiesz co, to nie jest tak że ja nic z tym nie robię. Nie reaguję narazie "na ostrzu noża". Co do mojego męża, to on widzi te żałosne teksty typa, ale to jest tak że my się z tego razem pośmiejemy, bo serio facet wygląda no kurcze...... no mało atrakcyjnie, a te jego teksty i podrywy są rodem z baru mlecznego z okresu zaawansowanego PRL-u. Mój mąż jednak po I mi ufa a po II zna swoja wartość i nie zniży się do bicia pana wink Ale raz jak mi typ napisał że wrócił z wanny i jest właśnie wszędzie głdaki i wydepilowany, to mój mąż wysłał mu smsa ze swojego telefonu, że on też jest gładki i czy chce porównać wink Ale koleś totalnie to zignorował. Mi bardziej chodzi o radę z cyklu: powiedzieć jego żonie - a mojej koleżance- co ma w domu i że robi z siebie idiotkę opowiadając jak to ją mąż kocha i jacy są szczęśliwi. Bo jak on się odwali ode mnie, to w 100% znajdzie sobie następną i tak do skutku, a ona się staje posmiewiskiem
        • mx3_sp Re: jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak n 04.12.13, 14:16
          coraz bardzie rozbudowujesz opowieść. Czekam na dalsze flakowate zachowanie Twojego męża.
        • szary_kolor Re: jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak n 28.01.14, 10:29
          > Co do mojego męża, to on widzi te żałosne teksty typa, ale to jest
          > tak że my się z tego razem pośmiejemy, bo serio facet wygląda no kurcze...... n
          > o mało atrakcyjnie

          To juz jest paskudne. Oboje z mezem prezentujecie kiepski poziom. Gdyby moj maz preczytal takie ero-smsy to by odpisal powaznie. Choc na pierwszym miejscu ja bym to uciela.

          No ale widcocznie takie slodkie smsy cie podbudowujai i napiasalas ze ten kolega nie pierwszy takie wysylal do ciebie.

          Ciekawy sposob na potwierdzenie swojej wartosci - jeszcze z mezulkiem obok. Fujjjj.
        • platki.na.sniadanie Re: jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak n 29.01.14, 11:46
          > Ale raz jak mi typ napisał że wrócił z wanny i
          > jest właśnie wszędzie głdaki i wydepilowany, to mój mąż wysłał mu smsa ze swoje
          > go telefonu, że on też jest gładki i czy chce porównać

          ile ty masz lat - 17? twój mąż zachowuje się jak dzieciak - chyba, że macie taki luźny związek, to co innego
        • patriszja77 żenada 01.02.14, 23:46
          > Ale raz jak mi typ napisał że wrócił z wanny i
          > jest właśnie wszędzie głdaki i wydepilowany, to mój mąż wysłał mu smsa ze swoje
          > go telefonu, że on też jest gładki i czy chce porównać wink Ale koleś totalnie to
          > zignorował.

          widac ze fajnie sie bawicie, nie pisz glupot ze koles sie dowala i nie wiesz co z tym zrobic.

        • katreen_91 A uczucia? 04.02.14, 19:19
          > Co do mojego męża, to on widzi te żałosne teksty typa, ale to jest
          > tak że my się z tego razem pośmiejemy, bo serio facet wygląda no kurcze...... n
          > o mało atrakcyjnie

          A nie liczą się dla ciebie jego uczucia? Jesteś tak powierz-pochwowna?
          • patriszja77 Re: A uczucia? 06.02.14, 00:41
            > powierz-pochwowna

            big_grin przymiotnik miesiaca big_grin
        • katreen_91 Re: jak nic z tym nie robisz to chyba ci jednak n 15.02.14, 19:53
          > Bo jak on się odwali ode mnie, to w 100% znajdzie so
          > bie następną i tak do skutku, a ona się staje posmiewiskiem

          Posmiewiskiem sie stanie, jesli jego potencjalna ofiara (ta nastepna) pozwoli mu sie rozkrecic w opowiadaniu takich historii a ty bez watpienia mu na to pozwolilas. Tak jakbys z mezem nie byla blisko.
    • iwles Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:08

      > że jak na mnie patrzy to ma motyle w brzuchu,

      nie wierzę, żaden facet tak tego nie określiłby big_grin
      • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:16
        iwles napisała:

        >
        > > że jak na mnie patrzy to ma motyle w brzuchu,
        >
        > nie wierzę, żaden facet tak tego nie określiłby big_grin
        >

        bo z niego taki właśnie podrywacz, z tekstami jak z gazetki Bravo. Dlatego mówię, że koleś szuka szczęścia i atrakcji. bo teksty ma i bardziej "czarujące"
        • mx3_sp Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:22
          wczoraj na Polsacie w Dlaczego Ja było o czymś takim.
          • goodnightmoon Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:30
            mx3_sp napisała:

            > wczoraj na Polsacie w Dlaczego Ja było o czymś takim.

            A czy to musi być na Polsacie? To się przydarza codziennie tysiącom kobiet. Mało to durnowatych facetów chodzi po ściecie ....
            • mx3_sp Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:34
              widzę tu raczej jakąś małolatę, która nie wie jak wciska się delete. Z mężem coś też nie halo skoro koresponduje z absztyfikantem żony,
              • goodnightmoon Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:40
                mx3_sp napisała:

                > Z mężem coś też nie halo skoro koresponduje z absztyfikantem żony,

                O tym też pomyślałam. Ale wiesz, każdy się bawi tak, jak lubi tongue_out
                • iwles Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:44

                  obaj są w zmowie, urabiają ją do trójkącika tongue_out
                  • mx3_sp Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:48
                    Trójkąt to mało, wszak są jeszcze inne koleżanki, a te koleżanki też mają mężów. Toż to orgia, sodomia się szykuje. Echhh bogatemu i byk się ocieli.
                    • goodnightmoon Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:53
                      mx3_sp napisała:

                      > Trójkąt to mało, wszak są jeszcze inne koleżanki, a te koleżanki też mają mężów. Toż to orgia, sodomia się szykuje. Echhh bogatemu i byk się ocieli.

                      Co prawda to prawda big_grin big_grin big_grin
                  • goodnightmoon Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 04.12.13, 14:53
                    iwles napisała:

                    > obaj są w zmowie, urabiają ją do trójkącika tongue_out

                    O! I to już fajniejszy rozwój wydarzeń tongue_out
              • szary_kolor Re: Już wiem skąd zanam taką fabułę 28.01.14, 10:34
                dokładnie to samo pomyślałam że jakieś otwarte zasady w związku autorki tego wątku skoro mąż czyta cieple miłosne wyznania i reaguje w stylu "hi hi hi hi"
                być może mąż sam ma za uszami coś podobnego i sam by oczekiwał od celebrowanej zony "hi hi hi hi"
        • neffi79 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:23
          mam wrażenie, że troche ci sie to podoba
          normalna kobieta spławiła by takiego gawędziarza, chocby niewdawaniem w żadne rozmowy i grobową miną (ty jednak chyba się dobrze bawisz, obracając 'w żart' jego teksty), nie mówiąc już, w ostateczności o powiedzeniu o wszystkim własnemu facetowi.
          Który wiedziałby co zrobić.
          A ty taka biedną niuńke zgrywasz, śmieszne
          • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:27
            mój mąż mało że wie, to czyta to razem ze mną i czasem nawet w moim imieniu odpisuje robiąc sobie z gościa jaja wink mąz traktuje go jak nieszkodliwego wioskowego głupka. I wiesz jakby koleś wyglądał jak Maciej Zakościelny, to i bym może się podjarała. A to raczej taki Rysio z klanu w wersji porno wink No i nie jestem tą jedyną, żebym mogła się poczuć wyjątkowo wink Jest nas więcej wink Nie chodzi tu o mnie i czy mnie to męczy czy nie, chodzi mi o tą jego biedną kobietę, która robi z siebie pośmiewisko opowiadając o swoim super skarbie.
            • iwles Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:33

              No to powiem ci jedno - twój mąz to d... wolowa. Ciebie to już męczy, widać, że psychika ci siada, szukasz porady na forum, a on ma z tego niezły ubaw.
              • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:56
                nic mi nie siada a przynajmniej nie z powodu tego typa hahahhaha smile
                na forum rady szukają różne kobiety z różnymi sprawami, dziś widziałam wątek o lakierze do paznokci, też lasce siada psychika? smile
                a mój mąż nie jest z tych co to zakasaja rękawy, biorą miecz i biegną do walki i na całe szczęście!!!
                • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:03
                  czyli z tych co to nie gonią za tramwajem? Pamiętacie tamtą historię? Widocznie nie jest tak źle jak piszesz bo jakbyś czuła się zaszczuta to być może być coś zrobił.
                • patriszja77 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 01.02.14, 23:39
                  > a mój mąż nie jest z tych co to zakasaja rękawy, biorą miecz i biegną do walki
                  > i na całe szczęście!!!

                  cieszysz sie biernym zachowaniem twojego meza?

                  dla mnie facet ktory stanowczo nie odpowie kolesiowi wyslajacemu badz co badz niedwuznaczne tresci jego koobiecie jest nalesnikiem
                • ola.pola.1982 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 00:52
                  > a mój mąż nie jest z tych co to zakasaja rękawy, biorą miecz i biegną do walki > i na całe szczęście!!!

                  Czyli d..a wolowa? No nie osmieszaj sie. Moze jeszcze by wypil z adoratorem?
            • goodnightmoon Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:33
              tygrysbobry napisała:

              > Nie chodzi tu o mnie i czy mnie to męczy czy nie, chodzi mi o tą jego biedną kobietę, która robi z siebie pośmiewisko opowiadając o swoim super skarbie.

              A co Ty taka znów litościwa jesteś? Startujesz do tytułu "Miss Sprawiedliwość"?
              Kobieta opowiada to niech opowiada, może on sprawia, że ona właśnie tak się czuje.
              Bawi to Ciebie i męża to się bawcie na zdrowie.
              • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 07:49
                wyżyny współczucia. autorka współczuje tamtej żonie męża dupka, ale świetnie się bawi żartując z mężem i tymże dupkiem
            • neffi79 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:46
              tygrysbobry napisała:

              > mój mąż mało że wie, to czyta to razem ze mną i czasem nawet w moim imieniu odp
              > isuje robiąc sobie z gościa jaja wink mąz traktuje go jak nieszkodliwego wioskowe
              > go głupka.

              A nie powinien, bo nie wiadomo co czai sie we łbie natręta-erotomana. Mój mąz nie pozwoliłby na takie zabawy. Z drugiej strony robicie świństwo koleżance, nasmiewając się z jej męza.

              I wiesz jakby koleś wyglądał jak Maciej Zakościelny, to i bym może s
              > ię podjarała.

              weź się lepiej dalej nie ośmieszaj.

              ie chodzi tu
              > o mnie i czy mnie to męczy czy nie, chodzi mi o tą jego biedną kobietę, która
              > robi z siebie pośmiewisko opowiadając o swoim super skarbie.

              Owszem jest biedna, bo nie ma świadomości, że ma taką durną koleżankę (w twojej osobie), która podpuszcza jej faceta
              Bo nie wierze, że gośc pisze w ciemno. musicie go prowokować!
              • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:55
                taaaa bo on biedaczek to wogóle jest ok, tylko popduszczany staje się erotomanem szukającym okazji wink
                • neffi79 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:00
                  widzę jednak, że dobrze się bawisz
                  nie myslisz o konsekwencjach?
                  • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:04
                    przecież mąż niema nic przeciwko, wychowa jak swoje.
                    • iwles Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:07

                      ... na własnej piersi tongue_out
                • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 07:51
                  z tej całej 4rki to wy jestescie najgorsi

                  on erotoman szuka okazji, ona naiwna, a wy zabawiacie się jak szczeniaki
                • ola.pola.1982 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 16:06
                  tygrysbobry napisała:

                  > taaaa bo on biedaczek to wogóle jest ok, tylko popduszczany staje się erotomane
                  > m szukającym okazji wink

                  czyli potwierdzasz, że go podpuszczałaś suspicious nieładnie!
              • patriszja77 100% racji 02.02.14, 00:34
                > nie chodzi tu
                > > o mnie i czy mnie to męczy czy nie, chodzi mi o tą jego biedną kobietę,
                > która
                > > robi z siebie pośmiewisko opowiadając o swoim super skarbie.
                >
                > Owszem jest biedna, bo nie ma świadomości, że ma taką durną koleżankę (w twojej
                > osobie), która podpuszcza jej faceta
                > Bo nie wierze, że gośc pisze w ciemno. musicie go prowokować!

                100% racji neffi
            • lucky-this-time Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 28.01.14, 10:41
              Zdecydowanie powinnaś to uciąć, powiedzieć żonie adoratora co wyprawia. A twój mąż szczerze mówiąc zachowuje się najlżej mówiąc dziwnie. Może mu pasuje to co do ciebie wypisuje mąż koleżanki. Niestety znam taki przypadek i skończyło się to w sposób hm nieoczekiwany.
            • platki.na.sniadanie Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 29.01.14, 11:38
              > mój mąż mało że wie, to czyta to razem ze mną i czasem nawet w moim imieniu odp
              > isuje

              naprawdę myślisz, że to jest normalne?

              > I wiesz jakby koleś wyglądał jak Maciej Zakościelny, to i bym może s
              > ię podjarała.

              wtedy by mąż nie czytał tych smsów?
            • stacy.monroe Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.02.14, 14:48
              > mój mąż mało że wie, to czyta to razem ze mną i czasem nawet w moim imieniu odp
              > isuje robiąc sobie z gościa jaja

              nie wiem jak to skomentować

              > I wiesz jakby koleś wyglądał jak Maciej Zakościelny, to i bym może s
              > ię podjarała. A to raczej taki Rysio z klanu w wersji porno

              o tym twój mąż wie?
      • baltycki Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 18:36
        iwles napisała:

        > nie wierzę, żaden facet tak tego nie określiłby big_grin

        Faceci miewaja samoloty w brzuchu.

    • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 14:32
      jest taka opcja na fb usuń i na mf zablokuj proste.
    • bri Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:02
      Piszesz mu wyraźnie i prosto z mostu, że sobie nie życzysz, żeby do Ciebie pisał W OGÓLE, że nie jesteś nim zainteresowana i że jego obleśne teksty przyprawiają Cię o mdłości.

      Nie czuj się przy tym źle - zapewne prowadzi podobną korespondencję z wieloma kobietami i takie odmowy traktuje jako konieczny odsiew. Niektórzy stosują taktykę zarzucania dużej sieci - dwadzieścia bab mu odmówi, ale ta dwudziesta pierwsza da się namówić na coś więcej.
    • ewcia1980 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:16
      szczerze???
      to jesteś tak samo żałosna jak pan, który niby cie nagabuje.
      najpierw twierdzisz, że mu nie odpisujesz
      za chwile okazuje sie, że jednak tak.
      w kolejnym poście dowiadujemy się jak to twój mąż robi sobie z gościa "jaja" pisząc w twoim imieniu.
      no po prostu żenujące - "jarasz się" sytuacja jak nastolatka.

      pytasz o radę co masz zrobić??
      powiedzieć panu, że jego meile/smsy sa dla ciebie krępujące i prosisz żeby się z tobą nie kontaktował.
      nie wierzę, że sama na to nie wpadłaś!!

      a jeśli chcesz pokazać żonie pana meile to proponuję pokazać również swoje - jestem pewna, że po poczytaniu ich okazało by się, że pan ma powody żeby odpisywać.

      uprzedzając atak - moja mama prowadzi tartak, w którym ja też czesto bywam.
      jak sie łatwo domyśleć klientami w 95% są mężczyźni w różnym wieku i o różnym poziomie kultury. i ustawienie panów, którzy wyobrażają sobie zbyt wiele, do piony jest banalnie proste. tyle, że ja nie jestem typem chichoczacej słodkiej idiotki i umiem wyznaczać granice.
      • mx3_sp Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:22
        no ale nie pisz, że byś się nie nakręciła jakby taki brodacz z brzuchem w ogrodniczkach i koszulą kratę, z papierosem w ustach i zeszłotygodniowym zapachem potu zagaił, hej bejbe ale mam motyle w brzuchu. Nie gadaj, że jesteś aż tak twarda.
    • srubokretka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:23
      ja Ci rozumiem. Wiem, ze punkty I, II, III moga ci wiazac rece.
      Ja zazwyczaj przekrecam tak pana, zeby stal sie moim kolega, a nie adoratorem. Raz mi sie nie udalo, bo pan psychiczny byl i musialam radykalnie sprawe postawic, zeby siebie i innych nie narazac.
      Jak to zrobic. Jak pan wysle ci teks o lubieniu, przyjazni tym podobne, to odpisz, ze cieszy cie to bardzo , bo masz problem i moze on ci pomoze go rozwiazac ( zazwyczaj problem maly, ale istniejacy, zeby nie klamac) i tak stopniowo schodzicie z flirtow na bardziej ludzkie relacje. Po jakims czasie uswiadamiasz go , co czuje zona i inne kobiety, z ktorymi flirtuje. U mnie to zawsze dziala.
      • srubokretka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:24
        zyskasz kolege, a nie wrogow i dla swojej corki. Spacyfikowac durnia.
        • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:32
          o Jezusie wreszcie jakaś sensowna rada a nie jakieś z kosmosu z cyklu :" ja to bym nigdy", "ja to zawsze". Tutaj same ideały siedzą, twardą ręką trzymają za jaja wszelkich cwaniaczków, walą prawdę prosto z mostu, załatwiają kłopotliwe sprawy "od ręki" , mają cudowne dzieci i same zdrowe relacje z otoczeniem. A asertywność to ich drugie imie, zaraz po "zajebista".
          Połowa z was to pewnie się zmartwiła że to moeze o jej męża chodzi?
          Nie będę z facetem szła na noże ani mój mąż nie umówi się z nim na ustawkę pod blokiem, bo nie jest kibolem. Dla niego to żałosne i robi z typa sobie jaja.I mąż mój mówi że sam w końcu kobiecine uświadomi, bo i jej szkoda i dziecka - bo w końcu ine matki też będą komentować na głos że tata Mani to erotoman i w końcu dzieci będą się z niej śmiały. Koleżance mogłabym z całą odpowiedzialnością pokazać moją z nim korespondencję, bo nic tam nie ma z mojej strony, co mogłoby pana sprowokować. Wręcz przeciwnie. A wy wracajcie do swojego idealnego swiata z wami w rolach głównych. A za sensowne rady dziękuję. Ta z obróceniem kolesia na stronę kumpelstwa mi się bardzo podoba, bo pewnie zazwyczaj to działa.
          • srubokretka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:43
            nie ma za co smile
            Mi to sie dosc czesto przytrafia. Zazwyczaj jednak dotyczy to singli. Ten , ktorego mi sie nie udalo oswoic pisal do mnie w dziwny sposob. Zero interpunkcji, bledy, brak skladni, logiki. Mysle, ze cokolwiek bym nie zrobila, sam by sie nie odczepil i balaganu narobil.
            Faceci, jak widza , ze bogini jest tak samo problematyczna , jak ich zona, to szybko stygna. Tylko trzeba im to sprytnie uswiadomic. Nie mozesz tego wprost powiedziec. Musisz byc przykladem... Rozumiesz? Np popros go z 5 razy, zeby ci potowazyszyl w zakupach na caly tydzien wink albo przypilnowal chorego dziecka hahaha (zartuje, szkoda dziecka).
            • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:59
              srubokretka napisał:

              > nie ma za co smile
              > Mi to sie dosc czesto przytrafia. Zazwyczaj jednak dotyczy to singli. Ten , kto
              > rego mi sie nie udalo oswoic pisal do mnie w dziwny sposob. Zero interpunkcji,
              > bledy, brak skladni, logiki. Mysle, ze cokolwiek bym nie zrobila, sam by sie ni
              > e odczepil i balaganu narobil.
              > Faceci, jak widza , ze bogini jest tak samo problematyczna , jak ich zona, to s
              > zybko stygna. Tylko trzeba im to sprytnie uswiadomic. Nie mozesz tego wprost po
              > wiedziec. Musisz byc przykladem... Rozumiesz? Np popros go z 5 razy, zeby ci po
              > towazyszyl w zakupach na caly tydzien wink albo przypilnowal chorego dziecka haha
              > ha (zartuje, szkoda dziecka).

              a mnie się to trafiło po raz wtóry. Tylko że pierwszym razem pan był mężem mojej naprawdę dobrej kumpeli. Wtedy zareagowałam bardzo ostro, rozmową wprost z owym mężem i skończyło się tak, że mąż zaczął ograniczać moje kontakty z koleżanką, jak miałyśmy się spotkać to wymyślał jakieś historie, a w końcu powiedział że ..... że to ja się dowalałam. Na szczęście koleżanka znała zapędy swojego faceta do skoków w bok i nie dała mu wiary, ale kwas się zrobił i nasza znajomość w zasadzie się skończyła, bo obydwu nam jakoś było niezręcznie.
              ooo i jeszcze keidyś pamiętam byłam na weselu jako osoba towarzysząca i jeden z wujków mojego chłopaka ciągle mnie prosił do tańca itp. I sytuacja również z dupy, bo żona się wściekła, wybiegła z wesela itp. Moją zmorą jest dosyć dziecinny wygląd ( nie chodzi o to że wyglądam super młodo i taka ze mnie dupa, wyglądam dziecinnie), jestem niska, drobna, wielkie oczy - jak w mandze. Więc przyciągam dewiantów wink
              • patriszja77 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 02.02.14, 00:21
                > a mnie się to trafiło po raz wtóry.

                czyli ci to nie przeszkadza smile
              • press.play Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 02.02.14, 21:24
                > Więc przyciągam dewiantów wink

                Dziwnie sie wypowiadasz. Kim jest twoj maz - tez dewiantem? Bo z historii wynika, ze jest dziwny. Wybacz, ale twoje zachowanie jest niezrozumiale - najdelikatniej mowiac.
              • zona.narazona Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 11:08
                tygrysbobry napisała:

                > ooo i jeszcze keidyś pamiętam byłam na weselu jako osoba towarzysząca i jeden z
                > wujków mojego chłopaka ciągle mnie prosił do tańca itp. I sytuacja również z d
                > upy, bo żona się wściekła, wybiegła z wesela itp.

                czyli dowalał się wujek, a co na to twój chlopak? robił sobie jaja z typa?

                > Moją zmorą jest dosyć dziecin
                > ny wygląd ( nie chodzi o to że wyglądam super młodo i taka ze mnie dupa, wygląd
                > am dziecinnie), jestem niska, drobna, wielkie oczy - jak w mandze. Więc przycią
                > gam dewiantów wink

                Rzeczywiście twoja opowiesc brzmi tak jakbyś ich przyciągała a potem sugerowała "nie wypada tak, bbo masz dziecko, żonę itd"
              • shimataka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 08.02.14, 22:06
                > ooo i jeszcze keidyś pamiętam byłam na weselu jako osoba towarzysząca i jeden z
                > wujków mojego chłopaka ciągle mnie prosił do tańca itp. I sytuacja również z d
                > upy, bo żona się wściekła, wybiegła z wesela itp

                chyba jednak ci to odpowiada, takie wzbudzanie zainteresowania, nie potrafiłaś wyczuć, że wujkowi się za bardzo podobało? czy chciałaś sprawdzić ile wytrzyma jego żona? big_grin
          • patriszja77 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 02.02.14, 00:18
            > walą prawdę prosto z mostu, załatwiają kłopotliwe sp
            > rawy "od ręki" , mają cudowne dzieci i same zdrowe relacje z otoczeniem. A aser
            > tywność to ich drugie imie

            wyobraz sobie, ze tak mozna, prosto z mostu, bez owijania i zastanawiania sie, jesli masz problem z asertywnoscia (a na to wyglada) to nikt ci nie doradzi
          • stacy.monroe Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 10:32
            > mój mąż nie umówi się z nim na ustawkę pod
            > blokiem, bo nie jest kibolem. Dla niego to żałosne i robi z typa sobie jaja.

            Żałosny jest twój macho partner, założę się że nie reaguje bo ma coś na sumieniu. No proszę cię, facet który nie reaguje na smsy o treści: motyle w brzuchu, jesteś piękna.... jesteś tak naiwna?

            > w końcu ine matki też będą komentować na głos że tata Mani to erotoman

            Po co podajesz imię ich córki? To ma jakieś znaczenie? uncertain

            > Ta z obróceniem kolesia
            > na stronę kumpelstwa mi się bardzo podoba.

            Pozwoliłaś się kolesiowi ślinić, zwierzać o kiepskim seksie z żoną, pisać czułe smsy i uważasz, że teraz po prostu zostanie kolegą? big_grin to się nazywa siła perswazji!
          • patriszja77 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 06.02.14, 00:52
            >A asertywność to ich drugie imie

            Tobie zdecydowanie brakuje pewnosci siebie.

            > Nie będę z facetem szła na noże

            Ty chyba nic z tym nie robisz.

            > Dla niego to żałosne i robi z typa sobie jaja

            Twoj maz jest zalosny w takim wypadku.

            > Koleżance mogłabym z całą odpowiedzialnością pokazać moją z nim korespondencję

            Pokaz choc jakies urywki. Ematki ci doradza jak nikt inny.
          • kishita wygolone miejsca 06.02.14, 12:18
            tygrysbobry napisała:

            > Nie będę z facetem szła na noże

            Ale napisz, jakie kroki podjęłaś do tej pory i co nie poskutkowało?

            Warto to uciąć raz a dobrze, bo potem z tego może wyjść bryndza taka, że nie będziesz się martwiła tym, że twoja córka nie ma już koleżanki. Ale może o to ci chodzi... twój mąż również sprawia wrażenie, jakby mu nie zależało. No sory ale robić sobie jaja z zalotnika, który pisze żonie o gładkich i wygolonych miejscach?
          • samo_zdrowie *kumpelstwo* 07.02.14, 22:49
            >Ta z obróceniem kolesia
            > na stronę kumpelstwa mi się bardzo podoba, bo pewnie zazwyczaj to działa.

            No bez wątpienia - rozbudziłaś u niego motyle w brzuchu, facet dla ciebie golił mosznę a teraz oczekujesz, że będziecie kumplami?
    • guderianka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:27
      a skąd ma Twój numer ?bo ja nie mam numeru do mężów moich koleżanek ?
      pokaż koleżance smsy-niech ona się martwi
      a panu po pierwszym sms trzeba było napisać ssssss...j
      • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:33
        guderianka napisała:

        > a skąd ma Twój numer ?bo ja nie mam numeru do mężów moich koleżanek ?
        > pokaż koleżance smsy-niech ona się martwi
        > a panu po pierwszym sms trzeba było napisać ssssss...j

        już pisałam skąd ma numer.
        • guderianka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:45
          a już doczytałam
          ale nadal nie rozumiem problemu-sorry, ja z tego typu asertywnych -jak ktoś robi mi nieprzyjemność to na to nie pozwalam. no i Mąż też inny- zareagowałby nieco inaczej niż Twój maż żartowniś
        • srubokretka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:45
          jakby to bylo najistotniejsze w tym temacie, prawda?
          • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:50
            srubokretka napisał:

            > jakby to bylo najistotniejsze w tym temacie, prawda?


            zaraz to mój facet będzie najgorszy w tym wszystkim wink
            • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 08:00
              jak już mowa o Twoim mężu to nie rozumiem, jak kogoś może bawić robienie sobie jaj z kogoś kto jest wg niego żałosny

              przecież to nie jest śmieszne, tylko denerwujące
            • zona.narazona Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 01.02.14, 22:28
              Bez wątpienia zachowuje się jakoś dziwnie. Raz, że nie reaguje na takie wiadomości do swojej żony. Dwa, że bawi się w odpisywanie o wygolonych miejscach. Jesteście niedorośli.
            • katreen_91 Twój mąż 03.02.14, 09:40
              > zaraz to mój facet będzie najgorszy w tym wszystkim wink

              Mężczyzna, który opisuje z telefonu własnej żony, dziwnemu koledze który się do tej żony dostawia erotycznie, o tym że jest wygolony jest co najmniej dziwny. Chyba, że sobie z nas robisz żarty.
        • bei Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 15:54
          Powiedz mu prawdę, że swiata poza swoim mężem nie widzisz, ze masz swoje zasady, powiedz mu o swoim poczuciu lojalności w wobec bliskich, wobec przyjaciół, ze żaden inny facet nie działa na Ciebie tak jak mąż...możesz dodać, ze jest wspaniale obdarzony smile
          Dodaj jeszcze, ze z doświadczenia innych wiesz, ze zdrada, romans komplikuje życie smile

          Zazwyczaj , gdy mowimy o naszym zakochaniu w partnerz, to odstraszamy innych samców.
          Obcego faceta mdli, gdy slyszy o wspaniałości innego smile

          Smsy......włącz ignora, nie odpisuj, albo powiedz, ze uzywacie z mężem tej samej komorki smile
          • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 16:11
            bei napisała:

            > Powiedz mu prawdę, że swiata poza swoim mężem nie widzisz, ze masz swoje zasady
            > , powiedz mu o swoim poczuciu lojalności w wobec bliskich, wobec przyjaciół, ze
            > żaden inny facet nie działa na Ciebie tak jak mąż...możesz dodać, ze jest wspa
            > niale obdarzony smile
            > Dodaj jeszcze, ze z doświadczenia innych wiesz, ze zdrada, romans komplikuje ż
            > ycie smile
            >
            > Zazwyczaj , gdy mowimy o naszym zakochaniu w partnerz, to odstraszamy innych sa
            > mców.
            > Obcego faceta mdli, gdy slyszy o wspaniałości innego smile
            >
            > Smsy......włącz ignora, nie odpisuj, albo powiedz, ze uzywacie z mężem tej same
            > j komorki smile
            no własnie zanim stał się namolny, ja często o mężu mówiłam i to w samych superlatywach, najczęściej na tablicy naszej grupy facebookowej. Ale typ ma tak bardzo rozwinięte poczucie własnej fantastyczności, że dla niego to chyba dodatkowe wyzwanie, żeby zbajerować taką zakochaną wink Zresztą ja z tych co to naprawdę w mężu zabujana na amen i często to podkreślam.
            Mój mąż miał podobną sytuację z koleżanką z pracy. Z tym że tamta singielka. I też pokazywał mi maile i smsy, na zasadzie - popatrz jaka żałosna baba. I też nie leciałam targać się z nią za kudły po firmie, bo ufam mężowi. I na wspólnych imprezach mąż potrafił panience pokazać, kto się dla niego liczy. A panna niechcący stała się obiektem kpin wśród pozostałych pracowników.
            • bri Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 16:20
              Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby konsekwentnie ignorowany typ nie znudził się i nie zmienił obiektu swoich "uczuć". Jeśli nie chcesz stawiać sprawy na ostrzu noża to po prostu przestań mu odpisywać choćby jednym słowem.

              Nawet patologiczni nękacze po pewnym czasie się poddają w takiej sytuacji.
            • ewcia1980 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 16:21
              > Mój mąż miał podobną sytuację z koleżanką z pracy. Z tym że tamta singielka. I
              > też pokazywał mi maile i smsy, na zasadzie - popatrz jaka żałosna baba.

              No jakiegoś strasznego pecha macie, że przyciagacie do siebie takich "żałosnych" ludzi.


              > I też n ie leciałam targać się z nią za kudły po firmie, bo ufam mężowi.

              Ale zrozum wreszcie, że tu nikt nie mówi o ustawkach czy targaniu za wlosy.
              Jeśli sama masz problem z asertywnością i nie umiesz wyznaczyć granic to twój mąż powinien "mieć jaja" żeby zadzwonić z komunikatem "nie życzę sobie żeby niepokoił pan moją żonę" a nie "robić sobie jaja" z adoratora.

              > I na wspólnych
              > imprezach mąż potrafił panience pokazać, kto się dla niego liczy.

              To czemu nie potrafi tego zrobic w stosunku do twojego adoratora??


              A panna niec
              > hcący stała się obiektem kpin wśród pozostałych pracowników.

              No ta informacja jest niebywale istotna w tym watku uncertain
              • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 08:03
                ta informacja jest bardzo ważna bo doskonale pokazuje jakimi typami ludzi są autorka i jej mąż
                • blond_w_pisowni podsumowanie 28.01.14, 10:53
                  trafne podsumowanie, 100% racji
              • iglo_na_sloncu Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 02.02.14, 11:09
                > > I też n ie leciałam targać się z nią za kudły po firmie, bo ufam mężowi.

                > Ale zrozum wreszcie, że tu nikt nie mówi o ustawkach czy targaniu z
                > a wlosy.
                > Jeśli sama masz problem z asertywnością i nie umiesz wyznaczyć granic
                > to twój mąż powinien "mieć jaja" żeby zadzwonić z komunikatem "nie
                > życzę sobie żeby niepokoił pan moją żonę" a nie "robić sobie jaja"
                > z adoratora.

                - masz problem z asertywnością
                - twój mąż powinien "mieć jaja"

                ciekawa jestem jak potoczyla sie historyjka
              • ola.pola.1982 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 01:06
                > > I na wspólnych imprezach mąż potrafił panience pokazać, kto się dla niego liczy.

                > To czemu nie potrafi tego zrobic w stosunku do twojego adoratora??

                Pewnie dlatego, ze na niewspolnych imprezach jednak "panienka" jakos inaczej sie dla niego liczyla.
            • aneta-skarpeta Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.12.13, 08:01
              czyli machowink
            • iglo_na_sloncu Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 28.01.14, 15:38
              tygrysbobry napisała:

              > no własnie zanim stał się namolny, ja często o mężu mówiłam i to w samych super
              > latywach, najczęściej na tablicy naszej grupy facebookowej.

              nie rozumiem takiego wynoszenia spraw między tobą a mężem na facebooka? słabo to rozgywasz
            • patriszja77 brazylijski serial 01.02.14, 22:41
              > Mój mąż miał podobną sytuację z koleżanką z pracy. Z tym że tamta singielka. I
              > też pokazywał mi maile i smsy, na zasadzie - popatrz jaka żałosna baba. I też n
              > ie leciałam targać się z nią za kudły po firmie, bo ufam mężowi. I na wspólnych
              > imprezach mąż potrafił panience pokazać, kto się dla niego liczy. A panna niec
              > hcący stała się obiektem kpin wśród pozostałych pracowników.

              jak w brazylijskim serialu smile autorko tego wątku, słabo to wszystko widzę, facet który ze sprośnych smsów do żony robi sobie jaja, albo ma coś za kołnierzem, albo jest życiowym klopsem - ot trochę szczerości smile
            • kiedy.powiem.tobie.dosc Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 03.02.14, 09:31
              > no własnie zanim stał się namolny, ja często o mężu mówiłam i to w samych super
              > latywach, najczęściej na tablicy naszej grupy facebookowej.

              - okazujesz uczucia do męża na facebooku? a jakby doszło do spotkania ty, mąż, adorator, robiona w bambuko pani - też byś tak ćwierkała przy mężu?

              > Ale typ ma tak bardzo rozwinięte poczucie własnej fantastyczności, że dla niego to chyba dodatkowe wyzwanie, żeby zbajerować taką zakochaną wink

              Zakochana żona:

              - odpisałaby po pierwszym smsie, że nie życzy sobie takich podchodów, prosty jasny przekaz,
              - nie odpisałaby na pierwszego obleśnego smsa, bo nie byłoby pierwszego smsa bez twojego skrócenia dystansu,
              - nie tłumaczyłaby się kolegującymi się córkami - chyba, że wszyscy jesteście np. trędowaci, może jeszcze wasze koty się kumplują i szkoda ci zwierzęcej więzi? big_grin
              - nie pokazywałaby takich treści mężowi w którym jest zakochana, żeby ten odpisał coś w stylu o wygolonych miejscach, to jest wręcz zabawa na poziomie gimnazjum

              > Zresztą ja z tych co to naprawdę w
              > mężu zabujana na amen i często to podkreślam.

              - na facebooku i na ematce? big_grin

              > Mój mąż miał podobną sytuację z koleżanką z pracy. Z tym że tamta singielka. I
              > też pokazywał mi maile i smsy, na zasadzie - popatrz jaka żałosna baba.

              - no chyba, nie myślisz że pokazałby ci maile, których nie chciałabyś widzieć big_grin chłop pewnie swoje zrobił, potem stwierdził że jednak w domu jest jajecznica, ciepła zupa i wyprane skarpety i mimo wszystko nie chce mu się ryzykować jakiejś tam stabilności big_grin znam takie historie z otoczenia, sama pewnie znasz big_grin

              > I też nie leciałam targać się z nią za kudły po firmie, bo ufam mężowi.

              słodkie smile

              > I na wspólnych imprezach mąż potrafił panience pokazać, kto się dla niego liczy. A panna niec
              > hcący stała się obiektem kpin wśród pozostałych pracowników.

              tego nie zrozumiałam
            • samo_zdrowie Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 07.02.14, 11:32
              >Zresztą ja z tych co to naprawdę w
              > mężu zabujana na amen i często to podkreślam.

              A pisalas gdzies obok, ze gdyby zaczepnik wygladal jak Zakoscielny to bys sie zastanowila. Wiec?
            • wschod.ksiezyca Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 16.02.14, 22:06
              > Zresztą ja z tych co to naprawdę w
              > mężu zabujana na amen i często to podkreślam.

              Oczywiście wspomniałaś wcześniej, że gdyby adorant był ujmujący, jak Maciej Zakościelny to byś się zastanowiła big_grin
    • ashraf Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 16:27
      Napisalabym, ze nie zycze sobie dostawac takich smsow/maili. Kolejnego przeslalabym jego zonie.
    • lauren6 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 18:42
      Powiedz mu, że w takim razie chcesz się umówić z nim na dzikie seksy. Zapewne nagle zacznie Cię unikać.
      • glupia.suka Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 11:20
        lauren6 napisała:

        > Powiedz mu, że w takim razie chcesz się umówić z nim na dzikie seksy. Zapewne n
        > agle zacznie Cię unikać.

        Koniecznie odpisz z tel męża. Może gender zadziała big_grin
    • memphis90 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 20:00
      Daj adres Joli, to zrobi żonie pana młyn, a jemu samemu z d... jesień średniowiecza. Tylko swojego nie dawaj, bo do Ciebie też przyjdzie opier..lić.
    • jagienka75 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 20:04
      a nie możesz mu powiedzieć, spie...j?
      jeśli nie wiesz, co zrobić a masz w otoczeniu kogoś z "jajem" ( przyjaciółka/koleżanka), pogadaj z nią, podaj namiary na niego (num telefonu) i niech zadziała.
      przyjaciółka miała podobny problem. najpierw propozycje, potem, telefony/smsy. wkurzyła się i podała mi namiary na gościa.
      zaczęłam wydzwaniać i klepać do niego to samo, co on do niej, charcząc i wyjąć na przemian do telefonu. dureń się wystraszył, że jakaś psychiczna się przyczepiła i dał jej spokój.
      oczywiście myślał, że to ona jest taka walnięta. mnie facet nie zna w ogóle.

      kilka razy "interweniowałam' w taki sposób i zadziałało.
      • jagienka75 Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 04.12.13, 20:08
        a! dodam jeszcze, że dzwoniłam do gościa przez kilka dni i wciąż mówiłam mu , że już do niego idę/widzę go/stoję pod jego blokiem/stoję blisko niego i zaraz dam mu buzi...
        wygadywałam takie bzdury, że nie da się tego opisać, ale skoro jej pomogło, to chyba dobrzesmile
        no i ja przy okazji się powygłupiałam i pośmiałam.
        najlepsze były moje telefony/smsy do niego w srodku nocy, gdzie głosem prosto z piekieł pytałam go, co teraz robi i dlaczego nie jest ze mną.
      • samuraika Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 05.02.14, 10:36
        > a nie możesz mu powiedzieć, spie...j?

        no nie, bo córki siię kolegują big_grin
        • tygrysbobry Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 13.08.16, 02:14
          Już się nie kolegują, typ usunął konto na facebooku, ciekawe dlaczego...
          • issa-a Re: mąż koleżanki się do mnie dowala 13.08.16, 02:38
            >Już się nie kolegują, typ usunął konto na facebooku, ciekawe dlaczego...

            może dlatego, że to było 2 lata temu...?
            a ty ciagle żyjesz tym, że ktoś...kiedyś...coś tam...?
            o ile to w ogóle prawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka