Od paru miesięcy za ścianą płacze dziecko. wiem jak to brzmi

Sama mam dwoje i też płaczą i wrzeszczą. Ale to dziecko za ścianą zaczyna zazwyczaj płakać około 21szej i w tle słychać krzyki i prowokacje ojca tego dziecka. Przez prowokacje mam na myśli wyklinanie, obrażanie itp. Dziecko często też płacze w nocy a ma juz pewnie ze dwa latka. Wiem że dzieci i w tym wieku płaczą nocami, ale jakoś dziwnie ten płacz się zbiega z obecnością tego ojca w domu. Dobrze wiem kiedy jest w domu bo wtedy słychać wyzwiska, trzaskanie drzwiami i taki "niepokój". Czasem jak leże juz w łóżku to aż podskocze jak on za ścianą się wydrze. No i ten płacz.... aż się serce kraje...
To nie są ludzie z którymi da się rozmawiać. Znam ich z częstych zakrapianych imprez, a tego ojca z łobuzerstwa?
Co sądzicie? Zrobić "coś"? Czy się nie wtrącać?