Dodaj do ulubionych

Płacz za ścianą

08.12.13, 21:34
Od paru miesięcy za ścianą płacze dziecko. wiem jak to brzmi uncertain Sama mam dwoje i też płaczą i wrzeszczą. Ale to dziecko za ścianą zaczyna zazwyczaj płakać około 21szej i w tle słychać krzyki i prowokacje ojca tego dziecka. Przez prowokacje mam na myśli wyklinanie, obrażanie itp. Dziecko często też płacze w nocy a ma juz pewnie ze dwa latka. Wiem że dzieci i w tym wieku płaczą nocami, ale jakoś dziwnie ten płacz się zbiega z obecnością tego ojca w domu. Dobrze wiem kiedy jest w domu bo wtedy słychać wyzwiska, trzaskanie drzwiami i taki "niepokój". Czasem jak leże juz w łóżku to aż podskocze jak on za ścianą się wydrze. No i ten płacz.... aż się serce kraje...
To nie są ludzie z którymi da się rozmawiać. Znam ich z częstych zakrapianych imprez, a tego ojca z łobuzerstwa?
Co sądzicie? Zrobić "coś"? Czy się nie wtrącać?
Obserwuj wątek
    • majawrzosowa Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 21:47
      policja. jak nic sie nie dzieje to nic się nie stanie. a jak się dzieje to potrzebna natychmiastowa pomoc.
      oj, ludzie... kiedy zamierzasz się wtrącić? jak stanie się nieszczęście?
      wtedy w wywiadach z sąsiadami słychać zza drzwi "zatroskanych" sąsiadów. co to słyszeli, ale nie reagowali.
      • olewka100procent Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 21:51
        no przecież jest teraz głośna akcja, żeby zgłaszać anonimowo na infolinie, luknij w googla , numer był naklejany na autobusy miejskie bodajże w łodzi
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 21:53
        Ok. Ale mówie szczerze, że moje też potrafią wytworzyć mega decybele. Sądzisz że od razu policja?
        • lola211 Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 21:59
          A to?
          Przez prowokacje mam na myśli wyklinanie, obrażanie itp.
        • majawrzosowa Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:02
          moja też potrafi się wydrzeć że hohowink twierdzę wtedy, że okna sąsiadom pękają.
          czegoś nie łapię. piszesz, że sąsiad mocno awanturujący się. słyszysz wyzwiska, trzaskania, płacz dziecka. powtarzajacy się płacz dziecka. czego jeszcze potrzebujesz? widoku poobijanego malca?
          zgłoś i tyle. może jest wszystko w porządku. a może krzywdzony jest mały człowiek. jeśli to drugie "może" wchodzi w grę... wtedy każdy dzień zwłoki to narażanie dziecka na cierpienie. i tyle.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:05
            Chciałam zgłosic już dawno tylko po pierwsze mój chłop mówił zeby się nie wtrącać, bo jak tam jest ok to przy każdym głośniejszym kichnięciu u nas on też będą wzywać policję. Co jednaj nie jest zbyt komfortowe. A po drugie, tak się zastanawiam czy faktycznie na policję czy do MOPSu
            • iza232 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 11:03
              jak-nie-ja-to-kto napisała:

              > Chciałam zgłosic już dawno tylko po pierwsze mój chłop mówił zeby się nie wtrąc
              > ać, bo jak tam jest ok to przy każdym głośniejszym kichnięciu u nas on też będą
              > wzywać policję.

              A skąd oni niby mają wiedzieć, że to wy zgłosiliście? Dzwonisz na policję i prosisz o zachowanie twoich danych tylko do ich wiadomości i już. Wtedy oni informują tamtych, że mieli zgłoszenie, ale nie podają od kogo.
              • nevada_r Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 12:14
                A taka sytuacja: dziecko płacze i płacze. Nikt się nad nim nie znęca, nie krzyczy, nie bije - brzmi to tak, jakby je celowo olewali, żeby się "wypłakało" [bo uspokajają je po jakichś 15 minutach dopiero].

                I też nie wiem, co robić. uncertain To taka idiotyczna metoda wychowawcza, czy po prostu zdarzają się takie dzieci-darciuchy i jest normalne, że zrezygnowani rodzice czekają, aż wrzaskun się uspokoi, bo wiedzą, że nic innego nie działa?

                A w moim przypadku anonimowe zgłoszenie odpada, bo jestem jedynym sąsiadem, który może to dziecko w ogóle słyszeć.
                • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 12:21
                  I co powiesz? Że dziecko płacze a rodzice dopiero po 15 minutach uspakajają? Myślisz, że Twoje metody wychowawcze są lepsze?
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 16:21
                  O ja pierdziu, jak można przytaczać taką sytuację w kontekście sytuacji opisanej przez autorkę wątku uncertain
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 12:40
                Wiesz tak to bywa że czasem nie wiele osób dzieli "wspólną" ścianę.
      • lola211 Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 21:55
        I co policja zrobi? Wezwie rodziców? Zlozy wizyte? I co dalej?
    • gaga-sie Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:03
      Jak widzisz przesłanki, to zgłaszaj.
      Na moją sąsiadkę lokator z innej bramy ( mieszkają przez ścianę) nasłał policję. Jej córka przechodzi bunt 2 latka i zdarza jej się dość często wrzeszczeć po kilkanaście minut, lub dłużej. Nie chce się ubierać, albo upiera się,że wyjdzie w samych rajstopach itp. Niedługo urodzi się jej siostrzyczka, więc pojawił się dodatkowy czynnik stresu dla dziecka ( rozmawiałam z mamą, wiem, że mała ma z tym problem). Rodzina spokojna, dziewczynka przy obcych zawstydzona, w domu sobie odbija. Zresztą, jak ktoś ma trudny egzemplarz w rodzinie, to wie,że nie wszystkie dobre rady działają od ręki.
      Sąsiadka początkowo zdenerwowała się zgłoszeniem, ale w rozmowie doszłyśmy do wniosku,że w sumie to dobrze,ze ludzie są wyczuleni.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:07
        A ja sama na swoje dzieci powinnam zgłaszać trzy razy dziennie uncertain
        • olewka100procent Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:13
          no i to jest właśnie polska - ,, moje dziecko też wyje , nie wtrącaj się , i co policja zrobi " a później przyjedzie tvn uwaga i po sąsiadach będą dzwonić , czy nikt nie słyszał płaczu dziecka i czy mogliśmy temu zapobiec
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:16
            Ok. A jaką ja mam gwarancję że nie będą się mścić? Na nas i naszych dzieciach? Strach o własne dobro jest mniejszą wartością?
            • olewka100procent Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:18
              ale tam zgłaszasz anonimowo, bynajmniej tak mówili w TV
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:21
                To tak teoretycznie. Bo sąsiadów nie jest wielu. I drogą eliminacji można dojść do wielu wniosków. A ja się przyznam, że boje się konsekwencji jakie mogą nastąpić.
                • majawrzosowa Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:26
                  to po anielkę pytasz na forum, co robić??? nic nie rób.
                  anonimowo boisz się zgłosić a memoriały na forumie piszesz. nie rozumiem tego. i nie chcę zrozumieć.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:29
                    Ja po prostu nie chcę na polocję. Myślałam, że może jest jakaś dokształcona w temacie osoba i podpowie gdzie jeszcze mozna.
                    • c2h6 Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 23:33
                      jak-nie-ja-to-kto napisała:

                      > Ja po prostu nie chcę na polocję.

                      Troll albo badziew ludzki z ciebie.

                      > Myślałam, że może jest jakaś dokształcona w t
                      > emacie osoba i podpowie gdzie jeszcze mozna.

                      Na fejsie. Powinno ci wystarczyć.

                    • jolunia01 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 22:11
                      ak-nie-ja-to-kto napisała:

                      > Ja po prostu nie chcę na polocję.

                      Nie dziwię się. Mam doświadczenie w podobnej sprawie. Co z tego, że policja nie powiedziała mojemu sąsiadowi, kto zgłosił awanturę, jak i tak on widział, do czyich drzwi pukał dzielnicowy. Za rękę go nie złapałam, ale miałam już połamane kwiaty, podrapanie i obite drzwi wejściowe, a co się nasłuchałam inwektyw i gróźb, to moje, bo zanim zdążę wyjąć telefon, żeby nagrać, to już nie mam po co.
                      ______
                      Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
                • iza232 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 11:08
                  jak-nie-ja-to-kto napisała:

                  > To tak teoretycznie. Bo sąsiadów nie jest wielu. I drogą eliminacji można dojść
                  > do wielu wniosków. A ja się przyznam, że boje się konsekwencji jakie mogą nast
                  > ąpić.

                  Wiesz co. Powiem ci, że bajdy prawisz. Teoretycznie to oni mogą cię również podejrzewać o seks grupowy, o kanibalizm albo o znęcanie się nam muchami. Nie masz pojęcia co o tobie pomyślą inni ludzie wkoło. I miej to głęboko w nosie. Możesz uratować temu dziecku np. życie a na pewno zdrowie. A jak ci zrobi awanturę ten gościu, że doniosłaś, to się wyprzesz wszystkiego, pójdziesz do spowiedzi i się rozgrzeszysz wink
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 12:42
                    A on w między czasie może wielu innych szkód narobić. Wolę martwić się o bezpieczeństwo swoich dzieci. A zgłoszę do MOPSu.
                    • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 13:16
                      Nie słyszałam jeszcze, żeby czyjeś dziecko zostało zabite, zgwałcone czy "tylko" pobite bo było dzieckiem sąsiada, który zgłosił owego sąsiada na policję.
                      Niby co taki może zrobić Twojemu dziecku? Konkretnie? Uprowadzić? Zabić? Poćwiartować? Z zemsty zgwałcić w krzakach?
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 13:45
                        Moje dziecko bawi sie na podwórku i nie tak trudno "niechcący" strącić np. doniczke z parapetu na dziecko, lub porysować karoserię samochodu lub przebić opony. To tak na szybko. A co jeszcze może przyjść do głowy????
                        • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 15:48
                          Z samochodem się zgadzam, ale przecież nie będą ryzykowali "uszkodzenia" dziecka na Boga. Nie przesadzaj.
                        • ella_nl Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 20:06
                          jak-nie-ja-to-kto napisała:

                          > Moje dziecko bawi sie na podwórku i nie tak trudno "niechcący" strącić np. doni
                          > czke z parapetu na dziecko, lub porysować karoserię samochodu lub przebić opony
                          > . To tak na szybko. A co jeszcze może przyjść do głowy????
                          OJP.
                          Po co zakładałaś ten post?
                        • m_incubo Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 20:27
                          Tobie na głowę chyba też ktoś zrzucił niechcący doniczkę, prawda? Nic nie rób i nigdzie nie dzwoń, ale poradź się może jeszcze na kobiecie, małym dziecku i savoir-vivre, żeby mieć całkowitą pewność.
              • c2h6 Przynajmniej!! 08.12.13, 23:26
                olewka100procent napisała:

                > ale tam zgłaszasz anonimowo, bynajmniej tak mówili w TV

                Rwa mać PRZYNAJMNIEJ!
                Przynajmniej tak mówili!
                Przynajmniej!
                • annajustyna Re: Przynajmniej!! 09.12.13, 12:36
                  Widac forumowicz szedl bez most przez czapki. A do autorki watku: ja bym jednak anonimowo na policje zadzwonila i to w trymiga!
                • ella_nl Re: Przynajmniej!! 09.12.13, 20:08
                  c2h6 napisała:

                  > olewka100procent napisała:
                  >
                  > > ale tam zgłaszasz anonimowo, bynajmniej tak mówili w TV
                  >
                  > Rwa mać PRZYNAJMNIEJ!
                  > Przynajmniej tak mówili!
                  > Przynajmniej!
                  big_grinbig_grinbig_grin
    • rosapulchra-0 Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:28
      Czekasz na głuchy dźwięk uderzającego dwuletniego ciałka o ścianę i ciszę?
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:30
        Tak masz rację uncertain
        • niutaki Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 22:54
          Ja pi..... no szlag mnie trafia, jak takie rozwazania widze, nie rob nic, olej to, jak cos sie dziecku stanie to na luzie spojrzysz sobie w oczy?
          • olewka100procent Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 23:02
            ale co możesz zrobić , zgłosić to gdzieś innego wariantu nie ma. Przecież osobiście tam nie pójdziesz , a do tego są właśnie takie instytucje jak mops, policja i ewentualnie jakieś fundacje
            • olewka100procent Re: Płacz za ścianą 08.12.13, 23:05
              www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 07:26
              Jakieś.

              No właśnie pytam jakie.
              • rosapulchra-0 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 13:12
                Ale po co ci fundacje?? Szukasz kolejnej wymówki, żeby nic w sprawie tego dziecka nie zrobić?
                Nie wystarczy po prostu zadzwonić na policję albo do MOPS-u, tylko fundacji teraz szukać??

                OJP, taka z ciebie egoistka, że tylko myślisz o sobie, a nie o cudzej krzywdzie, która się za ścianą dzieje?? Ale gardłować na forum Waśniewskiej czy innych beczkach to jak najgłośniej, ale żeby zrobić coś konkretnego, to.. lepiej się nie wtrącać, bo to nie nasza sprawa.. sciana sciana sciana
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 13:47
                  >
                  > OJP, taka z ciebie egoistka, że tylko myślisz o sobie, a nie o cudzej krzywdzie
                  > , która się za ścianą dzieje?? Ale gardłować na forum Waśniewskiej czy innych b
                  > eczkach to jak najgłośniej, ale żeby zrobić coś konkretnego, to..

                  Masz rację uncertain
                  • rosapulchra-0 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 14:36
                    I co?
                    Poprzestaniesz na robieniu głupich min na forum?
        • gazdzinazdaleka Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 14:28
          Kup sobie zatyczki do uszu. To chciałaś usłyszeć?
        • m_incubo Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 20:28
          Jak-nie-ty-to-kto powinien zareagować?
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 21:06
            Może matka dziecka? lub babcia? lub 16sto letnia siostra, które razem z ojcem i dzieckiem mieszkają?
    • czarne_porzeczki Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 07:17
      chyba żartujesz?
      oczywiście policja, rozmowa z dzielnicowym.

      nikt się nie zainteresował, że moje dziecko płacze, a bardzo boleśnie ząbkuje, więc. - i ja już sobie imaginuję, że spadłam ze stołka/rąbnęłam się w głowę/miałam udar czy inny zawał serca, dziecko płacze, a nikt nic.

      a tu masz ewidentną przemoc.
      dziwię się, że się zastanawiasz.
      • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 12:24
        Bo większość ludzi jest rozsądna i wie, że malutkie dzieci często płaczą, co nie oznacza, że tam jest przemoc.
        Teraz tak pytlujesz, ale gdyby do Ciebie sąsiedzi regularnie wzywali policję za każdym jednym dłuższym płaczem dzieckiem sama pierwsza byś się oburzała - "Co za ludzie, nie wiedzą, że niemowlęta płaczą...".
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 16:25
          Racja. Ale jednak jeśli płaczowi dziecka wtóruje ryk dorosłego, który w dodatku nie przebiera w słowach, to można jednak założyć - że jednak nie jest to zwykły płacz.
          • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 16:29
            Nie przebieranie w słowach nie jest karalne.
            • jowita771 Re: Płacz za ścianą 10.12.13, 09:52
              Więc jeśli przyjdzie policja i okaże się, że dziecko sobie płacze, bo ząbkuje, a pan sobie tylko nie przebiera w słowach i nijaka krzywda się dziecku nie dzieje, to panu za samo nieprzebieranie w słowach nic nie grozi.
              • gazeta_mi_placi Re: Płacz za ścianą 10.12.13, 10:40
                A w tym samym czasie w mieszkaniu gdzie faktycznie potrzebna jest interwencja zięć zabija siekierą teściową, policja wezwana, ale nie ma na tyle patroli i obecnie policja siedzi bezproduktywnie u rodziców dziecka, które śmie ząbkować.
                • arista80 Re: Płacz za ścianą 10.12.13, 10:49
                  Moja 3 latka regularnie co wieczór i często rano drze buzię tylko dlatego, że najpierw nie włożyć piżamy a potem bo nie chce jej zdjąć. Tylko dzięki Bogu ja mam normalnych sąsiadów, którzy zamiast nasyłać na mnie policję, wesprą na drugi dzień dobry słowem, żebym się nie martwiła bo to normalka, małe dziecko, miewa humorki itd....
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Płacz za ścianą 11.12.13, 12:50
                    Uhm, a czy jak twoje dziecko płacze, to też się na nie wydzierasz używając przekleństw? Bo wiesz, tutaj jest mowa nie tyle o płaczu dziecka, co o tym, jakie podejście wychowawcze ma jego ojciec i tego, że dziecko płacze w zasadzie tylko, kiedy on jest w domu i roztacza nad nim swoją "opiekę".
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Płacz za ścianą 11.12.13, 12:43
              No, w sumie to jest karalne - w miejscu publicznym możesz dostać mandat za bluzganie. Tutaj jest oczywiście mowa o używaniu łaciny w warunkach domowych, ale... jak sąsiedzi drą japę i się wyzywają, to jak najbardziej można zadzwonić na policję za zakłócanie miru domowego i tutaj też można wezwać policję - chociażby z tego powodu. A poza tym wydzieranie się na małe dziecko, używając słów spod budki z piwem nie jest normalne, o ile w przypadku robiących awantury sąsiadów-żuli można się wkurzać tylko na hałas jaki robią, to w tym wypadku dochodzi jeszcze obawa, o to czy dziecku nie dzieje się krzywda, skoro krewki tatuś nie panuje nad słownictwem w stosunku do małego dziecka, to możliwe, że nad rękami też nie panuje...
    • sandra1301 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 08:17
      Powiadom policję, albo przynajmniej jakiś MOPS !!!!!!!!
      Ja mam ostatnio wyostrzony słuch na takie historie, po tym jak się nasłuchałam w tv o tych wszystkjch tragediach.
      Dzwoń, niech sprawdzą, nawet jeśli to nic takiego to po wizycie policji facet będzie sie miał na baczności bardziej
    • ziarenko-piasku Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 08:29
      Zgłoś anonimowo...my mieliśmy kiedyś taka akcję w klatce - 8 lat temu. Ostatecznie kolega napisał anonimowo do naszego komisariatu - przybyli natychmiast. Przesłuchali wszystkich sąsiadów.
      Z tym, ze tu chodziło od starsze dziecko, ok 7 letnie...
    • mamma_2012 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 08:33
      Nie, nie zgłaszaj, poczekaj jak awantury i płacz dziecka nagle ucichna na kilka tygodni, a rodzice powiedzą, ze byl chorowity, wiec go do babci na wieś wywieźli...na dluuuugouncertain

      Kurcze, jesli czujesz, ze cos jest nie tak, to zgłoś. Policja, MOPS, czy gdziekolwiek. Jesli rodzice nie maja nic do ukrycia, przeżyja, jesli cos jest nie tak moze, zmienia postępowanie, kiedy poczują sie na cenzurowanym.
    • aganiok32 Re: Płacz za ścianą 09.12.13, 10:56
      Zgłoś, koniecznie! Naprawdę nie jest Ci żal tego dziecka, które ewidentnie bardzo cierpi???????
    • jak-nie-ja-to-kto No to zadzwoniłam 09.12.13, 13:50
      i usłyszałam od pani w MOPSie żebym przyszła na rozmowę. Powiedziałam że nie bo nie mam ani czasu ani chęci. To pani poprosiła o moje dane, żeby ona mogła do mnie przyjść. Odmówiłam, powołując się na moją anonimowość. Podałam adres tamtego mieszkania. Ale pani stwierdziła że chyba żartuję. Bo nie chcę podać danych i może to być głupi dowcip.
      • mamma_2012 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 14:37
        Napisz maila do Mopsu lub wyślij list polecony, zadzwoń na komisariat, powiedz, ze chcesz pozostać anonimowa i dlaczego.
        Jak awantury są bardzo głośne to może nagraj jeśli się da.
        Nie zniechęcaj się, zrób co się da, tak, żebyś miała czyste sumienie, nie dla ludzi na forum, ale jeśli coś się stanie, żebyś bez wstydu mogła patrzeć w lustro.
      • rosapulchra-0 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 14:45
        I co? Czujesz się w pełni usprawiedliwiona?
        OJP, no nie mam słów. Nieraz interweniowałam w różnych sprawach i dzwoniłam po policję czy zgłaszałam do MOPSu różne sprawy. Dotyczyły one sąsiadów również. Jakoś nie trzęsłam gaciami, że będą się na mnie mścić, zawsze podawałam swoje dane. Po prostu wiedziałam, że to mój obowiązek, bo komuś dzieje się lub może się dziać krzywda. Cholera, tak trudno ci zrozumieć, że dziecko jest bezbronne i potrzebuje twojej pomocy? Zadzwoń tam jeszcze raz i ochrzań z góry do dołu babsztyla, że albo się zajmie sprawą, albo zgłosisz to do tvn24, jak to MOPS opiekuje się potrzebującymi. Podnieś babie ciśnienie! Niech ruszy dpsko zza biurka i sprawdzi, co się w tej rodzinie dzieje.
        Zadzwoń na policję, skorzystaj z prawa do anonimowości, opowiedz o rozmowie z MOPSem, powiedz, że boisz się sąsiadów, więc zgłaszasz telefonicznie, ale słyszysz płacz dziecka za ścianą codziennie plus wyzwiska i trzaskanie drzwiami i raczej to nie jest przeciągu wina.
        • amy.28 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 15:23
          Autorko jesli nie zadzwonisz na policje dzis najdalej jutro, ja zadzwonie, przekaze twoj numer ip aby zlokalizowali ciebie i twoj blok i poprosze o interewncje u rodziny dwuletniego chlopca z twojego bloku. I mowie w 100% powaznie. Pamietaj ze nie jestes anonimowa a ja nie bdde sie tu produkowac i przemawiac ci do rozumu tylko bede probowala zrobic z ta wiedza jaka mam to co powinien kazdy zrobic.
          • gazeta_mi_placi Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 15:46
            To będzie ciężkie/trudne, choć nie mówię, że niemożliwe.
            Przede wszystkim wyrazić na to zgodę musi prokuratora, a to trochę trwa.
            Po drugie może korzystać z internetu z pracy gdzie jest wiele stanowisk.
            Zatem - "Nie strasz, nie strasz bo się z...sasz" tongue_out
            • rosapulchra-0 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 15:50
              A ty, gazeciarzu, nie bądź taki pewien siebie, są sytuacje, gdzie działa się szybko i procedury są znacznie skrócone. A w tym przypadku wiadomo, że lepiej dmuchać na zimne, oby nie trupie..
              • gazeta_mi_placi Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 15:54
                Jasne, różnych zboczeńców nie mogą namierzyć, mimo że tam wchodzi w grę faktyczne przestępstwo, a będą się bawić w ustalanie IP jakiejś forumki, o której nawet nie wiadomo czy faktycznie istnieje, na forum gdzie często troll trollem pogania.
                • amy.28 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 17:30
                  Gazeciarz zaden problem. Juz raz tak zrobilam na innym forum. Policja znalazla ip w pracy, w pracy bylo 8 stanowisk z internetem i szybko babke ja namierzyli. Trollowala ale policja uwazala ze lepiej namierzyc 3 troli niz raz zadzialac za pozno, zreszta znam kilku ludzi z policji takie rzeczy jak ip to zaden problem. No
                  chyba ze autorka troluje to prosze napisz oszczedzisz wszystkim fatygi.
                  • gazeta_mi_placi Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 17:33
                    Ok, ale powiedz poniosła jakieś konsekwencje? Bo sam trolling nie jest karalny.
                    Swoją drogą baba chyba potem miała obciach w pracy? big_grin
                    A co to było?
                    • mamma_2012 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 19:02
                      Ale nie chodzi, aby ona poniosła konsekwencje, tylko, zeby ktos pomógł dziecku, jesli jest taka potrzeba.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:03
                        Jeśli jest potrzebna. Dokładnie.
                        • rosapulchra-0 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:08
                          jak-nie-ja-to-kto napisała:

                          > Jeśli jest potrzebna. Dokładnie.

                          Teraz będziesz się głupio wycofywać z tego, co wcześniej napisałaś? suspicious
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:10
                            I po co robisz te miny? Napisałam juz wszystko. Zadzwonie i zdać Ci relację?
                    • amy.28 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 19:37
                      W pracy nie wiem (przypuszczam ze nie no bo za co, moze za suedzenie na necie zamiast pracowania ale to raczej piwod do ochrzanuenis u tyle) a od policji nie, tak jak napisales, net to net i trolowac i pisac bzdury kazdy moze. To nie jest karalne.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:05

                        moze za suedzenie na necie z
                        > amiast pracowania ale to raczej piwod do ochrzanuenis u tyle

                        Co miałaś przez to na myśli?
      • melancho_lia Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 17:41
        No to opad rąk i cycków.
        Kobieto, wolisz, żeby dziecku się coś stało? Bo Ty się boisz niewiadomo0czego.
        I co zadzwoniłaś, nic z tego nie wynikło bo się trzęsiesz i jesteś rozgrzeszona. Jak coś się stanie powiesz "zgłaszałam, ale nikt nic nie zrobił"

        Kurka laski weźcie namierzcie ją jakoś i ten blok. Bo ona doopy nie ruszy.
        Ja parę razy wzywałam policję. Było trzeba to wzywałam. Nie wnikałam co mi hipotetycznie może zrobić Iksiński jak się dowie że to ja.
        • amy.28 Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 19:41
          Ja tak jak napisalam zglosze na policje link do posta i ja namierza po ip. W watku jest podane tyle informacji o dziecku i rodzinie i tych zaleznosciach ze ja namierza raz dwa tylko czekam czy sie przyzna ze troluje, albo ze sama zadzwonila. Wole zeby sams zadzwonila bo pojdzie szybciej i ms szanse na anonimowosc tak jak chciala. Ja jej tego nie zagwarantuje co policja powie sasisdowi jak tam przyjdzie bo zglosze jsko osoba z zewnatrz.
        • ella_nl Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 19:46
          Ja też kiedyś zadzwoniłam i podałam swoje dane (mąż katował żonę).
          Jak nie ty.... - jesteś naprawdę beznadziejna, Najlepiej założyć wątek ale tak naprawdę nie wiele cię to dziecko obchodzi.
          Żenada.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:13
            Po pierwsze dzwoniłam do MOPS, a po drugie tak jak napisałam, jak usłyszę to dziś lub jutro to zadzwonie na policję.
            Może potrzebowałam zjebki, żeby faktycznie coś zrobić.
            Dzięki
        • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:09
          Jak w moim przypadku było realne zagrożenie to też wzywałam. I policji się nie boję wezwać.
          Jak się dziś zacznie to zadzwonie. Ale najpierw nagram odgłosy.
          • ella_nl Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:13
            Wycofujesz się.
            Kłamałaś - nie ma żadnego dziecka za ścianą co?
          • melancho_lia Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:14
            Szkoda, ze aż tyle ci zajęło dojrzewanie do takiej decyzji.
            Obyś zadzwoniła. Nie stchórz znowu...
      • kadfael Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:54
        I dlaczego kłamiesz? Żeby się usprawiedliwić przed anonimowym forum, bo parę osób napisało, co o Tobie myśli? MOPS w takich wypadkach sprawdza nawet anonimowe doniesienia. Wiem to na pewno - bo wiem o paru takich przypadkach tj. anonimowych zgłoszeń - dotyczyły nie tylko sytuacji krzywdy dziejącej sie dziecku, ale też np. trudnej sytuacji kogoś.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: No to zadzwoniłam 09.12.13, 21:58
          No właśnie...... uncertain
    • anorektycznazdzira Re: Płacz za ścianą 10.12.13, 06:54
      i co, zrobiłaś "coś"?
      • mx3_sp wierutne bzdury 10.12.13, 08:33
        każda państwowa instytucja, tym bardziej społeczna nie ma prawa zignorować żadnego doniesienie, w tym anonimowego, nie ma prawa również wymagać danych informatora. Zobligowana jest do sprawdzenia sytuacji bez zbędnej zwłoki. Tym bardziej jeśli chodzi o dziecko. Skarbówka i Mopsy działają najszybciej. Są pracownicy terenowi i oni się zajmują tylko wywiadem. Zapędziłaś się w kłamstwie.
        • gazeta_mi_placi Re: wierutne bzdury 10.12.13, 10:44
          Niekoniecznie, miałam kiedyś pewne zajęcia prowadzone z Panem, który opowiadał, że mieszka w nieciekawej okolicy (Nowa Huta) i często mu się zdarza dzwonić po policję czy nawet pogotowie.
          Krytykował policję, że często nie chcą właśnie interweniować bez podania danych osobowych, a nie każdy wie, że mają obowiązek przyjąć także zgłoszenie anonimowe.
          On robi tak (i na przyszłość poradził nam tak robić jakbyśmy z różnych względów nie chcieli podawać danych osobowych) - dzwoni i mówi, że sytuacja taka a taka, tutaj a tutaj, przyjmujący zgłoszenie żąda podania jego imienia i nazwiska, a on na to: "Nie mam takiego obowiązku, ja informuję, że taka a taka sytuacja ma miejsce tu i tutaj, a co Wy z tym zrobicie Wasza sprawa" i trzask słuchawką.
          Podobno działa.
          • ella_nl Re:I co? Zrobiłaś coś? 11.12.13, 18:19
            N/T.
    • rosapulchra-0 Pytam w tym wątku: co zrobiłaś 19.12.13, 12:52
      w sprawie tego płaczącego dziecka za ścianą? Zadzwoniłaś po policję? Czy może nadal wolisz słuchać, jak to dziecko płacze za ścianą, a tatuś je przeklina i trzaska drzwiami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka