Dodaj do ulubionych

Potrzebuję obiektywnej opinii

06.12.13, 11:35
W związku z tym, że targają mną emocje, mogę nie obiektywnie oceniać sytuację.
Cztery miesiące temu rozstałam się definitywnie z mężem. Przeszłam długą drogę zanim podjęłam decyzję o rozwodzie. Trwało to 1,5 roku. Przez ten czas mąż z przerwami miał romans z tą samą dziewczyną. Nie mógł się zdecydować, którą z nas bardziej kocha i z której zrezygnuje więc zrezygnowałam z męża ja. Nie oceniajcie dlaczego tak długo tkwiłam w tym trójkącie bo tego sama nie potrafię wyjaśnić. Do momentu podjęcia decyzji nasza 10-letnia córka nie miała pojęcia o problemach rodziców. Wspólnie powiedzielismy jej o rozwodzie i mąż wyprowadził się. Starsza córka, która jest dorosła i ma swoją rodzinę wiedziała dużo wcześniej o sytuacji. O naszych problemach nie wiedzieli również rodzice męża. Dowiedzieli się w tym samym czasie co młodsza córka. Nasze rozstanie przebiegło przyzwoicie bez kłótni. Ustaliliśmy wszelkie sprawy finansowe, kontakty z córką i każde poszło w swoją stronę. Problem stanowi rodzina męża, która od pamiętnego dnia kiedy obwieściliśmy informację o rozwodzie zerwałą ze mną i moimi dziećmi wszelkie kontakty. Nie będę mówić o rozczarowaniu i poczuciu krzywdy względem moich dzieci postawą babci, dziadka i brata męża z rodziną. Pomału układam nasze życie bez ich obecności choć to trudne.
W związku ze zbliżającymi się świętami i wigilią, którą od 25 lat spędzaliśmy również z rodziną męża emocję się natężają. Teściowa obarczyła całą winą mnie za rozpad naszego małżeństwa i nie dociera do niej nawet fakt, że jej syn mieszka z nową partnerką. Ona w to nie wierzy. Nie może porozmawiać z synem, ponieważ on od dnia, kiedy rozstaliśmu się nie odbiera od rodziców telefonów oraz przestał do nich przyjeżdżać. Mieszka teraz 80 km od nich.
I teraz sedno sprawy. Czy moje dzieci mają zabiegać o kontakty z rodziną taty skoro od tak długiego czasu dziadkowie nie wykonali nawet jednego telefonu do wnuków z pytaniem jak się mają, co u nich słychać. Czy mają odwiedzić dziadków w święta nie patrząc na ich stosunek?
Starsza córka ma ogromny żal zwłaszcza do babci, bo wcześniej babcia była bardzo częstym gościem u niej.
Jak wy uważacie co w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 11:39
      Olać ich. Nie zmusisz ich do zmiany myślenia.
    • mw144 Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 11:40
      Darowałabym sobie kontakty z rodziną męża. Jak się nie wyżyją na Tobie to na dzieciach - po co Wam to.
      • mamaoskarka18 Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 11:43
        A po co skoro Oni nie chcą, nie ma nic na siłę
        • pearlinee Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 11:46
          po pierwsze bardzo fajna i mądra z ciebie mama i człowiek, skoro mimo krzywdy i urazy jaką czujesz do byłych teściów, byłabyś skłonna dla dobra dzieci mimo wszystko zabiegać o kontakt. Jednak obawiam się że dzieci mogą przeżyć rozczarowanie i poczują się jeszcze bardziej odrzucone. Bo skoro dziadkowie teraz tak się zachowują, niewykluczone że w swięta również odstawią szopkę i nie zechcą nawet porozmawiać z dzieciakami. A wtedy będzie już dramat. Więc może jednak przeczekaj, może zmądrzeją.
    • eny79 Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 11:51
      Nie wiem co Ci doradzić, bo to naprawdę trudna sprawa. Ja sama miałabym poważny żal do teściowej za odrzucenie wnuczek.
      Chciałam tylko powiedzieć, że przykro mi, że życie Cię tak skopało.

      • mx3_sp może wstydzą się syna 06.12.13, 11:57
        czas pokarze jak wielkie jest ich ego, a jaka miłośc do wnuczki. Ty sobie odpuść.
      • kanga_roo Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:00
        odpuść. daj teściom czas na ogarnięcie sytuacji. wytłumacz dzieciom, że dla dziadków to też trudna sytuacja. wyślijcie dziadkom ładną kartkę i opłatek, i postarajcie się spędzić Święta tak, aby Wam było miło. i nie miejcie żalu. po co sobie dokładać negatywnych emocji.
        • elmira_k dziękuję kanga_roo:) 06.12.13, 12:06
          Zrobię właśnie tak wyślę kartkę z opłatkiem do dziadków i wujka smile
    • bri Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:07
      Dzieci bym nie narażała na kontakty z dziadkami o takim nastawieniu. Sama upewniłabym się tylko, że mają świadomość jak sytuacja wygląda naprawdę i że ja chętnie będę kontakt z nimi podtrzymywać - jeśli odwiedziny i powiedzenie tego wprost nie wchodzi w grę to napisałabym list przy okazji wysyłania życzeń na święta czy coś w tym stylu.
      • elmira_k Bri 06.12.13, 12:17
        4 miechy temu powiedziałam Teściom, że rozstajemy się my: ja i mąż, a nie rodziny, że zawsze mogą do nas przyjechać, że moje dzieci będą potrzebowały teraz wsparcia bo w pewnym sensie straciły ojca więc jak stracą do tego jeszcze innych członków rodziny to będzie to dla nas wszystkich bardzo bolesne. Wydawało mi się,że oni to rozumieli. Jednak miliłam się
        • bri Re: Bri 06.12.13, 12:19
          Jeśli była też mowa o tym czemu się rozstajecie to faktycznie nie pozostaje nic innego jak wysyłać im życzenia na święta plus ewentualnie fotki dzieciaków raz na jakiś czas.
          • elmira_k Re: Bri 06.12.13, 12:20
            oczywiście , że była
    • blond_suflerka Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:09
      Skoro ich własny syn zerwał z nimi kontakty to znaczy, że nie zaakceptowali oni jego decyzji. A przerzucanie odpowiedzialności na Ciebie znaczy z kolei, że wypierają prawdę. W takich warunkach kontakty z wnuczkami(szczegolnie młodszą) nie są najlepszym pomysłem.
      Może dziadkowie potrzebują więcej czasu, żeby zaakceptować prawdę? Na pewno nie ma sensu szukanie kontaktu na siłę. Młodsza córka nie powinna być narazona na jakieś nieprawdziwe wersje głoszone przez dziadków, ona i tak swoje musiała przejść. Teraz dobrze, żeby miala spokoj i stabilną sytuację a nie jakieś atrakcje od zaburzonych dorosłych.
    • jagoda56 Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:12
      Myślę, że potrzebują czasu, aby ochłonąć. Czas pokaże jakimi są ludźmi.
      • paul_ina Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:38
        Dokładnie tak.
        Do tego ta kartka z opłatkiem - super pomysł.
    • tonik777 Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 12:20
      Powinnaś porozmawiać z babcią Twoich dzieci i jeszcze raz powiedzieć jej, że rozwód to nie Twoja wina, tylko kochanki męża. Następnie dodać, że nie musi Ci wierzyć, ale w tym wszystkim jest jeszcze wnuczka, która tęskni za babcią. I teraz niech babcia sobie przemyśli wszystko i sama zdecyduje czy chce krzywdzić dziecko czy nie.
      • elmira_k tonik777 06.12.13, 12:31
        Rozwód to nie wina kochanki męża. To wolna kobieta bez zobowiązań ani wobec mnie ani wobec dzieci. Nasz rozwód to konsekwencja zachowania mojego męża, który wobec rodziny miał zobowiązania i odpowiedzialność. Rozwód to konsekwencja mojej decyzji bo dłużej nie miałam siły tego znosić
        • lady-z-gaga Re: tonik777 06.12.13, 16:25
          Gratuluję, że ciężkie chwile nie pozbawiły Cię rozsądku i pozostałaś kobietą z klasą.
          A tonik777 należy się medal z kartofla za głupotę.
    • gojdap Re: Potrzebuję obiektywnej opinii 06.12.13, 17:23
      Ja bym olała.
      Moja mama wyprowadziła się od ojca trzy lata temu ( o jakieś dwadzieścia za późno, moim zdaniem). Jego rodzinka, siostra, ojciec, moi kuzyni z dnia na dzień stali się naszymi wrogami, dzwonili, próbowali się spotkac, wmówić nam, że mama powinna wrócić. Ja zerwałam z nimi stosunki i nie żałuję. Moje siostry nie i do tej pory są atakowane pełnymi agresji SMSami, listami z pogróżkami. Żenada.
      Raz mnie ruszyło sumienie i zadzwoniłam do dziadka z okazji Dnia Dziadka z życzeniami- nawet nie wiedział, kto mówi. Powiedział, że takiej wnuczki nie ma. Od tamtej pory go nie widziałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka